+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Przegląd prasy: Dramat Górnika

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

19-04-2018 / 11:44

(akt. 21-12-2018 / 15:34)

Czwartkowa prasa sportowa opisując mecz Legii z Górnikiem podkreśla dwa zdarzenia - czerwoną kartkę dla Tomasza Loski i fakt, że Legia potrafiła wykorzystać grę w przewadze. Oto kilka wybranych tytułów prasowych: Przegląd Sportowy - Niezgoda daje finał; Super Express - Loska dał Legii finał; Sport - Dramat Górnika; Fakt - Polacy uratowali skórę Klafowi.

Przegląd Sportowy - Takiej eksplozji radości, jak po golu Jarosława Niezgody w piątej minucie doliczonego czasu, nie było w stolicy dawno. Bramka na 2:1 zapewniła Legii 25. w historii występ w finale Pucharu Polski. Zespół ze stolicy uniknął dogrywki – w niedzielę czeka go ligowy mecz z Wisłą w Krakowie. Ale wcześniej nie było tak kolorowo. Dwóch stałych fragmentów, czyli najgroźniejszej broni, potrzebował Górnik, by zdobyć bramkę w Warszawie i przez chwilę być finalistą PP. W 56. minucie Rafał Kurzawa posłał piłkę w pole bramkowe gospodarzy, a Adam Hloušek strzelił samobója. Radość gości trwała dziesięć minut – po zagraniu ręką przed polem karnym bramkarz gości Tomasz Loska dostał czerwoną kartkę. Rzut wolny zamienił na gola wracający do składu Legii jej „syn marnotrawny” Michał Kucharczyk. A potem trafił Niezgoda i Legia jest w finale.


Po golu na 1:1 prezes Dariusz Mioduski mocno odetchnął. Bo ponad godzinę Legia grała, jakby u nowego trenera obowiązywały te same reguły, co u starego. Legia wróciła do ustawienia 4-2-3-1, w podstawowym składzie znalazł się Michał Kucharczyk, ale efektów w postaci lepszej gry długo nie było. Najbardziej rzucało się w oczy, w porównaniu do Romeo Jozaka, zachowanie szkoleniowca przy linii bocznej. Przypominał dyrygenta – chciał grać razem z orkiestrą, czyli swoją drużyną. Dużo biegał wzdłuż linii ograniczającej pole poruszania się, klaskał, machał rękami, wykonywał dziesiątki różnych gestów – żył meczem z zespołem.


Super Express - Przez większą część meczu Górnik był lepszy, ale w finale Pucharu Polski zagra Legia. O losach spotkania przesądziła czerwona kartka dla bramkarza zabrzan Tomasza Loski w 68. min. Grający w osłabieniu Ślązacy stracili dwie bramki i odpadli z rozgrywek.


Sport - Byli tak blisko! Zespół trenera Marcina Brosza prowadził w Warszawie, ale potem czerwoną kartkę zobaczył Tomasz Loska, a Legia zwycięskiego gola strzeliła w doliczonym czasie gry! Kibice jeszcze nie zdążyli się rozsiąść, a Górnik mógł czy wręcz nawet powinien prowadzić, już w 20 sekundzie (!) Igor Angulo wyszedł w sytuacji sam na sam z Radosławem Cierzniakiem, ale zamiast lobować bramkarza Legii postanowił podać do Szymona Żurkowskiego. W ostatniej chwili piłkę wybił mu spod nóg Michał Pazdan.


Fakt - Debiut Deana Klafuricia w roli pierwszego trenera Legii nie wypadł okazale. Dla niego ważne jest jednak to, że dzięki zwycięstwu 2:1 jego drużyna zagra w finale rozgrywek o Puchar Polski. W grze wciąż nie było pomysłu. Sprowadzeni jako gwiazdy Chris Philipps czy Domagoj Antolić zamiast kreować grę, dreptali z piłką po boisku. A o losach meczu i tak zdecydowali starzy gracze: Michał
Kucharczyk i Jarosław Niezgoda, kiedy gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika. Od 2009 roku tylko Górnik potrafił powstrzymać Legię przed zdobyciem Pucharu Polski. W siedmiu poprzednich edycjach Legia pięć razy zdobywała trofeum, a dwa razy była eliminowana przez górników.  

Komentarze (34)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Siła Górnika to Kurzawa i jego dośrodkowania. Myślę, że przydałby się w Legii. Nawet jeśli w polu nie jest lepszy od naszych piłkarzy (to kwestia gustu i oceny) to po tak bitych wolnych mielibyśmy na pewno więcej bramek ze stałych fragmentów gry.
Generał broni
  • 4 / 0
był lepszy
było blisko
gdyby
jakby
zamiast

ku4wa - to są analizy - rozpatrywanie i psanie historii o czymś, co sie nie zdarzyło


nie czytam sportowej prasy rodem z Polski
~jo
  • 0 / 0
Trafiłeś w punkt !!! Zawsze gdy Legia odnosi sukces to 99,99% pismaków oraz 100% zakompleksionych fanów wiejskich klubów używa tych ,,magicznych'' - gdyby, jakby itp.
~kostucha
  • 1 / 0
Dramat Gornika?
moze ten dzien oglosimy Dniem Zaloby Narodowej?
~(L_)
  • 1 / 0
Legia grał wczoraj beznadziejnie, ale jak mi ktoś pisze, że Górnik był taki super i zasłużył na wygraną, to chyba na jakimś głodzie jest. Bo grał dokładnie tak samo kulawo jak Legia
~TMR
  • 2 / 0
Reki nie bylo, bo Hajto tak powiedzial.
Podpułkownik
  • 5 / 0
"Super Express - Przez większą część meczu Górnik był lepszy, ale w finale Pucharu Polski zagra Legia. O losach spotkania przesądziła czerwona kartka dla bramkarza zabrzan Tomasza Loski w 68. min. Grający w osłabieniu Ślązacy stracili dwie bramki i odpadli z rozgrywek."
Ot jak pięknie można przedstawić alternatywną rzeczywistość. "przez większą część meczu..." - Pierwsza połowa to więcej niż druga + czas doliczony. "Górnik był lepszy, ale w finale (...) zagra Legia - brakuje tylko słowa "niestety". "Grający w osłabieniu Slązacy stracili dwie bramki..." - heroicznie walczyli przez prawie 120 minut a obie bramki Legia wcisnęła na chama, kiedy już nie mieli sił się bronić.
I niech mi ktoś powie, że SE to nie szmatławiec!
Pewnie najwięcej sprzedają na Śląsku ;)
Generał broni
  • 3 / 0
Ale za to Jagiellonia zagrała w Warszawie zaje8isty mecz. Uj z tym że 75 minut w przewadze. Legia BYŁA SŁABA, a jaga.rar to geniusze.

Olewam polskich dziennikarzy sportowych.
~tom(L)
  • 0 / 0
Jak czytam komentarze polskiej prasy to wydaje mi się że ja oglądam inny mecz niż te pie....e pismaki. Zero optymizmu i opisywania faktów tylko pisanie głupot, przeinaczeń i własnych rozżalonych opinii. My kibice mamy inne odczucia, ba każdy z nas jest sercem za swoją drużyną ( i dobrze i jest okej. Nawiasem mówiąc piosenka kibiców Górnika była super i powinna pojawić się na wszystkich boiskach. Może powoli dojdziemy do kulturalnego dopingu własnych drużyn bez wulgaryzmów dla przeciwników). Ja widziałem równą grę w pierwszej połowie i dominację legii w drugiej. Oczywiście gra w przewadze dała możliwości które wykorzystali i wygrali. To świadczy o dobrym omenie i przebudzeniu drużyny ze stolicy naszej LEGI :)
~andreas
  • 1 / 0
Górnik był cienki a emocje wynikały z nieudolności Legii. Pierwsza połowa to antyfutbol w wykonaniu obu zespołów. Już w Zabrzu powinno być pozamiatane. Jeden strzał z wolnego dla Górnika w Zabrzu i dla Legii w Warszawie. Brakuje ZESPOŁU i to martwi przed najbliższym meczem w Krakowie potem będzie tydzień na spokojniejsze potrenowanie do Korony. Puchar musi być nasz .
Kapitan
  • 4 / 0
Legia nie grała wczoraj dobrze, ale przecież Górnik wcale nie był lepszy, podobnie jak w Zabrzu. W dwumeczu z pewnością na awans zasłużyła Legia, a że w rewanżu znaczny wpływ na wynik miała czerwona kartka jest najzwyczajniejszą w piłce nożnej sprawą. Jeżeli jakiś dziennikarz pisze inaczej, to mam wrażenie że zupełnie zapomina o samobóju Hlouska, a przecież tylko dlatego zabrzanie w ogóle liczyli się wczoraj w walce o finał - realnie przez 20 minut, tj. do trafienia wyrównującego.

I Puchar Polski, i liga pokazują wyraźnie, że - jakkolwiek to oceniać - Legia w kryzysie potrafi liczyć się w grze o trofea do końca, czy to się komuś podoba, czy nie.
Generał broni
  • 2 / 0
Uzywając poetyki dziennikarskiej frajerni z Polski WC - "przypadkowy samobój mocno skomplikował sytuację Legii w dwumeczu, ale warszawiacy pokazali charakter i wolę walki wyrównując, a następnie po heroicznym boju strzelając zwycięską bramkę w piątej minucie doliczonego czasu gry".
Gdyby ktos tak wydymał Legię, miałbys tekst w tym stylu. A tak - Super Exkrement i Przekręt Sportowy wiedzą lepiej
~t.g.
  • 0 / 4
Liczy sie dzięki decyzjom sędziów, Piłka odbiła się od uda bramkarza górnika i trafiła go w uchylaną do tyłu rękę, ale sędzia i panowie z VAR widzieli że bez ich pomocy Legia nie da rady więc użyli swych wpływów, ciekawi mnie ile im obiecał właściciel Legii.
Generał broni
  • 3 / 0
Synku t.g - przeczytaj przepisy zamiast tworzyć swoje. Jest zwłaszcza jeden taki, za przeproszeniem ustęp, o błędzie w interwencji. I tam stoi jak byk, ze zawodnik podejmujący interwencję nawet jeśli nieumyślnie zatrzyma piłkę ręką, to jest to traktowane jako błąd i zagranie ręką. Więc mi tu nie pierdziell tylko poczytaj łatwe teksty dostępne w necie, sieroto.
@alaryk dziękuję za wyjaśnienie typa
Podpułkownik
  • 1 / 0
Alaryk, całe to wycie bierze się z tego, że Loska za swój przypadkowy, ale ewidentny błąd techniczny dostał czerwień. Ręka była niezamierzona. Ale była, więc rzut wolny bezpośredni należał się jak psu buda! Spoza pola karnego, jak wiele innych. Żadne mecyje. Gdyby tak ręką zagrał zawodnik z pola, była by najwyżej żółć. A może i nie. Tylko wolny. Zagranie ręką bramkarza poza polem karnym to czerwień, i to jest trochę w omawianym przypadku niesprawiedliwość przepisów.
Reasumując. Ręka była, więc wolny poprawny. Kuchy pie...dolnął jak z armaty, nikt obrońcy "kulom się kłaniać" nie kazał.
Czy czerwień za taki błąd? Sam mam wątpliwości. Ale wyniku to nie wypaczyło.
Masi to już nawet nie chodzi o to, że przypadkowo, tylko jak miał ułożone ręce. Wybiegł z rękami rozłożonymi - dokładnie tak jak zrobiłby to w polu karnym próbując piłkę zatrzymać - a zatem zamiarem piłkarza było powstrzymanie piłki i to się udało przy użyciu rąk. Dla osób które oceniają takie sprawy emocjonalnie, czyli z tzw duchem gry, to karny wynika z faktu, że ręką zmienił tor lotu piłki - gdyby ręki nie było w tym miejscu Niezgoda byłby sam na sam z pustą bramką. Co do kartki - gdyby to było zagranie w sytuacji bez zagrożenia bramki (np bramkarz miał piłkę w rękach, omyłkowo zapędził się za daleko i wybiegł poza pole karne) - jest to kartka żółta, ale w tej sytuacji gdy ręką poza polem karnym zapobiegł prawie pewnemu golowi kartka czerwona nie podlega najmniejszej wątpliwości. Tak samo jest gdy faulowany jest piłkarz wychodzący sam na sam lub gdy piłkarz z pola celowo zatrzyma ręką piłkę która leci w światło bramki.
Generał broni
  • 1 / 0
"trafiła go w uchylaną do tyłu rękę,"
Powiem ci wprost - PIE4DOLISZ
Loska schował rękę za plecy PO TYM JAK GO PIŁKA TRAFIŁA - więc ni ełżyj, bo na byle powtórce to widać. Twoje pararóżniczkowe dywagacje nie mają poza tym żadnego znaczenia, bo przepisy taką sytuację JEDNOZNACZNIE kwalifikują jako nieprawidłowe zagranie (interwencję).
Nie ośmieszaj się tymi jękami frajerze i przyjmij z godnością swój smutny jak pi3da los.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Dramat to oni grali.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 11 / 0
Kiedy wrócił do domu, było już późno. W jego głowie, jak i ciele, dominowały uczucia rozgoryczenia, niesprawiedliwości, zawodu i złości. Kiedy przemierzał swoje oświetlone światłem księżyca mieszkanie, zastanawiał się co ukoi jego nerwy. Podszedł do barku, gdzie trzymał pomocny w takiej sytuacji zestaw. Napełnił szklankę ulubionym trunkiem i wypił ją duszkiem. Nalał kolejną, wziął w rękę i udał się na balkon, gdzie czekał na niego plastikowy, acz wygodny fotel. W drodze wyciągnął papierosa z paczki, po czym jeszcze będąc w mieszkaniu odpalił go w ciszy. W pomieszczeniu uniósł się charakterystyczny zapach mocnego alkoholu i tytoniu, który był jasnym komunikatem dla wszystkich domowników – nie podchodź. Gdy usiadł w fotelu, położył paczkę papierosów i szklankę na stoliku, aby wyciągnąć telefon. Wybrał rozmówcę, wziął jeszcze jeden łyk i oczekiwał na połączenie. Gdy wydmuchiwał dym w słuchawce odezwał się głos:
--- Widziałem, to straszne.
- Majkel, oni byli tacy młodzi, nie zasługiwali na to. – odpowiedział.
--- Przeżywałem to wiele razy, oni mają swoich sprzymierzeńców, to niesprawiedliwe, ale takie sytuacje będą się zdarzały.
- ale, ale widziałeś jak zalał się czerwienią? On tego nie chciał, Majkel, on na to nie zasłużył. On tak pięknie i szlachetnie się zachowywał. To był początek ich dramatu, bo tamci później nie przestali strzelać. Oni byli, tacy młodzi, tacy bezbronni. Czemu nikt nad tym w porę nie zapanował…
--- są ludzie, którzy nie chcą tego widzieć, a takich młodych, zdolnych, pięknych, naszych rodaków, będą sprawdzali z aptekarską dokładnością. Bo tamci mają swoich sprzymierzeńców.
- ale od razu został spalony? Tam decydowały milimetry, mogli go puścić Majkel.
--- z nimi trzeba walczyć, w końcu się uda. Tymczasem zrób to samo co ja Tomek – pierdolinij se whisky!
- już to robię Michał, już to robię…
--- ale whisky czy znowu, jak żul, czystą z musztardówki walisz…
- czystą…
--- i widzisz, z wódą to zawsze będą cię tak traktowali, pierdolnij se whisky jak ludzie z klasą
- jestem Polakiem, najlepiej działa na mnie to, co polskie czyli dzisiaj, Bols.

I tak dalej. Generalnie komentarz Hajty, to zachwycanie się grą Górnika, sposobem prowadzenia klubu, dziesiątki uwag do Legii i totalna nieznajomość przepisów, jak i wada wzroku, jak z metrowym spalonym na początku drugiej połowy. Wszystko już o tym zostało napisane. Górnik musiał, więc atakował, mają dobrego trenera, mają niezłych, młody zawodników, ale… to nie starczyło na rozwaloną Legią. I na tym Górnika zakończmy.
Teraz, kurwa, my. Cierzniak. Może to i jego rozgrywki, ale bramki również. Hlouska w tym wina wg mnie znikoma. Obrona – spoko, ale jak Remy wywrócił się o innego Legionistę, to wyglądało to żałośnie. Pamiętam, że takie zagrania wychodziły mi kiedyś w Fifę, jak uczyłem się grać. Pomoc zgrana jak punkrockowy zespół – chęci są, zgrania brak, umiejętności jako takie lub żadne. Antola i Philips bardzo słabo, jakby nie wiedzieli co mają grać. Ogólnie wszyscy z przodu miotali się jak karp w siatce – bez ładu i składu, bez zaufania, bez wiary w siebie, na alibi. I tak to musiało wyglądać po zwolnieniu trenera, który od początku roku nie wprowadził żadnej myśli przewodniej i nie wypracował zgania. Ta czerwona kartka dla Loski to paradoksalnie może być dla nas punkt zwrotny. Może po prostu będziemy grali tak na aferę, ale z determinacją i powygrywamy parę spotkań. Oby. Było źle, nie mogło być inaczej, ale były chęci i niech to pozostanie na kolejne spotkania. Awans cieszy. Teraz nie ma co wybrzydzać jak Janusz przy półce z browarem, teraz trzeba ugrać jak najwięcej, najprostszymi metodami.
Pozdro!
Podpułkownik
  • 2 / 0
Noooo, Dario! Jak żeś mnie teraz zaimponował! Literat po prostu (bez skojarzeń z tekstem). Dałem Ci plusa za styl i poczucie humoru!
Proszę częściej. pozdrawiam. M.
@masi, Dzięki, czasem coś się tak po prostu uleje, jak wczoraj przy komentarzach Hajty ;)
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 2 / 0
hehehehehe, chłopaku, dawaj częsciej taki komentarz, w niedzielę czekam na rozdział drugi...
Domyślny awatar Szeregowy
  • 2 / 0
wyśmienity styl. Aż przyjemnie sie czytało.
Panowie, nie obiecuję, postaram się, bo czasem warto coś wrzucić w ramy krzywego zwierciadła w... 'tym smutnym jak pizda mieście' :)
Generał broni
  • 1 / 0
Świetne. Gdybyś mógł popełnić drugą część, uwzględniając grę krótszą nogą, budowanie trójkątów i koronki z tyłu - byłbym zachwyconyi optowałbym za literackim Noblem.
Pozdro - dałeś mi dużo dobrej energii:)
Z początku myślałem, że cytujesz jakąś książkę. Dołączam do gratulacji i podziwu.
Porucznik
  • 1 / 0
Ja również czekam na część druga
Panowie, ciesze się, że się podoba. O to chodziło. :) Obiecuję, że będę częściej popełniał takie karykatury, ale dopiero co syna położyłem spać, a jutro rano ruszam w delegację. Więc... zrozumcie :)
Nawet coś kombinowałem o:
krótszej nodze - pijackie dywagacje na temat - czy z taką nogą na odpowiednio dużej przestrzeni biega się po okręgu?
budowanie trójkątów - tu nawiązanie do stanu, który pewnie wszyscy znamy - wspominanie po alko starych, dobrych czasów. Czyli jak budowali zamki z piasku na plaży we Władku, po tym jak pierwszy raz spróbowali pejotl. Oczywiście inne przeżycia, dowcipy, które nawzajem sobie robili - stary, dobry mocz w butelce po piwie, który łyknął Tomek, czy też w rewanżu przyczepiony plaster depilujący do głowy.
Koronki z tyłu - to miał zejść na bieliznę babci.
itd :)
No, w każdym razie, będę częściej, może już mecz z Wisłą dostarczy tematu :)
Pozdro!
Generał broni
  • 2 / 0
Bawię się naprawdę setnie. Gratuluję pomysłów. Mam też uwagę: krótszej nodze - pijackie dywagacje na temat - czy z taką nogą na odpowiednio dużej przestrzeni biega się po okręgu?". Nie da się - siła odśrodkowa wypierdzieli gościa w trybuny.
Chyba że plac gry będzie podzielony na kwadraty - wyższe i niższe żeby krótsza noga zawsze dawała efekt równowagi na podwyższonej częsci murawy.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 0
"--- ale whisky czy znowu, jak żul (czyt. Sławomir Peszko), czystą z musztardówki..."
no faktycznie dramat beniaminka, bo odpadł z Mistrzem Polski, który ma punkt straty do lidera w bieżącym sezonie. Żeby jeszcze coś ten Górnik pokazał, ale przecież nie pokazał absolutnie nic, poza masturbowalną dla wielu, średnią wieku graczy.
Górnik jak wielu beniaminków przed nim miał cudowną pierwszą połowę jesieni, potem zjazd a za rok walka o utrzymanie :) zakład, że tak będzie?

a swoją drogą fajnie, że jest taki hejt na Legię, jeszcze lepiej smakują jej zwycięstwa okraszone skowytem naszego piłkarskiego bagienka :-)
No normalnie bidulek ten Górnik. Jak Legia ośmieliła się z nim wygrać.