+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Kasper Hamalainen zagrał w reprezentacji Finlandii

Logo Legia.Net

Robert Balewski

Źródło: 90minut.pl

24-03-2019 / 12:10

(akt. 24-03-2019 / 12:13)

Kasper Hamalainen wystąpił w sobotę po raz sześćdziesiąty w reprezentacji Finlandii w meczu eliminacji Euro 2020 z Włochami w Udine. Pomocnik Legii rozpoczął mecz w podstawowym składzie i został w 70. minucie zmieniony przez Lassiego Lappalainena. Finlandia przegrała 0:2 i zajmuje po pierwszej kolejce ex aequo z Liechtensteinem ostatnie miejsce w grupie.

Włochy - Finlandia 2:0
Barella (7. min.), Kean (74. min.)


Tabela grupy J:

1. Grecja                1  3  2- 0
   Włochy                1  3  2- 0
3. Bośnia i Hercegowina  1  3  2- 1
4. Armenia               1  0  1- 2
5. Finlandia             1  0  0- 2
   Liechtenstein         1  0  0- 2

Komentarze (38)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Ostatnie jego spotkania w Legii ale jego transfer akurat się splacil strzelił kilka ważnych bramek m. In z Lechem podziękować i się pożegnać latem
~Do kibic50 24.03 18:29
  • 0 / 0
Ok wszystko jasne. Wiec jesli to nie Ty to nie musiales odpisywac. Teraz tez widze roznice w nicku. Trzym sie, owocnych plonow!!????
Głowa do góry Hama
~Do kibuc 50
  • 1 / 0
Wez sie leniu za robote to znowu bedzie cie stac. A nie zwalaj na Rzad RP.
Sierżant
  • 3 / 1
Zdumiewające. Tamten jest tylko moją marną imitacją. Jako prawdziwy kibic5O nie odpowiadam za treści publikowane przez podróbkę kibuca50. Każdy wie, że ja wódki nigdy nie lubiłem tak samo jak piwa. Żeby się konkretnie napyerdolić musiałbym tego ostatniego beczkę wypić i dlatego wolę zacniejsze trunki. Stać mnie, jestem plantatorem jabłek. 4 hektary jabłuszek i od sierpnia każdego roku kasa leci jak szalona. Wódka i tak nie ma smaku, podobnie nalewka księcia Poniatowskiego, która od dawna jest moim ulubionym trunkiem. Smakowo nie robi różnicy więc nie mam zamiaru przepłacać. Dzięki temu prostemu zabiegowi mogę nayebać się częściej i konkretniej.
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 1
Nie jest za słaby na reprezentację Finlandii w ważnym meczu, Pinto też co jakiś czas go wpuszcza, ale forumowi eksperci uważają że powinien wchodzić raczej Rado. Szkoda słów. To naprawdę niezły gość, przypomnę że Jozak opierał przez długi czas grę na nim. Może to nasi trenerzy nie potrafili nigdy go dobrze wykorzystać?
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Przypomnę że jak do nas przychodził był gwiazdą ligi i Lecha. U nas nie wstawał z ławki. Potem zjechslismy kadrowo w dół to i miejsce się dla niego znalazło. Kaspra lubię ale to wizytówka naszej Legii. Jak zalicza kadrowy zjazd
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 3 / 2
Kiedy Hama miał zaufanie trenera - a tak było niestety tylko w przypadku Jozaka - był jednym z najlepszych piłkarzy u nas. Reszta trenerów wykorzystywała go jako zapchajdziurę. Tymczasem on niczym nie ustępuje takiemu Martinsowi, który odkąd jest u nas zagrał może ze dwa dobre mecze. Ale na nim jakoś nikt psów nie wiesza, w przeciwieństwie do fińskiego piłkarza...
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 0
@dark

Dokładnie tak! Martins przy nim jest nikim. Hama wygrał nam sporo meczy, Martins na razie okrągłe ZERO
Porucznik
  • 0 / 0
Różnica w tym że martins jest piłkarzem bardziej defensywnym niż ofensywnym Jak w przypadku Hamy...
Grali z Włochami dlatego zagrał.Chcieli zagrać od początku na czas,na utrzymanie wyniku,a Hamie najlepiej wychodzi spowalnianie gry.
;-)
Domyślny awatar Sierżant
  • 1 / 6
Nie wiem, po co fińscy trenerzy ciągają tego pozoranta do kadry. Nie mają młodych chłopaków, którym się chce biegać i walczyć? Bo "Hama" jest już za cienki nawet na E-klapę.
Generał broni
  • 0 / 1
Kto jest fińskim Brzęczkiem?
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Nie ma takiego; ale gdyby był, nazywałby się z pewnością Yrjö Summeri.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Chociaż z drugiej strony Finogenerator:

https://www.visitfinland.com/campaigns/finngenerator/public/en/

twierdzi, iż nazywałby się Terho Hirvikangas. Też ładnie.
Generał broni
  • 0 / 0
yrrrwa, skąd tyto wszystko bierzesz?
znasz finlandzki wogle?
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Kiedyś znałem.
PS. Ten generator ma już dobrych kilka lat. Ale pomysł na promocję kraju oraz języka jest świetny, ponadczasowy.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Summeri to oczywiście brzęczyk po fińsku,
zaś Yrjö (Jerzy) pisanego małą literą nie sposób zapomnieć,
potocznie Finowie tak określają wymioty.
My rzucamy pawia, oni rzucają jurkami (heittää yrjöt) :-)
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Przypuszczam, że to wyraz dźwiękonaśladowczy, zwłaszcza za sprawą tego końcowego ö...
Porucznik
  • 0 / 0
Manekin, zrobiłeś mi właśnie dziś dzień... :):):)
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Mam nadzieję, że w sensie: "you made my day" :-)
Generał broni
  • 0 / 0
Ciekawe... milion lat temu, jeszcze za dinozaura i mamuta byłem w Szwecji na gastarbajcie. Poznałem kilku Finów (Finlanderna - jak mówią o nich Swensony) ale wszyscy mówili po szwedzku lub po angielsku, więc "finlandzki" był niesłyszalny przeze mnie. W 2009 byłem na wycieczce w Pribałtykach i dotarłem do Tallina - podobno Eston z Finem dogadują się bez tłumacza , jeszcze łatwiej i szybciej niż Polak ze Słowakiem.
Estoński robi wrażenie. Słyszałem sprzeczkę babki przy kasie w markecie z klientką (wnoszę z mowy ciała i wszelkich sygnaów pozawerbalnych) - dźwiękowo - bajka:)
Generał broni
  • 0 / 0
I jeszcze ciekawostka - to samo słowo w fińskim i estońskim oznacza losia (podobno - wiadomość zasłyszana, więc prawdziwość do zweryfikowania). Z tym że w estońskim ma dodatkowo jakieś pejoratywne wydźwięki oznaczające nayebbanego do nieprzytomności gostka. jak Finowie walą na weekend promami do Tallina na tanią wódę i leżą po parkach zatankowani to podobno Estończycy tak ich nazywają.
Poza tym jadłem w hotelu w Tallinie najlepszy pumpernikiel mojego życia. Z białym twarożkiem i konfiturą z jeżyn. Pycha.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Już nie walą.
Teraz (tj. od ostatniej podwyżki akcyzy na alkohol) to Estończycy (i w mniejszym stopniu Finowie) walą na Łotwę i mozolnie przywożą tę całą estońską gorzałę tudzież piwo z powrotem do macierzy...
Hurtownie przygraniczne mnożą się jak grzyby po deszczu.
W wystąpieniu świąteczno-noworocznym łotewski minister osobiście dziękował bratniemu państwu estońskiemu za wspieranie rodzimej gospodarki.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Estończyk musi być z Tallinna, żeby łatwo dogadać się z Finem, a to za sprawą fińskiej telewizji, której sygnał był nawet w czasach sowieckich odbierany w północnej Estonii. Co ciekawe, na koniec dnia Finowie nadawali instrumentalną wersję swojego hymnu, który ma wspólną melodię z hymnem estońskim (wówczas w ESRR zakazanym).
Ale już Estończyk na przykład z Tartu ma mniejsze szanse na dogadanie się z Finem, niż Polak ze Słowakiem.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Pogardliwe określenie Fina w języku estońskim to rzeczywiście 'põder', czyli łoś.
Ale łoś po fińsku to 'hirvi'. Zaś po estońsku 'hirv' to jeleń.
Języki te mają sporą liczbę "fałszywych przyjaciół" oraz jeszcze większą słów, których znaczenia bez dodatkowej wiedzy nie sposób odgadnąć (chociażby Estonia po fińsku, to ... Viro).
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Estoński jest trochę jak japoński: wyrazy typu spółgłoska-samogłoska-spółgłoska-samogłoska... itd. są dość częste w tym języku.
Natomiast dla Estończyków (i Finów) polski wygląda jak losowo rzucona garść spółgłosek, a brzmi jak ... zgrzyt żelaza po szkle. ;-)
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Alaryk
Przypomniałem sobie, o które słowo może chodzić.
'Poro' to fińskie określenie renifera, także — od biedy — estońskie określenie tego zwierza (choć renifer, na przykład Rudolf, formalnie po estońsku to põhjapõder, czyli północny łoś).
Estończycy czasem używają 'poro' w odniesieniu do Finów, ale jest to słowo mniej pogardliwe niż 'põder'.
Generał broni
  • 0 / 0
Genrealnie to ja nie zauważyłem żeby w układach fińsko - estońskich były jakies pogardliwe tony. Dosrywac sobie potrafią, tak jak z tym łosiem czy reniferem ale generalnie chyba chcą się bratac. Ogólnie to ja na północ lubie jeździc, bo ludzie tam i spokojni i trunkowi i grzeczni.
Generał broni
  • 0 / 0
Aha - rozumiem że tę bratniośc estońsko - łotewska to pan premier symbolicznie wywołał, bo "szczepy" to sa różne, choc blisko siebie żyją. Tak jak nie przymierzając my z Litwinami czy Niemcami.
A na Łotwie polecam Rigas balzams - świetna sprawa kusztyczek albo dwa po jedzonku typu obiadowego.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Nie, naprawdę był wdzięczny za zwiększenie akcyzy, które spowodowało, że kto żyw, kupuje alkohol na Łotwie, napędzając w ten sposób ichnią gospodarkę.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Nabijanie się na kierunku bałtyckim ma zwrot ku północy: Litwini i Łotysze nabijają się z Estończyków, Estończycy — z Finów, a Finowie... zdają sobie z tego sprawę, jak na załączonym obrazku :-)
https://www.instagram.com/p/BfiHYXdhBWX/?utm_source=ig_embed
Brawo Hama.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Hamalainen wg.sofascore 4 najwyższa nota w drużynie.Ciekawe jest to,że Forssel,który błyszczy w ekstraklasie nie dostaje powołania a Hamalainen,który nie gra w Legii wychodzi tam w pierwszym składzie.
Pewnie trener stwierdzil ze jest za gruby i nie wyglada jak sportowiec :-) Ich selekcjoner chyba slabo sie przygladal. Zdaje sie ze byl na jakims meczu Miedzy, w ktorym akurat Forsel zle wypadl jak cala Miedz, natomiast on ma wiele meczow w ktorych wypada bardzo dobrze. W dodatki to taki zawodnik ktory moze zrobic cos z niczego. A to jakis staly fragment gry, a to dosrodkowanie, a to prostopadla pilka, wiec jego brak w ich kadrze to niezla glupota.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Markku Kanerva, który już trzeci rok ciągnie ten wózek, powoływał przedtem Forsella do kadry, więc z pewnością zna go dobrze.
Jeśli tak to stosuje chyba lekki sabotaż. Co prawda nie śledziłem kariery naszego sympatycznego grubaska przed grą w 1 lidze w Miedzi, ale obstawiam że jest blisko życiowej formy. I jeśli Hama tam pełnił rolę cofniętej 10 tki, to tym bardziej mógł być nią Forsel lub też taką alternatywą, bo do tego dokłada świetne SFG. Myślę że ten trener obejrzał go w jednym meczu, tym o którym słyszałem i uznał że nie warto, a poza tym meczem Forsel grał bardzo dobrze.A tak poza tym to oczywiście dobrze że grał Hama, bo to nasz zawodnik, a reprezentacja Finlandii akurat nie leży mi na sercu, tak tylko piszę, co widzę.
Szeregowy
  • 13 / 4
Swego czasu bardzo lubiłem Finlandię, zmrożona smakowała wybornie, popijana łykiem wody z cytryną.

Teraz mnie nie stać na tak wykwintne trunki, bo kolejne rządy zwiększają ucisk fiskalny.

POPiS to złodzieje, a uczciwy Polak biednieje!