Kilka spostrzeżeń po meczu z Wisłą Płock - Tortury

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

27-08-2018 / 14:42

(akt. 21-12-2018 / 15:36)

Piłkarze Legii Warszawa w dramatycznym stylu zasłużenie przegrali 1:4 z Wisłą Płock. Czas na kilka pomeczowych spostrzeżeń.

Dramat i mordęga – Oglądanie tego, co się działo w niedzielę na murawie ze strony Legii, to tortury. Przyznam szczerze, że taka dawkę nijakości przyjąłem podwójnie i do obecnej chwili nie czuję się najlepiej. Najpierw pojechałem do Ząbek i tam rezerwy Legii, w składzie z graczami, którzy miniony sezon spędzili w ekipach I-ligowych, z Radosławem Majeckim w bramce, przegrały gładko z Olimpią Zambrów 0:4! Kiedy wydawało się, że gorzej być nie może, przyszedł czas na spotkanie pierwszego zespołu. A tam gra taka, że oczy bolały i krwawiły. Nie dało się tego oglądać. Legioniści od pierwszej minuty byli o jedno tempo wolniejsi od rywali, a goście wyglądali na tle mistrzów Polski jak wybiegani i wyselekcjonowani atleci. I naprawdę nie ma się co dziwić, że na stadionie jest coraz mniej kibiców. Najlepsze i najtrafniejsze akcje marketingowe nie poprawią tego stanu rzeczy, jeśli na boisku będzie taka tragedia. Na razie stanęło na liczbie 11232 kibiców.


Ostatni taki wynik 46 lat temu – Nawet starsi kibice zastanawiali się po meczu, kiedy Legia ostatni raz na własnym stadionie przegrała w lidze 1:4. Były kierownik drużyny, Bogusław Łobacz, przypomniał sobie mecz z 1972 roku – wtedy to „Wojskowi" przegrali 1:4 z Górnikiem Zabrze. I faktycznie był to ostatni taki wynik. Zdarzały się porażki 3:4 ze Śląskiem, 0:3 z Wisłą, ale to jednak inny kaliber. Były też porażki w innych rozgrywkach – 1:4 z Lechem Poznań w Superpucharze czy 0:6 z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów.


Jeden nie zawiódł – W niedzielę na boisku nie zawiódł tylko jeden legionista – niestety ten grający w barwach Wisły Płock. Dominik Furman spędził przy Łazienkowskiej 9,5 roku, nigdy nie ukrywał, że jest kibicem Legii. Przez cały mecz był bardzo aktywny, waleczny. Po przepięknej bramce z rzutu wolnego nie okazywał radości – z szacunku do klubu i fanów.  Po meczu jednak mógł odczuwać satysfakcję. Udowodnił, że nie jest słabszy od pomocników, którzy są obecnie w Legii – ba jest od nich lepszy. Kibice skandowali jego imię i nazwisko. On po meczu podziękował za wsparcie, ale o Legii i jej grze nie powiedział niczego negatywnego. Zapytany czy to najsłabsza Legia jaką pamięta, odparł – bez komentarza.


Dziwne zmiany – Przyznam szczerze, że trener Sa Pinto w każdym meczu zaskakuje mnie zmianami. Najpierw postanowił dać szansę i to dwukrotnie, Eduardo da Silvie, choć ten długo nie wykazywał na treningach nawet sportowej złości i zaangażowania. W niedzielę na ławce usiadł Michał Pazdan – ale sportowo to „Pazdek” nawet w słabszej formie, gorszej dyspozycji fizycznej, i tak powinien mieć miejsce w jedenastce. Na drugą połowę na boisko wyszedł Cristian Pasquato, choć przez dwa miesiące nie trenował z zespołem. Na 30 minut wszedł Sandro Kulenović, choć w poprzednich dwóch spotkaniach nie załapał się do meczowej osiemnastki. Brak w tym wszystkim logiki i spójności, ale może Portugalczyk po prostu poznaje zespół, piłkarzy i każdego chce sprawdzić w warunkach meczowych.


Nadzieja?! – Patrząc na niedzielny wyczyn piłkarzy zacząłem mieć nadzieję, że wczorajszy mecz był częścią planu sztabu, chłodną kalkulacją. Portugalczycy zagonili piłkarzy do ciężkiej pracy, wypracowując od zera siłę i motorykę. Mam nadzieję, że świadomie poświecili mecz z Wisłą Płock, być może liczą się też ze stratą punktów z Cracovią, ale wszystko po to by po przerwie na mecze kadry mieć zespół lepiej wyglądający fizycznie. Tak jak kiedyś Stanisław Czerczesow odpuścił mecz z Lechią Gdańsk, by trzy dni później wygrać przy Łazienkowskiej i sięgnąć po mistrzostwo Polski. Jeśli tak się stało, jeśli Sa Pinto liczył się z tym, że tak może wyglądać ten mecz, ale wszystko po to, by później było lepiej, to fajnie. Jeśli zaś jest inaczej, to jest źle i może być jeszcze gorzej. O tym jak będzie, przekonamy się wkrótce.

Komentarze (38)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podpułkownik
  • 0 / 2
Niestety nasz prezes to sknera
Nie chce dokladac swoich pieniedzy do klubu
Jak mozna bylo wypuscic Niko do jakiegos Chicago Frajer,Vadisa czy Prio do smiesznej greckiej parodii ligi?????
Bo chcieli odejsc.ok.a dlaczego?
Bo juz w Luxemburgu zaczynaja placic lepiej niz w Legii

Straszne czasy i straszny prezes

Musi byc bogaty prezes fan futbolu a nie golfa czy krykieta
Prezes Szachtara,Steauy itd to wiedzacy ze na klubie nikt jeszcze nie zarobil ale zbudowali marke ktora w europie reklamuje ich i sa rozpoznawalni

A nasz prezes sknera? Rozpoznawalny jest tylko na Slowacji i w Luxemburgu ;-)
~onomato
  • 1 / 0
Niko ,Vadisa i Prijo oraz Bereszynskiego to opchnął po lidze mistrzów Bredzisław leśnodorski bo mu brakło na spłate kredytów
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Na klubie można zarobić. Patrz Leśnodorski, Wandzel i Mioduski. Bez wkładu pieniężnego ale mocne know how. A potem klub umiera.
Starszy sierżant
  • 0 / 6
Mioduski !!! Co !!! Dąbrowski...
~Nowa technika
  • 0 / 0
A co z naszymi super systemami?
Mamy podobno najlepszy na swiecie sprzęt kontroli pracy fizycznej kazdego z zawodników. Jakies GPS-y i inne cuda technologii.
Jak ten system dziala, ze od całego tego roku, od lutego biegamy jak żółwie i z tygodnia na tydzien jest coraz wolniej.
Podpułkownik
  • 0 / 6
DM to Inspektor Cleuseau Legii czego nie dotknie to sp......li
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Kolego ten uf inspektor czego się nie dotknął to spierdzielił ale finalnie sprawy rozwiązywał nawet o tym samemu nie wiedząc więc porównanie z doopki trochę
Jakbyśmy przy takich ruchach wygrali LM to możesz tak sobie porównać
Podpułkownik
  • 0 / 3
może z twojej dla mnie przypadkowy jegomość w przypadkowej akcji i sekwencji zdarzeń bez kontroli
Marszałek Polski
  • 0 / 0
To bardziej pasuje tajemniczy blondyn w czarnym bucie z P. Richardsem
Nawet fryzura się zgadza
~sorro
  • 0 / 0
uf???? masakra.....skończ sie już ośmieszać, Johnie jakiś tam
~L
  • 0 / 0
Nadziei nie ma niestety. Różnica jest bowiem taka że Czreczesow miał do dyspozycji lepszych piłkarzy, co nie znaczy też że dobrych (jak chciał dobrych to go zwolnili kadra Rosji była bowiem później) , ale nieco lepszych i ambitniejszych . Teraz nie ma nic poza jako takim Carlitosem. Tu jest prawie cały skład do wyrzucenia na wczoraj i nie ma tu przesady. Prawie cały. To że mamy potencjał to gadka dla naiwnych. Nie nie mamy od dawna. Drużyna jest systematycznie osłabiana a talenty nie są talentami tylko życzeniem szamana, a naiwniakom tłumaczy się to wszystko jako wzmocnienia i potencjał. Co jeszcze musi się stać by to sobie w końcu Uświadomić?! Ja nie dziwię się że chłopaki nie dają rady. Po prostu nie potrafią sportowo. Jedni za starzy inni przereklamowani a mało potrafią jeszcze inni spoczęli na laurach i nic tego nie zmieni, pozostali reprezentują równie żałosne umiejętności piłkarskie gdzie piłka po przyjęciu odskakuje na 2 metry, decyzje podejmuje po co najmniej 5 sekundach zastanowienia , a strzał ląduje w Wiśle . Nie pomagają też osoby trzecie dla których dobrze że w ogóle oddał strzał, czy też miał trudną sytuację do przyjęcia etc. My nie mamy piłkarzy i tyle.
~MasaZOliboSD
  • 1 / 0
A dlaczego nie ma słowa o Astizie ? Jak kolega Astiz biegał wokół kanałku Piaseczyńskiego to w zębach dziennikarze legijni latali z kontraktem dla niego . Potem seria pochlebnych artykułów że oczywiście jak najbardziej nie może być inaczej , trzeba przedłużyć kontrakt ! Jak by nikt nie mógł przewidzieć że prawie 40 letni facet będzie się nadawał do pchania karuzeli . I co ? I to że zawala kolejny mecz w tym sezonie przez swój brak wydolności . Dwie czerwone kartki i masa prostych błędów w każdym meczu ! No ale po co pisać może jeszcze przedłużą kontrakt z kolegą.
~andreas
  • 0 / 0
chciałbym zobaczyć Stolarskiego on jest dobrze przygotowany do gry przez Stokowca. Dopiero zobaczylibyśmy różnicę. Po co dalej jest trzymany Kos chorwacki spec od przygotowania fizycznego, żeby dalej gnębił?
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Stolarskiego na razie nie zobaczysz, bo zbyt odstaje (w sensie pozytywnym od reszty) i wyszłaby na jaw cała prawda o przygotowaniu. Zwyczajnie przuygotowania nie było, bo zapewne całe zgrupowanie, Klaf tłumaczył im na obrazkach jak grać trzema obrońcami.
~Podkarpacie LEGIA
  • 1 / 0
Co do tekstu wszystko ok po za jednym. Autor tłumaczy fakt coraz niskiej frekwencji słabymi wynikami jednocześnie tak między wierszami zachęcając tych wiernych fanów, którzy jeszcze są obecni na stadionie do tego by się zastanowili czy warto? Pytam Cię więc czy tędy droga, czy w Anglii na Chelsea jest mniejsza frekwencja ? We Włoszech na Inter ludzie przestali chodzić? a może od Borussii D też się odwrócili?
Mamy połowę niedzielnych piknikowców, którzy są wtedy gdy jest dobrze, a mądre przysłowie mówi, że człowieka (kibica) poznaje się nie wtedy gdy jest dobrze tylko wtedy gdy jest źle!
Młodszy chorąży
  • 0 / 1
Przysłowie dotyczy przyjaciela, a nie każdego człowieka. To po pierwsze. Po drugie, przyjaciel nie musi wykładać swojej gotówki, by się zobaczyć z potrzebującym pomocy i takiej pomocy mu udzielić.
Chorąży
  • 7 / 0
Panie Szymczyk, zamiast pisać o tym co widzieliśmy, napisz o tym czego nie widzieliśmy. Jak to się stało, że Pan z kolegami pisaliście relacje z Warki jak drużyna świetnie trenuje, zawodnicy są zaangażowani i panuje znakomita atmosfera. Co się stało,że po takim świetnym obozie taka ujowa gra? Drużyna, która w maju była zorganizowana i konsekwentna, nie istnieje i nie może się pozbierać. To, że wczorajszy mecz to tortury wiemy sami. Jesteście od tego, żeby się tego dowiedzieć a nie chodzić tylko na darmowe obiadki. Do tej pory nawet informację o zgrupowaniu w czasie przerwy na karę przedrukowujecie z PS. Od narzekania są kibice. Wy jesteście od informowania.
~Laska
  • 1 / 0
Serio? W maju była świetna? Mistrzostwo zdobyte w bólach i dzięki słabości rywali? Litości...
Chorąży
  • 4 / 0
Czyli, że teraz rywale są mocniejsi? Ciekawa koncepcja. W maju grali jak grali, ale wystarczyło żeby wygrywać, a tyle bramek ile wczoraj, stracili w 7 meczach. Jak nie liczyć, grają gorzej niż grali.
Marszałek Polski
  • 4 / 0
To że świetnie pracowali i że była atmosfera nie znaczy że zostali dobrze przygotowani.
No i wakacje w USA też się przyczyniły do obecnej formy
JohnnyQ, wyjazd do USA był w styczniu. Nie przeszkodził nam w zdobyciu mistrza. Zapomnij już o nim i o teorii ładowania akumulatorów na zimowych obozach.
~ospa
  • 1 / 0
Nie rozumiem dwóch rzeczy. Pierwsze, z taką dyspozycją zespołu wiadomo było, że dostaną w dupe wcześniej czy później, I to srogo. Cudów nie ma co oczekiwać naiwnie, choć nadzieja w trenerze I ludziach zostaje na przyszłość. Trzeba przeboleć okres przejściowy I obserwować. Drugie, już powoli zaczynam mieć dosyć tych narzekań, że Mistrz, że trzeba wygrywać ponad wszystko. Ja mówię nie I pewnie zaraz mi ktoś zarzuci, że nie mam Legii w sercu itp. ale trzeba zrozumieć, że Mistrz przede wszystkim to ktoś, kto posiada kunszt w dziedzinie a nie ten kto wygrywa - bylejak, ale wygrywa. Nie mówię, że wygrana się nie liczy ale bez pierwszego jest fasadowa I pozostawia niesmak. Takie uczucie mam po ostatnim mistrzu. Co tam było do prawdziwego świętowania? Pomijając odczarowujący wszystko biznes. Może warto byłoby tak zmienić retorykę w klubie I postawić nie na zwycięstwa ale na dobrze wykonaną robotę I grę w piłkę przez duże P. Mistrzem jest się przez zaangażowanie na 100% I talent. Nie przez wygraną. Wygrana przyjdzie jak się jest mistrzem. To puste walenie, że trzeba zawsze wygrywać wydaje się jakąś chorą pochodną biznesowej strony. Ktoś powie, że od zawsze Legia ma wygrywać. Ja na wygrane w stylu ostatniego sezonu nie mam ochoty patrzeć. Chcę widzieć piłkę przez P.
Mam nadzieje,że Janek Gol,który ostatnio trenował przy Ł3 dostanie kontrakt do końca sezonu.Na pewno byłby teraz najjaśniejszą postacią wśród tej zgraj będącej bez formy.Po za tym nie moge już patrzeć na pozoranta mączyńskiego wczoraj też wszedł i jedyne co zrobił to sprokurował karnego.Cafu jest wolny jak wóz z węglem.Naszczęście w Czerwcu 2019 wielu zawodnikom kończą się kontrakty.Przydałoby sie w końcu uszczuplić kadre i zamiast 10 najemników pozyskać z 3 dobrych zawodników.Obecnie wszyscy są w fatalnej formie ,niektórzy od dłuższego czasu.Nie można wszystkiego zganiać na amatorów z chorwacji z którymi pracowali,wielu zawodnikom brakuje pasji i wszystko im obojętne byle kasa się zgadzała.W Legii muszą grać zawodnicy głodni sukcesu i ambitni.Czemu nawet na ławke nie łapie się ten Stolarski przecież był w rytmie meczowym i na pewno dużo lepszej formiie niż nasze orły.Czekamy,aż zrówna poziomem dna do reszty?
~Egon.
  • 3 / 0
Właśnie.
Czy Gol byłby na dzisiaj gorszy od Cafu, Pasquato czy Phillipsa ?
Wydaje się, że nie.
Myślę, że Sa Pinto powinien mu się przyjrzeć i ocenić jak obecnie wygląda i na co go stać.
Racja.
Wątpię, żeby był gorszy od środkowych pomocników których mamy dzisiaj.

Dodatkowo już grał kiedyś w Legii.

Oby przyszedł bo nasz środek pomocy wygląda fatalnie...
Panowie nie tedy droga. Potrzebujemy wzglednie mlodych zawodnikow, ktorych mozna potencjalnie odsprzedac. Gol moglby na poczatku pomoc, potem skonczyloby sie tak jak z Astizem.
Kurła, to dlatego, że Pinto wpuszcza jakiś zagraniczny szrot zamiast Polaków rodaków! Dlaczego jeszcze nie rozwiązano umowy z Phillipsem, pytam się?! Trzeba było zagrać młodzieżą, przynajmniej mają Legię w sercu, kurła, i są Polakami rodakami!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dobry sarkazm. Zwłaszcza po ostatnim 0:4
Moim zdaniem Rysiek dobrze zrobil. NIe ma czasu do stracenia. Nalezy dzialac konkretnie i zdecydownie nawet za cene straty punktow. Przegrywamy bitwy, zeby wygrac wojne. Rysiek nie bawi sie w mikrocykle i czekanie na przerwe na reprezentacje tylko zagonil towarzystwo do roboty. Liczyl sie ze slabsz gra, ale nie spodziewal sie takiego blamazu. Pokazuje to moim zdaniem skale znisczen i problemu w Legii,. NIestety musimy to przebolec. Po przerwie na reprezentacje powinny pojawic sie pierwsze pozytywne efekty ostrych treningow.
Co do zamian to proste. Rysiek poznaje zespol. Rysiek szuka kreatywnosci w linii pomocy. Szuka ludzi umiejacych rozegrac. Rysiek nie wie, ze Rado to legenda. On widzi w Radovicu tylko starego goscia bez formy. Podobnie z Maczynskim, ktory w oczach Ryska nie jest reprezentantem bohaterem z Euro tylko gosciem bez formy uciekajacym od gry i podajacym do obroncow. Pazdan pewnie tradycyjnie jest sfochowany i ma zal, ze nikt go z Legii nie wykupil. Eduardo dostal szanse za nazwisko. Rysiek naiwnie wierzyl, ze ten koles musi miec chociaz odrobine dawnej jakosci.
Nędza straszna. Oby to były złe miłego początki...
Kapral
  • 1 / 0
nędza mało powiedziane
Mioduski jakby miał jaja to by wyszedł do kibiców i powiedział, że ten sezon poświęca na budowanie drużyny i olewa wynik, że kibice mogą spodziewać się walki o utrzymanie, ale za to będzie długofalowa wizja a nie amatorka na chybił trafił.
Chodzą słuchy że Leśnodorski chce wykupić wisłę kraków, wie ktoś coś więcej?
~Lesny Dziadek
  • 0 / 0
Dlugofalowa wizje, to prezes ma od poczatku. Tylko, ze na wizji sie konczy...Moze czas na rewizje postrzegania tego czlowieka, jako osoby w jakikolwiek sposob, pasujacej do Legii...
Nikt nie chce wykupić twojej wisły.Chociaż z drugiej strony wiem,że Leśnodorski mówił coś kiedyś,że chciałby lecha albo wisłe spuścić z ligi,więc nigdy nie mów nigdy
Chodzą słuchy że niebawem polowie składu Legii kończą się kontrakty i przydalby się ktoś kto dałby im wysokie i długoletnie kontrakty ponad możliwości klubu za nieswoje pieniądze, a chwilę po tym odszedł.
Zgadzam sie z tekstem, ale zmiany w czasie meczu nie byly az tak dziwne jak postawienie na Kuchego od początku.
przecież Kucharczyk zasłużył na miejsce w 1 jedenastce po ostatnim BEZ-barwnym występie...
- pressing i gra obronna na bogato
- wysoki odsetek celnych podań- tych do tyłu...
- kilka asyst
- kilka udanych dryblingów g

może dalej jest pod dużą presją... ? znowu go dopadła gów-no-burza ;p
Major
  • 2 / 0
Dobrze napisane