+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Koszykówka: Porażka na zakończenie sezonu i uraz Prewitta

Logo Legia.Net

Michał Grzegorczyk

Źródło: Legia.Net

28-04-2019 / 20:15

(akt. 28-04-2019 / 20:39)

Legia Warszawa w meczu kończącym sezon zasadniczy w Energa Basket Liga przegrała na wyjeździe z Polpharmą Starogard Gdański 97:102, ale nie wynik był najgorszą wiadomością dla kibiców Legii w niedzielny wieczór. Na początku IV kwarty lider legionistów Omar Prewitt doznał urazu kręgosłupa i na noszach opuścił parkiet stan jego zdrowia nie jest jeszcze znany. Po przegranej podopieczni trenera Tane Spaseva zajeli ósme miejsce w tabeli i w playoffach zagrają z Arką Gdynia.

Niedzielne spotkanie o siódme miejsce w ligowej tabeli, legioniści rozpoczęli w następującym zestawieniu: Sebastian Kowalczyk, Mo Soluade, Jakub Karolak, Michał Kołodziej, Rusłan Patiejew. Od początku mecz był bardzo wyrównany. Oba zespoły grały bardzo ofensywną koszykówkę i z obu stron mieliśmy festiwal rzutów trzypunktowych. Dla Polpharmy najpierw dwie trójki trafił doskonale dysponowany na początku Trey Bussey, na które po stronie Legii odpowiedział Jakub Karolak. Po kolejnej trójce Daniela Gołębiowskiego gospodarze prowadzili 17:14, ale natychmiast rzutem za trzy punkty doprowadził do remisu Sebastian Kowalczyk. Trener Tane Spasev od początku bardzo mocno rotował składem, aby dać odpocząć liderom zespołu przed nadchodzącymi playoffami. Dzięki trochę lepszej defensywie Legii w końcówce i punkom Omara Prewitta to Legia wygrała pierwszą odsłonę 31:28.

Lepiej drugą kwartę zaczęła Polpharma po trójce, grającego jedno z lepszych spotkań w tym sezonie - Filipa Struskiego i trafieniu z półdystansu Micheala Hicksa to Polpharma objęła prowadzenie. Impas Legii przerwał Prewitt, ale po faulu niesportowym Filipa Matczaka i coraz lepszej grze Justina Bibbinsa, który najpierw zdobył 5 punktów z rzędu, a potem efektownie dograł do Brett’a Prahla to gospodarze prowadzili po 2,5 minuty tej części meczu 12:2. Na szczęście ponownie punkty dla Legii rzucił rewelacyjny w pierwszej połowie Kowalczyk. Po celnej trójce Soluade i dobrej zmianie Patryka Nowerskiego przewaga „Aptekarzy” zmalała do zaledwie dwóch „oczek”. Po kolejnym lepszym fragmencie Polpharmy i trójce Hicksa prowadzenie gospodarzy urosło do 47:40. Jednak bardzo szybko goście odrobili straty, a na 1,5 min. przed przerwą piękną akcją Omar Prewitt wyprowadził Legię na minimalne prowadzenie. Po 6 punktach z rzędu lidera „Wojskowych” prowadzenie Legii urosło do 5 „oczek”, jednak równo z syreną kończąca pierwszą połowę rzutem za trzy wynik na 52:54 ustalił Bibbins. Pierwsza połowa stała pod znakiem rzutów trzypunktowych oba zespoły trafiły po 8 „trójek” z czego Polpharma miała nieznacznie lepszą skuteczność w tym elemencie gry. Pomimo prowadzenie Legii po pierwszej połowie, przy niekorzystnym wyniku w Toruniu legioniści pozostawali na ósmy miejscu w tabeli i w pierwszej rundzie playoffów mieli zmierzyć się z liderem Arką Gdynia.

Po zmianie stron ponownie Legią zaczęła od nieskutecznej akcji i po kontrze Gołębiowskiego i akcji podkoszowej Adama Kempa goście wyszli na prowadzenie. Minimalną przewagę w początkowych minutach mieli gospodarze, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu, obie drużyny grały kosz za kosz. Legia pozwalała Polpharmie grać ulubioną przez podopiecznych trenera Artura Gronka bardzo szybką koszykówkę. Legioniści często szli na wymianę ciosów i napędzali szybkie ataki starogardzian. W konsekwencji rozpędzeni gospodarze w końcówce kwarty odskoczyli na 4 „oczka”, a po kolejnej trójce Struskiego po 30 minutach Polpharma prowadziła 81:74.

Tradycyjnie już w tym spotkaniu legioniści kiepsko rozpoczęli kolejną część meczu i gospodarze szybko odskoczyli na dwucyfrowe prowadzenie. Na początku IV kwarty Legioniści stracili swojego lidera Omara Prewitta, Amerykański skrzydłowy długo nie podnosił się z parkietu i po interwencji lekarzy założono mu kołnierz ortopedyczny i na noszach zniesiono 26 latka z parkietu, prawdopodobnie z urazem kręgosłupa. Nie wiadomo czy lider Legii będzie mógł wystąpić w fazie pucharowej. Po stracie Prewitta legioniści zdobyli 6 punktów z rzędu i zmniejszyli straty do 6 „oczek”. Legioniści kilkukrotnie zmniejszali straty do Polpharmy, ale w kluczowych zawodziła skuteczność za trzy i gospodarze szybko powiększali prowadzenie. Ostatecznie „Wojskowi” przegrali w Starogardzie 97:102

Spotkanie w Toruniu zakończyło się korzystnym wynikiem dla Legii i wygraną Polskiego Cukru nad Kingiem 87:71, niestety legioniści nie wykorzystali szansy i przegrywając w Starogardzie pozostali na ósmy miejscu w tabeli. „Zieloni Kanonierzy” w pierwszej rundzie play-offów zmierzą się ze zwycięzcą rundy zasadniczej Arką Gdynia. Pierwsze mecz serii zostanie rozegrany 2 maja o godzinie 20:45 w Gdyni. Po porażce w meczu z GTK Gliwice z ligą pożegnało się Miasto Szkła Krosno.

 

Polpharma Starogard Gdański - Legia Warszawa 102:97

(28:31, 24:23, 29:20, 21:23)

Polpharma: Justin Bibbins 18 pkt. 7 zb. 9 as., Filip Struski 15 pkt. 7 zb. 1 as., Adam Kemp 14 pkt. 5 zb. 1 as., Brett Prahl 12 pkt. 5 zb., Daniel Gołębiowski 11 pkt. 3 as., Tre Bussey 10 pkt. 6 zb. 5 as., Michael Hicks 9 pkt. 1 zb., Paweł Dzierżak 4 pkt. 3 zb. 3 as., Kacper Młynarski 4 pkt. 4 zb. 1 as., Aleksander Załucki 3 pkt., Thomas Davis 2 pkt. 3 zb., Adam Brenk 0 pkt. 1 as.,

Legia: Sebastian Kowalczyk 18 pkt. 3 zb. 4 as., Filip Matczak 15 pkt. 3 zb. 3 as., Omar Prewitt 15 pkt. 2 zb. 2 as., Jakub Karolak 13 pkt. 1 zb. 3 as., Mo Soluade 11 pkt. 2 zb., Michał Kołodziej 8 pkt. 3 zb., Patryk Nowerski 7 pkt. 9 zb. 1 as., Keanu Pinder 6 pkt. 7 zb. 3 str., Mariusz Konopatzki 2 pkt. 3 zb., Rusłan Patiejew 2 pkt. 1 zb., Jorge Bilbao 0 pkt. 5 zb., Adam Linowski 0 pkt. 2 zb. 1 as.

Komentarze (1)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Swoje zrobili awans wykrecili na więcej raczej nie ma co liczyć. Progres jest ale możliwości tej kadry są ograniczone trzeba sobie to powiedzieć wprost