Iga Świątek: Jestem silniejsza mentalnie

Piotr Kamieniecki

Źródło: ITF, sportowefakty.wp.pl

27-06-2019 / 11:51

(akt. 27-06-2019 / 11:57)

- Wszystko się na korcie zmieniło od wygrania juniorskiego Wimbledonu. Rozwinęłam się w każdym kierunku i sporo się nauczyłam. Jestem silniejsza pod względem mentalnym - stwierdziła w rozmowie z ITF Iga Świątek, która od początku lipca będzie rywalizowała na londyńskich kortach.

Iga Świątek rok temu wygrała juniorski Wimbledon. Teraz Polka wraca do Londynu, lecz zagra już w seniorskiej imprezie. Organizatorzy przyznali legionistce "dziką kartę". Na piątek zaplanowano losowanie drabinki turnieju o randze Wielkiego Szlema. Wtedy warszawianka pozna przeciwniczkę w pierwszej rundzie zawodów. 

- Nie sądziłam, że będę teraz klasyfikowana w Top 100, dlatego jestem z tego bardzo szczęśliwa. Rozwinęłam się w każdym kierunku i sporo się nauczyłam. Jestem silniejsza pod względem mentalnym i dzięki temu byłam w stanie odnosić zwycięstwa na początku mojej zawodowej kariery. - Nie miałam żadnych celów na początku sezonu, poza tym, że chciałam grać w głównej drabince imprez wielkoszlemowych. Chciałam zdobyć doświadczenie i to jest celem na cały rok - powiedziała Świątek, która jest aktualnie notowana na 63. miejscu w rankingu WTA.

- Nie mogę się już doczekać rywalizacji, choć cały czas staram się lepiej poznać nawierzchnię trawiastą. Chcę się na niej poczuć jak najlepiej. Turnieje wielkoszlemowe nie są dla mnie żadną nowością. Będę przygotowana - stwierdziła Polka w rozmowie z ITF.

Komentarze (2)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~oLaf
  • 0 / 0
jak jest silniejsza mentalnie to .... gratuluję. ostatnie 4 ważne mecze zaczęła od stanu 0:6 !!!

Mam nadzieję, że to tylko chwilowa katastrofa mentalna - trzeba się podnieść i grać jak równy z równym. Powodzenia!!!
Iga bardzo imponuje tym, że nie wstrzymuje rakiety, kiedy rywalce wszystko wychodzi. Kilka razy zdarzyło jej się wyjść w ten sposób z piekła i wygrać teoretycznie przegrane spotkanie.