+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Byli legioniści: Gole Prijovicia i Koseckiego

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

27-11-2018 / 19:00

(akt. 02-12-2018 / 11:21)

Jan Mucha znalazł nowe miejsce pracy. Były bramkarz Legii Warszawa będzie występował w Szkocji. W dobrej formie utrzymuje się zaś Aleksandar Prijović, który po powrocie z reprezentacji, dla której strzelił gola, teraz posłał piłkę do siatki w lidze greckiej. Pierwszą bramkę w Turcji zdobył za to Jakub Kosecki.

Jakub Kosecki strzelił swojego pierwszego gola w drugiej lidze tureckiej. Polski pomocnik, występujący w Adana Demirspor Kulubu, zdobył bramkę na wagę remisu z Adanasporem. Mecz zakończył się wynikiem 1:1. Klub 28-latka ze zdobytymi 20 punktami zajmuje szóste miejsce w tabeli.

 


Jan Mucha wraca na boisko. Po rozstaniu z Bruk-Betem Nieciecza, były reprezentant Słowacji pozostawał bez klubu. Ostatnio informowaliśmy, że golkiper był testowany przez Hamilton Academical, a teraz 35-latek podpisał kontrakt ze szkockim klubem, który zajmuje dziesiąte miejsce w rozgrywkach ligowych.

 

Aleksandar Prijović w ostatnim spotkaniu kadry Serbii strzelił gola. Napastnik wrócił do klubu i również posłał piłkę o siatki. Były atakujący Legii zdobył bramkę w ligowym spotkaniu z Xanthi. Było to dwunaste trafienie 28-latka w tym sezonie. 

 

 

Thibault Moulin wrócił do gry. Pomocnik na początku października doznał kontuzji, która wyeliminowała go z czterech kolejnych meczów. Teraz Francuz pojawił się na boisku w 61. minucie spotkania z Besiktasem zmieniając Erdema Ozgenca. Ankaragucu byłego legionisty przegrało jednak 1:4. Dla Moulina, który przez większość sezonu zmaga się z problemami zdrowotnymi był to czwarty mecz na tureckich boiskach. Jego klub zajmuje ósme miejsce w tabeli Super Ligi.

 

Włoska Genoa i duńska FC Kopenhaga najmocniej zabiegają o względy Sebastiana Walukiewicza, o czym indormuje Piotr Wołosik z "Przeglądu Sportowego". Były legionista odszedł ze stołecznej akademii za 60 tysięcy złotych. Gracza obserwują również kluby z Anglii i Niemiec. Już latem "Portowcy" otrzymali ofertę na milion euro. Stoper do lata nie powinien ruszyć się z obecnego klubu, ale cena powinna być wyższa. Legia nie ma zapewnionego procentu z kolejnego transferu "Waluka".

 

Helio Pinto jest na finiszu swojej kariery. W tym sezonie pomocnik występuje w trzeciej lidze portugalskiej w barwach Louletano. Były gracz Legii podsumował swoją przygodę z futbolem w rozmowie z lokalnymi mediami. Wiele opowiedział także o czasie pobytu w Warszawie, gdzie lekarze uratowali życie jego córki. Najciekawsze kwestie przytaczamy w tym miejscu

Komentarze (5)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
To Kosa wylądował u kebabów.
No proszę. Z resztą jego kariera była z roku na rok gasnąca.
Szkoda.
Salutowanie po bramkach mi się podobało.
Nie kojarzę w jakich klubach grają wszyscy byli zawodnicy Legii, dobrze by więc było o tym wspominać...
Jak to dokladnie jest ze z Lewego bysmy mieli jakis procent a za Walukiewicza nie? Rozumiem ze to procent za wychowanie gracza a nie procent z kontraktu i dlatego jest napisane ze go nie mamy, ale mniemam ze jakies grosze skapna?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zrezygnowaliśmy z tej opcji przy odejściu Walukiewicza i dlatego nic nie dostaniemy z następnego transferu.
~kryty
  • 1 / 0
Od każdego transferu zagranicznego FIFA wypłaca jakiś % klubom które go wychowały. Więc Legii wpadnie jakiś grosz. Ale będzie to znikoma kwota, może coś około 1%.