Dariusz Mioduski: W transferach wszystko jest dynamiczne

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: polsatsport.pl

06-02-2020 / 11:40

(akt. 06-02-2020 / 11:41)

- To prawda, mieliśmy udane okienko z punktu widzenia wpływów za sprzedanych piłkarzy. To konsekwencja pracy ostatnich lat, która polega na dobrym szkoleniu i dawaniu szansy gry w pierwszym zespole, generalnego rozwoju. Chcemy to kontynuować, pracować jeszcze lepiej, by wychodzący od nas piłkarze mieli szansę gry w jeszcze lepszych klubach - mówi w rozmowie z "Polsatem Sport" prezes i właściciel Legii Warszawa, Dariusz Mioduski.

Pańskie słowa właściwie potwierdzają miejsce, w którym jest polski futbol klubowy. Udane okienko transferowe to takie, w którym sprzedaje się wielu wartościowych graczy, a nie pozyskuje nowych, którzy mogliby poprawiać jakość rozgrywek.

- Zła jest histeria, że wszyscy sprzedają, liga tylko się osłabia, zamiast pozyskiwać. Należy jednak spojrzeć na trendy europejskie, gdzie na rynku znajdziemy zaledwie kilka klubów, które nie sprzedają tylko kupują. Wszyscy inni chcą zarabiać, taki jest ten biznes, a Polska jest na początku drogi. Jedynym sposobem jest wychowywanie i sprzedaż, choć jeśli spojrzymy na ligi spoza czołowej piątki, te z drugiego szeregu, powinniśmy dążyć do tego, by nasi piłkarze kosztowali nie 5 czy 7 mln, 20, 30, 40, a nawet 50 mln euro. To pozwoli rozwijać się, inwestować w talenty, które można pozyskiwać, szlifować i sprzedawać z zyskiem. Także poprawiać infrastrukturę, by próbować dołączyć do elity. To naprawdę jedyna droga dla nas.

W ilu kolejnych przypadkach jesteście w stanie nakreślić podobną perspektywę? I czy wreszcie pozwoli to bilansować budżet klubu, z czym ostatnio mieliście problem?

- To jest cel całego przedsięwzięcia pod nazwą Legia Training Center. Popatrzmy na kadry poszczególnych zespołów, nawet schodząc do kadry 10-, 11-, czy 12-latków. Zobaczymy, że poziom poszedł mocno w górę, jakość piłkarska tych graczy jest bardzo wysoka, a przykłady Michała Karbownika, Mateusza Praszelika, Ariela Mosóra, Radosława Cielemięckiego, Cezarego Miszty tylko to potwierdzają. Mamy całą plejadę nawet 16- czy 17-latków, którzy mają umiejętności dające przepustkę gry w dorosłej piłce z perspektywami wielkich karier w przyszłości. Nie ukrywam również, że nie chodzi tylko o sprzedaż, tzw. produkcję piłkarzy, ale podnoszenie poziomu naszej pierwszej drużyny. Mamy być w stanie grać co roku w europejskich pucharach.

Skoro Dariusz Mioduski, jak piszą gazety, rozbił tej zimy bank, to co Dariusz Mioduski zrobi z taką kasą, w sumie z około 50 mln zł?

- Kibice często patrzą na to w prosty sposób: sprzedał za milion, to kupi za milion, bo ten milion leży w banku i czeka. Realia są zupełnie inne. Funkcjonujemy jako klub-instytucja z kosztami na określonym poziomie. I dodam od razu, że jest to poziom, który ma nam uprawdopodobnić szansę gry w europejskich pucharach, wcześniej wygranie mistrzostwa Polski. Inwestujemy w wiele spraw: poprawę infrastruktury, wyszkolenie trenerów, narzędzia poprawiające komunikację z naszymi kibicami, klubowe media. Inwestujemy przede wszystkim w ludzi, czego nikt nie dostrzega, bo widać tylko końcowy efekt na boisku. Na końcu to on jest najważniejszy, natomiast koszty prowadzenia klubu są ogromne. W Legii zatrudnionych jest w sumie około 450 ludzi, z czego mało kto zdaje sobie sprawę. Dopiero patrząc na naszą strukturę, widać, ile to kosztuje. Nasz bilans transferowy jest częścią przychodów, które mają pokrywać te koszty. Nie powiem więc nigdy, że kwoty uzyskane z transferów z klubu zostaną przeznaczone w całości na zakup piłkarzy do klubu. To część fundamentu naszego budżetu obok wpływów sponsorskich czy praw telewizyjnych. Transfery na tym poziomie dają nam jednak możliwość inwestowania części tych środków w nowych graczy. Mogę zapewnić, że kwoty te będą rosły i rekordów należy się spodziewać również po tej stronie.

Zapytam konkretnie: ile wydacie na piłkarzy tej zimy? Dla kibiców sprawą wręcz oczywistą jest pozyskanie napastnika.

- Mamy drużynę, która jest optymalnie przygotowana personalnie, na każdej pozycji jest co najmniej dwóch zawodników o równorzędnych możliwościach. Jedyną pozycją po odejściu Jarka Niezgody, która wymaga uzupełnienia, jest atak. Szukamy. Wydawało nam się, że jesteśmy blisko pozyskania gracza pasującego do naszej koncepcji i pewnie wydalibyśmy na niego najwięcej w historii klubu…Chodzi o Denisa Alibeca. Wbrew temu, co się mówiło, nigdy nie doszliśmy do momentu, w którym byłaby mowa o cenie. Mniej więcej usłyszeliśmy od agentów, jakich warunków możemy się spodziewać, ale nie posunęliśmy się dalej, bo druga strona od początku była „na nie”. Fajnie byłoby, gdyby rozeszło się o pieniądze, bo byliśmy gotowi wydać naprawdę poważną sumę, ale tu nawet nie doszło do tego momentu. Nie jest łatwo znaleźć kogoś wartościowego, na pewno nie będziemy wydawać tylko po to, żeby wydać. Mam złe doświadczenia z przeszłości, kiedy po odejściu Nemanji Nikolicia i Aleksandara Prijovicia wydawało się, że łatwo uzupełnimy powstałą po nich wyrwę. Następcy, którzy mieli ich zastąpić, wyglądali fajnie, ale tylko na papierze. Nie popełnimy tego samego błędu. Jeśli ktoś przyjdzie, to tylko taki gracz, który wiele wniesie do Legii. Jestem pewien, że do końca okienka znajdziemy jakieś rozwiązanie, na pewno nam na tym bardzo zależy.

Jakub Świerczok? I czy jeśli nie on, odpuszczacie?

- Nie odpuszczamy. O Świerczoku jest głośno w naszym kontekście, ale żeby kupić, ktoś musi chcieć sprzedać. Zimą jest trudno o dobrego piłkarza. W transferach wszystko jest mocno dynamiczne.

Jakie macie cele na ten sezon?

- Jeśli chodzi o sport są trzy: mistrzostwo Polski, a jesteśmy jedynym klubem, który otwarcie o tym mówi, gra w pucharach w fazie grupowej, która jest równorzędnym celem, oraz Puchar Polski, bo Legia zawsze chce dubletu, chce każdego trofeum możliwego do zdobycia. W całym klubie mamy nawet wiele celów, sportowych i komercyjnych, które są opisane konkretami.

Zapis całej rozmowy z prezesem i właścicielem Legii Warszawa, Dariuszem Mioduskim, można przeczytać na stronach "Polsatu Sport".

Komentarze (123)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Coraz ciężej mi czytać tego prezesa.
"To konsekwencja pracy ostatnich lat, która polega na dobrym szkoleniu i dawaniu szansy gry w pierwszym zespole, generalnego rozwoju."
Majecki przyszedł w sezonie 14/15,Niezgoda 15/16,Szymański debiutował już za BL. To konsekwencja pracy ostatnich lat,która polega na szkoleniu? To konsekwencja stawiania na przyszłość. Dzięki temu,że ktoś kiedyś inwestował dziś ktoś może zbierać plony. A rozwój w kontekście prezesa brzmi abstrakcyjnie. Jak można mówić o "generalnym rozwoju" jak europuchary Mioduski ogląda w TV,bo już przebimbał cały dorobek punktowy w rankingu UEFA a MP musi odbierać Piastowi..? Wstydu brak.

"Jedynym sposobem jest wychowywanie i sprzedaż (...) To pozwoli rozwijać się, inwestować w talenty, które można pozyskiwać, szlifować i sprzedawać z zyskiem. Także poprawiać infrastrukturę, by próbować dołączyć do elity. To naprawdę jedyna droga dla nas."

Nie ma jednej jedynej drogi. Nie ma jednego sprawdzonego sposobu. Nie ma przepisu na sukces. Prezes nawet zapomniał w jaki sposób do LM dostał się jego poprzednik. Czy postawił PRZEDE WSZYSTKIM na szkolenie i sprzedaż? Czy dobijając do dwóch setek budżetu szkolił i sprzedawał WYŁĄCZNIE? Nie wiem jak inaczej takie bzdury interpretować jak to,że powoli zaczyna argumentować w ten sposób brak istotnych sukcesów sportowych.

"Nie ukrywam również, że nie chodzi tylko o sprzedaż, tzw. produkcję piłkarzy, ale podnoszenie poziomu naszej pierwszej drużyny. Mamy być w stanie grać co roku w europejskich pucharach."

Cała liga wyprzedaje co i lepsze rodzynki obniżając tym samym poziom ligi,do której Ci chłopcy starają się dostać i zebrać doświadczenia,które pomoże im w wyjeździe. Jednocześnie Ci chłopcy mają podnieść poziom pierwszej drużyny i dzięki temu mamy grać co roku w europucharach.

"Inwestujemy przede wszystkim w ludzi, czego nikt nie dostrzega, bo widać tylko końcowy efekt na boisku."
Jeśli efektem końcowym jest coraz gorszej jakości kadra, coraz tańsza i z coraz skromniejszym sukcesem sportowym, przez co i finansowym to jaka to inwestycja w ludzi?

"Jeśli ktoś przyjdzie, to tylko taki gracz, który wiele wniesie do Legii."
Zatem jeśli ew. Pekhart nie wniesie "wiele" to będzie można uznać iż jest to kolejny minus po stronie DM.

"Jakie macie cele na ten sezon?
- gra w pucharach w fazie grupowej"
W tym sezonie już nie pykło panie prezesie. Może w następnym o ile uzbiera pan fundusz na drużynę i o ile trener odpowiednio przygotuje ów drużynę.
Generał
  • 2 / 0
Panie właścicielu a ja odnoszę wrażenie, że w Legii w transferach wszystko jest statyczne. Powiem więcej w pionie sportowym rządzi przypadkowość. Panie DM, kiedy Legia sprowadziła młodego dynamicznego Afrykanera? Jak transfer to na 100% będzie piłkarz u schyłku kariery. Po co tacy Legii? Moim zdaniem w transferach najważniejszy jest poziom pionu sportowego, tworzenie nowych możliwości i procedur działania. Dlaczego Legia udaje współpracę międzyklubową, pozoruje jakieś działania z Brazylijczykami a w rzeczywistości flauta. Czy to taki wielki problem objąć obserwacja ligi belgijskie, czeskie czy słowackie? Tylko nie 4-5 ale te 1-2 gie. czy 2-3 liga Hiszpańska to będzie już norma dla polskiej e-klapy? Taki klub jak Legia powinna mieć większe ambicje.
Mioduski goni caly czas swoj ogon. Najpierw wzmacnia rezerwy pilkarzami ktorzy zarabiaja kilkaset tysiecy euro, po czym sie zali, ze mamy za duze koszty, wiec musi sprzedac pilkarzy z jedynki, przez co poziom spprtowy spada, nie ma pucharow, dodatkowych pieniedzy i kolko sie zamyka. Czy to o jest az tak trudne do zrozumienia?
Ja nigdy temu czlowiekowi nie uwierze. Ile razy gadal ze jest super, trener ma poparcie po czym go zwalnial. Teraz mowi ze sciagna na pewno goscia co zrobi roznice i co? 31 letni gosc, z 2 ligi hiszpanskiej, z wysokim kontraktem na 3 lata! On sie nigdy nie nauczy. Jego klocki, niech sie sam nimi bawi.
Panie Dariuszu, mowi Pan ze wszystkie pozycje dobrze obsadzone?

Najslabiej to pbsadzona jest pozycja prezesa. A jak juz tak bardzo nie chce Pan sie pozbywac tego tytulu to wzialby Pan kogoś rozgarnietego na v-ce prezesa ds. sportowych.

Moze wtedy dochodziliibyscie do momentu rozmow o cenie napastnika? Przez dwa miesiące nie zlozyc nawet oferty? Przez piec miesiecy od sprzedazy Kulenovicia i Carlitosa nikogo nie wyszukac? Nic dziwnego ze przyjdzie 31 letni Pekhart, ktorego chce sie pozbyc potencjalny spadkowicz Segunda A...

Moze czas przeprosić sie np z Zewlakowem, ktory w Lubinie dostal dobra szkole i jak sam mowi sporo sie nauczył. A kontakty ma nadal, jezykami tymi co trzeba akurat wlada...
Podpułkownik
  • 4 / 0
jestem za
Generał
  • 1 / 0
wojtunio, wiadomo, prezes goli kasiore ale vice albo dyrektor zarządzający to powinna być w Legii norma. W pionie sportowym trzeba więcej ludzi kompetentnych, skautów z prawdziwego zdarzenia. Ponoć Legia zatrudnia 450 osób, to bardzo dużo, ciekawy jestem jak liczebny jest pion sportowy.
Starszy kapral
  • 3 / 2
Wiecie jak zrobić drużynę ( mniemam że nawet na wygranie LM), jest was tu trochę. Skoro znacie się tak na wszystkim to na pewno w życiu wam sie powiodło i kasą palicie teraz w kominku jak Escobar jakiś. To róbcie zrzutkę(dla was to drobne pewnie) i wykupujcie Legię ! Powodzenia i będę czekał na wieści forumowych biznesmenów.
Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział. Miś , miś...
Podpułkownik
  • 2 / 1
a ciotka przyjedzie z Londynu i pieniądze przywiezie ......
~er.
  • 2 / 0
Przychody z transferów wychodzących: 50 mln.
Wydatki na transfery przychodzące: 0.
Cały loczek i jego strategia, a potem płacz, że nie ma mistrzostwa albo pucharów. Panie Darku, chytry dwa razy traci, proszę o tym pamiętać, najlepiej tak w okolicach sierpnia.
Loczek jesteś żałosny idź w pizdu !
Bardzo merytoryczna wypowiedź.
Widocznie na poziomie tego forum.
~kuba
  • 1 / 3
a co wy byscie chcieli w rok dwa zbudowac cos na dlugie lata ? Zufajmy w koncu Panu Darkowi bo rodzi sie cos wielkiego ale widzą to tylko nieliczni moze i lepiej satysfakcja bedzie wieksza :)
Wystarczyło nie psuć
Generał
  • 2 / 0
kuba, poród 30-to letniego napastnika z 2 ligi hiszpańskiej to chyba cesarka była potrzeba. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać.
Podpułkownik
  • 6 / 2
liczę na to, że DM odbierze pieniądze które pożyczył klubowi i sprzeda zespół. Bardzo bym chciał się mylić ale ten eksperyment nie może się udać w skali europejskiej. Krajowe podwórko ok. może ten nowy twór UEFA ale LE ? Ten wywiad to żart
Kapitan
  • 6 / 2
Najwieksze wraźenie w tym wywiadzie z Panem Mioduskim,robi na mnie strategia handlowa na okoliczność transferu Alibeca.Piłkarz pasował do koncepcji i transfer był ponoć bardzo bliski ,nawet ogromna kasa już czekała ,ale nie zapytano o cenę ? Czy to z nieśmialości, czy z obawy o śmieszność proponowanej kwoty transferowej ? Tego, oczywiscie nie wiem ale chętnie snuję domysły jak wygląda wstepna gra transferowa Legii.Na przyklad, znamienity dzialacz legijny wprasza się na rozmowy z Prezesem jakiegoś klubu ( Ludogorets,Astra,Las Palmas czy Ibiza ) i na wstepie obwieszcza nie mamy kasy ale chętnie ,,kupimy,, waszego napastnika.Nie zaplacimy nic ale dla dobrego PR- u krzykniemy ,źe się bardzo cenicie i to w przyszlosci przy nastepnych transferach ,bardzo sie wam opłaci.
Podpułkownik
  • 4 / 3
Może lepiej to: ......... Czy możesz mi powiedzieć po CHUK mi Pekhar?? Jak to po CHUK? W CV pisze że grał Tottenhamie. Możesz mi pokazać gdzie to pisze? LICZBA MECZY 0.
Generał
  • 0 / 0
Bo to wszystko na zasadzie: dawno, dawno temu w odległej galaktyce …………………...
To ........................................ stary!
Ja tu na deszczu! Pekhary jakieś!
Obiecaliśmy sobie ten transfer...
~Kopacz
  • 0 / 1
Facet, ucz sie na bledach...
Podpułkownik
  • 1 / 7
Pan Darek już wie że kupowanie tonami niezweryfikowanych zawodników, zatrudnianie przeplaconych trenerów i doradców oznacza dobry PR na forum plus kłopoty finansowe i sportowe. Pan Darek już wie że skuteczne kierowanie takim klubem jak Legia z jej ograniczeniami finansowymi to ciężka systematyczna praca i niepopularne decyzje.
Podpułkownik
  • 12 / 6
Oj Mioduś Mioduś kompletnie nie znasz się na sporcie.
My wszyscy za to się znamy :)
Generał
  • 0 / 0
Adriano, to nie tak, że jeden głupi a wszyscy mądrzy. Pan DM zarządza Legią od 3 lat. Wyniki zarządcy można oceniać właśnie po 2 - 3 latach. Te same "pomyłki" transferowe, znaczące obniżenie poziomu sportowego. Tu nie można mówić o przypadkowości bo jej nie ma ale o metodzie działania. To, że Legia ma 2-3 młodych których można sprzedać nie powoduje, ze klub znakomicie prosperuje. Jaki koń jest każdy widzi.
Starszy kapral
  • 15 / 3
Mioduski gada straszne bzdury. Ciagle powtarza frazesy i jakies ogolniki. Byli blisko pozyskania napastnika tylko jego klub wcale nie chcial go sprzedac :) No ale bylo bardzo blisko, transfer byl zrealizowny w 50%, my go chcielismy kupic a oni nie chcieli sprzedac :)

Co z tego, ze Legia zatrudnia 450 ludzi jak to nie fabryka ani korporacja, oni nie generuja przychodow, robia ta pilkarze bo to klub pilkarski i o jego sile decyduje to jakich pilkarzy i trenerow zatrudnia. Jego poziom sportowy decyduje o tym na jakie wplywy klub moze liczc bo silny klub chce ogladac wiecej kibicow, taki klub gra w pucharach i zarabia na tym. Prezes nie rozumie, ze tu trzeba zainwestowac w dobrych pilkarzy, wydac nawet te kilka milionow Euro bo to sie po prostu oplaca. On sadzi, ze jak wezmie jakiegos leszcza za darmo to zaoszczedzil np. 2mln Euro a ja sadze, ze takimi ruchami transferowymi tracimy co sezon kilkanascie mln Euro. Jak my mamy gonic Europe ?

Jak my nie potrafimy nawet zapelnic malego stadionu w 2 milionowej aglomeracji. No ale teraz pewnie tlumy beda walily na stadion zobaczyc w akcji Cholewiaka i Pekharta i do tego ile sprzeda sie koszulek z ich nazwiskiem, za zarobione pieniadze zwiekszymy zatrudnienie do 500 ludzi tak aby korporacyjna Legia rosla w sile.

Ogolnie plan dlugoterminowy na Legie jest nawet ok ale zanim go zrealizujemy to tracimy ogromne pieniadze, nie odnosimy sukcesow sportowych bo wlasciciel uparl sie na jakis korporacyjny plan dzialania. Niech Mioduski zatrudni jeszcze 50 ludzi i kilku dodatkowych dyrekorow od marketingu i dywersyfikacji przychodow to na pewno szybciej dogonimy Europe. A po drodze dalej bedziemy ciac koszty zatrudniajac coraz gorszych pilkarzy. A jak ktos go spyta czemu klub znowu nie odniosl zadnych sukcesow to odpowie: jak to nie ? Zwiekszylismy zatrudnienie do 500 osob i ci ludzie generuja koszty wiec musimy sprzedac kolenych wyrozniajacych sie graczy. Czego tu nie rozumiecie ? To musi sie udac.
Porucznik
  • 8 / 2
Zobaczcie na FanStore, z którego przychody lecą na pysk.
1. Jakość, wygląd i szerokość oferty - poniżej krytyki.
2. Rosną tylko ceny.
3. "Oferta" dla dzieci - jedna (słownie JEDNA!!!) pozycja w ubranka dla niemowląt. Przełamałem się i kupiłem, bo koledze urodził się syn. Ale było mi wstyd dawać taką - przepraszam za mocne słowo - szmatę.
4. Strona oficjalna - "artykuł" na jakieś 100 znaków, że jest Superz*******aNowaKolekcja. Napieprzone fotek. Ale w tym jakże długim "tekście" zabrakło linka "Wejdź i kup!" do tejże nowej kolekcji. Przecież to jest nie przedszkole, nie żłobek. To jest zwykły ... .
Więcej "Dyrektorów wysokiej klasy" trzeba zatrudnić. Wtedy na pewno będzie lepiej. A przypomnę, że spadki przychodów są rok do roku nie są liczone w dziesiątkach tysięcy.
Facet jest zupełnie odklejony od rzeczywistości.
Porucznik
  • 5 / 2
ERRATA: A przypomnę, że spadki przychodów rok do roku nie są liczone w dziesiątkach, a w setkach tysięcy.
Porucznik
  • 5 / 0
Kodym,
Fanstore to jakaś farsa.
Trzy razy chciałem tam coś kupić z różnych okazji. Mały wybór i fajnych rzeczy na lekarstwo.
Koszulki brzydkie a jak już chciałem kupić biała to się okazało że nie ma rozmiaru.
Wszystko do zaorania.
Porucznik
  • 4 / 1
Przemix
To jest realizacja - w praktyce - hasła Pana Prezesa: "Zrobię to taniej i lepiej".
Widzimy to w comiesięcznych stratach po 5 mln PLN. Taniej.
Brak awansu do rozgrywek grupowych europejskich pucharów i roztrwonienie praktycznie całego, budowanego mozolnie, rankingu. Lepiej.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Sprzedaż internetowa w Fanstore to dopiero porażka od oferty po dostarczenie przesyłki .Nawet mikro firmy robią to lepiej.
Zapachniało modelem budowania drużyny rodem z Bułgarskiej, czyli ch...j z wynikami Dariuszu&Consorcium jesteśmy z wami.
Podporucznik
  • 10 / 4
Panie prezesie, nie wstyd panu kolejny rok mamić nas tymi samymi bajkami?
Co jest bajką w tym co powiedział?
Podporucznik
  • 3 / 1
"Mamy drużynę, która jest optymalnie przygotowana personalnie, na każdej pozycji jest co najmniej dwóch zawodników o równorzędnych możliwościach."
Co sezon to samo bredzenie o dwóch równorzędnych jedenastkach a potem męki w gównolidze do ostatniej kolejki i kolejny agrow*ierdol w kwalifikacjach do pucharu pocieszenia.
Podałeś jeden przykład z bardzo długiego wywiadu, ja bym nawet ze 30, 40 czy 50 mln za sprzedaż zawodnika to bajka ale cała reszta? Pomysł na podniesienie polskiej piłki to bajki? Sens stawiania na szkolenie to bajki?
Ja bym nawet dodał*
Mądrze mówi, ale chciałbym, żeby to miało przełożenie na poziom sportowy...
Podporucznik
  • 7 / 2
Mądrze mówi, 3 lata bez pucharów.
W Lechu też mówią. Obyśmy nie skończyli tak samo
A w niedzielę zacytujemy z trybun klasyka "Gdzie są k...wa transfery????"
Porucznik
  • 9 / 1
Mowa trawa.
Po przeczytaniu 5 ostatnich wywiadów z DM, takiego wywiadu też mógłbym teraz udzielić. Te same okrągłe zdania i utarte frazesy.
Nuda Panie. Nuda. Nic się nie dzieje.
Aż chce się wyjść z kina.
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Niezależnie od różnic co do formatu ligi wygląda na to, że branża ma wspólny pogląd na polską klubową piłkę nożną. Wygląda tak: w sumie nie jest tak źle, przychody z praw tv rosną, oglądalność podnosi TVP, frekwencja na tle tej części Europy też nie jest zła. Można dodać do tego nowoczesne stadiony, nowe centra szkoleniowe i zyskowną sprzedaż młodych zdolnych (która ma być źródłem dużych przychodów w przyszłości). I nie wygląda to tak źle, jak piszą dziennikarze. Do pełnego sukcesu brakuje tylko jednego - udziału przynajmniej jednego polskiego klubu w pucharach (konkretnie w LE), który podniesie ten nieszczęsny ranking i zamknie buzie wszystkim krytykom.
No cóż, można i tak. Jeżeli takie myślenie przeważy to poprawy szybko nie będzie. Moim skromnym zdaniem brak polskich drużyn w pucharach (i związane z tym miejsce w rankingu) jest raczej skutkiem kryzysu w polskiej lidze a nie jedynym brakującym elementem do pełnego sukcesu.
Kilka lat temu (czyli nie tutaj), przy okazji jakiejś kolejnej dyskusji o podziale środków z praw TV napisałem, że "albo socjalizm albo Liga Mistrzów". Dzisiaj nikt już poważnie nie mówi o polskim klubie w LM. Ale wrócił temat potrzeby dwóch, trzech liderów - najmocniejszych drużyn, które mogłyby awansować do LE. Tylko nikt (oprócz DM) nie mówi jak to osiągnąć. "Normalnie" to dochodzi się do tego za pieniądze.
Czyli filozofia a'la Lech Poznań.Chwalić się szkoleniem i sprzedawaniem młodych za miliony,za to bez trofeów w gablocie i z kompromitacjami w pucharach.
"Zła jest histeria, że wszyscy sprzedają, liga tylko się osłabia, zamiast pozyskiwać. Należy jednak spojrzeć na trendy europejskie, gdzie na rynku znajdziemy zaledwie kilka klubów, które nie sprzedają tylko kupują." - dokładnie tak, wszyscy sprzedają, a tylko kilka klubów kupuje. Chyba mają gigantyczną kadrę w tych klubach. Szkoda, że pan prezes nie wskazał które to dokładnie, chciałbym się im przyjżeć.
Podporucznik
  • 3 / 1
Był czas przywyknąć, że jak tylko pan prezes otworzy usta to bredzi od rzeczy.
Plutonowy
  • 4 / 0
Tak panie prezesie Polska liga na 29 miejscu a Liechtenstein na 31 miejscu tak to jest jak każdy zespół z ekstraklasy sprzedaję najlepszych zawodników za czapkę gruszek a sprowadzają jakiś ogórów
Siemanko. A ja tak z innej beczki bo naszła mnie taka rozkmina. Czy jeżeli znalazłby się piłkarz, który spełniłby wszystkie warunki, to co musiałby zrobić, aby stać się większą legendą od Kazimierza Deyny (ewentualnie jako ekstra bonus, grać z numerem 10) ?
Marszałek Polski
  • 3 / 0
nie ma takiej opcji. Żeby zostać legendą to trzeba w danym klubie trochę pograć i być mega kozak. U nas nawet jak taki mega kozak się objawi nie mija pół roku i gościa nie ma. Rok to juz hit jest
jak taki się uchowa
otóż to....a jakby się znalazł taki kozak co grałby u nas choćby nie wiem kto sie zgłaszał bo chce zostać największą legendą Legii?
Jakoś nie widzę tego, nawet gdyby był niesamowity i w ogóle wspaniały, to "odwieszenie" numeru byłoby teraz pewnego rodzaju zamachem na legendę. Takich rzeczy się nie robi, nie powinno się robić. Ktoś kiedyś przemyślał decyzję i tak już zostało. I wiesz co? Niech już tak będzie. Może być rewelacyjny, to taki zostanie - z numerem dziesięć czy bez. Numer nie gra. A symbolika jest ważna, coś o nas mówi.
Pozdrawiam
Nawet śp.Kaka chciał odejść w poszukiwaniu lepszego kawałka chleba i to wcześniej,niż to się stało w 1978r.
Generał brygady
  • 2 / 0
"... Wszyscy inni chcą zarabiać, taki jest ten biznes, a Polska jest na początku drogi. Jedynym sposobem jest wychowywanie i sprzedaż ... Powiedział bym inaczej. Polska (liga) jest na spodzie piramidy pokarmowej. Niełatwo będzie się stąd wydostać!
"Mamy drużynę, która jest optymalnie przygotowana personalnie, na każdej pozycji jest co najmniej dwóch zawodników o równorzędnych możliwościach"
To może i prawda, ale - gdybym był złośliwy - mógłbym napisać, czy równorzędne możliwości oznaczają jednocześnie wysokie umiejętności... Aż takim optymistą w przypadku naszego obecnego składu nie jestem... Zobaczymy, jak to będzie. Cały czas mam nadzieję, że to sternicy naszego Klubu mają rację...
No, takie zagrywki pijarowe, że niby wszystko jest ok i tak dalej. Ale jedziemy do Szczecina czy innego Lubina i wtedy jakieś klopsy zamiast okejów. Albo mając trzech napastników w kadrze wychodzimy bez ani jednego w meczach decydujących o mistrzostwie, także tego :) Bajki mchu i paproci...
No właśnie o to chodzi. Można mieć nawet trzech zawodników na jednej pozycji i każdy z nich może być słaby:-) Ale można to przekazać tak, że brzmi nieźle - jak tutaj:-)
Generał dywizji
  • 3 / 1
I ja mu wierzę. Niestety, nie jesteśmy w Niemczech, nie mamy globalnych marek, które w przeogromny sposób inwestują w takie kluby jak Dortmund, Monachium itp. Musimy bazować na mocno okrojonych realiach gospodarczych.
W Polskiej Ekstraklasie, aby mogło być dobrze, potrzebne są pieniądze na poziomie 50 - 100 mln zł budżetu na klub. Znaczna część klubów nie ma nawet połowy z 50 mln! Gdyby w polskie kluby zainwestowały mocno takie potęgi jak Orlen, KGHM itp i to na poziomie 5 - 10 mln zł na każdy klub, to już by był dobry początek. Tak się jednak nie dzieje i tak się nie stanie.
Zobaczcie jakie firmy robią budżet w Bayernie: Audi, Adidas, Ergo, Targo-Bank, engelbert i wiele, wiele innych bogatych firm.
A jak to wygląda u nas? Słabo. Nie dziwi fakt, że dla wielu klubów kasa z C+ to podstawa budżetu. Nie dziwi też fakt, że kluby chcą sprzedawać.
Pułkownik
  • 0 / 0
A co powiesz w takim razie o lidze czeskiej Victorii Pilzno.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Viktoria pierwszy awans do LM zrobiła z budżetem 4 mln EUR. A potem gospodarowała pieniędzmi tak jak teraz chce robić Miodek i dzięki temu teraz jest w dobrej sytuacji.
W Czeskiej piłce pieniądze pojawiały się wraz z sukcesami a nie na odwrót, że najpierw były pieniądze a potem sukcesy.
Starszy sierżant
  • 2 / 1
Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale Prezes powiedzial oczywistą, oczywistość: żeby kupić, ktoś musi sprzedać. A tych, co chcieliśmy kupić, narazie nie chcieli sprzedać. To jest prawdziwy biznes, a nie CM lub FM...
Pułkownik
  • 1 / 1
Szkoda, że w Legii jest na odwrót, sprzedajmy wyłącznie tych, których inni chcą...
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Taka karma zaściankowca. Nastawienie zawodników też ma znaczenie. Patrz: transfer Cafu.
Generał dywizji
  • 2 / 2
Dario
Dlatego jest akademia i skauting żeby szkolić takich których inni chcą, kupować i rozwijać takich których inni będą chcieć jeszcze bardziej niż wcześniej.
Sprzedawanie czegoś czego nikt nie chce i kupowanie czego nie chcą sprzedać jest niezwykle trudne i prawie niemożliwe.
Pułkownik
  • 4 / 1
Panie Prezesie, Panie Darku, wszystko można powiedzieć o transferach Legii ale nie to, że te do Legii są dynamiczne. Niestety
Generał dywizji
  • 1 / 4
Dynamicznie będzie wtedy jak 5-ciu odejdzie a 6-ciu przyjdzie?
Pułkownik
  • 1 / 1
Nie wtedy, jak w szybki sposób odchodzący zawodnik będzie zastępowany przychodzącym.
Generał brygady
  • 0 / 0
Dario - interpunkcja! Trzy razy trzeba przeczytać, żeby skumać o co Ci chodzi.
Generał dywizji
  • 4 / 3
"Ale czy nie martwi Pana, że mając tak gigantyczną przewagę budżetową nad innymi, Legia ma problem z mistrzostwem lub sięga po nie na samym finiszu? Z oficjalnych danych, idąc za tabelą, macie 119 mln zł, Cracovia – 34 mln, Pogoń – 37 mln, Śląsk – 30 mln, Lech – 75 mln, Piast – 29 mln (!).



Z globalnego punktu widzenia, przeliczając przytoczone kwoty na euro, wyjdzie, że Legia ma około 25 mln, a kolejne kluby średnio około 10 mln. A Lech dzieli od nas ledwie około osiem milionów. To nie są wartości, którymi można zdystansować całą stawkę. Jeśli popatrzymy na jakość piłkarzy to różnica między klubem, który wydaje na piłkarzy 15 mln, a klubem, który wydaje siedem, nie daje wrażenia przepaści. Jak bardzo różni się piłkarz wart 800 tys. euro od tego, który kosztuje 200 tys.? To nie jest czarne i białe, różnicę dostrzeżemy, jeśli pomówimy o graczach z przedziałów pół miliona i 10 mln euro.



Weźmy Premier League, gdzie wiceliderem jest Leicester, którego budżet jest przynajmniej cztery razy mniejszy od budżetu Manchesteru United pozostającego na razie poza strefą gwarantującą Ligę Mistrzów."

Ciągle powtarzają jak mantrę o tym "gigantycznym budżecie" a przecież 25 mln EUR to jest budżet klubów z dołu tabeli zachodnich lig. Zastanawiam się gdzie jest świadomość tych ludzi o realiach współczesnej piłki, jeśli uważają że przewaga kilku mln EUR winduje klub w kosmos. W najmocniejszych ligach (hiszpańska, angielska, niemiecka, włoska) różnica w budżetach klubów czołówki i tymi z dołu wynosi kilkadziesiąt albo nawet kilkaset mln EUR. Zastanówmy się przez chwilę co można "kupić" za kilka mln a co za kilkadziesiąt albo kilkaset?
Generał brygady
  • 0 / 0
To wszystko prawda Boras, ale czego to dowodzi? Czeskie drużyny mając budżet na poziomie połowy legijnego grają w pucharowych grupach. Piniondze to nie wszystko, jak mówi jedna z polskich komedii. Tu, niestety, musi jeszcze przyjść pomysł, wiedza i praca.
Zależy które kluby.
Generał brygady
  • 0 / 0
No ja wiem. Slavia, ale to jest wyjątek. Zresztą sądzisz, że średni budżet klubu w Czechach jest wyższy inż w Polsce? Nawet jeśli, to nieznacznie. A ranking ligowy? Ile miejsc różnicy?
Dorzuciłbym Spartę.
~Agra
  • 3 / 1
Pieknie pan Mioduski mowi.
Niestety slowa nie przemieniaja sie w czyn a wrecz odwrotnie. Wlasciciel mowi ze Legia wyznacza cele jak mistrzostwo Polski i gra w lidze europejskiej a sprowadza rezerwowego zawodnika ze Slasku czy emeryta Perkhasa.
Wyrzuca pieniadze w bloto na Obradovica, Eduardo, Czucku, i innych i to samo bedzie z Tomasem.
Legia potrzebuje klasowych zawodnikow, czy mlodych i utalentowanych jak Rodado czy B.Bialek a nie starych, wypalonych czy bez ambicji konczacych kariery. Za mlodych i utalentowanych trzeba niestety zaplacic. Jesli nie miala kogos na oku, a marzy o mistrzostwie czy pucharach, powinna zatrzymac Niezgode do lata.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Powinna, powinna... Pytanie czy chciał zostać? Ty byś chciał zostać tam gdzie jesteś zawodowo, gdybyś dostał ofertę wyjazdu do USA i kontrakt na podobnym poziomie?
Generał dywizji
  • 2 / 2
Prezes Mioduski bardzo dyplomatycznie odpowiedział Bońkowi że pieprzy.

"We wtorkowym „Przeglądzie Sportowym” prezes PZPN Zbigniew Boniek mówi o Legii tak: „Liga słowacka, luksemburska czy bułgarska nie są lepsze, ale tam są kluby dominujące, flagowe. U nas takich brakuje. Tamte jesienią grają w pucharach, nasze nie. Dla mnie Legia – patrząc na budżet i możliwości – powinna co roku wygrywać ligę z przewagą kilkunastu punktów. A u nas zdarza się mistrz klasy Piasta”…



- Nie wiem, co powiedzieć na słowa prezesa Bońka. Może tyle, że dawno nie był szefem klubu i nie do końca chyba wie, w jakich realiach polskie kluby funkcjonują."
Panaprezesowe realia polskie - zatrudnienie Jozaka wraz ze sztabem, a potem zgoda na samodzielnä pracę Klafuricia. Po drodze był jeszcze Krzepota,ktöry był Klafuriciem od przygotowania fizycznego.

Specyficzne realia nawet na krajowe podwórko piłkarskie.
Generał dywizji
  • 2 / 2
Masz jakiś przykład lepszego zarządzania klubem w Polsce?
Choćby Pogoń, Piast czy Craxa
To może pan Mioduski powie: popełniałem błędy i w sporej części ponoszę winę. Realia niech pozostawi w spokoju. Uważam, że tylko zyskałby stając w prawdzie.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Moim zdaniem "staje w prawdzie", bo za swoje błędy płaci swoimi pieniędzmi. Zawsze mógł się zcashować i zawinąć jakiś czas temu.
Pożycza - poszę trzymać się faktów i nie wprowadzać w błąd postronnych userów!
Pożycza a nie płaci własnymi pieniędzmi.
Generał dywizji
  • 2 / 1
"Choćby Pogoń, Piast czy Craxa"
W czym to zmierzyłeś? Wysokością budżetu, wynikami w lidze, wysokością transferów, liczbą wychowanków w składzie?
Nie wiem dlaczego prezesi muszą się publicznie kajać? Prezes jak popełnia błąd, to na ogół pierwszy się o tym dowiaduje, bo osobiście ponosi tego konsekwencje. Tacy forumowi ludkowie nie mają pojęcia nawet o połowie błędów które popełnił prezes a nawet jest gorzej, bo dobre decyzje prezesa uważają za błąd. Ale potem udają że wcale tak nie mówili.
Zobaczymy jaka będzie ocena pracy Vuko?
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Jeśli pożyczka nie jest ze swoich, to sami pożyczcie Legii.
Napisałeś,cytuję:" za swoje błędy płaci swoimi pieniędzmi", co oznacza tylko jedno - pokrywa ze swojej kieszeni skutki własnych, błędnych decyzji. A tak nie jest - pieniądze zostały pożyczone i muszą zostać zwrócone wraz z należnymi odsetkami i to Klub płaci za błędy głównego sternika tegoż Klubu! Tak rzeczy się mają.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Szuch
Oni nawet nie wiedzą z czym się wiąże pojęcie "dać". Jeśli ma to być darowizna, to tylko z już opodatkowanych pieniędzy prywatnych a do tego jest podatek od darowizny. Czyli "dawanie" to jest najdroższa forma dofinansowania.
Generał brygady
  • 0 / 0
"zcashować"? W jakim języku ty człowieku mówisz? Co to za slang? Manekin, gdzie jesteś teraz, kiedy naprawdę jesteś potrzebny???
Generał dywizji
  • 1 / 0
"A tak nie jest - pieniądze zostały pożyczone i muszą zostać zwrócone"
Jeśli pożyczysz komuś pieniądze i on na skutek błędów zbankrutuje, to kto je zwróci?
Jeśli otwierasz własną firmę i wkładasz w nią własne pieniądze, czyli pożyczasz swoje pieniądze swojemu biznesowi i ten biznes nie pójdzie, to kto ci odda?
Generał dywizji
  • 0 / 0
"Klub płaci za błędy głównego sternika "
Klub, czyli kto?
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Szanowni koledzy, ja wiem, że to forum poświęcone jest głównie piłce nożnej, ale ja również patrzę na Legię, jak na biznes. Stąd rozważania o pożyczkach, cashowaniu i podobnych kwestiach. Przyjmijcie proszę do wiadomości, że bez pieniędzy DM mielibyśmy tutaj wielkie nic, bo zdaje się poprzedni Prezes tyle nie miał, co DM pożyczył.
Kolejne budżety Legii zostaną obciążone odsetkowymi kosztami panaprezesowych pożyczek. Klub straci pieniądze, które mogłby wspomóc i w jakiejś mierze przyśpieszyć projekty służące jego rozwojowi. Mam nadzieję,że moja odpowiedź pomogła.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Widzę, nie pogadamy o biznesie. Sprawdź w sprawozdaniu finansowym jaka jest wysokość tych odsetek, a nie zapomnij odliczyć inflacji przypadkiem. Idę o zakład, że wielkie nie są. DM nie wygląda mi raczej na lichwiarza.
Generał brygady
  • 0 / 0
Może i pogadacie, ale pisz po polsku.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
masi,
przerwa regeneracyjna po dyskusji, dlaczego po polsku należy jednak pisać Achmat (Grozny).
~arczu
  • 1 / 1
Ja jestem zadowolony.... Sprzedalismy bramkarza za 7mln, a mamy mlodego Miszte na zastepstwo. Sprzedalismy Niezgode, mamy mlodego Rosolka na zastepstwo (jesli wystrzeli, a strzelal duzo bramek w U19 i 2 druzynie to mozna go opchnac za niezla kase). Cafu byl bardzo nierowny i sie z nim pozegnalismy (nie wiem czy trzeba nam zastepstwa szczerze mowiac)
Generał broni
  • 1 / 0
Panie prezesie wszystko fajnie, ale bez regularnej gry choćby w tej LE2 to Legia NIGDY nie sprzeda zawodnika np.Karbownika za 15-20mln . Za Karbwonika jak Legia ugra około 10mln i to z bonusami to będzie wszystko i to tylko w przypadku, ze on przedłuży kontrakt, który kończy się za rok.
Pułkownik
  • 2 / 0
I panie Mioduski nikt nie oczekuje, że jak sprzedacie za 5 mln euro to kupicie też za 5 mln euro. Za to wszyscy oczekują, że jak sprzedacie za 5 mln euro to będziecie mogli kupić zastępstwo za 1-1.5 mln euro.
Łatwo jest wymagać pisząc. Tylko do tych 1-1.5mln euro dodaj dodatkowe koszty za podpis, kontrakt piłkarza i prowizję dla pośrednika.
Jeszcze żebyśmy co okienko sprzedawali za 5mln, a przecież i tak cała kasa z transferu, jak teraz Majeckiego nie wpłynie do nas od razu, tylko połowa teraz, a druga połowa ma wpłynąć za rok...
Pułkownik
  • 4 / 1
Byli bliscy pozyskania Alibeca za rekordowe pieniądze, ale nawet jeszcze nie zdążyli rozmawiać o cenie? Nowy napastnik ma dać jakość, celem dublet i awans do fazy grupowej europejskich pucharów i wyskakują z 31 letnim darmowym czeskim kołkiem, który nijak nie pasuje do naszej gry? Gdzie on się nadaje do szybkiej gry pokazywanej w październiku i listopadzie po ziemi? Komu ma Luqi prostopadłe podania posyłać? Już to latem przerabialiśmy z napastnikiem kołkiem, który stoi w polu karnym i nie robi żadnego ruchu do piłki. To jeszcze teraz Gvilia na stałe na 10tkę, żeby swoje baloniki na niego zagrywał i LM nasza.
Pułkownik
  • 0 / 0
Byli bliscy pozyskania Alibeca za rekordowe pieniądze, ale nawet jeszcze nie zdążyli rozmawiać o cenie? Nowy napastnik ma dać jakość, celem dublet i awans do fazy grupowej europejskich pucharów i wyskakują z 31 letnim darmowym czeskim kołkiem, który nijak nie pasuje do naszej gry? Gdzie on się nadaje do szybkiej gry pokazywanej w październiku i listopadzie po ziemi? Komu ma Luqi prostopadłe podania posyłać? Już to latem przerabialiśmy z napastnikiem kołkiem, który stoi w polu karnym i nie robi żadnego ruchu do piłki. To jeszcze teraz Gvilia na stałe na 10tkę, żeby swoje baloniki na niego zagrywał i LM nasza.
Wystarczy, że będą sprzedawani za 12-15, a nie 2-5. Te 20, 30 to prezes trochę odleciał. No i niestety słowa o nowym napastniku nie napawają optymizmem. Zły ten Alibec. Równie dobrze mogliby opowiadać, że chcieli Zlatana ściągnąć. Skoro model prowadzenia klubu ma się opierać na rotacji młodych, to skauting MUSI mieć listy przynajmniej kilku piłkarzy na każdą pozycję, którzy są obserwowani i mogą zastąpić tych, co odchodzą. A tu znowu wszystko wygląda na to, że zima zaskoczyła drogowców :(
Ze słów Mioduskiego wynika,że póki nie będziemy sprzedawać regularnie za kilkadziesiąt mln euro to nie ma co liczyć na jakieś rozwijanie się klubu.
No nieźle.Długa droga przed nami,zapowiada się ,że utknęliśmy w tym marazmie na dłuższy czas.
~Piorun
  • 4 / 3
Porazajacy wywiad...
~Lesny Dziadek
  • 3 / 2
I tak w kolko, te same bajki, az do znudzenia...
Ot cały nasz Dariusz Miodousty
Młodszy chorąży
  • 5 / 2
Kuźwa! Odejście Niezgody tej zimy było praktycznie pewne i był czas znalezienie kilku potencjalnych następców. Tym bardziej, że pieniądze podobno rekordowe były na to przeznaczone. A koniec końców przyjść ma jakiś podstarzały koleś, który wg opinii jakie o nim chodzą kompletnie nie pasuje do koncepcji trenera.
Chorąży
  • 1 / 1
Hmm dwoch rownorzednych grajkow na kazdej pozycji? Poprosze o wskazanie 4 srodkowych i 2 prawych obroncow, oraz bocznych pomocnikow. Z ta rownowaga to prezesie odleciales.
~Kordian1995
  • 0 / 0
4 środkowych - Lewczuk, Jędza, Wieteska, Remy
2 prawych - Vesovic, Stolarski
Skrzydłowi - Novikovas, Wszołek, Cholewiak + ew. Luquinhas.
Jeden skrzydłowy by się ewentualnie przydał, ale fakt jest taki, że każda pozycja jest zabezpieczona 2 zawodnikami, a czy równymi? Żaden klub na świecie nie ma 2 równorzednych zawodników na każdej pozycji, raz że koszty a dwa połowa kadry nie siada nawet na ławce, i na pewno każdy z nich jest zadowolony...
~Cez
  • 0 / 1
Proszę.Jędza, Wieteś, Lewczuk, Remy, Cholewiak. Następnie Veso, Stolarski, Cholewiak. Dalej? Luqui,Cholewiak. Kante, Cholewiak. Skrzydła? Novikowas, Cholewiak. Wszołek, Cholewiak. Na każdej pozycji mamy conajmniej dwóch kocurów. Prezes nie kłamie.
Chorąży
  • 0 / 0
Luquinhas przewidziany na srodek,jak zostanie przesuniety na bok to oslabi tamta formacje i to znacznie. Cholewiak? Wielka zagadka, rezerwowy w Slasku, ktory u nas moze nie odpalic. Jak na razie chwalony przez "ekspertow" i nic wiecej. Remy ostatnio sie nie lapal i jest kolejna zagadka. Zreszta razem Wieteska sa elektryczni i czesto robia babole. Chcialbys zebysmy grali tymi zastepcami w podstawie? Ja nie. Do tego Veso ustawiany czesto na prawej pomocy i Jedza na lewej obronie, choc Rocha byl zdatny do gry. W srodku mamy Antolicia i Martinsa. Jesli jeden z nich nie gra to roznica widoczna jest az nadto.Wystarczylo powiedziec ,ze mamy zastepcow, a nie ze rownorzednych zastepcow. Jesli sa rownorzedni to musimy rownac do poziomu tych slabszych.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Grunt, aby dynamika transferów nie skutkowała boiskową statyką...
Sierżant
  • 6 / 2
Pekhart Pekhartem, ale moim zdaniem Legia absolutnie potrzebuje jeszcze jednego środkowego pomocnika. Uraz Martinsa i jesteśmy w d***e.
Pułkownik
  • 1 / 0
A karbownik? To nie jest jego pozycja?
Teoretycznie jest.
Tak i dlatego ściągacie 31 letniego czeskiego drewniaka bo jest za darmo i Las Palmas go wypycha i nawet dopłacić chce Legii abyśmy tylko go wzieli od nich.
Panie Darku - w więkdzości nie mamy zmienników na poziomie. Pokazał to mecz z Lubinem. Przyjdą kontuzje odpukać np. Lukiego, Antolicia i Jędzy i gra będzie wyglądała jak latem...
Podpułkownik
  • 9 / 2
Nudy prezesie. Ciągle te same słowa.
Starszy szeregowy
  • 0 / 2
EBR82, a który z prezesów klubów Eklapy ma sensowniejszą strategię i wypowiedzi od DM?
Podpułkownik
  • 11 / 0
Tak, całe okno w naszym wykonaniu jest mega dynamiczne :)