Reklama HEG

Michał Kopczyński: Nie chcę być piątym kołem u wozu

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

21-06-2019 / 11:00

(akt. 26-06-2019 / 19:07)

- Jeśli będę potrzebny, zostanę, bo gra w Legii zawsze była dla mnie priorytetem. Rozważam też inne opcje. Nie lubię i nie chcę być piątym kołem u wozu - przyznaje w rozmowie z Legia.Net Michał Kopczyński, który po wypożyczeniu do Wellington Phoenix trenuje z wicemistrzami Polski. Pomocnik opowiada również o czasie spędzonym w Nowej Zelandii i poziomie A-League.

Nie było cię rok, a chyba sporo się zmieniło przy Łazienkowskiej…

- Nie było mnie jedenaście miesięcy, w zespole jest sporo nowych twarzy, to samo tyczy się sztabu. Nie brakuje też znajomych osób, tak jest  choćby z Markiem Saganowskim czy Janem Muchą. Wracam do odmienionego zespołu, ale co ma powiedzieć Igor Lewczuk, który po trzech latach wraca do Legii i musi poznać praktycznie wszystkich. Odchodząc, kto inny był trenerem. Potem był kolejny szkoleniowiec, który też zdążył odejść, a teraz będę walczył o miejsce w drużynie Aleksandara Vukovicia. Różnica czasu nie pomagała, ale śledziłem zmiany zachodzące w Warszawie. 

A Legia śledziła, co dzieje się u Michała Kopczyńskiego?

- Byłem na drugim końcu świata i nie prowadziłem częstych rozmów.

Piłka na drugim końcu świata się różni?

- Nadal to piłka i nie trzeba było mieć kangura w składzie. Mówiąc poważnie, styl pracy jest nieco inny, specyfika ligi również. Zagrałem sezon na innej pozycji, jako obrońca, ale cieszę się z tego, bo był to rozwijający czas, pomagający spojrzeć na piłkę w nieco inny sposób. 

Na razie na treningach jesteś ustawiany jako środkowy obrońca, ale nie ma Artura Jędrzejczyka czy Mateusza Wieteski. To chwilowe czy pod kątem tej pozycji jesteś rozpatrywany przez sztab?

- Na teraz jestem ustawiany jako środkowy obrońca, może po ostatnim sezonie bliżej mi do gry w tym miejscu? Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja i gdzie będę bardziej potrzebny. Może uniwersalność będzie działała na moją korzyść. 

Wróćmy do Nowej Zelandii. Dostajesz ofertę i… jaką masz pierwszą myśl?

- Początkowo mówiło się o grze w Australii i chyba nigdy nie wymyśliłbym, że będę grał tam w piłkę. Generalnie, potrzebowałem zmiany, bo miałem za sobą stracone pół roku, nie grałem regularnie. Nie planowałem wyjazdu na drugi koniec świata, ale… zaciekawiła mnie taka opcja, chciałem dowiedzieć się na jej temat nieco więcej. Pojawiły się detale i konkret, że chodzi jednak o Nową Zelandię. Początkowo, był to zawód, ale z czasem jeszcze bardziej mnie to ucieszyło. Trzeba było dość szybko podjąć decyzję, więc zaczerpnąłem wiedzy i zdecydowałem się na taki ruch. 

Ludzie wydają czasem oszczędności swojego życia, by dotrzeć do Nowej Zelandii i móc zwiedzić taki kraj. Ja mogłem tam mieszkać i grać w piłkę. Mój angielski był na dobrym poziomie, a mam nadzieję, że teraz jest jeszcze lepszy - nie obawiałem się bariery językowej. Niewiadomą był dla mnie futbol. Zdawałem sobie sprawę, że na pewien czas żegnam się z szansą częstych spotkań z rodziną czy znajomymi. Taka oferta może się jednak zdarzyć tylko raz w życiu. Ktoś mógł pomyśleć, że to dziwny pomysł, ale chciałem tego spróbować. 

W drużynie był m.in. niezwykle doświadczony Steven Taylor mający za sobą lata gry w Newcastle. Pod względem aklimatyzacji, towarzyszył ci zaś inny Polak, Filip Kurto. To pomagało pod względem sportowym i prywatnym?

- Nie znałem wcześniej Filipa, ale szybko złapaliśmy dobry kontakt. To fajny facet, który ma podobne zainteresowania do moich, fajnie się dogadywaliśmy. Początkowo wspólnie załatwialiśmy wiele rzeczy w urzędach. A Steven Taylor i jego obecność pokazywała mi, że nie trafiam do przypadkowej drużyny. 

Mieliście też w zespole napastnika, który zrobił furorę w trakcie sezonu. 

- Kozaczek! Roy Krishna z Fiji został królem strzelców i został wybrany najlepszym napastnikiem ligi. Nie mogliśmy narzekać na siłę rażenia. Po sezonie odszedł jednak z klubu i podpisał prawdopodobnie bardzo korzystny kontrakt w Indiach. Jestem pewien, że w Europie mógłby strzelić sporo goli. 

Wielu graczy z Wellington dałoby sobie radę albo wyróżniało się choćby w Ekstraklasie?

- Dostawałem mnóstwo takich pytań i trudno jednoznacznie wyrokować, wskazywać, kto jest lepszy, a kto gorszy. Mógłbym mówić wszystko, bo trudno byłoby to zweryfikować. Powiem inaczej, trzy czołowe drużyny ostatniego sezonu w A-League, spokojnie walczyłyby w Polsce o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Mieliby też szansę na mistrzostwo. Kilka zespołów zaś odstawało i rywalizowałoby o utrzymanie. Każdy zespół może mieć dwóch graczy, których gaża nie wlicza się do limitu płac. To sprawia, że wszędzie są piłkarze, którzy liznęli trochę poważnej piłki, tak jest np. z Keisuke Hondą z Melbourne Victory. Uzupełnienia składu bywają za to przeciętne. Musiałoby dojść do konfrontacji, ale stawiałbym niektóre ekipy z A-League w roli faworytów. 

Gdybyś wskazał na największą zmianę, jaka u ciebie zaszła, to byłoby to…

- Postawiłbym na wspomnianą zmianę pozycji. Rozegrałem sezon w innym systemie, 3-5-2, który często nie sprawdza się w Polsce, a tam funkcjonował fajnie. Trener uznał, że to dobre rozwiązanie i „wałkowaliśmy” to na treningach, a w meczach widzieliśmy efekty. Grałem jako lewy środkowy obrońca, więc szlifowałem też grę słabszą nogą. Jestem przekonany, że rozwinąłem się przez ostatnie miesiące w lidze, która jest wymagająca pod względem fizycznym.

Nie kusiło, by pozostać w Nowej Zelandii?

- Kusiło i… momentami wciąż kusi. Był jasny moment, w którym dostawałem konkretne sygnały, że w Phoenix wciąż widzą mnie w składzie. Pod koniec sezonu nasz trener ogłosił, że odchodzi do innego klubu, jest już nowy szkoleniowiec, który po swojemu będzie budował zespół. Byłem jednym z pięciu graczy spoza Australii, którzy mogą być w drużynie, co też sprawiało, że była to odpowiedzialna funkcja. Pojawiło się wtedy trochę niewiadomych. Jest też jednak trochę daleko od Polski i trudno odwiedzić znajomych czy rodzinę. To opcja, która zaczęła się wydawać mniej korzystna, ale mam tam raczej wciąż otwarte drzwi. Zobaczymy, jak rozwinie się moja sytuacja w Polsce. Sezon zaczyna się tam późno i mogę widzieć w Wellington pewną opcję na przyszłość.

Kręcąc się w Warce, usłyszałem, że powinno się ciebie spytać o trenera w Phoenix, toteż to czynię. 

- Praca z nim była ciekawym i nowym doświadczeniem. W CV mam pięć mistrzostw Polski, grę w Lidze Mistrzów - jest znacznie lepiej, niż było w rzeczywistości. Dodatkowo byłem jednym z pięciu obcokrajowców i… wymagania były od początku spore, trener tego nie ukrywał, że wiele ode mnie oczekuje. Wszedłem w mocny trening, czułem, że początki są naprawdę dobre. Okres przygotowawczy trwał jednak trzy miesiące i zaczęło się to odzywać. W tym dostrzegam początek problemów po pewnym czasie. Trener Mark Rudan miał nieco pretensji, zdarzyło mi się odpowiedzieć i trochę między nami zaiskrzyło. Dodatkowo przed startem sezonu przyplątał się do mnie uraz mięśniowy. Wypadłem tuż przed startem sezonu, a szkoleniowiec nie dokonywał zmian, bo zespół świetnie zaczął rozgrywki.

W kadrze meczowej w Australii znajduje się szesnastu graczy. Zaczynałem się obawiać, że będą kłopoty, że coś nie zagrało, ale… powoli otrzymywałem szanse. Trener jest bardzo ostrą i wymagającą osobą. Prowadził zespół twardą ręką i na początku uważałem, że mogę nieco się postawić, ale szybko zauważyłem, że działa to przeciwko mnie. Wziąłem się za jeszcze mocniejszą pracę, bo chciałem udowodnić, że warto mi zaufać i dać szansę. Gdy pojawiałem się na boisku, nie zawodziłem i w drugiej części sezonu byłem podstawowym graczem. Rozstawałem się z trenerem w przyjacielskich i ciepłych relacjach, choć początek nie wskazywał, że tak będzie. To była dla mnie nowa sytuacja, bo zawsze, jak nie za umiejętności, to ceniono mnie za podejście do pracy i wspólną kooperację. 

A-League staje się coraz popularniejsza. Teraz trafił tam Radosław Majewski, a kluby ponoć podpytują o innych graczy z polskiej ligi. 

- Decyzja Majewskiego nie zaskoczyła mnie, bo słyszałem, że coś się dzieje. Trener Rudan pytał się mnie o Majewskiego, ale nie tylko o niego. Wydaje mi się, że Polacy zrobili innym graczom z naszego kraju niezłą reklamę. W szczególności tyczy się to Adriana Mierzejewskiego czy Filipa Kurty, który został bramkarzem sezonu. Pamiętajmy, że w trakcie sezonu do Phoenix dołączył Cillian Sheridan. W Australii otworzono oczy na piłkarzy z Ekstraklasy. 

Radek moim zdaniem podjął dobrą decyzję, ale musi sobie zdawać, że w Wanderers, gdzie trafił, a gdzie poprzedni sezon był słaby, wszyscy będą na niego mocno liczyli. Zmienia się tam większość składu, ale Majewski moim zdaniem sobie poradzi.

Pojawiały się jakieś nazwiska z Legii?

- Tak…

Musisz się pochwalić!

- Wiem, że padały zapytania o Michała Kucharczyka. Jeszcze wcześniej pytano o Jose Kante. To oznacza, że oczy w kierunku Legii były zwrócone. 

Michał Kopczyński

Zakończmy tematem Legii. Jak widzisz perspektywy na grę albo pozostanie przy Łazienkowskiej? Trener Vuković powiedział, że jesteś w grupie zawodników, którzy mają duże szanse na to, by zostać tu na kolejne miesiące.

- Nie zamykam się na nic. Nie wiem, co się stanie, widzę sytuację w Legii, gdzie moje pozycje są dość mocno obsadzone. Nie mam teraz na nic ciśnienia, chcę jak najlepiej przygotować się do sezonu. Jeśli będę potrzebny, zostanę, bo gra w Legii zawsze była dla mnie priorytetem. Przyznam jednak, że rozważam też inne opcje: w Polsce, ale też poza nią. Jestem otwarty i chciałbym być w klubie, gdzie będę potrzebny. Nie lubię i nie chcę być piątym kołem u wozu. 

Komentarze (149)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podpułkownik
  • 0 / 0
Gość przynajmniej ma klasę. Nie zasłużył na tyle jadu wylanego przez frustratów.
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 1
Typowe dla tego forum, zgnoic swoich... tak bylo zawsze z Kucharczykiem, Rzezniczakiem, Kopczynskim czy Magiera... bynajmniej nie mowie ze sa najlepsi w swoim fachu, ale kazdy z nich cos osiagnal i dla kazdego Legia cos znaczy... a przyjdzie jakis paralityk Agra, doktor a nie trener, czy chocby portugalski pajac i zachwyty... no przeciez do tej pory czesc zaluje ze taki Pinto odszedl...
Też bym tak chciał.
Mieć kontrakt wysoki i nie mieć szans na grę (Kopczyński i Jodłowiec)nie ma co pan Lesniodorski umiał kontrakty, tak jak gwiazdorski kontrakt dla Jędrzejczyka, który jest bez sensu i nie gra na tyle ile dostaje, ale przynajmniej gra.

Kopa i Jodłowiec out z Legii.
Całe szczęście że już tylko rok im został, a Philippsoów, który Kopę pod każdym względem przykrywa, pół Broku
Zakończymy te wojne polsko-polską :D
Zakończmy*
Domyślny awatar Plutonowy
  • 3 / 4
Już dawno pisalem że stado ma tu zawsze jedną ofiarę i musi się wyżywac. Mniej więcej co rok albo co kilka miesięcy następuje zmiana tej ofiary, jak nie daj boże poprzednia zniknie. To jest obrzydliwe. Jeśli ktoś zna się na pilce to nigdy nie napisze ze dobre wyniki w LM były nie dzięki a pomimo gry Michała. Co za ignorantem trzeba być żeby tak pisac.
Rany, chłopaka nie było rok, ledwo co wrócił i tyle żółci już w jego kierunku się wylewa. Ludzie, ogarnijcie się!
Pułkownik
  • 2 / 2
Uważam, że to nie jest wylewanie żółci, ludzie po prostu piszą swoje opinie na temat Kopy, no i tak się akurat składa, że większość nie widzi u niego takich cech, które pozwoliły by mu grać w Legii. Gdyby miał 19 lat, to jeszcze była by nadzieja, że może "zaskoczy". No niestety w przypadku Kopy takiej nadziei nie ma. Nawet nie widać woli walki o skład, tylko biadolenie, że nie chce być piątym kołem u wozu. Gdyby do Legii przyszedł jakiś piłkarz z innej ligi, którego nie znamy, to byśmy mogli gdybać, czy będzie dobry czy nie, a tutaj wszystko jasne w temacie Kopy.
Chłopie bo znowu nie daj losie zostanie jakimś cudem i znowu będziesz krzyczał Legia grać kur...a mać. Niektórzy chcą sobie tego zaoszczędzić i hejtują. Może akurat Kopa to czyta i ma honor.
Idź Ty chłopie i nie męcz siebie i nas. Jeśli Legia ma robić postęp,to nie może teraz zatrzymać się w czyszczeniu szatni.
Kulo miał fajną sytuacje, dostał prostopadłe podanie, wygrał pojedynek siłowy z obrońcą i dobrze uderzył ale niestety tylko w słupek.
Ale na niego chętnego pracodawcy nowego raczej nie będzie
szczerze mowiac nie patrze na to w ten sposób. Sprzedali Szymańskiego za dobre pieniadze, super. Moga sprzedać Wieteske za byc moze dobre pieniądze, ok. Ale sprzedaż kolejnego mlodego w jednym okienku to juz glupota. Moze bedzie oferta nie do odrzucenia ale Kulo powinien byc wypożyczony i regularnie grać.
Domyślny awatar Generał broni
  • 6 / 8
Legia ma pewien problem z Kopczyńskim, bo gdy znalazł się chętny zespół daleko na końcu świata, by go wziąć, w klubie myśleli, że Kopczyński dostanie ofertę zostania na kolejny sezon i będą go mieli z głowy. A tu niestety zonk. Okazało się, że ten zawodnik i tam się nie sprawdził. Teraz wrócił i od samego początku opowiada o swoich oczekiwaniach. Chyba się jeszcze chłopina nie zorientował, że wrócił do innej Legii, w której nie ma już nawet jego rówieśnika Kucharczyka.
Kopczyński jest młodszy, co nie zmienia faktu że dwa Michały, nie będą już w Legii tańcowały, bynajmniej nie razem.
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 2
Tak, dzięki za sprostowanie. Zmierzałem do tego, że w tej Legii Kopczyński ma mniejsze szanse się odnaleźć niż przed wyjazdem.
21 czerwca dopiero, kadra się dopiero kształtuje, a tu płacz taki jakby okno się zamykało, a tak po prawdzie, to jeszcze na dobre się nie rozpoczęło. No ale trzeba dowalic, nie ma sensu przytaczać transferów z sezonu 2016/2017, kiedy się odbywały, aswersarze zaraz przypomną sukcesy Bogusława.
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 3
Adwersarze uprawiają czysty kult jednostki.
Młodszy chorąży
  • 2 / 1
płacz po Bogusiu i Vadisie został, i będzie do czasu nowych sukcesów. po 30 czerwca dopiero się zacznie bo kończą się kontrakty wielu zawodnikom w europie liczę na jedną petardę ale mocną :)
Sympatyczny jegomość, nie powiem. Ale raczej w Legii niepotrzebny. Dobrze że zna swoją wartość i myślę że nie będzie płakał, jak w klubie mu podziękują.
Kibice nie ma co... Ręce opadają... Kopczyński nie jest wirtuozem futbolu a jedynie solidnym rzemieślnikiem... ale jest naszym zawodnikiem... Jdziecie z nim jak furą gnoju... o co wam chodzi?! jak na mój gust zaciąg zagraniczny nie pokazał niczego ponad to co pokazywał Kopa... a jakoś po Antoliciu, czy wcześniej Philippsie tak nie jechaliście... ogarnijcie się bo słabo się robi... Może warto sprawdzić Kope na obronie? Taktycznie jest ogarnięty, nie notuje jakiegoś odcięcia prądu w trakcie meczu... więc może obrona byłaby dla niego? Wieteske pewnie sprzedamy po U21...
Domyślny awatar Generał broni
  • 2 / 5
Standardy wyznaczyli tutaj ci wyzywający Agrę od szrotu.
Kopczyński był aż taki słaby w Legii, że... był jednym ze współautorów wyjścia z grupy LM. Zagrał m.in w meczu z Realem ( 3-3) i Sportingiem(1-0) i nie został zmieniony w żadnym ze wspomnianych meczy. To zaledwie trzy lata temu a niektórzy już nie pamiętają.
Domyślny awatar Sierżant
  • 5 / 4
Skoro był współautorem to pewnie strzelił jakiegoś gola albo chociaż miał jedną asyste?
PS.Legia nie wyszła z grupy LM .Zagrała w LE i to pomimo tego,że Magiera forował pilnego ucznia Kopczyńskiego kosztem Jodłowca.
"PS.Legia nie wyszła z grupy LM " ?

Niektórzy widzą Magierę - trenera jedynie w przegranych meczach - te, zwycięskie... to tak samo z siebie, wzięło się i zrobiło. Podobnie rzecz ma się z Kopą.
Domyślny awatar Major
  • 7 / 2
Pamiętajcie, że nosił opaskę kapitana. To była dopiero kpina. Ale to wina Magiery. A tak z innej beczki , Kopa jest zawodnikiem na miarę I, II ligi nic więcej.
Jeśli juz to moglby cos pograć w Gdyni, Zabrzu czy innym Wrocławiu. Ale z I czy II ligą to już troche przesada.
~PAW
  • 1 / 4
Ja nie jestem przekonany do Kopy, ale wszystko w jego nogach, ma teraz czas by przekonać trenera, że się rozwinął. Powodzenia zatem od słów do czynów.
Nigdy jego fanem nie byłem, w żadnym meczu mnie nie oczarował, nawet nie zwrócił swojej uwagi, chyba że jakimś babolem! Jeśli Legia ma się opierać na tego typu grajkach, to ja takiej Legii mówię stanowcze NIE!
Jeśli prezes ma na myśli dobro klubu a nie własnej kieszeni to powinni u nas grać najlepsi zawodnicy, a nie tego typu pseudopiłkarze...
~MP(L)87
  • 5 / 9
Ja powiem tylko jedno. Bo juz mam tego dosyc. Wszyscy Ci co tu bronia Mioduskiego to sa mentalne ameby , nie zbyt madrzy i rozgarnieci ludzie! PRIMO: Jak mozna wciaz wierzyc ze ten typ cos tu pronuje zbudowac?? Drugie PRIMO: Jaka logika kieruja sie Ci wszyscy co ga bronia na tym forum skoro od 3 lat w kazdej kwestii klub zalicza spadek! I k***a PRIMO ULTIMO!!: Jakim baranem trzeba byc zeby pruc sie do druguiego kibica swojego klubu za to ze ten sie martwi bo naprawde mu zalezy!! Aaaa no i wyglada na to ze owy kibic tez widzi wiecej niz te stado baranow co podaza za kazdym slowem pasterza. A pasterz prowadzi na rzez! dziekuje dowidzenia nie pozdrawiam wszystkich slepych zapatrzonych w DM. Zkroi was wszystkich z hajsu jak i ten klub i wtedy sobie sami powiecie jakie z was barany byly. Akademia... hooyu muju dzikie weze ! Darek wzbije na tym fortune i sp*****li. Ja juz nie komentuje na tej stronie bo to jakas beznadzieja jest. Co on wam placi za to do kurvy jasnej czy co???!!!
Domyślny awatar Major
  • 4 / 1
Drogi Michale, sprawa jest bardzo prosta. Masz 27 lat więc jesteś w pełni ukształtowanym zawodnikiem. Jedziesz na obóz gdzie twój klub rozegra kilka ciekawych spotkań. Oczarujesz sztab szkoleniowy i sprawa załatwiona.
A może tym przeblyskiem lepiej żeby oczarowal nowego pracodawcę?
~Sobieryba
  • 5 / 6
4 czerwca Kucharski zapowiadał transfery w ciągu 14 dni...
Transferów nie ma
Wnioski?
Wszyscy wyselekcjonowani na których nam zależy odmawiają
Nie ma Hasiego czy RSP żeby jakiś sensowny grajek przyszedł dla trenera
będzie Lewczuk Furman i Kosecki albo coś w ten deseń
Kompletna Degrengolada
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
Wnioski? Pewnie będą później
A może okienko trwa do końca sierpnia i nie wszyscy przychodzą już w Czerwcu?
Nie wiem jakim cudem ten zawodnik jest jeszcze w Legii.W 3,4lidze biegają bardziej utalentowane chłopaki.Pamiętam jak kiedyś trałka stwierdził,że odetchnął z ulgą gdy zobaczył,że Jodłowiec jest na ławce.Nic dziwnego Kopczyński w każdym meczu był 12 zawodnikiem rywali.Tu odpuści krycie,tam poda rywalowi pod nogi.
~pepepe
  • 10 / 7
To zupełnie jak Antolić i wcześniej Philipps, albo Cafu przez całą rundę wiosenną.

Tylko po ich ruszać, jak sfrustrowanym kibolkom łatwiej przejechać się po Kopczyńskim.
Domyślny awatar Major
  • 7 / 16
Niestety za Miodka trzeba sie przyzwyczajać do tego typu jakosci zawodników.
Kto mu dał taki kontrakt? Bo na pewno nie Mioduski
To samo kontrakt dla Jodlowca
Domyślny awatar Major
  • 5 / 8
A za Leśnego,to Miodek był od czego,od podlewania kwiatków. Wierzysz w to co gada Miodek że o niektórych sprawach nie wiedział. Że nie wiedział jak sa podpisywane kontrakty z zawodnikami.
Kolego Ultra, ja wiem, że to tylko forum i każdy może pisać co uważa, ale to Leśnodorski dał mu kontrakt i to za jego prezesury grywał w podstawowym składzie. Klubem zarządzał Leśnodorski z Wandzlem, a Mioduski był tylko szefem rady nadzorczej, czyli gościem oceniającym zarząd po sezonie, a nie ingerującym w poszczególne decyzje.
Dobrze gdyby udało się go sprzedać nawet za niewielkie pieniądze
Podporucznik
  • 8 / 7
Bydgoszcz masz rację to za prezesury Leśnego Kopa grał w pierwszym składzie. W LIDZE MISTRZÓW. A za Miodka to nawet Luksemburg jest on Nas lepszy. Widzisz różnice?
Domyślny awatar Major
  • 2 / 4
Legia Bydgoszcz
Czyli rozumiem że po sezonie nie zostały wyciągnięte wnioski,skoro Leśny nadal podpisywał,tak niekorzystne kontrakty.
LegiaBydgoszcz

Tak to już tutaj jest, jak sukcesy to zasługa Leśnego a jak porażki czy jakies bezsensowne kontrakty albo transfery to wina Mioduskiego bo przecież Miodek " kwiatków nie podlewał" ;)
Domyślny awatar Major
  • 1 / 6
Pietrek
Człowieku ja ma w d.u.p.i.e Lesnego i Miodka,choć należą sie brawa ze budowa Akademi ruszyła.Mam tylko nadzieje że nasz Prezes,nie prowadzi klubu i nie skończymy jak wisła. Bo na razie wygląda to mało pozytywnie
"Niestety za Miodka trzeba sie przyzwyczajać do tego typu jakosci zawodników" ten fragment nie koniecznie świadczy o tym ze masz to w d.u.p.i.e. ale skoro tak piszesz to pozostaje mi wierzyć i życzyć niektórym forumowiczom takiego podejścia do sprawy.
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 9
Sądząc po twoich hejterskich wpisach, gowno masz a nie nadzieję, bo źle życzysz Legii, co jest twoim paliwem do siania zamętu na tym forum. Jesteś kompletnie niewiarygodny i nikogo o zdrowym rozsądku tu nie przekonasz.
Może to tylko takie odczucie ale moim zdaniem jest mało sympatyczny ... przeczytałem artykuł i tak sobie pomyślałem
Pułkownik
  • 3 / 4
Jak ma być czwartym stoperem z braku laku to niech już sobie będzie, zwłaszcza że dla młodych jak Żyro lepiej jest grać regularnie, nawet na wypożyczeniu w słabszym zespole aby się rozwijać. A Kopczyńskiemu już nic nie pomoże, więc jako głębokie uzupełnienie składu, grające sporadycznie niech sobie siedzi. Chyba, że nie chce to wtedy Raków/ŁKS/Płock witają
Darujmy sobie takie uzupełnienia, bo nigdy nie podniesiemy jakości. Już poprzedłużali kontrakty z uzupełnieniami, Astizem i Cieżniakiem. Starczy..
~asdasdsa
  • 3 / 4
Żyro ma jeszcze niższy potencjał niż Kopa
Domyślny awatar Generał broni
  • 5 / 8
Żyro ma 20 lat, a Kopczyński już 27.
Pułkownik
  • 3 / 1
~asdasdsa

Nie można mieć niższego potencjału niż Kopa! Na nim się ta skala kończy.
Domyślny awatar Sierżant
  • 2 / 1
Ma 20 lat i jest ekstremalnie wolny i ociężały. Tacy piłkarze powinni być eliminowani z poważnych akademii w wieku maks 15 lat.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 14 / 7
Temu Panu już dziękujemy. Kucharski gdzie te transfery????
Domyślny awatar Major
  • 6 / 13
Niestety z transferami będzie d.u.p.a. Żona naszego Prezesa zabrała wszystkie hasła do kont i Miodkowi wydziela kase tylko na codzienne opłaty
17 dni temu - transfery to kwestia 2 tyg

Zaraz kończy się tydzień i nic nie ma.
Pułkownik
  • 5 / 3
Po prostu szybciutko zaczęły się wysypywać wszystkie opcje, po tym jak zawodnicy z którymi rozmawialiśmy zorientowali się że Legia nie ma kasy i nie zapłaci im więcej. I tyle. Skończy się pewnie na Novikovasie i jakimś skrzydłowym/LO ze słabszego klubu zaproponowanym przez menagera.
Bednar, albo bedzie odwrotnie, to tym zawodnikom wysypia sie inne opcje z atrakcyjniejszych kierunkow i laskawiej spojrza na skromna oferte klubu z jakiejs tam ekstraklasy. Nie ma co sie spieszyc, jak sie zacznie zgrupowanie w Austrii a nie bedzie skrzydlowego i LO to dopiero bedzie mozna pytac, gdzie sa k... transfery.
Ja na przyklad nie wiem czy Kopa jest gorszy od Antolicza, a mysle ze tanszy. Obydwaj jak na pomocnikow sa graczami troche starego typu, czyli bardziej do boku niz do przodu i od pomocnika grajacego w Legii oczekiwalbym wiecej w grze do przodu. Dlatego z tej dwojki wolalbym chyba Michala, a poza tym raczej widzial kogos takiego jak Martins, jak Gwila, albo jak... Furman :) Czyli bardzo dobrego w destrukcji, ale z ciagiem na bramke, przegladem pola, strzalem z dystansu. Taka powinna byc Legia. Nie czesto gramy z zespolami gdzie glownie trzeba rozbijac ataki. My sami musimy kreowac gre, a jak nie idzie to zrobic przewage zwodem, podaniem, strzalem.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 9 / 9
Kopa ma pewną umiejętność, która go wyróżnia wśród def. pomocników naszej ligi. Nie przetrzymuje piłki, szybko i celnie zagrywa ją do zawodników bardziej kreatywnych.
Może rzeczywiście w ustawieniu z 3 obrońców, jako skrajny byłby dobry, bo jest inteligentny i zrozumie co do niego mówi trener. A to nie jest takie oczywiste wśród innych piłkarzy.
A poza tym, uważam że grupka gów.nozjadów urządziła sobie jazdę po chłopaku.
Niestety jazdy z niektorymi zawodnikami, zwlaszcza bedacymi w klubie dlugo jest duzo. Najwiecej wymaga sie od wychowankow i im dostaje sie najgorzej. Mniej dostaje sie za to zagranicznemu zaciagowi, nawet jak specjalnie nie jest lepszy od krajowego. Rozumiem krytyke, bo czesto trzeba krytykowac, zwlaszcza po takim slabym sezonie, nawet rozumiem ze czasem kogos jakis zawodnik denerweuje. Ale czesto to nie krytyka, tylko chamstwo. Ludzie zrobili sie bardziej radykalni, roszczeniowi, mniej empatyczni i czesto mowi ostre rzeczy, ktorych chyba normalnie, poza internetem by nie powiedzieli. A Kope mozna krytykowac za umiejentosci, ale czlowiek to bardzo fajny, inteligentny i pozytywny. Co do umiejetnosci to mysle ze wiele mowi jego przesuniecie przez tego trenera do obrony, gdzie umiejetnosci Kopy w destrukcji sie uwypuklaja, a wady w rozegraniu przykrywaja, bo wystarczy szybko zagrac do kogos wolnego i kreatywnego.
zgadzam się z Tobą, widziałem już gorszych zawodników w naszej drużynie, ale nie rozumiem tego hejtu. Nie sprawdzi się na obozie to zmieni klub. Ale po co go obrażać i wyzywać. zwłaszcza wychowanka.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 0
WawaKibol
Bo to są mentalne pokraki, które robią sobie dobrze jak mogą na kimś odreagować. Tacy zawsze muszą sobie znaleźć jakiegoś "grubego" którego będą gnębić żeby poczuć się kimś lepszym.
W tym tygodniu miały być podobno kolejne transfery, już się tydzień kończy i cisza.
Domyślny awatar Sierżant
  • 2 / 1
Się nie zesrajcie z tymi transferami. Kogo wy się spodziewacie, Neymara? Mi wystarczy gra tym co mamy, byle była skladna poukładana i przede wszystkim DRUŻYNA!
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Jeden sie kończy drugi zaczyna a transfery beda jak przyjdzie czas bez rwania koszuli.
Starszy szeregowy
  • 12 / 1
Fajny chłopak ale nie ma się co łudzić co do gry w Legii to daleka droga no i kolejka.. Lepiej dla niego to znaleźć sobie inny klub w który będzie grał ..Powodzenia Michał
Bardzo trafna i wyważona wypowiedź. To mi się podoba. Można napisać miło o zawodniku, którego umiejętności nie są najwyższe. Nie trzeba od razu po nim jechać. W końcu sam się u nas nie zatrudnił, a każdy chciałby być na jego miejscu. Próbuje wykorzystać szansę i tyle.
Brawo dla Ciebie.
Pozdrawiam
Domyślny awatar Plutonowy
  • 13 / 6
Po co ta jazda na Kope? Ma wazny kontrakt to go wypelnia. Wiadomo, ze wirtuozem nie jest i sam sie nigdy na takiego nie kreowal. Sam fanem jego gry tez nie jestem, ale na pewno chlopak nie zasluguje na takie traktowanie od kibicow klubu, ktorego jest wychowankiem.
Domyślny awatar Sierżant
  • 3 / 1
Jaka jazda?Nikt przynajmniej nie przekręca jego nazwiska tak jak Kucharczyka,który dla Legii zrobił 100 razy więcej.
Lasocki,
to prawda... Smutna prawda... No i kto teraz będzie kozłem ofiarnym, skoro Kuchego już nie ma...?
Pozdrawiam
Kopa gdyby miał honor to by sobie dał spokój. Nikt by wtedy nie robił mu jazdy tylko doceniał jak mężczyznę. Ja grałem w trampkarzach Legii jestem wychowankiem, jestem prawdziwym legionistą to może klub da mi szanse w pierwszym zespole. Dodam że waże 110 kg ?.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 0 / 0
Catdin26 - gruby na bramkę :P ?
Generał dywizji
  • 7 / 7
O rany ale samozaoranie. Ja myślałem, że on tam zmienił się mentalnie i po powrocie powie wprost, że wrócił i zrobi maksa by wywalczyć sobie grę w Legii i nowy kontrakt, a on co??? Praktycznie biała flaga i robie z siebie sieroty. Ehh no nic kolejny do odstrzału bo szkoda na takich czasu.
~AdiGorzówW(L)kp.
  • 1 / 0
To sprawia, że wszędzie są piłkarze, którzy liznęli trochę poważnej piłki, tak jest np. z Keisuke Hondą z Melbourne Victory. Uzupełnienia składu bywają za to przeciętne.

Samozaoranie.Przynajmniej ma świadomość jaki jest słaby
Domyślny awatar Generał broni
  • 4 / 7
Nie dziwię mu się, zdaje sobie sprawę z tego, że ma małe szanse na grę w Legii. Ma już 27 lat i kariery nie zrobi. Może już poprosił menedżera, by zaczął rozglądać sie za jakimś klubem?
Generał broni
  • 3 / 6
Piatym kołem u wozy jest niejaki Philipps a ty jesteś siódmym albo nawet ósmym. Gierkowska gospodarka Mioduskiego cudownie rozmnaża defensywnych pomocników - ilu byś nie zwolnił i tak ich przybywa.
Po tym co wcześniej pokazał, dla Kopy przewiduję szóste...
Pułkownik
  • 6 / 0
Kopa powinien sobie jak najszybciej znaleźć nowy klub. Nie ma co liczyć, że nagle zacznie grać lepiej niż to co pamiętamy. Nie posiada mocnego uderzenia z daleka, nie jest dobry w powietrzu, nie ma dryblingu ani przyspieszenia. Trudno znaleźć jego mocne strony. Jak grał w meczach to miałem wrażenie, że gramy w dziesięciu.
Michał pewnie czytasz forum i znasz opinię kibiców więc już powoli pakuj się. Za wysokie progi dla Ciebie ale dzięki ze próbujesz
Generał
  • 7 / 7
zaczyna się "proces" udowadniania Kopie że nic nie umie i że powinien spadać do Tęczy Topólka
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 4 / 3
Alaryk Kopa to wie , jeszcze rok kontraktu i baba z wozu koniom lżej ,
czy i jak umie dowiemy się po następnym kontrakcie jaki podpisze po odejściu z naszego klubu
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 5
No tak, rzeczą trudną jest udowodnienie, że zawodnik ma 27 lat i brak perspektyw sportowych przed sobą...
Generał
  • 1 / 1
Majordzidzius 0 / 0
czy i jak umie dowiemy się po następnym kontrakcie jaki podpisze po odejściu z naszego klubu

Człowiek nie jest formułą niezmienną i identyczną przez całe życie. Może się rozwijać ale też i cofać w rozwoju. Rok kolesia nie widzieliśmy ale niezmiennie od lat, bez względu na wszystko są ludzie, którzy wszystko wiedz najlepiej i do tego z góry. Od takich tuzów wyżej cenię Kopczyńskiego z jego plusami i minusami niz tych netowych mędrków, którzy już nie raz musieli jeść spod siebie ale udawali głupiego znikając na jakiś czas.
~wikidajło
  • 2 / 1
Dolne rejony eklapy to idealne miejsce na potencjał Michała. Dla dobra swojego i klubu powinien przejść do innego klubu
Może i fajny chłop z Ciebie. Ale tutaj będziesz piątym kołem. U mnie w B klasie się przydasz.
Domyślny awatar Generał broni
  • 5 / 9
Wątpię, aby ten zawodnik znalazł miejsce w Legii.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 8 / 4
Może coś się zmieniło,ale z tego co pamiętam ten chłopak to zero kreatywności ,przyjmuje piłkę i podaje do najbliższego zawodnika.Ulubieniec trenera Magiery.Sympatyczny
koleś,ale kiepski gracz.
Domyślny awatar Sierżant
  • 4 / 13
Nie przesadzajcie, dużo gorszy od Antolicia nie jest. Wolę Kopczynskiego niż np Philipsa który bierze co miesiąc lepsza kase za siedzenie w domu.
Porucznik
  • 14 / 2
Philips jest lepszy w każdym jednym aspekcie piłkarskim od Kopczyńskiego.
Pułkownik
  • 3 / 2
MaikelRR

Faktycznie już bym wolał Chrisa Philippsa.
Domyślny awatar Sierżant
  • 2 / 1
Na pewno jest lepszy w braniu pieniędzy za nic nie robienie.
~aaaa
  • 3 / 1
Troche za duzo hejtu - OK chlopak nie ma papierow na Legie ale bez przesady. Co ma zrobic? Powiedziec ze sie poddaje i siedziec w domu?
Tez raczej uważam że odejdzie, bez większych szans na grę
Generał
  • 2 / 3
uważaj stary, uważaj.....
A on mówi do mnie uwajaj uwajaj
Generał
  • 0 / 0
To było raczej coś w stylu "łaziaj, łaziaj>>>"
Myślałem że w stylu Arboledy się zwracałes a tu jednak inny trop
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 2 / 5
Ciekawe czy Michał podpowiedział Legii że warto przyjrzeć się temu kozaczkowi z Fiji .
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 3 / 1
A co złego by było w zainteresowaniu się najlepszym graczem i królem strzelców tamtej ligi , można prosić o odpowiedz merytoryczną minusujących ?
Generał
  • 3 / 2
no bo wiesz, jak "z Fidżi" to musi być szrot... a jak ty "popierasz Fidżi" to popierasz szrot... i tak dalej
nie chodzi o to co umie, tylko skąd jets... jasne że bzdura ale co poradzisz? olej to,
To najpierw sprawdź tego "kozaka" co i jak, a później mędrkuj, a nie piszesz głupoty.
26 spotkań i 18 goli ma robić wrażenie?
W 17/18 strzelił tych goli... 4 :)
A co najważniejsze gość to rocznik 1987!
32 latka z egzotycznej ligi widziałbyś u nas?
Śmiechu warte...
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 2 / 0
pawelk1524 no i to jest konkretna odpowiedz ,fakt wiekowy niestety
Generał
  • 1 / 0
Ktoś powiedział że "widziałby go u nas"? Pawełku, jest w twoim sposobie odczytywania komunikatów pewne kalectwo. Czytasz je literalnie, a nie jako przekaż oparty o pewna ideę. UWAGA - wyłuszczam: chodzi oto żeby wartość pracownika sprawdzać na podstawie jego kwalifikacji i wyników, a nie pochodzenia, koloru skóry, orientacji, wyznania czy tatuaży. Poniekąd to zrobiłeś pokazując pewne dane z życiorysu "Figowca"ale tak jakby mimochodem, bo twoje pytanie na końcu tekstu pokazuje że przekazu nie rozumiesz. Do tego jeszcze ta kipiąca wku4wieniem forma - chcesz komuś przypie4dolić?
Domyślny awatar Sierżant
  • 11 / 3
To nie bądz i odejdz.Legii nic nie zaoferujesz.Mimo,że jesteś symaptyczny to piłkarsko nic nie potrafisz poza podaniem do tyłu lub w bok do tego jesteś strasznie wolny co już cie skreśla do gry na tej pozycji w takim klubie. Ps.Zamiast minusów licze na merytoryczne argumenty.
tylko ze sympatyczny nie ma takiej pozycji na boisku wole ostatniego chama ale z odpowiednimi umiejętnościami na boisku tylko ze Michał takich nie posiada jak dla mnie jego czas w Legii powinien dobiegnąć końca
Nie przesadzaj ko(L)ego z tą krytyką. Przecież nie widzieliśmy go w akcji jako stopera. Za Magiery grał defensywnego pomocnika i robił to co kazał mu trener. Nie widzę go w akcji więc nie oceniam. Jak Vuko mu go pooglada i zdecyduje, że jak nie ma sensu trzymać go w Warszawie to OK, ale środkowych obrońców to tak za dużo nie ma. Remmy potrafi spać w czasie meczu ( sporo goli zawalił bo był spóźniony albo spał ), Jędza też w szczytowej formie nie jest. Lewczuk i Astiz to zbliżony poziom tyle że już nie perspektywiczny. Zaufajmy trenerowi
Domyślny awatar Sierżant
  • 4 / 3
Grał już na ŚO w Legii i wyglądało to tragicznie.On ma już 27 lat nie pokazał nawet krzty ambicji w Legii.Jeden z najgorszych piłkarzy w historii tego klubu.Trzeba na jego miejsce dać szanse młodemu np.Mosórowi a nie promować kolesia za to,że jest sympatyczny i urodził się w Warszawie.
~MP(L)87
  • 0 / 2
WawaKiboL: POLECAM OBEJRZEC JAKIES SKROTY Z NOWEJ ZELANDII... ON SIE MIJA Z PILKA ALBO JEJ UNIKA. ALBO MA ZEZA I NIE WIDZI NIC ALBO SIE BOI. HOOY WIE. jEDNO JJEST PEWNE. W LEGII NIEMA MIEJSCA DLA NIEGO. E(L)O!
~MP(L)87
  • 3 / 1
Kopczynski... Osobiscie uwazam ze jego miejsce jest w 1szej lidze albo jakiejs wisle plock. Legionista ale co z tego. On jest tragiczny. Ogladalem go w nowej zelandii. I powiem ze rece mi opadaly. Nie bez powodu tam z niego zrezygnowali. On sie nie nadaje na poziom jaki my od pilkarzy oczekujemy. Z szacunkiem do niego ale mam nadzieje ze nie zostanie w Legii. Oddac na jakas wymiane nie wiem nawet pozwolic odejsc za darmo
Sprawdzić wypada niemniej jednak Furman gdyby przyszedł na podmiankę byłby wartością wiele większą niż Kopa, pewnego poziomu nie przeskoczysz kolego, Wisła Płock i gitarra - taką wymianę widzę w pięknych barwach :)
Ale czemu Wisła Płock miałaby się na coś takiego zgodzić?
Wisła źle na tym wyjdzie.
To jest jedna z opcji, Furman do końca czerwca przyszłego roku ma kontrakt, suma odstępnego nie jest też wysoka żeby mimo skąpstwa Mioduskiego nie bylibyśmy w stanie wyłożyć, a Kopa to bonus w rozliczeniu, choć nie jest to atrakcyjny kąsek na rynku, ale może... W Płocku lubią legijne załączniki
Sorry Michał ale Ty w Legii nie jesteś nawet 5 kołem u wozu jeśli już to bardziej dojazdówką.
Mocne i prawdziwe może gdyby przeszedł do innego klubu ekstraklasy będzie głównym elementem tamtej układanki