Dariusz Mioduski: Rośnie atrakcyjność dla sponsorów

Piotr Kamieniecki

Źródło: Parkiet

16-03-2019 / 02:25

(akt. 16-03-2019 / 02:29)

– Istotny wzrost praw medialnych, które stanowią główne źródło przychodu dla wielu klubów, sprawia, że rośnie atrakcyjność dla sponsorów. Problemem pozostaje wycena rzeczywistej wartości, która w przypadku tak nietypowych i skomplikowanych podmiotów jak kluby piłkarskie, jest trudna do oszacowania – stwierdził na łamach "Parkietu" Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii Warszawa.

– W przypadku największych polskich klubów wartość ta będzie kilkukrotnie większa i prawdopodobnie sięgnęłaby dziś ok. 100 mln euro. Oznacza to jednak, że nawet największe kluby, takie jak Legia czy Lech, są wciąż stosunkowo niewielkimi podmiotami gospodarczymi, uzależnionymi od wielu czynników ryzyka, co mogłoby wpływać na istotne wahania kursu akcji. Atrakcyjny jest wysoki poziom medialności, choć ilość plotek, spekulacji i wydarzeń nieprzewidywalnych (np. kontuzje) może tworzyć mieszankę wybuchową na rynku kapitałowym - dodał Mioduski.

– Moim zdaniem jest na to jeszcze za wcześnie i na pewno nie jest to droga dla wszystkich. Pozyskane środki nie zmieniłyby znacząco sytuacji finansowej i sportowej drużyn. Jednorazowy zastrzyk w postaci kilku czy kilkunastu milionów złotych może pomóc rozwiązać chwilowy problem albo sfinansować konkretną inwestycję. Taka inicjatywa nie zmieni znacząco poziomu sportowego klubu, szczególnie w krótkim terminie - stwierdził sternik Legii wypowiadając się o możliwości wejścia klubu na giełdowy parkiet. 

Cały artykuł dostępny jest na stronie "Parkietu" w tym miejscu.

Komentarze (38)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Rośnie atrakcyjność dla sponsorów.....Buachachachacha....Weź Mioduski naprawdę schowaj się bo jak coś powiesz to niewiadomo czy zesrać się ze śmiechu czy z rozpaczy. Strona sportowa nie istnieje, Sa Pinto to śmiech na sali, mistrzostwo odjeżdza, gra woła o pomstę do nieba....naprawdę jesteś Dariuszu niezłym mitomanem w dodatku teoje ostatnie wywiady tylko utwierdzają mnie w przekonaniu ze kowają cie w tym klubie na lewo i na prawo co raczej jak widać nie jest trudne. Żyj dalej marzeniami i mrzonkami tylko nie w Legii bo jedynie pogrążasz ten klub i narażasz na śmieszność i coraz to większe upokorzenia.
~W45
  • 1 / 0
Pycha kroczy przed upadkiem
~Sen o
  • 1 / 1
Przestań liczyć kasę. Rzeźnik dobrze powiedział wszystko na sprzedaż nie budujemy na lata tylko ktoś się wyróżni od razu sprzedaż po 3 5 grajkow A trzeba stabilności składu żeby były wyniki w Europie.
Domyślny awatar Chorąży
  • 5 / 0
Ciągle ta sama gadka a efektów brak. Panie Mioduski popatrz Pan jak się buduje klub za południową granicą. Chodzi o Slavie Praga.
~dybus
  • 0 / 0
a jak by tak np sprzedać 1-3 % akcji klubu dla kibiców tak żeby z tego wyszło np koło 10-20 mln, trochę pieniędzy to jest a ja sam bym chętnie kupił taka akcje za 300-500 zł
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 0
Szkoda, że w tych wszystkich analizach nie bierze się pod uwagę najważniejszego, czyli kibica. To przede wszystkim dla kibica liga powinna być atrakcyjniejsza, a z roku na rok jest po prostu gorzej.
Porucznik
  • 2 / 0
Hajs się liczy.. Dla Darka to niestety tylko biznes...
~mixon
  • 6 / 2
co za bzdury, poziom ekstraklapy jest tak fatalny że nie da się na to patrzeć, Miodek pacanie obudź się i zacznij żyć w realnym świecie.
To że poziom jest fatalny wcale nie oznacza małej medialności. Realnie rzecz biorąc Legię co mecz w TV ogląda jakieś 288tys (średnia), więc dla reklamodawcy to całkiem niezły współczynnik. A mowa tu o kanale zamkniętym jakim jest canal+. Jeśli meczę będą transmitowane w publicznej telewizji to śmiało można zakładać że ta wartość wzrośnie dwukrotnie, jeśli nie lepiej.
Środki zebrane od sponsorów powinny powodować wzrost poziomu sportowego i w dalszym etapie wzrost wartości medialnej.

Więc jeśli ktoś tu powiedział/napisał bzdury to byłeś to Ty.
Po za tym, jak byłbyś właścicielem firmy to klientowi mówiłbyś: "Panie, to do d*py jest, nie warto"? Raczej nie.
~Lidka
  • 0 / 0
SzaLony
Heh. Mogłaby jednak jeszcze rosnąć atrakcyjność dla kibiców...
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 6
Kibice mają coraz większe oczekiwania, a właściwie to są roszczenia...
fajnie że nasz Darek wszystko widzi w takich kolorowych barwach, tylko niech nam wytłumaczy: skoro jest tak dobrze dlaczego jest tak źle???
Wszystko przez Leśnodorskiego mówił już o tym rok temu.
haha no tak, zapomniałem:)
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Ale co jest źle? Legia co rok stawiana jest w roli faworyta do mistrzostwa, gramy w pucharach europejskich ostatnio wyrównane boje toczyliśmy z takimi mocarstwami jak Fc Spartak Trnava czy mistrzem czy FC Dudelange.. Więc zero problemu, piłkarze zarabiają niemal jak na zachodzie mamy trenera, ktory oświeca swoją wizją. Ogólnie git majonez.
~Lesny Dziadek
  • 3 / 0
Trener odplynal, prezes odplynal. Zespol w rozsypce. Ale najwazniejsze, ze humory dopisuja. Na Titanicu tez bylo wesolo, do konca grala orkiestra...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 2
No, no. Ostatnio wzroslo w Czestochowie.
Domyślny awatar Major
  • 5 / 1
@Czanuch - bardzo to słusznie co napisałeś, kasa z praw telewizyjnych i inne wartości marketingowe bez odpowiedniego poziomu sportowego to trochę jak "palenie słomą w piecu" dużo ognia, który na nic się nie przekłada bo walka o MP to nasz psi obowiązek. DM powinien zadac sobie pytanie czy klub, którego jest właścicielem się rozwija?
Kilka parametrów, które powinny wyglądać zdecydowanie inaczej, żeby stwierdzić, że tak: frekwencja na meczach i wyrwanie się z poziomu +/- 15-17 tyś średniej; dobry transfer nie za 2,5 mln euro ale za 10 mln euro i pokazanie, że będąc najbardziej medialnym klubem, posiadającym najwyższą jakość i markę w Polsce potrafimy wykreować zawodnika, za którego bogatsze klubu zapłacą taką kasę. Powrót do grania na poziomie LE w opowieści o LM to w tej chwili bajki z mchu i paproci.
Dzięki. Dla mnie ewidentnie widać jaki element w klubie zawodzi najbardziej. Mioduski żegnając Leśnodorskiego opowiadał jak to poprzednik szalał z finansami. Z tym,że najważniejsze jest to,że sam to dla Legii zarobił. Mioduski chciał spróbować inaczej, taniej. Stąd głód zejścia z kontraktów, premii etc itp itd, myśląc,że tym sposobem wcale nie zjedzie aż tak bardzo z poziomem,który i tak już przed podjętymi decyzjami nie był zbyt bliski ideału. Regres tłumaczy specyfiką ligi - wyrównanym poziomem etc. Prawda natomiast jest taka,że bardziej my się dostosowaliśmy do poziomu ligi (nie mówię wyłącznie o poziomie sportowym) niż reszta do nas, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze aspiracje oraz możliwości. Leśnodorski stawiał na swoich stąd była beczka z Miszy i Domino.. Te "amatorskie" trio zarobiło dla Legii europuchary, nie raz nie dwa. Mioduski postanowił inaczej - postawił raz na magików z Chorwacji. Przejechał się. Teraz postawił na magików z Portugalii. Konsekwencji odmówić mu nie można ale już ryzykanctwa,które jednocześnie zarzucał Leśnodorskiemu już tak,bo na koncie pustka a RSP z załogą nie gwarantują niczego.

Prezes w powyższym artykule przytacza zatem czynniki wpływające na choćby wycenę... Dla mnie głównym czynnikiem jest stołek prezesa. Niezależnie czy załatwił sobie do pomocy doktora magika z Belgii czy Portugalskiego perfekcjonistę.
Dokładnie tak. Ja bym dodał do tego jeszcze fatalną atmosferę w klubie, na wzór drapieżnej korporacji i klasyczny mobing wobec piłkarzy. Myślę, że sportowo, finansowo i marketingowo cofnęliśmy się za DM o co najmniej 5 lat wstecz, niestety !!!
Ta kasa z TV troche zasypie nam dziure, a jak nie bedzie MP i awansu do LE to zadni sponsorzy nie pomoga.
Panie Darku... Ja bym proponował na początek zadbać o strefę sportową. Zbudować wreszcie zespół,który będzie atrakcyjny pod względem punktowym jak i stylowym. Dzięki temu łatwiej o zyski z marketingu czy stricte medialności. Jeśli prezes potrzebuje na to 3 sezonów to pora po prostu odpuścić i skończyć z bajkami nt 100mln euro, rozwoju,aklimatyzacji itp itd.
Jakbyś nie wiedział to strefa sportowa ma duży związek ze strefą finansową czyli z tak zwanymi przychodami
Czarny,
Dokładnie. Trzeba włożyć żeby wyjąć. Podnoszenie poziomu sportowego to podstawa. Bez dobrych wyników na arenie europejskiej nikt nie będzie chętny do sponsorowania klubu.
Podpułkownik
  • 1 / 0
"Piłka nożna to wielkie emocje, ale też wielki biznes – większe środki finansowe klubów przekładają się na droższe transfery. Te z kolei podnoszą atrakcyjność i medialność ligi, a same kluby osiągają wtedy większe przychody pozwalające na inwestycje m.in. w infrastrukturę czy szkolenie młodzieży".
Słaba medialność to spore utrudnienie, a to zafundował nam kodowany canal+.
LW_MP wiesz z jednej strony masz sporo racji.. Monopol na transmisję trochę utrudnił sprawę ale z drugiej strony.. Wyobraź sobie takie mecze jak np z Lechem czy Rakowem. To się nieco kłóci z promocją Legii. Tym gorzej jeśli poziom sportowy nie rozpieszcza już od roku.

sportowaWarszawa owszem włożyć ale i lepiej zarządzać. W końcu zmiana na stołku prezesa miała nieść ze sobą rozwój zwłaszcza pod względem właśnie zarządzania. A niestety jak widać niemalże wszystko poszło w drugą stronę...
Podpułkownik
  • 1 / 0
Prezes Legii ma budować silną Legię bez oglądania się na to kto jest w naszej lidze. Poszerzenie grona odbiorców musi wpłynąć na decyzje sponsorów. Więcej pieniędzy, to szansa na podniesienie poziomu (tylko szansa, bo wszystko można spieprzyć). Wyższy poziom, to ładniejsze mecze i nowi kibice... maszyna zaczyna się rozpędzać. Budowanie zespołu trwa. Mam nadzieję, że RSP to zrobi - początki zwykle bywają trudne.
LW_MP
"Prezes Legii ma budować silną Legię bez oglądania się na to kto jest w naszej lidze."
Niestety to nierealne. Prezes ogląda się niemalże na wszystkich i dopiero na końcu na Legię. Tłumaczenie błędów wpadkami Realu, poziomem ligi, Leśnodorskim i jednoczesne wpieranie w mediach teorii,w której się rozwijamy, jesteśmy atrakcyjni etc itp itd to trochę słabe. Prezes sam nie potrafi. Stąd np ten doktor z Bazylei. Stąd najpierw Jozak ze swoim zaciągiem a teraz RSP. Jak było po Jozaku? Niby szukał trenera ale finalnie postawić na Klaufa. A jak już trzeba było kogoś kto po prostu posprząta i ustawi wszystko przyszedł RSP i wszystko wywrócił do góry nogami, tak jak było za Jozaka. Nawet doczłapanie do MP nic wg mnie nie da, skoro po pół roku ze swoim warsztatem nie był w stanie wyeliminować Rakowa. Ktokolwiek w tej sytuacji się dziwi,że Mioduski w wywiadzie ogląda się na Lechię..?
Czarny,
Też uważam, że prezesem powinien być ktoś inny. DM niech sobie właścicieluje ale zarządzanie niech odda w ręce prawdziwego specjalisty. Mnóstwo takich jest ma zachód od nas. Myślę, że znalazłby się chętny, co by chciał spróbować swoich sił w największym klubie Polski.
sportowaWarszawa
Ja szczerze w momencie uświadomienia sobie,że od teraz już jest Mioduski miałem właśnie taką nadzieję. Zamiast chcieć samemu wziąć się za "układanie po swojemu" to sięgnie po kogoś konkretnego w tym celu. Latał, zwiedzał, zbierał kontakty a na końcu postanowił samemu stanąć na czele nie mając totalnie pojęcia za co się zabiera. Jak na tak obytego w biznesie słabe posunięcie. Przecież wystarczy wspomnieć,że to m.in on postawił na Leśnodorskiego w Legii jako tego,który wszystko ładnie poukłada a to o czymś świadczy. W dodatku przez lata prezesury BL on siedział z tyłu i podobnie jak teraz - nie wszystko widział ze swojego gabinetu a więc daleko mu do wyciągnięcia jakichkolwiek lekcji z tego okresu.

Teraz mi to wygląda na bicie głową w mur. Zamiast podejść racjonalnie do całokształtu podejmowanych decyzji i ich efektu to po prostu brnie na ślepo chwytając się wyłącznie nadziei,że się udo.
Chętnie nabyłbym trochę legijnych akcji.
Tak właściwie to nabyłbym wszystkie!
Chorąży
  • 1 / 1
No to złóż propozycję Mioduskiemu.
Najpierw trzeba mieć za co?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 2
Moze ma. A jakis inny musialby np. drona op#dolic, zeby uzbierac.
Podpułkownik
  • 1 / 2
sportowa, prztyczki kolegów mnie dziwią, bo akcje dla kibiców to nie jest zły pomysł.