Iuri Medeiros - Dr Jekyll i Pan Hyde

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

14-05-2019 / 13:55

(akt. 15-05-2019 / 23:54)

Dwubiegunowość Iuriego Medeirosa na boisku potrafi gryźć w oczy. Raz 24-latek jest niczym doktor Jekyll, by kolejnym razem być Panem Hyde'm.

Bóg, tudzież siły wyższe, obdarzyły cię talentem. Poświęciłeś lata na jego szlifowanie. Okazałeś się lepszy od setek, tysięcy rówieśników, którzy marzyli, by być tam gdzie ty. Miałeś podążać śladem Luisa Figo, Cristiano Ronaldo, lub choćby Naniego. W zamian marnujesz to, co miałeś za darmo. Nie chcesz pracować na sto procent. Chcesz, by to do ciebie się dostosowano, chcesz, być ponad innymi. Chcesz być najważniejszy. A nie potrafisz tego osiągnąć w jednym czy drugim klubie. Nie potrafisz tego osiągnąć w Ekstraklasie. 

Iuri Medeiros, to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy zawodnik polskiej ligi pod względem technicznym. Można zaryzykować, że nikt nie dysponuje aktualnie takimi umiejętnościami indywidualnymi, co Portugalczyk wypożyczony przez Legię ze Sportingu. Próżno szukać gracza z lepiej ułożoną lewą stopą przy oddawaniu strzałów. Piłkarz przez duże „P”. Ze skłonnością do zachwycania, z potencjałem do pokochania przez trybuny. Taki jest Medeiros, lecz to tylko część prawdy o zawodniku, który za tydzień zakończy przygodę z Legią. 

Dwubiegunowość Medeirosa na boisku potrafi gryźć w oczy. Raz 24-latek jest niczym doktor Jekyll, by kolejnym razem być Panem Hyde'm. Różnica jest jednak taka, że Portugalczyk nie potrzebuje do tego specjalnego eliksiru. Medeiros z łatwością godzi się z takim stanem rzeczy, czego nie zmieniają kolejne wydarzenia. Przez całą rundę zawodnik wypożyczony ze Sportingu nie doszedł do optymalnej formy fizycznej. Niezależnie od trenera, potrafił ignorować założenia taktyczne, toczyć swoją grę pośród pozostałych kolegów. Wiosna w Polsce potwierdziła słowa jego byłego trenera, Miguela Leala, który przyznawał, że to zawodnik, który potrafi doprowadzać szkoleniowca do furii, wyłącza się i ma wielkie rezerwy w kwestii mentalności i motoryki. Nie da się również nie zauważyć postawy Medeirosa w defensywie, która zwykle jest bierna.

Dość znamienny jest fakt, że Medeiros najlepsze mecze rozgrywał, gdy drużynie „szło”. Portugalczyk nie jest liderem w stylu Vadisa Odjidji-Ofoe czy Danijela Ljuboi. Potrafi zachwycać, lecz nie potrafi dołożyć żaru do gry zespołu, gdy ta gaśnie. Wszystkie trzy bramki 24-latka padały w momentach, gdy "Wojskowi" rozkręcali się i grali dobrze (na 2:0 z Miedzią, na 2:1 z Pogonią, na 3:1 z Lechią). Do trzech goli, Portugalczyk dołożył wiosną jedną asystę w Zabrzu przy drugiej bramce Carlitosa. Wszystko to przez 719 minut gry.

Gdy wydaje się, że Medeiros wchodzi na właściwą drogę, stanie się ważną postacią Legii, wcieli się wręcz w rolę "gamechangera", przychodzi blokada. Portugalczyk na przełomie końca rundy zasadniczej i początku występów w fazie finałowej, osiągał najlepsze statystyki. Rozegrał wtedy trzy mecze z rzędu, gdzie powodzenie wszystkich jego akcji przekraczało 60 procent. Tak było przeciwko Górnikowi (72%), Pogoni (62%) oraz Cracovii (68%). Wcześniej ani później nie nawiązał już do takich wyników. Odkąd trafił na Łazienkowską, w 558 akcjach zachowywał się z pozytywnym skutkiem w 55,9% sytuacji. Dla porównania, inni skrzydłowi stołecznego klubu mieli gorsze wyniki, choć grali w innych wymiarach czasowych: 1795 (49,7% skuteczności zagrań), Kucharczyk 1644 (50,9%), Agra 152 (50%). Stabilizacja to jednak coś, czego brakuje Medeirosowi. Jeśli miał trzy dobre mecze, to we wcześniejszych czterech kolejnych spotkaniach (Arka, Raków, Śląsk i Wisła) notował wyniki od 42 do 46 procent. Równie zły wynik miał w spotkaniu z Pogonią Szczecin (44%).

Obserwując skrzydłowych, którzy rozegrali podobną liczbę minut do Medeirosa, ten jest zawodnikiem najrzadziej angażującym się w pojedynki w defensywie (3,59). Najczęściej czynił to zaś Lubambo Musonda (8,05). Portugalczyk najgorzej wypada też pod względem przechwytow (1,93/90 minut). 24-latek ma za to dobry współczynnik podań do przodu (70% celności), choć bardzo rzadko decyduje się na dośrodkowania. To kwestia stylu jego gry, lecz Sa Pinto wymagał tego od skrzydłowych, a także za kadencji Aleksandara Vukovicia pracuje się nad tym elementem (1,8/90 minut, 35,7% celności). Co ciekawe, częściej na dryblingi decydowali się w tym sezonie m.in. Kamil Wojtkowski, Michał Mak, Aleksander Jagiełło czy Jakub Łukowski. U Medeirosa procent wygranych dryblingów kształtował się to na poziomie 68,18%. U najlepszego, Jagiełły, który jednak wiosną zaginął w akcji, to współczynnik 86,05%. 

Po dobrych meczach, sporo mówiło się o Medeirosie, o jego pojedynczych strzałach czy zagraniach, lecz wciąż brakowało przełożenia indywidualnych umiejętności na grę zespołu i odciśnięcie większego piętna. Z czasem, gdy niezbyt ciężka praca Portugalczyka na treningach została zauważona, ucichła też myśl o pozostawieniu go w klubie. W tej chwili pewne jest, że piłkarz żegna się z Łazienkowską i nikt nie ma chęci wymyślenia dalszej idei współpracy. Mimo umiejętności, na przeszkodzie stają powody, które sprawiły, że Medeiros nie poradził sobie choćby we włoskiej Genoi. 

Piłkarz wciąż jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu. - Jest zdrowy i może znaleźć się w kadrze, tak samo jak 20 pozostałych zawodników - uważa Aleksandar Vuković, który ściągnięciem piłkarza z boiska dosadnie pokazał, że ten nie wypełniał założeń taktycznych. - Wciąż mogę być warty 60 milionów euro i chcę odcisnąć piętno na drużynie - mówił zawodnik w rozmowie z Legia.Net, gdzie przyznawał, że chciałby być uważany za najlepszego zawodnika rozgrywek. Te się kończą i słowo „chcę”, nie przełożyło się na „będę” lub „jestem”. 

Komentarze (110)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kuchy ma kolejnego rywala na rozkładzie. Nie zdziwię się jeśli po zakończeniu kariery piłkarskiej zobaczymy go w KSW. Rekord ma imponujący... ;)
Jemu jest potrzebny 1 lub 2 kumpli z ataku/pomocnikow z ktorymi przez dluzszy czas bedzie gral aby wycwiczyc pewne schematy - pamietacie Lubo Prijo - na poczatku wygladlao to dosc przecietnie, ale pozniej sie rozkrecali i w przypadku braku jednego drugi niezle go zastepowal .. Niestety Carlitos po przejsciu z Wisly to cien siebie z tamtego czasu, pozostali tez jakos nie potrafia sie dograc
Jest potrzebny - przewyzsza umiejetnosciami naszych pilkarzy - trzeba tylko nad nim popracowac - moze jakis psycholog, moze jakies rozmowy motywujace -..Niestety w Legii mozna zaobserwowac od bardzo dlugiego czasu taka dziwna rzecz, mianowicie - ktos z umiejetnosciami przychodzi - pare meczy i nagle okazuje sie ze ow dobry pilkarz obniza loty dostosowujac sie do poziomu druzyny..a poziom jaki jest kazdy widzi.. -
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 1
Medeiros jest jak Alfa Romeo, ładna i fajnie się jeździ ale połowę czasu stoi w warsztacie. Pytanie czy potrzebny nam zawodnik na którego można liczyć tylko wtedy gdy mu się po obudzeniu odpowiednie zwoje mózgowe odpalą.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Ok Medeirosa to ogór i praktykant. Vuko to jest gość. Poproszę jeszcze artykuł o tym, że Kucharczyk nakrywa czapką kolejnego zagranicznego zawodnika.
Moim zdaniem teraz zacznie się prawdziwa nagonka, by przekonać wszystkich że taki (czytaj - tak drogi) piłkarz nie jest Legi wcale potrzebny. A ja uważam, że jest. Ktoś tam napisał, że strzelił tylko 3 gole.. że to mało.. ale tylko 5 z 14 meczów grał od pierwszej minuty.. A tak, to wchodził na ogony.. Moim zdaniem, jest to zawodnik, który w naszej drużynie na pewno by się przydał (chociaż fakt, że nie za 4 miliony euro..) gdyby dostawał regularne szanse na grę.
A tak, wygryzie go "o niebo lepszy" Kucharczyk (4 bramki, w 28 meczach, w których tylko 4 razy wchodził z ławki...), który właśnie podpisał nowy, ekstra kontrakt. Przypadek? Taaaa....
Vuko to drugi Magiera pod pewnym względem. Zostaną z nim sami mierni ale wierni a na koniec go zwolnią. To nieuchronne.
Pułkownik
  • 0 / 0
Niestety tak to wygląda.
Kolejny dobry zawodnik, z którym Kuchy wygrał rywalizacje siedząc na trubunach.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 1
Madeiros błyszczy gdy ma przestrzeń, czas i moźliwość swobodnego zejscia do lewej strony .W defensywie go nie ma, gdy obronca odetnie od zejscia do srodka to znika co oznacza źe wiekszośc obrońców przy fizycznej pilce Ekstraklasowej z nim sobie poradzi.W lecie Sporting będzie szukal naiwniaków na zakup Madeirosa 1 mln euro.Sporting,Genua i teraz Legia zweryfikowala jego umiejetnosci pilkarskie,walecznosc i zaangazowanie.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 3
Jest osłabieniem Legii.
Tacy piłkarze grają,gdy im się chce,a chce się u trenerów,którzy przymykają oko (np.zwalniają z zadań defensywnych) i pozwalają robić,co się chce. Jeśli w zespole są porządnie ludzie od czarnej roboty,to taki Jurek błyszczy,jeśli takich nie ma,to stać go tylko na jakieś przebłyski i bramkę raz na jakiś czas. Pamiętam o proporcjach,ale Messi lub Ronaldo nie osiągnęliby tyle,żeby cały zespół na nich nie pracował. W Legii jest za mało jakości a i liga śmierdzi szambem,żeby taki Jurek traktował granie u nas poważnie. Tacy gracze muszą mieć wokół siebie piłkarzy reprezentujących pewien poziom. Szkoda,że go u nas nie będzie. Z drugiej strony Medeiros w formie nigdy nie trafiłby do nas.
Faktycznie możemy sobie odpowiedzieć dlaczego tutaj trafił w Klubie Genoa gdyby wykonywał też zadania obronne to z pewnością by tam grał tak samo w Sportingu i dlatego tam nie są zainteresowani jego usługami, my też myślę że już o nim musimy zapomnieć
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 3 / 0
Potwierdziły się opinie o piłkarzu jego zaangażowaniu i chęci do pracy .Podobnie jak o konfliktowym Pinto .Wcześniej zignorowano złe opinie o Hasim .Jaki wniosek ,trzeba zbierać opinie, analizować ,obserwować ,wyciągać wnioski zanim się złoży propozycję pracy za niemałe pieniądze . Czytałem o Klopie , którego interesuje wszystko o zawodniku nawet młodym bo chce inwestować swoją pracę w coś co ma sens .
Podpułkownik
  • 0 / 0
Sluszna uwaga.
Pytanie tylko na ile ignorowanie zlych opinii wynika z olania tematu i faktycznie podpisania kontraktu bez zwracania uwagi na opinie, a na ile to swiadoma decyzja, czesc pakietu, tzn. ze zawodnik/trener uporzadkowany pod sufitem z jednoznacznie pozytywnymi opiniami kosztowalby jednak znacznie drozej ? A tak wariant oszczednosciowy i znow na dwa uda..
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 2 / 1
Swoje wady ma. Gdyby ich nie miał - nawet sekundy by tu nie grał.
Takich bramek z dystansu dawno nikt na Łazienkowskiej nie strzelał.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 2
Takich bramek?? strzelil 3 bramki TRZY - nie uważasz ze to ciut za mało żeby zdobyc jakiekolwiek zaufanie powtarzalności..potencjal ma wielu ludzi - niewielu umie to wykorzystać w pełni - Medeiros należy do tych drugich - adios!
Mimo wszystko to za mało na to żeby został
strzelil malo bramek jak na napastnika racja - ale akcje z jego udzialem jak MU sie chcialo - ogladalo sie naprawde przyjemnie - wie co zrobic z pilka,
A moim zdaniem jakby zespół miał lidera typu Vadis to gościu wykręcałby takie liczby, że głowa mała.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 2
Gdybysmy mieli Vadisa, Nikolicia, Prijovicia gdyby jeszcze byl Guilherme to Medeiros wykrecilby takie liczby co nawet Ty nie jestes wstanie sobie wyobrazić. Ale po co to gadać skoro wiadomo, że żaden Vadis tu nie przyjdzie.
Ale lider zespołu mógłby się znaleźć, a takiego w naszej drużynie nie ma. :)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
coś gryzie w oczy = (pot.) coś wywołuje czyjąś zawiść

https://wsjp.pl/index.php?id_hasla=1198&id_znaczenia=757380&l=9
Turbo Grosik jest na wylocie. Brać z zamkniętymi oczami!!!!!!
Grosik spokojnie dostanie gdzieś kontrakt na poziomie który jest w tej chwili dla nas nieosiągalny
~PAW
  • 0 / 1
Ja cały czas jestem za, ale on będzie grał jak Legia będzie miala liderów a takich nie ma. Jędza? Żarty, Remy? Raczej nie, Cafu kolejny dowcip i tak dalej, może Martins i Veso mają więcej jaj a reszta ma jajeczka.
Kwota wykupu jest nierealna dla Legii
Domyślny awatar Porucznik
  • 3 / 3
To zawodnik na końcowe 15-20 minut meczu. Nie widzę jego przydatności do Legii.
~eLo_88
  • 0 / 1
Ja myślę, że to wszystko jest przemyślaną grą na zbicie ceny Iuriego. Po sezonie Legoa złoży ofertę na poziomie 1.5mln i go Sporting odda z pocałowaniem ręki :D
Tylko skąd weźmie to 1.5 mln? :)
Te 1.5 mln to jeszcze może się znalazłoby ale tyle nie są wstanie zbic z początkowych 6 a poza tym to on te pół roku jednak do udanych zaliczyć nie moze wg mnie ulotni się po sezonie
Generał broni
  • 3 / 4
W sumie od początku wyrażałem wątpliwości co do jego pobytu tutaj i tego co się stanie, gdy Sa Pinto nie będzie, a wiadomo było, że RSP długo tu nie zabawi. Nie bez powodu odbił się od klubu, gdzie Piątek był gwiazdą.
Tak jak wspominałem strzelił swoje 3 bramki na zwód ala Robben, gdy już obrona rywali była rozciągnięta i podmęczona przez innych graczy.
W podstawowej 11 nic nie grał czy to w Częstochowie, czy w Krakowie czy z Pogonią, więc śmieszne były dla mnie krzyki na forum o koźle ofiarnym i że on musi grać kosztem Kuchego czy Hamy. Wcale nie musiał.
Mecze z Pogonią oraz Piastem, gdzie obrońca wyłączył go mocniejszym wejściem po 15 minutach tylko to potwierdziły.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Ideałem byłoby połączenie techniki Medeirosa z szybkością i walecznością Kuchego. Taki Kucheiros byłby wart te 60 baniek. W naszej lidze łatwej jednak o zawodnika z techniką Kuchego oraz szybkością i walecznością Medeirosa.
Tylko ten. Kuchy w tym sezonie miał waleczności tyle co Medeiros albo i mniej.
Thorstein,czytasz w moich myślach
~PJ
  • 0 / 0
Oczywiście, z tym ze wszyscy widzimy ze spośród tych wszystkich sezonów Kuchego w Legii ten obecny a dokładniej ta runda jest najsłabszym
Podpułkownik
  • 0 / 0
Taa, nie zmobilizowala go juz nawet walka o nowy kontrakt. Byc moze wyczul ze i tak nie ma alternatyw wiec walczyc nie musi.
Natomiast co do Kucheirosa opartego na kombinacji techniki Medeirosa z determinacja, szybkoscia i wydolnoscia Kuchego w szczytowej formie - pelna zgoda, oj to bylby gosc (;
Domyślny awatar Major
  • 5 / 1
typowy ofensywny zawodnik, nie broni i raczej nie potrafi bronić. W ataku musi mieć partnerów do gry, szybkiej wymiany podań. Jeżeli co 2 podanie do zawodnika jest grane za plecy to i Leo może się wk... ć
Plutonowy
  • 1 / 1
Niestety, umiejętności są ale głowa nie funkcjonuje....
To ja powiem tak.Umiejętności nie ma ani głowa nie funkcjonuje......tylko to wszystko u naszego trenera,a żeby dobrze zarządzać takim zawodnikiem jak Medeiros to trzeba mieć chociaż jedno
Pamiętam dobrze jaki tu panował"krzyk"i jakie było oburzenie,że gra Kuchy a nie Medeiros,także należałem do tych oburzonych,ale nie zmieniam kierunku jak chorągiewka,że Medeiros już się nie nadaje.Są gorsi od niego i siedzą tu ładnych parę lat i nie ma takich tematów.
Niech Vuko,wszystkich Portugalczyków odsunie od gry i grajmy tymi co byli już w klubie oraz +Furman+Jodłowiec+Kopczyński,będzie wtedy wesoło,ale dla mnie na pewno nie.Jestem prawie pewien,że Vuko jak pójdzie w tą stronę to długo się nie pozbieramy,nie tędy droga.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Oczywiście, że się nadaje - w tym sezonie Kuchego wciąga nosem. Pytanie tylko co jest nie tak, że trener ściąga go w 30 min.
gzil,dla mnie do dzisiejszego dnia jest to niezrozumiała decyzja.Co chłopaczyna miał w 30 minut sam wygrać Legii mecz?Przecież to nierealne,tym bardziej,że wszyscy zawodnicy grali piach,włącznie z bramkarzem(3 minuta)moim zdaniem do wybronienia bo po co dał krok w lewo aby potem rzucić się w prawo i co najlepsze niewyciągający rąk do pełnego wyprostu.Ogólnie to słabo gra cała drużyna jako monolit a nie pojedyncze jednostki.
Podpułkownik
  • 0 / 0
"niewyciągający rąk do pełnego wyprostu" - a co bedzie wyciagal jak w polowie drogi juz widzial ze nie warto, to chociaz sobie upadek zamortyzowal ((;
Gzil,ja ci powiem co jest nie tak.........nie mamy trenera
Marszałek Polski
  • 4 / 1
"Pamiętam dobrze jaki tu panował"krzyk"i jakie było oburzenie,że gra Kuchy a nie Medeiros"
Ja nie bronię Medeirosa, nogę jak na naszą ligę ma genialną, ale może wiedząc o tym, że mniej się angażuje w bronienie należałoby ustawić tak zespół, by miał te bardziej ofensywne zadania, może powinien skupić się tylko na tym a nie słuchać z boku pokrzykiwanie Vuko a następnie ujrzenie w 30 minucie na tablicy swojego numeru do zejścia.
Medeiros w obronie może się mało stara, ale w przodzie nie można mu tego zarzucić, a skoro Vukovic wyszedł na mecz z 3 defensywnymi pomocnikami jeden w roli 10:) to może Iuri powinien interesować się tym co dzieje się z przodu.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 2 / 2
Na ten moment faktycznie wydaje się, że nie mamy trenera. Próżno doszukiwać się jakichś schematów na boisku, a gra jednym napastnikiem w meczu, który mamy wygrać... coraz bardziej przypomina mi to zabawę w trenerkę T. Hajto.

Jammm, uważam dokładnie tak samo..
Domyślny awatar Major
  • 2 / 1
Gdzie mu do Vadisa... co najwyżej może wiązać mu buty. A tak swoja droga to drużyna powinna pokazać mu gdzie jest jego miejsce. patrz na zejście z boiska z meczu z Pogonią.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 1
Na miejscu Vukovica wystawiłbym go znów do pierwszej jedenastki i kazał zrehabilitować się za to, jak potraktował drużynę i trenera. Sportową złość można wyładować na bidonie, ale do klubu i kibiców trzeba mieć największy szacunek.
Radović trzy lata temu nie podał ręki Vuko w Krakowie a siedem lat temu Skorży, bodajże z ŁKS-em. Emocje wzięły górę, choć niewątpliwie Iuri powinien przeprosić.
Przeprosić?Za co?Kucharczyk w Gdańsku grał jeszcze większy piach a został na boisku do 75min.to o co chodzi,bo Medeiros jest portugalczykiem,bo za tydzień odejdzie z klubu?Dlatego można było go tak poniżyć?
75 minut przed meczem z Pogonią, ochy i achy, (niemal) każdy zachwycony był, że Iuri w pierwszym składzie. 33 minuty i artykuł - Iuri do niczego. O żadnym piłkarzu Legii nie pojawił się nigdy tak tendencyjny artykuł. Ma swoje wady, ale wady ma też 13-tu pozostałych "bohaterów" niedzielnego meczu.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Kolego u nas mało kto (Szymi?) wyceniany jest na 6 mln euro a samemu się wycenia na 60 mln euro
No chyba można wymagać od kogoś takiego żeby grał chociaż na poziomie Moulina.
Można być i wycenianym na miliard euro(Messi) i czasem nie ma z kim pokopać vide Liverpool-Barcelona.
Ja na miejscu Iuriego byłbym wkurzony az do odlotu do Lizbony.
Taka wędka jest poniżająca.
Żal gościa, który mógłby być idolem dla tysięcy, a jest kolejnym z cyklu - przeminęło z wiatrem.
Aż się nasuwa skojarzenie, np. z Gruzinem (Vako zdaje się mu było).
Tylko najgorsze ze potem idą do kolejnego klubu i graja lepiej niz u nas więc wnioski nasuwają się same
Bo gdzie indziej jest 1. Wizja drużyny. 2. Zamysł taktyczny.

Wyszkolenie techniczne przy grze podwórkowej na wiele się nie przydaje.
Nieprawda Thorstein, pamiętam gościa jaki grał z nami na boisku asfaltowym przy szkole, bez problemu szedł na 5-6 obrońców, obrońcy kopali, pchali, chcieli zabrać piłkę - on nie dał się przewrócić, mijał, zwodził, z piłką do bramki wchodził. To wyglądało jak w Matrixie, kilku kolesi biega, atakuje a on spokojnie zwód, do przodu, balans, zwód, do przodu, kanał, do przodu, balans, kiwka, do przodu itd. Do tej pory to mam przed oczami. Czy miał technikę czy jakiś siódmy zmysł piłkarski, który pozwalał my wyprzedzać ruchy przeciwników? Potem koleś marnie skończył po jakiejś kradzieży. To był koniec XX wieku. Ile takich talentów na kamieniu rodzonych przepadło w biedzie w Polsce wtedy?
Poezja - no ale nie graliście na niego dzidy :D
No nie, to był samograj, podaj krótko, szybko i patrz :)
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 3 / 1
Miał być jak Vadis, wyszło jak zawsze.
Faktycznie rola następcy vadisa przytłacza potencjalnych kandydatow
Panie Piotrze Kamieniecki,Dr Jekyll i Pan Hyde pasuje do wszystkich naszych zawodników,nie tylko Medeirosa. Wystarczy spojrzeć jak gramy dwie rożne płowy meczu,jedna z dwóch to zawsze totalny PIACH a druga taka,że prawie wszyscy zapominają o tej jednej gorszej z dwóch,powiem więcej graliśmy już tak wcześniej.Najlepiej znaleźć kozła ofiarnego,jeden się już znalazł Sa Pinto,teraz Medereiros.Kto będzie następny winny w razie nie zdobycie Mistrza Polski?
Domyślny awatar Generał broni
  • 2 / 5
Zawodnik dał swoją grą Legii alibi do decyzji o niewykupieniu go ze Sportingu. Ale swoją drogą i tak by nie był w stanie przekonać do siebie, musiałby sam wygrywać po kolei mecze i być pod względem liczb bez zarzutu. Jego wartość rynkowa spada, ale Legia pewnie nie dałaby za niego więcej niż 1 mln euro.
Tak tylko przypomnę że piłka to sport zespolowy.
Messi też ci meczu nie wygra jak się nie dostosuje pod niego taktyki. A u nas nawet z nim byłaby grana dzida na ścianę, a później wszyscy będą się dziwić co się stało że nie dawał nam tyle co Barcelonie...
Pamiętam jak był moment kiedy u nas Wolski zaczął ciągnąć grę Legii, strzelał bramki, kiwał, robił grę, ale to go tak przeciążyło, że przy pierwszej okazji uciekł za granicę. Wiem że tam najpierw była kontuzja pięty, rekonwalescencja, ale po tamtej rundzie jak rozbudził apetyt, że wreszcie rodzi się jakiś dobry grajek, po dojściu do zdrowia czmychnął. Były i mecze że grali na niego, także dzidy.
dokladnie - spojrz na Carlitosa - na niego grali wislacy - i w wisle robil robote duza.. po przyjsciu do nas - nagle okazalo sie ze walczaka , pilkarza co blyszczal - stal sie przecietniakiem - tak to juz jest ze napastnik jest uzalezniony od pomocnikow i obroncow - ktorzy musza mu tworzyc sytuacje - ale fakt faktem ze taki carlitos/madeiros - maja talent/umiejetnosci - ale nie zawsze udaje sie to pokazac
Domyślny awatar Sierżant
  • 2 / 2
Dokładnie jak napisał redaktor i kibice na forum - możliwości bardzo duże ale również bardzo duże lenistwo.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 3
Nóżka fantastyczna, ale to za mało, żeby zrobić karierę piłkarską. Najważniejszy jest pracowity charakter. A tego ten chłopak nie ma. Co gorsza, tego nauczyć się nie da. On może w trudnym momencie dać z siebie wszystko przez jeden sezon, ale nie będzie to piłkarz, który "poczaruje" przez kilka sezonów do fajnym poziomie.
Generalnie na boisku mega leń. 60 mln euro to on będzie warty jak 59,7 mln euro dołoży ze swojej kieszeni. Powiedziawszy szczerze, to nie zapłaciłbym za niego nawet 300 000 euro.
Starszy sierżant
  • 5 / 5
Od samego początku znaliśmy jego wady. Kilka miesięcy temu pisałem, że ściąganie zawodnika o takiej mentalności jest błędem bo za zespół nie będzie umierał. Szkoda.
A Kucharczyk umiera za zespół?
Nie widzę w kadrze grajka który umiera za zespół, ale był taki kiedyś Rzeźniczak sie nazywał
Podobnie jak z Carlitosem w słabszych meczach - jak na litość boską mają błyszczeć techniczni gracze, gdy najczęściej miotamy się pomiędzy taktykami "dzida na wybieg", a "dzida na walkę"?
Jak ktoś z kim można pograć kombinacyjnie jest na drugiej połowie boiska, a w okolicy co najwyżej Antola czai się za przeciwnikiem...
Gdy ustawienie w fazie ofensywnej nie daje żadnych opcji?
Już dziś ogłośmy że głównym winowajcą braku mistrzostwa, a w przyszłym sezonie nawet miejsca w pierwszej trójce jest nie kto inny tylko Medeiros!
~DB1916
  • 3 / 1
Dokładnie tak. Mamy kozła ofiarnego. A czy ktoś zadał sobie pytania:
czy dostał w Legii prawdziwą szansę?
czy któryś z "trenerów" w Legii obdarzył go zaufaniem?
po meczu w Gdańsku od pierwszej minuty na boisku kopał się w głowę diamencik akademii piłkarskiej z Nowego Dworu
co dał Legii w tym czasie Szymański?
ile jeszcze będziemy musieli oglądać kąśliwe wrzutki z rzutów rożnych Szymańskiego wprost na kolano obrońcy na krótkim słupku?
kto w meczu z Pogonią w pierwszej połowie się wyróżniał (Antolic, Szymański)?

Prawda jest taka że ci piłkarze nic nie osiągną bez TRENERA. Vuco to wyrób treneropodobny. Bez doświadczenia, przygotowania mentalnego, bez taktyki. Jedyne co ma to kolesiostwo (Radovic, Antolic, Kucharczyk). Za chwilę dostanie nowe stare gwiazdy Kopczyńskiego, Furmana, Jodłowca. Po co mu Medeiros:) NIech jeszcze zadzwoni do Ryśka Stańka czy nie chciałby wznowić kariery!!!
Artykuł napisany "na fali". Dokładnie to samo da się powiedzieć o 80% tzw. piłkarzy Legii.
Jak idzie to wychwalamy a jak brak wyników to ganimy normalna sprawa a że ostatnio nikt nie potrafi wziąć sprawy w swoje ręce to wygląda to tak jak wygląda
Marszałek Polski
  • 5 / 0
I patrzę na tego Jurka i 6 mln euro co za niego chcą to śmiech mnie pusty ogarnia
Pisałem kiedyś 6 mln złotych naszych polskich
Sporting po tym sezonie mocno zweryfikuje swoje żądania, co nie zmienia faktu że chłopak już u nas nie pogra
Cena może i spadnie ale nie sądzę że będziemy nawet podejmować temat i chyba jego miłość też już się wypaliła po tej wedce
Generał
  • 3 / 2
Szkoda. Myślałem że z przytupem pokona szlak wyznaczony przez Vadisa ito szybciej, a może nawet lepiej.
Kufa, cos nie klei ta druzyna od jakiegoś czasu.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
Nasze biuro podróży poleca szanownym P.T. klientom nowość — wycieczkę z Warszawy do Gandawy zatytułowaną „Szlakiem Vadisa”... ;-)
Chorąży
  • 1 / 0
Ostatnie dwa mecze w Legii, jeśli w nich zagra
Stawiam że raczej już go nie zobaczymy po ostatnim zachowaniu raczej postawiony krzyżyk
Chorąży
  • 0 / 0
Moze jeszcze wejdzie ale to już wg mnie ostatnie jego chwile w Wawie
Fajne są te analizy na podstawie pojedynczych minut.
Nawet Agra dostał poważniejszą szansę, żeby się pokazać.

Ale kozioł ofiarny jest. i najpewniej spalona ziemia w relacjach ze sportingiem...
Domyślny awatar Pułkownik
  • 6 / 3
My widzimy tylko wierzchołek góry lodowej. Trenerzy widzą go co dzień na treningach. Nie trzyma się zgniłego jabłka z innymi, bo inne tez zaczną gnić.
Boras - też się dziwię że Rado nadal trenuje z pierwszym zespołem...
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 3
Trenuje bo ma ważny kontrakt a ten reguluje również obowiązki pracodawcy a jednym z nich jest umożliwienie trenowania a przecież zsyłanie Rado do klubu kokosa jest bez sensu.
tylko to jabłko gnije już od bardzo dawna =.=
Dobre
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 1
Po raz kolejny okazuje się że w naszych warunkach "klimatycznych" ważniejsze jest budowanie zespołu a nie ściąganie pojedynczych "kocurów" z techniką. Technika jest oczywiście ważna ale jeśli nie jest wsparta chęciami to tak jakby jej nie było.
Czesi już dawno odkryli że jak się nie ma gwiazd piłkarskich, to trzeba mieć zespół pod dowództwem trenera który wie czego chce i umie wyegzekwować. To samo robi Bate Borysov. My na to patrzymy od dawna i mamy tylko jeden wniosek, za mało kasy mamy.
Czyżby brak inteligencji?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Tylko skąd wziąć trenera, z doświadczenia wiem, bo widzę od kilku już lat i to za równo u Leśnego jak i Mioduskiego, że znalezienie takiego trenera, "który wie czego chce i umie wyegzekwować" to prawie graniczy z cudem i raz się ten cud wydarzył (Czerczesow).
Generał dywizji
  • 2 / 6
Całe jego sprowadzenie było wynikiem bez sensownych decyzji. Potrzebowaliśmy na ofensywnego pomocnika w miarę kreatywnego piłkarza, tymczasem sprowadziliśmy skrzydłowego, który podobno miał umieć grać na 10. Podobno. Wiadomo było, że go nie wykupimy, że musi dojść do formy, że trzeba mu znaleźć miejsce na boisku. A z tym znajdowaniem miejsca na boisku kłopot miał zarówno Pinto - wydaje się, że mimo wszystko słaby taktycznie trener no i ma też kłopoty trener ze śmietnika ale to akurat nikogo nie dziwi.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 2 / 6
Weźcie go stąd. Litości. Może i strzelił parę goli ale to nie jest "zap*erd**acz"
Generał dywizji
  • 3 / 5
O tym, że w poprzednim klubie nie grał z powodu braku zaangażowania we własną karierę było wiadomo już przed transferem do Legii. Pinto miał go naprawić ale nie umiał zresztą już go nie ma.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 3
Czy tego nikt nie sprawdza? Dramat.
Od początku pisałem,że ten zawodnik nie będzie za Legie umierał.Nawet polska liga zweryfikowała jego mentalność.Sporting będzie miał duży problem żeby się go pozbyć nawet za 1mln euro.
A Vadis umierał za nas? Odbudował się i odleciał do ciepłych krajów. Temu M sie nie udało straciła na tym Legia i on sam bo Sporting bedzie mial problem żeby go opchnąć za wartość jaką deklarowano.
To oczywiste jest z mojej obserwacji że dużo lepiej sie sprawdza jako joker, Vuko tego nie widzi??
Na końcówki po pierwsze nie ma siły na pełny mecz i nie wraca zbytnio do obrony. Na podmeczonego akurat ale chyba jest już spalony u nas po ostatnim meczu
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 1
To które w końcu wcielenie jest pożądane w grze zwanej piłką nożną: Dr Jekyll czy Mister Hyde?
Zaczynam powoli tracić orientację w meandrach metafor mrocznych...
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
Jeśli się zastanowić to ani jeden ani drugi. Jeden coś kombinuje z dziwnymi cieczami a jak wypije to się zmienia w potwora. Z takimi nawykami nie nadaje się do klubu sportowego.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Myślałem, iż metafora prowadzi do tropu zadaniowego i że w zależności od pory, w której rozgrywany jest mecz możemy antycypować*, czego się można spodziewać po rzeczonym osobniku...
____________________________________________________________________________________
*ukłon w stronę któregoś z kolegów, który poruszył kwestię tego określenia w komentarzach meczowych
Manekin,
Coś w tym jest, zawsze lepiej się gra mecze w godzinach w których się trenuje.
Przynajmniej ja tak mam.
Organizm jest nastawiony na wysiłek i koncentrację w pewych ramach czasowych.
Coś jak ustawienie zegara biologicznego - pamięć organizmu.