Kluby ESA chcą 18-zespołowej ekstraklasy

Logo Legia.Net

Redakcja Legia.Net

Źródło: Łączy Nas Piłka

20-02-2020 / 15:41

(akt. 20-02-2020 / 15:45)

W czwartek, 20 lutego 2020 roku, w siedzibie PZPN odbyło się spotkanie przedstawicieli Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz klubów Ekstraklasy, poświęcone dyskusji na temat formatu rozgrywek ESA od sezonu 2021/2022. Kluby chcą powiększenia ligi do 18 zespołów od sezonu 2021/2022.

Oto pełna treść komunikatu.

***

Mając na uwadze:

– ustalenia poczynione na spotkaniu w Jachrance w 2016 roku, dotyczące zmniejszenia i znormalizowania obciążeń w ramach kalendarza rozgrywek ligowych oraz pucharowych;
– zmiany dokonane przez PZPN w ramach rozgrywek 1 ligi;
– głosy zgromadzonych, jak również trenerów i całego środowiska piłkarskiego,

kluby zaproponowały zmianę formuły Ekstraklasy od sezonu 2021/2022, skutkującą udziałem 18 drużyn w lidze i rozgrywaniem 34 kolejek meczów w sezonie.

Przedmiotowa kwestia zostanie poruszona na jutrzejszym posiedzeniu Zarządu PZPN, celem przygotowania i przyjęcia stosownych zmian w przepisach związkowych.

Jednocześnie PZPN wyraża pełną gotowość do uczestnictwa w cyklicznych spotkaniach i konsultacjach dotyczących wszelkich aspektów zawodowej piłki nożnej w Polsce.

***

W praktyce oznacza to zmianę systemu rozgrywek, bo przegłosowanie tego przez zarząd PZPN powinno być jedynie formalnością.

Komentarze (193)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
Wielki kraj, wielka liga
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Dla mnie najatrakcyjniejszy i dopasowany do polskich realiów jest model eklapy dwunastodrużynowej. Mecz i rewanż, potem podział na dwie grupy po 6 ekip i znowu dwie rundy - wychodzi że gramy 32 kolejki, czyli tak jakby było 17 ekip w przypadku klasycznych rozgrywek "mecz i rewanż". To jest model dopasowany do warunków (ilościowych) jeśli chodzi o infrastrukturę i finanse. Dwa spadki albo jeden spadek i jeden baraż. Zaplecze 16 - 18 klubów - wsio.
Popieram
To ma swoje wady - mecze między najlepszymi drużynami już tak nie ekscytują.

Ekstraklasa powinna przede wszystkim tępić agresywną grę i zabijanie piłki.
Zmierzono, że w czasie meczu arbiter ekstraklasy wydmuchuje do gwiazdka powietrze o objętości 1600 metrów sześciennych.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
ale czego/ powiecza:):):):)??? czy ślyny:):):):)????
i tak imponujące - to jest tak jakby zrobił próżnię w chałupie o powierzchni 640 kwadratmetry... mniej więcej
albo wypompował całą wodę z basenu w Aninie...
Dobra koncepcja coś na wzór Szkocji
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Praktycznie dokładna kalka. Kwestia doprecyzowania regulaminu spadków i awansów.
Tylko, że w Szkocji od 35 lat nie było mistrzów poza Rangersami i Celtikiem!
Serio tego chcemy?
Tam po prostu nie ma miast i klubów, które można na siłę wepchać do ligi. Cała Szkocja ma tylu mieszkańców, co województwo mazowieckie. U nas problem polega na zarządzaniu, a nie na braku klubów.
Skoro już się tak skarżymy: Raków 2 - 2 Legia
W dyskusji o pogarszającej się pozycji polskiej piłki klubowej w Europie, powszechnie próbuje się przenieść poziom ligi jako całości na pozycję polskich klubów w rankingach UEFA. Tymczasem nie ma to żadnego związku. Jedyne znaczenie dla rankingów ma poziom drużyn występujących w pucharach.
Jednym słowem liga może być jedną wielką kichą z 2 lub 3 "wypasionymi" drużynami i liga będzie wysoko w rankingu.
Generał dywizji
  • 0 / 0
"skutkującą udziałem 18 drużyn w lidze i rozgrywaniem 34 kolejek meczów w sezonie"
Piszą oczywiste oczywistości, a mnie w uzasadnieniu brakuje informacji o analizie, z której wynika, jak ta zmiana wpłynie (podniesie?) na poziom rozgrywek, wzmocni drużyny i sprawi, ze bedziemy grali w pucharach.
Lubię dodać trochę kolorytu do dyskusji niewygodnymi faktami, więc: Gdy liga poprzednio miała 18 klubów w europejskich pucharach polskim klubom szło znacznie lepiej. Drużyny ze Słowacji czy Skandynawii były wówczas uznawane za słabych rywali z takimi wygr a nie jak teraz...
coś się dziwnego zadziało i post "poszedł" mimo, że nie skończyłem pisać, więc jeszcze raz:
Lubię dodać trochę kolorytu do dyskusji niewygodnymi faktami, więc: Gdy liga poprzednio miała 18 klubów w europejskich pucharach polskim klubom szło znacznie lepiej. Drużyny ze Słowacji czy Skandynawii były wówczas uznawane za słabych rywali z takimi zwykle wygrywaliśmy a nie tak jak teraz... (a nawiasem mówiąc to obecny format rozgrywek mi się podoba i osobiście bym nic nie zmieniał. Jedyne co bym zmienił to więcej kasy dla grających młodzieżowcami).
Generał
  • 0 / 0
Liczba drużyn nie ma nic do rzeczy. Legia i Widzew przejadły kasę z CL. Bogaci jeszcze nie zrobili wszystkiego, by grać sami i czasem kogoś wpuścić do ich zamkniętego klubu. Puchary nasze kluby zaczynały pod koniec sierpnia [czy tam w połowie]. W Pucharze UEFA zwłaszcza mając z początku łatwego rywala. Obecnie gramy od początku lipca. Brakuje logiki jak zaczynać ligę.

Pucharowicz od lipca ma grac systemem środa- sobota. I stad kryzysy w okolicach września -października. Czy też gorsza gra na początku ligi. Do tego tamci się rozwijali, a u nas jak to u nas... Jest ok, pewnego progu nie przeskoczymy i git. Tylko, że ci słabsi pracowali.

I zauważ że te 3 awanse do CL były z drużynami w zasięgu. Legia w 95 była wzmocniona dobrymi graczami, a Goteborg pomimo, że rok wcześniej był w 1/4, nie był jakimś tytanem. Podobnie rok później Brondby.

Zauważ, że już sezon 1997\98 kiedy było jeszcze 18 drużyn nie był tak udany dla polskich klubów. A potem to ja tylko pamietam "piękne porażki" z mocniejszymi. Choć ok... Pewien poziom nasze kluby zawsze przeskakiwały.

I skończmy z tym mitem, ze za mało minut, brak zgrania i trzeba ligę zaraz grac razem z pucharami.
Juz od dawna uwazam ze jest jeden sposob aby podniesc poziom tej marnej ligi. Zeby rywalizacja byla wieksza i na wyzszym poziomie a meczy o stawke ciekawych z duza frekwencja bylo wiecej. 10 druzyn 4 rundy a na koniec runda finalowa gorna piatka bije sie o podium a dolna o spadek. Jedna badz dwie druzyny spadaja awansuje analogicznie jedna lub dwie najlepsze z zaplecza ekstraklasy. Te zaplecze czyli druga ekstraklasa powinna byc zlozona z 18 druzyn i w tej lidze rozgrywki powinny byc klasycznie dwie rundy i tyle. Dac wiecej pieniedzy na zaplecze ekstraklasy i niech dam sie ucza grac w pilke i ogrywaja mlodzi i z tego zaplecza do najlepszych 5 druzyn ligi powinni byc kupowani najlepsi. Inaczej tego nie widze.
Rozgrywki bylyby ciekawe emocjonujace skomplikowane przez co bardziej ekscytujace i ambitne dla pilkarzy zeby dostac sie do elity. W obecnej formule jest 10 gruzyn ktore od lat sa na identycznym poziomie i babraja sie w srodku tabeli bez zadnyc ambicji sportowych. Aby tylko wpadly przychody z dnia meczowego i tv i tyle . To nie ma nic wspolnego ze sportem i rywalizacja.Czysty biznes.

Ale coz.....i tak to sie nigdy nie stanie. W tym kraju gdzie kazdy dba tylko o swoj pelny brzuszek, jest to niemozliwe.
Pułkownik
  • 2 / 0
Ale jasne - zawsze można wymyślić format nieznany w innych krajach, nasz, na miarę naszych możliwości; i powiedzieć: patrzcie, to jest nasze, własne, i to nie jest nasze ostatnie słowo.

"Elitarna" liga, 10-zespołowa. Najlepiej mecz i rewanż na początek. Po 18. kolejkach podział na grupy. I znów każdy z każdym - to kolejne osiem serii spotkań, razem już 26. I odtąd prawdziwa zabawa - play offy w systemie (best of five). Drużyny z miejsc 1-4 grają po amerykańsku (pierwsza z czwartą, druga z trzecią, a potem rywalizują odpowiednio o pierwsze i o trzecie miejsce. Ileż emocji przy walce o tytuł, o podium, o puchary. Zespoły z miejsc 5-8 grają analogicznie, tyle że wyłącznie o pieniądze za konkretną lokatę - tu warto stworzyć atrakcyjny system finansowania. I wreszcie ekipy z miejsc 9-10 po 26 kolejkach - te mogłyby grać play-offy w systemie "best of seven" - przegrany spada bez prawa powrotu do Ekstraklasy przez trzy lata. Ależ nerwy, co za ekscytacja! Tłumy na stadionach...

Możliwe, że stacje biedniejsze telewizyjne kupowałyby tylko 26 kolejek i ostatnie mecze finałów, inne wyłącznie play-offy. Co działoby się w końcówce rozgrywek? Transmitować piąty mecz starcia Legii z Cravovią o tytuł, czy kupić jednak pakiet siedmiu gier o pozostanie w Ekstraklasie, wszak Gdańsk lub Wrocław może stracić ligę na lata? K... A dochody z pay-per-view? To dopiero złota żyła! Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi!
Ironia ironia ale ja uwazam ze w lidze gdzie jest moze co sezon raptem 5 druzyn reprezentujacych jakis poziom a reszta to smieszna kopanina nie ma innego wyjscia niz zawezic grono i mobilizowac slabszych do podnoszenia poziomu. Polski kibic tez zeby placic wiecej musi miec wiecej ciekawego widowiska. Ja nie jestem w stanie ogladac meczow ekstraklasy i nawet juz czasami mecze Legii mnie mecza bo ciezko sie to oglada. Legia nie bedzie silna bez silnej ligi. Widac jak na tacy ze rownamy w dol za reszta druzyn i mimo ze ciagle jestesmy najlepsi (załóżmy) to jesteśmy gorsi bedac najlepsi 3,4 lata temu natomiast poziom w europie wzrasta i ja uwazam ze bez drastycznej zmiany w naszym klubie, kolejny rok pozegnamy sie z europejskimi rozgrywkami jeszcze w lato.
Adriano
Zupełnie się z tobą nie zgodzę . ESA 37 wprowadzona została w celu zwiększenia liczby meczów na potrzeby TV ( wygenerowanie większej puli pieniędzy dla ekstraklasy) oraz wykreowanie większej ilości emocji dla ligi nudnej jak flaki z olejem. I o dziwo, piszę o dziwo, bo w Polsce rzadko się coś udaje, ta zmiana była strzałem w dziesiątkę. Osiągnięto większe fundusze i zwiększono poziom emocji. Skorygowano jedynie podział punktów słusznie zauważając, że zbyt mocno premiuje zespoły zbierające punkty w fazie finałowej. Przykład z Piastem podałeś zupełnie nietrafny, bo nie miało to zupełnie związku z formatem rozgrywek. Drużyna, która zdobywa 27 pkt w 10 kolejnych meczach zawsze pójdzie ostro do góry, bez względu na format rozgrywek.
LegiaFan

Ile kolejek w sezonie przewidujesz? I jak odbierasz prawa tv w takim układzie? Uważasz że kwota zostanie na takim samym poziomie?
Pułkownik
  • 0 / 0
LegiaFan,
rozumiem, co masz na myśli.
W Europie, niestety, już dawno nastąpiło rozwarstwienie wśród klubów na poziomie finansowym i sportowym. Dziś bardzo trudno stawiać Legii oczekiwania, by znalazła swoje trwałe miejsce np. wśród TOP50, co deklarował jeszcze jakiś czas temu Mioduski.

Czy jednak format ligi może tu coś zmienić? Może ewentualnie jakoś pomóc, ale to powinien być co najwyżej dodatek do innych systemowych zmian, o których polskie środowisko przecież wcale nie rozmawia. Co jakiś czas pojedynczy dziennikarz, czy trener rzuci kilka haseł, ale nie ma szerokiego dialogu między Ministerstwem, PZPN-em, Ekstraklasą, trenerami, klubami (nie tylko Ekstraklasy).

Legii potrzebna jest silna liga? Prawdopodobnie tak, ale przecież w futbolu są przykłady mocnych zespołów, dających radę w Europie, i nie wywodzących się z silnych lig, jak np.serbska, szkocka. W 2016 roku Legia potrafiła wyjść z grupy Champions League tkwiąc wciąż w tej samej Ekstraklasie, z której od lat żaden klub - poza warszawskim właśnie - nie umiał przejść eliminacji choćby do Ligi Europy. Ten osobliwy zjazd jakości trwa zresztą od czasu wprowadzenia ESA37.

Piszesz o pięciu klubach trzymających jakąkolwiek jakość? Mistrz z Gliwic w zeszłym roku nie przeszedł żądnej drużyny w pucharach (w eliminacjach!). Ba, żaden zespół - poza Legią - nie przeszedł żadnego zagranicznego rywala. Trener Dunajskiej Stredy, charakteryzując grę Cracovii, właściwie obnażył systemowy błąd tzw. polskiej myśli szkoleniowej. Przeszło to bez większego echa. Wydaje się bowiem, że nie ma nawet większej woli, by cokolwiek zmienić. "Kasa, misiu, kasa..."

Kasa to miecz obosieczny. Dla Mioduskiego, to narzędzie by budować fundamenty na przyszłość i gonić Europę (schemat znany i z polityki, schemat w którym zapomina się, że aby gonić należy mieć tempo szybsze niż owa Europa, więc być może to utopia?). Dla większości innych prezesów kasa oznacza jednak szansę na stabilizację, czyli spokojne zagwarantowanie sobie bytu, tak jak piszesz - bez większych ambicji, bez aspiracji, byle trwać w Ekstraklasie i by wszystką się jakoś kręciło. Bo "jakoś to będzie" od pokoleń pozostaje fundamentalnym hasłem Polski i Polaków, niestety. W iłce nożnej nie jest inaczej.

(Tym razem bez ironii, lecz z pozdrowieniami)
Adriano
"Jeśli nie zdamy sobie sprawy, że format ligi w zasadzie nie ma wielkiego wpływu na jej jakość, to bez końca będziemy tu się spierać i dyskutować, wiążąc niepotrzebnie jedno z drugim."
Tutaj zgadzam się w 100% format ligi ma niewiele wspólnego z jakością drużyn, to chyba dla każdego rozsądnego człowieka jest jasne, ale nie takie były cele wprowadzenia ESA 37. Mówił o tym szeroko prezes Mioduski w wywiadzie dla PS. Według mnie , tak po polsku, wylano dziecko z kąpielą,
Pułkownik
  • 0 / 0
L for ever,
nie odmawiam Ci argumentów.
Chcę tylko normalnej ligi - normalnej, czyli rozumianej jako gra w systemie "mecz i rewanż", jak w każdym cywilizowanym kraju, który nie ma ambicji mieszać w takim formacie z uwagi np. na nieduże własne państwo (a Polska jest krajem sporym). Niech sobie miesza Belgia czy Szkocja. Nawet Czechy mają ową normalną ligę.

Gdzie leży problem?

Czy to nie chore, że po 30 latach od przełomu '89 roku nie jesteśmy wciąż w stanie mówić o przynajmniej 18 sensownie mocnych zespołach ligowych, które stworzyłyby Ekstraklasę? Że najstarszy polski klub może za chwilę zostać relegowany za korupcję, że 14-krotny mistrz z Chorzowa (pomijam już okoliczności zdobywania tych tytułów) tuła się gdzieś nisko na skraju upadku, że przez lata Łódź - z futbolowymi tradycjami - nie miała nikogo w najwyższej klasie rozgrywkowej, albo że we Wrocławiu - dużym mieście z wielkim stadionem - nie ma krzty pomysłu na zorganizowanie silnej drużyny?

Weźmy tabelę wszechczasów Ekstraklasy, weźmy pierwszych 18 miejsc. Odpadnie Polonia Bytom czy Zagłębie Sosnowiec nawet, wskoczy na ich miejsce Piast, wskoczy Korona, Arka czy Wisła Płock. Gdyby w klubach z historią i tradycją działo się dobrze - przepraszam, normalnie - nie byłoby kłopotu zapełnić ligę wartościowymi kibicowsko zespołami. I niechby pojawił się z czasem, na chwilę lub na dłużej, taki Raków z Częstochowy, lubelski Motor, jak kiedyś, czy nawet Bruk-Bet - zwyczajna sprawa w każdym kraju, jeśli mowa o klubie akurat sensownie zarządzanym. Co nam to przeszkadza?

Mnie nie to razi, lecz notoryczne dziwactwa w stylu meczów w Bełchatowie lub niecieczy, gdzie gospodarzami są kluby spoza tych miast. A czy w Ekstraklasie obejrzę Wartę Poznań w przyszłym sezonie (obecnego lidera I ligi) - nieważne. To Legia się liczy. Z Wartą w rozgrywkach czy bez niej, z Rakowem, albo z Polonią Warszawa, z Lechem/Amicą, z krakowską Wisłą czy bez niej - Legia się liczy i dwa, trzy mecze z lepszymi zespołami w sezonie, bądź dwa, trzy ze słabszymi niczego zasadniczo dla niej nie zmienią. Nie bądźmy naiwni.

PS. Jak wejść z przytupem do Europy we współczesnym świecie pokazuje przykład RB Lipsk. Pozytywizm i praca podstaw to piękna idea, ale życie pokazuje, że pewnych rzeczy ideą nie da się zastąpić, niestety.
Adriano
Problemy, które tutaj podajesz nie mają nic wspólnego z formatem ligi. Problemy te bardzo celnie diagnozuje tutaj niejaki Boras w swoich "felietonach". Jednym zdaniem można to określić jako jaskrawe zachwianie proporcji obecności ludzi niekompetentnych w stosunku do ludzi kompetentnych w polskiej piłce. Przyczyny tego stanu rzeczy są bardzo różne i jest to temat bardzo szeroki.
Pułkownik
  • 0 / 0
Tu się zgadzamy.
Boras próbuje sięgnąć głębiej - do praprzyczyny obecnego stanu rzeczy.
Nasze skrótowe, skądinąd, komentarze nie wyczerpią tematu.
Dzięki, że się odniosłeś.
Pułkownik
  • 0 / 0
Jeśli nie zdamy sobie sprawy, że format ligi w zasadzie nie ma wielkiego wpływu na jej jakość, to bez końca będziemy tu się spierać i dyskutować, wiążąc niepotrzebnie jedno z drugim. Tu chodzi tylko o model rozgrywek i odejście od efemerycznej formuły, która sama w sobie niewiele wnosi i rodzi rozmaite patologie tak samo jak przynosić je może prosty system "mecz i rewanż". W czym problem, że w Polsce liga na powrót będzie "normalna", rozgrywana na wzór zachodni, bez sztucznych udziwnień i tzw. dodatkowych emocji w okolicy 30. kolejki? Dla kibica Legii, która walczy rokrocznie o tytuł taka 30 kolejka była tak samo ekscytująca jak każda inna w "sezonie zasadniczym", bo tyle samo od niej zależało w kwestii grupy rywali Legii w rundzie finałowej, co od kolejki nr 1, 7, 25, czy 29. A że w Lubinie czy Płocku ktoś się wtedy podniecał, co nam do tego?
A mi się obecna formuła bardziej podoba, wiadomo że w pucharach będą epizody to przynajmniej jest więcej emocji w lidze. Walka o mistrza jest ciekawsza w obecnej formule.
Pułkownik
  • 0 / 0
Dwie patologie z obecnej formuły zadecydowały np. o braku tytułu dla Legii (wiem, że działa to w obie strony, ale chodzi o pewną elementarną sprawiedliwość systemu):

1. Rok 2015. Najwięcej punktów w całych rozgrywkach (jeszcze wtedy w formacie z podziałem "oczek" po sezonie zasadniczym) zdobyła Legia. Mistrzem został Lech, który zgromadził punkt mniej. Nonsens.

2. Rok 2019. Mistrzostwo wziął Piast Gliwice, łapiąc świetną formę na ćwierć sezonu - niestety dla Legii to było te ostatnie ćwierć, decydujące w chorym systemie o tytule.
Jedna rzecz, w lidze ESA 37 wadą było to, że do wiosny można było grać na pół gwizdka, bo później i tak była powtórka.
Teraz będzie jeden mecz i spina.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Chcą czy muszą?
Ja nie rozumiem jednego, wszyscy którzy maja udziały w naszej ekstraklasie, prezesi itp...
Mówią że presja musi być z klubów ściągnięta, że powinien spadać jeden klub a inne jskieś baraże, wszyscy chcą aby było, łatwo, miło i przyjemnie, zero stresu i w uj kasy od tv... a ja jako kibic mam to w dupi* ;) ja chcę takiej ekstraklasy jak jest teraz, każdy o coś walczy, liczy się każde zwycięstwo, każdy malutki punkt, potem podział na grupy i znowu walka, o mistrza, o puchary, o to aby nie spaść !
W ESA 37 jest najmniej meczów o nic, ta formuła jest najlepsza, a że trenerzy i piłkarze są pod presją... kogo to obchodzi... kasę za to czeszą ogromną.
Dla klubów Najlepiej zrobić tak aby jeden zespół spadał i wszyscy przez cały sezon wyjeb*anko, meczów o nic trzy razy więcej.
Dlaczego w tej lidze tylko Legia ma mieć presję od pierwszej do ostatniej kolejki ?
Zawsze to można zmienić....to tylko od nas zależy by np.na 10 kolejek do końca już nie mieć tej presji.Trzeba tylko wygrywać a nie kończyć sezon z 11,12 porażkami
~Rrr
  • 0 / 0
Płacimy za przeciętność. Patoliga z korona arka i Jagiellonia bez wizji i przyszłości. Aby nie spać i dostać swoje miliony od TV.
Max 14 drużyn i 4 pierwsze zgarniają 70% kasy.
Generał brygady
  • 0 / 0
Musieliby wszyscy chcieć iść w tym samym kierunku. Wydaje mi się że potworzyły się różne obozy i każdy oczekuje czegoś innego.
Generał
  • 2 / 0
Tutaj wyjątkowo zgadzam sie z Mioduskim. Esa 37 czy 18 zespołowa ekstraklasa to wybór między dżumą a cholerą. Jak zwykle nieuki mnie zanimusują, ale co tam... Powtórzę jeszcze raz..

Jakiś czas temu kluby chciały by spadał tylko jeden. Znaczy pewna część. I żeby było 16. Wydaje mi sie, że ESA 37 dla wielu miała być czymś w rodzaju dodatkowego dochodu. Bo komu poza Legią to się opłaca??? Legią, Lechem i innym co zajmą miejsca 1-4 i mają 4 dodatkowe mecze.

Otóż gościom z miejsc 7-8. Jak Legia jest 1, to mają mecz z nią bonusowo. Zresztą pewnie Jadze i Lechowi w 2018 też się gęby cieszyły, że Legia wpadnie jeszcze raz. I o to tu w gruncie rzeczy chodzi. Pogoń czy Lech też patrza że mają ze sobą zagrać jeszcze raz. Itp itd. I nic poza tym.

Żeby to miało sens to powinno być 16 drużyn i 4 powinny spadać, a 2 grać baraże. Wtedy każdy się poci, żeby szybko skończyć sezon. Ale na to nikt nie pójdzie. Z naszej ligi chyba się zrobił zamknięty klub. Beniaminek leci za beniaminkiem. Tylko jak mam być szczery Miedź i Sosnowiec chociaż podobały się piłkarsko. Jak teraz ŁKS.

Za x lat padnie pomysł, żeby zamknąć ligę w pewnym gronie 12-16 drużyn i np po 3 latach ktoś spadał, jak sie nie rozwija. A awans zależał od tego czy masz kasę. Od lat niektórzy jakimś cudem zawsze się utrzymują. A jak lecą to po x latach dramatycznej walki w dole tabeli.

Dlatego w 2016 nagle dołek zaliczyło Bielsko i został Ruch. A powinien polecieć wtedy razem z Zabrzem. Czy w 2011 poleciały Arka i Polonia Bytom, czy rok wcześniej Odra Wodzisław. Gadałem z takim kolegą i też stwierdził, że to jakieś grono wzajemnej adoracji. W 2015 nagle zlot zaliczył ciekawie grający Bełchatów. Bo wtedy jeszcze Bielsko było potrzebne z jakiś tam względów.

U nas nie do końca czystej piłki. Jeszcze niedawno kluby nie chciały 18 zespołowej ligi, bo kasa. Natomiast 12 zespołowa liga, to znów ktoś straci w terenie. Płacz był bo 3 spadki. I tak wkoło. Większośc klubów jest uzależniona od kasy z Canalu Plus. Szkolnikowski mówił, że kluby płaczą, że ciągle brak im kasy. A gadki, że w Hiszpanii płacą więcej... Za tą byle ligę to i tak są krocie.

Na koniec.. Tu ktoś poruszył temat co by było jakby Legia się wypięła... Powtórzę jeszcze raz... Dlatego puchary są niezbędne. Pokazujemy sie szerszej publiczności, gramy z najlepszymi. Nawet Le daje pole do rozwoju. Wystarczy, że jakiś zagraniczny kanał kupi mecze Legii. Zaplaci 2-3 razy więcej niż Canal i ... za grosiny da sublicencję np TVP. Legia ma kaśe i reklamę w otwartym kanale. Ale do tego to daleka droga.

Realne jest tylko, że np Polsat czy Eleven rzuca więcej niż Canal i mecze domowe Legii są gdzie indziej. I wtedy mają kłopot. Legia ma kasę lepszą niż reszta. I wtedy monopolista traci część najlepszego produktu. Bo tracą kilkanaście meczów Legii.

Tylko tu jest dużo marnizny. I to sie niestety prędko nie zmieni.
"Żeby to miało sens to powinno być 16 drużyn i 4 powinny spadać, a 2 grać baraże."

Według mnie to kompletnie bez sensu. Wtedy zupełnie znikną młodzieżowcy a taktyka na dzide i autobus będzie zbierała plony, do tego rąbanka w środki pola bo kto kogo bardziej wybije z gry poprzez faule ten ma większe szanse na zwycięstwo. A to wszystko przez widmo spadku do 1 ligi....
Pułkownik
  • 0 / 0
Jeśli zmiana na zwyczajny system ma się dokonać, to - chcemy czy nie - liga musi liczyć 18 zespołów, bo idzie o całościową liczbę spotkań w rozgrywkach. Wszystko w kontekście sprzedaży praw telewizyjnych. Tu nie może być znacznej różnicy w ilości meczów do transmitowania - o pieniądze przecież spierają się teraz kluby, nie kształt Ekstraklasy jako taki. Z ich perspektywy to jest bowiem wtórna rzecz. Wyobraźmy sobie, jak myśli przeciętny prezes słabego klubu:

"Jestem beniaminkiem, więc mnie dymają. Ale prawdopodobieństwo spadku w lidze 18-drużynowej (przy trzech zespołach opuszczających ESA34) będzie mniejsze niż przy nawet tylko dwóch spadających w ESA37 - wystarczy, że zajmę 15. miejsce wśród 18 ekip, a nie np. 14. wśród 16 (czy jak teraz 13. - ostatnie bezpieczne). Wchodzę w to. jakiś milion złotych mniej po podziale z praw tv na większą liczbę klubów nie zrobi mi aż takiej różnicy, jak ewentualna gra w I lidze."
Generał
  • 0 / 0
Widzisz Pietrek, tylko ze tak jest od lat. A do tego jest łatwosć w zakładaniu spółdzielni. Jakby się musieli bać o byt, to by do końca zapier.. z każdym i by nie było, że rywalowi Legii odpuścimy, byle Legia nie została, bo i tak mam byt.

Bez urazy, ale jesteś kolejnym naiwniakiem, który wierzy w czystośc tej ligi. I patrzy, że niby liga będzie lepsza. Ja patrzę tylko pod Legię. Jej dobro mnie interesuje. Tylko potem nie placz, że nad cała liga dyma. A młody jak jest dobry to się przebije.

A kłopot z obcokrajowcami też jest prosty do rozwiązania. Wystarczy, że kluby we własnym gronie usiądą i ustalą, że sprowadzamy do 5 obcokrajowców. Zgadzam się w pełni, że bezsensem działania klubów są obcokrajowcy na ławce. Jeśli już mają być, to na tyle dobrzy, żeby grać w 1 składzie. Na ławce niech będą młodzieżowcy.

Jakby kluby usiadły i pogadały, to coś by z tego było. Jeden, drugi młody z ławki by powoli sie pokazywał i wchodził. Czemu kiedyś można było... Czyżby kluby nie potrafiły zarabiać??? Nie chciały sprzedawać graczy do ligi, tylko od razu na eksport??? U nas budżety przejadają wynagrodzenia. I potem nie ma na nic.

Tylko, że nikt na to nie wpadnie, bo zaraz by było, że ci mają korzyśc, bo szkolą lepiej. Bo to, bo tamto, bo ci sprowadzą 3 wybitnych, my 3 przeciętnych zagranicznych. Dobrze ktoś to ujął. Po kiego nam Łotysze czy Litwini... Ich reprezentacje są już na poziomie Luksemburga czy San Marino. A u nas zarobią.

Choć tu mam tezę, że idzie o to, że grają w kadrach i UEFA za to jakiś grosz płaci po eliminacjach, za to że klub ich zwalnia. Tylko to też jest dobre na krótką metę. bo grają mierni piłkarze z beznadziejnych kadr. Nawet ten eksperyment z Ligą Narodów nie spowodował, że te kraje pojadą na euro. Po co sie pytam???

U nas musi się palić grunt pod nogami. Jakości to tu prędko nie będzie. O ile w ogóle... Patrzmy na Legię, a nie na resztę tych osłów. Tu i tak jak nawet ktoś gra w piłkę jak ŁKS czy rok temu Sosnowiec, to i tak drwale ich wykiwają. A tak to być może kogoś zmusimy do jakiegoś wysiłku.

A mnie naprawdę nie interesuje rywalizacja przez 30 kolejek kto będzie 7-8 i ma spokój.
Kurek

Nie wiem właściwie o co mnie oskarżasz i dlaczego nazywasz naiwniakiem. Masz pomysł na 16 druzynową ligę z której jak rozumiem łącznie może spaść 6 drużyn... ekstremalnie. Zostaje 20 drużyn z których 3-4 gra o Mistrza, a pozostałe 6? 2-3 bronią się przed spadkiem a 3-4 graja i nic bo maja pewne utrzymanie i żadnych szans na puchary. Więc gdzie tu emocje?

Może oskarżasz mnie o promowanie 18 zespołowej ligi... otóż nie, jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania. Wolę zostać z 16 drużynami i podziałem na grupy.

A jeśli zarzucasz mi naiwność bo wierzę w czystość ligi to też się mylisz, kto chce się posłużyć to się podłoży. Jedyne rozwiązanie to zmniejszenie ligi do 10 zespołów ale to wcale nie takie łatwe.
*podłożyć
I oczywiście chodzi o 10 drużyn, nie o 20, za mała klawiatura.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Które kluby?
To jak to będzie? Ludogorets odpada z LE i Jakub przechodzi do nas?
Za 500k euro byle tylko zszedł z pensji XD
Pułkownik
  • 0 / 0
Raczej wątpię choć jest to możliwe. Może Ludogorec bo odpadnieciu czeka jakaś kadrowa wymiana, mini rewolucja. Poczekamy zobaczymy. Ostatni tydzień lutego to będzie miliard gownoplotek
Zegrze

Wiem, tak tylko głośno myślę. Jak dla mnie pod wzgledem umiejetnosci Świerczok pasowałby do Legii idealnie.
Pułkownik
  • 0 / 0
Pietrek
Gdybym miał strzelać to czekają do końca lutego na jakiegoś Świerczoka czy innego kocura. Nic z tego nie wyjdzie więc nie wezmą nikogo lub wezmą opcję 4 może 5 z listy
Zegrze

Jeśli mają wziąć drugiego Obradovicia to lepiej niech nie biorą nikogo ale zostało jeszcze kilka dni, bądźmy dobrej myśli.
Pułkownik
  • 0 / 0
Pietrek
To oczywista oczywistość. Niemniej jednak przy takich przychodach z transferów nie wziąć nikogo konkretnego (obojętnie dlaczego transfery się wysypały czy wina klubu, czy piłkarza czy menadżera czy wujka ciotki piłkarza) to trochę niepoważne
Zgadzam się.
Jeszcze pytanie czy stać nas na pensje Świerczoka
Nie rozumiem jak komentatorzy zgadzaja sie na komentowanie meczów 1 ligi. Przeciez to jest tylko i wylacznie kopanina na okraglo i ogolem wielkie GÓWNO. W naszej lidze to nawet beniaminek z Starachowic moze pojsc na mistrza grajac antyfutbol.
Generał dywizji
  • 1 / 3
Zobaczymy co na to powiedzą stacje TV, ile pieniędzy za to dadzą i jak one będą podzielone. Będzie płacz za parę lat, że brakuje kasy a trenerzy mają ciężko bo trudno zmobilizować zawodników na mecze o nic. Wyszuka się nowy sztuczny problem ograniczający rozwój piłki i zmienią na system wiosna-jesień i znowu będziemy czekać na magiczne działanie systemu.
Wszystko wymyślą, tylko nie inwestowanie w szkolenie. PZPN pootwiera jakieś szkoleniowe protezy i będzie dumny z siebie.
Ciekawe co dalej? Pierwszym sprawdzianem będzie nowy kontrakt z TV.
Pułkownik
  • 0 / 0
Właśnie dlatego Boniek forsuje ESA34 z 18 siłą rzeczy klubami, by ogółem spotkań w całych rozgrywkach nie było dużo mniej niż obecnie.
Przez ostatnie 5 lat wpływy ze sprzedaży praw telewizyjnych niemal się podwoiły (do czego dołożyła się i TVP). Wątpię, by w następnych latach miały spaść tylko dlatego, że w lidze będą raptem trzy kolejki mniej, a w 2/3 rozgrywek zabraknie sztucznego finiszu, który dla wielu kibiców nagle urasta tutaj do rangi przełomowego pomysłu ratującego atrakcyjność Ekstraklasy.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Adriano
Trzeba poczekać. Zastanawiające jest to, że nikt nie rozmawiał z przedstawicielami stacji TV. Wdraża się projekt, bez wiedzy co on spowoduje w sferze finansów klubów. Jak rusza propaganda, to skrzętnie się omija ludzi, którzy mogą powiedzieć coś innego niz główna linia. Czy oprócz słowa "normalność" usłyszałeś jakieś merytoryczne argumenty? Ja jestem sceptyczny i uważam że ta zmiana regulaminu nas cofnie, bo kluby i tak wydadzą więcej kasy na obcokrajowców żeby wypełnić kadry 2 dodatkowych zespołów a ta kasa będzie pochodzić z budżetów klubów takich jak Legia czy Lech, czyli będzie spłaszczenie poziomu.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Adriano
W skrócie moje przewidywania skutków tej "reformy".
Poziom sportowy.
W polskiej lidze najbardziej brakuje zawodników na poziomie i ich liczba nie wzrośnie, bo kluby nie mają akademii a więc zawodników nie ma skąd wziąć, pozostaje tylko import.
Ponieważ w wymogach licencyjnych nic nie ma na temat akademii a są wpisane stadiony, to będzie presja na budowę stadionów, które oczywiście będą musiały budować samorządy. Te nie mają pieniędzy na skutek innych "reform" (przerzucanie wielu kosztów przez rząd przy jednoczesnym odbieraniu dochodów). A więc nawet jak się wyprują na jakiś stadionik, to na akademię już niczego nie dadzą. Tak będzie konserwowany stan obecny ubóstwa szkoleniowego.
Liczba meczów o nic i słabość kadrowa wielu klubów spowoduje jeszcze większe obniżenie poziomu wielu meczów a więc i rozwój zawodników będzie słabszy.
Finanse
Najważniejszym źródłem dochodu klubów są prawa TV. Wycena tych zależy od ceny i objętości bloku reklamowego. Jeśli w ciągu 3 dni upchnie się więcej meczów w kolejce, to średnia oglądalność spadnie chociażby z powodu nakładania się na siebie transmisji i zmęczenia widzów, bo ile można obejrzeć meczów w jednej kolejce. C+ jest stacją komercyjną i będzie to kalkulował a TVP już jest na wielkim deficycie i jakakolwiek zmiana polityczna spowoduje brak kolejnych 2mld dofinansowania a co za tym idzie prawa do ligi będą jedną z pierwszych ofiar "normalności".
Dzień meczowy
Ponieważ nasi piłkarze podobno muszą długo wypoczywać przed pucharami to ligę skończymy w połowie maja, czyli będziemy grać w zimie (do grudnia i od lutego), to z całą pewnością nie jest dobry czas dla kibiców a jeśli zdarzy się cięższa zima, to stadiony będą puste.
Największe straty poniosą kluby czołówki, które podobno trzeba wzmacniać żeby mogły rywalizować w pucharach.
To wszystko razem wzięte powoduje mój duży sceptycyzm do "ozdrowieńczych" skutków tej reformy. Raczej widzę dobry sposób na uśrednienie wartości ligi na jeszcze niższym poziomie niż jest teraz.
Generał dywizji
  • 0 / 0
A wszystko po to, żeby kilku młodzieżowców więcej mogło spróbować czy dadzą radę w eklasie.
Porucznik
  • 0 / 0
Chyba każda zmiana będzie lepsza niż obecny system
Tej całej ekstraklasy już teraz nie da sie oglądać. Mnóstwo meczów, typowej rąbanki. Dominuje styl ,,obrony Częstochowy,. Nie stracic bramki , a może cos się uda strzelić.
Pułkownik
  • 0 / 0
Tak się nie da oglądać że miesiąc przerwy a człowiek ledwo wysiedzi bo już by na stadion poszedł
CIEKAWE

Jaki to byłby kwik jakby Legia chciała sama sprzedać prawa telewizyjne. Bo teraz jest jak w tym żarcie:

Idzie słoń z mrówką. Mrówka mówi:
Ale tupiemy!!!

Stanowski by nam dał chyba minus 10 pkt do swojej debilnej drukowanej tabeli a Węgrzyn by nawoływał do degradacji.
Poziom polskiej ligi pikuje, wobec tego 12-14 zespołów to jest max.
Dla większości klubów naszej ekstraklasy nie jest ważny poziom tylko pełne koryto i wspólny wróg - Legia na którą można zrzucać winę za wszystko.
Kapitan
  • 1 / 0
Nie wiem czy to najlepsze rozwiązanie, ale obecny system jest chory. O ile jeszcze da się wytrzymac w latach nieparzystych gdu nie ma MŚ albo ME, to w pozostalych 37 meczów to za dużo.

Choć obecny system i tak jest lepszy niż dzielenie punktów, to było chore... 1,5 za zwycięstwo i 0,5 za remis, tak to przecież wyglądalo.
Jak dla mnie powinna powstać superlig z 10 drużynami, które grają ze sobą po 4 razy czyli też 37 kolejek i ze spadkiem 2 drużyn. Może wtedy wykrztałcilo by się z 2-3 drużyny które by podniosły poziom w Europie. A kontrakt telewizyjny sprzedawany jako wielki pakiet z ekstraklasą gdzie by było 16 drużyny;podział pieniędzy 50 na 50.
Wyjasnisz jak wyliczyłeś 37 kolejek?
Oczywiście tu głupota z mojej strony chodziło mi 36 kolejek.
Ale powiedz sam lepiej oglądać 2-3 bardzo dobre kluby i kilka dobrych niż 16 - 18 średnich.
Lub wręcz słabych.
Według mnie 10 drużyn brzmi bardzo sensownie, ale mogą być problemy m. in. z prawami tv, ilość kolejek mniej więcej sie zgadza ale różnica w ilości meczów w kolejce jest kolosalna a tv płaci i wymaga. Więc nie da 250 mln za 5 meczów w kolejce.
Stąd właśnie pomysł o wspólnej sprzedaży praw telewizyjnych ekstraklasą w której 16 zespołów walczyło by o awans do superlig. Ja z chęcią oglądam pierwszą ligę gdy gra drużyna której również sympatyzuje.
Pomysł też brzmi sensownie ale w tej chwili Polsat płaci za prawa transmisji 1 ligi ok 8 mln zł. Więc nawet jak odejmiesz 8 mln od 250 to zostaje 242, nadal nikt tyle nie zapłaci za 5 meczów w kolejce.
Z drugiej strony tyle płacą za ekstraklasę która by została a powstała by super Liga można to potraktować jako dodatkowy pakiet za 100 mln. Ale pewnie masz rację poprostu to było by zbyt piękne he ale pofantazjujmy jeśli problem praw telewizyjnych by został rozwiązany widzisz jakiś inny problem ?
Ale jeśli zabierasz 10 najlepszych drużyn to jaka zostaje ekstraklasa? Z 6 najgorszymi i 10 nowymi druzynami z 1 ligi, więc wychodzi prawie na to że zmieniasz nazwę 1 ligi na ekstraklasę i liczysz że wartość wzrasta ponad dziesięciokrotnie.

A czy widzę rozwiązania? Raczej nie bo z taką liczbą meczów w kolejce 150 mln za prawa byłyby z pocałowaniem w rękę, a jeśli podzielisz 150 mln na 10 drużyn i 250 na 16 to wyjdzie Ci podobna kwota. A że zmiana z 16 drużyn na 10 jest drastyczna to lepiej zostawić 16 i to dopracować.
Tok to zostawmy to bo i tak nie zdecyduje my My. Dzięki za konstruktywną wymianę zdań.
Dzięki, pozdrawiam.
Wiem że niema możliwości zakazu sprowadzania zawodników z UE. A była by możliwość wprowadzenie przepisu o tym że w meczu musi grać 7 Polaków?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Takie decyzje powinien podejmować nowy prezes i zarząd ,a nie odchodząca ekipa ,która ustawia swojego człowieka pod wybory .Minusy ,rozproszenie i tak małych pieniędzy z praw TV , zbyt wiele meczy o pietruszkę ,większe możliwości korupcyjne ,kolejny najazd tzw. szrotu z zagranicy ,podbijanie sztuczne wartości młodzieżowców . Plusy ,jedyny który mi się nasuwa to rozwój infrastruktury w niektórych ośrodkach ,chociaż też nie do końca ,bo powstają stadiony na 15 tys . nigdy nie zapełnione a zaplecza treningowe na poziomie dna .
Wejdzie kilka wynalazków bez infrastruktury i składu. Ale reforma rzecz święta. Nie spadnie się z ligi.
Nieeee...
Pułkownik
  • 3 / 1
Spoko. Sam format rozgrywek na pewno normalniejszy niż poprzedni. Ciekawe tylko ile sezonów przetrwa ta kolejna "dobra" zmiana?? Kiedy uznają, że gramy za mało albo że poziom dołu tabeli jest zbyt niski i trzeba to uciąć, hah...
Podpułkownik
  • 1 / 0
Nic to nie da. Nasza liga jest biedna. Kto coś pokaże to za chwilę znika. Uznani zawodnicy nawet u schyłku kariery nie chcą tu być. Są wyjątki ale bardzo rzadkie.
Podporucznik
  • 0 / 0
Cofamy się w rozwoju o dokładnie 25 lat, czyli do początku lat 90 gdy tak było. Tutaj nikt nie dba o dobro polskiej piłki, tylko o własny interes. 18 zespołów większą szansa utrzymania, a i ukręcić się coś dla siebie pewnie na koniec sezonu da. Ciekawe kiedy wychodzi "fryzjer"? Dramat i tyle.
Generał
  • 3 / 2
K.mać co za debile! Panie fryzjer do roboty, środek tabeli będzie czekał na ustawki. W dodatku będzie można wyłonić spadkowiczów już na początku rozgrywek.
Generał
  • 1 / 1
Bezsens. Witajcie znow mecze o nic. Witaj spółdzielnio i witajcie mecze z Legią grane na 300 procent w końcówce sezonu.
Plus mecze na 10 % z głównymi rywalami Legii o mistrzostwo w meczach drużyn z dołu tabeli
Tak, tak. Jedno jest pewne kibice wyklęci znowu będą mieli pole do popisu. Znowu zacznie się nacisk na kluby, które o nic nie walczą. Będą hasła i naciski przegrania meczu. Kluby będą zapewniać o pełnym profesjonalizmie, ale jakoś tak nie do końca przekonująco. Koniec, końców, dziwnym trafem wyniki będą zgodne z wolą kibiców walczących. W każdym razie dzięki panie Boniek, że łaskawie zgodził się pan na spełnienie prośby klubów. Ludzki Pan.
Czego się nie robi, żeby Widzew wrócił do ekstraklasy. A nie... czekaj...najpierw trzeba powiększyć 1.ligę.
I drugie spostrzeżenie: więcej Radomiaków i Termalik sprawi, że liga będzie "ciekawsza".
~vasquez77
  • 0 / 1
Ze wszech miar fatalna decyzja. Obecny system jest daleki od doskonałości, ale likwidował "szarą strefę" w środku tabeli, której nie grozi ani spadek, ani puchary. Zgodzę się, że ligę należy zreformować, ale w tę drugą stronę - należy ją zmniejszyć do 12 zespołów. Wiadomo, że nie zrobimy tego w sezon, ale w ciągu 2 udało się zejść z 16 do 12 ekip. W tym systemie gramy sezon zasadniczy - 22 kolejki, a potem po podziale na 2 grupy po 6 zespołów, mecz i rewanż - 10 kolejek. Łącznie 32, więc 5 kolejek mniej niż obecnie. Spada 12, 11 gra baraż z 2. drużyną z I ligi. Pozwoliło by to m.in. na: rewanże w PP od ćwierćfinałów (teraz nie ma na to terminów, a to niesprawiedliwe w przypadku meczów ekip z tejsamej klasy rozgrywkowej), mecze jesienią w tymże pucharze na stadionie ekipy z III czy IV ligi, gdzie nie ma jupiterów mogłyby zostać rozegrane w weekend, a nie w tygodniu o 13... Więcej kasy do podziału bo beneficjentów byłoby 12, a nie 16 czy - o zgrozo! - 18. Teraz przecież mamy takie patologie jak Wisła, która ze względu na finanse nie powinna grać w Ekstraklasie czy Raków, który wszystkie mecze gra na wyjeździe, a budowy stadionu nawet nie ma w planach... Dodajmy do tego tak słabe piłkarsko teamy jak Korona, Arka czy ŁKS i mamy obraz nędzy i rozpaczy polskiej piłki klubowej. Więc jak czytam, że liga ma mieć 18 zespołów, to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać.
Generał brygady
  • 6 / 0
"Kluby ESA chcą 18-zespołowej ekstraklasy"
Jasne. A najbardziej ŁKS, Arka, Korona i Wisła Kraków!
Generał brygady
  • 0 / 0
I to od przyszłego sezonu! Koniecznie!!!
Generał
  • 0 / 4
Dla każdego kibica przychodzi taki czas, że rezygnuje z kibicowania na stadionach. Czy te jobane debile musza wszystko spaprać? Ja tego kopania po czołach nie zamierzam oglądać. TYLKO PUSTE TRYBUNY!
Pułkownik
  • 0 / 0
@Zbylu większej głupoty nie słyszałem. To co robią ludzie 50+ na stadionach? Nie mówię że muszą skakać w środku młyna
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Dla mnie pomysł poszerzania ekstraklasy jest głupi. Będzie coraz więcej ekip uprawiających handelek punktami. Dziesięć - dwanaście ekip których jedynym sensem egzystencji będzie "być w eklapie".
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Druga sprawa - jak zestawimy w Polsce kluby z właściwą infrastrukturą i finansami na ok. i to tylko zgodnie z obecnymi wymogami licencyjnymi to wątpię czy w ogóle uzbiera si całej Polsce z piętnaście ekip. Robimy z ziamniaka mandarynkę i tyle. Nie wystarczy pomalować na pomarańczowo.
Generał brygady
  • 0 / 0
W Poznaniu się udało. Przynajmniej Kolejorze tak myślą ;-)))
Marszałek Polski
  • 0 / 1
I ty możesz zostać oranje...
Generał brygady
  • 0 / 0
Pyrom to zostało oranie...
Pułkownik
  • 3 / 0
Nie wiem czy dobrze liczę, ale byłaby to chyba piąta w ciągu ok. 20 lat znacząca zmiana w systemie rozgrywek.
1. Zmniejszenie liczby zespołów z 18 do 16 w sezonie 1998/1999
2. Podział na grupy w sezonie 2001/2002
3. Zlikwidowanie grup w sezonie 2002/2003
4. Poważna zmiana w sezonie 2013/2014
5. Projekt powiększenia ligi

Może się mylę, ale wydaje mi się, że jesteśmy chyba rekordzistami Europy w częstotliwości "reformowania" ligi. Czy te reformy wpłynęły na podniesienie jakości i profesjonalizacji rozgrywek oraz ich uczestników? Pytanie retoryczne raczej. Może zatem najważniejsze problemy leżą w innym miejscu i to na nich warto się skupić?
Pułkownik
  • 0 / 0
A nie liczę jeszcze modyfikacji - baraż-spadek, etc.
Pułkownik
  • 1 / 0
Jak widać liczne zmiany rewelacyjnie usprawniły polską piłkę. Widać że to właśnie w wielkości ligi leży problem.
Generał brygady
  • 1 / 0
Dokładnie tak, Zegrze. Jeszcze tyklo "pińcet" poprawek i pomysłów racjonalizatorskich a' la Boniek i będziemy mieć Premier League!
Pułkownik
  • 1 / 0
@masi
Nie no poszerzamy do 18 więc bundesliga
Roman

W punkt.

To jest polska piłka...dwadzieścia razy nie zadziałało to trzeba na siłę próbować dwudziesty pierwszy... A jak nie zadziała ( bo nie zadziała) to dopiero Boniek będzie zdziwiony...
Roman
W Twojej wypowiedzi kluczowe wydaje mi się ostatnie słowo - "skupić". Odjąłbym tylko początkowe s. I tak kupione zostały głosy wyborcze na głosowanie na prezesa PZPN. Kupowane będą mecze. Kupowana będzie przychylność sędziów.
PRZYPOMNIJMY:

Podział środków finansowych od sezonu 2019/2020:
44% - kwota stała (12 mln z tej puli na szkolenie młodzieży)
20% - kwota za miejsce w bieżącym sezonie
18% - ranking historyczny
14% - kwota do podziału między czterech reprezentantów Polski w europejskich pucharach
2,5% - Pro Junior System
1% - dodatkowe środki dla spadkowiczów
0,5% - opłata solidarnościowa
.............................
Czyli tylko około 35 procent środków to za wynik sportowy. 44 procent czy się stoi czy się leży.

Pro Junior system jeszcze bardziej niesprawiedliwy bo zespoły srodka zyskają przewagę bo nie będą o nic walczyć. I na koniec sezonu znowu jaja w stylu młodzieżowy kurnik w ostatniej kolejce.

A teraz jeszcze będzie nie na 16 tylko 18 zespołów - powiększy się liczba głodnych przy stole. I za każdym razem będziemy przegłosowywani...

Może jak mniejsze kluby czują się tak pewnie w spółce ekstraklasa to niech pokażą ile prawa do transmisji są warte bez nas.
mysle,ze tak moglismy to rozegrac ale pare lat temu.
Jak mniejsze kluby zmieniają reguły gry po ustaleniach co do podziału środków to my też tym bardziej możemy. Szczególnie, że teoretycznie to my najwięcej stracimy. Pod względem sportowym jak i finansowym.
Miodek jest za grzeczny na taki ruch ala szantaż. A powinien mieć wywalone na konwenanse i jak grają wszyscy przeciwko niemu to powinien się postawić - choćby hipotetycznie. Pisałem tutaj ostatnio komentarz o tym, w lidze belgijskiej - jeśli dobrze pamiętam - Genk i Antwerpia odmówiły podpisania kontraktu telewizyjnego raz z innymi klubami i mają negocjować indywidualnie... I czasem tak trzeba. Już widzę jak bez meczów na Ł3 telewizje chcą płacić tyle ile dzisiaj całej reszcie.
20+18+14 to 52% a nie 35
Racja. Ale moim zdaniem i tak udział wyników i proporcje kwot między drużynami zbyt małe.
Boniek walczy jak lew o kadencje dla swojej pacynki. W D poziom ligi, kogo to obchodzi. nic od Miodka nie przeszło. 3 zespoły spadają, gra 18. Rudy jeszcze dodał, ze sama reforma nie podniesie poziomu, potrzeba dalszych działań. Wyszło z tego, ze choc się do tego podniesienIa przyczyni. Przepraszam ale jakim cudem?????!!!!! Zwiększenie ligi o dwa słabsze zespoły plus zamiana dużej ilości spotkań o stawkę na te o pietruszkę podniesie poziom ligi? Gdzie, jak? ale wybory wygrają, regiony i gwno kluby będą głosować za jego pacynką, bo dla nich raka reforma jest dobra, bo zapewnia większą szansę na spokojny choć marny byt. Więcej klubów do przewalenia c+ i państwowej kasy na kolejnych Słowaków i premie. Ciekawe, czy przeforsuja większy nacisk na promowanie grania młodymi. Szczerze wątpię, bo poziom polskiej piłki mało kogo obchodzi, a dla klubowych leszczy to niepotrzebne kłopoty.
Generał brygady
  • 0 / 1
Nic dodać, nic ująć!
Major
  • 4 / 0
Cóż, do tej pory poziom gry był słaby, ale chociaż były emocje wynikające z formatu rozgrywek. Bardzo mało było meczy "o nic". Teraz "stojanow" będzie w co drugim meczu.
Pułkownik
  • 1 / 0
I o to też pzpn walczył
No właśnie, w tej lidze ten podział dawał chociaż emocje, teraz w okolicy marca pół ligi będzie już miała wywalone.
Pułkownik
  • 1 / 0
@kierownik
Nie dość że wywalone, to jak będą pewni że nie spadną, a puchary im grozić nie będą, to będzie jedno wielkie wystawianie młodzieży (jeżeli przegłosują to co mówił nawet Miodek ostatnio, że więcej kasy dla tych grających młodzieżą). Wtedy jedni np nasz rywal do MP jeżeli będzie grał z taką drużyną pod koniec sezonu to łatwa wygrana z niemal juniorami. A np my grając z tą samą drużyną 2-3 miesiące wcześniej będziemy się tłukli na śmierć i życie bo jeszcze nie będą pewni czy się utrzymają. Oczywiście to może też działać na naszą korzyść. Po prostu nie będzie do końca sprawiedliwie
Major
  • 4 / 1
Ostatni gwóźdź do trumny Eklapy właśnie został wbity
kwestia jakosci ligi nie jest liczba druzyn tylko ilosc wlascicieli posiadajacych pieniadze i gotowych je wlozyc w klub, gdyz oczywiste jest ze na pilce sie nie zarabia a bycie wlascicielem jest to zwyczajnie wielki prestiz.
~Lorenzo
  • 0 / 0
no i o to chodzi o to chodzi panowie .... więcej piłkarzy więcej ekstraklasy więcej wszystkiego !
Generał brygady
  • 0 / 0
Ale mniej jakości i atrakcyjności...
Pułkownik
  • 3 / 1
Nie patrzmy ile jest drużyn tylko na siebie. Wzmacniajmy się a nie kupujemy darmowych rezerwowych. Jak tak będziemy działać to czy liga będzie miała 8 czy 24 drużyny to będziemy tak samo słabi. A mecze o nic są potrzebne wg pzpn żeby promować młodych Polaków na luzie a nie sprowadzać tabuny szrotu na tu i teraz żeby nie spaść
To co napisałeś przeczy regułom ekonomii. Jak jest 100 piłkarzy polskich i 8 klubów w ESA to ci piłkarze będą tani bo nie wszyscy zmieszczą się w ESA. Jak jest 100 piłkarzy polskich i 24 kluby w ESA to co piłkarze będą bardzo drodzy bo będzie dużo chętnych na ich usługi.

Dlatego w dużych krajach są duże ligi, a w małych małe ligi. Polska jest specyficznym krajem, ponieważ pozornie jest duża, ale ma bardzo słabe szkolenie piłkarze, więc mimo 36 mln mieszkańców ma mało piłkarzy tak jak małe kraje. Dlatego nie powinna na dziś mieć dużej ligi.
Pułkownik
  • 0 / 0
To nie jest moje zdanie a.logika pzpn, z tego co mówi Koźmiński. Jak dla mnie to mogłoby być i 12. Mam to gdzieś bo liczy się tylko Legia Warszawa
Napiszmy inaczej - 2 kluby więcej, to kolejnych kilkudziesięciu pseudokopaczy zwanych eksttraligowcami.
Więc tylko zmniejszenie ligi nawet tylko o 2 kluby sprawiłoby,że kilkudziesięciu pseudokopaczy straciłoby status ekstraklapowca, czyli chcesz dostać kontrakt w ekstraklasowym klubie to weź się za siebie.
Mamy konkurecyjność na rynku, a tak przy 18 zespołach właściwie żadnej...
Pułkownik
  • 2 / 4
Powrót do normalności.

Pytanie, ile drużyn ma spadać?

Dwie ostatnie i trzecia od końca grająca baraż z trzecią z I ligi byłoby chyba optymalnie (ale to już mniejsza).
Przykładami trzy.
*przyklepali
Generał broni
  • 1 / 1
Tak wraca normalność czyli od połowy marca zespoły z miejsc 6-12 handlują na potęgę bo nie grozi im NIC.
Najlepsze koźmiński powiedział to wprost, że jak będzie więcej spotkań o NIC to wtedy trenerzy chętniej będą wystawiać młodych zawodników bo nie bedzie takiego stresu. No ja pierydole wracamy do PRL-u Polecam wszystkim wywiad tego gogusia na weszło, gdzie się pięknie kompromituje i zapowiada wprost powrót do najgorszych czasów polskiej piłki.
Generał
  • 1 / 1
1313:
a niby jak mają handlować?
W sezonie 2012/13 handlowali?
I co teraz wiecej grozi zespołom z miejsc 6-12? Bo moim zdaniem tyle samo co bez podziału.
Generał
  • 1 / 1
Adriano:
Dokładnie!
Kapitan
  • 1 / 0
Kto jaka ekstraklasa... równamy w dół
Generał broni
  • 4 / 2
Mnie osobiście obecny system się podoba, ale rzeczywiście jest w nim nutka niesprawiedliwości, czyli brak rewanżów w serii finałowej. Z kolei 18 zespołowa ekstraklasa zupełnie mi się nie podoba chyba, że przepisy licencyjne zostaną mocno zaostrzone. Tj obowiązek posiadania stadionu minimum 8-10 tys miejsc (bez żadnych zamian), zerowa możliwość zadłużenia piłkarzom na dzień wydawania licencji i zgodnie z postulatem Mioducha zarabiają tylko 4-5 najlepszych drużyn a reszta stawki minimalne.
Przecież Koźmiński niczym Boniek już powiedział, że jesteśmy dużym krajem i są stadiony dlatego liga 18 zespołowa jest najlepsza.
Choć za chwilę też stwierdził,że zmniejszyliśmy wymagania(pojemność 4.5 tysia).
To, jak to jest w końcu
Jasne, że bez tego nowego przepisu to z 1 ligi z 6-8 klubów ma odpowiednie stadiony na ekstraklasę.
Więc brawo - doliczając widzew to w sumie na 3 klasy rozgrywkowe stadiony na eklapę ma ze 25 klubów.
Ale powiększajmy ligę...
Jak by reszta stawki zarabiają podobna kasę jak 1 liga, a zdecydowana większość kasy szła do liderów, to miało by to sens. Do tego połączone prawa tv z pierwsza ligą i spoko, może spadać i piec drużyn. Tyle, ze to pewnie nie przejdzie, bo widsc, ze idą z decyzjami pod wybory a to nie jest czas na rozsądek i dobro polskiej piłki.
Pułkownik
  • 11 / 3
wincyj podbeskidziow, radiomiakow, sandecji i termalik.
wincyj meczow na nieswoich stadionach gdzie nawet za darmo nikt nie chce przyjsc.
wincyj meczow typu sandecja - termalika ktore w tv oglada 9 osob, a lacznie z komentatorami 11.
wszystkiego wincyj. i wincyj piniedzy tez. dla wszystkich po rowno koniecznie.
a potem jak to sie stalo ze jestesmy 148 liga w europie?
~lvkmar
  • 1 / 0
2 dodatkowe drużyny to 50 dodatkowych miejsc dla piłkarzy. Średniej klasy piłkarzy, którzy dziś nie łapali się do żadnego zespołu. Cieszyć może się tylko branża menadżerska. A jakość ligi? A komu to potrzebne? Dlaczego?

Jedyny plus tej zmiany to zmniejszenie presji spadku, co może wpłynąć na kluby pozytywnie w kontekście gry młodzieżą zamiast zagranicznym szrotem. To duży plus, ale bez reorganizacji zasad podziału środków finansowych i odejścia od premiowania konkretnego miejsca w tabeli na rzecz premiowania graniem młodzieżą, inwestycją w infrastrukturę, itp., rozszerzenie ligi o 50 kolejnych piłkarzy to jest DRAMAT.
Panie kolego:Widzew Łódź i pełny stadion. GKS Katowice, Ruch Chorzów, Polonią Warszawa.

Tak na marginesie, to tak jak ty myślisz o klubach, które tu wymieniłeś, myślą w wielkich ligach europejskich o klubach takich jak m. in. Legia.
Generał broni
  • 4 / 0
Kiedy własnie Polonia Warszawa należy do takich miejsc gdzie nikt nie chce przyjść. Może na Śląsku jest inaczej.
Pułkownik
  • 3 / 1
Tak polonia to taki gigant że gralaby w LM tylko ogranicza ją transparent na Legii.
Hahaha - jak można polonię wymienić, która spada d 4 ligi, a ruch nielepszy.
Może dajmy im miejsca w eklapie ze względu na historię...
Pułkownik
  • 0 / 0
@pawelk
Śmiejesz się ale są tu tacy, podobno kibice Legii, którzy tak właśnie by zrobili
Starszy sierżant
  • 0 / 0
"Mając na uwadze:
- głosy kibiców,
- troskę o zainteresowanie młodego pokolenia polską piłką nożną,
- stanowisko stacji telewizyjnych potencjalnie zainteresowanych nabyciem praw TV......"

Tak nie mogli napisać, Za parę lat dopiero. Może.
Generał broni
  • 3 / 1
Jakoś wątpię aby wszystkie kluby były za 18 zespołami. Na pewno nie my. Znów wróci korupcja na potęgę i przecież o to chodziło od samego początku. Dorabiać sobie w trakcie sezonu zwłaszcza, że chętnych nigdy nie braknie, a kasa z tv większa. Ostateczny los polskiej piłki klubowej na lata został dziś zayebany. Gratulacje dla tych co taką patologię jeszcze popierają.
Ufff! Nareszcie! Byłem jednym z nielicznych, którzy niezmiennie domagali się 18 - sto zespołowej ligi. Koniec z pokracznymi tworami typu: esa37 z podziałem punktów, podziałem na grupy.
Pułkownik
  • 1 / 0
Koniec z podziałem na grupy i podziałem punktów - pełna zgoda. Natomiast myślę, że przy obecnym poziomie organizacyjnym, finansowym(o sportowym nie wspominając) obecnych uczestników ligi,jej powiększanie jest sprawą drugorzędną, a obecnie niepotrzebną.
Warto, moim zdaniem, raczej skupić się nad tym co zrobić, żeby podnieść jej jakość. Żeby kluby spełniały wymogi licencyjne, dbały o budżet, o szkolenie młodzieży, pieniądze publiczne wydawały na rozwój szkolenia młodzieży właśnie i infrastruktury, a nie na kontrakty oraz egzystencję piłkarzy w I zespole. Potrzeba zwiększyć przejrzystość finansów, żeby nie dochodziło do takich cyrków jak w Wiśle, Ruchu, Lechii...
Jak jakaś drużyną ze środka z nami zagra na remis parkując autobus w polu karnym, a jakiemuś naszemu konkurentowi odpuści meczyk to możesz zmienić zdanie :-) Wszystko ma swoje wady i zalety. ESA37 sprawiała że praktycznie kazdy o coś grał. Teraz tego nie będzie. Na zachodzie ten problem nie występuje bo tam mają ze 4 miejsca w LM + 2LE, więc pół tabeli gra o awans do Europy, a pół broni się przed spadkiem. My to zrobiliśmy dzięki podziałowi. Jak go nie będzie, czuję że wróci odpuszczanie meczów w nie do końca jasnych okolicznościach.
Mam nadzieję, że reforma nie zakończy się na powiększeniu ligi, a pójdzie znacznie, znacznie dalej. Potrzebna jest praca u podstaw, ale żeby tak się stało, to potrzebne jest szerokie porozumienie między klubami. Ciekawe pomysły przedstawił Pan Mioduski. Bez szerokiej koalicjina rzecz zmian nic się nie zmieni i będzie tak jak było. Tak na marginesie, to w kilku klubach idzie na lepsze,zrozumiano,że dalej tak już być nie może, że to droga do nikąd.
~Lorenzo
  • 1 / 0
ja tez jestem byłem i będe ZA ............ piękne mecze w nowych miastach sie szykuja ..wyjazdy itp ...wracają lata 90-te i to mi się podoba :)
Gdyby chodziło o zmiany to by rozmawiano o tych zmianach a nie o 20 zmianie formuły ligi. To jest kolejne mydlenie oczu i to z wyborami prezesa PZPN w tle, gdzie dojdą dodatkowe głosy z okręgu gdzie trafi się dwóch beneficjentów powiekszenia ESA. W wywiadzie Koźmiński jedzie z Legia na wszystkie możliwe sposoby, na argument że wg podręcznika licencyjnego Raków bez stadionu powinien być wyrzucony z ligi, Koźmiński powiedział że Legia też nie ma swojego stadionu... bo gra na stadionie wynajmowanym od miasta. Żebyś się nie zdziwił co ci panowie z PZPN zrobią z kolejnymi zmianami i przeciw komu.
Generał broni
  • 0 / 0
No wypowiedź Koźmińskiego nt. stadionów pięknie się SKOMPROMITOWAŁ. Może się mylę, ale ŻADEN KLUB w Polsce nie jest właścicielem swojego stadionu. Bo żaden klub w Polsce nie wybudował stadionu TYLKO ZA SWOJE. Mało tego jedynie my i chyba jeszcze z 2-3 kluby w eklapie nie są wspierane przez miasto corocznymi wpłatami po kilka melonów rocznie. Pan Koźmiński widać będzie jak tatuś w strukturach pzpn anty(L).
Generał
  • 1 / 0
Henning:
o tym odpuszczeniu meczu to mówisz np o takim Górnik- Lech 0:6?
Przypomnę, że to było za ESA37 i to jest mit, że wtedy kazdy zespół o coś walczy.
Połowa zespołów z grupy mistrzostwskiej nie walczyła o nic tak samo jakby nie było podziału na grupy. To samo tyczyło sie grupy spadkowej.
Będzie właśnie jeszcze więcej takich meczów jak Górnik - Lech 0:6. A poza tym nie w każdym sezonie środek nie gra o nic. Jeśli MP zdobywa też PP to 4 miejsce daje awans do el. LE, a ostatnio było zdaje się tak że o 8 miejsce miało niewielka stratę do 4 miejsca prawie do końca. Do tego odchodzą ci średniacy z dolnej ósemki którzy mogą odpuścić tylko spadkowiczom, ale już nie rywalowi Legii do MP.
Generał
  • 1 / 0
Będzie tyle samo meczów takich meczów.
Skoro nie ma podziału punktów to zespoły ze środka mają takie.same szanse na puchary jak teraz tylko w 34 kolejkach a nie 37.
Mecze grupy mistrzostwskiej pokazały, że te drużyny, które nie chcą pucharów i tak nie walczą o nie i odpuszczają tak samo albo nawet bardziej niż w 2013 roku.
Ja uważam że meczów o nic będzie więcej. Poza tym będzie tak że np. tak że w 30-34 kolejce walczący o MP np. Lech będzie grał z już bezpiecznym Górnikiem, a walcząca o MP Legia będzie grała z jeszcze walczącym o el. LE Jagiellonia. Pierwszy z tych meczów już będzie odpuszczony, a drugi zagrany na 100%. Jak jest podział na dwie połówki to masz odseparowanych tych ktorzy już o nic nie walczą od tych którzy grają jeszcze o coś konkretnego. To że potem nie było już takich ordynarnych wałów jak Górnik - Lech 0:6 było wynikiem ESA37. Nawet jak miałeś ostatnio Piast - Lech 2:0 z wielbłądem bramkarza, to jednak to był raczej mecz normalny.
Może się też tak zdarzyć że pierwsza Legia ostatnie 4 mecze zagra z drużyną z 3, 4, 5 i 6 miejsca, a druga drużyna zagra z 10, 11, 12, 13. Kto może liczyć na odpuszczone mecze? Pytanie retoryczne. ESA37 tego niedopuszala.
Generał
  • 0 / 0
Przecież mecz Górnik- Lech 0:6 był właśnie w ESA37 i wtedy doszło do ordynarnego wałku, więc ESA37 nie tylko nie ukróciła takich zjawisk , a nawet je uwypukliła.
Nie będę przypominał naszego meczu z Termalicą 6:0 czy innych z grup mistrzowskich, gdzie jednej drużynie ewidentnie odpuszczano.
Bardzo możliwe, że drużyny z 12 i 13 miejsca będą walczyć mocniej niż drużyny 6-9 jak się na nie trafi, a drużyna nr 1 w ostatnich kolejkach trafi a 3,4,5 to znaczy, że wcześniej miała łatwiejszy kalendarz i powinna wypracować przewagę z drużynami, które traciły więcej punktów.
Ale czemu budujesz swoja argumentacje na podstawie jednego meczu który się zdarzył w ESA37? Nie przytoczę konkretnych przykładów sprzed ESA37 gdy odpuszczano, bo aż takiej dobrej pamięci nie mam, ale Legia lobbowała za ESA37 właśnie dlatego żeby nie odpuszczano mecżów, bo takich wałków wcześniej było więcej i teraz powrócą.

Nie zrozumiałeś o czym pisałem. Wcześniej jak drużyna z pierwszego miejsca będzie grała z 10,11,12,13 to będą to normalne mecze o punkty. W ostatnich kolejkach dla drużyn z tych miejsc karty zapewne już będą rozdane, więc będą odpuszczać. To oczywiste. Zresztą wszyscy wiedzą że nawet abstrah*jąc od miejsc, z Legią wszyscy zagrają na 100% bo to najbardziej prestiżowy mecz, a z innymi będzie różnie. Dlatego właśnie Legia chciała ESA37, żeby każdy grał o coś. To nie tylko pod kontrakt TV, ale też pod ukrócenie różnych spółdzielni.
Generał
  • 0 / 0
Nie buduję argumentacji o jeden mecz, bo podałem przykład kolejnego, a Ty żadnego, bo nic nie potwierdza tego co piszesz.
I cały czas gadasz jak to ESA37 miała zlikwidować spółdzielnię, gdy to nie miało miejsca i zespoły z miejsc 5-12 dalej odpuszczają mecze pod koniec sezonu, więc Twoje argumenty nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
~ggg
  • 1 / 0
Jeśli Legia będzie mocna, to wygra ESA37, ESA34 a nawet ESA666 jeśli będzie taka potrzeba. Problem jest inny....Legia od lat nie potrafi zdominować tej ligi, mając do tego wszystkie narzędzia.
Generał brygady
  • 0 / 0
Jak Legia będzie mocna to będzie Mistrzem. Może nie jesteśmy na tyle mocni aby ligę zdominować bądź zdystansować. Może trzeba dużo więcej jakości żeby kończyć sezon z 10 pkt przewagi.
~Jelinek
  • 0 / 0
powinni zrobić jak w Anglii (na trzech poziomach jest) 24 zespoły
46 kolejek to jest to :)
Generał brygady
  • 0 / 0
I gra non stop, bez urlopów. Plus taki, że nie trzeba byłoby wyjeżdżać na obozy. Oszczędności spore. Przygotowania podczas meczów do kolejnej rundy...
~Grinder
  • 0 / 0
i dlatego nigdy nie będzie futbolu na odpowiednim/sportowym poziomie
Generał brygady
  • 0 / 0
Ale tak wogóle czy w Polsce?
Tak jak wielokrotnie tutaj pisałem postawa większości klubów jest taka by wegetować a nie podnosić poziom.

Legia za mało dostaje względem tego co znaczy dla tej ligi. A jeszcze chcą podzielić tort medialny na więcej kawałków.

Wspomnę też o tym, że więcej meczów "o pietruszkę" spowoduje znowu kombinacje, odpuszczanie jednym a robienie nam pod górkę.
Sierżant
  • 0 / 5
Niestety,ale przez ostatnie lata Legia zrownala do reszty poziomem sportowym.
Gwiazda jesieni, czyli Niezgoda latem był uważany przecież za kalekę...
Porucznik
  • 0 / 0
Mogliby podać szczegóły głosowania. Przedstawić który klub podjął jaka decyzje
Pułkownik
  • 0 / 0
Też prawda.
Fajna propozycja z czasem pewnie wyjdzie kto za jaką opcja glosowal
Porucznik
  • 0 / 0
W jakims najnowszym artykule było podane ze "jednoglosnie" ale to chodzilo chyba o tych lebków z PZPN.
Porucznik
  • 1 / 0
Chociaz W stu procentach przekonany nie jestem
Wiedziałem że kluby z dolnej części tabeli chcą poprostu egzystować...a poziom ligi nieważny. Pewnie jeszcze trudniej będzie wprowadzić jakiekolwiek zmiany o których mówił Mioduski...
Sierżant
  • 1 / 0
Dla mbie raczej normalność. Punktujesz caly sezon. Teraz w rundzie finalowej (31-37) przyjdą kontuzje, kartki i mozesz spaść (przyklad Podbeskidzia,ktore bylo przez chwilę 8 a finalnie spadło)
Niech ogrywani będą młodzi Polacy,a nie sciagany w panice szrot z zagranicy.
Odyn

Podbeskidzie spadło nie przez podział na grupy tylko przez podział punktów.
A tak szczerze to leszczom wysoki poziom by tylko przeszkadzał. Oni i tak by z tego niewiele mieli, a musieli by ponosić większe ryzyko, żeby z ligi nie spaść. A niski poziom równa się spokojniejszy byt, kibice i tak się znajdą, reszta dla c+ lokalny januszex i wojewoda.
Sierżant
  • 1 / 0
Pietrek, pamiętam, ale scenariusz jest możliwy do powtorzenia. Teraz w zasadzie najważniejsze są ostatnie kolejki.
Ja jednak wolę stary uklad: mecz i rewanż.
Odyn

O tytule mistrzowskim decyduje cały sezon, ale po podziale na grupy kandydaci na MP grają między sobą dogrywkę, to samo dzieje sie w grupie spadkowej, druzyny o podobnym poziomie walczą miedzy soba o utrzymanie, nie ma meczów że druga drużyna w tabeli gra z bezpieczną 13-stą. System mecz-rewanż i dodatkowo dogrywka według mnie jest dużo lepszym systemem niż powrót do 18 zespołowej ligi, gdzie 8 coś może próbuje grać a reszta wcale by się nie wyróżniała wśród 1-ligowych drużyn. Nie mają stadionów, mecze domowe grają w Bełchatowie, albo są bankrutem i nie wypłacają piłkarzom pensji, czy takie drużyny chcemy oglądać? Są wyjatki jak Górnik które wróciły do ekstraklasy i " jakoś" się niej utrzymują ale ostatnie lata i przykłady Sandecji, Miedzi, Sosnowca czy teraz ostatniego w tabeli ŁKSu pokazują że poszerzanie ligi niczego dobrego nie wniesie. Niemcy mają 18 zespołów to my też chcemy tylko że Niemcy grają w piłkę a my udajemy że gramy.
Ciekawe jak z podziałem kasy. Mogli Legia wystawić na tej zmianie do wiatru. Ciekawe też co na to telewizje.
16 czy 18 to i tak Legia będzie celować w Nr 1. Dobry czy zły pomysł to się okaże. Na pewno będą 3 terminy mniej. Jeden w grudniu mniej i dwa na koniec sezonu. Tak powinno być. Było by więcej odpoczynku po sezonie.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
No tak w naszej rzeczywistości i przy poziomie ligi to gramy dzieki eliminacją duzo meczyw w lato. Ale potem nie ma nic jesienią i wiosną.
Chciałem porównać do PL lub Laliga, ale tam nie grają latem a właśnie jesienią i wiosną. Tylko, że nasi po wakacjach w lato zanim dojdą do formy to jest późna jesień i zawsze jest źle.
Generał brygady
  • 3 / 0
...om, panie majster, ...om
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Oj, przepraszam, człowiek z wiekiem i autokorektą oraz brakiem pisma odręcznego zapomina o zasadach poprawnej pisowni :(
I tak to nam nie da pucharów, za mało jakości na pierwsze dwa pucharu może ten trzeci jak powstanie
Reforma z podziałem się więc nie udała? Czy ktoś to ocenił? Jest jakiś raport?
Sierżant
  • 0 / 0
Widac po frekwencji w rundach finalowych....
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Raport? Jaki Raport, potrzeba chwili :)
Nikogo raporty nie interesowały. Boniek zadecydował, ogłosił decyzję, a potem dla picu zrobił jakieś spotkanie ze niby coś konsultuje.
Generał brygady
  • 1 / 1
Dokładnie tak jak z wprowadzeniem ESA37 z podziałem punktów. Też Zibi przez aklamację :-)))
~Odyn
  • 0 / 0
Normalność. Pytanid tylko ile bedzie spadać bezpoßrednio/po barażach.
Generał brygady
  • 0 / 0
Normalność? Dla kogo?
Starszy sierżant
  • 2 / 0
Nie wiem co o tym myśleć, jeżeli 18 to pod warunkiem, że spadek dla dwóch ostatnich i baraże dla kolejnych dwóch. W innym wypadku kicha bo 6-14 mają bezpieczną wiosnę i pole do wyboru meczy w których się chce grać. A nasz Polska rzeczywistość budzi konrowersje.
Pułkownik
  • 0 / 0
Mecze o.nic mają być meczami gdzie niby będą promowani młodzi Polacy
I większość spotkań przeciwko Legii żeby nie zdobyła mistrzostwa