Konstantin Vassiljev o meczu Legia - Flora

Marcin Słoka

Źródło: Legia.Net

21-07-2021 / 23:36

(akt. 22-07-2021 / 15:52)

- Mamy szanse na wygraną w rewanżu, w tej chwili to tylko jedna bramka straty. Zawsze da się wykreować przynajmniej jedną sytuację bramkową, która w tym przypadku może być decydująca - mówił kapitan Flory, Konstantin Vassiljev, po meczu z Legią Warszawa.

- Musimy spróbować zagrać tak, jak do 60. minuty. Czy to się uda? Zobaczymy. Mamy nadzieję, że w rewanżu będą nas wspierać kibice i przeciwstawimy się drużynie Legii. Trzeba by było zapytać trenera Michniewicza, czy czymś zaskoczyliśmy jego drużynę.

- Gospodarze mogli myśleć, że przyjechaliśmy tutaj na spacer i będą mieli łatwą przeprawę. Może zaskoczeniem było to, że wróciliśmy do gry po szybko utraconej bramce. Przewagą Legii jest niewątpliwie to, że ma szeroki wachlarz zawodników do dyspozycji, to mogło być decydujące w ostatnich minutach spotkania. Trochę mniej żalu mielibyśmy, gdyby utracona bramka była szczególnej urody, po jakimś uderzeniu w okienko z dystansu.

- Plusem jest to, że wciąż wynik dwumeczu jest sprawą otwartą, nie mamy dużej straty. Dla estońskich klubów mecze w europejskich pucharach zawsze dostarczają dodatkowej motywacji. Nie wiem co miał w głowie Henrik Ojamaa, ale w Legii trudno jest się wyróżnić, może z tego wynika wzmożona chęć pokazania się wracając na Łazienkowską.

Komentarze (22)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Trzeba przyznać, że wyjazdy nam służą. Jak powiedział Konstantij jedna bramka wszystko może zmienić. U nas na pewno.
Kapitan
  • 0 / 0
Pierwszą połowę wygrywamy,została jeszcze druga.
Starszy szeregowy
  • 1 / 0
Szału nie było, ale zwycięstwo jest a w rewanżu będzie jeszcze lepiej
Major
  • 4 / 0
Jeśli za tydzień będziemy w lepszej formie fizycznej, to Kosta nie zaistnieje. I tego nam wszystkim życzę.
Kostja zagrałeś jak profesor, kondycje masz panie, że ho ho....gratulacje. Mam nadzieję, że całą parę już włożyłeś w pierwszy mecz...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czyli jak im się załaduje ładne bramki to nie mają żalu. Ciekawe
Mówil przed meczem ze beda chcieli poprzeszkadzać... no i poprzeszkadzali.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Udało im się przeszkadzać więcej niż każdy z nas zakładał
Generał
  • 0 / 0
Być może tyle, ile u umieli - i tyle, ile w całym dwumeczu potrafili.
Ale dla Vasiljewa - lekki szacun. Sprężył się, zagrał dobrze.
"Trochę mniej żalu mielibyśmy, gdyby utracona bramka była szczególnej urody, po jakimś uderzeniu w okienko z dystansu."

Pewnie jeszcze z przewrotki?
A ta jaka była??? turlający się farfocel?
Jak na piłkarza stary, ale jary.
Poza tym błysnął głównie dzięki słabszej postawie naszych piłkarzy, a nie że jest jakiś wybitny.
Szczerze? Powinienem podziwiać go po tym meczu, ale mimo wszystko czułem zażenowanie, gdy widziałem, jak nasi zawodnicy nie dawali sobie z nim rady! Z całym szacunkiem dla Vassiljeva, ale on nie gra już u nas, bo jest za słaby na ekstraklasę, tyle że... No wszyscy widzieli! Ja już nie wiem, o co tu chodzi... Przecież to jakaś abstrakcja jest...
Podpułkownik
  • 7 / 0
Żadna abstrakcja. To słaby zespół. Tylko że my byliśmy absolutnie żenujący. Nie wiedzieliśmy co grac i co robić. Srodek pola nie istnial. Boki pomocy nie istniały. Pekhart - zasłona milczenia.
Generał broni
  • 0 / 1
Czy Ci co grali w ekstraklasie są za słabi to nie mnie oceniać. Dziś zagrali tak, że potrafili się przeciwstawić Legii i prawie zremisować na wyjeździe.
Na pewno byli mocno zmotywowani i pokazali, że potrafią grać.
My bib możemy się tak motywować?
Swoją drogą, z Bodo wyglądaliśmy świetnie fizycznie a dziś... delikatnie mówiąc jak na zaciągniętym recznyn.
Mecz z Rakowem nam się odbił?
biper1,
nie wiem, czy się odbił, ale wiem, że odbić się nie powinien, bo tam też niewiele pokazaliśmy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Tak czy inaczej postawa naszych piłkarzy w dzisiejszym meczu nie dała nam zbyt wiele powodów do radości. Szkoda.
Podpułkownik
  • 2 / 0
Mam to samo co ty.Malo kto na forum pamieta z mlodych co wyprawial w eklapie a tu 5lat i dziadek znowu niezle mieszal ba nawet kontre pod koniec meczu zrobil.
Panowie ja obstawiam przygotowanie fizyczne. Albo są niechcący zajechani albo to jakiś chytry plan, żeby z formą trafić na 3 rundę. Niby wytrzymali do końca w przeciwieństwie do rywala ale dynamiki nie było, nawet najlepsi się gubili z prostymi piłkami i bez presingu. W ogóle trochę żal Holowni, po tym meczu ma przewalone u kibiców do świąt cconajmniej. Z resztą u mnie też :)
Kierownik,
tylko do których świąt ;-)? A tak poważnie, zagrał fatalnie i nie ma co gadać, ale pokazał wcześniej, że jednak coś potrafi. Oby to był po prostu słaby mecz, który się nie powtórzy.
Kapitan
  • 1 / 0
Nasi wyglądali, jak zajechani + brak pomysłu na środek pola bez Kapustki. Mladen nawet ok, Jura gorzej. Środek obrony... A Konstanty na tydzień pod tlen i w rewanżu znów wyjdzie na boisko.
"albo to jakiś chytry plan"
Hopy,
Jo Wom powiem - plan jest taki: przegramy wszystkie mecze, żeby zaskoczyć wszystkich w finale.
Generał broni
  • 0 / 0
Wszyscy czujemy zawód po tym meczu. Miało być łatwo i przyjemnie a było...
To Puchary, trzeba swoje pobiegać, trzeba mieć nastawienie odpowiednie. Flora miała odpowiednie podejście.
Czy my jesteśmy słabo przygotowani? Jeszcze tydzień temu potrafili nasi piłkarze prosto kopnąć piłkę i biegać przez 90 minut. Czy te 7 dni coś zmieniły?
Zatem wydaje mu się, że to głowy naszych szanownych piłkarzy na mecz nie dojechały.
Przy takich zarobkach jakie mają, oczekuje jedank zaangażowania w każdym meczu, szczególnie w Europie. Może coś nie wyjść ale nie może być tak, że nie pokazują charakteru, walki i chęci...