+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Michał Pazdan: Odżyłem, bo gram

Maciej Ziółkowski

Źródło: Super Express

12-02-2019 / 17:54

(akt. 12-02-2019 / 17:56)

- Jestem teraz zdrowy. Przepracowałem pełny okres przygotowawczy co dla mnie jest bardzo ważne. Dlatego w Turcji mogłem z marszu wejść do zespołu, nie tracić czasu na zajmowanie sie innymi sprawami. Kiedy uporałem się z dolegliwościami zdrowotnymi, po prostu odżyłem i czuję się swobodnie – mówi w rozmowie z Super Expressem” Michał Pazdan, nowy piłkarze Ankaragucu.

Dlaczego od mundialu w Rosji prawie wcale nie grałeś w Legii? Kontuzja to wersja oficjalna. To prawda, że nie było ci po drodze z trenerem Sa Pinto?

- Wiadomo, miał swoje zdanie, ale ja nie miałem z nim żadnego problemu. Kiedy się żegnaliśmy, życzył mi powodzenia i zapewnił, że gdyby w Turcji coś nie wypaliło, to drzwi w Legii pozostaną dla mnie otwarte. Nigdy nie miałem konfliktu z żadnym trenerem. Jestem spokojnym człowiekiem. Przez to czasami może więcej tracę, niż zyskuję, ale taki już mam charakter i to się nie zmieni.

Zatem dlaczego nie było cię w składzie mistrzów Polski?

- Źle zacząłem w meczu z Cracovią, a później doznałem kontuzji w meczu z Piastem w Pucharze Polski. Po trzech tygodniach wróciłem do zajęć z drużyną, ale mogłem trenować jedynie na 50-70 procent, bo uraz nie był wyleczony. To zbiegło się z początkiem pracy trenera Sa Pinto w Legii. Drużyna zaczęła wygrywać, grała coraz lepiej i szkoleniowiec nie miał podstaw do rotacji w składzie.

Jakie są relacje pomiędzy zawodnikami a Ricardo Sa Pinto? Trener Legii to dyktator, czy też - jak on mówi - traktuje drużynę jak rodzinę?

- Sa Pinto lubi, kiedy wszystko jest zorganizowane, dopięte na ostatni guzik. Jednym się to podoba, innym mniej. Mnie to nie przeszkadzało. Piłkarz powinien wykonywać polecenia trenera. A na końcu i tak wszystko zweryfikuje wynik.

Całość rozmowy z Michałem Pazdanem można przeczytać tutaj. 

Komentarze (40)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Pazdek powodzenia.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Jak sie nie strzela focha to głowa pracuje nad tym co trzeba robic na boisku.
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 1
W Legii też byś grał żebyś miał głowe na boisku a nie u managera w biurze.
Typowe myślenie polaka czyli odejść byle gdzie oby za granice
No to masz swoją zagranice w Ankaragücü i grasz z zespołami typu Denizlispor kasimpasa majtkispor stanikuroglu podpaskaklübü itp
Ale....zagranica
Generał broni
  • 2 / 1
Ej...ale gra też z Fenerbahce, Galatasaray, Beskitasem :)
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 2
No....
Chyba że nie dostanie ze trzech wypłat i ucieknie jak Szukała to z tymi "Potęgami europejskiej piłki" i nie zagra
Ale jest radosc ze w meczu Ankärogäczu - Kasipodpaska FC zanotował asyste
Kapitan
  • 0 / 1
Taki piłkarz odszedł... Żałuję, ale może to odejście pomoże mu złapać oddech.
Podpułkownik
  • 3 / 1
Turcy zrobili dobry interes. Kupili solidnego piłkarza za niewielkie pieniądze, dobrze przygotowanego do sezonu. Będą z Michała mieli pożytek.
To oni coś zapłacili?
Sierżant
  • 1 / 1
Ok 450k €
to nie tak źle. krążyły plotki, że to był bezgotówkowy.
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 0
On odszedł za darmo
~Wojti (L)
  • 1 / 0
Szkoda ze, Michała nie udało się wypromować po udanych dla niego mistrzostwa (w jego najlepszym okresie).
Szkoda że po solidnie przepracowanym okresie przygotowawczym musiał odejść, byłem bardzo ciekawy ego formy oraz tego czy wywalczy miejsce w 11
Dokładnie 'ego'.
Piłkarz też człowiek i oprócz czysto piłkarskich umiejętności posiada psychikę. Pazdan od przynajmniej dwóch sezonów co przerwa już właściwie odchodził. To spowodowało że przynajmniej od roku był mentalnie po za Legią co odbijało się na jego grze. Teraz po odejściu którego tak chciał głowa mu odżyła, a że umiejętności ma i jak sam powiedział dobrze potrenował może zaliczyć w Turcji bardzo dobrą rundę. Co nie oznacza że nawet grając regularnie w Legii też by tak było.
od dwóch sezonów to nie miał nawet profesjonalnego trenera w klubie.

nie zrzucajmy wszystkiego na kreowaną przez media sagę transferową.
Zamiast kogo miałby grać? Jędzy czy Remiego?
Trochę mnie już męczy przedstawianie tych ostatnich dwóch lat jako pasma klęsk, przypomnę że w tym czasie zdobyliśmy 2MP i PP. Ktoś to jednak musiał i umiał zrobić. Ja od pierwszego pójścia na Ł3 musiałem czekać 10 lat na MP a i tak je zabrano. Boli mnie brak szacunku do ostatnich sukcesów, prędzej czy później przyjdą lata chude bo taki jest cykl w sporcie i co wtedy zrobią rozpieszczeni kibice sukcesu?
Generał broni
  • 2 / 0
Genialne ....w 2013 roku zdobyliśmy dublet i po rundzie jesiennej byliśmy liderem z 5 pkt przewagi po tym jak graliśmy grupie LE i wtedy czytałem o kompromitacji i spalonej ziemi, a teraz po dublecie przy aktualnie 2 miejscu i nie zakwalifikowaniu się do pucharów ubolewanie o brak szacunku dla sukcesów :))))
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Jego głowa była już za granicą
Nic by z niegonie było
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
A niby kogo miał wygryźć ze składu? Remy, ktory przewyższa całą ligę i Jędrzejczyka, który skupiony jest na swojej pracy w Legii? Wątpie, czy Pinto przesunąłby Jędze na bok oborony skoro tam trenowany byl Kucharczyk jest też Vesović, ktory wreszcie zaczął grać na poziomie jakiego wszyscy oczekuja. Dalej jest Stolarski reprezentant u21. W takim przypadku Pazdan ławka rezerwowych i czekanie na kartki lub kontuzje. Tego typu gracz marnuje się na ławce tam siedzi Wieteska. Legia i Pazdan nie mieli wyboru z transferem i chyba dobrze się stało. Szkoda tylko, że do Turcji w dodatku do zespolu, ktory ma problemy finansowe a na pewno miał takowe i jest to ekipa, która walczy o byt w superlidze.
Dziennikarz chciał, żeby Pazdan tak się wypowiedział, aby później wywołać burzę, ale Pazdanowi jakoś udało się z tego wyjść. Graj tam jak najlepiej i jak najwięcej Pazdi!
Przepraszam ale to nie wywiad tylko ordynarna szczujnia. Szacunek Panie Pazdan za nie wciągnięcie się w ten syf który próbował zrobić autor tych pytań, tylko czy to były pytania?
Domyślny awatar Starszy szeregowy
  • 2 / 0
Sępy krążą i szukają padliny....
Podpułkownik
  • 1 / 0
Masz rację. Fajnie Michał odpowiadał.
Kapitan
  • 0 / 0
W sumie racja, bo mimo wszystko Pazdan może czuć się potraktowany nie fair.
~CVADSVSDFBGD
  • 1 / 3
ohooo jeden mecz zagral i juz kozaczek
Dzięki Michał, że po odejściu z Legii
Nie masz potrzeby prania brudów i narzekania na trenera. Trzeba umieć odejść i pożegnać się na poxiomie.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
Bardzo dobry gracz , żałuję źe juź nie jest graczem Legii ale te ostatnie pół roku wiele zmieniło.Oby przyszly sukcesy to nie bedziemy rozpamietywać jego odejscia.
~Yorick
  • 0 / 0
A ja po "żałuję źe juź nie jest graczem Legii" bym postawił kropkę. To nadal jeden z najlepszych obrońców w Polsce, być może najlepszy, dla takich graczy warto pokombinować ze zmianą ustawienia.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Ojej i znów dziennikarzynie się nie udało zrobić newsa jakim to niby RSP jest tyranem czy wręcz megalomanem.
W tej gazecie tego raczej się nie doszukasz że szukają haków na Legię.
Generał broni
  • 1 / 0
Michał potrzebuje stabilizacji i gry w pierwszym zespole. Jego koncentracja i szybkość powodują, że ma warunki aby być znakomitym trenerem.
Domyślny awatar Major
  • 4 / 0
Ojej, ale "nudny" wywiad i to dla Super Exspressu! Żadnego wjeżdżania na trenera? Żadnych skarg niewystawianego piłkarza-reprezentanta Polski? Rzeczowe tłumaczenie swojej takiej, a nie innej sytuacji w Legii? A na domiar złego jeszcze przyznanie, że przygotowania pomogły znaleźć się w formie!

Myślę, że "dziennikarze" szukający inspiracji mogą czuć się zawiedzeni...
Generał broni
  • 5 / 2
Akurat moim zdaniem niepotrzebne czepanie się, bo przeprowadzający wywiad deklaruje się jako legionista, a drugim znanym dziennikarzem z SE jest P.Koźmiński, który też do agresywnych i konfliktowych nie należy.
Ten wywiad pokazuje , że opinia pozostaje w intencji odpowiadającego, a nie zadającego pytania.
Jakby Pazdan chciał to by nagadał na RSP, ale nie chciał w odróżnieniu od Mąki, więc nie demonizujmy tych dziennikarzy.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Kacza

Ja nie czepiam się dziennikarzy. Swoje słowa kieruję w stronę "dziennikarzy". Takich, którzy np. uporczywie odbiegają od tematu spotkania, konferencji, z trudnych do wyjaśnienia przyczyn(a propos Mączyńskiego i konferencji z jesieni). Takich, którzy rozpoczynają wywiad nie po to, aby poznać prawdę i ją przedstawić, ale żeby raczej osiągnąć jakieś inne cele.
Nie wiem czy Pazdan by coś nagadał. Być może jest po prostu poważnym człowiekiem i profesjonalistą, który zajmuje się sobą, a nie wchodzi w czyjeś relacje? Może skoro widzi, że trener postępuje jak profesjonalista i korzysta ze swoich uprawnień, to nie ma co robić sensacji?
Nie wiem. Ale ten wywiad moim zdaniem pokazał, że można odbyć normalną rozmowę, bez doszukiwania się sensacji. A piłkarz, który "zatrzymał Cristiano Ronaldo", a później stracił miejsce w składzie, zachowuje się godnie i sprawiedliwie.
Tylko i aż tyle.
Pozdrawiam.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
A co do tych dziennikarzy, których wymieniłeś, jeśli jest tak jak mówisz, to oczywiście pełen szacun. Moje słowa nie były skierowane do gościa, który przeprowadził normalny wywiad.
Roman

Piotr Koźmiński to najsympatyczniejszy dziennikarz w Polsce. Kulturalny, dowcipny, szczery, lubiany i szanowany.
Więcej takich proszę!
Po pierwsze nie róbmy w Legii syndromu oblężonej twierdzy.
Po drugie, takie mamy media. To jest temat który jest wałkowany od lat. Czy ludzie chcą takie coś czytać - więc dziennikarze tak piszą, czy może dziennikarze chcą aby ludzie szukali takich sensacyjek?
Przypomnę, że swego czasu angielskie gazety odkryły, iż publika z wielkim zaciekawieniem wczytuje się w zakulisowe misz-masze. Zdecydował o tym przypadek. Technika nie pozwalała na szybkie składanie i drukowanie gazety. Więc kiedy przychodził weekend, liga grała, a w dziale sportu coś trzeba było napisać. Nie dało się opisać bieżących wydarzeń sportowych - właśnie ze względów technicznych - więc zaczęto publikować kto, co, z kim i o czym. Okazało się, że angielski Nowak łaknął takich niusów jak kania dżdżu.
I tutaj wracamy do dylematu co było pierwsze - jajko czy kura.
Żonglerka sensacją to trudna sztuka, szczególnie, gdy sensacji nie ma, a szef wymaga sensacji.
Moim zdaniem dziennikarz ma prawo zadawać kontrowersyjne pytania - o ile oczywiście nie czyni z tego reguły. To jednak odpowiadający ma decydujący wpływ na wygląd wywiadu. Istnieje autoryzacja, dzięki czemu można zapanować nad emocjami.
Zresztą piłkarze mają świadomość jak instrumentalnie wykorzystać pismaków. Mieliśmy tego przykłady na przestrzeni ostatnich miesięcy - mowa o piłkarzach Legii.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 2 / 0
Czasem zmiana klimatu wychodzi na dobre.