Obradović może szukać nowego klubu

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

03-01-2020 / 15:35

(akt. 03-01-2020 / 19:42)

Ivan Obradović w lipcu podpisał 2-letnią umowę z Legią Warszawa. Piłkarz pojawił się przy Łazienkowskiej po tym jak wygasł jego kontrakt z Anderlechtem Bruksela. W Belgii spędził cztery sezony, ale w swoim ostatnim zagrał tylko w dziesięciu meczach, przez 774 minuty na boisku miał jedną asystę. Przez cały okres gry w Anderlechcie, lewy obrońca uzbierał 90 meczów, w których strzelił jednego gola. Miał również siedem asyst. W przeszłości był piłkarzem Realu Zaragoza i KV Mechelen, z którego trafił do Anderlechtu za ponad dwa miliony euro. W swojej karierze 30-letni zawodnik rozegrał 27 meczów w serbskiej kadrze.

Zawodnika z taką przeszłością dawno w polskiej lidze nie było. Serb przeszedł dwudniowe badania medyczne, nie stwierdzono schorzeń, które by uniemożliwiały treningi lub grę. Podpisano wiec umowę z zawodnikiem i wiele sobie obiecywano po tej współpracy.

Na początku Serb dostał czas, aby nadrobić zaległości treningowe, miał być gotowy do normalnego wysiłku w połowie sierpnia. Po miesiącu zagrał w meczu rezerw Legii z RKS-em w Radomsku. Prosił o zmianę, ale ostatecznie wytrwał na murawie przez 90 minut gry. Tydzień później w starciu z Bronią Radom wyglądał już lepiej i… wtedy złapał kontuzję. Gdy się wyleczył znów zaczął nadrabiać stracony czas. We Wrześniu wystąpił w trzech meczach drugiego zespołu – KS Wasilków, Olimpią Zambrów i Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Kiedy wydawało się, że za chwilę zadebiutuje w ekstraklasie, przyplątała się kontuzja pleców. Na kolejny występ Obradovicia trzeba było czekać do grudnia – wtedy wystąpił przez 90 minut z starciu Legii II z Piastem Gliwice w Pucharze Polski. Póki miał siłę, dawał sobie radę. Gdy sił zaczęło brakować, był ogrywany przez rywali.

Jesienią Serb był jedynym piłkarzem z szerokiej kadry pierwszego zespołu, z którego nawet przez minutę nie skorzystał trener Aleksandar Vuković. - Zawodnik z takim CV wydawał się, na nasze możliwości, idealny. Wiedzieliśmy, że trafił do Legii po pewnej przerwie w grze. Dwumiesięczna praca nad zawodnikiem nie jest dla mnie problem. Kłopot pojawia się wtedy, kiedy pracuje się nad nim cztery i pół miesiąca, a on dalej nie jest gotowy. Pod koniec rundy był moment, w którym musiał pokazać, że w tej ekipie może zostać na dłużej. Na razie na pewno transfer jest rozczarowaniem. Wiedząc jaki to jest piłkarz, ile w pewnym momencie znaczył dla kadry Serbii, w jakich klubach grał, w jakim jest wieku i że był dobrze przebadany wiemy, że stać go na parę lat gry. Do tego potrzebna jest jednak duża ambicja. Jak na razie nie wystąpił ani razu w pierwszym zespole – mówił nie tak dawno „Vuko”.

I wiele wskazuje na to, że w pierwszej drużynie może już nie wystąpić. Obradović nie znalazł się w kadrze na zimowe zgrupowanie w tureckim Belek. Będzie trenował z rezerwami, usłyszał też, że może sobie szukać nowego klubu. Pytanie tylko czy piłkarzowi będzie na tym szukaniu zależało? Zawodnik ma ważny kontrakt z Legią jeszcze przez 1,5 roku i pobiera dość wysokie uposażenie. Być może w szukaniu nowego pracodawcy pomoże mu klub, ale i tak zgodę na ewentualny transfer musiałby wtedy wyrazić sam Obradović.

Komentarze (111)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podporucznik
  • 0 / 0
Tragiczne jest to że patrząc na o obecne przymiarki transferowe z nowymi zawodnikami może być tak samo jak z Obradovicem

transfero
~wac
  • 0 / 0
Czy trzeba było podpisywać kontrakt na 2 lata przy takiej niepewności ? Czy bezrobocie Obradovicia o czymś nie świadczyło ? Gdyby to było 1 rok to rozumiał bym ryzyko ale nie dwa !
Plutonowy
  • 0 / 0
Będzie siedział do końca kontraktu . A co mu źle zagra kilka meczów w 2ce i kontuzja i tak do końca k9ntraktu
Obradović może szukać klubu? Obradović może nie znaleźć klubu... Ileż osób może się jeszcze na niego nabrać...? Nie życzę nikomu, no, prawie;-)
Podporucznik
  • 0 / 0
Kolejny wspaniały transfer. Przypomnę tylko, że solidnego i mającego końskie zdrowie Hlouska oddaliśmy za darmo mimo że bardzo chciał zostać.
kto podpisał z nim kontrakt? jak można wziąść kogoś bez żadnej ambicji
~M22
  • 0 / 0
Czytałaś że miał być drugi Vadis a wyszedł facet za 400 tys euro rocznie. Mi się wydaje że w Legii mogli by zobaczyć-nauczyć od innych jak się podpisuje zawodowe kontrakty z zawodnikami, którzy niby są dobrzy, ale nie wiesz tak naprawdę czy są.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
wziąć, tak samo jak s4ać
~ja
  • 0 / 1
Muszą trafiać sie takie transfery jeśli chcemy by trafiały się takie jak Odjidja.
~sweter
  • 0 / 0
a to nierób
Jak widać nie pomyliłem się co do tego zawodnika, a szkoda bo wolałbym "odszczekać" nietrafioną ocenę.
Na dzisiaj nikt się nie pomylił. Bym chciał poczytać, co było pisane, gdy go zakontraktowali
Gdziekolwiek byś nie znalazł roboty i był bezproduktywny to nikt nawet by się nie zastanawiał.......na zbity pysk i bez dyskusji i to przy miesięcznych zarobkach 2000zł.Naprawdę nie można rozwiązywać z piłkarzami kontraktów za nieprofesjonalne podejście do wykonywania zawodu?
Za nieprofesjonalne podejście można... ale dopóki stawia się na trenigach i wrzuca do neta filmików niczym Langil to nie bardzo są podstawy.
i nie wrzuca*
Tylko jak podchodzi do tych treningów na których się stawia......bo chyba w tym jest problem że mu się za bardzo nie chce.Nie widzę innego powodu że odesłali go do rezerw,no chyba że klub nie zachował się profesjonalnie
Kolejne zgniłe jajo!
No i gitara.
Porucznik
  • 0 / 0
Czy to jego wina, że mu się nie chce? Już się w życiu swoje nabiegał. Człowiek musi kiedyś zacząć odciąć kupony. Młodość jest krótka, a zwłaszcza piłkarza.
Wrzućcie na luz i bierzcie przykład. Zawiść odbije się Wam na zdrowiu.
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Jugosławianie zawsze byli podobni do Polaków- pracowici, uśmiechnięci, silnie kochający swój kraj.Podobne jęyki szło się z nimi dogadać nawet jest pokazane w "Stawce większej niż życie" jak wspólnie się dogadujemy aby zapobiec wystrzelaniu w fabryce przez Niemców. teraz się wszystko spieprzyło. pierwszy raz widzę takiego leniwego Jugola. niestety jest to drugi po Eduardo taki przykład. krótko- teraz mając do wyboru czy w okienku zimowym wziąc , powiedzmy, strzelam Colma Horgana z Cork City, twardego pracowitego Irlandczyka, który wiadomo że będzie rył trawę jak dzik, a w opozycji np powiedzmy Andre Ayewa, czyli teoretycznie kolesia dużo bardziej utytułowanego, z większymi umiejętnościami, ale zblazowanego, odcinającego już powoli kupony, który by tu przyjechał tylko dorobić, no to wybór po doświadczeniach z Obradoviczem czy Eduardo albo Mauricio zdaje się być oczywistym
Chorąży
  • 1 / 1
Dziad wydymał Naszą Legię. Skur...El! Naprawdę nie ma sposobów by pozbyć się chorowitego, leniwego pracownika??
Legia to się niestety sama wydymała podpisując z nim kontrakt,bo przecież nikt ich do tego nie zmuszał.Trzeba po prostu uczyć się na błędach
Major
  • 0 / 0
Obradović to chociaż coś tam w życiu pograł, ale można i w odmienny sposób "zaistnieć" w piłce kopanej.
https://www.przegladsportowy.pl/felietony/michal-zaranek-pilkarz-poszukiwany-felieton/hdgyydg
Generał
  • 0 / 2
Taa.. A my dalej bierzmy gościa bo gdzieś tam grał. Eduardo powinien być dostateczną nauczką. Co z tego, że gość może i miał technikę na niezłym poziomie. Przewyższał sprytem, ustawieniem itp. Jak nie wytrzymuje przygotowań. Ale to nie jest tylko kłopot Legii. Nasza liga zrobiła sobie sławę takiej - która płaci, a nie wymaga. Do tego grasz w miłym otoczeniu ładnych obiektów. Niektórzy posłuchają dopingu, to pomyślą - na zachodzie raczej stypa.

Trenerów zwalnia się lekką ręką. Do tego kopnę 2 razy prosto lub zagram jeden dobry mecz i jestem gwiazdą. Brawo... I tak jest w każdym klubie. Do tego w Legii gra się o tytuły. Koleś za słaby na kluby mocne w poważnej piłce, idzie do Polski i już może mieć mistrza, puchar czy nawet medal.

I potem Emiraty... Albo inne tego typu ligi. To nie jest kłopot od wczoraj czy od roku. A od lat kilkunastu. Czy w normalnej lidze Vadis z nadwagą byłby gwiazdą.. A u nas z nadwagą bił o głowę. I inne takie różne przypadki. Błąd można popełnić raz.

Tylko, że to nie tylko sport. Tylko u nas i naszym regionie geograficznym chcą słuchać Modern Talking czy innych wyblakłych gwiazd. Tylko u nas coś sredniego nagle robi furorę. I tylko u nas piłkarz ma może i niezłe cv, ale od lat raczej dołuje, ale u nas myślą - ma super cv, może będą z niego ludzie.

Legia od lat robi te same głupie błędy. Pamiętacie jak sprawdzili się Roger i Edson??? To co.. Dawaj innych!!! Po Astizie kolejni Hiszpanie. Po Quattarze wierzono, że Beret znajdzie kolejnego czarnoskórego na tym rynku. A tak to nie działa. Sprawdził sie Ljuboja to co... Jest Nacho Novo wolny, to dawaj go!!! Też kiedyś był niezły. Podobnie Blanco. Tylko jakoś Leśny trzymał pion. Wolał Polaków, taki Raul Bravo miejsca nie zagrzał. Choć też pewnie wielu by gadało, że super przeszłośc w Realu.

Wracamy do konceptów ITI. Obradović to chyba dlatego, że przypadkiem Vesović wypalił, Antolić też się udał, to może i ten... To taki kolejny niby ograny, co może u nas zrobi różnice. Żeby to był raz, albo takie błędy były raz na x lat. To pokazuje, że Mioduski myśli jak ITI. Młodzież, Polak jak za free i tanio, szukanie obcokrajowców i jak się da gościa typu Eduardo, co go trochę pamiętają że kilkanaście lat temu był dobry. I przyjdą zobaczyć go u siebie.

To droga do nikąt. Młodzież ok, tu trzeba było zmian. Sa wprowadzani optymalnie. Polscy gracze [zwłaszcza młodzi] są drodzy. Ale taki Pyrdoł... Tu do poprawy. Natomiast trafić jak z Lukim to jest raz na 100. Obradović potwierdza bezmyślność władz klubu. Liczenie, że może..
Akurat Modern Talking, to otaczają kultem w Rosji :)
Major
  • 0 / 0
I w Niemczech. Jeden z nich był ostatnio jurorem odpowiednika naszego "idola"
Drogą "do nikąt" to jest ignorowanie podkreślenia na czerwono i plucie na język swojego kraju, za którego krew przelewali nasi dziadowie!
Przyznaj się, kurek, jesteś zwykłym ruskim pachołkiem!
Marszałek Polski
  • 0 / 2
No nic myślałem, że po Eduardo ktoś sie nauczył, jednak NIEEEEEEEEEE!!!
Eduardo przy tym serbskim ananasie, to było małe nieporozumienie
Kapitan
  • 0 / 1
Może szukać ale chyba nie chce
Podpułkownik
  • 0 / 1
Podobno Celtic chce Karola Filę z Lechii. Może wezmą w promocji innego bocznego obrońcę - zamiast młodzika, doświadczonego defensora. Obradovica! I z Legii byśmy się Serba pozbyli, i na Celticu zemścili :)

A tak na poważnie, to trudno będzie pozbyć się Obradovica. Chyba tylko jakiś wschodni rynek mógłby go wchłonąć tak, by Legia odzyskała chociaż część pieniędzy. Największą przeszkoda może być tu jednak w ogóle zdanie samego piłkarza, któremu - zakładam - w Warszawie wcale nie jest źle.
Pułkownik
  • 1 / 1
300 tys euro prowizji za podpis, 800 tys euro dwuletniego kontraktu. Teraz plotki o wypożyczeniu Szymańskiego (tego co grał w Płocku) i możliwym odejściu Cafu, którego wykupiono za 800 tys euro i nie przedłużono od razu kontraktu... Jeśli to się potwierdzi to Kucharski tymi dwoma ruchami latem spalił 2 mln euro.
Pułkownik
  • 1 / 0
Najlepsza wymówka, że bolą plecy, bo tego nie da się zdiagnozować. Leń przyszedł tutaj tylko po to, żeby złapać jeszcze dobry kontrakt. Nie chce mu się trenować i grać, a niestety o ile piłkarze są chronieni to kluby od takich obiboków nie. Nie ma żadnych szans, żeby się puścił kontraktu, jeszcze przez półtorej roku będzie pobierał gwiazdorską pensje i ciągle symulował, że mu coś dolega.
Prezes Mioduski mocno zabiegał o to, by się sparzyć. Te wysiłki zostały nagrodzone!
Pułkownik
  • 1 / 1
Boateng, wszystko ok, jednak nie "półtorej", a półtora roku.
Pułkownik
  • 0 / 0
Najlepsza wymówka, że bolą plecy, bo tego nie da się zdiagnozować. Leń przyszedł tutaj tylko po to, żeby złapać jeszcze dobry kontrakt. Nie chce mu się trenować i grać, a niestety o ile piłkarze są chronieni to kluby od takich obiboków nie. Nie ma żadnych szans, żeby się puścił kontraktu, jeszcze przez półtorej roku będzie pobierał gwiazdorską pensje i ciągle symulował, że mu coś dolega.
Przed podpisaniem kontraktu powinni zaliczać jakieś testy psychologiczne, najlepiej z wykorzystanie wykrywacza kłamstw. A jak nie to chociaż jakiś horoskop ; - )
~Litości kolego Boateng
  • 1 / 0
PÓŁTORA

Kibicem Legii można być mieszkając na wsi ale znajomość języka polskiego, dopóki nie jesteś czarnoskórym Ghańczykiem z niemieckim paszportem, jest obowiązkowa. Z tego powodu spróbuj zapamiętać, że półtorej to może być godziny ale roku musi być półtora.
Oby mu się chciało stąd spa**ć
Minusuje mnie chyba rodzina Obradovica. Ja nie mam żadnych argumentów na jego obronę.
Widac wszyscy wczesniej zwiazani z Anderlechtem sie u nas nie sprawdzaja. Dyrektor sportowy, trener i teraz pilkarz. A z drugiej strony jak mozna w ciemno podpisywac tak wysoki kontrakt.
"wszyscy wcześniej związani z Anderlechtem się u nas nie sprawdzają" - niekoniecznie jest tak, jak tu napisałeś, pamiętasz M. Żewłakowa?
Generał brygady
  • 0 / 0
Co to znaczy "w ciemno"? Rozwiń myśl.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Niestety, wieści że można w Warszawie zahaczyć takie tuzy jak Obradovic czy Chukwu też w piłkarskim świecie pozostaną. Nie tylko wstyd. Irytuje też to o czym niektórzy piszą niżej - sporo osób ze środowiska futbolowego z przekonaniem i w dobrej wierze odradzało Legii ten transfer, a jednak doszedł on do skutku. Boniek jeszcze dwa dni temu przywoływał ściągnięcie Obradovica jako przykład nonsensownych decyzji włodarzy polskich klubów. Nie jako chybiony transfer, którego ryzyko się nie opłaciło, bo to jednak co innego i czasem się zdarza, lecz właśnie jako przykład działania wręcz szkodliwego - i dla klubu, i dla ligi. (Pominmy tu postać samego Bońka, bo niezależnie od autora takiej wypowiedzi jest to racja). Pozostaje mieć nadzieję, że takich "wzmocnień" już przy Łazienkowskiej długo nie będziemy oglądać.
~xardas
  • 3 / 0
Czasami mam wrażenie, że gdyby porozmawiać z prezesem o tym gdzie widzi klub za 25 lat, o jego wizji, to myślę, ze mógłby na ten temat rozmawiać z 6 godzin. A później przychodzi taki Obradović...
Sierżant
  • 0 / 0
Pomyłki zdarzaja się wszystkim-nawet tym wielkim z armią skautów.
Problem polega na tym, że Obradović to kolejny przeplacony farfocel.
Wcześniej Mauricio, Eduardo....
Porażka pionu sportowego, wręcz klęska. Piłkarz o którym negatywnie wypowiadalo się kilka osób ze środowiska. Prezes w niedawnym wywiadzie wierzył w jego przydatność, opowieści o rozmowach z zaprzyjaźnionym szefostwem Anderlechtu. Mijają 3 tygodnie, piłkarz skreślony, 18 miesięcy kontraktu, rezerwy.. ręce opadają.
Niestety nasz prezes często mówi jedno w mediach, a robi drugie. Niestety nie buduje to pozytywnego obrazu Legii, ale on ma na to najwyraźniej wyj...ne. Mam wrażenie, że lekceważy media, które są mu nieprzychylne, ale też niektóre jego wypowiedzi wobec innych klubów odbierane są jako arogancja.
Sierżant
  • 2 / 3
Słuchaj się Mioduskiego, to w styczniu w sandałach będziesz chodził.
A co ma prezes powiedzieć?: mamy go gdzieś nie ma szans na grę niech się zapuszcza dalej? Ludzie nauczcie się znaczenia słów kurtuazja oraz mówienia tego co może przynieść korzyść. Póki co Legia mimo kłopotów z budżetem jest postrzegana wiarygodnie i tu akurat nazwisko mioduskiego to powoduje
Może po prostu lepiej nic nie mówić, albo po ludzku przyznać, że to nieudany transfer? Po co w ogóle ten zawodnik ma sterczeć w rezerwach?
Odyn

Z całym szacunkiem, gdzie Tobie do Mioduskiego.
Sierżant
  • 0 / 0
@Barti- nie ja się kompromituje opowieściami o trenerach na lata, o wizjach, nie ja wymyślam trenerów, którzy nigdy nie byli trenerami.
Daj Bóg, bym nigdy nie popełnił w życiu tyle błędów, co Mioduski w Legii, który na siłę próbuje być fajniejszy od Leśnodorskiego.
Gdzie była Legia 4-5 lat temu, gdzie jest teraz?
Graliśmyvregularnie w pucharach, teraz mistrzem jest Piast Gliwice(!), a o lidera scigamy się z Cracovią czy Pogonią, nerwowo oglądając ich popisy ligowe.
Ktora to wizja DM byla wlasciwa: ta z Jozakiem, ktory nigdy nie był trenerem, czy Sa Pinto, który w żadnym klubie nie przepracował roku? Ta ze scìaganem Mauricio, który w Warszawie zajmował się głownie robieniem dzieciaków na boku,przy jednoczesnym rozwiazaniu kontraktu z Dąbrowskim i wyplaceniem go do konca?
Dług Legii to suma x błednych małych i dużych decyzji- kto za nie odpowiada?
Starszy sierżant
  • 0 / 0
A co z Remy i Nagy ? Jaka koncepcja z tymi jegomościami?
No to jest właśnie nasza Legia. Nie dalej jak parę tygodni temu Dariusz Mioduski opowiadał w wywiadzie, że liczy na niego na wiosnę a teraz zsyłają go do rezerw. Gdzie tu jest logika? Czy prezes Mioduski nie zdaje sobie sprawy, że opowiadając mediom głupstwa, lekceważy przede wszystkim kibiców a nie tylko dziennikarzy???
Starszy sierżant
  • 3 / 1
Mioduski był uprzedzany co do możliwości Obradovica, Żewlakow, Boniek a i tak podpisał kontrakt.
Najlepiej by było, gdyby prezes Mioduski ogłosił konkurs na prezesa Legii, ale obawiam się, że do kandydatów miałby taką samą rękę jak do Obradovica. Dla mnie model zarządzania w Legii wygląda patologicznie na ten moment: jest właściciel-prezes, który wszystkim ręcznie steruje włącznie z trenerem i składem oraz grupa wykonująca polecenia, która oczywiście nie może za te działania odpowiadać. Prezes też nie ponosi odpowiedzialności innej niż majątkiem klubu i swoim, bo jest przecież właścicielem. To jego klub, ale dopóki we wszystkim będzie maczał palce, to będą regularne wpadki transferowe generujące straty finansowe, a co gorsza kwasy w stylu sytuacji Philippsa i Obradovica. Gdzie prezes taki styl zarządzania podpatrzył?
Kapitan
  • 2 / 0
Ta, jeszcze może Lech Wałęsa i Sapkowski go ostrzegali.
Pokażcie mi klub, w którym nie ma wpadek transferowych. Prezes wszechczasów też miewał w tym zakresie fakapy.
Ważne, aby trafnych posunięć było więcej i ruchy transferowe przynajmniej się bilansowały.
Stawianie jako zarzutu tego, że Prezes liczy, że zawodnik się ogarnie i wniesie coś do drużyny wydaje mi się conajmniej dziwne. Co innego miał mówić?
- Kupiliśmy go, ale nie wierzę, że coś z niego będzie? Litości...
Mimo faktu, że nie tak to sobie wyobrażano zawodnik dostał przekaz, że wciąż ma szansę zebrać cztery litery i solidnie przyłożyć się do treningów, a później do gry. Skoro trener stwierdził, że tej szansy nie wykorzystuje to odstawiono go od składu.
fairplay
Czytałem, że była to decyzja sztabu szkoleniowego. To pan Mioduski zastąpił Vuko na stanowisku trenera?
Uważasz, że po wypowiedzi prezesa, trener jest zobowiązany do wystawienia Obradovica? Prezes miał nadzieję, że piłkarz odpali i tyle. Po co budować jakieś chore teorie na ten temat? Ja tam nie widziałem żadnych głupot, nie mówiąc już o braku szacunku do kogokolwiek
Podpułkownik
  • 1 / 0
To może Obradovic - skoro ma się nudzić 1,5 roku - zostanie Prezesem Legii?
@L for ever
Myślę, że trudno ustalić, czyja to była decyzja. Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewałem po wypowiedzi prezesa o nadziei na lepszą wiosnę było to, że kolejny piłkarz zostanie zesłany do rezerw. Fajną szansę dostał na tę wiosnę: relegowanie z obozu przygotowawczego. A poza tym naprawdę sądzisz, że trener ma w Legii niezależną pozycję? Obawiam się, że nie. W jednym z wywiadów potwierdził to Philipps. Myślałem, że prezes Mioduski zdoła wypracować jakieś procedury minimalizujące ryzyko takich transferów. I do tego jeszcze ten tekst o zaufanych przyjaciołach z Anderlechtu.
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Po skonczeniu kontraktu w Belgii Obradovic nie miał żadnej oferty, żadnej. Wracał do Serbii ale i tam go żaden klub nie chciał.
Obradovic wie, że to jego ostatni kontrakt życia.
Czy będzie miał dobrą czy zła opinię jemu już nie zależy. Weszło podało, że ma kontrakt 400 tys euro rocznie.
Jak ma braki kondycyjne niech zaczyna trening o 8 rano, potem odpoczynek, rozciąganie, kolejny trening, odnowa , masaż i o 18 do domu.
Uraz ? Rehabilitacja od 8 do 20, po drodze śniadanie, obiad w klubie.
Dla niego gra w rezerwach to wygrana, siedzi sobie z kobietą w domu, wieczorem restauracja, nieustające wakacje.
Generał brygady
  • 0 / 0
Klub Kokosa?
Przypadek tego typu zawodnika zdarza się i niewiele można zrobić. Ale uważam, że :
1. Legia nie powinna brać zawodników, którzy potrzebują czasu na przygotowanie. Albo gracz traktuje poważnie swój zawód albo nie.
2. Przypadek Obradovica pokazuje bezsens brania wyeksploatowanych piłkarzy z klubów zachodnich. Jeżeli piłkarz tam przez cały sezon prawie nie gra, to coś jest nie tak.
3. Podpisywanie kontraktu, z zawodnikiem prawie niegrającym powinno zawierać klauzulę korzystną dla klubu związaną z okresem w jaki zawodnik ma być przygotowany albo rozwiązanie kontraktu z winy zawodnika.
4. Skoro już niedługo zostanie otworzona Akademia Legii, to nie ma lepszej reklamy niż stawianie odważniej na młodych.
Mam nadzieję, że ten przypadek da teraz wiele do myślenia osobom odpowiedzialnym za transfery (chociaż nie wyciągnięto wniosków z poprzednich wpadek). Błędy mogą się zdarzać, ale należny ich ilość ograniczyć do minimum.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Można raz popełnić błąd (Eduardo), od biedy drugi raz (Mauricio), ale wpadka z Obradovicem jest już niewytłumaczalna.
Podpułkownik
  • 2 / 1
To się nagrał w Legii. Powinien oddać wszystkie wypłaty które otrzymał w Warszawie.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Zawodnicy nie pozwalają aby im wpisywać jakikolwiek dla nich niekorzystne klauzule np. gdyby miał wpisane, że w ciągu 6 miesięcy musi rozegrać np 900 minut w rozgrywkach, to by go już nie było
z umów trzeba się wywiązywać i boli to , że w Legii podpisano taką umowę ....z kaleką bez ambicji ...
a on cóż - czy sie stoi czy się leży i tak dalej ...jak bez ambicji to bez

z innej jednak strony nie ma jakiegoś zapisu , że on też powinien swoje obowiązki wykonywać sumiennie z należytym zaangażowaniem i z dbałością o swój stan fizyczny ???
Generał brygady
  • 0 / 0
Toż wykonuje. Sumiennie trenuje w rezerwach. Gra w nich ile może. A że nie może wiele? Cóż, to nie jego wina!
~Pogon 1948
  • 0 / 0
Zero ambicji. Nie placic mu pensji kilka miesiecy. Nie wystawiac w meczach rezerw bo tylko blokuje gre mlodym chlopakom. Dac jasno do zrozumienia, ze nie jest tu mile widziany. Sam bedzie chcial polubownie sie dogadac i rozwiazac kontrakt.
Generał brygady
  • 0 / 0
Jasne! Gaz mu odciąć, prąd i wodę. Samochód ukraść albo zdewastować. I będzie pięknie! Cywilizacja, jak w Lechu
Nie przypominam sobie tak fatalnego transferu. Chukwu i Mauricio to przy Ivanie małe wpadki.
Generał
  • 0 / 0
Taki oto przypadek potwierdza, jak wielkie szambo panuje w polskiej piłce klubowej. Na Onecie podaję informację o prezesie Korony który przytulił 200 tys. zł a teraz dostał pajdę w sądzie, a przecież takich spraw są dziesiątki. Oczywiście betony z PZPN-u mają się dobrze a jaśnie pan prezes, co chwila udziela się w TV a potem konstatacja o konieczności powiększenia ilości zespołów w e-klapie, rzygać się chce! Potem analizy dlaczego ta ilość kibiców na trybunach taka słaba, no właśnie dlaczego. Przecież wałki są modne u fryzjera a nie na boiskach piłkarskich.
Sierżant
  • 0 / 0
Co ma PZPN do zarzadu Korony?
Generał broni
  • 1 / 0
Taa już widzę jak odchodzi. Zapewne skończy się tym, ze za rok dojdzie do rozwiązania kontraktu po rocznej labie za ogromne pieniądze jak na Legijne reali,a le wiadomo winnego za ten cyrk brak.
Czyżby brak ambicji...? Zobaczymy, jak to będzie, ale na pewno można uznać, że to spore, żeby nie powiedzieć ogromne rozczarowanie...
I ogromne obciążenie budżetu bez jakiegokolwiek wkładu dla drużyny
Pewnie tak jak Philipps odmówił rozwiązania kontraktu, więc dostał bilet do klubu kokosa. Czy wzorem zarządzania dla pana Mioduskiego naprawdę jest Józef Wojciechowski? Dostrzegam coraz więcej podobieństw.
Z drugiej strony Phillips był młody więc klub znalazł, a jeśli Obradovic będzie chciał 1.5 roku siedzieć w dwójce to klubu może już kolejnego nie nabrać na kontrakt
Ten kto jest odpowiedzialny za ten transfer powinien wylecieć z klubu. Mieć możliwość Kirkeskova wyjąć z Piasta to wzieliśmy kalekę.
Dobrze kolega pawelk1504 napisał:

,,Dlaczego nie potrafimy przed czymś takim zabezpieczyć się przy podpisywaniu kontraktu?"
Podpułkownik
  • 0 / 0
wylecieć to mało powiedziane, powinien być wy.....ny w tępie natychmiastowym i bezdyskusyjnie. Za błędy trzeba płacić DCC to był przy nim mistrz piłki i możliwości rozwoju. Ciekawe czy info o konieczności szukania klubu bardzo go zaskoczyła i wywarła presję. Ma kryte przez półtora roku, żyć nie umierać.
Generał
  • 0 / 1
Kłania się tu miałkość pionu sportowego. Przebieranie w ofertach menadżerskich wydaje się być jedyną "samodzielną pracą" pionu sportowego a jak jest z papierami, każdy wie.
Ciekawe czy odejdzie?
Podporucznik
  • 0 / 0
Jeśli ma Ambicję to odejdzie
Podpułkownik
  • 0 / 0
oczywiście jak znajdzie kolejnego jelenia, który mu zapłaci
Podpułkownik
  • 2 / 0
Ambicję:) Hehe. A ile to w Euro?
A Ty byś odszedł, gdyby Ci płacili za siedzenie i nie miałbyś w zawodzie już praktycznie żadnych perspektyw?

Ja właśnie tego się obawiam, że on Legię wydoi do końca.
Nie dość, że się człowiek nie zmęczy to jeszcze kontuzji nie złapie
Dlaczego nie potrafimy przed czymś takim zabezpieczyć się przy podpisywaniu kontraktu?
Przecież oni nie zarabiają najniższych krajowych, a sporą kasę, więc też po części powinni ponosić odpowiedzialność w razie takich sytuacji...
Chorąży
  • 1 / 0
Bo jesli by tak było to zawodnik by nie chcial pospać takiej umowy.
Generał
  • 0 / 1
Rybak, rozumiem, ze pan jaśnie gwiazdor nie chce podpisać takiej umowy, to po wuja pion sportowy zawiera z panem gwiazdorem kontrakt? To jest skandal i osoba decyzyjna w tej sprawie powinna wylecieć na zbity pysk, czyli Noga Doupa Brama!
Generał brygady
  • 0 / 0
Widocznie ciągle jeszcze mamy w pamięci Daniela Ljuboję. To jedyny piłkarz z dużym CV, który w Legii i całej e-klapie wypalił. (Sorry, ale VOO wybitnego CV nie miał.) Kolejni to już byli emeryci lub kryptorenciści. Pierwszy był sławny Uli Borowka - reprezentant Niemiec. Obecnie szykuje się (jak sójka za morze) nieejaki Lukas Podolski. Również reprezentant. Lepiej już szukać modych bez CV. Jak Gucio czy Luki.
Generał dywizji
  • 3 / 3
Jeśli rzeczywiście Obradović olewa, to bardzo to dziwne. Może jeszcze pograć i zarabiać kilka lat a z łatką gościa bez ambicji będzie mu trudno znaleźć nowego pracodawcę. Potencjalni pracodawcy na pewno skontaktują się z Legią żeby zapytać dlaczego nie grał.
Ale ludzie są nieodgadnieni, często kierują się irracjonalnymi przesłankami. No cóż, wygląda na ostateczną skuchę transferową.
No przecież to jest identyczna sytuacja jak ta z Philippsem. Obaj dostali pewnie propozycje pożegnania się z Legią, ale przecież prezes umawiał się z nimi na nieco dłuższy pobyt niż rozwiązanie kontraktu po kilku miesiącach.
Sierżant
  • 1 / 0
Jeden nie grał, bo zapisy kontraktu, a chciał grać i był w formie, drugi przez 4 miesiące dochodził do formy tak, ze nie ma sily biegać.trafne porównanie....
Generał dywizji
  • 1 / 1
"prezes umawiał się z nimi na nieco dłuższy pobyt"
A co to, rezerwacja w hotelu. Prezes umawiał się również, że będą dawać maksa na treningach, za co dostają niemałe pieniądze.
Trochę niestety tak, tu umowa i tu umowa. Natomiast zarzut obijania się jest trudny do udowodnienia w razie ewentualnego sporu.
Podporucznik
  • 0 / 0
Drugi Romek Oreszczuk...
Podpułkownik
  • 0 / 0
Myślę, że sytuacje są nieporównywalne.
Starszy sierżant
  • 2 / 0
Takie kwiatki.... wymagają dokładnego wyjaśnienia. Nie tylko by rozliczyć winnych "wałka" - jeżeli był.... ale przede wszystkim by uniknąć takich elementów w przyszłości.Bo cała historia wygląda tragikomicznie.... typowe Niemiec płakał jak sprzedawał ale nikt sobie nie zadał pytania gdzie jest kupa...
Podporucznik
  • 0 / 0
był taki Kwiatek co Stadiony mylił i buty za małe nosił :) nic mnie nie zdziwi.
Generał
  • 1 / 1
To raczej zasada w pionie sportowym Legii, nie wyjątek a potem: filantropi całego świata zasypujemy dziurę budżetową. Za ten numer właściciel powinien wyłożyć kasę z własnej kieszeni!
Podpułkownik
  • 0 / 0
To po prostu była błędna decyzja gospodarcza.
Plutonowy
  • 2 / 1
A w Warszawie żyje się dobrze i kasa wpływa na czas, możne przeczekać do końca kontraktu.
I takiej taktyki z jego strony też się spodziewam
Podpułkownik
  • 0 / 0
Obawiam się, że macie rację.
~dorelo
  • 0 / 0
Ja też szukam nowego klubu. Może we dwóch będzie raźniej szukać?
ps. w 2013 zerwałem więzadła krzyżowe, w 2019 wróciłem do piłki i przyplątała się jakaś kontuzja scięgna. Jak pech to pech...

Dobrze, że chociaż mogę podróżować.
Sierżant
  • 1 / 0
Została tobie tylko kariera posła :)