Filip Mladenović: Spodziewaliśmy się, że będzie to trudny mecz

Logo Legia.Net

Jakub Waliszewski

Źródło: TVP Sport

21-07-2021 / 23:25

(akt. 22-07-2021 / 12:31)

- Spodziewaliśmy się, że będzie to trudny mecz. Rywale pokazali, że potrafią grać w piłkę, ale myślę, że za bardzo im pomogliśmy. Popełnialiśmy dużo prostych błędów, było dużo strat. Musimy się poprawić. Wynik jest fajny, ale nasza gra nie wyglądała dobrze - mówił po meczu z Florą Tallinn, w rozmowie z TVP Sport, wahadłowy Legii Warszawa, Filip Mladenović,

- Czy największym pozytywem tego spotkania jest wynik? Tak, dokładnie tak. Spodziewaliśmy się, że będzie to trudny mecz. Rywale pokazali, że potrafią grać w piłkę, ale myślę, że za bardzo im dzisiaj pomogliśmy. Popełnialiśmy dużo prostych błędów, było dużo strat. Musimy się poprawić. Wynik jest fajny, ale nasza gra nie wyglądała dobrze.

- Z czego wynikała nerwość? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że strzeliliśmy gola w pierwszych minutach i skończyliśmy mecz. Czy rywale nas czymś zaskoczyli? Oni nas nie zaskoczyli. Bardzo dobrze byliśmy przygotowani. Dzisiaj goście mieli okazje z kontrataków po naszych błędach i wszystko, co zrobili na boisku, było spowodowane tym, że oddawaliśmy im piłkę "za darmo". Myślę, że nic wielkiego nie zrobili. Jesteśmy dobrze przygotowani, jeżeli chodzi o przeciwników. Wiemy dobrze, jak grają, ale za dużo było strat po naszej stronie.

- Czy zmiana ustawienia pomogła wyciągnąć wynik na 2:1? Jeśli nie idzie, to musimy coś zmieniać. Możemy szybko przejść na formację z czwórką obrońców i myślę, że były fajne fragmenty w drugiej połowie, weszli zawodnicy z ławki i dali nam trochę impulsu. Ale sądzę, że jeśli chcemy być lepsi, to musi to inaczej wyglądać.

Komentarze (22)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~M3
  • 0 / 0
Mladenovic próbuje kiwać i strzelać, a wymagane są wrzutki na Tomasa. Moim zdaniem i od niego i Jury powinniśmy wymagać więcej. Po to mamy Pekharta, który stoi i czeka, ale oni nie dogrywają. Piszcie co chcecie, ale Mladen za szybko uwierzył, że jest gwiazdą Legii.
Major
  • 0 / 0
Mladen jest jaki jest, ale zawsze się stara i nigdy nie unika gry.
Tzn wiemy jak trzeba ale nie robimy to co trzeba.
~Tomas
  • 0 / 0
Owszem nie grali dobrze ale powiem szczey, że sam zaskoczyłem się jak grała Flora.Ja myślę,że spokojnie poradziliby sobie w ekstraklasie.
Porucznik
  • 0 / 0
Ale pytanie jest czemu popełnialiscie tyle bledów i oddawaliscie pilke "za darmo"? To ze tak bylo to slepy to widzial. Czemu, co sie stało?
To jest bolaczka tego zespolu i trwa juz jakiś czas, recepty na poprawe nie ma.
jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o przygotowanie fizyczne. nie mają luzu jaki mieli za poprzedniego trenera, zobaczcie, że to się mniej więcej pokrywa - niepewna gra Legii z odejściem Bortnika. i to prawdopodobnie błedy są w jakiejś podstawowej codziennej pracy. skoro Jura wraca z ME i właściwie z każdych 3 spotkań tylko pierwsze zagrał dobrze, to w czymś musi być problem tu, na miejscu w Legii. można narzekać, że Legia ma po prostu słabych graczy ale to jest nieprawda. Jura dobitnie to pokazuje. no nic pozostaje mieć nadzieje, że albo szybko je wyeliminują albo co jakiś zaplanowany proces i drużyna odpali za 2 tygodnie tak, jak wszyscy oczekują.
Major
  • 1 / 0
Cały zespół wyglądał jakby był trochę na zwolnionych obrotach. Może któraś jednostka treningowa była za mocna. Trenerzy na pewno to przeanalizują. Zobaczymy w sobotę jak wygląda sprawa, być może to błąd w doborze obciążeń treningowych. W drugim meczu z Bodo i Rakowem fizycznie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Szczególnie z Bodo jeśli weźmiemy pod uwagę jakie warunki atmosferyczne panowały wtedy w Polsce.
Porucznik
  • 0 / 0
Chociaż wie że graja padake, tylko co to da ?? Znowu będą wyciągać wnioski
"Popełnialiśmy dużo prostych błędów, było dużo strat. Musimy się poprawić."

Czyli wyciąganie wniosków i wiecznie to samo? Kto się na to nabierze, że się poprawicie? Na 1-2 mecze, a potem znów to samo?
Pułkownik
  • 1 / 0
Dziś Mladenovic w ofensywie jeden z lepszych. Tyle, że w defensywie na lewej stronie była taka dziura, że przeciętniacy z Estonii wjeżdżali tam jak chcieli. Zwłaszcza w I połowie.
~penczo
  • 1 / 1
Tego nie da się oglądać . Legia gra tylko ostatnie 15 min reszta to dreptanie po boisku i defensywa, Panie Michniewicz tak sie nie wygrywa,
Pułkownik
  • 4 / 0
Jak to nie? Wygraliśmy tak już trzeci mecz w pucharach.
Wynik jest fajny? Zwycięstwo jest fajne, z tym się zgodzę, ale 2:1 z mistrzem Estonii raczej nie jest specjalnie fajnym wynikiem. Może się czepiam, ale liczyłem na nieco więcej...
Ledarg - tu chodzi o zalozenia taktyczne i o wykonanie polecenia - i tu trzeba bylo robic zadyme przed rewanzem tak, aby Mistrz Estonii w drugim meczu nie ogarnal o co chodzi. CzM powiada iz takie mecze sie wygrywa, tak sie gra w Pucharach. No coz, zobaczymy gdzie ta mgla nas zaprowadzi ale osobiscie jestem po dobrej mysli :) Nawet jezeli nasza gra wygladala dzisiaj tragicznie na tle przecietnego rywala, ktory akurat zagral dobre zawody.
Słuchaj kolego. Nastały takie czasy że mistrz Polski, a mistrz Estonii to wcale nie dwa inne światy.
"Rywale pokazali, że potrafią grać w piłkę" - no a w co kurde gramy?
Kapitan
  • 2 / 0
Dobrze, że chociaż cień refleksji jest.
Wymowki - bo co mial innego powiedziec? Gra byla tragiczna.
Kapitan
  • 0 / 0
Prawda, ale dalej twierdzę, że wszytko przez kontuzje Kapustki. Zabrakło jednego kreatywnego zawodnika w środku pola i się pomysł na grę posypał.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Wstyd. Takie mecze trzeba wygrywać wysoko i spokojnie.
Nigdy nie ma wstydu gdy mecz jest wygrany !
Chyba, ze dzieki pomocy sedziego.