Byli legioniści. Debiuty Karbownika i Gwilii

Logo Legia.Net

Jakub Waliszewski

Źródło: Twitter, Instagram

16-09-2021 / 09:00

(akt. 15-09-2021 / 23:43)

Michał Karbownik i Walerian Gwilia zadebiutowali w nowych zespołach, Arkadiusz Malarz zakończył karierę piłkarską, a Carlitos strzelił dwa gole dla Panathinaikosu. Co słychać u byłych zawodników Legii?

Debiuty Karbownika i Gwilii

Michał Karbownik zadebiutował w barwach Olympiakosu. 20-latek znalazł się w pierwszym składzie mistrzów Grecji na spotkanie przeciwko Atromitosowi (0:0). "Karbo" rozpoczął mecz na prawej obronie i zaliczył dobry występ. Został zmieniony w 69. minucie przez Athanasiosa Androutsosa.

Swój pierwszy mecz w nowym zespole zagrał także Walerian Gwilia. Gruzin zagrał całe spotkanie przeciwko Lechowi Poznań (2:2). - Dobry występ zespołu! Szkoda, że nie udało nam się zdobyć 3 punktów, ale wszystko przed nami! Jestem zadowolony z mojego debiutu w Rakowie Częstochowa. - napisał na swoim Instagramie.

Malarz zakończył karierę

Arkadiusz Malarz pinformował o zakończeniu kariery piłkarskiej. 41-latek występował ostatnio w barwach ŁKS-u Łódź . W swojej karierze zdobył trzy Mistrzostwa Polski i tyle samo razy sięgał po Puchar Polski. W barwach Legii wystąpił także w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. - Kocham piłkę nożną, ale większa od tej miłości jest miłość do rodziny. Czas już w tym domu zostać. Przez te lata mojej kariery były upadki i wzloty, ale najważniejsze zawsze było to, ze parłem do przodu, że nigdy się nie poddałem. Z tego cieszę się najbardziej. Dziękuję Mojej Rodzinie, wszystkim moim Trenerom, dziękuję zawodnikom, przyjaciołom z szatni i Wam, Kibice, za to że byliście ze mną nie tylko jak było dobrze, ale też jak było źle, czasem fatalnie. Pozdrawiam Was serdecznie! Trzymajcie się. Czas na nowy etap - napisał na swoim Twitterze.

Dublet Carlitosa

Carlitos udanie rozpoczął nowy sezon w greckiej Super League. W wygranym 4:0 meczu z Apollonem Smyrnis strzelił 2 gole. W pierwszej sytuacji świetnie wykorzystał podanie Juankara z lewej strony boiska, natomiast przy drugiej bramce zachował stoicki spokój w sytuacji sam na sam, minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki. Kropkę nad "i" postawił w 83. minucie Sotirios Alexandropoulos. Carlitos podał do 19-letniego Greka, który przebiegł z piłką kilka metrów i pokonał bramkarza po znakomitym uderzeniu z dystansu.

Asysta Bereszyńskiego

W 3. kolejce włoskiej Serie A Sampdoria zremisowała z Interem 2:2. Asystę przy drugim golu dla Blucerchiati miał Bartosz Bereszyński. "Bereś" efektownym zwodem minął Hakana Calhanoglu, a następnie dośrodkował z lewej nogi do nabiegającego Tomasso Augello, który trafił do siatki po mocnym strzale pod poprzeczkę.

Pasquato piłkarzem AC Trento

Cristian Pasquato został nowym zawodnikiem występującego na co dzień w 3. lidze włoskiej AC Trento. 32-latek występował poprzednio w AS Gubbio, dla którego zagrał 32 spotkania, strzelił 3 gole i miał 6 asyst. Kontrakt Pasquato z nowym klubem będzie obowiązywał do końca czerwca przyszłego roku.

Wygrana Larnaki z Omonią

Prowadzona przez Henninga Berga Omonia Nikozja przegrała z AEK Larnaka 1:2. Wynik spotkania otworzył na początku drugiej połowy Iwan Triczkowski. Macedończyk pewnie wykorzystał rzut karny i strzelił swojego 105. gola w barwach "Wojowników". W 74. minucie prowadzenie podwyższył Matt Derbyshire, a Omonia zdołała odpowiedzieć tylko jednym trafieniem i finalnie przegrała swój pierwszy mecz ligowy w sezonie 2021/2022.

Honorowe trafienie

W meczu 20. kolejki ligi kazachskiej Kajrat Ałmaty przegrał na wyjeździe z Ordabasy 1:2. Jedyną bramkę dla mistrzów Kazachstanu zdobył Jose Kante. W 72. minucie sfaulowany w polu karnym został Artur Szuszenaczew i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Kante i z dużym spokojem zamienił karnego na gola. Dla 30-latka był to 9. gol w lidze.

Gol Nikolicia

Nemanja Nikolić trafił do siatki w zremisowanym przez Fehervar FC 2:2 meczu z Mezokovesd Zsory. Loic Nego zgrał piłkę klatką piersiową do węgierskiego napastnika, który techniczym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Gol i asysta Szwocha

Wisła Płock przegrała w 7. kolejce PKO Ekstraklasy z Górnikiem Łęczna pomimo dwubramkowego prowadzenia. Piłkarze Macieja Bartosza strzelili pierwszego gola w 14. minucie. Mateusz Szwoch zgrał piłkę głową przed pole karne, tam dopadł do niej Damian Rasak i płaskim strzałem umieścił piłkę bramce. Problemy "Naficarzy" zaczeły się po tym, jak na początku drugiej połowy prowadzenie drużyny z Płocka podwyższył Szwoch. Piłkarze Górnika odważniej zaatakowali, czego efektem były dwa gole Bartosza Śpiączki. 30-latek potrzebował na to zaledwie cztery minuty. W doliczonym czasie gry bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Marcel Wędrychowski, dzięki czemu zespół z Łęcznej wygrał pierwszy mecz w tym sezonie.

e>

Komentarze (22)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podporucznik
  • 1 / 0
No prosze Carlitos sypie bramy dla Panathinaikosu a u nad był za słaby. Kulenović był lepszy. Jasne on wtedy nie był w najwyższej formie. Ale taką się zdobywa przez granie i on zawsze mógł przesądzić o wyniku, a konkurencję w drużynie miał wtedy żadną. Często nie portafimy u nas wykorzystać naprawdę bardzo dobrych graczy którzy w słabej lidze jakoś się nie przebijają w Legii, a kibice po jedym meczu już wieszają takiemu etykietyki że zły transfer. Tak było z Cabralem, mieliśmy dwukrotnego króla strzelców z ligi greckiej z AEK Ateny, która strzelców z Czech, ten Gruzin który od nas wyjechał do USA, Jasur teraz raptem u innych sprawdza się w LM, bardzo kiepsko wykorzystaliśmy Orlando Sa bo Berg miał wizje ze starym już Saganowskim.. wielu takich było. Zbyt wielu naprawdę dobrych graczy przepuszczamy, marnujemy, szkoda.
Cieszę się z dobrego debiutu Valeriana
Ale jak wygrywał to był wielki Vuko....
A, i gratki dla Niloliča
Kolega ma rację Dupovic odstawial najlepszego strzelca enklapy na rzecz defensywnego Kulo to wolalo o pomstę do nieba !
A jak tłumaczył absencje Carlitosa to była kpina z kibica ten duren ale na szczęście już go tu nie ma - amatora !!!
~Egon.
  • 0 / 0
Carlitos strzela gole dla Panathinaikosu, a amator Vukovic, który go odprawił z Legii gdzie dzisiaj jest ?
Kapitan
  • 0 / 0
Legia jest w LE a Carlitos pewnie dalej macha łapami
Arek, powodzenia. Odpoczywaj.
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Dodam że Thibault Moulin gra drugi sezon w lidze rumuńskiej, w klubie Academica Clinceni. Po ośmiu kolejkach AC zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, z dwoma remisami na koncie. Młynarz grał w 4 meczach, trzy razy pełny wymiar, a raz został zmieniony.
Generalnie Academica to jest klub - kaprys jakiegoś dzianego Rumuna, założony w 2006 roku, w 1 lidze rumuńskiej gra dopiero/aż trzeci sezon i ma siedzibę praktycznie na wsi, pod Bukaresztem.
Fajny debiut Waleriana w Rakowie, a chłop miał wyjątkowo długą przerwę od gry. Nie ukrywam, że lubię gościa za pobyt w Legii, nie tylko w piłkarskim wymiarze.
Redakcjo, a Rafałek Wolski to jeszcze żyje?
Marszałek Polski
  • 2 / 1
tak, ale co to za życie...
Major
  • 2 / 0
Skąd w tobie tyle pogardy dla Wolskiego? Coś ci zrobił? I jeszcze to wyjątkowo żałosne zwracanie się do niego w formie zdrobniałej. Kariera Wolskiego niewiele różni się od tej Żyry, Kopczyńskiego, Furmana czy Łukasika, ale najwięcej do powiedzenia masz jak zawsze o nim. Roczniki 91 i 92 to w większości przegrane kariery, ale masz problem wyłącznie z Wolskim. Tak, odszedł z Legii, możesz sobie wyobrażać, że to zły menedżer i jego ojciec byli temu winni, ale nie. Wolski tak jak wielu innych gości z tych roczników nie ma zdrowia do piłki, a dlaczego go nie ma, to już pewnie się nie dowiemy, ale gdyby zliczyć zdolnych dzieciaków z pierwszych roczników MW to tych, którym kontuzje zniszczyły kariery uzbierałoby się wielu.

Nawet jak wydaje ci się, że wiedziałeś że tak będzie, to tylko przypadek. Nie musisz za każdym razem wypinać piersi po medale, gdy tylko Wolski lub jego drużyna jest tutaj wspominana. On przy tych kontuzjach, ostrogach piętowych, dwukrotnie zerwanych więzadłach, wyciska ze swojej kariery maksimum. Wielu dałoby sobie spokój, ale on nie dał. Twoje przytyki w jego stronę i ich częstotliwość robiły się już wyjątkowo żałosne.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pjetras, weź... po co te nerwy. Wszyscy znamy jego historię i w tym momencie jego piłkarski wynik jest słaby. Przyczyny obiektywne są, nie powiem, ale to nie zmienia faktu. On z legii odchodził "z hukiem" i z zapowiedzią niesamowitej kariery. Zawsze tak jest, że kiedy zapowiedzi i proroctwa mijają się znacząco z rzeczywistością, powstaje kontrast - to ludzi wypominają tę buńczuczność. I faktycznie jego starego trochę swego czasu poniosło...
Natomiast zgodzę się co do maksa, którego wyciska z tego całego splotu wypadków i niefartów. Przychodzi mi na myśl Bielik, który ma lepsze adresy w CV ale tez ciagle się leczy.
Pietras, nie znajdziesz mojego wpisu obwiniającego menago lub jego ojca. Ja zawsze pisałem, że wina leży po jego stronie i nie kontuzje są tu winne, a jego charakter, w zasadzie brak go w wymiarze potrzebnym do zawodowego uprawiania sportu na wysokim poziomie.

Taka ciekawostka mówiąca bardzo wiele o mentalności Wolskiego - po powrocie do Polski, do Wisły zaczął lepiej grać i przed meczem stacja Canal Plus zrobiła z nim wywiad podczas przejazdu dorożką po Krakowie i... rzucał się w oczy brak w uzębieniu. Gość będący milionerem nie widział w tym problemu. Dramat.
Charakter - mentalność to jest klucz do kariery. To co powiedzieć o Wasilewskim, który po koszmarnej kontuzji w Anderlechcie, gdzie tam Wolskiemu do tego z jego kontuzjami, zagrał w Premiership zdobywając mistrzostwo Anglii.
Fajnie że Karbownika zaliczył udany występ, bo dobrze rokuje na przyszłość.
Generał brygady
  • 4 / 0
Karbownik odżył. Wątpię czy już wróci do Brighton skoro go wypożyczyli z możliwością sprzedaży to postawili na nim krzyżyk. Ważne, że wreszcie gra i dzięki temu droga do kadry narodowej może być otwarta.
Porucznik
  • 2 / 0
Dokładnie,ważne że gra,bo szkoda żeby się zmarnował.
Generał dywizji
  • 2 / 1
Fajne chłopaki ten Carlitos i Karbo. Przydaliby się.
Porucznik
  • 4 / 0
Za Carlitosa to ja dziękuję.
Generał brygady
  • 3 / 0
Emreli po stokroć lepszy od Carlitosa.
Emreli jest zdecydowanie bardziej przydatny, ponieważ gra zespołowo i walczy w obronie. Ma całkiem inny - pozytywny - charakter i bardzo dobrze integruje się z resztą zespołu.