+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Koszykarze Legii ograli Polpharmę

Logo Legia.Net

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

13-01-2019 / 17:10

(akt. 13-01-2019 / 21:08)

Koszykarze Legii Warszawa pokonali na własnym parkiecie Polpharmę Starogard 91:76. Najskuteczniejszym zawodnikiem stołecznej drużyny był Omar Prewitt, który zdobył aż 36 punktów i zanotował najlepszy wynik obecnych rozgrywek.

Po raz kolejny w tym sezonie Legia grała na Bemowie przy komplecie publiczności i stworzyła bardzo dobre widowisko. W niedzielnym spotkaniu legioniści wystąpili bez kontuzjowanego Jakuba Karolaka, w jego miejsce do kadry meczowej wskoczył Michał Kucharski. Pod nieobecność drugiego najlepszego strzelca zespołu jeszcze większą rola w zdobywaniu punktów spadła na lidera Legii – Omara Prewitta. Skrzydłowy „Zielonych Kanonierów” rozegrał doskonałe spotkanie notując najwyższy strzelecki wynik w tym sezonie. Amerykanin do 36 punktów dołożył 9 zbiórek i poprowadził swój zespół do bardzo ważnej wygranej.

„Wojskowi” rozpoczęli spotkanie od prowadzenie 10:3, ale bardzo szybko mecz się wyrównał. Goście zaczęli trafiać rzuty zza łuku i po 7 minutach spotkania był remis po 14. W końcówce tej części meczu starogardzianie zaczynali nabierać wiatru w żagle. Koszykarze Legii pozwolili gościom narzucić ich styl gry idąc na wymianę ciosów. Przeciwko jednemu z najlepszych ataków ligi taka taktyka nie miała szans powodzenia. Po kolejnych kontratakach przewaga Polpharmy po 10 minutach urosła do 8 punktów.

W drugiej kwarcie legioniści zdecydowanie poprawili grę w obronie i po bardzo dobrym początku stopniowo odrabiali straty. Po serii punktowej 12:2 w ciągu niespełna 5 minut tej odsłony, gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie przy którym o przerwę na żądanie poprosił trener Artur Gronek. Po czasie na parkiet wróciła pierwsza piątka i ponownie wróciła obrona strefowa na całym placu, która w pierwszej kwarcie pozwoliła odskoczyć gościom na wypracowanie 8 punktowej zaliczki. Po serii rzutów osobistych i serii 6:0 goście ponownie objeli prowadzenie. Gracze z Warszawy stracili skuteczność i przegrywali walkę na tablicach. Po serii zbiórek w ataku Adama Kempa i skutecznych dobitkach przewaga Polpharmy ponownie urosła do 7 „oczek”. Jednak w ostatniej minucie przed przerwą najpierw swoją boiskową inteligencję wykorzystywał Prewitt, a potem po skutecznej obronie i punktach z kontry Rusłana Patiejewa „Wojskowi” odrobili część strat i na przerwę schodzili przegrywając tylko 41:44.

Po zmianie stron legioniści wyszli na parkiet z nową energią co zaskutkowało serią punktową 20:5. Doskonała obrona graczy z Warszawy przez prawie 4 minuty nie pozwoliła na zdobycie ani jednego punktu jednemu z najlepszych ofensywnie grających zespołów w tym sezonie. Dwucyfrowe prowadzenie Legii mogło utrzymać się do końca kwarty, ale problemy z faulami spowodowały, że w ostatniej minucie tej części meczu trener Spasev musiał sięgnąć po głębokich rezerwowych. Ostatecznie daleką trójką równo z syreną kończącą kwartę Justin Bibbins zmniejszył prowadzenie Legii do 8 „oczek. Dobre zmiany w tej kwarcie dali wysocy Legii Keanu Pinder i Patryk Nowerski, który popisał się dwoma efektownym blokami.

W czwartej kwarcie Legia szybko powiększyła prowadzenie do 13 punktów. Jednak ponownie przypomniał o sobie najlepszy strzelec ligi Justin Bibbins. Jego szybka trójka i dwa przechwyty zamienione na punkty w kontrze pozwoliły w ciągu niespełna 40 sekund zaliczyć miniserial punktowy 7-0 i doprowadzić do wyniku 71:65. Po czasie trenera Tane Spasev legioniści poprawili grę w defensywie i wrócili do wykorzystywania przewagi Prewitta nad obroną gości. Ostatecznie Legia pokonała Polpharmę 91:76 i odniosła ósme zwycięstwo w sezonie.

Przez cały mecz bardzo dobrze grał lider Legii Omar Prewitt, który pobił punktowy rekord sezonu. Dobre zawody w obronie i w ataku rozegrał Mo Soluade notując 15 puntków 5 zb. i 3 as. Na pochwałę zasługuje cały zespół z Warszawy, a zwłaszcza zaangażowanie defensywne legionistów, którzy zatrzymali Polpharmę na 34% skuteczności z gry i 28% za trzy. W najbliższą sobotę o godzinie 17:00 na Arenie Ursynów Legia zmierzy się z TBV Start Lublin.

Legia Warszawa – Polpharma Starogard Gdański 91:76 (20:28, 21:16, 26:15, 24:17)

Legia: Omar Prewitt 36 pkt. 9 zb. 1 as. 4 str., Mo Soluade 15 pkt. 5 zb. 3 as., Sebastian Kowalczyk 13 pkt. 4 zb. 8 as. 4 str., Michał Kołodziej 12 pkt. 7 zb. 1 as., Rusłan Patiejew 9 pkt. 5 zb. 3 bl., Keanu Pinder 4 pkt. 3 zb. 1 as., Mariusz Konopatzki 2 pkt. 4 zb. 1 as., Patryk Nowerski 0 pkt. 1 zb., Roman Rubinsztejn 0 pkt. 1 zb., Michał Kucharski 0 pkt., Jakub Sadowski 0 pkt., Dawid Sączewski 0 pkt.

Polpharma: Justin Bibbins 22 pkt. 1 zb. 5 as. 4 str. 3 prz., Tre Bussey 12 pkt. 4 zb. 1 as., Adam Kemp 11 pkt. 13 zb., Daniel Gołębiowski 10 pkt. 1 zb., Paweł Dzierżak 7 pkt. 1 zb. 1 as., Prettl Prahl 5 pkt. 2 zb., Adam Brenk 2 pkt., Filip Struski 0 pkt. 3 zb. 1 as., Michael Hicks 0 pkt. 1 as.

 

Komentarze (14)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Trzeba jeszcze ograć Cukier, Slam i Rosę.
Jezu miłosierny - kto wymóżdża nazwy tym teamom? Przecież to brzmi jak kiepski dowcip z niepełnosprawnych.
Gratulacje!
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Brawo ! Oby tak dalej !
Fajnie by było, jakby Legia za jakiś czas, stała się w Polsce potęgą również w koszykówce oraz w innych dyscyplinach sportu.
Powodzenia !
Generał broni
  • 0 / 0
Jak tak dalej pójdzie to się załapiemy do Euroligi a to w ciul kosztuje:):):) Stać nas na wygranie PLK?
W końcu dobra wiadomość
Może jednak się uda być w górnej połówce, w play-off będzie troszkę łatwiej.
Brawo!
Pamiętam, że Miasto Szkła Krosno wysoko wygrywało z Legią jak oba zespoły walczyły o awans do ekstraklasy. Co się z nimi dzieje?
Powoli,powoli i uda się awansować do play pdf.
Oby tak dalej!
Generał dywizji
  • 0 / 0
Brawo, to sezon na okrzepnięcie w środku ligowej stawki. Droga na szczyt jeszcze długa przed nami.
Podpułkownik
  • 2 / 0
No i git. Po poprzednim nerwowym sezonie, teraz wreszcie spokojny byt w lidze i średniak ligowy. Czyli jest progres
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Brawo !
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 3 / 0
Brawo Panowie, do przerwy przegrywaliśmy, ale najważniejszy jest wynik końcowy.
Dzięki za walkę!