Koszykówka: Legia przegrywa we Włocławku

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: legiakosz.com

19-03-2019 / 22:00

(akt. 19-03-2019 / 22:04)

W meczu XXIII kolejki Energa Basket Ligi koszykarze Legii przegrali we Włocławku z Anwilem 75:89. Do spotkania z mistrzami Polski warszawska Legia przystąpiła osłabiona brakiem Mo Soluade, który odniósł kontuzję w spotkaniu ze Spójnią Stargard.

fot. Marcin Bodziachowski / legiakosz.com

Początek spotkania to sporo niedokładności z obu stron. Po nieco ponad trzech minutach gry tablica wyników wskazywała remis 4:4. Legioniści skutecznie nie pozwalali wejść Anwilowi w swój rytm, który bardzo często okazuje się być kluczowy w kontekście walki o zwycięstwo. Po stronie włocławian zdecydowanie najjaśniejszą postacią był Walerij Lichodziej, najlepszy strzelec zespołu w pierwszej kwarcie – 9 punktów. Końcowe minuty premierowej odsłony meczu należały do Anwilu, który wygrał tę część 18:14.

Stołeczna ekipa szybko doprowadziła do remisu jednak stan te nie utrzymał się długo. Przerwa na żądanie trenera Tane Spaseva nieco uspokoiła grę legionistów, którzy chcieli za wszelką cenę trafić z dystansu. Po przewinieniu niesportowym, jakie odgwizdano Sebastianowi Kowalczykowi, gospodarze prowadzili 33:24 na cztery minuty przed końcem drugiej kwarty. Liderami stołecznego zespołu byli tego dnia Jakub Karolak, Omar Prewitt i niespodziewanie Keanu Pinder. Gospodarze nie oddali kilkupunktowej przewagi do końca pierwszej połowy, którą zwyciężyli 41:32.

Tuż po powrocie z szatni za trzy punkty trafił Jarosław Zyskowski, równie skuteczni byli inni podopieczni trenera Igora Milicicia i bardzo szybko Anwil znacznie powiększył przewagę, która urosła do 19 punktów  (53:34). Legioniści nie potrafili przeciwstawić się sile rywala, nie zdołali wypracować sobie czystych pozycji do rzutu. Miejscowi byli w mocnym natarciu, z ogromną determinacją dążyli do zdobywania kolejnych punktów. Dopiero 15. próba rzutu za trzy punkty w  wykonaniu  legionistów trafiła do celu. Warszawianie zmniejszyli stratę, ale nadal dystans do przeciwników był spory.

Ostatnia kwarta nie przyniosła nagłego zwrotu akcji. Anwil nie pozwolił Legii na zbliżenie się na dystans mniej niż 10 punktów. Gwiazda włocławskiego zespołu, Ivan Almeida dwukrotnie z rzędu przymierzył z dystansu i tablica wyników wskazywała rezultat 73:54. Warszawianie zdołali minimalnie wygrać czwarta kwartę, ale to Anwil zwyciężył 89:75.

Anwil Włocławek – Legia Warszawa 89:75 (18:14, 23:18, 26:20, 22:23)

Anwil: W Lichodiej 22, C. Simon 13, I. Almeida 13, A. Broussard 11, J. Sobin 10, S. Szewczyk 10, J. Zyskowski 5, K. Lączyński 3, I. Wadowski 2, A. Piątek 0, O. Bednarek 0.

Legia: J. Karolak 17, O. Prewitt 14, K. Pinder 14, S. Kowalczyk 10, M. Konopatzki 7, P. Nowerski 6, F. Matczak 4, A. Linowski 2, R. Patiejew 1, M. Kołodziej 0, J. Sadowski 0.

Komentarze (6)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Akurat w tym meczu porażka wkalkulowana była, trzymam kciuki żeby weszli do play off
Generał
  • 0 / 0
Tradycyjnie do redakcji prośba o aktualną tabelę. Zawsze mogę wejść na strony PLK, tylko po co?
Porucznik
  • 0 / 0
Ktoś się orientuje czy chłopaki mają szanse na play offy ?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nadal mają. 8. miejsce, 7 kolejek do końca.
Porucznik
  • 0 / 0
Dzięki za info :) Miejmy nadzieję że chłopaki utrzymaja to miejsca albo awansują wyżej !!
~e
  • 0 / 0
na 7 meczów które zostały, tylko mecz z Zastalem jest "na straty". Pozostałe gramy z drużynami z naszych okolic (7,10, z oboma już wygraliśmy raz) lub z dołu tabeli. Z tych 6 meczów 4 u nas; wszystko w naszych rękach