CLJ: Remis z Arką

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

07-03-2020 / 14:07

(akt. 07-03-2020 / 14:58)

Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe 1:1 z Arką Gdynia w 17. kolejce Centralnej Ligi Juniorów. Jedynego gola dla gości strzelił Patryk Pierzak.

fot. Norbert Jędrzejewski / 400mm.pl

Stołeczny klub został wzmocniony trzema zawodnikami trenującymi na co dzień w rezerwach. Do Gdyni pojechali: Kacper Tobiasz, Filip Sobiecki oraz Jakub Kisiel, który niedawno dołączył do "Wojskowych". Warto dodać, że spotkanie z trybun oglądał m.in. Janusz Kupcewicz, czyli były reprezentant Polski, który sięgnął z nią po brązowy medal na mistrzostwach świata w 1982 roku. Poza tym, na stadionie pojawił się Czesław Michniewicz, selekcjoner kadry do lat 21. W piątej minucie Jakub Kwiatkowski podłączył się do ofensywy, zbiegł do środka i podał do Kisiela. Pomocnik wypatrzył stopera warszawskiego klubu, Kamila Rokosza, a ten będąc w polu karnym trafił w bramkarza.

Parę chwil później było już 1:0 dla Legii! Jegor Macenko zagrał w kierunku Kisiela. Zawodnik z rocznika 2003 ruszył do przodu i podał w pole karne do Patryka Pierzaka, który strzelił gola bez przyjęcia piłki. Kilkadziesiąt sekund później miejscowi trafili do siatki, ale cieszyli się przedwcześnie, ponieważ sędzia odgwizdał spalonego. Od tego momentu legioniści umiejętnie utrzymywali się przy piłce, mieli więcej do powiedzenia i szukali okazji w ofensywie. Od 22. minuty boisko z konieczności musiał opuścić kapitan Legii, Jerzy Munik. Zawodnik doznał urazu i został zastąpiony przez Łukasza Rytelewskiego, który zajął miejsce w środku pola, chociaż na początku sezonu przeważnie występował jako środkowy obrońca.

Co jakiś czas żółto-niebiescy potrafili stworzyć ciekawszą sytuację z przodu. Po minięciu 30 minut Macenko dobrze wyprowadził piłkę i uruchomił Huberta Derlatkę. Prawy defensor dośrodkował z bocznego sektora boiska do Pierzaka, który nieźle główkował, lecz Marcin Skowronek popisał się solidną interwencją.

Po zmianie stron gospodarze zdołali parokrotnie zagrozić "Wojskowym": po szybszych akcjach jak i stałych fragmentach. Warszawiacy wychodzili jednak z opresji i także próbowali zaskakiwać przeciwników. W 60. minucie strzał Pierzaka z rzutu wolnego, blisko pola karnego, poszybował minimalnie ponad poprzeczką. W ostatnich fragmentach Arka starała się doprowadzić do wyrównania i ta sztuka jej się udała. Kornel Przyborowski otrzymał podanie z głębi pola, wbiegł w pole karne z lewej strony i technicznym uderzeniem z prawej nogi pokonał Tobiasza.

W końcówce meczu, tempo nieco wzrosło, obie drużyny walczyły o zdobycie bramki na wagę trzech punktów. W 88. minucie Nikodem Parulski dokładnie zacentrował z prawej flanki do Kacpra Magdzińskiego, który uderzył obok bramki. Po chwili Jakub Czajkowski wbiegł w "szesnastkę" Arki, ale jego strzał został obroniony przez golkipera. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

CLJ: Arka Gdynia – Legia Warszawa 1:1 (0:1)

Przyborowski (81. min.) - Pierzak (11. min.)

Legia: Tobiasz - Derlatka, Macenko, Rokosz, Kwiatkowski (87’ Czajkowski) – Barnowski (78’ Urban), Munik (22’ Rytelewski), Kisiel, Sobiecki (46’ Kamiński) - Grabowski – Pierzak

Komentarze (5)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał brygady
  • 0 / 0
Szkoda, że nie udało się zwycięsko wyjść z potyczki z Arką. Powodzenia w następnym meczu.
Za szybko pomyśleli, że wygrali.
Bardzo ciekawy i szybki mecz.
Legia zaczęła bardzo dobrze, szybko strzeliła gola i wydawało sie, że pójdą za ciosem... z czasem Arka zaczęła odważniej atakować, ale brakowało jej konkretów, do gola na 1:1
Wynik sprawiedliwy.
Szybki i ciekawy? Przez pierwsze 15-20 minut wyglądało to naprawdę profesjonalnie, a potem kopanina z obu stron. Arka miała w ataku lepsze indywidualności niż my i dlatego więcej szumu robili.
~Kuternoga
  • 0 / 0
powinni strzelić jeszcze dwa gole w pierwszej połowie i byłoby 3-0) - a tak tylko remisik na własne życzenie