Domyślne zdjęcie Legia.Net

PZPN chce zwrotu podatku, kluby będą płacić dwa razy?

Marcin Szymczyk

Źródło: Przegląd Sportowy, Onet.pl

25.11.2010 11:50

(akt. 15.12.2018 05:52)

Zapłaty podatku od ponad 30 milionów złotych wydanych na krajowe transfery domaga się PZPN. Zapłacić mają kluby. To nowy rozdział konfliktu na linii piłkarski związek - Ekstraklasa SA - informuje "Przegląd Sportowy". 

Transferowy podatek - 2 proc. od wartości każdej krajowej transakcji - już od pięciu lat pobiera Ekstraklasa SA. PZPN jednak nagle przypomniał sobie, że to jego profity. Pieniądze koniecznie chce odzyskać, ale nie za pięć, lecz tylko za dwa lata wstecz, czyli od chwili, gdy w związku rozpoczęła rządy ekipa Grzegorza Laty.

Na razie PZPN ściągnął należność od czterech klubów, które w tym sezonie grały w europejskich pucharach, bo po prostu miał taką możliwość. Potrącił sporną kwotę z pieniędzy, które zostały przelane z UEFA na konto piłkarskiej federacji z przeznaczeniem dla Lecha Poznań, Wisły Kraków, Ruchu Chorzów i Jagiellonii Białystok.

- Nie wiem kto w tym sporze ma rację. Płacić dwa razy nie będziemy - nie kryje oburzenia prezes "Jagi", Cezary Kulesza. Gdyby polskie kluby musiały płacić podatek i dla Ekstraklasy SA i dla PZPN-u - kwoty sięgałyby (np. w przypadku Ruchu Chorzów - ok. 360 tys. złotych). Obie strony twierdzą jednak, że ekipy będą płaciły tylko raz - nie wiadomo jednak komu.

Problem wziął się stąd, iż przy każdym krajowym transferze kluby sprzedające piłkarza mają obowiązek wpłacić 3 proc. wartości transakcji do wojewódzkiego związku piłki nożnej, na którego terenie działa dany klub. Kolejne 2 proc. sprzedający musi przeznaczyć na szkolenie młodzieży. Do 2005 roku te pieniądze regularnie pobierał PZPN, wtedy jednak powstała Ekstraklasa SA, która przejęła pobieranie opłat (i przekazuje je na Młodą Ekstraklasę). Niemniej PZPN wciąż pobiera pieniądze za transfery zagraniczne, a tego już nikt nie kwestionuje.

Klubom jednak bardziej opłaca się umowa z Ekstraklasą, gdyż na jej mocy pobierany jest tylko 2 proc. podatku, PZPN domaga się trzech. Jak tłumaczy Rudolf Bugdoł z PZPN-u, jest to błąd drukarski - i do kasy związku powinna wpływać kwota o jeden punkt procentowy wyższa. To nie pierwszy taki przypadek. Onegdaj przy podpisywaniu umowy z firmą Nike, w angielskiej wersji widniała kwota 7 milionów euro, natomiast w polskiej kopii wynosiła już osiem. Wtedy działacze tłumaczyli się, że był to błąd w tłumaczeniu...


Polecamy

Komentarze (12)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.