Rezerwy: Sytuacja zdrowotna. Urazy Nagya i Warchoła

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

13-09-2020 / 20:00

(akt. 13-09-2020 / 21:59)

Drugi zespół Legii Warszawa ma za sobą sześć meczów o stawkę w tym sezonie. W niedzielę (13.09) stołeczny klub zremisował 1:1 z Błonianką Błonie. W kadrze zabrakło kilku zawodników. Więcej o ich sytuacji napisaliśmy poniżej.

W spotkaniu z Błonianką Błonie (1:1) nie zagrał m.in. Damian Warchoł. Napastnik Legii naderwał mięsień brzuchaty łydki. Uraz odnowił mu się w spotkaniu z Pelikanem w Łowiczu (1:2). Trudno jeszcze powiedzieć, jak długo będzie pauzował 25-latek, który ma na koncie cztery gole w tym sezonie, w rezerwach.

W kadrze na niedzielny mecz zabrakło także Dominika Nagya i Lionnela Negou. Węgier wrócił do Legii z kontuzją łydki, której nabawił się w połowie czerwca na wypożyczeniu w Panathinaikosie Ateny. Ale w ostatnich dniach – po dwóch mocniejszych treningach rezerw - uraz ponownie dał o sobie znać. Zawodnik nie trenuje z drużyną od czwartku i aktualnie pracuje indywidualnie. Niedawno został zgłoszony do rozgrywek III ligi. Z drugiej strony, skrzydłowy wciąż - wraz z menedżerem - poszukuje nowego klubu. Jeżeli nie uda się to w tym oknie transferowym, to wtedy w rezerwie pozostaje mu gra w drugiej drużynie Legii.

Jeżeli chodzi o 22-letniego Negou – zawodnik przyzwoicie prezentuje się podczas zajęć, ale nie jest jeszcze brany pod uwagę na mecze, ze względu na kwestie formalne. Przypomnijmy, że Kameruńczyk trafił do Legii na początku września. Podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. W poprzednim sezonie strzelił 6 goli w 27 meczach w Estorilu Praia (drużyna do lat 23).

Sztab szkoleniowy nie mógł skorzystać ostatnio również z Kacpra Skibickiego i Filipa Sobieckiego. Pierwszy z nich wraca do formy po kontuzji więzadła w kostce, natomiast drugi narzekał na uraz mięśnia dwugłowego uda.

Komentarze (28)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podpułkownik
  • 0 / 0
W Legii Dominik juz sobie pewne nie pogra.
Nie ma żadnych motywacji występowania w rezerwach.
Więc po co się wysilać...
Ciągle leczenie kontuzji to dla niego najlepsze usprawiedliwienie kompletnego braku zainteresowania klubem.
Trochę to swiniowate ale skuteczne.
Aha, a wiec Nagy po powrocie bedzie leczyl lydke do konca kontraktu...
Czyżby Nagy szedł w ślady Obradovicia? Tam gdzie jest mistrz jest i uczeń :)
Jest na to bardzo duża szansa. Albo znajdzie klub na co da małe szans6. Albo pójdzie w kontuzję i przeczeka do zimy. I wtedy rozwiążą kontrakt za porozumieniem stron. A miał być drugi Duda.
Już zapomniałem, że Nagy w ogóle jest jeszcze w Legii..
Generał dywizji
  • 0 / 0
Kurcze, Sobiecki chyba dopiero co wyleczył jakiś uraz,a tu znów coś się przyplątało.
Pułkownik
  • 2 / 0
Szkoda myślałem że ktoś się skusi na Dominika
Najwyżej jakaś Dominika :)
Po ostatnim sezonie to chyba tylko desperat.
A co z Łakomym?
Podporucznik
  • 3 / 3
Nagy symulant
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Skończy się że oddadzą go za darmo
Tego wiedzieć na pewno nie możemy.
Generał brygady
  • 2 / 0
Pewne są tylko podatki i śmierć.
A nawet śmierć i podatki, bo chyba w tej kolejności to funkcjonuje :-) Także nie szarżowałbym z oskarżeniami, mógł sobie coś zrobić.
Podporucznik
  • 3 / 1
Mógł nie mógł, raczej wątpię że chce mu się w rezerwach grać. W końcu za coś został tam odesłany, więc ciężko nie mieć podejrzeń. Przestał mnie już obchodzić ten gość.
Podporucznik
  • 4 / 1
Słowo które idealnie pasuje do Nagyego to leser. Poszło 1,2 mln euro na niego, miał być następcą Dudy i faktycznie na początku dawał radę. Z czasem zaczął prezentować się coraz gorzej. Nie jedyny to zawodnik Legii który wraz z upływem czasu prezentuje się gorzej (Remy, Gvilia). Karbownika też można by wymienic, ale w jego przypadku moim zdaniem ewidentnie chodzi o złą pozycję na boisku, czego Vuko udaje że nie widzi.
remy gral bardzo przyzwoicie.
tzn. nie bylo takich meczow gdzie remy nawalil jakos mocno
Były, np z Pogonią w 1 kolejce 19/20, zawalił przy obydwu golach.
Generał dywizji
  • 4 / 1
Oczywiście, że tak. Kasiorka na konto wpływa, szans na grę w jedynce nie ma, więc sobie olewa.
Marszałek Polski
  • 5 / 1
Szkoda Warchoła. Oby szybko wrócił
Plutonowy
  • 2 / 3
Ja liczyłem, że Nagy już znalazł sobie klub i dlatego dzisiaj nie grał, a tu kontuzja się odnowiła. Ciekawe w takim razie czy zmieni klub w tym okienku czy już do końca kontraktu będzie siedział w drugiej drużynie. Z drugiej strony szkoda, że nie umie się dogadać z Vuko, bo skrzydłowy z jego umiejętnościami by się przydał w pierwszej drużynie.
Nie umie się dogadać z Vuko? Przecież trener odesłał go do rezerw jako zawodnika niepożądanego w klubie, więc o co miał się dogadywać?
Plutonowy
  • 2 / 1
Chodziło mi o to, że w tym momencie z typowych skrzydłowych został nam tylko Wszołek i ewentualnie Cholewiak. Vukovic w takiej sytuacji mógłby spróbować przetłumaczyć Nagyemu, żeby do 5 października skupił się tylko na piłce bez żadnych imprez i wrócił do formy to uda mu się jeszcze zmienić klub jak zagra parę dobrych meczów. Może to brzmi głupio, ale jednak trochę lepiej niż trzymać przez rok zawodnika w rezerwach i nie dość, że nic na nim nie zarobić to jeszcze wypłacić mu cały kontrakt. Nie orientuję się ile Nagy zarabia, ale na pewno nie są to małe kwoty.
Sierżant
  • 3 / 0
Nagy to nie może dogadać się z żadnym treberem jak ma się pusto w głowie to trudno.
Plutonowy
  • 0 / 2
KaroLLL generalnie się z tobą zgadzam, ale jednak trzeba przyznać, że przydałby nam się skrzydłowym w takiej formie w jakiej był Nagy za Sa Pinto.
zielu nie masz racji. Nagy miał formę tylko w rundzie wiosennej za Magiery. Wtedy dostosował się do wymagań Vadisa Odjida-Ofoe. I miał chyba rundę życia. Następnie to już tylko zjazd.