Reklama HEG

Polska - Portugalia 2:3 - Mistrzowie Europy za mocni dla Polaków

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

11-10-2018 / 20:45

(akt. 12-12-2018 / 17:35)

Reprezentacja Polski przegrała 2:3 z Portugalią na Stadionie Śląskim w Chorzowie w drugim meczu Ligi Narodów. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Krzysztof Piątek oraz Jakub Błaszczykowski, natomiast gole dla przyjezdnych strzelali Andre Silva, Bernardo Silva. Ponadto, trafienie samobójcze zanotował Kamil Glik. Mistrzowie Europy wyglądali znacznie lepiej od gospodarzy i zasłużenie zwyciężyli. Warto dodać, iż pełne spotkanie rozegrał piłkarz Legii Warszawa, Artur Jędrzejczyk. W niedzielę ekipa Jerzego Brzęczka zmierzy się z Włochami.

fot. Damian Kujawa

Galeria z meczu (Fot. Damian Kujawa)

11 października - aż do dzisiaj - był dniem szczególnym dla polskiej kadry. To właśnie tego dnia, cztery lata temu, biało-czerwoni odnieśli pierwsze, historyczne zwycięstwo nad Niemcami. W przeszłości, ta data również sprzyjała naszym zawodnikom. Co ciekawe, setne spotkanie w meczu z Portugalią rozegrał Robert Lewandowski.  W ataku, snajpera Bayernu wspomagał Krzysztof Piątek, który obecnie znajduje się w kapitalnej dyspozycji i króluje na boiskach Serie A. Tak jak zapowiadano, w ekipie gości nie pojawił się natomiast gwiazdor reprezentacji, Cristiano Ronaldo.

 

Początek starcia był wyrównany, aczkolwiek poważniejszą akcję, zdołali szybko wykreować sobie mistrzowie Europy sprzed dwóch lat. Po rajdzie Joao Cancelo, boczny defensor wpadł w pole karne i płasko dośrodkował. Futbolówkę złapał jednak czujny Łukasz Fabiański. Parę chwil później, Andre Silva – ku zaskoczeniu wszystkich – podbił piłkę piętą, ale minimalnie przestrzelił. W 18. minucie, Piątek pokazał jednak jak zdobywać bramki w czwartek! Rafał Kurzawa dośrodkował z rzutu rożnego, a napastnik Genui wygrał pojedynek powietrzny i pokonał Rui Patricio. Dla 23-latka to premierowe trafienie w reprezentacji.

 

Ekipa Fernando Santosa co jakiś czas próbowała atakować i kreować dogodniejsze sytuacje. Przyjezdni często dyskutowali z arbitrem po praktycznie każdym upadku ich piłkarza w „szesnastce”. Przeciwnikom brakowało też trochę szczęścia i precyzji w fazie finalizacji, bowiem blok defensywny miejscowych rzadko się kruszył. Niestety, w 31. minucie Portugalczycy doprowadzili do wyrównania. Pizzi ruszył przodem i zacentrował futbolówkę, którą z bliska do siatki wpakował Andre Silva. Tym razem defensywa Jerzego Brzęczka okazała się bierna i nie pokryła gracza Sevilli. Na domiar złego, rywale wyszli na prowadzenie. Po genialnym, długim podaniu piłkę w polu karnym kapitalni przyjął Rafa Silva. Zawodnik minął Fabiańskiego, ryzyko podjął  z kolei Kamil Glik. Stoper Monaco interweniował tak niefortunnie, że skierował futbolówkę do własnej bramki.

 

Po przerwie było już 3:1 dla Portugalii… Bernardo Silva ruszył środkiem, minął trzech Polaków i uderzył z dalszej odległości. Fabiański musnął strzał rękoma, ale nie zdołał jego wybronić. Aktualni mistrzowie Europy czuli się na boisku jak ryby w wodzie, swobodniej kreowali okazje i z łatwością rozbijali obronę gospodarzy. Polacy z kolei wyglądali na zagubionych po stracie trzech goli, dużo elementów po prostu nie funkcjonowało tak, jak należy. Szeregi biało-czerwonych delikatnie rozruszali wprowadzenie skrzydłowi – Jakub Błaszczykowski oraz Kamil Grosicki. To właśnie ten pierwszy strzelił gola! Gracz Wolfsburga dopadł do piłki wybitej z „szesnastki” Portugalii i pewnym, mocnym uderzeniem z woleja pokonał Patricio!

 

W końcówce świetną okazję miał jeszcze Renato Sanches. Przebojowy pomocnik minął Fabiańskiego i już mógł cieszyć się z bramki, ale futbolówkę z linii wybił Tomasz Kędziora. Polacy do ostatnich sekund walczyli o remis, ale tak sztuka niestety się im nie udała. Biało-czerwoni przegrali z Portugalią, a już w niedzielę zmierzą się – również w Chorzowie – z Włochami. 


Polska - Portugalia 2:3 (1:2)

Piątek (18. min.), Błaszczykowski (77. min.) - A. Silva (31. min.), Glik (42. min. - s.), B. Silva (52. min.)

 

Żółte kartki: Klich, Krychowiak - A. Silva, Pepe

 

Polska: Fabiański - Bereszyński (46' Kędziora), Glik, Bednarek, Jędrzejczyk - Klich (63' Błaszczykowski), Krychowiak, Kurzawa (64' Grosicki) - Zieliński, Piątek,Lewandowski

 

Portugalia: Patricio - Cancelo, Pepe, Dias, Rui - Neves, Carvalho, Pizzi (75' Sanches) - R. Silva (85' Danilo), A. Silva, B. Silva (90' Fernandes).

Komentarze (69)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Generał
  • 0 / 1
Pograliśmy na początku, Piątek trafił, bo w gazie i .. tyle. Gol na 3:2 obudzl Portugalię. W końcówce widać było że marni jesteśmy. Kolejny durny pomysł po grze trójką w obronie. Gra bez typowych skrzydłowych. Zastanawia mnie jedno.. Po ch.. powoływać Frankowskiego i Makuszewskiego... Grosik zajęty był lataniem po Europie, Kuba w tym sezonie zagrał 22 minuty. Reca.. Raz chyba z ławy wstał. Kędziora... Ofensywny obrońca. Bronić ni ch.. nie potrafi. Drugi orzeł czekał... Olkowski... Na tle Gibraltaru wyglądał blado.

Lewy nijak, Krycha na początku coś tam, Zielu to nie skrzydłowy, Klich... Mam wrażenie że jak sie od niego wymaga więcej to gaśnie. Glik z Bednarkiem to już zupełna parodia. Kamil gra jak w klubie. Bednarek to kolejny co nie gra. Juz Kamiński gra chociaż i widać że poprawił grę w obronie.

Tak wiem... Niby masło maślane, ale w Lechu słynął z błędów z tylu. Zyskiwał w grze do przodu. Wyprowadzenie piłki, bramki, umiał się zabrać z piłką. Kurzawa.. Jakby były lotne zmiany to na stałe fragmenty. I to nie jest skrzydłowy.

Problem z lewą obroną jest taki, że poza Jędzą to pustka. Rybus jeden dobry mecz na tej pozycji. Ustawiany jest tam na siłę. O innych nie piszę nawet. I jak powołał Olkowskiego, to meczu Salamona nie powołać. Gra w marnym klubie, no ok.. Ale widziałem jego mecz z Juve. Był najlepszy. Na tle Juve, nie Chievo czy Genoi. I tak nie ma opcji, to czemu nie.

Wygląda to tak, że coś niby jest, ale ... Szkoda gadac. To Włosi są chu..
Generał broni
  • 0 / 1
Polska Myśl Szkoleniowa atakuje! Prowincjonalny trener dostał szansę od kolegi Bońka, brawo kamraci, tak trzymać. Bierzemy krewnego zamiast próbować Szymańskiego. Jędrzejczyka dajmy na lewą obronę, co tam jak zajdzie potrzeba niech gra na bramce. Panie kolesiu Bońka, mija czas na budowę zespołu a my bierzemy ławkowiczów i takich, co nie mają żadnych szans na grę w swoich klubach. Czy pan Brzeczek powołuje ich bo odpalają działkę?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Kończąc temat repry Hajto w Prawdzie futbolu powiedział 100% racji ze Jędza wczoraj został zostawiaony sam sobie przeciw 4 Portugalczykom i tak było. 3-2 cholernie mylące bo babole glika i bednarka nie zostały spłenowane kolejnymi golami bo ci an pustą chybiali.
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 0
Jakie to szczęście, że Brzęczek nie został naszym trenerem...
-Jędza powraca do formy przesunięty na stopera.
Brzęczek: świetnie! dam go na lewą obronę!
-Zieliński z Krychowiakiem nie ogarniają środka przeciwko Senegalowi
Brzęczek: może po prostu mieli zły dzień, zdejmę Klicha i Kurzawę i zobaczymy jak sobie znowu poradzą.
Kurzawa nadaje się tylko na SFG, nie wiem kto wymyślił, że Bednarek jest dobry, Krychowiak po niezłym starcie w klubie wczoraj chyba najgorszy. Glik chyba ma depresje, bo mu trenera zwolnili. Generalnie fatalny mecz, a wynik 2:3 kompletnie nie oddaje wydarzeń na boisku, co gorsza obawiam się, że te fajtłapy będą myślały, że zagrały dobrze.
Jak to jest, że ja, Janusz futbolu, oglądający tylko Legię, Juve, LM i mecze reprezentacji (co jakiś czas jakiś ciekawy mecz z Anglii), nie zgłębiający się specjalnie w fachowe opinie i statystyki jestem w stanie dojść do trafniejszych wniosków (2. pierwsze punkty), niż treneiro Brzęczek? Człowiek uczy się na błędach, najlepiej cudzych, ale on nawet tego nie potrafi.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 1
Wniosek? Janusz na selekcjonera!!!!
Strasznie słaba gra w obronie - 1 gol to kuriozum: obrońcy stoją, a Portugalczyk strzela z 3-ciego metra...
Oczywiście, że nie należy winy zwalać na Jędrzejczyka - cała obrona była dziurawa. Gdyby Portugalczycy byli bardziej skuteczni, to skończyłoby się smutnym dla nas wynikiem.
Na razie nie widać pomysłu na tę drużynę, brak zgrania, nie wszyscy gryzą trawę. Ta Liga Narodów jest przez niektórych piłkarzy traktowana jak zło konieczne.
Generał
  • 2 / 0
Przy bramce nr 1 kluczowe byoł pytanie Szpaka: "Kto pilnował Silvę?".
Bo Żusko od razu zidentyfikował "winnego" czyli Jedzę, a Polska wc natychmiast to łyknęła
Bramka nr 2 to stoperzy - uj mnie obchodzi który bardziej. Koleś idacy do prostopadłej piłki (nota bene - GENIALNIE zagranej) nie powinien przeżyc tego biegu w sąsiedztwie obrońcy. A jednak przeżył i zapakował brame.
Bramka nr 3 - koleś robi 7 metrów WZDŁUŻ pola karnego,nie atakowany i nie blkowany prze NIKOGO po czym oddaje strzał i trafia. Gdzie byli wtedy: Glik, Bednarek, Krycha, Klich? Możecie sobie zgodnie z waszą koncepcja bronienia w takich sytuacjach wybrac winnego.
Ale oczywiście wszędzie wszyscy widzieli Jędzę. Zobaczcie sobie noty za występ na dowolnym portalu. Jędza NAJGORSZY według Januszów, Mariuszów i Sebiksów.
Ciągle sobie powtarzam pytanie : NA CZYM polegało złożenie i praca drugiej linii w tym meczu w sytuacji kiedy jesteśmy bez piłki/? Kto za co odpowiadał i co miał robic?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Gole kto zawalał wszyscy widzieliśmy to czemu jedne z największych jobów leca na Jędze??? Zapewne dlatego bo od nas i przecież glika nie wolno krytykować bo się ejszcze obrazi i bednarka tez nie wolno bo on młody i się zamknie w sobie, a prawda jest taka że wczoraj dwójka SO i Fabiański to był koszmar. Kurzawa oprócz wrzutek totalne ZERO ale jak się nie gra to jak ma być forma.
Krychowiak idiota nie tyle że sobie olewał grę to jeszcze niech się cieszy że nie wyleciał z czerwem.
Ogólnie szkoda ze nie ma VAR-u bo sędziowie z Hiszpanii byli stronniczy pod nas.
~Yorick
  • 0 / 1
Pełna zgoda. Po pierwszych wrzutkach Kurzawy pomyślałem jak bardzo by się przydał u nas. Ale po tym co robił w obronie... No właśnie, NIC nie robił w obronie. Za to kilka groźnych strat.
Drugi gol dla Polski po akcji w której piłka opuściła całym obwodem linie boczną,rykoszet i gol .Te dwa gole wynikły z przypadku a nie z dobrej gry.Nie widze narazie ręki Brzęczka.Potrugalia w końcówce zmarnowała dwie setki praktycznie do pustaka.Gdyby coś takiego miało miejsce w ekstraklasie śmiechom nie byłoby końca jakie drewna tu grają.
Pułkownik
  • 1 / 0
a ja właśnie wyraźnie widzę rękę Brzęczka...niestety...
~L.O.
  • 1 / 0
To nie jest ręka Brzęczka, tak naprawdę. To je ręka PMSz, która wymiata od 40 lat.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 1
Cóż! Byli gorsi więc przegrali. Gra w chodzonego jest dobra przy tańczeniu poloneza a nie w piłce nożnej!!! Słaby występ całej reprezentacji. Zero pressingu. A przyjęcie piłki przez Grosika na kolana,gdzie spadająca piłka odbija się na kilka metrów - to już szczyt!!! Wstyd i żenada.
Pułkownik
  • 6 / 0
Brzęczek selekcjonerem i wszystko jasne!

Dalszy komentarz jest zbędny...
Fatalnie to wyglądało. Wynik i tak lepszy niż gra. Zabrakło obrony całą drużyną. Jędza był strasznie objeżdżany, nie wspomagany przez Kurzawę.
Podporucznik
  • 0 / 0
Jędrzejczyk teraz to najlepiej na środek obrony się nadaje. Glik mógłby sobie trochę odpocząć od gry w pierwszej 11.
Pułkownik
  • 1 / 0
To był pojedynek drwali ze sprawnymi artystami. Ale wszystko się zaczyna od trenera. Z Brzęczkiem szybciutko spadniemy z te kilka lig w dół. Marionetka Prezesa Tysiąclecia Bońka, co do tej pory zabłysnęła jedynie bezczelnym nepotyzmem, powołując znajomych z Wisły Płock, w najlepszym wypadku średniaków ligowych, oraz Błaszczykowskiego (przypadkowa bramka nic tu nie zmienia). Mógł nas trenować Włoch, ale nie, bo pewnie był za drogi i za dużo by miał do powiedzenia. Ryba gnije od głowy, pierwszy powinien wylecieć Boniek. I to na kopach. Nie tylko za decyzje dotyczące repry, ale też ligi, przez które jest coraz słabsza.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 1
A miał być trenerem Legii...
Pułkownik
  • 8 / 0
na całe szczęście teraz mam prawdziwego TRENERA...

zawsze będę wdzięczny działaczom Wisły P. za to, że nie chcieli go do nas puścić...

a Boniek udowadnia, że dwa razy taki numer jak z Nawałką się nie uda,
Generał
  • 1 / 0
"ArtiQ
2018-10-12 09:31 IP 80.238.***
na całe szczęście teraz mam prawdziwego TRENERA..."

I to tak dla żartu Porugalczyka:)
Pułkownik
  • 3 / 0
No i jak widać Brzęczek bardzo szybko posprzątał po Nawałce. Komentatorzy na polsacie zastanawiali się kogo by tutaj zmienić, a nie zauważyli, że do zmiany jest Brzęczek.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 0
Przecierałem oczy ze zdumienia,jaki zjazd zanotował Kurzawa.Koniecznie chciał grać na zachodzie,no i gra ,tylko chyba w gorszej drużynie niż Górnik.
Niech to będzie przestrogą dla młodych , trzeba się trzy razy zastanowić gdzie się wyjeżdża i kiedy.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Po pierwsze on nie jest młody, a po drugi nigdy nie był dobrym zawodnikiem a tylko średnim z dobrze ułożoną nogą. W naszej lidze to działało, a na zachodzie zdecydowanie więcej sie wymaga i za około rok może 1,5 znowu powitamy go w ekstraklasie.
Przykład naszej Legii pokazał że jak nie ma trenera to nie ma drużyny,teraz to samo sprawdza się w reprezentacji.Ciekawe czy Rudy szybciej nauczy się na błędach od Pudla?
Pierwszoligowcy pokonali drugoligowców.
Po tegorocznej kompromitacji polskich druzyn w pucharach (zawsze byly kompromitacje polskich druzyn, ale przynajmniej Legia trzymala klase, teraz dolaczylsimy (od dwoch lat) do tego stada)

- to ktos w tym PZPN powinien sie jakos otrzasnac, zastanowic, poszukac rozwiazan, zwolac jakies gremium, cos postanowic, zarzadzic jakies coorva radykalne reformy, naprawde zrobic cos dla POLSKIEJ pilki, zrobic gruntowne reformy, ale nie, stare lesne dziadki siedza na swoich wygrzanych stolkach i biorą pensje.

Zgraja Piechniczkow nigdy Polski nie wydobedzie z tego pilkarskiego bagna.

Bedziemy sie dymac z Luksemburgami

a i wkrotce z Andorami.

Ale lesne dziadki beda pobierac swoje pensje, bo hooy im tam cos obchodzi.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Mówiąc krótko przed meczem gadali jak zawsze przegrali jak zwykle
Moim zdaniem, pisze to, zeby poprawic frekwencje tego watku:

Za bardzo nie wiem, co napisac, bo meczu nie ogladalem, ale sadze, ze cieszy mnie dobry wystep Jedrzejczyka, za krotko zas moim zdaniem gral Nagy i nie rozumiem dlaczego Brzeczek powoluje do kadry swoja rodzine, zamiast Carlitosa? Moim zdaniem to skandaloza.
Brzeczek. Kolejny geniusz taktyki. Ależ mieliśmy opcje. Klafuric albo Brzeczek. Wiwat Kepcija, profeska pełna. Ale Kepcija miał też szefa...
Generał
  • 2 / 0
Wyszli lekko zamuleni Portugalczycy i pomulili się aż stracili brameczkę. Po czym zaczęli grać w pię a nasze tuzy pokazały, ze jak się w piłce nożnej człowiek nie przemieszcza w odpowiednim tempie, to ma uja nie grę i uja nie wynik.
Niech mi kktos powie na czym polegało "zestawienie" drugiej linii, zwłaszcza w momentach, kkiedy broniliśmy a zadaniem był odbiór piłki? Jakas je8ana rozsypanka pałętających sie frajerów. Do tego Glik gubiący krycie i błądzący w wyprowadzaniu piłki. O bednarku nie wspomne bo on "musi" grać, za to Jedza na lewej, czyli tam gdzie już nie gra bo lepiej mu idzie na stoperze.
I paradoksem jest że pół twarzy ratują nam emeryci, którzy nie mają placu lub fragmentaryczny w swoich klubach.
Może i wujek mu załatwił, ale DZIĘKI KUBA ZA WALKE I GOLA. Niech sie smarki uczą od ciebie jak biegać, strzelać czy dryblować.
Dodatkowa dyscyplina to sędziowanie. Nasz (nie pamietam który) staranowany jak czołgiem na szesnastce a ten "grać dalej". Do tego sam przedłużający czas bez gry w piłkę w doliczonym czasie gry. Niby idzie i opie4dala trenera Portugalii za jakies grzechy ale czas bez gry leci. Rzut rożny dla Portugalczyków i nie ma chętnego. Po czym znajduje się chętny ale okazuje sie że on jest do zmiany. Kto wybija korner? Zmiennik, który człapie sto kilometrów do piłki. To wszystko razem trwa od 89:30 do końca meczu zajmując łacznie prawie trzy minuty. I uj kończy o czasie plus 10 sekund.
Jak oglądam takie bzdury, udawanie że gramy to sie pytam dlaczego w piłce nie ma takich zasad jak w hokeju - czas czystej gry - i koniec goowniarskich kugli, udawania kontuzji i wybijania autów po dwie godziny.
@Alaryk! Dokladnie! Zgadzam sie z kazda teza, ktora tu wyglosiles, bo Cie lubie, a meczu nie ogladalem.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Alaryk

Mi się po tym meczu nasuwają dwa wnioski/pytania.

Co nasi robili przy akcji bramkowej na 1:1 dla Portugalii?

Drugie pytanie skierowałbym do KibicaŚląska (jeśli nie był na stadionie) - czy nie widział gdzieś popylającego Lewandowskiego z Peszką gdzieś do Żabki, bo na boisku ani jednego ani drugiego widać nie było. Ba, nawet na ławce rezerwowych.

Zastanawiam się, czy po tym meczu, to jakaś firma produkująca pampersy, nie zostanie sponsorem kadry, bo od straconej bramki na 1:1, nasi grali, jakby mieli przeciążenia w bagażnikach. Nie zdziwię się, jak wyskoczy od następnego meczu jakaś biedronkowa DADA.

Sorry, wiem, łatwo kopać leżącego, ale od mundialu w Rosji, człowiek nadal czuje się, jakby co dopiero od nich dostał w twarz.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Szkoda, że Trener Pinto, nie może być trenerem Legii i zarazem dorabiać na 2 etat jako selekcjoner kadry Polski, wzorem Bogdana Wenty w piłce ręcznej (Vive Kielce, repra).

Według mnie kolejna kandydatura polskiej myśli szkoleniowej, której nie ma od iluś lat, to dowód na to, że Boniek niczym nie różni się od jego poprzedników. Tylko tym, że częściej wpiernicza kraby na zmianę z krewetkami u boku Gianni Infantino, a dawniej Blattera, czy popijanie tym tyskie. No i może tym, że lepiej wychodzi mu przyciąganie pieniędzy do polskiej piłki, która i tak dalej jest marnotrawiona. No i koniec końców, tak jak Piro powiedział, teraz śpi.
Liptoniusz
Generał dywizji
  • 1 / 0
Porażka 3-2 i jest to jedyna dobra wiadomosc bo jakby się skończyło 2-7 na koniec to nikt nie powinien być zdziwiony. Straszną ujnie zagrali.
Jędza na LO to nieporozumienie dla niego obecnie SO to najlepsza opcja.
Kurzawa,Krychowiak klauny nie zawodnicy. Glik i Bednarek tez nieźli jajcarze. I truskawka na torcie Fabiański koszmarnie słaby występ.
Oby Sa Pinto zimą sprowadziła z 2 swoich ziomków.
Kapitan
  • 1 / 0
Kurzawa, Bednarek się uczą - spokojnie. Szkoda, że polska reprezentacja nie ma gotowych piłkarzy, tylko właśnie uczniaków, ale... to najlepiej odzwierciedla stan polskiej piłki.

Jędza na lewej obronie? Przecież to nic innego niż kontynuacja sytuacja sprzed lat, gdy legionista Wawrzyniak mawiał, że zastępuje na lewej defensywie piłkarza, który nie istnieje.

Analiza trwałaby długo - to osobny temat. Dość napisać, że dzisiejszy wynika jest po prostu sprawiedliwy.
Generał dywizji
  • 1 / 0
To niech się uczą poza kadra zwłaszcza że w swoich klubach graja ochłapy lub niemal wcale.
Uczą się to ile oni mają lat 18 19 20 nie w ich wieku już powinni mieć doświadczenie co na to powie Mbappe czy asiensjo są dużo młodsi od nich a doświadczenia mają więcej...te doświadczenie wynosi się z KLUBU a jak się nie gra to się nie ma
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Prawy obrońca z Portugali u nas by grał na 10 i był jednym z lepszych w historii naszej kopanej
~Woli
  • 0 / 1
Naucz się pisać
~andreas
  • 0 / 1
Brak napastników i dziurawa obrona.
Generał broni
  • 0 / 1
Wynik o niebo lepszy niż gra. Człapiący Portugalczycy za bardzo się nie wysilali. Najśmieszniejsze, że bramkę strzelił beznadziejny Błaszczykowski po podaniu słabego Grosickego i z włochami wyjdą w jedynce i znów w plecy, zresztą Błaszczykowski będzie grał do końca Brzęczka no bo przecież strzela gole a Lewandowski nie.
Podporucznik
  • 0 / 0
Narodowy model gry = spowalnianie akcji, zaciąganie hamulca, klepanie w obronie
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
No proszę, Polska wtapia, tylko 10 wpisów. Stan- godz. 22:52

Czyli idąc kolegi Piroforewer tokiem rozumowania, jesteśmy przyzwyczajeni do porażek Polski, tak jak do zwycięstw Legii, lub zwycięstwa Legii to powinna być formalność tak jak porażki reprezentacji Polski?

No bo skoro jest zawsze MNIEJ wpisów po zwycięstwie Legii aniżeli po porażkach, a w przypadku kadry Polski, jest tendencja odwrotna ?

Zaznaczam Piro, że nie przyyp.erdzielam się ani nie jestem na siłę upierdliwy, tylko po prostu przypomniała mi się Twoja odpowiedź z września. Ciekaw jestem, jaką na to masz receptę.

"PiroForewer
2018-09-27 11:57
"Ta strona jest w pewnym sensie niesamowita jak i z drugiej strony dziwna.
Zwycięstwo Legii - ledwie 148 komentarzy"

PICCO, ja mysle, ze to powrot do normalnosci. Zwyciestwa Legii powinny byc codziennoscia, nawet nie warta komentowania, bo co tu komentowac - wygralismy jak co tydzien i tyle."
"No proszę, Polska wtapia, tylko 10 wpisów. Stan- godz. 22:52
Czyli idąc kolegi Piroforewer tokiem rozumowania, jesteśmy przyzwyczajeni do porażek Polski"

Drogi PICCO, uwazam, ze sporo kibicow Legii ma zlewke na mecze reprezentacji (ja na przyklad tak mam, nawet nie wiedzialem, ze dzis jest jakis mecz Polski, po prostu jest dla mnie wakacyjna dziura w terminarzu Legii ze wzgledu na jakas tam reprezentacje. I bardziej mnie interesuje, czy Pinto znowu dobrze wykorzysta te dziure i wyjdziemy na lidera, a to z kim gra reprezentacja, to nawet nie wiedzialem. Serio.

Nie zebym nie byl patriota, bo nim chyba jestem, ale mecze reprezentacji mnie malo obchodza. Chyba od momentu Euro Smudy przestalem sie po prostu tym interesowac, kiedys sie jeszcze jaralem. I jeszcze Boniek zatrudnil kumpla z boiska, a nie fachowca, to przeciez zgroza, prywatne podworko Bonka.

Zamiast sie zajac porzadnymi reformami w tej zylastej polskiej pilce, to Boniek spi.

Zycze naszej reprezentacji Polski sukcesow, ale sorki, mam w de ogladanie wyborow Brzeczka.
A co mamy się wnerwiać. Dla wielu , w tym dla mnie, reprezentacja to tylko reprezentacja i jest półkę niżej niż Legia, ukochana Legia...
"Chyba od momentu Euro Smudy przestalem sie po prostu tym interesowac"

O nie, sorki, teraz sobie przypomnialem, ze calkiem niedawno bylem na Narodowym jak nasi grali pierwszy mecz w MS z jakims Ekwadorem chyba albo Etiopia, cos na litere "E", chcialem obejrzec jak wyglada stadion Narodowy i poszedlem na wyswietlany na ekranach mecz, wyszedlem chyba jako bylo 0:2, czy jakos tam.

Stadion przepiekny, catering hooyowy (hotdogi jak za Gierka).

ogolnie dobre miejsce na koncerty rockowe.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
To prawda, ja też mam zlewkę odkąd w twarz dostałem jak i wy Panowie ostatnim mundialem w wykonaniu Nawałki.

Też mnie wpienia, że w trakcie tegorocznego mundialu, więcej naoglądałem się reklam, gdzie biegnący Nawałka na bieżni, zrobił więcej na niej kilometrów dla 4 move niż każdy z kopaczy przeciw Kolumbii czy Senegalowi, albo nawet dziś Portugalii.

Mój wpis nie miał na celu rozjuszyć, tylko chciałem stwierdzić fakt, że właśnie w ostatnim czasie, przyzwyczailiśmy się do porażek Polski. Coś w tym jest !

Legia zawsze była, jest i będzie na 1 miejscu, w moim sportowym sercu. W mojej pracy twierdzą, że jestem z tego powodu masochistą. Mój wybór, jak każdego z nas.

"Zamiast sie zajac porzadnymi reformami w tej zylastej polskiej pilce, to Boniek spi."

Boniek nie tyle śpi, co bym powiedział uaktywnia się, jak dokopać Legii. Chociaż z drugiej strony faktycznie, sędziowie, VAR itd. głównie dokopują Legii, więc Boniek niczym uśpiony Wezuwiusz, przyklaskuje temu i go nie ma. No chyba, że znowu bladestoki, przyjadą do nas, nawrzucają petard na sektory rodzinne, po czym zostaną spakowani do Rar-u i Boniek powie, że bandyci z Legii i tylko wyłącznie z Legii i walkower, nawet kilka.

Ja się z wami zgadzam, tylko chciałem podkreślić, że po prostu przyzwyczailiśmy się lub właśnie już na bazie tego, zlewamy wybory Brzęczka i/lub Nawałki. Dlatego wpisy na poziomie liczebnościowym takim, jakim mamy.

Zacnego poligloty z 2012, który do dziś nie wypowiedział ani jednego słowa w języku polskim, nawet nie chcę wspominać, czy przyłóż do rany i wiecznie grzecznego Fornalika.
"Legia zawsze była, jest i będzie na 1 miejscu, w moim sportowym sercu. W mojej pracy twierdzą, że jestem z tego powodu masochistą"

Drogi PICCO: oni twierdza, ze jestes masochista wtedy, gdy Legia przegrywa. Bo to wtedy faktycznie zakrawa na masochizm. Gdy Legia zaczyna wygrywac, to sie dzieje na naszych oczach, to juz nikt Ci nie podskoczy!

Piszesz: "Boniek nie tyle śpi, co bym powiedział uaktywnia się, jak dokopać Legii."

No nie wiem, czy Boniek pała nienawiscia do Legii, np. gdy dowiedzial sie, kto bedzie sedziowal Legii w finale PP (ten sedzia sie skompromitowal chwile przedtem skrajnie hooyowym sedziowaniem antyLegijnym), to zarzadzil zmiane sedziego na final PP, w ktorym grala Legia.

Nie pamietam nazwiska tego sedziego, ale tak bylo, ze Boniek kazał zmienić antyLegijnego sedziego na innego, na final PP.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Piroforewer

Oni twierdzą, że masochistą, bo to wyznawcy ligi angielskiej lub hiszpańskiej. Dla nich powinienem wstydzić się, że rajcuję się polską skopaną itd. Nie przekonam ich, bo to jak kopanie się z koniem, czy lądowanie głową w końskiej wylotówce jak Harris z akademii policyjnej.

Co do obsady finału PP, to Boniek wtedy doskonale wiedział, że Legii nic nie zatrzyma. Bał się raczej zrobić skandalu na całą Polskę w stylu "cała Polska widziała". Dlatego dla zachowania pozorów, dokonał wyboru w miarę obiektywnego. Dla mnie wtedy zmianą sędziego, raczej kierował się ochroną wizerunku polskiej piłki aniżeli "brakiem niechęci do Legii". Boniek jak to biznesmen, zawsze wpierw przeliczy, co się bardziej opłaca.

Ten sędzia to chyba Lasyk jak dobrze pamiętam, który ostatnio nie popisuje się dobrym sędziowaniem.
"Co do obsady finału PP, to Boniek wtedy doskonale wiedział, że Legii nic nie zatrzyma. "

PICCO,
Mowimy caly czas o tej samej lidze, polskiej?
Gdzie lider ligi przegrywa u siebie ze Slaskiem 0:4?
Cos kogos, jakos, jest w stanie w tej lidze nie zatrzymac?
"Ten sędzia to chyba Lasyk jak dobrze pamiętam, który ostatnio nie popisuje się dobrym sędziowaniem."

PICCO. Tak, chyba Lasyk byl wyznaczony na nowego sedziego finalu PP. Ale nie pamietam jak sie nazywal ten pierdóła wyrzucony z sedziowania w finale PP.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
O tej samej :)

Natomiast to co było, to w tamtym sezonie. Liderem była Legia i jej nic w grupie mistrzowskiej jak i w finale PP nie zatrzymało. Legia w każdym meczu grupy mistrzowskiej po prostu walką wyszarpywała czy to z gardła, z dopy czy skąd indziej zwycięstwa rywalom. Jeszcze dobicie na bulwastadt, wypełnione kuwety w koło boiska w 95% kartoflami.

Nie ma innego lidera w tej lidze, niż Legia. Legia jakie miejsce nie zajmuje to jest cały czas czy to liderem, czy MP. Ostatnio trafiony termin - wszyscy w tej lidze biegają, czasem grają, ale to Legia na końcu wygrywa MP.

Legia to taki Maximus z filmu Gladiator. Walczy do końca, z różnym skutkiem, stylem, ale walczy nie ważne ile ran by miała, to ciśnie do końca. Nawet w sezonie przegranym ostatnio 2015, to o cały punkt przegraliśmy z korupcyjnym tworem.

Mam nadzieję, że jeszcze życie pozwoli zobaczyć Legię tak walczącą i tak grającą jak w meczu z Realem w Warszawie. Co to była za euforia, to dziękuję losowi, że serce wtedy człowiekowi nie poszło. Niech sobie niektórzy gadają, że nas zlekceważyli, czy zostali w szatni itd. mimo, że ja uważam inaczej.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
No i z Borussią na wyjeździe, mimo porażki, to człowiek czuł dumę z ich walki.

Pierdoła, to jakieś pozłacane, a właściwie posrebrzane kajdany.

Ostatnie słowo, to takie nawiązanie do grających krat, czy odhaczanie kolejnych kresek na ścianie.

Podobno jakaś właśnie pierdoła, potrafiła sprawić, że nawet najoczywistszy VAR nie miało mocy, by przyznać dokonania krzywdy na Legii i to dwukrotnie w jednym meczu !
~send
  • 2 / 0
Niski pressing, polska szkoła trenerska. Dobrze, że mamy Portugalczyka.
Kapitan
  • 2 / 0
Było przed tym meczem pytanie, czy zawalczymy o triumf w grupie i organizację turnieju finałowego, czy bić się będziemy 'o spadek'. Pierwsze było życzeniowym myśleniem optymistów, drugie stało się faktem.

Niestety, polska reprezentacja na tle mocnych ekip europejskich to wciąż ten sam obrazek - jeżeli sprzyja fart, bramkarz ma dzień konia, a drużyna gra z zaangażowaniem i siłami, które rozszerzają oczy rodzimym kibicom - wynik jest OK: czasem bardzo przyjemne niespodzianki (kto pamięta lata 90., ten wskaże choćby remisy z Anglią na Śląskim właśnie). Ale kiedy czegokolwiek brakuje, a brakuje najczęściej, wyników pozytywnych brak. Miejsca w hierarchii nie oszukasz. A zatem przyszłość Polski to Dywizja B.

Szkoda.
"Pierwsze było życzeniowym myśleniem optymistów"

Adraino, spodziewales sie czegos innego po zatrudnieniu Brzeczka?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
Może ciut zbyt brutalny wpis, aczkolwiek dużo w nim prawdy.

Chociaż przy 1 bramce dla Portugalii, po prostu zostawiono zbyt dużo miejsca. Według mnie to była akcja kluczowa nie tylko dlatego, że Portugalia poczuła krew, lecz od tamtej pory jakby gra Polski po prostu ewidentnie siadła. Zero pressingu (który do strzelonej bramki przez Polaków był). Do tego zaczął się syndrom oglądania się jeden na drugiego. Właśnie od tej akcji na 1:1. Potem przez długi czas Polska ewidentnie gdzieś zagubiona i bez pomysłu. Później wróciliśmy do gry, kiedy Portugalia zaczęła po prostu bronić wynik. Nie wiem, skąd nagły ten paraliż od straty pierwszej bramki, czy nasi sobie nagle przypomnieli, że grają z samym mistrzem Europy i siadł przez to mental. Ciężko ocenić. Brakowało jakiejś werwy, gra na zasadzie odkopanie od siebie piłki byle dalej, bo czyha R. Sanchez czy inny Pepe.

Czasami zastanawiałem się, czy na boisku jest Lewandowski, czy uciekł po cichaczu z Peszką do najbliższej Żabki.
Krychowiak pojawiał się tylko przy wrzutkach za bramkę rywala, do bramkarza czy na aut czy przy starciach faul. Podobno Brzęczek powołuje uczciwie i najlepszych, a ja słyszę komentarz, że Krychowiak chce się odbudować jak w czasach Sevilli. Sic !
Fabiański którego atutem jest gra na przedpolu, tak przy jednej z bramek, stał jak przyspawany do linii bramkowej.

Brawo dla strzelców bramek jak i dla Kurzawy.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Kurzawa z tą szybkością to się nadaje do oldboyów, a nie reprezentacji. Gość oprócz ułożonej lewej nogi nie ma kompletnie nic do zaoferowania.
~manekin
  • 1 / 0
May God bless and keep Brzęczek . . . far away from us!
Jeszcze brzdęczek sobie do sztabu dobrał tego przygłupa Gilewicza i jakiegoś skorumpowanego trenera bramkarzy co ustawiał mecze we wronkach to samo Magiera też otoczył się kolegami i też nic nie osiągnie.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Wydaje mi się że Boniek na popełnił podobny błąd jak Mioduski z klaufem ,tyle że Boniek tych błędów ma znaczenie więcej,nie ma ratunku dla Polskiej piłki za dużo głupków i cwaniaków kręci się przy tym spocie.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Portugalia miodzio pyka
My jak za Klafa. Chaos i nie wiadomo co gdzie kiedy
Domyślny awatar Sierżant
  • 1 / 0
Boniek niech już szuka następcy, kolejnego z PMS oczywiście:)
PMS to oczywiste. Trzeba sie przypatrywac z kim Boniek gral kiedys na boisku, bo to bedzie nastepny trener. Zaden tam naplywowy SA Pinto, tu musi byc kolega z boiska
Przez tych patałachów brzdęczka nie gra w tym tygodniu Legia SA Pinto.Pierwsza połowa mnie strasznie wynudziła,zero intensywności.Po za szczęśliwym golem żadnych strzałów na bramke i żadnych akcji pod bramką rywali.Jeszcze jędrzejczykowi miesza w głowie i przestawia go na bok obrony.Pinto dobrze zauważył,że środek obrony to idealna pozycja dla jędrzejczyka ,świetnie gra głową i może ten atut wykorzystywać na bok jest juz w tym wieku za wolny,ale co się dziwić brzdęczek ze swoim przebiegiem kariery piłkarskiej i trenerskiej to przy SA pinto wuefista.
Kapral
  • 2 / 0
gra dramatyczna wszystko na stojaco
Kapral
  • 0 / 0
stojąco