Karabach zremisował w lidze

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

25-09-2020 / 18:52

(akt. 25-09-2020 / 18:57)

Rywal Legii w IV rundzie eliminacji Ligi Europy, Karabach Agdam, zremisował na wyjeździe 2:2 z Sumqayit w 4. kolejce azerskiej ekstraklasy.

Po czterech ligowych spotkaniach Karabach ma na koncie pięć punktów (jedna wygrana, dwa remisy, jedna porażka). Pięć dni temu najbliższy przeciwnik Legii przegrał u siebie 1:2 z Neftci Baku

Sumqayit – Karabach Agdam 2:2 (0:0)

Ghorbani (52. min.), Khodzhaniyazov (54. min.) – Kwabena (59. min.), Ozobić (90. min.)

Sumqayit (skład wyjściowy): Bayramov – Khodzhaniyazov, Badalov, Huseynov - Ahmadov, Khachayev, Mustafayev, Mutallimov - Nadzhafov, Sadykhov - Ghorbani

Karabach (skłąd wyjściowy): Makhammadaliev – A. Huseynov, B. Huseynov, Medina, Guerrier – Quarayev, Andrade – Kwabena, Matić, Dzhafarquliyev - Ozobić

Spotkanie pomiędzy Legią a Karabachem, w IV rundzie eliminacji Ligi Europy, odbędzie się w czwartek, 1 października, o godz. 20:00. Mecz zostanie rozegrany na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej.

Komentarze (88)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Wiadomo, każdy kibic chciałby awansu Legii. Dla mnie awans Legii to możliwość oglądania piłki na europejskim poziomie. Średnim ale europejskim. Był taki czas, że oglądałem sporo e-klapowej piłki ale niestety, tego nie da się oglądać. Piłkarzyki zarabiające po kilka milionów rocznie nie potrafią prosto kopnąć piłki. To już w pierwszej lidze czy drugiej są te naturalne emocje. Walka na boisku i dramaturgia, warte są poświecenia czasu. Niestety PZPN zamiast wzmacniać e-klapę, metodycznie rozmienia ją na drobne. W przyszłym roku będzie 18 drużyn z czego tylko 5-6 będzie grało o cokolwiek. Dopóki e-klapa nie będzie szła w kierunku jakości, będziemy mieli takie dziadostwo jakie mamy. Zastanówmy się, czy mistrz Polski w 39 milionowym kraju powinien moczyć majty przed taka drużyną jak Karabach? Paręnaście lat temu Karabach dostałby z 5 kola i po krzyku. niestety do tego potrzeba zaangażowania właściciela klubu i zogniskowania działań na poziomie sportowym klubu. Twierdzę, że Legia ma tak ogromny budżet, że gra w fazie grupowej powinna być tym minimum zadaniowym a porażki powinny się przytrafiać dopiero na wiosnę.
Generał broni
  • 3 / 2
Mi się zdarza oglądać mecze drugiej czy trzeciej ligi i tam są faktycznie często emocje większe niż w e-klapie. 18 zespołowa e-klapa jak piszesz obecnie jest bez sensu. Od Bońka już niczego nie oczekuję poza całkowitym jego odejściem z polskiego futbolu.
Generał brygady
  • 3 / 1
Zbylu,
narzekamy na Ekstraklasę słusznie, ale jednak to nasza krajowa liga, lepszej nie mamy i niejako jesteśmy na nią skazani. A ponieważ interesujemy się piłką i zapewne lepiej wiemy, co słychać w takim Piaście, Górniku czy Śląsku niż w Realach i Manchesterach, to i oglądamy te nasze siermiężne mecze. Bywa że z większą ciekawością niż ligi zagraniczne.

Szlag tylko trafia, że jest tak jak piszesz - wcale nie tak dawno temu rywale z Cypru, Mołdawii czy Azerbejdżanu to nie była żadna poważniejsza przeszkoda dla polskich klubów. Ergo - Ekstraklasa nie tylko się nie rozwija, lecz daje się już dogonić europejskim (niegdysiejszym) outsiderom.
Wyniki z ligi to żaden wyznacznik.
Na szczęście to nie ta sama drużyna co kilka sezonów temu. ..." ten mecz musimy wygrać"...
Szybko strzelić gola lub dwa, a potem można odstawiać nawet taki cyrk jak ci z Białegostoku. Każde starcie to resuscytacja na murawie, każdy poskrobanie po nogach to chwytanie się za twarz i prawie Powązki. Wybicie z autu to jak oczekiwanie, na przejazd papieża, wznowienie przez bramkarza to...ech... Nienawidzę takiego grania, ale po tych kilku latach poza fazą grupową w czwartek nasi niech zrozbią WSZYSTKO, aby awansować. Nieważny styl, wazny awans! Tylko zwycięstwo!!!
Generał brygady
  • 2 / 0
To mi przypomina nieco włoski styl sprzed lat. Południowcy często zresztą uważają, że takie zachowania (ale też np. wszelkie prowokacje przeciwnika) to zwyczajny immanentny element gry w piłkę nożną.
Forma taka sama jak nasza. Dzięki Bogu gramy u siebie.
Pisałem już, że to nie ten sam Karabach.
Wyglądają podobnie do Legii, która po Grupie LM w kolejnym sezonie zaczęła dołować w europejskich pucharach.
Mam nadzieję, że Legia ich wyeliminuje.
Awans do grupy i kilka zdobytych punktów to około 3 mln €, jakaś wielka kwota to nie jest, klub przez to padnie, jak sugerują niektórzy.
Bardziej zależy mi na współczynniku, wejście do grupy, dwa wygrane mecze, dwa remisy i współczynnik zostanie utrzymany.
klub przeżyć to nie padnie *
Ja pierdolllle ;)))
przez to nie padnie*
wraz z prawami medialnymi to minimum 5 mln euro (przy awansie Lecha, a 7 bez awansu Lecha)
Starszy szeregowy
  • 2 / 0
3mln jest za sam awans , dodatkowo za każdy remis i zwycięstwo plus prawa marketingowe , dzień meczowy itd. Realny zysk za awans do grupy jest znacznie większy niż oficjalne premie.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Bieszczady. Legia gra kiepsko od wielu lat i nie jest to przypadek. Od wielu lat właściciel klubu mówi o dziurze budżetowej a nie poziomie sportowym. Wybacz, ale porażka z Omonią to wynik bezmyślności pionu sportowego a nie przyczyn nadprzyrodzonych. Legia sama sobie winna. Dodam, że marazm i kopanie się po czołach trwa od lat. Od lat nie możemy sprowadzić zawodników z jakością a nieudacznicy pionu sportowego żyją sobie jakby nigdy nic. Kompromitujące transfery i zwykłe dziadostwo zagościło na Ł3. Czy w tych warunkach jesteś w stanie pokonać Karabach, wątpię.
Generał brygady
  • 0 / 1
Transfery można różnie oceniać, ale jedno jest pewne: tak jak sztab szkoleniowy od lat nie potrafi przygotować formy zespołu na początek sezonu, gdy rozstrzyga się sprawa być albo nie być w Europie, tak szefostwo klubu nie potrafi sprowadzić zawodników gotowych od razu pomóc drużynie - kontraktuje bowiem często piłkarzy do odbudowania, a więc ewentualnie na późniejszy czas (a i to niepewne).Trudno w tej sytuacji oczekiwać należytych wyników. A jednak Mioduski ich oczekuje, mimo że sam dokłada rokrocznie ogromną cegłę do tego, by wcale nie było łatwiej.
Pułkownik
  • 1 / 2
Myślę że damy sobie radę.Niby w czym oni są lepsi.Mamy czas na spokojny trening.Ostatni mecz daje powody do umiarkowanego optymizmu.Jedno co mnie niepokoi to przygotowanie fizyczne.Ale sądzę że i to się poprawi.Rozumiem że nasze mecze pod wodzą Vuko sprawiły że się wątpliwości pojawiają ale jego już nie ma.Jego i jego obsranej taktyki.
Generał brygady
  • 2 / 0
Są do przejścia. Na luzie.
Czy to komuś się podoba, czy nie jak Legia ich nie przejdzie to będzie to nasz pogrzeb w Europie.
Mistrzostwa w lidze wcale też nie będą pewne. Raczej zjazd po równi pochyłej. Bez pieniędzy z Uefy Mioduski musi wyprzedawać a i tak już obecny skład wygląda bardzo przeciętnie.
Marszałek Polski
  • 7 / 5
Wzruszyła mnie twoja rozpacz.
Wyrazy współczucia.
Jaka rozpacz? To są fakty. Jak Legia odpadnie, to straci cały ranking. Wtedy nawet w przypadku zdobycia Mistrzostwa będzie nierozstawiona w 1 rundzie LM i już tam trafi trudniejszych rywali niż Omonia i Karabach. Po drugie trzeba będzie znowu sprzedać kogoś za duże pieniądze (został tylko Karbownik). Doszły dodatkowe koszty związane z LTC i trzeba spłacać kolejne pożyczki, które zostały wzięte m i. n. na budowę akademii. Jak widać Legia przez ostatni rok, zarobiła ponad 20 mln euro na transferach z klubu, a i tak nie była w stanie kupić skrzydłowego. Trzeba było się ratować darmowym wypożyczeniem Valenci. Vukovic chciał Nikolicia, ale nie było nas stać na jego pensje, którą bez problemu zapłacił mu klub z Węgier to wzięliśmy Lopesa, bo kosztował 60 tys. euro. To, co będzie, jak nie awansujemy do Europy i nie zarobimy tak dużych pieniędzy na transferach? Odpowiesz mi na to pytanie mądralo?
Dodam tylko, że Vukovic powiedział o tym, że przez rok jego pracy Legia zarobiła 20 mln euro na sprzedanych zawodnikach i ma prawo oczekiwać wzmocnień. Myślę, że już wtedy bardzo mocno podpadł Mioduskiemu. Brak pucharów to kolejne cięcia kosztów i popadanie w coraz większy marazm. Każdy kolejny zły wybór trenera przez Mioduskiego to coraz większe kłopoty finansowe.
Ile to już razy Legia Mioduskiego padała.
Powiem Ci tak, Legia ma mocnego sponsora, Karbo na liście transferowej i naprawdę poradzi sobie i bez LE. Ale my oczywiście szukamy rozwoju a nie stania w miejscu kolejny rok.
Generał brygady
  • 1 / 1
Ranking to nie wszystko. W obecnym za Legią plasują się drużyny znacznie od niej silniejsze, z mocnych zachodnich lig, ale rzadko grające w pucharach wskutek dużej, mocnej konkurencji w swoim kraju. Jeżeli jednak uda im się zakwalifikować do europejskich pucharów, najczęściej są faworytami z ekipami z lig słabszych, które to ekipy legitymują się niezłym współczynnikiem. Co prawda, należy pamiętać też o punktach z rankingu krajowego, ale naprawdę mając silny zespół da się przejść eliminacje nawet nie będąc rozstawionym runda w rundę. Spójrzmy na te wszystkie Karabachy, Dudelange... Oni zaczynali swego czasu z bardzo niskiego pułapu, a potem jednak umiały awansować do Ligi Mistrzów, Ligi Europy.
Futbolowy - straci czesc punktow w rankingu, nie wszystkie- mniej wiecej polowe. Tylko ;P
Pułkownik
  • 0 / 0
Vuko mówił różne rzeczy.Nie wszystko prawdziwie ale akurat to 20mln może się zgadzać.Wszyscy widzą że potrzebne nam są wzmocnienia na kilku pozycjach.Pieniadze potrzebne od zaraz .
~L
  • 2 / 1
To dalej są ogóry. Może dorodne ale ogóry. Nie zmieni tego żaden epizod pucharowy. Dlatego trzeba na nich usiąść od 1 minuty.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Cukinie...?
Podpułkownik
  • 1 / 0
Albo kabaczki.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tykwy i trukwy.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tykwy przerobić na kalabasy, trukwy — na gąbkę.
Ogóry ... kiszenie czas zacząć!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Держи арбуз!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Niebezpieczne może być tylko kiwano.
Porucznik
  • 2 / 0
Odeszlo latem trzech podstawowych zawodnikow.
Tydzien temu przegrali u siebie z Neftczi Baku.
Pułkownik
  • 0 / 0
My przegraliśmy z Górnikiem a do tego strata bramkarza i najlepszy zawodnik jest kontuzjowany.
Licytacja nie ma sensu bo liczy się forma a na dzisiaj jest słaba może w czwartek będzie lepiej
Porucznik
  • 0 / 0
Bramkarza?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jest taka wskazówka na toco robić w życiu w danym momencie: tam gdzie jesteś, tym comasz zrób co mozna. W innej wersji - "co się da".
Więc jeśli Karabach czegoś nie ma , a Legia cośtamma lub nie, to nie ma żadnego znaczenia,bo ważne będzie tu i teraz. I nikt nikogo nie będzie pytał o pozwolenie czy zgodę.
Czy ktoś ogladał mecze eliminacji Legii zza granicy z telefonu? Da rade obejrzeć przez stronę tvp czy jakas apke w telefonie? Czy zostaje mi YT?
Można.
Apka TVP sport.
Działa to za granica? Nie ma jakiś blokad? VPN czy inne kombinacje
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Zdaje się, że nadal wymagany jest polski adres IP.
Pułkownik
  • 0 / 1
Zalogoj die na tvp pilot i mozna ogladac
strims kropka world

nie ma za co
Wp pilot?
Ok dzięki za sugestie, będę próbował
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Sumgait to przecież żaden wyjazd.
Miasto to leży tylko 30 kilometrów od stołecznego Baku
(gdzie siedzibę ma Karabach Ağdam).
patrze na plock z warta. Co ten Vuko widzial w Pyrdole?
Generał broni
  • 2 / 2
Ja do dziś nie rozumiem jak to się stało, że my wzięliśmy Pyrdoła zamiast Ramireza. To jest piękna wizytówka naszego działu skautingu.
Podporucznik
  • 4 / 6
Ja pierrdole, górnicza kasta znowu sobie wynegocjowała cieplarniane warunki.
To jest granda jak kolejne rządy trzęsą portkami przed nimi. Wstyd.
Pułkownik
  • 2 / 1
To nie polityczne forum i to związkowcy zapewnili sobie ciepłe warunki bo wydobycie węgla to tylko taka ściema
Pułkownik
  • 2 / 4
Kasta to po poznansku bramka
Co ty tu robisz ?
Podporucznik
  • 6 / 7
Odezwał się volksdeutsch, co jak widać zna poznańską gwarę. Dziękuję za informację, obiło mi się o uszy co znaczy pyry, amika, teraz doszła kasta.
Tymczasem: kasta - grupa społeczna wyróżniająca się bogactwem, przywilejami, specjalnością zawodową itp.
A teraz wykurrwiaj.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Kasta to zamknięta grupa społeczna o wspólnych tradycjach i obyczajach. Przynależność do kasty na ogół jest dziedziczna. Nie ma znaczenia zamożność - mogą byc biedacy, na przykład pariasi w Indiach.
Wniosek taki że 2-0 to niebezpieczny wynik.
Pułkownik
  • 4 / 1
Jaka roznica w jakim skladzie grali
Jacys Azerowie remisuja z klubem ktorego natwy nie da sie wymowic?
Mieli swoje 5 minut a teraz kasa sie juz konczy dlatego tez Rzeznik wrocil
Jesli nie damy im rady to znaczy ze naprawde polska liga siegnela juz dna
Starszy sierżant
  • 3 / 10
Nie mają kasy to będą chcieli wygrać. Ty się jeszcze łudzisz że polska liga nie sięgneła dna? My w to dno od lat pukamy od spodu.
Trzeba być nieźle p*****lniętym aby twierdzić, że liga Azerbejdżanu jest lepsza od polskiej
Podstawowy skład, ze statystyk byli lepsi i przeważali.
Podobnie jak u nas z Jagiellonią.
Rzeznik tam dla kasy nie poszedł. Siedział na ławce w Legii i skorzystał z oferty. Poza tym, gdyby mieli kasę to sprowadzaliby lepszych piłkarzy. Ktoś stworzył w Polsce jakiś mit o bogatych Azerach.Poza Karabachem i Neftci to reszta ligi ma budżety na poziomie 1 ligu polskiej. To nie Turcja.

Czyli nie chodziło o pieniądze?

Jakub Rzeźniczak
Biorąc pod uwagę to, że w Legii były lepsze premie, z pewnością nie. Finansowo nie zyskałem. Gdybym chciał grać dla pieniędzy, zostałbym w Legii.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Mieli swoje pięćale występów grupowych w Lidze Europy i jeden w Lidze Mistrzów w ostatnich sześciu sezonach, więc trochę więcej szacunku bo trafiliśmy na zespół z doświadczeniami i całkiem niezłymi wynikami.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
A jak nie możesz czegoś wymówic to nie znaczy że to coś jest nic nie warte.
Plutonowy
  • 12 / 0
Jak ich nie przejdziemy to trzeba pogodzić się z faktem, że jesteśmy kelnerami europejskiej pilki.
100% prawdy
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Jak sie pogodziłeś to bardzo mi przykro że masz takie zas4ane życie.
Generał broni
  • 1 / 3
Ktoś się orientuję czy grali w podstawowym składzie?
Tak, grali w podstawowym składzie.
Generał broni
  • 1 / 2
Raczej podstawowi zawodnicy, choć dziwi mnie Guerrier na LO.
Młodszy chorąży
  • 0 / 1
To nie jest jakiś mocny rywal, nie leszcze ale do przejścia bez jakis horrorów
Dalej ktoś uważa ten klubik za faworyta i bóg wie jaki mocny zespół?
Prawda jest aka, że tylko Legia w kompletnie beznadziejnej formie może przegrać z tymi ogórami.
Podpułkownik
  • 3 / 3
Prawda jest taka ze Legia jest raczej włąsnie w beznadziejnej formie (na razie miejmy nadzieje) i dlatego Karabach jest faworytem oraz dlatego ze ma o 4pkt wiecej w rankingu jak sadze..
Podpułkownik
  • 3 / 2
a jak bedzie to zobaczymy - oczywiscie wierze w nasz awans
No faworyt, który w jeszcze bardziej ogórkowej lidze w 4 spotkaniach zdobył 5 pkt, ma 2 remisy i porażkę z drużynami o wycenie Warty Poznań......
Odlatujecie kompletnie.

Oni też nie sa w formie, dodatkowo grają na wyjeździe, a wszystkie jak do tej pory spotkania grali u siebie w eliminacjach. Legia nawet w tak beznadziejnej formie jest faworytem co buki pokazują i musi po prostu wygrać.

A ranking jest kompletnie z d**y. Dudelange też mam rozumieć z nami czy z innymi polskimi drużynami byliby faworytami bo grali w ostatnich latach często w europie? ......
Przestancie z tymi punktami, one nie graja. Omonia miala polowe tego co my i nas przeszla. Amikorz tez mial mniej punktow od cypryjczykow. Brzescia juz dawno nie powinno byc w pucharach. Nie sa to totalni leszcze ale bez przesady. Skoro wzmacniali sie Rzezniczakiem w obronie to nie moga byc Barcelona. ;)
Pułkownik
  • 0 / 5
Są faworytem grając z nami. My mamy dużo problemów z rozegraniem piki i stwarzaniem sytuacji pod bramka. A dodatkowo kondycyjnie fatalnie przygotowani. Pary nam starcza do jakiejś 50min
Ultra

Wytłumacz jakim cudem oni są faworytem. Czekam na odpwowiedź.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Każdy zespół, który olejesz i uznasz za słaby będzie dla ciebie zbyt mocny.
Pierwszym składem grali z zespołem na poziomie Drity. Jak my ich nie ogramy, to już nie ma dla nas ratunku.
Generał broni
  • 2 / 1
Mecz meczowi nierówny - nawet poziom koncentracji (czyli lekceważenie przeciwnika) w pucharach jest inny niż w lidze z potencjalnie słabszym rywalem.