Domyślne zdjęcie Legia.Net

Miklas pisze do BBC

Redakcja

Źródło:

10.04.2008 22:08

(akt. 20.12.2018 19:04)

Dzisiaj KP Legia Warszawa, w związku z reportażem wyemitowanym przez telewizję BBC 8 kwietnia 2008 roku, przesłał do szefa działu sportu tej stacji - <b>Rogera Moseya</b> - list o następującej treści (poniżej prezentujemy polskie tłumaczenie listu). Zarząd KP Legia Warszawa jest oburzony ostatecznym kształtem reportażu wyemitowanego przez telewizję BBC 08.04.2008, realizowanego na terenie Legii. Pierwotnie miało on dotyczyć rasizmu na polskich stadionach, a w efekcie przedstawia wszystkich kibiców piłki nożnej, zwłaszcza kibiców Legii, jako neonazistów - godząc tym samym w wizerunek Legii i jej fanów - czytamy w liście.
Szanowny Panie Redaktorze, Zarząd KP Legia Warszawa jest oburzony ostatecznym kształtem reportażu wyemitowanego przez telewizję BBC 08.04.2008, realizowanego na terenie Legii. Pierwotnie miało on dotyczyć rasizmu na polskich stadionach, a w efekcie przedstawia wszystkich kibiców piłki nożnej, zwłaszcza kibiców Legii, jako neonazistów - godząc tym samym w wizerunek Legii i jej fanów. Reportaż jest szokujący, tendencyjny, daleki od rzeczywistości. Oburzenie moje podzielają także polskie media i środowisko kibicowskie. W naszej rozmowie podkreślałem, że problem rasizmu na polskich stadionach jest sukcesywnie marginalizowany, a tylko nieliczna grupa najbardziej radykalnych fanów utożsamia się z ideologią quazi-rasistowską. Wspomniane 15-20% dotyczyło właśnie tej grupy, a nie generalnie wszystkich kibiców, a tym bardziej kibiców Legii - co sugeruje dobudowana do reportażu narracja. Wywieszanie flag o charakterze nacjonalistycznym jest rzadkością i należy raczej do przeszłości. Pokazane w reportażu zdjęcia z trybun – kolekcjonowane przez Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” - pochodzą z meczów sprzed kilku lat. W materiale zamieszczony został komentarz tylko jednego zawodnika, czarnoskórego obrońcy Legii Dicksona Choto. Jedna wypowiedź nie tworzy obrazu całości. Paradoksalnie, w tym samym czasie, gdy realizowaliście Państwo swój reportaż, Legia wraz z innym 1-ligowym klubem Widzew Łódź i Stowarzyszeniem „Nigdy więcej” uczestniczyła w akcji popierającej walkę z rasizmem. Przyłączyliśmy się do obchodzonego 21 marca Międzynarodowego Dnia Walki z Rasizmem uczestnicząc w inicjatywie „Wykopmy Rasizm ze Stadionów”. Mówiłem o tym Panu Bose. Rozmawialiśmy wówczas z innymi obcokrajowcami grającymi w Legii Warszawa, którzy twierdzą, że problem rasizmu na stadionach jest sporadyczny: „na szczęście czasy, gdy banany latały z trybun są już raczej przeszłością”, „w atmosferze napięcia związanego z meczem bardzo łatwo dostać łatkę rasisty”. Tłumaczyłem Państwu, że w Polsce nie istnieje problem mniejszości narodowych czy emigrantów w takiej skali, która występuje na przykład w Wielkiej Brytanii. Nie bagatelizowałem problemu, ale zaznaczyłem też, że będziemy w stanie poradzić sobie z przejawami rasizmu przed Euro 2012. Szkoda, że Pan Redaktor Mihir Bose nie zmieścił w materiale tej wypowiedzi. Niestety mam wrażenie, że Pan Bose przyjechał do Polski z błędną, jasno sformułowaną tezą o wszechobecnym rasizmie w polskim społeczeństwie i cały swój pobyt poświęcił na jej udowadnianie. Jak widać z emitowanego materiału udało mu się to znakomicie. Mimo, iż szukał na siłę miejsc, które mogłyby potwierdzić swój punkt widzenia (pub kibiców, chciał wejść z kamerą na trybunę najbardziej zagorzałych kibiców Legii podczas meczu) nic mu się nie stało. Nikt, jak przypuszczam, oprócz wspomnianego w materiale młodego człowieka, który jest przykładem skrajnego ekstremizmu ideowego nie obraził go, a tym bardziej nie zrobił mu krzywdy. Boli mnie, że Pan Bose pokazał nieprawdziwy obraz polskiego futbolu i polskiego nastawienia do ludzi o innym kolorze skóry. Polskie społeczeństwo nie różni się niczym od angielskiego, francuskiego czy niemieckiego. W każdym można znaleźć ludzi o poglądach rasistowskich lub neo-nazistowskich. Stanowią oni jednak zaledwie wąski margines. I w każdym z tych krajów z tym marginesem się walczy. W Polsce też. Żałuję, że Pan Bose tego nie zauważył. Dobry wizerunek stacji oraz dotychczasowy rzetelny sposób prezentowania treści sprawiły, że zgodziliśmy się na udostępnienie obiektu oraz byliśmy do Państwa dyspozycji, obdarzając tym samym Redakcję pełnym zaufaniem. Następnym razem przemyślimy podobną otwartość wobec BBC skoro nie możemy mieć pewności, że materiał nie będzie tendencyjny jak opisywany powyżej. Z poważaniem, Leszek Miklas Prezes Zarządu"

Polecamy

Komentarze (0)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.