+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Malarz twarzą kampanii przeciwko dopingowi

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

16-04-2019 / 11:58

(akt. 16-04-2019 / 12:04)

Arkadiusz Malarz został jednym z ambasadorów kampanii "Gramy Fair", która ma walczyć ze zjawiskiem stosowania w sporcie niedozwolonego dopingu. Bramkarz Legii Warszawa pojawił się w doborowym gronie.

- Kiedy wychodzę na boisko, walczę do samego końca, nie ma, że boli. Zawsze daję z siebie 100% i tego samego oczekuję od przeciwników. Prawdziwy sportowiec nie sięga po łatwe zwycięstwa. Doping to oszustwo - napisał na "Twitterze" Arkadiusz Malarz, bramkarz Legii Warszawa.

Akcja "Gram Fair" wspierana jest przez czołowe postacie polskiego sportu. Poza Malarzem, ambsadorami akcji zostali m.in. Joanna Jędrzejczyk (MMA), biegacz Marcin Lewandowski, siatkarz kibicujący Legii, Andrzej Wrona, szczypiornista Michał Daszek czy była tyczkarka, Monika Pyrek

Komentarze (27)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Wawrzyniaka niech wezma
Ale mówili, żeby na niego grać, bo jest cienki:-)
Hehe pamietam to bylo z Podbeskidziem. A on im wtedy bramke strzelil :)
Wiadomo co po wypełnieniu kontraktu zostaje w klubie czy jeszcze pójdzie gdzieś pograć?
Chorąży
  • 0 / 0
Pomału zaczyna się rola ambasadora Legii
Domyślny awatar Chorąży
  • 7 / 0
Najlepszym sposobem walki z dopingiem jest wystawienie przez kolesia-lekarza zaświadczena o astmie.I dzięki temu cała kadra norweskich biegaczek bierze sterydy wziewne legalnie.
Przecież wszyscy w sportach wydolnościowych biorą doping, bo bez tego odstają od tych co biorą.

Paradoksalnie najbardziej fair jest, gdy doping jest dozwolony dla wszystkich

Nie tylko Norweżki biorą doping - Kowalczyk przecież też miała... incydent, o czym wielu Polaków chyba nawet nie wiedziało w czasie tej całej histerii i nagonki na Norweżki, która miała miejsce jakieś 8-10 lat temu
~Lazienkowska3
  • 4 / 0
Arku, protestuj przeciwko lekarstwom na astmę. Dobrze zrobisz.
Cierzniak > foch Malarz
Generał
  • 3 / 3
...tfażą pszecifko tatuarzą...
Podpułkownik
  • 2 / 0
Bardzo pięknie i szlachetnie. A co to ma wspólnego z rzeczywistością sportu (nie mówię o Malarzu)? Nic! Jestem przekonany, że 85% współczesnych medali olimpijskich ma doping w tle. Bliższym lub odleglejszym. Wiem co mówię. Niestety.
Niestety... Masz rację...
Rozmawiałem kiedyś z jednym trenerem biegów narciarskich. Jego syn (wiek juniora) też trenuje, ojciec bardzo by chciał, żeby syn się przebił do kadry, był nawet blisko, ale mówi - i tu zaczyna się najstraszniejsze - że syn ma dwa wyjścia. Albo zacząć się szprycować jak inni, albo dać sobie spokój, bo już odstaje od reszty. Mówię mu, że współczuję, a on na to, że... uwaga! Też żałuje, bo go na ten doping nie stać! W szoku byłem...
Czysty sport brzmi pięknie, ale rzeczywistość jest inna... Kiedyś romantycznie kochałem kolarstwo a zwłaszcza wyścig Tour de France, zabili moje ideały... Polecam książkę "Jak zdemaskowałem Lance'a Armstronga" - świetna i porażająca jednocześnie.
Pozdrawiam
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Brakuje kolarzy!
~JanuszREX
  • 1 / 0
Śmieszne są takie komentarze, w kolarstwie jest głośno o dopingu głównie dlatego, że realnie z tym walczą. To samo dotyczy lekkoatletyki czy innych sportów wytrzymałościowych, w których doping daje największą przewagę. Natomiast jeżeli chodzi o skalę problemu to na bank znacznie większy jest procent naszprycowanych piłkarzy czy koszykarzy. Kontrole w piłce czy koszykówce to żart, a i kluby mają interes w tym, żeby w razie czego zataić tego typu afery. Kolarze natomiast mają coś takiego jak paszporty biologiczne i są kontrolowani do granic absurdu, co i tak nie przeszkadza brać niektórym debilom.
Generał
  • 1 / 3
i cienżarofcuf oraz norweskich biegaczuf i biegaczkiń...
Race to również niedozwolony doping. Ciekawe co na to żyleta.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
przeczytałem ten wywiad z Bońkiem. Ależ bzdury on wygaduje https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/przeswietlenie-olkowicza/zbigniew-boniek-trenerzy-z-zagranicy-sa-lepsi-nieprawda-druga-czesc-wywiadu/zqeepyk
W skrócie:
"nie trzeba znać teorii by być dobrym trenerem"
"to prezesi zagranicznych klubów się nie znają na naszych szkoleniowcach"
"portugalska myśl szkoleniowa wcale nie taka dobra - przecież mieliśmy tu takiego, o którym media (broń boże na zamówienie) źle pisały"
"mimo to portugalczykom wychodzi bo inny klimat"
"nam w sumie też bo wyszkoliliśmy jednego technicznego piłkarza (w sumie nie my, tylko włosi, którzy go wyłowili przed 18, ale szaa"
"jest świetnie, więc w czym problem?"
Marszałek Polski
  • 4 / 0
ja tylko fragment że Probierz jakby prowadził Bayern to by ograł Liverpool
i padłem
to kolejna kompromitacja prezesa PZPN po jego tłicie na temat faulu na Carlitosie
Dobry szef, broni swoich i tyle. Jedyne czego się obawiam to gdy ten cały probierz zostanie selekcjonerem, bo w końcu zostanie przecież, to kadra stanie się cyrkiem na kółkach, z chamem za sterem który zrobi sobie z Reprezentacji Polski festiwal prostactwa.
Też to czytałem. Stek bzdur i nieudolnego kreowania swojej rzeczywistości. Przy tym czuć jak się Boniek gotował. Wyszedł burak. Sorry, jeżeli Boniek ma takie podejście na co dzień (odwalcie się, nie trzeba zmian), to ja nie wróżę dobrze Reprezentacji. Chyba, że projekt szkoleniowy Legii wypali, aby.
@kierownik, zazwyczaj się z Tobą zgadzam, ale tu nie ma obrony, tylko kompletne przeinaczanie faktów.
Domyślny awatar Kapitan
  • 3 / 0
Mam taka nadzieje że do jakiegoś dziennikarza niemieckiego dojdzie ten wywiad i jak przetłumaczą go trenerowi Bayernu to gościu ze śmiechu popuści.
ale ja nie twierdzę, że on mówi prawdę czy że z nim się zgadzam (bo się z nim oczywiście nie zgadzam). chodzi mi tylko o to, że jako szef PZPN publicznie udaje, że polscy trenerzy są nie gorsi od zagranicznych.
Generał
  • 1 / 1
Boniek cierpi na tzw "błąd poznawczy". I nic więcej.
Albo zwyczajnie droczy się z nami, ciesząc się z naszego wqrwienia i zdziwienia.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 0
I już z własnymi małpami, nie będzie się można tak łatwo wytłumaczyć xD
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 3 / 0
Czyli nie ma już być dopingu z trybun? ;)
Lepsze jest to, że Arek teraz wcale nie gra ;)