Koszykówka: Pożegnanie z europejskimi pucharami

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: legiakosz.com

27-11-2019 / 08:00

(akt. 27-11-2019 / 08:51)

Przegrywając przed własną publicznością z Egisem Kormend, Legia straciła szanse na awans do kolejnej rundy FIBA Europe Cup. Warszawianie będą chcieli udanie zakończyć tegoroczne występy w europejskich pucharach, jak również zrewanżować się Duńczykom za pechową porażkę poniesioną przed dwoma tygodniami w Warszawie.

Legia w rywalizacji z Węgrami oszczędzała nieco siły przed spotkaniami ligowymi - trener Tane Spasev dał odpocząć podstawowym graczom także dlatego, że naszej drużynie potrzebna była wygrana różnicą aż 15 punktów. Wszystko za sprawą wygranej Bakken Bears w Joensuu różnicą trzech punktów. Niestety, Legia przegrała w ostatni weekend z Polpharmą Starogard Gdański po bardzo słabej pierwszej części spotkania. Duńczycy mają już zapewniony awans, więc i dla nich wynik środowego spotkania nie będzie aż tak istotny, choć na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Tym bardziej wobec dobrej serii w europejskich pucharach - po porażce na początku fazy grupowej, następnie zaliczyli cztery kolejne zwycięstwa i od tego, czy fazę grupową zakończą na miejscu pierwszym czy drugim, zależy z kim mierzyć się będą w kolejnej rundzie.

Legia w meczu z Kingiem Szczecin pokazała, że potrafi powalczyć na dobrym poziomie z nieźle zorganizowanym zespołem. Później przyszły jednak kolejne porażki - zarówno w FIBA Europe Cup (w Joensuu po dwóch dogrywkach i z Egisem u siebie), jak i w lidze (w Gdyni i z Polpharmą). Legioniści mają w perspektywie także sobotni mecz ze Spójnią Stargard. Po słabym początku rozgrywek Energa Basket Ligi, drużyna potrzebuje wygranych, aby zapewnić sobie udział w play-off. Wydaje się, że wobec tego sztab szkoleniowy postawi tym razem na grę przede wszystkim młodzieżowców takich jak Dawida Sączewskiego i Jakuba Sadowskiego, którzy na więcej minut mogli liczyć także przed tygodniem przy okazji rywalizacji z ekipą z Kormendu.

Bakken Bears od porażki u siebie z Egisem Kormend, wygrali wszystkie kolejne mecze, czyli mogą pochwalić się serią dziewięciu wygranych z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Przed wspomnianym meczem z Egisem wygrali jeszcze cztery wcześniejsze mecze, więc ich bilans w obecnych rozgrywkach jest niesamowity. Najlepszym strzelcem zespołu w FIBA Europe Cup jest Ryan Evans, zdobywający średnio 14,8 punktu na mecz. Trzech kolejnych graczy notuje 10 i więcej punktów, a są to Darko Jukic, Michel Diouf i Adama Darboe. Duńczycy mają nieznacznie lepszą skuteczność z gry oraz za trzy punkty w porównaniu z Legią, ale różnice nie są zbyt wielkie (4 punkty procentowe). Legioniści tymczasem skuteczniej egzekwują rzuty wolne. W pierwszym spotkaniu obu drużyn zdziesiątkowana kontuzjami Legia, potrafiła, mimo braku jeszcze Michała Michalaka i Milana Milanovicia, przeważać przez niemal całe spotkanie.

Mecz Bakken Bears z Legią Warszawa rozegrany zostanie w środę, 27 listopada o godzinie 18:00 w hali położonej blisko Aarhus. Bezpośrednią transmisję będzie można śledzić na kanale Youtube FIBA.

Komentarze (2)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podporucznik
  • 0 / 0
I na co nam były te puchary? Teraz plaga kontuzji i znów po roku względnego spokoju, zaczyna nam pomału zaglądać do oczu widmo degradacji. Tfu, tfu, na psa urok. A miało być odrodzenie potęgi...
Chorąży
  • 1 / 0
Gdzies cos wyczytalem, ze jak zagramy w pucharach to miasto doplaci banke, ale ile w tym prawdy to sam nie wiem, musialbys sam poszperac dokladnie.. Co do samych kontuzji no coz zdarzaja sie w kazdym zespole, my mamy niestety pecha bo mamy ich bardzo duzo co sie odbija na wynikach. Budowanie potegi trwa ale nikt nie powiedzial ze my nagle wskoczymy na 1 miejsce, to wymaga pracy i duzo czasu. I tak jest o wiele lepiej jak jeszcze kilka lat temu, takze nie ma co az tak bardzo narzelac.