Koszykówka: Oficjalnie - Justin Bibbins odszedł z Legii

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: legiakosz.com

02-12-2020 / 19:30

(akt. 02-12-2020 / 19:33)

Justin Bibbins opuścił szeregi Legii Warszawa. Amerykański rozgrywający był czołowym zawodnikiem stołecznej drużyny i całej Energa Basket Ligi. Fantastyczna forma jaką prezentował od samego początku bieżącego sezonu zaowocowała transferem do czołowej drużyny ligi francuskiej. Mowa o transferze gotówkowym. Trener Wojciech Kamiński już rozgląda się za nowym rozgrywającym, który miałby w najbliższym czasie zastąpić Bibbinsa.

Justin Bibbins rozegrał w barwach Legii Warszawa 14 meczów Energa Basket Ligi w których spędzał na boisku zazwyczaj niemal 30 minut i notował średnio 18.5 punktów, 7 asyst 2.6  zbiórek. Świetne statystyki zawodnika pozwoliły mu zajmować miejsce w czołówce klasyfikacji najlepszych strzelców ligi (czwarte miejsce) i najlepszych asystujących rozgrywek (czwarte miejsce).  W 13 spośród 14 meczów  koszykarz rozpoczynał spotkanie w pierwszej piątce, jego najlepszym występem było październikowe, wyjazdowe starcie Legii z Pszczółką Startem Lublin. Wówczas legionista zapisał na swoim koncie 29 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst.

Bardzo dobra forma podopiecznego trenera Wojciecha Kamińskiego została dostrzeżona przez wiele europejskich klubów. Zawodnik zdecydował się na rozpoczęcie kolejnego etapu w swojej karierze i dalszym rozwoju własnych umiejętności we francuskiej Jeep Elite PRO A, gdzie wzmocni szeregi Elan Bearnais Pau-Lacq-Orthez, dziewięciokrotnego mistrza Francji, ubiegłorocznego uczestnika Ligi Mistrzów FIBA, klubu z wielkimi tradycjami i sukcesami zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej.

 - Mimo, bardzo atrakcyjnej oferty finansowej, jaka trafiła do klubu, była to dla nas bardzo trudna decyzja. Francuzi byli bardzo zdeterminowani, by mieć Justina w swoim zespole, odrzuciliśmy trzy oferty jakie do nas skierowali. W końcu nastąpiło obustronne porozumienie, dzięki któremu Justin Bibbins zagra we francuskiej ekstraklasie. Chcemy, aby zawodnik mógł spróbować swoich sił w czołowej lidze europejskiej, to ogromna szansa dla niego, nie zamierzaliśmy stać mu na drodze dalszego rozwoju. Trzymamy za Justina kciuki życząc mu powiedzenia, jesteśmy pewni, że jego zaangażowanie w powierzane obowiązki i pełen profesjonalizm jakim się cechuje zaprowadzą go naprawdę daleko – powiedział Jarosław Jankowski, przewodniczący rady nadzorczej sekcji koszykówki Legii Warszawa.

- Chciałem bardzo podziękować kibicom, sztabowi szkoleniowemu, władzom klubu i wszystkim jego pracownikom za minione miesiące. To był niesamowity czas, bardzo polubiłem Warszawę, gra dla Legii i zwycięstwa jakie odnosiliśmy niesamowicie napędzały nas wszystkich. Życzę całemu klubowi dalszych sukcesów, zwycięstw, nie tylko w obecnym sezonie, ale i w przyszłości w której, kto wie, może się jeszcze spotkamy? – powiedział Justin Bibbins.

Dziękujemy zawodnikowi za wyjątkowy czas jaki spędził w naszym klubie i życzymy mu powodzenia w dalszej karierze  oraz odniesienia wielu sukcesów, zarówno indywidualnych jak i drużynowych

Komentarze (16)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Za parę lat wywiad jak z Koseckim:
- Największy błąd?
- Odejście z Legii...
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Ciekawe na ile pieniędzy taki transfer opiewa? Wie ktoś?
Może się okaże że na koszu więcej zarabiamy niz na kopaczach?:):):)
Generał
  • 0 / 0
Myślałem, że jakieś 50k, ale dziś czytam, że jest to pokaźna kwota i poczekajmy jeszcze chwilę na komunikat- tak więc chyba trochę kaski sypnęli :)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Generalnie - brawo koszykarze. Jako sekcja są w moim rankingu na drugim miejscu, po ampfutbolistach.
Pułkownik
  • 0 / 0
"Chcemy by zawisnik rozwijal sie..."
Gowno prawda.postawil was pod sciana ze albo dajecie odejsc albo foch gigant i tyle
Chciał odejść, gdyby nie chciał to by nie było tematu. Tak się nic nie da zbudować. Panują jakieś chore zasady, nie ma okienek transferowych, jedną trzecia sezonu i nie ma gościa.
W NBA taki transfer byłby niemożliwy oczywiście.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Możliwy możliwy.
Choćby świeżutki z offseason: Chris Paul, znakomity rozgrywający, poszedł z Thunder do Suns. Dlaczego? Ci ostatni chcą wreszcie zaistnieć w playoffs na już, a ci pierwsi są w przebudowie i zbierają mocne picki na przyszłoroczny draft, gdzie będą mogli solidnie zapolować. Ot pragmatyzm.
Albo Harden - gwiazda całej ligi i Rockets, którzy go przehandlują jeśli trafi się dobra okazja.
Nie wiesz to nie gadaj:)
Mitra ale nie po np. 20 meczach sezonu zasadniczego. Są jakieś zasady transferów, okienka itd.
~Jordan7777
  • 0 / 0
Jak nie znacie realiów koszykówki europejskiej to po co komentować dla rangi? To normalny transfer i nie da się zatrzymać zawodnika jeśli chce odejść no chyba że przebijesz ofertę drużyny z top ligi.
Generał
  • 0 / 0
Porównanie z dvpy - przecież on nie poszedł grać do innego klubu PLK, tylko za granicę.

Poezja

A słyszałeś o wymianach w trakcie sezonu? Sign and trade? Zwolnieniach zaraz po transferze? To jest inny świat i rządzi się swoimi prawami.
Generał
  • 0 / 0
W NBA byłby jak najbardziej możliwy, intelektualny ułomku. Ale co takie ćwierćinteligety mogą wiedzieć...
Podpułkownik
  • 0 / 0
Taa, tam jest tyle opcji, że głowa mała.
Ba! Są 10-meczowe kontrakty, itd. Aha, do tego tam nie ma znaczenia czy przed chwilą grałeś w innym klubie czy w trzech, przychodzisz i grasz. Same transakcje wiązane pomiędzy 3-4 klubami w grze - głowa się łamie.
Chyba jakiś transfer in jeśli myślimy o walce w okolicach strefy medalowej
Generał
  • 0 / 1
Niby Neal przyszedł, może grać w jego miejsce, ale i tak potrzeba co najmniej jednego grajka.
No ten transfer to mimo wszystko mało chyba że nie walczymy o medale