Marek Śledź: Akademia siedmiu perspektyw

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

21-09-2022 / 14:45

(akt. 23-09-2022 / 11:15)

Akademia zarządzana przez Marka Śledzia to akademia siedmiu perspektyw dla każdego zawodnika i jego rodziców – tak przedstawia swój projekt nowy dyrektor akademii Legii Warszawa.

Jakie to perspektywy? Sportowa, edukacyjna formalna i nieformalna, edukacja językowa i podróżnicza, ekonomiczna i przedsiębiorcza, edukacji świadomości prozdrowotnej ciała i umysłu oraz medialnej. Dotykają one rozwoju młodych ludzi pozostających w strukturach akademii.

Marek Śledź na spotkaniu z dziennikarzami przekazał swoją wizję akademii i plan na jej działanie. Zaznaczył wyraźnie, że przed nim i przed klubem długa i niełatwa droga, ale to droga na szczyt. Podkreślał, że trzeba marzyć, ale tych marzeń nie można się bać realizować. Dlatego do realizacji planu potrzebuje pasjonatów i ludzi kreatywnych. Ale też uczciwych i lojalnych wobec projektu. Sam podpisał umowę z Legią na trzy lata z opcją przedłużenia o kolejne trzy, pracę w Legii nazywa spełnieniem marzeń. – Przez wszystkie lata pracy otrzymałem oferty z wielu klubów, tylko nie z Legii. Przez 35 lat pracy może raptem rok byłem w domu. Z wiekiem jednak przychodzi refleksja, że warto wrócić na noc do swojego domu. Oferta z Legii dała mi taką możliwość, dostałem propozycję zarządzania akademią, choć miałem też swoje oczekiwania. Biorę za wszystko odpowiedzialność, spełniając przy tym swoje marzenia. Chcę być transparentny – nawet jeśli będę podejmował działania niepopularne. Taka jest nasza moralna odpowiedzialność za pracę z dziećmi czy młodzieżą – opowiada Śledź.

Jako swoje CV podaje nazwiska dwunastu piłkarzy, którzy zagrali również dzięki niemu w reprezentacji Polski, wywodzili się ze szkolenia będącego pod jego jurysdykcją – to Jakub Kamiński, Puchacz, Gumny, Kownacki, Bednarek, Bereszyński, Kędziora, Jóźwiak, Moder, Bielik, Marcin Kamiński i Linetty.

Miejsce akademii Legii wśród najlepszych 50 szkółek w Europie

Akademia siedmiu perspektyw ma spowodować, że wychowanek będzie dumą dla środowiska, z którego się wywodzi. Nie każdy zostanie zawodowym piłkarzem, ale powinien wyrastać utożsamiając się z wartościami i samym projektem. Jeśli nie jako piłkarz każdy może zaistnieć w strukturach akademii jako trener, fizjoterapeuta, analityk czy dietetyk lub po prostu jako kibic, który wróci na stadion z rodziną i w ten sposób będzie wspierał klub. – Wszyscy pamiętamy film „Siedmiu wspaniałych” gdzie każdy z bohaterów był inny, ale razem tworzyli świetną całość. Tak widzę to też w akademii, gdzie jest miejsce dla każdego, ważne by razem tworzyć dobry zespół. By stanąć przeciw pewnym wartościom w obronie innych wartości – mówi 54-latek.

Plany Marka Śledzia są ambitne – nie boi się mówić, że bycie najlepszym w Polsce to nie jest dla Legii sukces, ale obowiązek. – Chcę akademii Legii w gronie 50 najlepszych szkółek w Europie. Mont Blanc to najwyższy szczyt w Europie i jeśli mogę zastosować porównanie z alpinizmu, to chciałbym tam wbić naszą flagę. Nie będziemy kopiować wzorców z zagranicznych akademii, bo to utopia, jesteśmy inną nacją, mamy swoje zwyczaje i kulturę. Możemy z tych wzorców korzystać, adoptować rzeczy, które nam się podobają i wprowadzać je w nasze struktury. Zależy mi na wychowankach, którzy trafiają do czołowych klubów, grają w reprezentacji Polski – seniorskiej i młodzieżowej, ale też na tych występujących w Ekstraklasie – w tym w pierwszym zespole Legii. To wymierne wartości, które pozwolą się porównywać z innymi ośrodkami szkolenia. Nasz budżet operacyjny wynosi osiem milionów złotych i w tym musimy się poruszać – dodaje.

- Ważna jest kwestia edukacji, intelektualizacji – dlatego, kluczowym elementem jest szkoła, która pomaga kształcić się zawodnikom naszej akademii. To nasza akademia jest szansą dla zawodnika, a nie zawodnik szansą dla akademii. Chcemy wskazywać młodym ludziom jego wartości i możliwości, ale też naszym zadaniem jest ukazywanie drogi ciężkiej pracy jako jedynej drogi do sukcesu. Sport nie toleruje lenistwa i drogi na skróty – tłumaczy dalej Śledź, który chce oprzeć projekt akademii na dziewięciu filarach znajdujących się w pionach szkolenia, edukacji i społeczności.

Szkoła Mistrzostwa Sportowego

Legia otworzy swój SMS czy Szkołę Mistrzostwa Sportowego. – Otrzymaliśmy już zgodę kuratorium na otwarcie szkoły i jesteśmy dosłownie dwa kroki od tego, aby to zrobić. Taka szkoła miałaby działać od przyszłego roku pod przewodnictwem fundacji Legia Soccer Schools. Będzie to liceum niepubliczne na prawach liceum publicznego. Zachowana zostanie bursa. Nie zamkniemy się na inne kluby, chcielibyśmy aby dla wszystkich było zaszczytem oddanie zawodnika do naszej akademii – oznajmia Śledź.

- Chcemy rozwinąć instytucję staży, chcemy mieć w strukturach akademii trenerów z innych klubów, którzy po wychodzili by od nas jako kolejni ambasadorzy naszej pracy. Chodzi o to by tacy ludzie polecili nasze miejsce młodemu zawodnikowi, bo jest oparte o bardzo dobre wartości. Mamy też nieosiągalną wiedzę dla innych ośrodków, nie obawiamy się, że zostanie ona skopiowana, chcemy się nią dzielić. – tłumaczy Śledź i zaznacza, że chce dołączyć z akademią do programu certyfikacji PZPN. Będzie to się wiązało ze zmianami strukturalnymi, ale nie chce by było ich zbyt wiele. Na razie przygląda się uważnie współpracownikom, na ich ocenę przyjdzie pora, ale nie chce być jak buldożer. - Jest takie powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego. Dlatego nie zamierzam na się zmieniać obszarów, które działają dobrze - deklaruje.

Zmieni się selekcja, skauting został wyłączony z akademii i jest pod jurysdykcją dyrektora sportowego, Jacka Zielińskiego. Skauting do akademii ma być dedykowany, natomiast selekcja odbywać się głównie w strukturach klubu. Transfer dedykowany ma być wartością dodaną. – To będzie taka piramida. Do kolejnych etapów nie trafią wszyscy, którzy byli na początku, u podstaw projektu. Na pewnym etapie będzie to 70 procent, później 40 procent aż dojdziemy do 20 procent. Tak to w tej naszej piramidzie będzie się zmieniało. Oczywiście czy tak się stanie osądzi lekarz i sędzia, który nazywa się czas. Skautem będzie u nas trener, który będzie musiał dokonywać selekcji i budować zespół w oparciu o graczy o największej perspektywie rozwoju, a nie o graczy dużych, silnych czyli wczesnodojrzewających. Przy czym tacy zawodnicy nie są wadą, mogą stworzyć świetne środowisko rozwoju poźnodojrzewającym, ale musi być zachowany odpowiedni balans. Jedynym sprawdzianem efektywności szkoleniowej jest gra. Mówiąc wprost albo ktoś umie grać w piłkę, albo nie. Jeśli ktoś na treningu potrafi robić z piłką cuda, ale nie potrafi tego przełożyć na mecz, to nadal nie potrafi grać w piłkę. Chciałbym aby od poziomu U-10 do poziomu U-15 przechodziło około 70 procent zawodników. Jesteśmy w stanie to osiągnąć po trzech latach zakładając, że bardzo dobrze przeprowadzimy proces selekcyjny od poziomu U-10. Trener seniorski jest samcem alfa, który o wszystkim chce decydować, trener na poziomie juniorów musi to berło oddać zawodnikowi, stworzyć mu środowisko, w którym on będzie podejmował decyzje na boisku.

Wychowanek wartością nadrzędną

Dla Marka Śledzia nadrzędną wartością jest wychowanek. – Chciałbym aby w perspektywie sześciu lat tego projektu 20-30 procent kadry pierwszego zespołu stanowili wychowankowie – nie mówię by byli, że tacy, którzy byli z nami od podstaw, ale ze struktur akademii. W drugim zespole chciałbym aby wychowankowie stanowili 90-100 procent kadry, w przy czym ta musi być odmłodzona – w tej chwili średnia wieku stanowi 24 lata, chcielibyśmy zejść do lat 20. A to wszystko na poziomie minimum II ligi. Choć w perspektywie chcemy być pierwszym klubem, którego rezerwy zagrają na poziomie I ligi – zmiana przepisów to w tym momencie umożliwia. Im wyższy poziom współzawodnictwa, tym wyższa weryfikacja możliwości rozwoju danego zawodnika. Chcemy też wychować co roku przynajmniej jednego zawodnika, którego wartość rynkowa sięgnie miliona euro. Zaczynamy z takiego pułapu, bo jesteśmy realistami. Wiemy, że wartość rynkowa zawodników Dynama Zagrzeb sięga dziesiątek milionów euro, ale to jest proces, długi i złożony. Oni regularnie przygotowują zawodników, którzy sprawdzają się w Europie i ich wartość dlatego jest wysoka, nie dlatego, że każdy z nich z miejsca jest tyle wart. My na taką pozycję musimy zapracować – tłumaczy Śledź i cytuje Ole Gunnara Solskjaera „- Skupiamy się na postępach. Jeśli będziemy je nadal robili, to wraz z nimi przyjdą dobre wyniki. Znów pojawią się sukcesy, ale aby tak się stało, potrzebna jest konsekwencja w działaniu”.

- Ważnym zadaniem dla nas jego spowodować, by zawodnicy akademii byli głodnymi wilkami. Niestety dostrzegam zjawisko, że po podpisaniu umowy z Legią dla wielu chłopaków cel został już osiągnięty. Natomiast chińskie powiedzenie brzmi, że rower, który nie jedzie, upada. W sporcie jest podobnie, trzeba sobie stawiać coraz wyższe cele. Natomiast generalnie zastałem akademię jako projekt wysoko ekskluzywny, nie muszę wprowadzać radykalnych zmian. Ale od ekskluzywności do samozadowolenia i pychy jest bardzo cienka granica. I wydaje mi się, że w wielu aspektach, ta granica została przekroczona. Dla wielu osób „eLka” na piersi to już finał, dla wielu graczy szczyt możliwości. Zaraz za tym pojawia się element pychy, czyli roszczenia – należy mu się więcej, choćby za podpis pod nowym kontraktem. To są wartości, które dziś paraliżują rozwój. A najedzony wilk bardzo rzadko bije się o coś więcej, natomiast głodny ma wiele do zdobycia. W sporcie ten głód sukcesu jest niezwykle istotny. Dozowanie elementu zadowolenia powinno być więc dość istotnym krokiem. Czasem dostrzegłem rzeczy które w tej ekskluzywności były ekonomicznym rozpasaniem.

- Mamy ośrodek treningowy LTC, który śmiało znajduje się w TOP 20 ośrodków w Europie – nowoczesny i bardzo funkcjonalny. Nie mamy więc kłopotów z komfortem szkoleniowym, nie musi boiska dzielić na siedem kawałków i na nich próbować realizować założenia.

Zatrzymanie odpływu uzdolnionych

Ważnym elementem jest nie tylko szkolenie, ale też zatrzymanie najzdolniejszych piłkarzy w strukturach Legii. Dyrektor sportowy Jacek Zieliński mówił o stworzeniu kilku ścieżek rozwoju dla zawodników, tak by mieć argumenty w rozmowach z graczami i ich agentami. – Ja będę się skupiał bardziej na rozmowach z rodzicami. Rodzic jest najlepszym reprezentantem swojego dziecka, bo zawsze chce dobrze dla swojego dziecka. Środowisko menedżerskie jest środowiskiem rozwijającym się. Ma w swoich szeregach osoby szlachetne i takie, którzy tacy do końca nie są. Będę się skupiał na tożsamości z tym projektem w wychowaniu takiego zawodnika. Może to brzmi idealistycznie, ale wierzę w to, że ci najzdolniejsi, mimo wielu działań zewnętrznych, będą utożsamiali się z Legią, miejscem gdzie będzie dla nich droga dedykowana. By nie było tak, że nie dostają szansy w pierwszym zespole, to odchodzą do innych klubów, bo tam szanse dostają. Muszą widzieć, że mamy dla nich specjalną drogę – jak dla Jordana Majchrzaka, który odszedł do AS Romy. Nie boję się tego, by właśnie taką drogę młodym ludziom wskazać. Nie każdy drogę do wielkiej piłki musi przejść przez pierwszy zespół Legii. Oby tak było, ale nie zawsze będzie to możliwe. Na pewno nie będę mamić młodych ludzi wyłącznie wartością ekonomiczną. Chciałbym aby proponowane kontrakty były umowami progresywnymi, ale nie na takiej zasadzie jak teraz, że co sezon ktoś zarabia więcej, ale zarabia więcej dlatego, że zagra określoną liczbę spotkań w danej drużynie. To będzie stanowiło wyzwanie, jeśli przebije się w tym zespole, będę grał, to dostanę wyższy kontrakt. Chodzi o to by była to wartość dodana, a nie wartość podstawowa. W życiu często tak jest, że medale nie zawisają na szyi tych, co za młodu byli pierwszymi, ale tych drugich, trzecich, czwartych, którzy gonili pierwszego. Jeśli więc dziś ktoś jest pierwszy i stawia nam warunki, to niech odejdzie. Poszukamy tych z drugiego rzędu, którzy będą dla nas wartością, który odda całe swoje serce aby nas reprezentować.

- Chcę dać młodym zawodnikom i jego rodzicom opcję wartości szkoleniowej, opcję zaufania, opcję ścieżki rozwoju bardzo precyzyjnie zaplanowanej. Czyli sadzamy rodzica, zawodnika i ewentualnie agenta i pokazujemy jaki mamy na niego pomysł. Co pół roku będą się odbywały spotkania z każdym zawodnikiem i jego rodzicem bo okazać jakie są wady i zależy, gdzie jesteś dziś, a gdzie możesz być za chwilę, jak planujemy rozwój i gdzie dany chłopak może zaistnieć. Oczekuję w zamian akceptacji czy tego elementu lojalności. Jeśli ktoś taki pomysł akceptuje, to nie będzie szukał innej drogi. Jeśli ktoś ma inny pomysł na siebie, propozycję z innego klubu, to oczekuję, że nam o tym powie byśmy mogli na to zareagować i sprawdzić czy ten pomysł jest dla niego lepszy czy gorszy i albo mu go wyperswadować albo przyznać mu rację! Czasem inne drogi są równie efektywne. Kiedyś pisano, że głowę w Lechu podłożyłem pod topór brakiem podpisu po kontraktem Bielika. Z perspektywy czasu wygląda na to, że wybierając inną drogę, zrobił dla siebie dobrze. I takie sytuacje jak z Bielikiem się zdarzą i w Legii – ale oby było ich jak najmniej. Czyli musimy minimalizować sytuacje, w których odchodzi od nas zawodnik będący wartością dodaną i na którego mamy pewien pomysł.

Współpraca z Zagłębiem Sosnowiec

- Chcemy blisko współpracować z innymi klubami w Polsce. Będziemy kontynuować taką współpracę z Zagłębiem Sosnowiec, która to współpraca formalnie wygasła. Jesteśmy w trakcie finalizacji rozmów. Umowa ma dotykać przede wszystkim akademii i struktur szkoleniowych, by nie wprowadzać zamieszania dotyczącego pierwszej drużyny. Zagłębiu może się opłacać oddać nam juniora, a potem za pośrednictwem odpowiednich procentów, dostać większe środki z okazji jego transferu. Takie dwa-trzy kluby mogą tworzyć wiele opcji i dawać możliwość wymiany myśli. Musimy znaleźć odpowiednie drogi dla młodych zawodników. W przypadku Jordana Majchrzaka postawiliśmy na wypożyczenie do Romy i ma w kontrakcie opcję transferu definitywnego. Nie każdy trafi od razu za granicę, ale klub w Polsce może być ciekawą opcją rozwoju. Zamierzamy iść w tę stronę, a jednocześnie być klubem patronackim dla mniejszych szkółek.

Zespół rezerw

- Chciałbym aby Legia była pierwszym klubem, który wprowadzi rezerwy do pierwszej ligi. Zależy mi na jak najwyższym poziomie współzawodnictwa, byśmy rozgrywali mecze z rywalami na wyższym poziomie, także europejskim – byśmy regularnie grali w młodzieżowej Lidze Mistrzów, byśmy w LTC nie oglądali w tych rozgrywkach meczów innych drużyn, ale nasze i w ten sposób zdobywali bezcenne doświadczenie. Dzięki temu nasz zawodnik w zachodnim klubie nie będzie miał potem problemów z adaptacją do wymagań.

- Składałem szefom takie deklaracje, że na awans rezerw do II ligi mamy dwa lata. W tym sezonie może być to kłopotliwe, gdyż trochę zmodyfikowaliśmy ten zespół. Kilku wychowanków zostało wypożyczonych do innych klubów, a młodzież która schodzi z pierwszego zespołu – Celhaka, Strzałek, Skibicki nie jest jeszcze młodzieżą tak efektywną by sprostać temu zadaniu. Tak samo budowałem drugi zespół w Rakowie i tam był awans tyle, że z czwartej ligi do trzeciej gdzie są liderami tych rozgrywek. Tam postawiliśmy na kilku starszych zawodników, którzy są też wychowankami środowiska. Myślę o Malinowskim czy Oziębale, ale pojawił się też Czekaj z doświadczeniem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Ale to gracze, którzy nie mają kontraktów, mają status amatora i grają na zielonej karcie. Jeden pracuje w bursie, inny jest trenerem w akademii, kolejny jest analitykiem, a na boisku po prostu pomagają. Tacy gracze mają dbać o wynik sportowy ale i o etos pracy. Im było łatwiej zmodyfikować zespół w ciągu dwóch miesięcy, by ten zespół taką wartością już był. U nas też pojawiło się grono graczy nieco bardziej doświadczonych -  Tadrowski – zawodnik o przejrzystym charakterze, profesjonalista utrzymujący się w wysokim reżimie, aktywny w grze, pokazujący zaangażowanie. Są Maciejewski czy Korczakowski. Pozostali też ci, którzy byli wcześniej: Noiszewski i Dzięgielewski. Już wiem, że w niektórych przypadkach popełniłem błąd, to wszystko będzie jednak weryfikowane. Mieszanka 4-5 graczy o fajnej tożsamości i bardzo dobrej jakości, plus wychowankowie tego projektu i kilku dobrych juniorów to fajny przepis na awans do drugiej ligi. I myślę, że w perspektywie dwóch lat to się nam uda.

- Był temat podpisania umowy z Łukaszem Broziem, rozmawialiśmy z nim. Miałem jednak obawę, jak długo 37-letni Broź będzie wartością dodaną dla klubu. Szkoda deprecjonować takich zawodników, którzy są swego rodzaju ikonami. Grał już w trzeciej lidze i nie wiem, czy jest jeszcze nośnikiem najwyższych wartości piłkarskich. Szukamy zawodników, którzy będą tu schodzić z Ekstraklasy. Chodzi o tych, którzy będą mieli świadomość gry przez dwa-trzy lata, ale dodatkowo dostaną perspektywę pracy w Warszawie przez kolejne lata.

- Wysokość kontraktów? Jest jeden w wysokości dziesięciu tysięcy złotych, taki już zastałem. Reszta jest niższa bo to przecież czwarty poziom rozgrywkowy. Tam nie ma klubów o wartości europejskiej. Jeśli wartość kontraktowa ma być decydująca o tym, że w rywalizacji pokonamy kluby trzecioligowe, to moja głowa powinna spaść szybciej, niż się w Warszawie pojawiła.

Komentarze (87)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał brygady
  • 0 / 0
Fajnie, fajnie. Niech pan Marek przepracuje te 6 lat z oby jak największą ilością "wyprodukowanych" wychowanków :)
Mam nadzieję że tak się stanie. Do tej pory była to raczej akademia od siedmiu boleści. a nie siedmiu perspektyw.
Kapitan
  • 0 / 0
Sledz odszedl z Lecha no i zrobili reformę i reorganizacje calej akademii. Zreformowali struktue i zmienili filozofie po odejsciu "reformatora". Mistrz powerpointq bedzie obstawal przy swoim czy jednak zmieni jednak troche podejscie? W Lechu zrozumieli ze najwieksze rezerwy tkwiq w najmlodszych, na szerszym naborze 7-10 latkow i ich szkoleniu. Pan dyrektor chcialby sie wzrorowac na ajaksie, tam rezerwy graja na drugim poziomie, a 18 latek ma 50 meczow w drugiej lidze kiedy debiutuje w pierwszej druzynie. Tylko w Ajaksie trenuje 250 chlopakow, a na nabor przyjezdza 1000 dzieci i wiecej. Zastanowcie sie lepiej jak zorganizowac tym wszystkim dzieciom dojazdy na treningi. Przypominam tez ze LSS to jest pomysl czysto biznesowy, dzieci bawia sie w pilk3, ale to nie ma nic wspolnego z tym co robi na codzien akademia. Tylki nikomu nie zalezy na tym, zeby tym rodzicom i dzieciom otwierac oczy i uswiadamiac, ze w Legii grac nie beda. A juz poza sama dyskusja jest fakt, ze w Polsce ueaza sie sport za rozrywke dla debili, dzieci nie chodza na wf, nauczyciele maja wywalone. Temat rzeka. Marek chlopie, wez sie tez troche za siebie, bo dajesz tez przyklad wlasnym wygladem. Tak, do grubego Czesława mialem te same sugestie.
~Ltc
  • 1 / 0
Po owocach ich poznacie. Póki co to jedynie w Wielkopolsce grajków wykreował . Oby udało się i u nas.
Generał broni
  • 2 / 1
Pożyjemy (oby), zobaczymy (oby!). Na razie jest to Akademia (od) Siedmiu Boleści!
Marszałek Polski
  • 2 / 0
"Siedem życzeń spełni się
Jak w tygodniu siedem dni
Pomyśl dobrze czego chcesz
Zanim powiesz...

...siedem życzeń, życzeń twych
Jak mądrości siedem bram
Czy potrafisz przez nie przejść
Będąc sobą..."

PS. Skojarzenie z serialem wg scenariusza M. Zembatego i A. Kotkowskiego słuszne. Niesłuszne natomiast skojarzenie Z. Buczkowskiego, grającego w tym serialu dozorcę Rosolaka (występującego w dresie Polonii Warszawa) z sympatią dla "Czarnych Koszul" - pan Zbigniew to kibic Legii Warszawa.
Skazany na Legię, odcinek 11:
https://youtu.be/i-I2D6niGYw
Wreszcie ktos z pomysłem i planem.
Generał dywizji
  • 3 / 2
Za rok otworzą Akademię 10 perspektyw bo 7 okaże się za mało.
Dobrze że 7 perspektyw, a nie 7 wizji. Nowe słowo, zawsze lepiej brzmi. A poważniej, to życzę powodzenia. Każdy sukces zaczął się kiedyś od prezentacji w powerpoincie :-)
https://sport.fakt.pl/pilka-nozna/byl-bozyszczem-legii-teraz-gra-w-iv-lidze-chinyama-wciaz-biega-za-pilka/tv2k7ty
Bożyszcze to chyba za mocne słowo
Pułkownik
  • 4 / 1
Ja mam pytanie z innej beczki: nie ma żadnych info odnośnie treningów drużyny. Ostatni mecz był w piątek, dziś mamy czwartek. Czy to znaczy, że znowu dostali tydzień wolnego bo tak się zmęczyli już sezonem?
Dziś trening w Galerii Mokotów xDDD chłopaki zmęczone sezonem.
Podporucznik
  • 2 / 1
Trenowali w sobotę, w poniedziałek i środę po dwa razy, we wtorek raz, dzisiaj sparing.
To że nie ma relacji z tych treningów to prawda - szkoda.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Cztery razy po dwa razy
Osiem razy raz po raz...
~Poznaniak
  • 2 / 3
Pan Śledź to potrafi nawijać makaron na uszy. Podpina się pod Jakuba Kamińskiego - że miał wpływ na jego rozwój piłkarski w Lechu Poznań i to dzięki niemu Lech zarobił miliony Euro, to jest kłamstwo Panie Śledź !!!!!!!
1. Marek Śledź odszedł z Lecha w kwietniu 2015 roku
2.Jakub Kamiński przeszedł z Szombierek do Lecha 1 Lipca 2015 -
To gdzie Trenerze Główny pan go szkolił - chyba wirtualnie? Rozwój Kamińskiego w Lechu to zasługa innych osób ( Trenerów ale nie tylko ) Kuba miał 13 lat jak trafił do Poznania , pana od 7 lat tam już nie ma.
Proszę nie przypisywać sobie zasług na które Pan nie miał wpływu to nieładnie , zwykłe mijanie się z rzeczywistością , powiedziałbym że oszustwo , kłamstwo
PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM - czy nie tak Panie Trenerze Główny - Dyrektorze
Może Śledź go osobiście nie szkolił, ale szkolił go system jaki on stworzył, ludzie których zatrudnił. Poza tym czytałem wywiad ze Śledziem w którym mówił, że Kamiński przyszedł jeszcze kiedy on był w klubie, ale niedługo odszedł. Można przypuszczać, że sam Śledź miał wpływ na wyszukanie tego zawodnika, sprowadzenie go do akademii Lecha, a stworzony przez jego system przyczynił się do rozwoju Kamińskiego. Nic więc dziwnego, że dopisuje go sobie do CV. Ludzie wpisują sobie do CV różne rzeczy, to że on wpisuje sobie akurat Kamińskiego nie jest nawet naciągane. To że Kamiński ma wpisane na transfermarkt, że był zawodnikiem Lecha od 1 lipca 2015 nie oznacza, że tego dnia nim został. Miał 13 lat i zawodników w takim wieku nie dotyczą okienka transferowe, akademię można zmienić (a na pewno wtedy można było) zmienić w każdej chwili nie mając 16 lat (czyli wieku, w którym można podpisać profesjonalny kontrakt).
Już to sprawdziłem. Kamiński dołączył do akademii Lecha w czerwcu, a Śledź odchodził z niej 30 czerwca. Minęli się, ale sprowadził go do tej akademii i wychował system zbudowany przez Śledzia więc nie ma w tym nic sensacyjnego, że dopisuje go sobie do CV. Zluzujcie trochę w tym Poznaniu bo drugiej tak spiętej fanbazy w Polsce nie ma.
Kapitan
  • 1 / 3
Nie zgadzasz sie z poldim to jestes z poznania. Co za nieprzebrana skarbnica wiedzy. Idac tokiem myslenia poldiego, kazdy reprezentant po odejsciu sledzia jest jego reprezentantem, bo on sam stworzyl akademie, jej podwaliny teraz sobie moze przypisywac wszystkie sukcesy.poldi, ty nasz warszawski omnibusie.
Major
  • 1 / 0
Kolejny co ma problemy z czytaniem. Poldi odpisywał użytkownikowi o nicku poznaniak to co miał założyć, że jest z Warszawy?
Po pierwsze to pyra kroczy przed upadkiem :)
Cel jakim jest wychowanie co roku piłkarza wartego 1 mln euro przy nakładach 8 mlnów złotych nie jest chyba zbyt ambitny i nieosiągalny
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Faktycznie, celem powinno być żeby przynajmniej wyjść na zero. Nie wiem czy mamy jakieś inne ukryte zyski z Akademii, które sprawiają, że opłaca się do niej dopłacać? Tych wychowanków na pewno będzie więcej, tylko będą rozchodzić się po innych klubach gdzie będą mogli dostać szansę. Czy zarobimy ten milion co sezon, czy więcej, czy mniej to już bardziej zależy właśnie od tego, czy będziemy na tych młodych stawiać i co za tym idzie, czy najlepsi będę zostawać w Legii czy szukać szczęścia gdzie indziej ale to już trudno rozliczyć. Akademia musi dać dobrych juniorów, ale trener musi też na nich stawiać, musi mieć na tyle mocną kadrę żeby mieć komfort ogrywania młodych grajków.
Major
  • 0 / 0
Śledź przez większość kibiców tutaj już został wyśmiany. Jakby tam wpisał 5 mln euro to co by to zmieniło? Jak zaczniemy regularnie czerpać 1 mln euro z Akademii rocznie to wtedy można zrobić upgrade wymagań.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
Jeszcze mam takie refleksję, pokładam duże nadzieje w Śledziu =D, że ogarnie też sztab. Mówi, że niektórzy juniorzy to już wyglądają jak syte koty, mam nadzieję że ma też dobre oko do selekcji trenerów w tym aspekcie. Bardzo ważne jest, żeby ci trenerzy się dokształcali i ogólnie robili dobrą robotę, i tu myślę, że dobrze byłoby korzystać z doświadczeń innych krajów gdzie to szkolenie przynosi dobre efekty.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
No ale tak już komentując treść a nie formę no to trzymam kciuki za nowego dyrektora. Z wprowadzaniem wychowanków do 1 zespołu będzie trudno bo wiadomo, że liczą się wyniki ale to już nie jest jego odpowiedzialność. Wielkim sukcesem byłoby wypracowanie takich ścieżek rozwoju dla młodych jak granie w rezerwach w 2 lidze, wypożyczenia do klubów zaprzyjaźnionych w 1 lidze (ale tak żeby oni tam grali, żeby styl gry zespoły był odpowiedni) itd, żeby młodzi wiedzieli że jest dla nich konkretny plan i że lepiej zostać w Legii niż odchodzić. Oby w końcu udało się rezerwom awansować, to będzie duży krok do przodu w tej układance.

Swoją drogą, dopóki w pierwszym zespole nie będzie regularnie grało (nie grzało ławę) kilku młodych wychowanków to i tak nie powstrzymamy odpływu młodych graczy. Kluby ekstraklasowe postawią na młodego jak to będzie zawodnik który jest lepszy od tych których mają, jak jest podobny to wolą postawić na swoich niż ogrywać nam grajka. I dlatego taki Mosór odchodzi, bo nie jest jeszcze lepszy od zwykłych ligowców i na wypożyczeniu Piast by na niego nie postawił, ale jak jest już ich zawodnikiem to zmienia postać rzeczy. Czyli alternatywa dla młodego gracza Legii jest taka, przedłużam kontrakt z Legią i idę na wypożyczenie do 1 ligi, może się przebije, może dostanę szansę w jedynce ALBO odchodzę z Legii i z marszu mam realne szansę na grę w ekstraklasowym zespole który odważniej stawia na młodych. Jeżeli młodzi nie będą widzieli że zostając w Legii rzeczywiście mają realną szansę na zaistnienie w jedynce, to będą wybierali inne kluby.
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
O jaaa, nie zauważyłem błędnej daty na każdym slajdzie =P. Kilka postów niżej wypisaliśmy błędy na opublikowanych tu slajdach, aż nie do wiary ile tego. Niektóre to oczywiście takie czepialstwo z naszej strony ale to daje po oczach nam, szarym kibicom. Ja polonistą nie jestem ale to było spotkanie z dziennikarzami, a to są ludzie znający się na słowie pisanym (nie piszę o darmowych portalach gdzie poziom artykułów często jest denny) i pewnie tam się podśmiewali na boku. Mówimy, że edukacja młodzieży będzie dla nas bardzo ważna, taaak.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Jeśli na sztandarach Akademii w naczelnym miejscu widnieją pojęcia takie jak profesjonalizm oraz edukacja (w tym językowa - chyba nie tylko w odniesieniu do języków obcych?), to tym bardziej należało prezentację dla dziennikarzy przygotować staranniej. Krytyka kibiców jest uzasadniona.
Pułkownik
  • 0 / 3
Mówi to samo co poprzednicy. Za dużo skupienia na całej otoczne, za mało o tym jak sprawić, aby lepiej grać w piłkę, a to tak naprawdę najważniejsza kwestia.
~kawulok
  • 0 / 2
P.S. Najbardziej jednak uśmiałem się, gdy przeczytałem złotą myśl, jaką podzielił się z nami pan Śledź. Chodzi o to, że rezerwy Legii będą teraz mierzyły w transfery zawodników z klubów ekstraklasy (rozumiem, że niekoniecznie podstawowego składu tych drużyn), którym Legia II będzie proponowała miskę ryżu
~kawulok
  • 0 / 2
Oby nie okazało się, że jest to Akademia Siedmiu Boleści. Ok, pan Śledź próbuje nam wszystkim udowodnić, że dla młodych zawodników tak naprawdę najważniejszym magnesem powinna być marka, o ile nie religia o nazwie Legia. Bardzo mnie interesuje - w jaki sposób legijny kościół ma nagle przyćmić "związki wyznanione" innych znanych marek w kraju: Górnika Zabrze, Pogoni Szczecin, Lecha Poznań, Zagłębia Lubin, że wymienię akademie dziś stojące na wyższym poziomie sportowym niż legijna. Założenie pana Śledzia jest takie, że młody chłopak ma dokonać wyboru Legii a priori, nawet nie wchodząc w szczegóły ewentualnej oferty naszego klubu i ewentualnych ofert konkurencji. Trochę przypomina mi to pracę dla idei, za miskę ryżu. Pan Śledź, który mentalnie zatrzymał się na latach 60., oczekuje podobnego uwstecznienia od dziesiejszych 16-18 latków. Życzę powodzenia. Niech nikogo nie myli dzisiejsza pozycja lidera Legii w CLJ U-19 i U-17, bardziej analitycznym fanom naszego klubu proponuje analizę rzeczywistych talentów, które w obu tych drużynach grają. Konkretnie - ilu jest dziś piłkarzy w tych drużynach, którzy mają potencjał, by trafić do szerokiej kadry I zespołu. Podobnie jest w zespole rezerw, do którego z I drużyny schodzą: Skibicki, Kisiel (przed kontuzją), Celhaka i Strzałek. Dwa pierwsi niestety nie rokują jakichkolwiek postępów, przynajmniej w Legii. Dwaj ostatni powinni być w sierpniu wypożyczeni właśnie do przysłowiowego Zagłębia Sosnowiec. Panie Śledź - wymieniony Julien Tadrowski, owszem, mógłby aspirować do miana wzmocnienia zespołu rezerw, ale 6 lat temu. Pan podkreśla swoje zasługi, zawłaszczając listę wychowanków Lecha, z którymi pracowało wielu poznańskich/wronieckich trenerów, a wcześniej znaleźli tych chłopaków skauci. W przypadku Rakowa Częstochowa, gdzie nie ma pan ż a d n e g o indywidualnego "trofeum" podkreśla pan walor zespołu, który awansował do 3 ligi i jest liderem jednej z czterech grup tych rozgrywek. Tak jak czyta się grę piłkarzy/drużyn, tak pan przeczytał mentalność pana Mioduskiego i jego doradców, bo przecież ta konferencja prasowa faktycznie nie była skierowana do dziennikarzy.
Major
  • 6 / 1
Według większości komentujących to spotkanie powinno wyglądać tak:
"Dzień Dobry. Nazywam się Marek Śledź. Do tej pory Akademia funkcjonowała kijowo i to moja wina. Co prawda mnie tu nie było, ale to moja wina. Moją winą jest również to, że rezerwy teraz nie biją się o awns do II ligi mimo, że pracuję tutaj dopiero od 3 miesięcy i obiecałem II ligę w dwa lata. A w ogóle to chcę powiedzieć, że nic nie zrobię, Akademia nadla będzie kijowa i nie wiem po co to spotkanie, bo w Polsce przedstawianie pomysłów i planów działania jest źle widziane. U nas wszystko powinno się odbywać na rympał".

Wtedy bylibyście bardziej zadowoleni?
Chorąży
  • 2 / 3
Co mają nacja i kultura do gry w piłkę? Taki Litmanen z siermiężnej Finlandii wymiatał. Niech nikt nie bredzi, że nie mamy zdolnej młodzieży która mogła by grać fajną piłkę. W czasach Gierka byliśmy potęgą piłkarską i kluby składające się z samych Polaków grały jak równy z równym z europejskimi potęgami, mimo tego, że pod względem infrastruktury czy organizacyjnym byliśmy daleko za nimi. Trzeba uczyć dzieci techniki i zabawy z piłką a nie taktyki. Jakiś trener z Anglii powiedział kiedyś, że w Polsce dzieci są nastawieni na osiągnięcie dobrego wyniku a u nich na zabawę z piłką.
Major
  • 3 / 1
Przecież Śledź nie mówi o potencjale zawodników tylko o tym, że nie każdy pomysł na prowadzenie młodzieżówki sprawdza się w każdym środowisku. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Wszystko zweryfikuje czas
Chorąży
  • 2 / 2
Sądzę że pan Marek długo nie będzie w Legii ponieważ jest mądrzejszy od Dariusza M i widać że nie pozwoli sobie. Sobą rządzić a Darek takich ludzi nie lubi
Generał broni
  • 0 / 8
Bo takie było ważne..
Dlaczego relacja z tego spotkania pojawiła się dopiero po miesiącu od zdarzenia? ;)
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Dlatego, że dopiero po miesiącu adresaci zdarzenia, czyli „Dziennikarze”, doszli do siebie. :-P
Podpułkownik
  • 0 / 0
Edukacja formalna i nieformalna bardzo mnie zainteresowała co to oznacza?
Porucznik
  • 3 / 1
do szkoły nie chodziłeś ? -Edukacja formalna to ta przed zebraniem rodziców, a nieformalna to ta po zebraniu
~Tommihilfiger
  • 0 / 0
Pyrlandzki geniusz podobno
Porucznik
  • 0 / 0
Hmmmm plan jest, działaj, zobaczymy! Ale ile on metafor i porównań używa w tej wypowiedzi!
Generał dywizji
  • 1 / 6
Hasło jak za komuny. Taka korpo gadkie to mamy regularnie w Legii. Zobaczymy jak to się przełoży na czynny.
Kapitan
  • 0 / 2
Jestem w szoku, ze ten facet ma 54 lata. Wyglada na emeryta.
Prezentacja wyglada wizualnie mocno tandetnie, a te wszystkie ladne słowa to juz wczesniej tez byly.

Wszyscy jego reprezentanci to tylko z Lecha, to gdzie te pasmo innych sukcesow w innych klubach? Nawet slepej kurze... Trafil na dobry okres leszka i tyle. Mnie byloby troche wstyd przypisywac sobie Jakuba Kamińskiego. Slaby zabieg, raczej nie fair.
A w rakowie, gdzie prqcowal chyba 6 lat to ilu wychowankow ma w reprezentacji?
Zobaczymy jak za rok rezerwy beda graly na musie i co z tego wyjdzie.
Moim zdaniem przedluzenia kontraktu nie bedzie.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Cóż, jego rówieśnik Boris Becker wygląda podobnie.
Generał broni
  • 1 / 0
Wolę systematyczną, efektywną pracę od ładnych efektownych słów a czasem myślę że tych drugich jest więcej.
Nie oceniam tak surowo akademii Legii i jej wyników jak niektórzy, widzę sporo pozytywów, wiem że dopiero od niedawna infrastruktura jest na odpowiednim poziomie ale jak każdy chcę więcej LTC zacznie procentować dopiero za kilka lat.
Podsumowują, tu na razie jest ściernisko...
Pułkownik
  • 0 / 0
....ale będzie San Francisco
Siedem perspektyw budowanych na dziewięciu filarach...Panie Marku zycze aby te marzenie sie panu spelnilo i ta idea zadziałała w praktyce
Pułkownik
  • 2 / 0
"Spotkanie z dziennikarzami 20.08.2022"
yyy profesjonalizm :)
XD XD
Projekt do zaorania, gość przygotowujący slajdy zrobił literówkę i nie zauważył.
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
Miałem kiedyś w korpo dyrektora, któremu co tydzień prezentowaliśmy status w projektach.
Którego razu zaczynamy prezentować, odpalany jest pierwszy slajd i na nim laska która go ogarniała nie zmieniła daty z ubiegłego tygodnia. Dyrektor na to: jak na pierwszej stronie widzę błąd, to dalej już nie ma co oglądać - i wyszedł :)
Pułkownik
  • 1 / 1
Poldi ma rację, bo projekt generalnie ma sens, ale tych wszystkich błędów trochę wstyd
Powodzenia panie Marku. Oby tylko Dariusz Futbolu się nie wtrącał ze swoimi wizjami.
"Dariusz Futbolu"

:)))
Młodszy chorąży
  • 7 / 0
Błędy redakcyjne na slajdach:
- w sztabie U17 brakuje nr 3 na liście
- w sztabie U15 funkcja drugiego trenera jest cyfrą rzymską a nie arabską a słowo "trener" napisane z wielkiej litery i inną czcionką
- w sztabie U11 to samo
- sztabie wspomagającym zespoły U10-U13 dwie osoby mają numer 3
- na pierwszym slajdzie rzuca się w oczy inna czcionka niektórych znaków np w słowie "społecznoŚĆ"
- to samo na innym slajdzie: "wychowanek wartoŚĆ bezcenna na boisku"
- w jednej linii "20 - 30 %" a poniżej "90 - 100%" (spacja przed znakiem % raz jest raz jej nie ma)

Wiem, że się czepiam ale rozbawiło mnie to, jak można profesjonalnie przedstawić wizję akademii =P.
Nie wymagam od niego ultra-gładkiej prezentacji ale fakt faktem - ktoś to powinien sprawdzić przed publikacją.
Pułkownik
  • 0 / 0
jeszcze data
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Miałem kiedyś w korpo dyrektora, któremu co tydzień prezentowaliśmy status w projektach.
Którego razu zaczynamy prezentować, odpalany jest pierwszy slajd i na nim laska która go ogarniała nie zmieniła daty z ubiegłego tygodnia. Dyrektor na to: jak na pierwszej stronie widzę błąd, to dalej już nie ma co oglądać - i wyszedł :)
Marszałek Polski
  • 6 / 0
Do katalogu błędów należy dopisać poniższe:
♉ tzw. sierotka
✗organizacyjna i
szkoleniowa
✓organizacyjna
i szkoleniowa
♉ ♉ błędnie zapisana liczba milion oraz nazwa waluty
✗ 1.000.000 Euro
✓ 1 000 000 euro
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/zapis-liczb-wielocyfrowych;9842.html
https://sjp.pwn.pl/so/euro;4432493.html
♉ kolejne błędne zastosowanie (jest ich więcej – patrz odsyłacz) wielkiej litery:
✗ Spotkanie z Dziennikarzami
✓ Spotkanie z dziennikarzami
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/pisownia-nazw-stanowisk-norma-ortograficzna-i-zwyczaj;11474.html
♉ brak spacji
✗ przyg.mot.
✓ przyg. mot.
♉ ♉ dywiz zamiast półpauzy; zbędne spacje
✗ 20 - 30
✓ 20–30
✗ 90 – 100
✓ 90–100
♉ zbędny tekst, w dodatku napisany wersalikami
✗ SUPER WAŻNY!!! +
♉ brak pauzy lub półpauzy
✗ Wychowanek wartość bezcenna w zespole
♉ literówka – za nazwiskiem Pietraszko podwojony prawy nawias
✗ ))
♉ określenie w języku angielskim nie przetłumaczone na polski pod nazwiskiem Bibrowicz
✗ Athletes Performance
Pułkownik
  • 1 / 0
skoro już się czepiamy szczególików, to to ostatnie też nie ma sensu. Jeśli nie nazwa własna, a przecież nie, to może athletic performance? Albo athletes' performance od biedy.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Yorick,
oczywiście, że jest to błąd — do ewentualnego uniknięcia przy dobrym przekładzie.
PS. Aż boję się pomyśleć, jak mogłaby wyglądać prezentacja dla dziennikarzy zagranicznych...
Chciałbym, żeby w końcu coś zaczęło się dziać, co obiecują już od kilkunastu lat...
to taki typ z rezerw nawet dyszki nie ma? słaby pomysł zatem brnąć w karierę na poziomie rezerw Legii. co innego hobbystycznie, jako drugie zajęcie to okej.
Dobrze. Odsiew ziarn od plew. Ma mniej niż 10k ale jak będzie systematycznie grał, trenował, podnosił umiejętności to wskoczy na wyższą półkę.
Przecież to jest czwarty poziom rozgrywek, piłkarskie amatorstwo. Każdy klub, który chce awansować do II ligi i się tam utrzymać, musi wymienić większość składu, bo różnica pomiędzy II ligą a III ligą jest bardzo duża.
Piękny plan ale wszystko zweryfikuje boisko, wyniki i kontrakty. Jeżeli za dwa lata będziemy mieli rezerwy w II lidze, a U-19 w LM młodzieżowej to będzie można uznać, że projekt odpalił. Podobnie z odpływem najzdolniejszych graczy. Zobaczymy co ze Strzałkiem, Kamińskim, Pierzakiem i kilkoma innymi będzie.
~cidkc
  • 1 / 0
Mowil o mlodziezowej lidze mistrzow. Zeby tam trafic to seniorzy musza w niej grac, inaczej mamy gre jedynie w lidze mlodziezowej i sciezce mistrzowskiej.
Generał dywizji
  • 1 / 4
I jeszcze jedna trawestacja.

Nikt Ci nie wychowa tyłu klasowych piłkarzy,
ile szef Akademii Legii Ci obieca.

Pzdr
Generał dywizji
  • 0 / 3
Tak mu się skojarzyło. Trawestacja i skojarzenie chyba oczywista

Karuzela, karuzela, karuzela marzeń
Karuzela, karuzela, karuzela zdarzeń
Kręci się, kręci się, kręci wysoko
Wiruje, wiruje, wiruje w obłokach
W dole tłum, gęsty tłum, czeka i patrzy
I nadzieję w sercu ma, że coś więcej zobaczy

Znowu liczę, liczę, liczę, liczę, liczę życie
Tyle miałam, tyle miałam, tyle mi umarło
Tyle poszło do nieba, a tyle do piekła
Tyle poszło do nieba, a tyle do piekła
Tyle miałam, tyle miałam, tyle mi zostało
Czy to dużo, czy to dużo, czy to jest mało

Karuzela, karuzela, karuzela marzeń
Karuzela, karuzela, karuzela zdarzeń
Kręci się, kręci się, kręci wysoko
Wiruje, wiruje, wiruje w obłokach
W dole tłum, gęsty tłum, czeka i patrzy
I nadzieję w sercu ma, że coś więcej zobaczy

Pzdr
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Zaś moje skojarzenie muzyczne to:
♫♪ If I live to see the seven wonders
I’ll make a path to the rainbow’s end...
Generał dywizji
  • 0 / 0
Świetny numer. Ale.ten temat już gdzieś w innym słyszałem. Bardzo podobny.
Generał broni
  • 3 / 10
Żeby nie była akademia siedmiu boleści..
Podpułkownik
  • 3 / 0
Brawo, skopiowałeś komentarz osoby niżej. Jesteś tak twórczy że klękajcie narody
Major
  • 6 / 4
Akademia siedmiu boleści.
Nie mogłem się powstrzymać.
Oby nie wyszła Akademia Pana Kleksa...
Starszy sierżant
  • 2 / 0
Dla mnie najbardziej prawdziwy z całej wypowiedzi jest cytat: "Oczywiście czy tak się stanie osądzi lekarz i sędzia, który nazywa się czas." z naciskiem na drugą część zdania.
Przeczytałem tekst ale nie znalazłem odpowiedzi na pytanie ( może mi to umknęło) ile czasu daje sobie Pan Śledź na realizację celu,tzn.kiedy będzie można Go rozliczać z że słów
"Chciałbym aby w perspektywie sześciu lat tego projektu 20-30 procent kadry pierwszego zespołu stanowili wychowankowie – nie mówię by byli, że tacy, którzy byli z nami od podstaw, ale ze struktur akademii. W drugim zespole chciałbym aby wychowankowie stanowili 90-100 procent kadry, w przy czym ta musi być odmłodzona – w tej chwili średnia wieku stanowi 24 lata, chcielibyśmy zejść do lat 20."
Marszałek Polski
  • 0 / 0
PietrekLegia,
należy zauważyć, że są to tyleż miłe w odbiorze, co bardzo trudne do spełnienia deklaracje.
Nawet 20% - 30% kadry pierwszego zespołu Legii mają stanowić wychowankowie. To przy, powiedzmy, kadrze składającej się z 24 graczy - minimum pięciu. Naturalnie, rzecz do wykonania, tylko pytanie czy nie będą to wyłącznie figuranci, skoro jednocześnie klub ma posiadać - wg dawnych zapowiedzi Mioduskiego - zespół na miarę TOP 40 w Europie? Notabene Śledź mówi: "Chcę akademii Legii w gronie 50 najlepszych szkółek w Europie."

A Legia II? W deklaracjach ma być za dłuższy czas drużyną I ligi złożoną z zawodników, których średnia wieku wynosić ma około 20 lat. Cel znakomity, na miarę aspiracji Legii Warszawa, lecz chyba nie do zrealizowania w dającej się przewidzieć perspektywie.

Tym niemniej dobrze, że padły konkrety, ponieważ mamy w ten sposób pewien punkt odniesienia.
Plany ambitne, ale czy starczy cierpliwości przede wszystkim prezesowi 1000-lecia. Oby!!!
Chorąży
  • 2 / 0
Za siedmioma górami, za siedmioma perspektywami, była sobie wielka Akademia Legii produkująca gwiazdki polskiej piłki nożnej.
Względnie Akademia od siedmiu boleści. Ciekawe byłoby zestawienie całkowitych kosztów Akademii z 5-ciu ostatnich lat vs korzyści finansowe z jej istnienia (sprzedaż zawodników) i korzyści mniej mierzalne (występy absolwentów w jedynce, prestiż dający wpływ na jakieś decyzje itp).
Generał brygady
  • 1 / 0
Albo też siedem cudów świata akademii i jej siedmiu wspaniałych!

Wygląda, że o to będzie łatwiej z Panem Markiem niż bez
Oby!