Oświadczenie Tomasza Zahorskiego

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia Warszawa

04-02-2019 / 11:33

(akt. 04-02-2019 / 11:35)

W sobotę opublikowaliśmy fragmenty wywiadu z byłym piłkarzem i trenerem Legii Warszawa, Jackiem Magierą, jaki miał miejsce w "Stanie Futbolu". "Magik" opowiadał o rozstaniu z Łazienkowską. Przytoczone zostały m.in. szczegóły spotkania Magiery z Tomaszem Zahorskim. W poniedziałek doradca prezesa Dariusza Mioduskiego zamieścił swoją wersję wydarzeń na Twitterze.

- Spotkaliśmy się z Tomaszem Zahorskim, jednym z doradców prezesa Mioduskiego. Przyszedł do mnie i mówi, że polecimy na obóz na Florydę. Odpowiedziałem, że nie polecimy, bo to nie jest dobre miejsce i czas -  zmiana strefy czasowej, wyloty, przeloty i dlatego udamy się do Benidormu, bo to gwarantuje nam dobre przygotowania do sezonu. On mówi, że z punktu marketingowego będzie to dla Legii dobre. Ja mu odpowiedziałem, że z marketingowego punktu widzenia to jedziemy na sparingi to Karczewa, Otwocka czy Grójca bo tam więcej osób chętnie obejrzy Legię niż na Florydzie. Po tej rozmowie trzy dni później już mnie nie było. A gdy zaprezentowany został zaciąg chorwacki, to pierwszą decyzję jaką ogłoszono był wylot na zgrupowanie na Florydę - opowiadał Jacek Magiera w programie "Stan Futbolu". 

Oświadczenie Tomasza Zahorskiego.

- Wracam z ferii i słucham / czytam, że podobno już nie tylko zatrudniałem trenerów, ale i zwalniałem... Mam do Jacka Magiery dużo sympatii i szacunku, nie jest to anonimowy głos, na które nie odpowiadam, dlatego czuję się zobowiązany sprostować kilka informacji.

- We wrześniu 2017 temat wyjazdu do USA był tylko hipotetycznym pomysłem. Z tego co pamiętam rozmawialiśmy o takiej koncepcji z Jackiem dosłownie chwilę i nie zostały przez niego wyrażone szczególne słowa krytyki, ani bon moty o Karczewie, Otwocku, czy też Grójcu. Konkretną ofertę wyjazdu otrzymaliśmy od organizatora Florida Cup dopiero na początku października. Wtedy to, mając precyzyjne informacje odnośnie warunków i lokalizacji zgrupowania (rozmawialiśmy m.in. z kierownictwem PSV Eindhoven, które też tam leciało ) oraz tego z jakimi drużynami zagramy, w ciągu dosłownie kilku dni podjęliśmy decyzję. Do tego czasu aktualny był plan z oboma obozami w Hiszpanii, na które były już zresztą kupione bilety lotnicze. Dlatego łączenie naszej bardzo wstępnej rozmowy z odejściem Jacka z klubu, przyjściem sztabu chorwackiego i rzekomą „pierwszą decyzją jaka była - Legia leci na obóz na Florydę" (nowy sztab - 13.09, decyzja o wylocie na Florydę i ogłoszenie - 11.10) jest abstrakcyjne, nieprawdziwe i dziwne.

- Dziś można się zastanawiać czy realnym problemem Legii był wtedy wyjazd na Florydę czy też inne kwestie. We Florida Cup 2018 zagrało wspominane już PSV, które było tam na swoim jedynym zimowym zgrupowaniu i następnie zdobyło mistrzostwo Holandii. W tym roku we Florida Cup grały z kolei Ajax i Eintracht Frankfurt, który zalicza kolejny mocny sezon w Bundeslidze, a udział w zgrupowaniu w Stanach raczej mu nie zaszkodził. Wydaje się, że szczególnie młodym zawodnikom nie ma co dawać wymówek, że jet lag (szczególnie przy dzisiejszych metodach adaptacyjnych stosowanych w sporcie profesjonalnym) może im zepsuć formę na kolejne miesiące... Porozmawiamy o tym także na www.science4football.com

- Międzynarodowe rozwijanie marki Legii to ważny cel klubu, ale nigdy nie jest on realizowany kosztem celów sportowych i wbrew trenerom. Radość jaką sprawiliśmy kilku tysiącom Polaków, którzy przyjechali na mecze i spotkania z zawodnikami na Florydę z całych Stanów była ogromna i bezcenna. Od tego czasu podjęliśmy już kilka inicjatyw, włącznie z organizacją dla lokalnych społeczności pierwszych obozów Legia Soccer Schools. Biorąc pod uwagę kilka milionów rodaków mieszkających za oceanem oraz np. fakt przyznania USA, Kanadzie i Meksykowi Mundialu 2026, będziemy tam coraz aktywniejsi.

- Legia to wyjątkowy klub. Zawsze mamy ogromne ambicje. Kilka miesięcy po powrocie z Florydy zdobyliśmy dublet, w tym trzeci tytuł mistrza Polski z rzędu. Natomiast drugi z kolei brak awansu do fazy grupowej europejskich pucharów był dla nas wielką porażką. Dla mnie również. Nie uchylam się od odpowiedzialności, bo są rzeczy, które i ja mogłem zrobić lepiej lub inaczej. Zawsze dokładnie to analizuję i staram się wyciągać wnioski, wychodząc z założenia, że tylko w ten sposób można się rozwijać. Mam wrażenie, że podobnie myśli zdecydowana większość moich współpracowników w Legii. Sądzę, że to dobra refleksja dla każdego. Tymczasem wracam do pracy nad projektem, któremu poświęcam najwięcej czasu i uwagi, czyli Ośrodka Legii.

Komentarze (227)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~dziadu70
  • 0 / 0
ten zahorski z twarzy jakoś do braci mroczków podobny.jakoś mu nie ufam
Generał broni
  • 1 / 0
Boras44, to jest tylko półprawda. Kluby ze Słowacji, Luksemburga, Cypru i wielu innych "słabeuszy piłkarskich" regularnie grają w rozgrywkach europejskich (faza grupowa). Widać jakieś inne powody decydują o sukcesie lub porażce. Legia z powodzeniem grała w LE, trzeba do tego wrócić i budować jakość od nowa. To nie zależy od pieniędzy albo inaczej, nie zależy w tal wielkim stopniu od pieniędzy jak rajdy samochodowe.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
szczególnie te z Cypru i Rumunii, gdzie nie ma większej kasy ale jest w jasny sposób wydawana dają rade
slabe to bylo Panie Magiera !
Domyślny awatar Podporucznik
  • 3 / 2
Wywiadu udzielił pan Magiera i do tego się odniosę. Magiera nie udźwignął roli jaka mu powierzono, ponieważ do niej nie dorósł. Za mało doświadczenia, wiedzy praktyki. Legia od lat nie miała szczęścia do trenerów. Na początku ochy i achy a po czasie buczenie. Kuriozum to Urban, który przez 5 lat nie potrafił zbudować zespołu na miarę europejską. Nie podejmuje się oceniać DM. Po pierwsze dlatego, że w początkowym etapie miał niewielki wpływ na wydarzenia w Legii, teraz próbuje zbudować solidny europejski klub. Wszystkim tym, którzy silą się na takie oceny powiem, inaczej wygląda to z pozycji kibica czyli konsumenta a inaczej z pozycji właściciela jakim jest teraz prezes klubu.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Kiedyś nasi kierowcy rajdowi startowali w Rajdzie Monte Carlo Syrenkami, Faiatami 125 albo Polonezami. Lepsze samochody były poza zasięgiem finansowym. Czy można powiedzieć że byli słabi? A może byli świetni tylko samochody mieli słabe? A dlaczego samochody były słabe? Bo przemysł był słaby a technologie odstawały o epokę.
Z piłką klubową mamy tak samo. Na dobrych zawodników nas nie stać a swoich praktycznie nie "produkujemy"
~aaa
  • 0 / 0
A jakich zawodników miał Urban ? Ogrywał młodych bo kasy na dobrych grajków nie było...
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
co nie zmiania faktu, że mając słabych zawodników można im wpajać grę w piłkę (jak trener spartaka w meczu z nami) a nie gre na alibi i mówić, że to wielka taktyka
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 6 / 0
Po tej dyskusji mam taką refleksję. Z jakichś powodów bardzo wielu dąży do czerni i bieli. Albo jeden jest czarny a drugi biały, albo odwrotnie. A życie jest raczej różnymi odcieniami szarości. Nie wiem dlaczego różnica poglądów w jakiejś sprawie utożsamiana jest od razu z wrogością albo szkalowaniem. Magiera inaczej widział potrzeby zespołu niż Mioduski. Tyle że Mioduski jest właścicielem klubu i ma głos decydujący. Z perspektywy czasu widać że ani poglądy Magiery nie okazały by się słuszne, ani Mioduski nie trafił idealnie ze swoimi koncepcjami. Proza życia, czyli szarość.
Najważniejsze jest uczyć się na błędach. Co prawda Mioduski uczy się za swoje, ale nas kibiców to również obchodzi i dotyka. Ale z faktu że nas to żywo obchodzi nie wynika wcale że wiemy lepiej, szczególnie przed faktem.
" Przewidywanie jest bardzo trudne, szczególnie jeśli idzie o przyszłość " stwierdził kiedyś Niels Bohr. I proponuję tą prostą prawdę wykarbować sobie na nosie żeby o niej nie zapominać.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
I tu kolego więcej nie ma co dodawać. Dałbym 10 plusików mogę jeden niestety
~Yorick
  • 2 / 0
Zgadzam się co do czarne/białe, niestety ssocial media chyba ostatecznie zamknęły możliwość innego prowadzenia dyskusji. Teraz konieczne jest "stanąć po stronie". Możesz napisać dobrą, złożoną analizę sytuacji (w Polsce, w Legii), a zdecydowana większość i tak tego nie przeczyta, tylko będzie cię pytać "no dobra, ale właściwie to jesteś za PiS czy PO, za Leśnym czy Mioduskim" itd.

Co do przewidywania, przewidywanie jest trudne, ale możliwe i konieczne. A z decyzji trzeba decydentów rozliczać. Inaczej Hitler mógłby powiedzieć, że chciał dobrze, tylko czegoś tam nie przewidział. Nasze wpisy na Forum nie giną, tylko zostają w archiwum i można łatwo sprawdzić, kto jak przewidywał.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Yorick
Przykład z Hitlerem zupełnie nie trafiony, bo w jego przypadku nie o przewidywanie chodzi tylko o cele które stawiał i dobrze że się przeliczył, ale kosztowało to życie dziesiątków milionów ludzi.
Jeśli chodzi o poziom dyskusji, to myślę że jednak social media stopniowo doprowadzą do pewnej racjonalności w dyskusji. Jestesmy na etapie uwalniania frustracji które prowadzą do emocjonalnych sporów. Ale te emocje nie prowadzą do żadnych konkluzji i ludzie w końcu się zmęczą tym ciągłym klinczem co ich skłoni do OSIAGANIA KOMPROMISÓW. Celowo napisałem wielkimi literami, bo w rozwiniętych demokracjach kompromisy się osiąga, co jest pozytywnym sygnałem bo oznacza znalezienie porozumienia. W Polsce na kompromis się IDZIE, co oznacza że się poniosło porażkę. Takie negatywne nacechowanie słowa kompromis prowadzi do niechęci osiagania go.
W Szwajcarii referendum decyduje o wielu sprawach na poziomie lokalnym. Tam się nauczono osiągać porozumienie i uznawanie jego ważności. My też się tego możemy nauczyć.
Nawet na tym forum zmieniła się temperatura dyskusji i jej rzeczowość. Jasne że róznica zdań będzie zawsze, ale pierwszym etapem jest to, żeby nie uznawać za wroga kogoś kto ma inne zdanie na jakiś temat.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
A jeśli chodzi o planowanie, to ono jest oczywiście niezbędne, ale chyba nie istnieje plan który daje 100% pewności na zrealizowanie. Z rożnych powodów, albo z powodu niedoskonałości planu, albo z powodu nieoczekiwanych wydarzeń. W każdej umowie handlowej zapisany jest punkt i "sile wyższej" czyli np. kataklizmach przyrodniczych albo wojnie, które unieważniają umowę. To jest wyraz pokory i bezradności wobec losu, który może pokrzyżować plany.
~Yorick
  • 1 / 0
Nie jestem pewien. W Stanach jest klincz większy niż kiedykolwiek. Europa zachodnia mniej, ale też się ostatnio polaryzuje.
A co do planowania. Są plany gorsze i plany lepsze. Można je wstępnie ocenić przed wykonaniem i można ostatecznie ocenić po. I powiem więcej, TRZEBA to robić. Zaden plan nie wychodzi w 100%, ale nie zrównujmy tych, co wyszły w 90% z tymi co wyszły w 10%...
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Yorick
Zapewne mogę Ci pogratulować sukcesu w życiu, bo pewnie większość twoich planów wypaliła.
Takim podstawowym jest bycie bogatym, myślę że całą pewnością jesteś, bo dobrze to zaplanowałeś.
Generał broni
  • 2 / 0
Yorick, nie sądzę żeby było można określić aktualną sytuację jako klincz. Oczywistym jest, że nie wiadomo co może się wydarzyć ale jedno jest pewne, w Polsce chronicznie brak autorytetów. Co do powiedzenia na temat życia ma Magiera? Gdzie był, co osiągnął? To nie jest kwestia polaryzacji. Oczywiście, że na świecie zawsze pojawia się taka opcja, co by wierzyć jedynie w prawdy przekazywane prze publikatory. Jak widać po Europie, to niestety ma krótkie nogi bo jednak można inaczej. Nie ma sensu dyskusja czy ten trener jest super a tamten be, ponieważ życie weryfikuje i odrzuca plewy, choćby były przez wybranych chwalone. Rzecz nie polega na tym, żeby gwiazda świeciła przez 4 lata a potem potop, rzecz w tym żeby Legia nabierała rozpędu i pięła się regularnie go góry.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 3 / 3
Ile tysięcy kibiców z usa pojawiło się w ubiegłym roku na Łazienkowskiej?
Domyślny awatar Major
  • 3 / 2
Zadałbym pytanie: ile tysięcy kibiców zakupiło pamiątki i zainteresowało się naszym klubem? Ile dzieci polonijnych bierze udział w projektach Legii za oceanem? Ile podmiotów udało się zaangażować do współpracy?
To moim zdaniem bardziej realne sfery zaangażowania Legii za Oceanem.
Pozdrawiam.
Generał broni
  • 1 / 0
Cichy, a jak myślisz skąd Real Madryt ma pieniądze, z karnetów? To że akurat trener był taki jaki był nie powinien niweczyć wysiłków budowy wizerunku Legii w USA.
A co ma do tego były piłkarz Górnika i kadry Benhałera?!
To że namówił swego ziomka z Górnika Pazdana do odejścia z Legii ;) I co ważne też byłego kapitana zabrskiego klubu Krzysztofa "Nie podam ręki" Mączyńskiego :)
Niestety Magiera nie może przyjąć do wiadomości że właściciel Legii szukał najlepszego rozwiązania dla Legii i on taką nie był(nie był nią też Jozak i Klafurić). Uważa się za kozła ofiarnego a tak na prawdę trenerem jest takim sobie, tak samo jakim był piłkarzem. DM szukał kogoś optymalnego dla Legii i RSP na ten moment wydaje się takim być. Co będzie dalej, zobaczymy.
Dam Ci plusa zanim sfora Cię dopadnie. Może będzie mniej bolało ;)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 6 / 3
Dam i ja.
Spieszmy sie dawac plusy...
Dzięki chłopaki :D
Nie będę dłużnikiem i też wam dam ;)
+
Generał broni
  • 2 / 1
TLW81TLW daje jeszcze raz ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Nigdy nie sprawdzałem, ale ciekawy jestem, czy na innych forach innych drużyn też jest taka zaciętość w ukazywaniu swoich racji.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Dobre pytanie ;)
Myślę, że możliwość spierania się jest zaletą nie wadą (dobrze by unikać przy tym inwektyw), Są fora gdzie mniejszości wołają fora ze dwora albo ją kasują
Marszałek Polski
  • 0 / 2
U nas jest to wyjątkowe, niby jesteśmy kibicami jeden drużyny, ale osobiście na piwie spotkałbym się tu tylko z małą grupą osób i nie o to chodzi, czy kogoś lubię, czy nie, ale bardziej martwiłbym się o swoje zdrowie:)
Martwiąc się o zdrowie masz na myśli uzębienie czy wątrobę? ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Wiesz trochę byłby wstyd w wieku prawie 40 lat się bić:) zęby zębami, ale ludzie mają tak zryte palniki, że o samo uzębienie bym się nie bał:)
Śmieszne i straszne jednocześnie...
Marszałek Polski
  • 0 / 2
A ty?:)
Wątrobę mam zahartowaną więc przy moim poczuciu humoru i „kontrowersyjnych” poglądach bardziej obawiałbym się jednak o kompletność zgryzu ;)
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Humor masz akurat zajeb.bisty:), a poglądy mnie one nie przeszkadzaj chociaż nie zawsze się zgadzam, a co do wątroby to "chyba" mamy podobnie zahartowane;)
Nudno by było, gdyby wszyscy się ze sobą we wszystkim zgadzali.
Wątroby podobnie zahartowane bo i wiek podobny. Najwyraźniej swoje już przyjęły ;)
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
Jednym zdaniem to Panowie, wiele litrów przelaliście przez swoje brzuszne komponenty.

Nawiązując do pytania otwierającego wymianę - generalnie na innych forach/stronach naszych rywali, piszczy z nudów.
Oni teraz czekają na te "karne z kapelusza dla Legii", albo "prezentów dla Legii" czy też whisky probierz show.

My czekamy, by podziwiać Legię rozwalających kolejnych rywali, a oni na nadmuchane sensacje, które "służą" Legii na bazie "korzyści z krzywdy rywali".
PICCO

Oni najpierw będą się łudzić że ich drużyny coś fajnego mogą. Jak się okażę że dalej to stara bida to będą mieć nadzieję że chociaż Legii coś nie wyjdzie.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
TLW81TLW

Dodatkowo odpalą Varowców by robili skandal-show, który będzie wymierzony w Legię, by ją udopić.
Oni nie przeżyją, że Legia może zdobyć 4 z rzędu MP.
Taka prawda, my możemy przegrać głównie ze sobą jedynie. Dobrze to ktoś ocenił.
Dlatego musimy być na tyle mocni by oklep innych był na porządku dziennym. Co najwyżej niech popiskują.

Ostatnie lata to rzeczywiście jest tak że możemy przegrać jedynie ze swoimi słabościami. Więc nie ma co słuchać ekspertów że u nas jest za dużo obcokrajowców, czy jest jakaś kolonia czy to że bramkarz, który ostatnio był naszym najmocniejszym punktem(ale już nie jest) ma grać za zasługi a pupil byłego selekcjonera Nawałki ma problem ze złym Sa Pinto. My musimy robić swoje i się rozwijać.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Panowie nawiązując do waszej dyskusji to naprawdę w jakim my jesteśmy miejscu cywilizacyjnym skoro spotkanie 2 grup tego samego klubu zapewne skoczyło by sie dla jednych w szpitalu, a dla drugich w komisariacie. Nie jest to śmieszne czy groteskowe, ale po prostu straszne. Znam wielu kibiców, z którymi razem kibicujemy i nie raz się spieraliśmy rzucając nawet mięsem, ale nigdy nie było atmosfery zagrożenia między nami.
~Yorick
  • 0 / 1
Mnie tutaj martwi nie tyle natężenie emocji, co natężenie głupoty. Na forach (innych dyscyplin), na których byłem dało się jakoś dyskutować na argumenty. Specyfiką tego jest, że wystarczy mieć poglądy. I poziom dyskusji wygląda odpowiednio do tego faktu.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
1313
A zaryzykowałbyś piwko(5 piwek) w takim gronie Legia. net? Ostatnio zarzucona tu nawet kilku kolegom mowę nienawiści:)
Generał dywizji
  • 2 / 0
Z paroma osobami z tej strony chętnie bym się napił i nawet tak było jak się potem okazywało, ale to dawne czasy. Jednak z kilkoma innymi osobnikami absolutnie NIE bo z kimś kto nie dopuszcza do siebie faktu, ze ktoś ma inne zdanie i odbiera je jako atak nie ma sensu wchodzić w dyskusję.
Generał broni
  • 1 / 1
1313, jeżeli masz przyjemność, to zapraszam na tegoroczny marsz kibiców z "pięćdziesiątka" w tle.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Yorick

Wszędzie się znajdzie takie "dyskusje". Generalnie przesadzasz podsumowując tą stronę.
No chyba, że coś źle zrozumiałem.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
inne drużyny nie mają tylu kibiców, więc kto ma dyskutować;)
Generał dywizji
  • 5 / 2
Ech..., że niektórym pewne rzeczy trzeba ciągle przypominać... Jozak był pomysłem tylko i wyłącznie Mioduskiego, a nie Zahorskiego. Sam Mioduski o tym mówił w wywiadach, że znali się osobiście sporo wcześniej ze spotkań w strukturach UEFA, w których Mioduski brał i bierze czynny udział. To był autorski pomysł Mioduskiego, który sromotnie nie wypalił i tyle, było minęło. Teraz koncentrujmy się na tym co jest i trzymajmy kciuki za to co robi RSP. Pzdr.
Starszy sierżant
  • 4 / 9
Jeżeli ktoś by mnie zapytał komu wierzę? Magierze czy duetowi Zahorski/Mioduski to wybieram Magierę - bez wahania.
Ja też
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 2
No ale gdyby, podkreślam -gdyby, jednak nikt nie zapytal. To wtedy co? Mioduskiemu i Zahorskiemu?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 4
No ale kogo obchodzi, w kogo ty wierzysz???
Generał broni
  • 1 / 0
bucksik, tak naprawdę to nie jest kwestia wiary tylko faktów. Nie wnikając w meteorytykę to z urzędu trzeba by zadać panu Magierze pytanie, po co mu ten wywiad? Pewnie w tej odpowiedzi zobaczyłbyś racje. Niestety ale minęło zbyt mało czasu aby Magiera mógł na pewne rzeczy patrzeć z dystansem. Ten kto tego nie potrafi z reguły nie ma racji.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
a może tu nie chodzi o wiarę, tylko fakty
Niestety Mioduski może sobie mówić :
Ja na początku poprzedniego sezonu nie miałem w planach zwolnienia Jacka Magiery. Ale jak zobaczyłem, co się dzieje w drużynie - w jaki sposób jest konstruowana...

A Magiera nie ma prawa odpowiadać :

- Dzisiaj już mogę spokojnie o tym mówić, czas minął. Prezes Mioduski w jednym z wywiadów przyznał, że zwolnił mnie, bo nie podobał mu się sposób konstruowania drużyny. Przecież za to był odpowiedzialny on! Żaden ze sprowadzonych piłkarzy zagranicznych nie figurował na mojej liście życzeń.

I co Magiera sra na klub a Mioduski jest cacy. Obłuda i skur..... o na tym forum co niektórych po prostu jest straszne. Wstydu nie macie.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 2 / 1
Oba stanowiska mogą być prawdziwe nie ma co grzebać w zeszłorocznym śniegu.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
Zarówno wersja trenera Magiery, jak i wspomnianej dwójki, może być wiarygodna.
Natomiast w kwestii tego rozstrzygania, podsumował skutecznie Boras44.
Generał broni
  • 1 / 1
Robbson177, wydaje się, że omijasz problem. Mnie nie interesuje kto ma rację, bo od tego jest prokuratura. Pan Magiera przyjmując Legię wiedział co bierze, wiedział jaka będzie presja, wiedział jak to może się skończyć. Podjął złą decyzję, nie dał rady, poległ ze swoimi marzeniami a dzisiaj próbuje tłumaczyć, że on jest cacy a świat be. To na tym polega problem a nie na tym co powiedział i kto to powiedział.
Dla mnie ostatnie wystąpienia Jose Kante i Jacja Magiery mają jeden wspólny mianownik. Obydwaj mają świadomość tego, co wprost wyartykułował tylko Kante mówiąc: „...po Legii to już nie to. Jako piłkarz tego klubu zrozumiałem, że w Polsce tylko Legia. Klub, kibice, atmosfera... Dopiero będąc w środku tego wszystkiego, rozumiesz, że czegoś takiego w innym polskim klubie nie doświadczysz...”. Podobnie jest zapewne z trenerką. Jose, choć niczego Legii nie zawdzięcza, uderzył się w pierś, wyciągnął wnioski i zostawił sobie otwarte drzwi. Jacek Magiera zrobił coś zupełnie odrotnego choć zawdzięcza jej wszystko. Najpierw jako zawodnik, a później jako trener. Tak sobie po jego słowach pomyślałem, że bardzo przybijająca musi być świadomość, iż stając u progu kariery trenerskiej to co najlepsze ma się już za sobą. Może stąd to rozgoryczenie...
*Jacka
To nie jest wywiad Kante kontra Magiera. Tylko Mioduski kontra Magiera. Nie widzisz tego albo nie chcesz widzieć. Ja wiem ze jak się lize tylek obecnemu prezesowi to dostajesz więcej plusów ale to już trochę przesada.
Nie no tu to już przegiąłeś, Nie można tych dwóch sylwetek porównywać. Kante jest wciąż pracownikiem Legii Magiera już nie. Kante na zesłanie zapracował sam Magierze trochę jednak pomogli by spadł ze swojego stołka. Kto pomagał Ty wiesz tylko nie chcesz tego głośno powiedzieć, jesteś az takim oportunistą?
Przeczytaj proszę raz jeszcze ze zrozumieniem. Nie twerdzę, że pomiędzy Kante i Magierą jest jakaś polemika. Zestawiam tu jedynie dwie postawy.
Jeśli już koniecznie poszukujesz jakiegoś wzajemnego przeciwstawiania się to nie był to (jak napisałeś) wywiad Mioduski kontra Magiera, a raczej Magiera kontra Legia.
Zastrzeżenia zgłaszał bowiem do obydwu prezesów. Stanowski „umiejętnie” to moderował i ktoś niezorientowany rzeczywiście mógł pomyśleć, że to Mioduski rozsprzedał Magierze drużynę. Tak jednak nie było.

Oddzielny akapit poświęcę „lizaniu tyłka” obecnemu prezesowi. Jeśli pokusisz się, jak prosiłem, o czytanie ze zrozumieniem to zauważysz może, że słowem nie wspomniałem o Mioduskim. Nie wiem co jest tu popularne, a co nie. Co daje plusy, a co minusy. Ani jednych ani drugich spieniężyć się nie da.
Możemy się zgadzać lub nie. Możemy się wzajemnie przekonywać lub ze sobą polemizować, albo pozostać przy swoim zdaniu. Róbmy to jednak proszę zachowują jakieś standardy. Ja również często niezgadzam się z Twoim tokiem rozumowania, ale nigdy nie napisałbym, że to np. chapanie dzidy poprzedniemu prezesowi...
Szanujmy się.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
" Jeśli pokusisz się, jak prosiłem, o czytanie ze zrozumieniem to zauważysz może, że słowem nie wspomniałem o Mioduskim. Nie wiem co jest tu popularne, a co nie. Co daje plusy, a co minusy. Ani jednych ani drugich spieniężyć się nie da."
DA się:) ale dużo nie zarobisz hehhe
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 1
Kolego Invictus - bardzo dobrze napisane. Oba posty.
Szkoda, ze dla panow oponentow zestawic ze soba mozna tylko to co zaraz zderzy sie lbami.
Na poszerzenie horyzontow i pokazanie, ze rzeczywistosc to nie sznurek, tylko kartka papieru, podam jedno nazwiskog
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 2
Jedno nazwisko. Jednego z mentorow Magiery i cos, czego Jacek nie zapisal sobie w zeszycie. Jan Urban - jak nie nasrac na najlepszy klub w kraju, ktory cie zwolnil, aby dostac ponowna szanse.
Wesoly Pan Janek sporo nabruzdzil sobie w trakcie kontraktow. Ale po zwolnieniach dal przyklad jak nie spalic mostow.
Kante niby jest w klubie, wiec nie moze srac na niego. No moze. Casus - Langil. Ale nie robi tego. Magiera mogl nasrac i nasral. A mogl tez tego nie zrobic jak Urban, co nie zamkneloby mu drogi powrotu.
Sranie jest umowne. Chodzi wylewanie zalu.
To tak celem wyjasnienia zlozonosci rzeczywistosc dla obu panow.
FN,
Świetny przykład. Urban ma najwyraźniej dużo więcej od Magiery nie tylko życiowego i zawodowego doświadczenia, ale również obycia.
Nawet jeśli Magierę zawiodła intuicja to od kogoś pozującego na erudytę i intelektualistę wymagałbym jednak nieco wyższego poziomu wrażliwości w relacji do klubu, który ukształtował go jako piłkarza i dał szansę zostać trenerem.
Generał broni
  • 2 / 6
Invictus:
nie mają te wystąpienia żadnego wspólnego mianownika.
Kante jest pracownikiem Legii dopiero, co oddanym na wypożyczenie. Równie dobrze za pół roku Sa Pinto może być z wielu powodów i on może wrócić jak gdyby nigdy nic, bo kontrakt ma na 1,5 roku.
Magiera odpowiedział na wywiady, które udzielał Mioduski wspominając o nim i przedstawił swój punkt widzenia i jak się to na spokojnie obejrzy, to nie ma tam niczego niezwykłego ani czego byśmy nie wiedzieli wcześniej.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 1
Kacza, mozesz sie ze mna nie zgadzac i pewnie jak zwykle z tego skorzystasz, ale ma. Zapraszam do mojego wpisu, a wlasciwie jego drugiej czesci. To o czym mowimy jest bardzo subtelne.
Pozdrawiam.
Kacza,
Wspólnym mianownikiem jest dla mnie to, że obydwaj dostąpili lokalnego piłkarskiego/trenerskiego topu.
To baza, z której obydwaj wychodzą przyjmując różne postawy. Najwyraźniej odmiennie je oceniamy.
Magiera to stoi po stronie Leśnodorskiego, który jest w stanie zimnej wojny z Mioduskim. Nie patrzy już na to czy Legia dostanie rykoszetem czy nie. Ważne że może postrzelać do DM a w studiu na to czekali - Kowalczyk i Stanowski.
Generał broni
  • 2 / 5
FN:
na pewno, jeśli chodzi o drogę powrotu to przekręcił kluczyk w drzwiach, które DM mu zamknął.
Ale nie znam jego motywacji (zresztą zbytnio mnie nie interesuje), może nie zamierza tu wracać za obecnego prezesa albo wie, że nie wróci po obaj sobie nie ufają?! On opowiedział swoją historię usprawiedliwiając się\tłumacząc się i nie widzę w tym jakiegoś wielkiego ataku na Legię tylko odpowiedź na próbę zrzucenia na niego całej odpowiedzialności za ówczesną sytuację.
Invictus:
strasznie naciągany ten mianownik.
Jak komuś pisałem to mieszanie dwóch różnych systemów walutowych.
Już prędzej znalazłbym wspólny mianownik tak jak FN w stosunku do Urbana, któremu trenersko Legia też dała wszystko.
Magiera jest niby zapatrzony w Urbana a bardziej przypomina Skorżę. To że chciałby być jak Janek nie znaczy że nim jest.
Kacza,
Czemu uważasz, że „wspólny mianownik” jest naciągany?
Zgodzisz się chyba, że Legia pod wieloma względami jest najlepszym polskim klubem.
Dla piłkarza z naszej ligi gra w Legii to absolutny top.
Dla polskiego trenera po Legii wyzwaniem może być jedynie reprezentacja.
Kante powiedział całą prawdę. Po Legii (lokalnie) nic już nie smakuje tak samo.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
Invictus777

Chciałeś powiedzieć, że dla Kante nic lepiej nie smakuje i nie zasmakuje od Legii w polskiej skopanej.
Tutaj pełna zgoda, bo gość ma rację.
Generał broni
  • 3 / 4
Invictus:
dla mnie pod każdym względem Legia jest najlepszym klubem.
Obiektywnie patrząc na pewno jest najlepszym bezapelacyjnie klubem w ostatniej dekadzie.
Choć np dla Błaszczykowskiego i Nawałki to Wisła jest topem.

Już mówiłem próba wrzucenia do jednego wora czy też mianownika tych dwóch różnych postaci nie ma sensu, bo ich sytuacja jest kompletnie inna zaczynając od wykonywanego zawodu przez narodowość po obecną i dalszą styczność z Legią.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 2
Kacza, stanowczosc i ciaglosc decyzyjnosci pana Mioduskiego mozna smialo porownac do ITI. Magiera mogl sie zalapac na pociag powrotny jak Urban, bo po Sa Pinto panu Darkowi moze sie wszystko odmienic. I wtedy moze byc wazne doswiadczenie z praca z mlodzieza, bo znow bedziemy sprzedawac malolatow. A wtedy Jacek w glorii chwaly selekcjonera U20 wchodzi caly na bialo.
No ale przekrecil jednak ten kluczyk.
Ale ow wspolny mianownik, ktory odrzucasz tworza pary Kante-Langil i Urban-Magiera. Przemilczany dotychczas litosciwie Langil jest przykladem, ze mozna byc nadal pracownikiem klubu i nasrac na niego - czyli poza konkursem - kompletnym idiota. I ow Langil jest brakujacym elementem ukladanki, ktorej mianownik to palenie mostow.
Generał broni
  • 2 / 0
Robi sie niefajnie bo zaczynają się kuksańce i przepychanki.
Panowie - po prostu przestańcie. W tej chwili już jest nieważne, który z was gorzej pamieta.
Z tą Florydą to jakiś zajob i szukanie na siłę problemu. Na koniec sezonu był Dublet czyli wszystko co na arenie krajowej można zdobyć.
Ale nie było Superpucharu!!!!!!!!!!!!!!
A o pucharach zapomniałeś? Te MP go.. o nam dalo później w pucharach. Jak nie ma jakości to niestety. Piłkarze dowiedzieli się że nie dostaną premii i zaczęli grać.
Czy klub coś zyskał? Wskoczyl na jakis poziom. Raczej regres. Teraz jesteśmy pod ścianą. Brak fazy LE to będzie katastrofa. Ostatni dobry ranking w tym roku... No ale ok MP w wyścigu żółwi było.
Na Florydzie byli raz a SP nie ma co roku:)
~Kajtus Czarodziej
  • 0 / 0
Lige Europy i Superpuchar zawalili juz w nowym sezonie.. Nie bede wytykal palcem ale powinienes pamietac kogo Sa Pinto zastapil. To wlasnie jego poprzednik nam zafundowal 'wspanialy' start obecnego sezonu.. z Florida Cup nie mialo to nic wspolnego!!!!!
Widzisz jakie wieloletnie konsekwencje miał jeden wyjazd na Florydę?
:P
Zaraz wyjdzie na to ze wyjazd był super a Jozak to był Guardiola.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Nie Guardiola, tylko Romeo...
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
His name is Jozak... Romeo Jozak.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Dobre, dobre. :)
Podbijam. Ale oryginalem, bo bedzie za trudno:
"His name was Robert Paulsen!
His name was Robert Paulsen!"

Jaka to "melodia"?
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
FN

Pytanie, po ilu nutkach?

;-)
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
https://www.youtube.com/watch?v=GCi_PIz5ekU

:)
Marszałek Polski
  • 4 / 1
Jaki ten świat byłby ponury gdyby nie Legia, obawiam się też, że połowa sportowych serwisów padło by w ciągu pół roku. Przecież te ciecie nie wiedzieli by o czym, o kim pisać.
No nie wiem, nie wiem. Znaczy nie wiem, który z tych panów mówi prawdę. Ale „myślę, że wątpię”, jeśli chodzi o p. Zahorskiego. Przecież to już chyba zostało powiedziane raz i wyraźnie, że wyjazd na Florydę był kompletnym nieporozumieniem. Fuszerką trenersko-organizacyjną.
Legia nie pojechała tam na obóz przygotowawczy, tylko po to, aby wziąć udział w miarę prestiżowym międzynarodowym turnieju. Transmitowanym przez telewizję, z liczną widownią etc. Legioniści pojechali po przerwie świątecznej, kompletnie roztrenowani. I w takim stanie mieli budować prestiż klubu, jego markę? Wolne żarty. Wszyscy wiemy jak się to skończyło: kiepska gra i porażki. Niech dodam, że łatwa przegrana z mistrzem Kolumbii mogła stanowić istotny czynnik psychologiczny podczas naszej rywalizacji z Kolumbią podczas Mundialu u Ruskich.
Przypomnijmy, że marki klubu nie buduje się poprzez zabiegi PR-owe, ale przede wszystkim wynikami sportowymi!!!
Swoja postawą w tym turnieju Legia nie mogła też dać dużo radości polonijnym kibicom, którzy przyjechali na jej mecze z odległych miejscowości.
W związku z tym opowieści p. Zahorskiego o pozytywach tego wyjazdu zdziebko mnie rozśmieszają.

Natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że wyjazd na Florydę był atrakcyjny dla Prezesa i trenera. Prezes, DM, wrócił po latach do Stanów, gdzie studiował jako skromny student, z własnym klubem piłkarskim! No, niewątpliwy sukces!
A trener, RJ, teoretyk, podobno cieszący się uznaniem w świecie futbolu, mógł tam zabłysnąć na międzynarodowej konferencji, która została wówczas w Stanach zorganizowana.
Ale to niewiele ma wspólnego z grą naszych piłkarzy i przygotowaniem ich do sezonu.
Wraz z upływem czasu każdy będzie budował swoje teorie. Jacek wie, że Floryda nie wypalił to może się kreować na jej przeciwnika. Zagórski z kolei będzie uwypuklał swoją rolę. A ja wolałbym by obaj już zakończyli teraz medialny. Bo to szkodzi Legii i jest na rękę pseudo dziennikarzom. Oni kręcą bo jest szansa ugryźć klub. Ucieły się przecieki, sparingi zamknięte. I jak tu układać dalej na Legię.
My też tu na forum nie dajmy się podpuścić.
Zahorski przepraszam nie Zagórski
Co on nas porównuje do Ajaxu czu PSV. Kiedy zaczynaja grać oni w pucharach i jaki jest u nas podejście a jakie u nich.
Trzeba było i w tym roku jechać na Floryde.
Czemu Sa Pinto wybrał odludzie. Trzeba było do Pinto wyskoczyć z tym mega pomysłem.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Slyszales o czyms takim jak zaproszenie?
Generał dywizji
  • 8 / 5
Dobrze,że pan Zahorski przedstawił faktyczny ciąg wydarzeń, a pan Magiera niech się skupi na MŚ u-20 bo jak tak będzie błyszczeć mediach to go nagle czerwiec zastanie i na co tym razem zwali całą winę za ewentualną (oby NIE) kompromitację???
już Ty się o niego nie martw. Jestes za szkodnikiem Zahorskim to twoja sprawa. W ani jedno slowo nie wierzę.
Generał dywizji
  • 5 / 2
To co w ty wierzysz mnie absolutnie nie interesuje,a o magierę się nie martwię tylko, o wstyd do jakiego znów może dojść.
Tfu, oby nie było żadnej kompromitacji, ale jeśli nie daj Bóg się przytrafi to nowy kumpel Stano jakieś „dobre” wytłumaczenie podrzuci...
Generał broni
  • 1 / 4
Invictus i 1313:
Wy to się lepiej martwcie, żeby nie było kolejnego wstydu i kompromitacji jak Legia będzie przystępowała do eliminacji europejskich pucharów, bo trzeciej wtopy z rzędu za tego prezesa to Legia już nie zniesie, o czym sam mówił, choć jarząbki na pewno podrzucą jakieś "dobre" wytłumaczenie.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
A Ty sie nie martwisz?
Ja uwazam, ze Sa Pinto nie ma miejsca na pomylke i jedziemy bazujac wylacznie na jego nieomylnosci. Jest to powod do obaw.
Generał broni
  • 2 / 4
FN:
Ja?
No pewnie, że się obawiam po 2 wtopach, bo podkreślam, że DM znowu oddał praktycznie pełnie władzy kolejnemu zaciągowi i liczymy tylko na to, że jest on bardziej ogarnięty od chorwackiego na zasadzie albo tym razem się udo albo się nie udo.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 1
Kacza

Nie mamy wyjścia.
Musimy zaufać temu wariantowi polityki kadrowej zespołu.
Może jednak tym razem wypalić, nic nie trwa wiecznie i kto wie, może tym razem tym zaciąg, będzie mieć długofalowy sens i skuteczność.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 0
O jedno "tym" za dużo.
Przepraszam.
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 4
Jacek zrobił spore zamieszanie, a mi się wydaje, że szum wokół niego jest mu potrzebny- trzeba jakoś zabłysnąć, ciągle jest gdzieś z dala od rozgłosu, a najłatwiej się pokazać mówiąc negatywnie o Legii, jej piłkarzach lub pracownikach. Wie, że w Legii zapewne już go nie będzie, więc czemu nie umocnić się w oczach "wyższych" z PZPNu lub w oczach ewentualnego, przyszłego pracodawcy w Ekstraklasie? Smród lubi za ludźmi się ciągnąć, Panie Jacku- media zapomną za tydzień lub dwa (o Malarzu jakie wojny były i w mediach już od dawna cisza i nie zanosi się, żeby znów ten temat "zakwitł"), a kibice będą pamiętać przez długie lata. Nie każdy nadaje się do Legii, muszą to wszyscy zrozumieć, to nie jest byle Śląsk, że tam można dać kelnera na stanowisko trenera i wylosować, które miejsce będzie na koniec (3-16).
Kibice to lizali go po tyłku jak remisowal z Realem czy zdobywał MP. Sam Mioduski skakal obok niego po zdobyciu MP.
A jak się noga powinela i to nie tylko z jego winy to nim pogardzaja. Tacy to kibice. Tyle lat gry, pracy w klubie a ty co chcesz mu wypominac prawdę która powiedział.
To jest żenujące.
Robson, czytam, że jesteś bardzo po stronie Pana Jacka. Ja też to szanuję, ale co takiego prawdziwego powiedział u Stanno. Że chciał Stepińskiegi,.Ale co donfowsł, że on pragnie do Legii. Ja tam wyczytałem laurkę na jego temat. I jakie to zło to otaczalo i przeszkadzało jego myśli trenerskiej. Czy ten wywiad był Jackowi potrzebny? Jako budowanie pozycji trenera wizjoner, któremu zepsuło świetny plan na klub, pewnie tak. Ale czy było to potrzebne Jackowi Lrgionoście? Tu raczej wątpię. Na pewnym poziomie nie wypada płakać w mediach. I to e sytuacji gdy klubowi zawdzięczasz tak dużo jak Pan Magiera Legii. Ale o tego jest forum byśmy mogli mieć różne zdania na ten sam temat.
Widzisz za to ze powiedział prawdę to zaraz płakał?Taka manipulacja.
Za samo to co opowiadal Mioduski o trenerze na lata to na miejscu Magiery nie dziwię się że w końcu przerwał milczenie. W końcu. Długo nic nie gadał, ale jak go Darek obsmarowal to ile można milczeć.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 5 / 2
Ja myślę że to kolejna gwnoburza którymi żywią się media i tak naprawdę to my ją rozdmuc**jemy.
W Polsce uniesienie jednej brwi może wywołać lawinę interpretacji i oburzenia wynikającego z tego co w tych interpretacjach jest sugerowane. Już drugim kroku zaistniały fakt traci na znaczeniu bo "oburzający" jest nie sam fakt ale to co wynika z luźnych interpretacji.
Psychologowie radzą żeby zapisywać na samym początku temat sprzeczki małżeńskiej, bo podobno tylko 10% sprzeczki odnosi się do początkowego powodu a reszta (90%) jest na temat co i jak zostało w sprzeczce powiedziane.
Magiera powiedział że chciał innych piłkarzy niż dostał, co jest chyba raczej powszechnym zjawiskiem w klubach, oraz że nie chciał jechać na Florydę. No i że zespół był osłabiony.
To są fakty z którymi nie sposób dyskutować a co z tego wynika to juz sobie inni dośpiewują.
Ileż to było domysłów w "sprawie Malarza" a wygląda na to że Malarz dokończy sezon w rezerwach i przyjmie propozycję pracy w Legii.
Mioduskiemu nic nie zawdzięcza. Ja bym powiedział że wszystko co złe spotkało w Legii Jacka to nazywa się Darek Mioduski.
W niczym mu nie pomógł.
Nie zrobił ani jednego dobrego transferu.
Sprzedał Vadisa.
Opowiadal ze Magiera jest na lata
A później ze nagle wpadł na pomysł ze zwolnieniem i zatrudnil Jozaka.
Oczywiście kasa na transfery dla Jozaka była...
Piłkarzy w gabinecie tez Darek przyjął.
Na miejscu Magiery kochalbym Legie ale gardzil Darkiem.
A Mioduski mimo że jest wlascicielem Legii to nie jest Legia... Tak pewnie rozumuje Magiera.
Tylko, że to wszystko szkodzi Legii. Przecież te czereśniski tylko na to czekają. Przecież Stanno nie zrobił tego materiału dla Jacka tylko dla siebie. I przeciwko Legii. Nienawidzą Nas A jednocześnie potrzebują bo to jedyna szansa na klikalność. A jeżeli w Legii jest problem to klikalność wzrasta. Wszyscy wtedy czekają na upadek klubu. Bez któregoś marna eklapę nie miałaby racji bytu. Pozdrawiam Robson, wiem że jesteśmy po tej samej stronie. Po stronie Legii Warszawa.
Wiesz tylko dlaczego Magiera ma milczeć a Mioduski nie?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 1
Bo Magiera nigdy nie bedzie zatrudnial Mioduskiego w Legii? Jakie to trudne...
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 5 / 3
Kim jest ów Zahorski?
To jest facet który był bliskim współpracownikiem Marcina Herry w spółce PL2012 zajmującej się przygotowaniami do Euro2012 a potem zarządzał a potem zarzadzającej Stadionem Narodowym. Co tam robił?

"- Wspólnie z wybranymi w najbliższych miesiącach partnerami będziemy mieli niepowtarzalną okazję zrealizować absolutnie unikalne w skali naszego rynku projekty marketingowe, sprzedażowe i komunikacyjne. Projekty, które będą budować trwałe relacje oraz prawdziwe emocje pomiędzy produktami Stadionu Narodowego i naszych partnerów a naszymi wspólnymi klientami – powiedział Tomasz Zahorski, Dyrektor ds. partnerstw korporacyjnych w PL.2012+, operatora Stadionu Narodowego."

Nowoczesny klub sportowy, to nie tylko pion sportu, ale również pion biznesowy a pan Zahorski ma duże doświadczenie w tych sprawach. Przed organizacja Euro odbyli wiele stażów i szkoleń wartych miliony zł i chyba dobrze że możemy skorzystać z jego wiedzy i doświadczenia?
Z folwarcznym sposobem zarządzania możemy co najwyżej być lokalnym "mocarzem" i tez chyba niezbyt długo.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego w mniemaniu tak wielu ludzi wiedza i doświadczenie jest zbędnym bagażem a bardziej się liczy jakaś "miłość i przywiązanie" z którego nie wiadomo co ma wynikać?
"Miłość i przywiązanie do barw" mogliśmy zobaczyć w Wiśle Kraków i dzisiaj muszą ja ratować "korpoludki" albo ktoś kto będzie pracował według ich zasad. Korporacja to nie jest miejsce gdzie niszczy się ludzi, to są firmy w których zarządzanie pozwala na osiąganie większych celów. Wszyscy korzystamy z efektów zarządzania korporacyjnego, bo używamy produktów stworzonych przez te korporacje od artykułów spożywczych zaczynając po internet i oprogramowanie.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Dodam, że Stadion Narodowy należy do nielicznej na świecie grupy stadionów wybudowanych na dużą imprezę, do których nie trzeba dokładać.
Boras,
Rozumiem, że dla mnie miała być ta odpowiedź. Dzięki, tak myślałem, że on coś przy euro 2012 działał.
Wiedza, doświadczenie i umiejętność działania nimi są ważniejsze niż miłość do klubu, to oczywiste. Ale czy to się przekłada na jakość w Legii? Ja tego nie widzę. Mam nadzieję, że zobaczę i to już nie długo.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 4 / 1
Stadion jest symbolem (ironicznie) Polski w ruinie. W ciągu 2 lat przestał być deficytowy a teraz jest nawet dochodowy. To na tyle zaskakująca sytuacja, że aż nie wiadomo jak na to zareagować. Zazwyczaj budujemy jakieś inwestycyjne "gargamele" chyba po to żeby potem politycy mogli się popisywać swoją hojnością. Czytałem wywiad z Marcinem Herrą który miał być zatrudniony spółce Stadion Śląski w celu powtórzenia sukcesu Narodowego. Ale on powiedział że na etapie projektowania popełniono takie błędy że jest niemożliwe zbilansowanie kosztów utrzymania. Za mało powierzchni komercyjnych i wykorzystanie samej płyty jest znikome, bo nadaje się tylko do wybranych imprez sportowych. Stadion Narodowy jest chlubnym wyjątkiem myślenia strategicznego. A jeszcze nie wyczerpał swojego potencjału, bo wiele powierzchni jest niewykorzystana.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 3 / 0
sportowaWarszawa
To są sprawy które muszą potrwać, niestety. Legia ma podpisane umowy wieloletnie i nie mozna ich rozwiązać na życzenie. Pozyskanie partnerów chcących zapłacić więcej też nie jest pewnie proste z uwagi na reputację polskiej piłki klubowej. Przecież nowe umowy też będą wieloletnie.
Zdobywanie dobrej reputacji trwa latami a można ją stracić w jednej chwili.
Jesteśmy w sytuacji zamkniętego koła bo trudno o sukces sportowy bez większej kasy a o kasę trudno, bo nie mamy trwałej pozycji sportowej o zasięgu większym niż lokalny. A więc moim zdaniem to będzie ruch robaczkowy w pełzaniu do lepszej sytuacji finansowej i sportowej.
Możemy się niecierpliwić, ale od razu to można coś zrujnować a buduje się długo.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 4 / 1
Przy okazji pogrzebałem w internecie i znalazłem głosy oburzenia na wynagrodzenia zarządu PL 2012, bo zarabiali po 30 tys/mies. To jest jakies chore myślenie, bo ludzie kompetentni mogą znaleźć pracę za większe pieniądze. Pani Bieńkowska słusznie stwierdzila że za 6 tys będą pracować na stanowiskach ministerialnych idioci albo złodzieje. I ja się z nią zgadzam. Kompetencje kosztują, dzisiaj dobry glazurnik pewnie tyle zarabia a oni chcą tyle płacić ludziom którym powierza się do zarządzania setki milionów albo miliardy. Nie trzeba do wróżki chodzić żeby się dowiedzieć jak ci ludzie będą zarządzać tą kasą w zderzeniu z dużym kapitałem z którym negocjują. Już jeden Misiewicz udowodnił jak to się kończy pod hasłem "wystarczy nie kraść".
Nie, nie wystarczy. Można doprowadzić do kolosalnych strat głupio zarządzając a jak się jeszcze do tego kradnie, to już jest dramat. Ludzie muszą mieć wiedzę i motywację do uczciwej pracy.
Boras - dałbyś radę powstrzymać się od nieustannych aluzji i nawiązywania do polityki? Jeśli to są prowokacje, to nieładnie. Zaś jeśli rzeczywiście myśli Twoje zostały opanowane przez retorykę GW-KOD, to sugerowałbym (grzecznie) krótki a skuteczny detoks.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 3 / 0
Przepraszam, jeżeli mój wpis zabrzmi zbyt na skróty i prostacko, ale rok 2012 jak i cale Euro z nim związane, jakoś źle mi się kojarzą.
Generalnie dawanie przykładów związanych z tym okresem, nie jest do końca poprawne.
Co jak co, ale to była klapa. Jeszcze poza sportem, ta cała muzyka "ko ko ko ko, euro spoko".
Wiocha na maksa.
Generał broni
  • 2 / 4
PICCO:
wyjedź za Warszawę do jakichś wiosek i zobaczysz, że koko Euro spoko to gust muzyczny Polaków, więc ta wiocha to Polska właśnie. Zresztą dla tego Sylwester Narodowy publicznej TV robiony jest pod disco polo.
Wprawdzie znajomy wrzucał gdzieś w internetach, że wśród ludzi chodzących na koncerty i płacących za nie, tylko 8% wybiera disco polo, ale myślę, że to badanie przeprowadzone tylko w Wawie albo innym dużym mieście.
Kacza - a w Warszawie to są jakieś koncerty disco polo? Słoikowate korpoludki by się przebierały i chodziły posłuchać/pogibać się incognito. Ja dość uważnie śledzę scenę muzyczną w naszej pięknej stolicy (co nie jest łatwe, bo nie ma informacji zebranych w jednym miejscu), ale disco polo nie zauważam. Niech dodam, że mam sympatyczny - choc na dystans - stosunek do tej polskiej, prostej i tanecznej muzyki.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 4 / 0
Kacza

Nie mam nic przeciwko discopolo, bo na weselach gdzie nie byłem, to 80% muzyki, to właśnie discopolo.
Owszem, to nie jest mój gust muzyczny, aczkolwiek człowiek jak musi, to się potrafi przy niej bawić.
Mimo wszystko 2012 rok w futbolu, to jest właśnie w klamrze tej chorej dla mnie piosenki - koko euro spoko.
Dla mnie to było upodlenie naszego kraju i swoisty skandal.
Oby takich zgniłych pasztetów nigdy więcej nie miało miejsca.
No i więcej .żadnych smudów na stanowisku trenera reprezentacji P.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 2 / 0
PICCO
Ale jednak disco polo to najpopularniejsza muzyka wśród narodu i ten sam naród wybrał w "referendum" Smudę.
Generał broni
  • 2 / 2
Oldkibol:
są kluby, w których disco polo rządi jak Explosion na Pradze Płd :)
Tam chyba są też płatne koncerty gwiazd typu Zenek.
Przy różnych imprezach firmowych zdarzał się czasem jakiś gość spoza Warszawy, który proponował to miejsce.
A koncerty disco polo to na Narodowym chyba bywają.
Generał broni
  • 2 / 2
Picco:
ale koko to takie disco polo w wydaniu folkowym koła gospodyń.
Ja akurat wolę folk niż disco polo z dwojga złego.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Boras44

I to było i jest dla mnie do dziś niepojęte. Dla mnie rok 2012 w polskiej piłce, to po prostu dół wypełniony resztkami po-budowlanymi i innymi gruzami.
Właśnie dziwiłem się, że tylu ludzi, gdzie pewnie część z nich zrobiła sobie jaja, nie przemyślała daleko idących wniosków, z których wyszło, że dokonali ośmieszenia narodu polskiego.
Bardzo przykre to dla mnie było i zwyczajnie widząc temat piłki w Polsce w 2012, to mnie skręca. Nie traktuj mojego wpisu, jako jakiejś wycieczki bo nie o to mi chodzi.

Kacza

Kacza uznajmy, że to był występ "Przeterminowanych Słowianek Donatana i Cleo"

;-)
Kacza - A mnie się jeszcze przypomniało, że jakieś 2-3 lata temu skoczne dźwięki pieśni dyskopolowej dochodziły z Żylety. Nieprawdaż?
Ale kibice na Wschodniej nie podchwytywali...
Generał broni
  • 1 / 0
OldKibol:
było coś takiego :)
Ale co się dziwić skoro w szatni kadry po sukcesach leciało disco polo, bo Grosik był DJ'em.
Taki mamy klimat.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 2 / 1
Staram się doceniać p. Magierę jako byłego Legionistę i trenera, który bądź co bądź ugrał jakieś sukcesy z drużyną. Mecze w LM zapamiętam już na zawsze, można deliberować ile w tym udziału trenera, ale prowadził wówczas drużynę, więc należy mu się chociaż część zasług.

Jest pewnie tych rzeczy więcej, ale dla mnie jedna rzecz przede wszystkim dyskwalifikuje p. Magierę jako trenera. Mianowicie chodzi o stwierdzenie, że drużynę konstruował mu prezes Mioduski. No to teraz zachodzi pytanie czy mistrzostwo zdobył Magiera czy Mioduski skoro ten konstruował drużynę? Inna sprawa, że żaden poważny trener by sobie na to nigdy nie pozwolił...
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 4 / 5
Co wy z tym Karczewem, przecież ten zabawny tekst nawet gdyby na prawdę się pojawił a nie był mitomańskim wymysłem Magiery, to i tak byłby odebrany jedynie jako zabawny żart. Gdyby chciał się postawić to następnego dnia napisano na Florydę maila, że stopa Legii Warszawa nigdy na Florydzie nie postanie i by nie postała. Wielkość Magiery opiera się na wesołej rozmowie przy pączkach i kawce z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami. Sukcesy jako trener ma takie same jak Klaufuricz, głównie dzięki Vadisowi. Pokażcie mi drugie takie państwo w którym trener bez żadnego doświadczenia z juniorami i po jedynie 16 miesiącach doświadczenia z seniorami dostaje juniorską reprezentację kraju. Magiera jest fałszywą szują, która szuka zbyszka na kajak i to dopiero jak już jest dawno po ptakach.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 2
Mnie trochę (delikatnie mówiąc) ten prowincjonalizm w myśleniu. Powielamy ciągle jakieś tezy które nas ograniczają. Jest tylu sportowców którzy ciagle jeżdżą po świecie zmieniając strefy czasowe, że śmieszne się wydaje zarzucanie że jeden obóz zrujnował formę zawodników na całą rundę. Futbol staje się biznesem globalnym a polska liga ma bardzo mało atutów żeby się w to włączyć. Trzeba docenić każdy pomysł poszerzający nasze możliwości marketingowe, bez tego się nie rozwiniemy jako klub.
Oczywiście najlepszym marketingiem jest udział w pucharach, ale będzie co raz trudniej, bo jedne ligi nam uciekają a inne szybko gonią np. Kazachstan czy Azerbejdżan. To są kraje w których kasę pompują z ziemi i skala tej kasy jest dla nas nieosiągalna. Jeśli ją mądrze zainwestują, to mogą mieć 2-3 kluby z zawodnikami na których nas nie będzie stać a to się przekłada na miejsca w pucharach. Chyba jesteśmy za bardzo skupieni na własnym podwórku i nie dostrzegamy tego co się dzieje poza nim.
Oczywiście Karczew, Otwock czy Grodzisk z Pruszkowem też są ważne, ale jeśli nawet przyjedzie stamtąd kilka tysięcy ludzi, to chyba nie wywinduje nas to wyżej w hierarchii finansowej w Europie?
Tą całą aferę,którą rozpętał Magiera trzeba wyjaśnić bo zrobiło się grubo i trzeba wykluczyć kukułcze jajo.
Czytam wypowiedzi Jacka Magiery, Pama Zahorskiego, kolejny bijący na alarm artykuł Pani Koprowiak, czytam też inne artykuły i... Mam wielką nadzieję, że Legia rozwali rywali w kilku pierwszych meczach i wszyscy się zamkną. Przerwa, wiec zero piłki w piłce (jeżeli chodzi o ESA).
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 2 / 0
Dario
I to będzie najlepsza odpowiedź na te wszystkie gwnoburze.
A ta cała koprowiak to ona jest w przeglądzie oddelegowana do pisania o Legii? Bo chyba nic innego nie robi.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 4 / 1
Pani Koprowiak ma zadanie udowodnienie że Legia w ruinie. Jak się udało z całą Polską to i z Legią może się udać.
Generał dywizji
  • 2 / 0
A co tym razem ta pani nawymyślała??? Bo ostatnio tak napierydala swoimi atakami, ze pogubić się można.
koprowiak spamuje codziennie nowym paszkwilem na temat Legii.
Wszystkie działania w klubie są przez nią mniej lub bardziej otwarcie krytykowane.
https://demotywatory.pl/3963746/Cokolwiek-bys-nie-zrobil
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Według tej Pani, to Vuko opuścił zgrupowanie, bo nie było mu po drodze z Pinto.
Mam nadzieję, że tej szkapie trochę sumienie siadło.
Kim jest ów Zahorski?
Co do marketingu w Karczewie to trochę Magiera tym tekstem sobie strelił w stopę. Wiadomo, że Stany to trochę inny rynek, więc i kabza inna. Tam na meczach było 10-15 tysięcy ludzi, 10-20 usd średnia cena biletu, cztery stadiony, osiem drużyn (albo i wiecej, już nie pamiętam), transmisje telewizyjne. W Karczewie ile przyjdzie na stadion? 2000? I transmisja będzie? Także panie trenerze trochę pokory i rozumu by się przydało.
Natomiast pan Zahorski... Kto to jest i za co odpowiada w Legii? Skoro najwięcej czasu przeznacza na pracę nad "ośrodkiem Legii" to coś słabo mu to idzie. A skoro jest jeszcze "doradcą" Miosuskiego to już w ogóle porażka - wygląda na to, że pan doradzał w sprawie Florydy. Przyjazd Legii "sprawił radość" tysiącom Polaków tam, owszem, ale sukcesu sportowego nie było żadnego, nie prawdaż? Dwie porażki, po słabej grze, potem bida z nędzą i sezon musiał ratować Klaf. Jak pan ma tak pracować nad "ośrodkiem Legii" jak doradzać prezesowi to my tej Akademii nie wybudujemy przez następne 20 lat.
Panie Prezesie. Dlaczego nie może pan otaczać się mądrzejszymi od siebie?
Major
  • 3 / 4
Kim jest?
Taki korpo ludek pełnomocnik zarządu ;)
Młodszy chorąży
  • 5 / 2
liczy się przygotowanie zespołu a dopiero później marketing. bez dobrego przygotowania efektów marketingowych nie będzie, co już widzeliśmy na przykładzie pobytu na Florydzie.
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 4
Magiera nigdy nie miał odpowiedniego charakteru do gry czy trenowania w Legii, teraz jeszcze pokazuje po tak długim czasie jakim jest dokładnie człowiekiem, niby chce pokazać że miał jaja i przeciwstawił się w klubie ale jednak historia pokazuje to inaczej. Nigdy nie byłem zwolennikiem tego cichego nauczyciela historii, totalny brak charyzmy, totalny brak genu zwycięzcy. A wygrana i remis w LM to był mega fart a nie jego wspaniała myśl taktyczna, tak więc niech ma honor i przestanie głupio gadać bo traci resztki szacunku jaki można było mieć po tylu latach spędzonych w klubie.
Generał broni
  • 3 / 3
Dzisiaj wielu kibiców nie pamięta jak to wybrał Kopę na lidera drużyny, jak budował zespół z 3 zawodnikami ofensywnymi. Od gry Legii pod batutą Magiery zęby bolały!
Generał broni
  • 4 / 6
"jak budował zespół z 3 zawodnikami ofensywnymi. Od gry Legii pod batutą Magiery zęby bolały! "

Zbylu:
chyba pomyliłeś Magierę ze Skorżą, bo to on grał 3 ofensywnymi piłkarzami konkretnie: Ljubo, Rado i Rybusem, a Gol grał jako 10.
Nie robił z Kopczyńskiego lidera drużyny tylko nie potrzebnie pozwolił być kapitanem w 5 meczach, gdy dwóch zawodników przed nim w tej hierarchii wypadło z powodu kontuzji.
BATII:
wygrana ze Sportingiem i remis z Realem to mega fart? :)
W takim razie nieudane eliminacje pucharowe w następnym sezonie to tylko mega pech.
Abstrahując od bzdur Magica to przydałoby się trochę marketingu po Karczewach i innych Legionowach.

Mamy tak uśpioną bazę kibicowską, że przy pełnej mobilizacji więcej karnetow sprzeda MKS Kutno...
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 2 / 0
Frekwencję mamy stabilnie w czołówce ligi, ale powinno być lepiej. Z drugiej strony trudno o pozytywny marketing jak wszystkie media i forumowcy powtarzają na okrągło że mamy "śmieszną" ligę. Podobno są życzliwi polskiej piłce. A do tego "mający klub w sercu" regularnie dbają o to żeby utwierdzić w przekonaniu że na mecze chodzi żulia i bandyterka. Język dopingu jest plugawy i już samo to zniechęca wielu żeby na stadion przyjść z żoną i dziećmi.
Wielu z moich znajomych z tak zwanej średniej klasy wyższej tak myśli a tylko niektórzy z nich ośmieleni moimi deklaracjami że chodzę na mecze zdradza że też kiedyś chodzili i teraz się interesują. Ale to nie jest "modne" w tych kręgach i trzeba to zmienić. Trzeba odebrać trybuny chamstwu a sytuacja się może zmienić. Ciekawe jak się rozwinie sytuacja w Wiśle? poprzez akcję karnetową "janusze" mogą się poczuć docenieni i obalić mit że bez kibolstwa piłka nie istnieje.
Magiera wypowiedziami się - delikatnie mówiąc - nie popisał ale obok wielu wtop może sobie przypisać pewne sukcesy. A czym może się pochwalić Pan Zahorski?

Chyba głównie wpuszczeniem DM w maliny...No chyba że o czymś nie słyszeliśmy. Trzymać tego Pana jak najdalej od pierwszego zespołu i decyzji z nim związanych. Zresztą od pozostałych drużyn też.
Kapitan
  • 3 / 2
Czy oświadczenie Zahorskiego to oświadczenie jego personalnie czy oświadczenie Legii?
Major
  • 2 / 0
Jego
https://twitter.com/TomaszZahorski1/status/1092360270251524097?s=19
Generał broni
  • 5 / 4
Nie widzę potrzeby dyskutowania nad osoba Zahorskiego. Natomiast podane przez niego fakty potwierdzają, że Magiera jest nie tylko kiepskim trenerem ale również kłamczuszkiem. Nikt mu nie kazał mu konfabulować przed kamerą, nikt mu nie kazał tłumaczyć się z czegokolwiek. Magiera miał do dyspozycji obóz przygotowawczy w Europie ale nie potrafił właściwie przygotować drużyny do sezonu. Szkoda słów, życie pokaże jakim trenerskim cieniasem jest zarozumiały Magiera.
Generał broni
  • 5 / 9
Ja widzę większą potrzebę dyskutowania nad osobą Zahorskiego niż nad Magierą. Ta pierwsza osoba jest w Legii i wychodzi na to, że ma kluczowy wpływ na decyzje, które przynoszą negatywne skutki.
Które fakty potwierdzają, że Magiera jest kiepskim trenerem i kłamczuszkiem?
Zdobycie MP i punkty w LM czy potwierdzenie spotkania i tego, że rozmowy na temat Florydy były?
Magiera opisał jak wyglądało lato, gdy przygotowywał drużynę i jeśli na podstawie tego można powiedzieć, że Magiera jest kiepskim trenerem to tak samo można powiedzieć, że Mioduski jest kiepskim prezesem, a Zahorski kiepskim doradcą.
Generał broni
  • 5 / 3
Ja piszę o faktach podstawowych. Magiera miał w okresie przygotowawczym wszystkie warunki aby przygotować drużynę do sezonu. Przypomnę, że zabrał dużą grupę młodych piłkarzy, przeprowadzał z nimi dużo eksperymentów, organizował dla nich sparingi. Pytam, co chciał osiągnąć? Co do innych spraw, samo MP, miał takich zawodników, że trudno by nie zdobyć z nimi MP. Natomiast zakup biletów czy inne drobiazgi to jakieś fakty a nie domniemania. Myślę, że przykładasz za dużo uwagi panu Magierze a za mało rzeczywistości która go otacza. Normalny facet nie przyszedłby do studia rozmawiać o byłym pracodawcy ale jak ktoś ma parcie na szkło, to musi mieć i odwagę przyjmować krytykę. Wyniki prowadzonych przez niego drużyn go nie bronią, poczynając od Zagłębia.
Generał broni
  • 3 / 7
"ale jak ktoś ma parcie na szkło, to musi mieć i odwagę przyjmować krytykę."

Magiera po raz pierwszy od roku wypowiedział się konkretnie na temat zwolnienia i tego okresu w Legii, więc zarzucanie mu parcia na szkło jest śmieszne. W tym czasie Mioduski udzielił co najmniej 3 dużych wywiadów, w których odnosił się do Magiery i czynił mu zarzuty, więc ten mu odpowiedział jak normalny facet. Dlaczego ma pozostawiać opinie byłego pracodawcy na jego temat bez odpowiedzi? Poza tym Magiera nie powiedział nic szczególnego. W klubie był chaos i Mioduski to przyznawał.
Myślę, że to Ty przykładasz za dużo uwagę Magierze, bo mnie jego losy już za bardzo nie interesują, a jego rzeczywistość nie jest rzeczywistością dotyczą Legii, natomiast rzeczywistość Tomasza Zahorskiego już Legii dotyczy bardzo.

A jakich miał zawodników, że trudno nie zdobyć MP?
Nie miał w ogóle ataku, a Rado grał na jednej nodze.

Mógłbyś jakoś uzasadnić, że wyniki prowadzonych drużyn go nie bronią, poczynając od Zagłębia?
Przecież on zostawił Zagłębie na 1 miejscu z bilansem 6-3-1.
Z Legią zdobył MP i ma najlepszą średnią punktową z trenerów z ostatnich lat- 2,17 pkt i to wliczając to nie najlepszy start w sezonie 17/18. Akurat wyniki to go bronią bardzo, nad innymi rzeczami można by się zastanawiać, ale to już inna kwestia.
Generał broni
  • 3 / 2
Jest jeden wymiernik, który się nazywa POPYT. Gdyby Magiera czuł się trenerem, znalazł by sobie pracę w 1 czy 2-giej lidze. Czy tak postąpił Magiera, czy praca w PZPN-nie to szczyt marzeń trenerskich? To przechowalnia bagażu dla potrzebujący i to są fakty. Poczekajmy, co się wydarzy na wiosnę, jak potoczy się kariera karierowicza i będziemy mieli odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie mniej jestem zdumiony obroną człowieka, który za serce drużyny uznał Kopczyńskiego
Generał broni
  • 3 / 4
Ja jestem zdumiony, że atakowany jest legionista, który zdobył z Legią MP jako piłkarz i trener tylko dlatego, że stawiał na DM na wychowanka, gdy nie miał wtedy, kto tam grać.
W ekonomii jest popyt i podaż.
Magiera dostał odpowiadającą mu posadę na stanowisku selekcjonera z przygotowanym planem i ją przyjął. Miał propozycję z ekstraklasy, ale dlaczego ma rzucać się na ligową karuzelę, gdzie trenerów zwalniają co roku?
Mnie nie obchodzi, co będzie na wiosnę, bo to nie dotyczy Legii i nie zmieni mojej oceny jako trenera Legii.
Tak samo nie obchodzi mnie dalsza droga trenerska Urbana, Skorży, Berga, Hasiego czy Czerczesowa, dopóki to nie ma związku z Legią. Może to być jakaś ciekawostka, która można skomentować, ale dalsze wyniki nie zmienią tego, co było w Legii.
- Jacek lecimy na Florida Cup.
- Dobrze proszę pana.
(W myślach: Fajnie się składa. W Stanach jeszcze nie byłem).

- No i mówię mu „Nie lecimy, a marketing to ty możesz sobie robić w Grójcu, Otwocku lub Karczewie!”...

Żona:
- Wstawaj, wstawaj! Zesrałeś się!... ;)

Tak to niestety widzę...
Mistrz :D
Generał dywizji
  • 0 / 2
Dobry wpis? Raczej chamskie insynuacje.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 6 / 1
Akurat na wyjazd na Florydę to mógłby się skarżyć Jozak, a nie Magiera. Magiera tylko na to, że został w domu. Legia chcąc pozostać na topie musi podejmować ryzyko, bo konkurenci nie śpią. Także w zakresie sposobów przygotowania do sezonu trzeba czasem eksperymentować. Czasem się uda, czasem nie. Wtedy ryzyko było, moim zdaniem, zbyt wielkie z uwagi na niedoświadczonego trenera. Z innym mogło być inaczej. Mimo wszystko po tej Florydzie nie zagrali tak złego meczu jak ze Śląskiem pod wodzą Magiery.
Domyślny awatar Starszy szeregowy
  • 4 / 0
Mysle ze mylimy troche dwie kwestie. Jedna jest rola tego Pana w Legii i jego odpowiedzialnosc za decyzje - troche enigmatycznie ale przyjal odpowiedzialnosc (moze lepiej by byl w tym bardziej konretny) Inna sprawa i wedle mnie bardzo wazna jest zasygnalizowanie ze Magiera zaczal dorabiac fakty dla wlasnych potrzeb. OK wie ze Legia jest zamknietym rodzialem ale chyba nie mysli ze Ci co beda go zatrudniac beda bezkrytycznie wiezyc w jego wersje i nie sprawdzac u "źródła". Magiera powinen pamietac ze tlumacza sie tylko winni, wiec co i raz wracanie do mediow z nowymi rewelacjami jak to byl skazany na porazke przez czynniki zewnetrzne - de facto robia jego w pelni odpowiedzialnym. Troche pokretnie ale Magiera mnie lekko wkurzyl swoją alternatywna wersja historii.....
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 6 / 3
Panie Zahorski trochę szczerych faktów
Wbrew Pana twierdzeniu wyniki Legii na Florydzie to nie była promocja klubu, przeciwnie.
To samo pański pomysł-projekt z chorwackimi trenerami.
Przepraszam, ale Pan nie ma zadnej wiedzy a nawet kontaktow odnośnie futbolu
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 12 / 4
Nie mam wielkiego zaufania do Pana Zahorskiego uważam, że na piłce się nie zna i przez niego popełniono wiele błędów. Ale ani przez sekundę nie uwierzyłem Magierze w bajeczki o jego asertywnej walce ze wszystkimi o transfery czy o zgrupowania. Nie dostał Stępińskiego to miał możliwość sięgnięcia po innego Polaka, skoro już to miał być Polak na prawdę nie brakło wtedy kandydatów. Sęk w tym, że Magiera nie miał nikogo innego, tylko piłkarzy, którzy byli znani sprawdzeni i poza zasięgiem, gdyż nie miał czasu ich znaleźć, tak samo jak nie miał czasu przez lata łącznie z czasami kiedy trenował młodzież Walukiewicza. Taki "trener", co nie ma znajomych fachowców ani kontaktów musi mieć czas. albo to jest d. nie trener. Jeśli chodzi o Florydę, to w samym wyjeździe na Florydę na prawdę nie ma nic złego, tam na prawdę można biegać i twierdzę, że gdyby Legia pojechała na Florydę z Sa Pinto byłaby przygotowana co najmniej dobrze. Tylko, że tam nie trenowano tylko się wygłupiano podobnie jak w trakcie przygotować serwowanych wcześniej przez Magierę i Krzeptoka.
Zahorski też powinien odejść.Już wystarczy,że ten Heussler jest doradcą.O ile w ogóle jeszcze jest.
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 2 / 7
Obecnie dr Hustler doradza prezesowej wybierać sukienki na imprezy charytatywne.
W Legii potrzebni są rozwinięci ludzie w otoczeniu prowadzenia zespołu , jak chce si ę uczyć to niech zostanie uczniem za grosze u boku fachowca . Prezes niech otworzy oczy, i uszy
Generał broni
  • 8 / 10
O rany...też człowiek istnieje i mówi, a przynajmniej wydaje oświadczenia :))
Dotąd to był taką legendą jak święty Mikołaj czy twarz Slasha- to on wynalazł Jozaka, to on wymyślił Florydę, to on gdzieś siedział obok Mioduskiego w loży, ale nikt nie mógł stwierdzić czy to prawda :)
No niestety ujawnił się...
Jeżeli Mioduski miał złego doradcę to na pewno był nim Zahorski. Kibice mieli m. in. postulat :

zwolnienia Ivana Kepciji i Tomasza Zahorskiego oraz trenerów przygotowania fizycznego odpowiedzialnych za przygotowanie tzw. piłkarzy do sezonu, jako osób w dużej mierze winnych obecnego stanu rzeczy.
Jacek Magiera to uczciwy, prawy i mądry człowiek.
WESZ** to stara q r w a
Domyślny awatar Porucznik
  • 6 / 6
Co za korpopie...lenie.
Niech pokażą efekty finansowe tego wyjazdu: kontuzje, zwolnienie Jozaka, osiągnięte przychody z rynku amerykańskiego, brak awansu do LE i tak można wymieniać.
Przywoływanie PSV i Ajaxu i ich udziału w tym turnieju to już szczyt absurdu. One zaczynają ligę 2-3 tygodnie przed Ekstraklasą. Ich obozy wyglądają też trochę inaczej, bo nie muszą w LIPCU grać meczów o życie (10 lipca pierwszy mecz z Cork, 14 lipca Superpuchar z Arką), bo wtedy to PSV dopiero wraca z urlopu 1,5 miesięcznego i gra dopiero pierwsze sparingi z ogórkami mniejszymi lub większymi.

Podkreślany jest fakt zdobycia mistrzostwa. Ok. A co gdyby go nie było? Jaki byłby wydźwięk tego oświadczenia? I czy "radość jaką sprawiliśmy kilku tysiącom Polaków, którzy przyjechali na mecze i spotkania z zawodnikami na Florydę z całych Stanów" jest na tyle bezcenna, że potrafi załatać dziurę w budżecie spowodowaną brakiem awansu do europucharów.

Czekamy na koparki.
Dla mnie Zahorski jest skompromitowany i tyle. Az dziw bierze że tak szybko kibice zapominaja o jego pomysłach.
no pewnie że jest skompromitowany, ale Magic nie mniej. i teraz jak Jacuś zwala winę na Zahora to wygląda to po prostu komicznie.
a co do efektów - skąd Ty wiesz, że efektem Florydy był brak awansu? masz jak na tacy info, że dobre kluby jeżdżą tam i żyją, a my nagle nie możemy? bo co?
Pośrednio pewnie i słaba forma była efektem Florydy. Tyle, że dobry trener ogarnął by Florydę, Radom czy cokolwiek innego. Czytając te opinie ciekaw jestem Waszych komentarzy do tłumaczen się Nawałki w maju, jak będzie prdolił, że 15 punktów straty do lidera to efekt pogodowego pecha podcza zgrupowania w Turcji.
My wtedy mieliśmy jakiś amatorów zamiast sztabu i to jest fakt, a nie że Floryda taka zła. jakos inni sobie z nią poradzili.
A to, że mieliśmy amatorów za sztab to już odpowiedzialność Zahora.
No właśnie o to chodzi. Wybacz dla mnie ten człowiek nie jest wiarygodny. A czy Floryda była zla? Moim zdaniem tak. To nie był wyjazd treningowy tylko krajoznawczy... A już ściganie Jozaka
..
Floryda pewnie nie była dobrym pomysłem, ale tutaj przeradza się w jakąś legendę

Wszystko, co źle potem w Legii poszło to nagle wina wyjazdu na Florydę. Zła forma, zawodnicy, którzy się nie sprawdzili, urazy.

Teraz jeszcze dowiaduję się, że w Europie też odpadliśmy z kiepskimi zespołami przez to, że pół roku wcześniej piłkarze polecieli tam na obóz. Niesamowite
zdecydowanie bym poparł Twoją tezę o charakterze wyjazdu gdyby nie przytaczane fakty mówiące o tym, że inne większe od Legii kluby bez problemu radziły sobie z tym. Także uważam, że krajoznawczy charakter wyjazdu był winą trenera a nie samego wyjazdu. Inni najwidoczniej potrafili połączyć zagraniczną promocję z przygotowaniem do rundy wiosennej.
Jozak w Legii to wina tego Zahora i to mu ciężko wybaczyć. W ogóle Magic przynajmniej miał dwa sukcesy z Legią - czyli wyniki w LM i ogarnięcie Vadisa, a Zahor miał jakieś które można mu przypisać? może to on odpowiada za Ricardo Sa Pinto, ale nie mam pewności, natomiast jesli tak, to mamy 2-1 dla magica :)
Z bólem serca przełknęliśmy gorzką pigułkę, jaką były ubiegłoroczne porażki pucharowe z drużynami z Kazachstanu i Mołdawii. Ze zdumieniem i obawami przyjmowaliśmy informacje o zatrudnianiu na stanowisku trenera kolejnych dyletantów i amatorów, nieprzygotowanych do pełnienia tej kluczowej funkcji, a których kandydatury były gorąco popierane przez członka zarządu Tomasza Zahorskiego. Z niepokojem patrzyliśmy na zatrudnienie na stanowisku dyrektora sportowego Ivana Kepciji, powiązanego z niesławną rodziną Mamićiów - czego orędownikiem był również Tomasz Zahorski
Major
  • 4 / 2
Czy ta fura błędów musi oznaczać, że teraz nie mówi prawdy?
no tak, ale obie porazki które wspominasz idą na konto w pierwszej kolejności trenera, czyli Jacka Magiery, bo skład miał nie gorszy niż te tuzy futbolu. Tyle, że odszedł mu VOO a jak wiadomo, to VOO wygrywał nam wówczas mecze i to jest fakt. Magic ma plus że ten u niego grał.
Vadis pewnie lubi trenerów, którzy nic od niego nie chcą i może robić co uważa za słuszne, pewnie dlatego wówczas tak w Legii zaskoczył :D
To nie Zahorskiego chcieli wyj... c kibice za wybitne doradztwo w klubie?
Domyślny awatar Porucznik
  • 5 / 2
Tak.
"Tomasz Zahorski i Ivan Kepcija – won!"
Już jego rodzina i antykibice naszego klubu minusuja.
Major
  • 8 / 3
Mamy zatem kłamczuszka. Tylko kto z nich? Fakty wskazują, że niestety zbytnie wybielanie dotyczy Jacka. Widać bardzo lubi być biały. Tylko, czemu kosztem Legii?
Zahorski i honor czy prawda? Kogo ty chodzisz człowieka który zrujnowanal klub?
pewnie się Jacek dał zbajerować komuś myślącemu nieco szerzej i wypłakał swoje racje do rękawa w oczekiwaniu na dziejową sprawiedliwość a tak naprawdę wlazł tylko głębiej w bagno :) w sumie tak szczerze mówiąc to ja mu wierzę, że wg niego wszyscy winni a nie on. Oczywiście jaka była prawda to ciężko powiedzieć, pewnie po środku jak zwykle :-)



swoją drogą spodziewałem się czegoś więcej mentalnie po JM. a zachował się jak prosty człowiek z kategorii "mówię co myślę" ;-)
Major
  • 1 / 0
Prawda nie leży po środku, tylko leży tam gdzie leży.
Takich mamy fachowców w zarządzie
Dokładnie. Zahorski wie co narobił.
Jacek Magiera nie dośc że placek to jeszcze pinokio.

Chroń boże Legię od takich miernot trenerskich.
Chcesz to broń Zahorskiego twoja sprawą ale wiesz kogo bronisz...
gdzie ci napisałem że bronie Zahorskiego?
Napisałem że Magiera to słaby trener i kłamca.
Kapitan
  • 2 / 0
To w ramach stop hejt?
Domyślny awatar Generał
  • 4 / 8
Wierze Jackowi. On jest ważną częścią moich wspomnień, a ten pachołek naściągał Jozaków. Jacek Magiera zawsze będzie w naszej pamięci, a ty gościu szybko wylecisz. Precz z Zahorskim.
~NIL
  • 0 / 0
Do dziś żałuję ze sytuacja z trenerem Magierą tak się zakończyła .Moim zdaniem powinien dostać szanse na dłuższą pracę z pierwszym zespołem
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Ps
Sorry, miało być: "...jeżeli leży mu na sercu dobro Legii..."
Domyślny awatar Major
  • 5 / 0
Abstrah*jąc od sensowności tej całej przepychanki, warto poruszyć moim zdaniem takie kwestie:
1.Postawa trenera Jacka Magiery. Niezależnie od tego jak bardzo celne/niecelne argumenty miał Jacek Magiera, to jako "człowiek Legii", który jej wiele zawdzięcza i który sam zdołał zbudować sobie autorytet dobrego fachowca od wprowadzania młodych piłkarzy do dorosłego futbolu, być może nawet wybitny intelektualista i teoretyk, powinien myśleć nad tym co robi. Jeżeli oczywiście leży mu na sercu Legii. Zastanówmy się: Legia cały czas jest w fazie wyjścia z kryzysu. Sa Pinto udało się ugasić ogień, a na ocalałych fundamentach stara się coś zbudować. Legia wreszcie pojechała na obóz, którego wszyscy oczekiwaliśmy: do porządnej pracy nad elementami, które właśnie zimą należy wypracować. Pojechała w miejsce ciche, z dala od zgiełku kotła dziennikarskiego, gdzie są przyzwoite, choć nieco spartańskie warunki. Można ostrożnie przypuszczać, na bazie relacji, że trenerowi udało się już w miarę przewietrzyć zespół ze złej atmosfery. Zespół przystępuje do rundy, zdaje się, pozytywnie naładowany.
Piłkarze zresetowani. I teraz co??? Teraz pan Jacek Magiera wkracza na scenie z "sensacyjnym, demaskatorskim" wywiadem, udzielonym "wielkiemu przyjacielowi" Legii.
Czy pomyślał choć trochę o czymś więcej niż wyładowanie własnych emocji? Komu ma służyć taki wywiad, u takiego "dziennikarza", w takim momencie? Legii? Wątpię.

2. Panie Zahorski - jak to zostało wspomniane, za Jozaka należą się solidne, szczere przeprosiny. Tylko i aż tyle.

3. Obóz w Stanach Zjednoczonych. Bez wątpienia był to słaby pomysł. Moim zdaniem nie dlatego, że generalnie to jest zły pomysł, ale:
A) Było wiele nowych twarzy, skład płynny. W takich warunkach, w takim chaosie, ciężko jest myśleć o zgraniu, o poznaniu się drużyny w okół konkretnych założeń.
B) Zabrakło niestety czasu na zbudowanie kondycji, co odbijało się czkawką niemal przez cały rok...

4. Polonia w USA to ogromny rynek dla Legii. Legia tam po prostu musi być! Dlaczego? Pierwszy przykład z brzegu: Kazimierz Deyna! 150 goli w USA, więcej tłumaczyć nie trzeba. Warto się natomiast zastanowić w jaki sposób? Na pewno nie sposób odmówić Zahorskiemu racji, że te spotkania z Polakami były bezcenne dla Klubu. Odbiły się jednak negatywnie na drużynie i warto się zastanowić jak tego uniknąć...

4.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Ps
Sorry, miało być: "...jeżeli leży mu na sercu dobro Legii..."
Domyślny awatar Major
  • 2 / 0
Pps
Sorry za błędy językowe, nie jestem w tym mistrzem, a trochę też w pośpiechu pisałem...
"wybitny intelektualista": ten mit akurat legł w gruzach. to że lubi wiedzę nie znaczy, że umie mysleć, a po tym wywiadzie mozna mieć watpliwości.
Porucznik
  • 6 / 0
Z tą Polonią w USA sytuacja wcale nie jest czarno-biała. Kto tworzy tę Polonię? Będąc parokrotnie w Stanach poznałem to dość dobrze i zapamiętałem, bo pokrywa się to ze stereotypem - siedzi tam Podhale i Białostocczyzna, względnie Lubelszczyzna, emigracja głównie z lat 80. i jej potomkowie. Ci którzy trafiali tam wcześniej, np. w okresie wojny, bądź po niej już się nie liczą, a pokolenia po nich są całkowicie zasymilowane i jeżeli interesuje ich sport, to raczej oglądali dziś w nocy Super Bowl, a nie mecze Premier League, bądź Ekstraklasy.

W 2006 roku akurat byłem w Chicago, świeżo po triumfie Legii w lidze, po zdobyciu tytułu. Starałem się rozmawiać o piłce ze starszymi i młodszymi od siebie - prawie nikogo soccer nie interesował, a obracałem się wtedy akurat głównie wśród Polonii. Jeśli już ktoś cokolwiek o piłce miał do powiedzenia, to nie klubowej, lecz reprezentacyjnej. Ekstraklasa? Niby gdzie mają ją tam oglądać? No i kiedy - w środku dnia, gdy są w pracy lub szkole?

Mnóstwo "polskich" knajp czy klubów sportowych w USA nazywa się "Orzeł". Zawędrowałem kiedyś do takiego na mecz naszej kadry. Godzina 14.00, ale sporo osób przyszło - kibiców piłkarskich ze środowiska polonijnego. Nie pamiętam z kim się nasza reprezentacja mierzyła, ale to nieważne - można było porozmawiać o futbolu (tym prawdziwym) i napić się piwa o pojemności 0,5 l., bo te amerykańskie, niestety, kończą się zanim na dobre się zaczną, wiadomo. Rozmowa o klubach jednak nie miała sensu. Polacy w USA nie śledzą rozgrywek w Polsce, operują co najwyżej hasłami, a ponieważ jeśli już muszą się z kimś identyfikować na tym tle, to gadają głównie o Wiśle Kraków, bo przyjechali do Stanów np. spod Nowego Targu, albo z Limanowej.

Jeżeli Polonia w USA interesuje się polską piłką nożną, to tylko na zasadzie pikniku środowiskowego - z hot dogami, paroma rodakami wokół, swoistym festynem, bo tak zresztą wyglądają z perspektywy kibica w Ameryce mecze i w profesjonalnych ligach, i we wszelkich rozgrywkach dla młodzieży czy dzieciaków. Na Florydę, do Chicago, czy Nowego Orleanu równie dobrze mogą przyjeżdżać Górniki czy Stale, Ruchy i Zagłębia - bez znaczenia. Będzie to tylko okazja, by miejscowa Polonia po prostu spotkała się na jakimś evencie i pojadła polską kiełbasę, zapytała, co tam w kraju i rozeszła się później do swych obitych sidingiem domków.

Nie chcę jednak powiedzieć przez to wszystko, że obecność Legii rynku amerykańskim jest całkowicie nonsensowna, że to żadna promocja klubu i nie ma sensu się tam pchać. Jest, ale nie przydawajmy temu Bóg wie jakiej wagi. Znacznie sensowniejsze było niedawne pojechanie tam przedstawicieli Legii na polonijny kongres niż wysyłanie rok temu pierwszego zespołu na obóz.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
Adriano, dzięki serdeczne! Otworzyłeś mi oczy na temat, o którym nie miałem zielonego pojęcia! Nie znam realiów, ale wydaje mi się, że nie szkodziłoby pomyśleć o jakiejś pracy u podstaw. Np. wybadać czy w San Diego(które jest blisko granicy z Meksykiem), nadal pamięta się o Kazimierzu Deynie. Jak wspomina się Koseckiego, Podbrożnego w Chicago Fire, w którym przecież gra Nikolić. Spróbować powoli zbudować relację? Nie chcę uchodzić za eksperta, ale wydaje mi się, że mimo wszystko chyba warto spróbować.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za bardzo wartościowy wpis!
Ten wyjazd do Stanów to była jedna wielka porażka i nikt mi nie wmówi, że nie
nikt Ci nie wmówi, nawet Ajax, Eintracht PSV? serio, da się to zgrać co pokazują te kluby, ale trafiło na amatorów w sztabie więc tego nie udźwignęli. tyle. Magic to też amator i dobrze wiedział, że tego nie ogarnie więc może i się buntował.
Tyle, że jak bym był prezesem klubu zastanowił bym się 100 razy, czy zatrudnić człowieka, który potem każdy problem wywlecze na świat w swojej perspektywie. Gość jest strasznie, strasznie krótki.
przepraszam rankingowych purystów, ale muszę dokończyć myśl.
Wszędzie są róznice zdań i problemy, po wypowiedziach Magic`a widać, że sobie z nimi nie radzi, odbiera wszystko personalnie, prowadzi jakąs krucjatę w obrnie siebie. Niby facet jest inteligentny itp. a tak naprawdę nie potrafi grac na kilka kroków do przodu sam się zagonił w kąt i broni tej twierdzy.
Major
  • 0 / 0
Kto oświadczył i gdzie coś powiedział,... teraz to nie ma większego znazczenia. Powiem tak, ja czekam na pierwszy mecz Legii!
~Nopar
  • 0 / 0
Jacek boi się wlasnego cienia i jest posluszny, nie mając własnego zdania. Tak więc wyjazd do USA z nin roli trenera mógł się odbyć bez żadnego problemu. Konfabuluje na 100%
~Maciek Wawa
  • 0 / 0
Mysle ze jacek nie pasowal do koncepcji bo sie postawil. I prezes zaorał czlowieka od leśnodorskiego. A teraz sciemniaja. Nie pasowal im od początku.
Domyślny awatar Porucznik
  • 7 / 3
Zahorski przeproś za Jozaka...
Podporucznik
  • 6 / 5
Za Kepciję też przy okazji mógłby przeprosić. Za resztę tych chorwackich amatorów też nie zaszkodzi. Szkoda że nie oświadczyli, o ile przez tych fachmanów zwiększyła się dziura budżetowa. Jak zaczynają się bawić w oświadczenia oznacza, że Magiera mocno zakłócił nurt propagandy wypływającej z klubowych gabinetów, ale to już było widać wczoraj i przedwczoraj po reakcjach jarząbków dwojących się i trojących w naprowadzaniu ludzi na właściwy przekaz.

Jak macie pewność, że Magiera kłamie, to idźcie z nim do sądu. Co wam szkodzi? Tylko pójdzie pewnie tak samo jak ze Stanowskim.
taa, pięknie by to medialnie wyglądalo, jak by Legia się po sądach z magiciem ganiała za jakieś srobienie do własnego gniazda.
na sto procent nie było by to korzystne dla Legii niezależnie od wyroku.
Poza tym wszyscy się po sądach ganiają, tak samo Leśnodowski miał się ganiać po sądach z kibolami z burdy na BVB i co? miał iśc i cywilnie wyciągać kasę za straty.
i co? i nic :-)
Do sądu? :) Przecież można sprawdzić,że kłamie.Mówił,że trzy dni po jego zwolnieniu ogłoszono wyjazd na Floryde a to było miesiąc pózniej.
Przekrecasz jego slowa nie przepadam za nim ale gdzie on powiedzial ze po trzech dniach ogloszono wyjazd na floryde? Mowi że 3 dni po propozycji wyjazdu zwolnili go.
Porucznik
  • 0 / 0
Pjetras,
do sądu to się idzie, jak ci faktury na 1,3 miliarda nie płacą, a nie kiedy trzeba rozstrzygać czy lepiej było wysłać zespół piłkarski do Karczewa czy pod Miami.
Kapitan
  • 3 / 3
No to się zaczęło... Wojna polsko-polska.
wg Ciebie wszyscy powinni się kochać, skoro są rodakami? odp.dolcie się wszyscy w końcu od tego łączenia wszystkiego z narodowością, jakiś problem macie czy co.
Panowie mają między sobą problem - pewnie winni obaj, z czego jeden wyciągnąl to publicznie, drugi się więc publicznie broni.
Nie oceniam, kto ma rację - pewnie żaden, ale ocenić mozna Magierę za gówniarskie - albo wyrachowane ale wątpię - zachowanie.
Kapitan
  • 0 / 1
Nie tylko ta wojna polega na tym, że nie może w niej być wygranego.
~k2
  • 1 / 1
Co nie zmienia faktu, że wyjazd do USA był mocno poroniony.
Wiedziałem,że Jacuś z drzącym głosem próbuje zgrywać takiego kozaka u Stanowskiego.Też mi to nie pasowała.Mówił,że trzy dni po jego zwolnieniu ogłoszono wyjazd na Floryde .On zasugerował,że nie chciał tam jechać i dlatego go zwolniono.Już nie chciałem się tego czepiać,ale ten facet w ogóle nie potrafił się przyznać do błędów i.Mówił też,że ma dobry kontakt z Vadisem do dziś i to pewnie kolejne kłamstwo.No chyba,że on uważa za dobry kontakt wysyłanie sms-ów które i tak nie są odczytywane.Przecież to duży cios dla trenera,że nawet nie wiedział,że jego najważniejszy zawodnik nie będzie na obozie i dopiero dowiedział się o tym na miejscu jako ostatni. -Dzwoniłem do niego,wysyłałem sms-y :) .Czyli nie odbierał i nie odpisywał .Nic dziwnego,że jak grał w piłke nazywali go Plastuś,Pinokio itd.
Kapitan
  • 3 / 4
Szydząc z byłych piłkarzy Legii szydzisz z samej Legii.
Pułkownik
  • 4 / 1
a co robią byli piłkarze szydząc z właścicieli i pracowników Legii?!
Ciekawe, którzy piłkarze szydzą z właścicieli i pracowników?
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 2
Czyżby Pan Jacek konfabulował i opowiadał własne historie zaczerpnięte z "własnych podręczników" .Nie przepadam za tym Panem ,ale "pan Jacuś " trochę chyba poczuł się wielkim trenerem na stołku u Pana Bońka "Poczekamy i zobaczymy co Pan osiągnie i potem pogadamy.