Powrót do treningu, Pinto jeszcze nie w pełni zdrowy

Igor Kośliński

Źródło: Legia.Net

02-09-2014 / 15:55

(akt. 08-12-2018 / 10:56)

Chwilę po godzinie dwunastej piłkarze i sztab szkoleniowy Legii Warszawa pojawili się na bocznym boisku przy ul. Łazienkowskiej. Na treningu zameldowało się jedenastu graczy z pola i trzech bramkarzy. Z drużyną po raz pierwszy pracował trener Piotr Zaręba, który zastępuje odchodzącego do Osasuny Pampeluna trenera Cesara Sanjuana-Szklarza. We wtorek zabrakło na płycie boiska polskich kadrowiczów czyli Bartosza Bereszyńskiego, Michała Żyry i Tomasza Jodłowca. Nieobecnych było także kilku piłkarzy, którzy zagrali w ostatnim meczu przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała, m.in. Jakub Kosecki czy Ivica Vrdoljak.

Tradycyjnie zajęcia rozpoczęły się od rozgrzewki. Tę część poprowadził wcześniej wspomniany Piotr Zaręba. Wyjątkiem był Helio Pinto, który truchtał dookoła boiska oraz trójka bramkarzy, która od pierwszej do ostatniej minuty treningu wykonywała polecenia trenera Krzysztofa Dowhania. Po zakończeniu pierwszej fazy zajęć, legioniści rozpoczęli ćwiczenia w czwórkach z piłkami. Liczne, urozmaicone zadania, wymyślane przez Paco, dostarczały przy okazji legionistom powodów do śmiechu. Podanie piłki z powietrza, z pierwszej piłki, z przyjęciem, ze zmianą pozycji – to najprostszy zestaw ćwiczeń, jaki został dziś zaaranżowany przez sztab szkoleniowy.


W następnych minutach powracający do pełnej sprawności Ronan dołączył do Pinto i razem wykonywali proste ćwiczenia z piłką pod okiem nowego trenera odpowiedzialnego za przygotowanie fizyczne. Trener Kazimierz Sokołowski zajął się Łukaszem Broziem, z którym trenował indywidualnie. – Pracowaliśmy nad elementami taktycznymi w ofensywie, przyjęcie piłki z zabraniem się z nią do przodu. Tak, jakbym był w sytuacji pod bramką rywala – tłumaczył po treningu prawy defensor warszawskiej drużyny.


Rozegrano także mecz siatkonogi, podczas którego Marek Saganowski, Jakub Rzeźniczak i Tomasz Brzyski stanęli naprzeciw Krystianowi Bielikowi, Mateuszowi Szwochowi oraz Mateuszowi Hołowni. Doświadczeni zawodnicy dominowali podczas gry, ale ich młodsi koledzy łatwo nie odpuszczali.

 

Następne zajęcia planowane są na środę, na godzinę 15:30. Potem piłkarze dostaną cztery dni wolnego.

Komentarze (12)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~alty
  • 0 / 0
Bylo by milym gestem zaprosic Ossasune Pampeluna na turniej Deyna Cup

Legia Warszawa
Fluminense
Osasuna
Maribor

Bylo by fajnie :)
~ToLe
  • 0 / 0
Czemu z listy płac jeszcze nie pozbyto się Pinto i Guilherme??? Udało się z Dvali i Ojamą a na pewno Pinto komuś by się za czapkę gruszek opchnęło i budżet ochronić bo Guilehrme to tylko wypożyczenie więc oddać i zapomnieć bo połamie się do reszty i jeszcze trzeba będzie płacić bo stwierdzą, ze to my go popsuliśmy....
~Prawnik stojący z boku
  • 0 / 0
Autorze, jeśli "do Legii Warszawa", to nie "do Osasuny Pampeluny".
~LJUBO
  • 0 / 0
Nawiązując do tytułu 'Pinto najmniej mnie obchodzi'!!!! Co nie zmienia ze życzę mu zdrowia!!!!!
~kij
  • 0 / 0
Siatkonoga ? Jeszcze im wędki dać !
~Robbie
  • 0 / 0
Tomasz Jodłowiec opuścił zgrupowanie reprezentacji (problemy mięśniowe)
~LLL
  • 0 / 0
Pinto ty to nie przesadzaj spokojnie do zimy sie wyleczysz
~Czarny olek
  • 0 / 0
Gui czlowiek szklo, zagral dwa mecze leczy sie caly sezon. Juz wiadomo czemu kariery nie zrobil pomimo super techniki , wielka szkoda
~Robbie
  • 0 / 0
To dlaczego wszyscy inwalidzi ida do Legii?
Plutonowy
  • 0 / 0
A jak GUI? Nie ma o nim wzmianki w materiale z treningu...
Podporucznik
  • 0 / 0
Tydzień temu uszkodził torebkę stawową, nie wznowił jeszcze treningów
~mordo_ty_moja
  • 0 / 0
Kur*a to gorszy kaleka jakiś niż Grzelak. Jak nie torebka, to pachwina. Jak nie pachwina to jądro...A poszedł w dupu z takim kaleką.