Kopa i Smuda o transferze "Włodara"
20.01.2004 16:43
Na łamach Piłki NożnejFranciszek Smuda (odbudował formę Włodarczyka w Widzewie) i Jerzy Kopa (wystawiał Piotra w Legii nawet na... lewej pomocy) wypowiadają się na temat powrotu na Łazienkowską Piotra Włodarczyka.
Jerzy Kopa: - powiem tak - na zatrudnieniu w Legii Włodarczyka nikt nie stracił. Piotr nie miał właściwie wyboru, jego sytuacja była bardzo patowa. W Widzewie nie mógł zostać, a nie chciał komplikować sobie życia wyjazdem za granicę. Nie wytrzymał nerwowo i propozycję z Legii potraktował tak, jak większość turystów traktuje najbardziej atrakcyjne oferty wakacyjne z gatunku last minute. Uznał, że temu klubowi się nie odmawia i zgodził się na podpisanie średniej wysokości kontraktu. Lepszy interes zrobili na pewno działacze Legii, którzy wartościowego gracza pozyskali za bardzo małe pieniądze (...) Włodarczyk jest na wznoszącej fali, ale na swoje pięć minut w Legii będzie musiał poczekać.
Franciszek Smuda: - On bardzo dojrzał w ostatnich miesiącach i w Widzewie naprawdę rozgrywał świetne partie, choć miał bardzo przypadkowych partnerów. Umiał wypracować sobie sytuacje, imponował instynktem i trafiał z nietypowych dla niego pozycji (...) Chcę wierzyć, że trener Kubicki już dziś ma dla niego przygotowane miejsce w składzie. Jeśli nie- obie strony mogą żałować decyzji o podpisaniu kontraktu, a już zwłaszcza piłkarz (...) Dlaczego? Bo Włodar, niezależnie od tego, że kosztował grosze i nie jest drogi w utrzymaniu, musi grać w podstawowym składzie. To po prostu taki typ zawodnika. Jeśli bowiem zostanie uznany za trzeciego lub czwartego, to w warszawskim zespole nie zaprezentuje nawet połowy umiejętności. Potrzebuje stabilizacji i poczucia, że się na niego stawia. Tylko w takiej sytuacji gra na naprawdę wysokim poziomie.
Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.