Radosław Cielemęcki odchodzi z Legii (akt.)

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

22-06-2021 / 13:25

(akt. 22-06-2021 / 13:28)

Radosław Cielemęcki podjął decyzję o rozstaniu z Legią po 5 latach pobytu przy Łazienkowskiej. Został zawodnikiem Wisły Płock, z którą podpisał 3-letni kontrakt.

Niespełna 19-letniemu zawodnikowi wygasł kontrakt z mistrzami Polski. Nie doszło do porozumienia władz klubu z piłkarzem i jego przedstawicielami, choć rozmowy trwały od kilku tygodni. Tym samym Legię opuszcza kolejny zawodnik, który w teorii mógłby rozwiązać problem młodzieżowca.

Radosław Cielemęcki trafił do Legii w 2016 roku z Górnika Nowe Miasto Wałbrzych. Grał w juniorach, następnie w zespole rezerw. Stracił kilka miesięcy przez poważną kontuzję. Na koniec sezonu 2019/2020 został włączony do kadry pierwszego zespołu, wystąpił w dwóch spotkaniach, z Lechią (0:0) i Pogonią (1:2), dzięki temu został mistrzem Polski. 

W minionych rozgrywkach występował tylko w zespole trzecioligowych rezerw. Zagrał 29 spotkań, strzelił 4 gole, na boisku spędził 1635 minut. 

Komentarze (166)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Pułkownik
  • 1 / 0
Nie ma się co dziwić. Nie dostał okazji. U nas obecnie Czesiek nie zaryzykuje bo go wywalą. Powodzenia młody!
Podporucznik
  • 1 / 0
Dokładnie, jak przez rok u Cześka nie zgrał meczu, to musiał pójść dalej.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
A u Vuko zagrał dwa razy. To jak to jest z tym "stawiającym na młodzież" Cześkiem?
Z punktu widzenia młodego nie ma się co dziwić. Jedyna szansa na grę to tylko ten przepis o młodzieżowcu. Żeby nie to, to młodzi u nas mają małe szanse na grę.
Coś za coś...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
I przez ten przepis odchodzą do innych klubów, bo tam mają gwarancję pierwszej jedenastki lub bardzo małą konkurencję.
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
To chyba jeden z tych nielicznych który mógł być młodzieżowcem na ligę. Po co nam akademia skoro durnie zarządzają karierami tych młodych. Jak przyjdzie Arsenal po Bielika to nic nie da się zrobić, ale jeśli nielicznych wyróżniających się młodych może nam podebrać Śląsk, Piast, Wisła Płock... kto następny? To po co ta fortuna wydawana na akademię???
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie wszyscy wchodzą do pierwszej drużyny drzwiami z futryną, jak Karbownik. Niektórzy tak naprawdę nigdy nie zaistnieją, bo nie mają szansy na regularną grę i rozwój z tym związany. Dlatego rozumiem wybór młodego piłkarza.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie wszyscy wchodzą do pierwszej drużyny drzwiami z futryną, jak Karbownik. Niektórzy tak naprawdę nigdy nie zaistnieją, bo nie mają szansy na regularną grę i rozwój z tym związany. Dlatego rozumiem wybór młodego piłkarza.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Jego wybór ja też rozumiem. Ale żałuję że Legia nie potrafi zarządzać karierą takich młodych ludzi. To jeden z nielicznych młodzieżowych reprezentantów Polski szkolimy go wiele lat. Kiedy po mału może grać w dorosłej piłce to nie liga angielska, niemiecka itp. go wyciąga od nas, tylko Wisła Płock.
Starszy szeregowy
  • 0 / 1
Jakie owoce przy tym podejściu żaden owoc nie wyda plonu
Takie ruchy za kadencji obecnego prezesa nikogo już nie dziwią. Tylko po co to pierd..., że akademia się rozwija????
Generał brygady
  • 5 / 3
Owoce tego ośrodka to będzie można zobaczyć za kilka lat, myślisz, że ośrodek powstał i nagle 19 latek lepiej będzie grał?
@Boateng to owoce akademii liczymy od otwarcia ośrodka a jak sprzedajemy Szymańskiego to już o owocach akademii nie mówimy,tak? :) akademia funkcjonuje juz dlugo. Tak jak długo niektórzy trenują w niej..
Pułkownik
  • 0 / 0
Co z tego, ze funkcjonuje juz długo, jak na palcach jednej reki mozna policzyć w miarę dobrych piłkarzy, którzy z niej wyszli. Trzeba zatrudnić trenerów z najwyższej pólki i im zaplacić.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Boateng, przestań wypisywać o owocach za kilka lat!!! Akademia ma dużo dłuższą historię niż LTC. I bez LTC było parę mistrzostw Polski juniorów starszych. Na 4 sezony młodej ekstraklasy wygraliśmy 2 razy, 2 razy byliśmy drudzy. Ale poza bramkarzami wychowaliśmy jednego piłkarza który się przebił do poważniejszej piłki - Szymański, bo Karbownik jeszcze nie. Poza tym to nie na temat. LTC i tak nic nie zmieni skoro nielicznych młodzieżowych reprezentantów kraju potrafi wyciągać nam Piast, śląsk, czy Wisła Płock.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Nikt ich nie wyciąga, to młodzi piłkarze odchodzą tam, gdzie będą mieli większą szansę na grę.
Owoce ośrodka: 16 latek z Wałbrzycha trafił do Legii...i odszedł w wieku 19 lat.
LysyZeStartreka a Karbownik? To też nie jest owoc akademii,bo te przyjdą za 3,5 albo 10 lat? Szymański to też nie owoc? :)

@Bart podnosisz argument jakości młodych.. A ile szrotu naściągaliśmy za Mioduskiego do kadry jedynki? Opłacało się? Opłacał się Valencia? A Obradovic? A może Cholewiak? Jeszcze napisz,że więcej na tym skorzystaliśmy... Nawet kosztem sprawdzenia młodych i ich rozwoju?
A co z tego,że funkcjonuje długo..? Hmm.. może właśnie w tym problem? Że m.in taki Bart nie potrafi wspomnieć o odpowiedzialności za oczko w głowie prezesa? Wszakże akademia to był projekt stricte Mioduskiego. To on odkąd pojawił się przy Ł3 jako włodarz się na to uwziął a więc gdzie te owoce? Gdzie europuchary? Gdzie tzw rozwój,którego brakowało ponoć poprzednikowi? A może to kolejne marnotrawienie kasy kosztem wyników jedynki, hm?
Czarnych, a Luqi, Pekhart, Jura, Andre Martins, Kapustka - opłacili się, czy nie?
Szrotu za Mioduskiego nadciągano pełno, ale trzeba przyznać, że były i trafione ruchy. Karbownik też produktem akademii nie jest.
Starszy szeregowy
  • 1 / 1
To nie szkodnik Mioduski musi odejść tylko ludzie którzy są odpowiedzialni za ten cały bałagan. A jeśli chodzi o Cielemeckiego to sama legia go zniszczyła robiąc z niego wielki talent tylko nic w tym kierunku nierobili żeby go ukształtować i pracować nad nim metalnie. Przestańcie narzekać na młodych oni mają bardzo duże umiejetnosci tylko trzeba dać im szansę i pracować z nimi.
Legia
Marszałek Polski
  • 0 / 0
To nie Mioduski jest odpowiedzialny za cały ten bałagan? Kto w takim razie - właściciel czy prezes?
Major
  • 2 / 6
No to już wiem, za co poleci Michniewicz.
"Bo odpalił Cielemęckiego"
---
PS: i uważam, że szkodnik Mioduski musi odejść.
Mam nadzieję, że wytrzyma rywalizację i wkrótce będzie zawodnikiem I zespołu.
Powodzenia Radek!
Generał brygady
  • 2 / 1
I przede wszystkim powiedzcie mi jaki sens dla Cielemęckiego, który nawet nie jest zapraszany na treningi 1ki, bo się po prostu nie wyróżnia miało by być podpisywanie nowego kontraktu w Legii? W III lidze ma dalej grać jak ma szanse dostać szanse w klubie z Ekstraklasy? Oczywiście ktoś powie, podpisać na 5 lat i wypożyczać. Tylko wtedy jaki interes miałaby taka Wisła Płock go budować i promować jak może to robić ze swoimi piłkarzami i na tym zarobić? Płacze ciągle po tych młodych, a fakty są takie, że się wybił jeden Walukiewicz, a cała reszta to się na zmienników nawet nie nadaje.
To może należy się zastanowić, dlaczego nasi wychowankowie nadają się do wykładania warzyw w Lidlu? Klub zarabia głównie na wychowankach. Taką polityką daleko nie zajedziemy.
Pułkownik
  • 4 / 2
Nie on pierwszy i nie ostatni. Takich piłkarzy jest w PL od groma. Każdy chciałby grać w Legii, ale nie każdy może. Wiekszość wybiera drużyny słabsze, bo tylko tam mają szansę aby zaistnieć w powaznym futbolu.
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
ale właśnie w tego, podobnie jak w Mosóra czy Praszelika klub przez lata wkładał dużo pieniędzy
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Legia otrzyma ekwiwalent za wyszkolenie.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Standardowo jeżeli chodzi o młodych
Radek na tym zdjęciu wygląda jakby za chwilę miał się popłakać. Chyba nie o tym marzył.... Niestety nie widać było u niego żadnego znaczącego progresu. Dwa lata temu był określany mianem 2-giego największego talentu z rocznika 2003 zaraz po Kozłowskim z Pogoni. Z tym progresem u młodych jest bardzo różnie i chyba jest to niezwykle ciężko określić kto doszedł już prawie do kresu swoich możliwości, a kto jeszcze mocno pójdzie do góry. Podobnym przykładem do Cielemęckiego ( jak nie bardziej jaskrawym) jest Marchwiński z Lecha, którego określano mianem mega talentu ale jakoś nie może potwierdzić tego na boisku. Ścieżki i wizje rozwoju to dobra bajerka, przypuszczam, że podobna w każdym klubie, ale prawda jest taka, że jak jesteś dobry to się przebijesz a rynek określi pozycję w piłce. Ekstraklasa, 1 liga, 3 liga, zmiana zawodu itd
To prawda. A koszulkę trzyma jakby chciał powiedzieć : "i pamiętaj - nigdy nie zakładaj czegoś takiego na siebie".
Pułkownik
  • 0 / 0
No. Bo Marchwiński to cienki grajek jest I basta.
Ale to on jest w zestawieniu Golden Boy (najbardziej perspektywicznych młodych grajków), a nie Cielemęcki czy inny z naszych.
To chyba lepiej, żeby to naszych cieniasów brali za te 2-3 bańki, nie?
Podpułkownik
  • 6 / 3
To nie jest klub dla młodych ludzi.
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Smutne, ale prawdziwe.
Slisz, Wietes, Hołownia, Miszta. ta 4 pewnie wielokrotnie wyjdzie 1 składzie na ligę w nadchodzącym sezonie. każdy z nich albo jest młody, albo jako młodego wychowała go Legia. do tego nowi młodzi z zimowego zaciągu, plus Majk. nie powiem, żeby było obficie, ale mówienie, że to nie jest klub dla młodych ludzi to przesada.
Podpułkownik
  • 2 / 0
Tylko Miszta jest młodzieżowcem z tej ekipy. I będzie grał bo zadziała u nas brutalnie przymus gry młodzieżowcem. W pucharach gdzie takiego przepisu nie ma, stawiam że będzie grał Boruc.
nie mówię o młodzieżowcach tylko o tym, czy młody ma w Legii szanse, czy nie. mamy paru chłopaków którzy szasnę dostawali aż w końcu wykorzystują, jak Wietes i Hołownia. po prostu powiedzenie to nie jest klub dla młodych ludzi jest trochę śmieszny, ale i trochę nieprawdziwy.
Pułkownik
  • 2 / 1
To jest klub dla młodych, jak najbardziej, ale dla młodych i dobrych połkarsko, a nie leszczy barowych. Przez szkółki Barcy, Realu, Ajaxu... przewija się tysiące piłkarzy, ale tylko nieliczni zostaną na dłuzej.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Powinno być: to nie jest klub na ogrywanie młodzieży. Mamy swoje cele sportowe, które kłócą się z wprowadzaniem młodych piłkarzy tylko dlatego, że są młodzi i powinni grać, by się rozwijać.
Na Płock co najmniej 15 lat za młody, to prawda.
Porucznik
  • 1 / 0
Szybko się uwinęli widzę
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tradycyjnie z młodymi
„ Tym samym Legię opuszcza kolejny zawodnik, który w teorii mógłby rozwiązać problem młodzieżowca.”
I to bardzo „w teorii”
~mietek
  • 0 / 1
W zasadzie mam tylko jedno pytanie. Czy będzie ekwiwalent za wyszkolenie, czy tutaj też nowatorskie działania ludzi el prezeso doprowadziły do tego, że chłopak rozwiązał kontrakt przed jego wygaśnięciem?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Od ekwiwalentu chyba nie można się wyłgać ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Mietek, nie kombinuj, kontrakt się skończył, negocjacje w sprawie nowego zakończyły się niczym. Ekwiwalent się należy.
Pułkownik
  • 14 / 2
Jajprdl weźcie się zdecydujcie w końcu :D
W jednym artykule: "same dzieci na treningu, nie ma komu grać, Bodo nas zabije"
A teraz: "młodzi odchodzą, same staruchy w składzie, Legia upadnie"

:D
Sierżant
  • 4 / 0
Jedyne co może pomóc w tej sytuacji to sprowadzenie zawodników młodych i z potencjałem, doświadczonych w graniu w poważnych ligach i pucharach europejskich, notujących od lat solidne liczby, z silną psychiką, tanich. Oczywiście wszystkie warunki muszą być spełnione łącznie.
Chorąży
  • 4 / 0
@Lem307

Spełniając wszystkie przedstawione przez Ciebie warunki to "tanio" znaczy coś od 10.ooo.ooo euro w górę ;)
Chorąży
  • 4 / 3
Tu jest tak zawsze jak ktoś odchodzi to wysyp komentarzy.
Jak przyszedł Kuba Wiśniewski u17 który grał w 2 ligowych rezerwach śląska to ledwo 10 komentarzy.
Sierżant
  • 2 / 0
Nie szkodzi. Ważne, że każdy piłkarz wat 10 mln euro pragnie przyjść do Legii, żeby bić się puchary i walczyć na całego o mistrzostwo Polski. :)
Podporucznik
  • 1 / 0
Wiśniewski był jedynie w kadrze rezerw Śląska, on tam nie grał. Nie naginaj faktów.
Mahir Emreli - przywiało z zadupia
Joel Abu Hanna - w Izraelu nie ma dobrych zarodników.
Maik Nawrocki - Polak młody, ale niedoświadczony Legia to nie niańczenie bachorów.
Josue Pesqueira - doświadczony ale za stary i wyrywny
Mattias Johansson - za stary i za szwedzki
;)
Porucznik
  • 2 / 3
Ja rozumiem, że nie możemy grac 3-4 młodymi w pierwszej 11, jak chociażby Lech, bo będziemy zajmować takie pozycje w lidze jak Lech, a tego nie chcemy. Ale, w eklapie jest wymóg młodzieżowca, stąd pytanie, kto nim będzie? Xd Miszta? To po to Boruc podpisywał kolejny sezon zeby na ławce siedzieć? Czy ma grac w samych el do pucharow, bez rytmu meczowego? Kończą nam się alternatywy po odejściu Mosora i teraz Cielemeckiego.
Generał
  • 3 / 0
To jeszcze raz, bo niżej już było wielokrotnie, w tym między wierszami:
Boruc jest na puchary, Miszta na Ekstraklasę i na sprzedaż.
Artur zna tę niepisaną umowę, Czarek - akceptuje.
W odwodzie - za rok - będzie być może największy z nich - Kochalski.
Powtórzę to co napisałem niżej:

Dlaczego w Legii nie ma systemu w którym po każdej rundzie NA STAŁE są włączani np. 3 najlepszych graczy rezerw? I dawanie im szans gry w meczach ze słabszymi przeciwnikami i np. pucharowych? Poprzez występy tacy zawodnicy mogliby być budowani (jak mawia Kołtoń).
W Legii wolą iść inną drogą czyli na pojedyncze traningi lub zgrupowania zabierać za każdym razem innych graczy po czym wywalać ich z powrotem do rezerw. Jak widać daje beznadziejne efekty.
Podpułkownik
  • 4 / 0
Legia nie może wypracować takiego systemu z prostego powodu. Co chwila są zmieniani szkoleniowcy, koncepcje gry. Są cały czas 'pożary' i różne problemy. W Legii jest planowanie doraźne.
Stad między innymi decyzje o przedłużaniu kontraktów, po ich wygaśnięciu. Przecież może przyjść inny trener i nie chcieć tego zawodnika, ewentualnie, Legia nie zdobędzie mistrzostwa i będą cięcia kosztów.
Wszystko jest doraźne.
Wszystko kwestia organizacji klubu. Niestety w aspektach Legia nadal prowadzona jest w sposób prowizorycznych bez jakiejś dalszej wizji.
Jeżeli chodzi o trenerow i ich koncepcje to zwykle to zależy od... klubów i tego czego od szkoleniowca oczekują. Największe kluby nie zmieniają swojej ogólnej koncepcji przy zmianie trenera.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Zgadzam się. U nas zmiany trenerów sa po prostu na chybił trafił. A prezes nie zna nawet do końca cv swojego obecnego 1 szkoleniowca (zarzucił Michniewiczowi brak doświadczenia w pucharach).

Dodatkowo Sokolowski II ostatnio mowil że zmienił styl gry Legii 2 aby grała podobnie jak 1.
Na pytanie czy kontaktował się z Michniewiczem, powiedział ze nie. To jego decyzja, w klubie srają na przepływ informacji między 1 a 2 zespołem .
"Nie doszło do porozumienia władz klubu z piłkarzem i jego przedstawicielami, choć rozmowy trwały od kilku tygodni." Brawo,negocjowanie nowych umów na ostatnią chwilę.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Standardowo. Jedynie chyba z Luqim się postarali ostatnio
Generał
  • 6 / 1
Po kontuzji to jest cień piłkarza, czasami jakieś zagranie potwierdza, że ma możliwości ale generalnie, jeśli chodzi zarówno o wydolność jak i o grę zespołową, był poniżej średniej i tak słabej drużyny rezerw. Trzeba mu życzyć powodzenia na nowej drodze.
Porucznik
  • 0 / 0
Właśnie się niczym nie wyróżniał w slabych rezerwach. Może zmiana otoczenia dobrze mu zrobi.
Spoko że Cielemęcki odchodzi. Skoro nawet na obronę gdzie przydaliby się dodatkowi zawodnicy lekką ręką pozbywamy się bardzo dobrych młodych graczy jak Niski, Bondarenko czy Matuszewski to co nam wadzi pozbyć się i obiecujacego pomocnika.
Porucznik
  • 2 / 1
Bo młodzież to ZŁO, które tylko kopie dołki pod starymi chcąc ich wyeliminować na zawsze z piłkarskiej przestrzeni publicznej! To zagrożenie dla piłkarskiego betonu twardo trzymającego się stołków! Młode Wilki są zawsze groźne dlatego baron Mioduski jest cierpliwy i pozbywa się ich pojedynczo, pomału ale systematycznie :D.
Podporucznik
  • 2 / 1
Niski wypożyczony, Bondarenko nie gra, pewnie trenerzy się uwzięli. Matuszewski gra, bez fajerwerków. Same dobre decyzje, żaden talent nam nie uciekł. Cielemiecki ma siano w głowie, życzę dobrze, chociaż jestem przekonany, ze skończy jak Wójtowski albo Adamczyk.
Proper: Niski wypożyczony do 30 czerwca, zaraz do nas wraca i pewnie znowu będzie gdzieś wypchnięty. Bondarenko wbrew temu co piszesz grał (kilka spotkań opuścił ale to chyba ze względu na grę w kadrze), Matuszewski ma już duże doświadczenie i zdecydowanie by się w Legii przydał (nawet jako zmiennik) - jest wszechstronny zawodnik, który mógłby zagrać i w obronie i jako wahadłowy.
Co do Cielemęckiego to owszem były z nim pewne problemy, ale podobno wszystko zostało wyjaśnione.
Jednym z rozwiazañ bylby awans rezerw do 2 ligii. Kolejnym, sensowne i przemyslane wypozyczenia mlodych, zdolnycj graczy do zespolow 1- ligowych..
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Uważasz, że zostałby, żeby pokopać w II lidze zamiast w III?
Porucznik
  • 1 / 3
Michniewicz już się cieszył, że w eliminacjach nie będzie musiał wystawiać żadnego młodzieżowca na siłe... Ale na jego nieszczęście w ekstraklasie obowiązuje taki przepis, więc kto?
Bramkarz, to przecież już potwierdzone.
Sierżant
  • 1 / 0
Miszta będzie bronił w lidze - będzie młodzieżowcem i będzie budował swój potencjał sprzedażowy.
Jeśli nie on (na przykład prze kontuzję) to będzie trzeba osłabić jakąś formację wystawiając młodzieżowca - Nawrockim w obronie, Kisielem w pomocy lub młodym napastnikiem (Rosołek, Kostorz, Włodarczyk - być może tylko jeden z nich zostanie w Legii, a reszta pójdzie na wypożyczenia), ewentualnie jeszcze Skibickim na prawym wahadle albo w pomocy.
Lem307: Czyli jak młody wchodzi do składu to jest osłabienie? A to że doswiadczeni zawodnicy zawalali nam mecze to też wina młodych?
Nie raz już ten młody dawał więcej niż cała grupa tych doświadczonych.
Te ciągłe przekonanie, że jak młody to gorszy i dziwnym trafem wchodzi taki Rosołek czy Skibicki i ratują d..ę tym doswiadczonym.
Sierżant
  • 3 / 0
Jednak zakładam, że skoro przegrywają rywalizację z tymi starszymi to dlatego, że są słabsi od tych z optymalnej jedenastki.
Oczywiście mogą wystrzelić, takie okoliczności już niejedną karierę zbudowały.
Lem307 Ty tak zakładasz, trener tak zaklada a Legii od 4 lat w pucharach nie ma. Tam przecież nie trzeba młodych wystawiać. Nie trzeba składu osłabiać. Więc dlaczego nie ma wyniku?
Sierżant
  • 2 / 0
To jest budowanie jakieś fałszywej alternatywy. Ani nie jest tak, że z młodymi nie da się w pucharach, ani tak, że jak będą młodzi to będą puchary.
Ostanie lata porażek pucharowych mają według mnie więcej wspólnego z kwestią zatrudniania trenera (dziwne pomysły, zamiast sensownego trenera) i budowania składu (przemeblowanie, zamiast stopniowego wymieniania najsłabszych ogniw na coraz lepszych zawodników), niż z kwestią wprowadzania młodzieży.
Wprowadzanie młodzieży jest szczególnie ważne, bo w takich ciężkich czasach jak obecne (porażki w pucharach, pandemia) pozwalają klubowi przetrwać! Widać, że wiele osób tego nie rozumie.
W Legii zwykle trafiali się trenerzy, którzy nie potrafili podjąć nawet najmniejszego ryzyka. Nawet Michniewicz w końcówce poprzedniego sezonu, gdyby 3 mecze bez stawki z oporem na kilka minut wprowadzał młodych graczy.
W Legii wprowadzanie młodzieży do składu jest na tragicznym poziomie. Nie ma żadnej koncepcji w tym względzie.
Jedyni młodzi zostają w składzie to Ci wyłowieni z przypadku.
Dlaczego w Legii nie ma systemu w którym po każdej rundzie NA STAŁE nie są włączani np. 3 najlepszych graczy rezerw? I dawanie im szans gry w meczach ze słabszymi przeciwnikami i np. pucharowych? Poprzez występy tacy zawodnicy mogliby być zbudowani (jak mawia Kołtoń).
W Legii wolą iść inną drogą czyli na pojedyncze traningi lub zgrupowania zabierać za każdym razem innych graczy po czym wywalać ich z powrotem do rezerw. Jak widać daje beznadziejne efekty.
Sierżant
  • 1 / 0
W porządku, z tym, że nie ma strategii wprowadzania młodych się zgadzam. I dostrzegam to, że byłoby to pomocne - sportowo i finansowo - dla klubu.
Pisałem o stanie obecnym i podejściu trenera - póki co nie wygląda na to, żeby chciał jakoś systematycznie wstawiać młodzież do składu, żeby budować tych zawodników.
Niemniej jak dla mnie to można by przyjąć, że w prawie każdym ligowym meczu oprócz Miszty gra co najmniej jeden młodzieżowiec - raz Nawrocki, raz Kisiel, raz Rosołek. Myślę, że wyniki mielibyśmy i tak, a szansa na rozwój tych zawodników większa. A mogłoby się okazać na koniec sezonu, że chociaż jeden z nich z wstawianego młodzieżowca stał się zawodnikiem podstawowego składu, bo wnosi jakość.
Porucznik
  • 0 / 0
Panowie, u nas trenera rozlicza się z wyników, nie ogrywania młodych.
Vuković ich ogrywał i gdzie jest teraz?
Jak Cielemecki taki dobry, to jesienią blyśnie.Tak samo jak Mosór.
Łakomny na razie Lubina nie podbił....
Pułkownik
  • 5 / 4
Kolejny któremu zamiast zaproponować sensowną ścieżkę rozwoju poprzez wypożyczenie do I ligi, następnie do Ekstraklasy to odchodzi za frajer.
możliwe, że nie chciał wypożyczenia tylko gwarancji minut w eklapie. tego nie wiemy ale po Walukiewiczu możemy się domyślać. tak to już jest, fajnie, że zgarniamy mlodych zdolnych z Polski ale i tak potem nie ma jak ich ogrywać :( wszyscy widzimy jak Amica, która ma chyba najlepszą akademię w Polsce traci na wynikach, bo funkcjonuje na bazie ogrywania młodzieży.
a byles przy rozmowach i wiesz co mu zaproponowano?
Podporucznik
  • 0 / 0
Młodzi piłkarze nie odchodzą za frajer, za ekwiwalent za wyszkolenie. Możesz natomiast upierać się przy swoim.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No rzeczywiście,... wypożyczenie do pierwszej ligi jest lepsze, niż przejście do klubu ekstraklasy.
Dobre!

Już teraz rozumiem wybór Grosika czy innego Jóźwiaka, po co grać w PL, skoro na jej zapleczu jest lepiej?
Generał
  • 7 / 3
Jak zawsze, dyskusja przy odejściu młodego zawodnika z Legii orbituje wokół tego samego: dlaczego wchodzący do seniorskiej piłki zawodnicy nie dostają szans? I może ten czasownik jest tu najważniejszy - bo nikt w tym zawodzie niczego nie ma prawa od pewnego poziomu dostawać. Ma wywalczyć! Najpierw pierwsze dla siebie szanse, potem miejsce w składzie, zaufanie trenera, wreszcie - na końcu - uznanie kibiców... A przecież jeszcze trzeba później potwierdzać swoją jakość - nie wystarczy bowiem pół dobrej rundy, albo decydujący gol w ważnym meczu.

Legia to nie Zagłębie Lubin - szans nie będzie wiele, a konkurencja najmocniejsza w Polsce. Przebijesz się - masz nagrodę, bo z Warszawy droga otwarta i na Polskę, i na świat. Nie przebijesz się - nie tracisz przesadnie dużo, ponieważ w Ekstraklasie wezmą Cię do gry zazwyczaj chętnie i swoje okazje do rozwoju, a następnie udowodnienia potencjału i tak dostaniesz.

Co najważniejsze, w Warszawie proporcje m. zawodnikami, którzy zrobią mniejszą czy większą karierę w Legii, a tymi którzy się nie przebiją będą nadal podobne, tzn. większość młodych sobie nie poradzi. To naturalne z uwagi na wymagania w klubie, na oczekiwania względem określonych wyników. Cielemęcki nie jest pierwszym i na pewno nie będzie ostatnim w tym kontekście przykładem. Ja mu życzę powodzenia. Z perspektywy kibica "Wojskowych" znacznie bardziej zależy mi jednak na sukcesach drużyny, a nie na indywidualnych osiągnięciach wychowanków (zresztą, akurat Radek nim w zasadzie nie jest).

PS. Do rozmowy o stratach talentów warto wracać, gdy następuje już z czasem weryfikacja konkretnych zawodników. Przypomnę casus takich graczy jak Rafał Wolski, czy Dominik Furman. Byli też Szumski, Jagiełło, Najemski, Misiak, Tomasiewicz, Efir... (sięgam czasem dalej w przeszłość, by uświadomić sobie i innym, że... zawsze bywało podobnie).
Efir miał bodajże trzykrotnie zerwane w kolanie.
Pułkownik
  • 1 / 0
Adriano

Komentarz krótkie i oczywisty.
Oczekuje się najwyższych kwalifikacji i tego nie trzeba tłumaczyć.

Wchodzą: Karbownik, Skibicki, Rosołek, Miszta, Kisiel, nawet Włodarczyk, który jest drętwy.

Nie wchodzi Cielemiecki- uznano, że jest słabszy.

Tej klasy młodzi nic nam nie wygrają. Zresztą nie są do wygrywania tylko na sprzedaż. Czas pokaże kto miał rację. Są przypadki Walukiewicza i Praszelika.

Pzdr

PS. Był jeszcze Mikita - Kosmita. Kto o nim pamięta.
Porucznik
  • 0 / 0
Mikita rok temu w barażach o ekstraklasę został "skasowany" przez obrońcę Miedzianki. A s koda, bo czolowy ich zawodnik wtedy.
Generał brygady
  • 5 / 2
Cielemęcki to był wielkim talentem 3 lata temu, jak miał 16 lat. Tylko taki problem, że on przez te 3 lata nic się nie rozwinął, ani treningów z 1ką, ani wyróżniający się gracz rezerw, a gość ma już 19 lat. Przestańcie płakać nad każdym młodym, który odchodzi.
Porucznik
  • 6 / 13
No i tym samym ostatni młody talent wyfrunął z klubu. Młodzi uciekają hurtowo (nie ma w tym absolutnie żadnego przypadku), a do klubu trafia kolejnych dwóch podstarzałych, niesprzedawalnych zawodników na krótkie kontrakty. Do tego dochodzi fatalne losowanie 1 rundy w przedbiegach do Europy. Jak w tym roku nie będzie pucharów, to pętla na szyi Mioduskiego się zaciśnie.
Jak nie bedzie pucharow, to nie bedzie zadna petla na szyi Prezesa, tylko po prosu kolejny rok bez pucharow. Przywyklismy.

Problemem Prezesa bylby awans do pucharow, wtedy z nasza cienka lawka bylby problem w lidze, powtorka z zeszlorocznej Amiki, ktora troche poszalala w pucharach, a w lidze pyerdnela w gacie.
Generał
  • 0 / 0
Piro,
ewentualnie pewny awansu do grupy prezes M. zechciałby jednak posłuchać trenera M. i dokupić - do głębi składu - jakichś obrońców. To jest teraz najbardziej newralgiczna formacja i największy problem w zgodzeniu pucharów oraz krajowej ligi. Oczywiście, to wariant optymistyczny ;)
Major
  • 0 / 0
Talent to może i ma, ale nie na poziom, który jest wymagany w Legii.
"No i tym samym ostatni młody talent wyfrunął z klubu."

Ostatni i już więcej nie ma ;)

"do klubu trafia kolejnych dwóch podstarzałych, niesprzedawalnych zawodników na krótkie kontrakty"

Muci- 20 l
Jasur- 23 l
Emreli- 23l
Abu Hanna- 23
Wcześniej:
Slisz-22 l
Kapustka-24
Juranović- 25

Sami niesprzedawalni emeryci;)

Nie wiem co bierzesz ale odstaw to...
Pułkownik
  • 0 / 2
Adriano

O słabości defensywy piszę o 3-4 lat. Panuje jakaś fobia bo i brak jest zrozumienia na forum, o co mniejsza, ale w klubie fatalne jest zarządzanie transferami do tej formacji.

Teraz sytuację skomplikowały dwa fakty.Boruc w bramce, co zdaniem niektórych załatwia sprawę i robota Petrillo - mało straconych bramek. Zapomniano, że daliśmy dupy że spadkowymi drużynami, a teraz idziemy do Europy. Jeden Hanna nie załatwi sprawy, chyba, że Jedzą wróci na środek, a na prawej będzie Szwed z Kapustka na wahadle. Nie rozumiem tej polityki.

Pzdr
Sierżant
  • 2 / 3
Niestety. Radosław Kucharski robi całkiem niezłe transfery jak na nasze możliwości, ale jest problem z dbaniem o zawodników.
Młodzi tułają się na wypożyczeniach, nie wiadomo jaki jest na nich plan (Kochalski nawet nie wie czy zostaje w Radomiaku, mimo braku lewego wahadła nikt nie wspomina o opcji z Matuszewskim ogranym w I lidze). Kilku piłkarzy jest prowadzonych w miarę dobrze (Slisz, Miszta, Rosołek), a reszta traktowana jak mięso armatnie do grania w rezerwach lub statystowania na treningach pierwszego zespołu.
Czasem może się zdarzyć, że jakiś piłkarz nie przedłuży kontraktu i odejdzie, ale ostatnio to zdarza się często, mimo podejmowanych rozmów. W pierwszym zespole psuje to atmosferę, a wśród młodych sprawia wrażenie, że Legia nie ma nic do zaoferowania gdy wchodzą w wiek seniorski.
Potrzeba nam dyrektora sportowego, który nie jest od transferowania jak Kucharski, ani od załatwiania wszystkiego kontaktami jak Żewłakow, tylko takiego, który stworzy profesjonalną strukturę potrafiącą realizować długookresowe cele.
Plutonowy
  • 0 / 0
Ciekawy komentarz - daje do myślenia jak tam tak naprawdę jest...

Sam co raz częściej zastanawiam się nad optymalnym zestawieniem celów Legii, jej presji i szkoleniem młodzieży + ich wprowadzaniem do JEDYNKI... Obecny trener ponoć robi to dobrze... Chodź na przestrzeni kilku sezonów do tyłu to na teraz chyba najlepiej robił to VUKO...

Czasami myślę, jak to wychodzi im w AJAXIE, a co od razu zaczynam z zespołem jak dla nas z KOSMOSU... Im się udaje kosztem tego, że co jakiś sezon są niżej w tabeli...

Myślę, że dopóki w L nie zejdziemy do średniej wieku ogólnej Pierwszego Składu do 24-25 lat - to będzie ciężko...

Wg. mnie 2-4 doświadczonych graczy MUSI BYĆ... reszta to 23-24 latki + 2 graczy np. w wieku 18-20 lat...
Problem zaczyna się w momencie gry w lidze... gdzie tutaj panuje SIŁA + FAULE i gra taka, że nie jeden młodzieżowiec odbija się od zawodników, albo dostaje taki Faul jak Szwoch jak dobrze pamiętam...

Myślę, że dopóki nie zmienią się przepisy i sędziowie nie zaczną dbać o zdrowie zawodników, będzie ciężko o np. odmłodzenie zespołu Legii i wprowadzaniu młodych graczy...

Z drugiej strony końcówka sezonu pokazała, że było kilka meczów gdzie młodzi mogli grać, bez względu jak dla mnie na wynik... ale Trener nie skorzystał - SZKODA...
Sierżant
  • 1 / 0
Wiesz niestety różnica miedzy ligami u nas a w Holandii jest taka ze tam Venloo czy inne dziwne nazwy pójdą na wymianę ciosów z Ajaxem w imię tego żeby zagrać fajny mecz , wypromować młodego do tego Ajaxu i już. Tam w sumie nawet ci starsi grają technicznie i nie kasują młodych faulami. A u nas trener woli wystawić 8 drwali i polować na tych technicznych i a nóź mu się uda obronić przed spadkiem - Probierz itp.
Zupełnie inna liga i inna kultura gry
myślę, że sprawy widocznych ślepych uliczek legijnej młodzieży są na barkach Jacka Zielińskiego i cóż, może po prostu nie robi tego właściwie.

Jacek Zieliński - Dyrektor Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa
Jacka Zieliński jako Dyrektor Akademii zajmuje się selekcją zawodników i przeprowadzaniem ich przez kolejne etapy rozwoju, zarządzaniem procesami transferowymi, kwestiami kontraktowe oraz utrzymywaniem relacji z rodzinami i menadżerami piłkarzy
Sierżant
  • 0 / 0
Na jego barkach na pewno, jednak jego praca jest częścią większej całości.
Radosław Kucharski nie jest żadnym dyrektorem sportowym - jest panem od transferów. On nie ma żadnej długofalowej wizji budowy tego zespołu, tylko szyje na poczekaniu i w razie potrzeb. Przecież nawet ten Szwed powiedział, że Legia odezwała się do niego parę tygodni temu. Tu nie ma żadnych mitycznych list, żadnego obserwowania piłkarzy po kilka czy kilkanaście miesięcy. Pojawia się problem, bo ktoś odchodzi, to p. Radek dzwoni do znajomych menedżerów i ci podsyłają mu dostępne na dany moment opcje. On nie buduje żadnej atmosfery, nie ma wpływu na rozwój młodych.
Szwed był pewnie któryś tam na liście. pierwszy to chyba był ten Rumun? nie dziwne, że Legia nie obdzwania wszystkich piłkarzy jakich obserwuje.
Wg mnie właśnie fajnie to zadziałało. jeden transfer nie wypalił więc pojawiła się potrzeba zdjąć z rynku alternatywnego piłkarza, Legia wyciąga kandydata z rękawa i jest w stanie w kilka dni dopiąć transfer. jak Ty to widzisz? Legia kontaktuje się z tym Szwedem 2 miesiące temu i mówi - słuchaj, jak nam nie wypali Xi Y, to my Cię weźmiemy, także bądź w gotowości i biegaj co rano żeby być w formie na puchary, jak by jednak się okazało, że Cię potrzebujemy.
Sierżant
  • 0 / 1
I to jest problem, bo prawdziwy dyrektor sportowy by się przydał. Niech w końcu Legia będzie poważnym klubem przez to, że jest profesjonalnie zarządzana. Teraz z ładem korporacyjnym to ma tyle wspólnego, że ma wielu ważnych dyrektorów, a oni słabo realizują swoje zadania.
Przy czym całkiem niedawny kontakt ze Szwedem bym się nie czepiał, bo gdyby został Wszołek, to on by do Legii nie trafił. Ale cała epopeja z Wszołkiem była żenująca i to już idzie na konto Kucharskiego.
Plutonowy
  • 0 / 0
Wiem, że masz RACJĘ... smuci mnie to że Polska piłka , to piłka drwali... od czasu VOO po prostu to drwalstwo tak mi obrzydza tą naszą ligę i uświadamia, że do póki myślenie o grze w piłkę na poziomie najwyższym nie zmieni się z twardej i byle na PRZECINAK to, w takim klubie jak L i całej lidze będziemy mieć cały czas problem z młodymi graczami... co raz częściej cieszę się jak taki 18-21 latek wyjeżdża za granice byle tylko to był klub z wizją na niego i nie z top, tak aby po prostu grał...
kierownik
bierzemy głównie kolesi za darmo, z kartami zawodniczymi na ręku. Tacy mogą rozmawiać na pół roku przed końcem obowiązującego kontraktu z innymi klubami. Wyobrażam zatem sobie, że skoro - jak piszesz - Legia go obserwuje, to odzywa się do zawodnika w zimie i składa mu ofertę. Dogadują się, albo nie - jeżeli tak, to mogą nawet podpisać wstępną umowę. Wtedy w marcu wiesz, czym będziesz dysponować w czerwcu. A tak, to jest łapanka i szukanie biegiem, bo zaraz eliminacje pucharów. Śmiem twierdzić, że obaj nowi piłkarze z Norwegami nie zagrają. Koniec maja i lipiec to są dla Legii od kilku lat najważniejsze okresy w grze, a my tradycyjnie nie jesteśmy przygotowani.
Lem37
nie do końca się zgadzam. Skoro Legia żyje z transferów, nie widzieć czemu nie przedłuża piłkarzom kontraktów na rok przed ich końcem, jak się robi normalnie gdy wiesz, że chcesz aby dany piłkarz dalej grał u ciebie, to chyba naprawdę nie jest trudno się domyślić, że jak piłkarzowi zostaną dwa miesiące do końca umowy i nie wie, czy Legia go chce, a jeżeli nawet, to co zaoferuje, to szuka sobie alternatyw. Zatem mityczna lista piłkarzy powinna istnieć na każdą pozycję, a nie tylko pojawiać się w chwili, gdy kogoś sprzedamy. Bo nigdy nie wiadomo, kogo sprzedamy. Jutro może zgłosić się klub z ZEA i powiedzieć, że chce Martinsa za 5 mln eur. I co, Mioduski nie sprzeda? Sam zawiezie go na lotnisko, a my zostaniemy z kolejną dziurą w środku pola, a Kucharski zacznie rozpaczliwe telefony po kolegach. Ja naprawdę nie oczekuję cudów - tylko trochę planowania i podejścia długofalowego, a nie na zasadzie "Jakoś to będzie". No i jakoś jest, od kilku lat.
z Wszołkiem to nie był przypadkiem problem konfliktu z trenerem? oczywiście dyrektor sportowy powinien takie konflikty zamykać, ale zwalanie winy na niego za wszystko co się dzieje, jest niepoważne.
no ale dobra, patrzmy na to z 2 strony. Legia zdjęła z rynku transferowego znacznie mniej kasy, niż Amica Wronki, reszta warunków poza przychodami z pucharów była taka sama dla obu klubów. a i tak mamy MP a nie ktoś inny mimo tego, że warunki są dla wszystkich takie same (brak sponsora kótry ładował by swoją kasę w klub jak kiedyś w Wisłę. czy zatem to jest również zasługa dyrektora sportowego? bo jak ganimy za nieprzedłużenie umowy z zawodnikiem (który ostatecznie trafił do bundesligi, kto wie, co tam się po drodze działo tak naprawdę) to chwalimy za trofea?
Sierżant
  • 0 / 0
Jednak rozmowy z Wszołkiem zaczęły się późno i nie były prowadzone konsekwentnie (mówił i pisał o tym Marcin Szymczyk), trener nawet jak miał z nim jakiś konflikt to go chciał (mówił o tym w wywiadach). To, że nie przedłużył kontaktu z zawodnikiem wcześniej, niż na pół roku przed jego końcem jest jednak jego winą.
Uważam, że Kucharski robi dobrą robotę jeśli chodzi o transfery przychodzące, biorąc pod uwagę jak niskim budżetem operuje. Za Luquinhasa, Wszołka, Slisza, Mladenovica, Boruca, Kapustkę brawa dla niego. To okno wygląda obiecująco - bardzo sensowne i potrzebne ruchy, nawet lepsze niż się spodziewałem. Doceniam wyczyszczenie wysokich kontraktów i zmianę struktury wiekowej pierwszej drużyny. Wiem, że miał trudną sytuację gdy zaczynał pracę w roli dyrektora sportowego we wrześniu 2018.
Uważam tylko, że musi być jakiś problem z dbaniem o zawodników jeśli za późno przedłuża się z nimi kontrakty, a młodzi zawodnicy nie widzą dla siebie przyszłości w Legii. I to jest ta działka dyrektora sportowego, w której ma porażki.
MP się zgadzają i uważam, że biorąc pod uwagę jakość akademii i pieniądze z transferów to Lech powinien nas zostawić w tyle. Tam to zarządzanie wychodzi im gorzej, niż u nas, ale ja myślę o tym co trzeba by zrobić, żeby być co roku w fazie grupowej pucharów, a nie żeby co roku wygrywać mistrzostwo.
Sierżant
  • 0 / 0
A jeszcze wracając do Jacka Zielińskiego, to od marca jest w nowej roli.
"Jacek Zieliński pozostanie członkiem kierownictwa pionu sportowego Legii Warszawa obejmując nową funkcję Szefa Rozwoju Karier Indywidualnych i Wypożyczeń. Zadaniem Zielińskiego w oparciu o jego unikalne doświadczenia i kompetencje, będzie bardzo mocne wspieranie i rozwijanie poszczególnych zawodników wchodzących w seniorski futbol, tak aby jeszcze lepiej realizowali swój potencjał szczególnie w ramach pierwszej drużyny Legii Warszawa, jak również w ramach prowadzonych projektów wypożyczeniowych."
To nawet kolejna ciekawa funkcja dyrektorska, tylko żeby efekty z tego były. :) Oczywiście jeszcze za wcześnie, żeby oceniać jego pracę całościowo w tym zakresie.
Major
  • 3 / 4
"Brawo" władze klubu!
Kiedys za Berga , Legia wygrywala wysoko w Chorzowie z ruchem mecz roztrzygniety,a Berg wpuscil na boisko 37letniego saganowskiego zamiast dac szanse jakiemus mlodemu teraz jest podobnie mecz roztrzygniety a na plac wchodzi np lopes za pekharta choc moglby np kostorz lub wlodarczyk , to tylko przyklad . Karbownik dostal szanse przez przypadek i Legia zarobila ladny grosz.
A za rok cyk za 5 milionów euro do Włoch.
Podpułkownik
  • 4 / 1
Przyszlość Włochy na pewno nie kupi go nawet z 5000 PLN.
Generał brygady
  • 6 / 2
O poziomie akademii niech powie sam fakt, że obecnie z młodych mamy Skibickiego ściągnięto z Olimpii Grudziądz, Kisiela z Polonii, Kostorza z Podbeskidzia i Nawrockiego z Warty. Z tego naszego utalentowanego rocznika 2003 zostaje już tylko Włodarczyk.
No i co chcesz przez to powiedzieć? Że poziom akademii jest słaby? Poniżej wymieniłem wielu zawodników, którzy są w kadrach zespołów z ekstraklasy. Widocznie inny bardzo doceniają to co sami mamy.
Generał brygady
  • 4 / 1
Ale co z tego, że są w kadrach? Po Łakomym też był płacz i w rezerwach Lubina grają, przez przepis o młodzieżowcu kluby z Ekstraklasy hurtowo kontraktują młodych, ale do tej pory z tych wszystkich naszych utraconych wychowanków to tylko Walukiewicz się wybił. Nawet taki Praszelik uważasz, że mógłby grać w I składzie w Legii?
Praszelik to drogi kolego kilka razy zagrał w pierwszym składzie Legii (i całkiem nieźle). On już teraz miał propozycje z zagranicy i nie powiedziane, że w niedługim czasie nie przeniesie się do lepszej ligi.
O innych graczach nie ma póki co się wypowiadać bo jeszcze wiele tam nie osiągnęli, ale jak zaczną się pokazywać z dobrej strony i trafiać za granicę to trochę będzie trochę bardziej wkurzajace.
Obyśmy drugiego Lewandowskiego nie przegapili.
Generał brygady
  • 4 / 1
I uważasz, że Legia z regularnie grającym Praszelikiem na kierownicy dalej hurtowo zdobywałaby MP? No niestety, my nie mamy czasu promować takich piłkarzy, żeby potem 2 mln euro zarobić. Przebiją się tylko naprawdę wyróżniający się piłkarze, nie jesteśmy Lechem, żeby zajmować 11 miejsce w lidze.
Czy z Praszelikiem w składzie Legia zdobywałaby hurtowo mistrzostwo? Spekulować nie zamierzam. Zresztą nie o to chodzi. Kolejny młody zawodnik ucieka od nas i nie jest to powód do radości. Pisanie odchodzi bo jest na Legię za słaby jest najwygodniejszym wyjasnieniem.
Tak samo jak to, że poziom akademii jest niski.
Podawanie przykładu Lecha jako tego niewłaściwego podejścia budowania kadry pierwszego zespołu też niskich lotów (bo w Lechu to akurat nie mają sukcesów nie przez młodych, tylko słabych obcokrajowców którzy zawalali im mecze).
Poza tym nie daj Boże gdyby ten Lech w nowym sezonie z młodymi w składzie wygrał mistrzostwo (czego nigdy nie można wykluczyć). Co wtedy?
Pułkownik
  • 1 / 1
Po prostu trzeba było przedłużyć Praszelika o 5 lat i wypożyczyć do Śląska. Nawet płacić Śląskowi za wypożyczenie. Coś na zasadzie jak paydriverzy w Formule 1. A nuż by się rozwinął i byłby wartością dodaną dla legii. A jeśli nie to nie. Dziewięciu nie odpali, ale jeden odpali i mamy po kosztach sensownego młodzieżowca.
Generał brygady
  • 0 / 0
Ale jaki sens miałby wtedy taki Śląsk czy inna Wisła Płock inwestować w takiego chłopaka? Jak z III ligi byle jaki Hiszpan przyjdzie i od razu zacznie grać na podobnym poziomie?
Generał brygady
  • 0 / 0
To co jak Lech wygra to mistrzostwo nawet 1 raz na 10 lat? U nas wszystkich na stosie chcą palić za sezon z 2 miejscem, tam zajmują 11 i kibice do porządku dziennego przechodzą, tak im to wszystko przez tą piękną idee promowania młodych zbrzydło. Lata, długie lata upokorzeń.
Podpułkownik
  • 0 / 0
To kto będzie robił za młodzieżowca w tym roku?
Mioduski. On robi wszystko najlepiej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pewnie jakiś młodzieżowiec...
W ekstraklasie robi się cała kolonia młodych z Legii: Mosór (Piast), Łakomy (Zagłębie), Praszelik (Śląsk), Cielemęcki (Wisła Płock), Szczepański (Raków a nibawem Lechia), Tomasiewicz, Żyro (Stal), Kochalski (Radomiak)
Niedługo z Podbeskidzia może do ektraklasy trafić Sitek.
Jest też cała grupa zawodników już w starszym wieku wychowana w Legii jak Wolski, Żyro, Makowski, Borysiuk plus kilku innych.
Generał brygady
  • 7 / 3
No i dobrze, czyli ostatnie lata to półka wyżej. Poprzednie pokolenie z Mikitami, Monetami, Jagiełłami, Bartczakami to poziom I ligi, teraz łapią się do Ekstraklasy, jeszcze z 5 lat i może będziemy szkolić takich co będą mogli grać i w Legii.
Starszy kapral
  • 0 / 0
Zjawiński, który nam napsuł krwi (Stal Mielec).
Nie Boateng, nie doczekamy się. Bo od wielu lat i to sie nie zmienia jest założenie że gramy o trofea więc młodzi nie mają prawa być w składzie. Bojak będą to mistrzostwa nie będzie. Z takim myśleniem tylko przypadek (jak u Karbownika) sprawi, że ktoś wskoczy do składu.
Generał brygady
  • 4 / 0
Nie no, Zjawiński to jest przesłaby piłkarz. Jakby nie status młodzieżowca to by w II lidze nie grał. Przecież w sezonie jego udane zagrania to, że dał się 3 razy sfaulować w polu karnym. Co on za sytuacje w tej Stali marnował to głowa mała.
Generał broni
  • 2 / 1
No cóż, bywa i tak. Taką wybrał drogę dla siebie. Pwodzenia.
Swoją drogą w takim wieku powinien odgrywać większą rolę w zespole a tu w zasadzie gra głównie w rezerwach. Jeżeli nie był w stanie się przebić do pierwszego zespoły to chyba dobrze jak poszukał sobie miejsca tam gdzie będzie grał.
Potrzebujemy zawodników, którzy będą prezentować odpowiedni poziom.
Podpułkownik
  • 3 / 3
Poziom szkolenia w akademii obecnie jest zbyt niski. Tylko tyle i aż tyle.
Żadne zaskoczenie. W Legii szans zawodnicy z rezerw nie dostaną - kilku pojedzie na zgrupowanie i po obozie odesłanych do rezerw a później nastepny obóz i następna grupa (koniecznie inna niż poprzednia) i z nowu z powrotem do rezerw.
Problem w tym, że w Legii od młodych zawodników oczekuje się, że od razu będą najlepsi w drużynie.
Czasami tak się trafia (Szymański i Karbownik) a czasami nie (młodzi zawodnicy potrzebują trochę czasu żeby wskoczyć na wyższy poziom). W Legii nie ma cierpliwości. Zawodnicy szybko są skreślani. W mniejszych klubach podejście jest inne to i młodym jest łatwiej.
Powodzenia Radek.
Generał dywizji
  • 2 / 1
Fakt jest taki, że w Legii szansę gry w I składzie może otrzymać ktoś bardzo, ale to bardzo się wyróżniający. Takimi zawodnikami młodymi byli Rybus, Szymański, Karbownik. Od tego momentu nie mamy nikogo PONAD!
Póki co nie są to ani Rosołek, Kostorz, Skibicki czy Cielemencki. I raczej nie będą. Jednak u Rybusa, Szymańskiego czy Karbownika talent wystrzelił szybko i mocno, tak, że nie było obawy wstawiać 18 czy 19 latka do pierwszego składu.
Z takim podejściem nie prędko doczekamy się kolejnych młodych graczy w Legii. I będziemy z zazdrością patrzeć jak inni za grube miliony sprzedają młodych. Póki jest sukces w postaci mistrzostwa to i nie jest to jakieś bolesne, ale w sporcie sukcesy nie są wieczne. Żebyśmy się nie obudzili z wielkimi długami, bez sukcesów i bez młodych.
Generał dywizji
  • 1 / 1
My też sprzedajemy zawodników za miliony. Nie co sezon, ale jednak. Majecki, Szymański, Karbownik.
Może Amikorz wprowadza do zespołu większą liczbę zawodników młodych, więcej sprzedaje, ale jakie mają sukcesy ... pokazał to ten sezon.
W Legii bardzo ciężko jest znaleźć środek ciężkości dla zawodników doświadczonych i młodych, ze względu na presję wyniku, oczekiwania kibiców, konieczny sukces w PL i Europie. My sobie na to możemy pozwolić wtedy, gdy nasz młodzieżowiec jest szczególnie wyróżniającym się przypadkiem.
Porównajmy dzisiejszą młodzież: Kostorz, Skibicki czy nawet Cielemęcki, nad którym jest takie ubolewanie. Z całym szacunkiem, ale w/w to nie są talenty na poziomie Sebastiana Szymańskiego czy Michała Karbownika. Tamci jak wchodzili do zespołu seniorów to było widać, że to chłopcy (jak mawia Pan Strejlau) z innej półki.
Pułkownik
  • 0 / 0
Radek, ja mam obawę jak jest 24-letni Wieteska wystawiany do składu, a nie Skibicki czy Rosołek.
"My też sprzedajemy zawodników za miliony" - poprawka! My sprzedawaliśmy zawodników za miliony! Za chwilę z młodych nie będzie kogo sprzedać.
Dopóki wychodzą jako tako transfery zagranicznych graczy to jeszcze coś można zarobić, ale jak się trafią słabsze okienka to może być problem.
Generał brygady
  • 6 / 0
Ach te długofalowe plany Miodka na młodzież w Legii. Mam tylko nadzieję ze Włodarczyk i Wiktor Kaminski, nie odejdą za szybko z klubu. Szczególnie Kamiński ma spory talent. Mimo młodego wieku juz powinien dostawać szansę jak Kozłowski z Pogoni
Generał dywizji
  • 2 / 3
Plany to jedno, ale trzeba też powiedzieć otwarcie, że dzisiejsza młodzież rzadko kiedy chce się poddać długofalowym planom. Młodzi piłkarze (nie wszyscy, bo są wyjątki) chcą JUŻ, TERAZ, ZARAZ, OD RAZU. A tak się w przypadku zawodników NIEZŁYCH nie da. Szybko da się jeśli ktoś jest mocno wyróżniający się na tle swojego rocznika, ale także na tle seniorów jak swego czasu Rybus, Borysiuk czy Karbownik.

Młodzi teraz chcą wszystko szybciej. A i pewnie KASA miała tutaj największe znaczenie.
Generał brygady
  • 2 / 0
Cóż. Wybrał "łatwiejszą" drogę. Nie on pierwszy i nie ostatni.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Szkoda, że kolejny zawodnik nie widzi swojej przyszłości w Legii. Mam nadzieję, że sodóweczka to już przeszłość. Powodzenia w dalszej karierze, młody.
Fajny plan na Cielemęckiego... dać mu zadebiutować w ekstraklasie i zdegradować do CLJ, później rezerwy i zdziwko że piłkarz nie chce zostać...
Marszałek Polski
  • 5 / 7
A co, miał grać w jedynce za zasługi (których nota bene jeszcze nie ma)? Młodych trzeba nie tylko szkolić, ale również wychowywać - cieszę się, że moja Legia tak właśnie robi.
Mac: faktycznie Legia młodych wychowuje ... dla innych klubów. To się zgadza. Ciekawe kiedy wychowa coś dla siebie? Czy może do tego czasu wszyscy pouciekają?
Mac

Czy napisałem że ma grać w jedynce? Plan na rozwój to nie tylko wpychanie na siłę do jedynki.
Sierżant
  • 0 / 0
@PietrekLegia wrote "Czy napisałem że ma grać w jedynce? Plan na rozwój to nie tylko wpychanie na siłę do jedynki."
Zgoda, ale często jest tak, że piłkarze nie akceptują roli zawodnika rezerw, wtedy odchodzą a my tu płaczemy. Legia nie może gwarantować miejsca w jedynce i tego nie robi. Nie może też niczego obiecywać, że 'będziemy się starali pomagać' itp - to by było nieuczciwe wobec reszty.

Czy wiemy, że w tym przypadku Legia nie miała planu na zawodnika? Stary Mosór zeznawał, że na jego młodego takiego planu nie było. Możemy jedynie domniemywać, że takie zaniedbania mają charakter 'systemowy', ale pewności nie ma żadnej. Proponuję dużo ostrożności w forowaniu ostrych sądów. Pozdro1200.
Bubatek

Tak, zawodnicy nie akceptują roli na 4 poziomie rozgrywkowym i odchodzą. Cielemęcki, Mosór, Praszelik, Łakomy. To wszystko w niecały rok. Z każdym z nich Legia chciała przedłużyć kontrakt ale żaden z nich nie dał się przekonać.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
MartinMix

Czytaj ze zrozumieniem. Mylisz szkolenie z wychowaniem. Dlatego podobała mi się rola Magiery w Legii przed przejęciem jedynki - dbał o młodych chłopaków, by nie tylko zostawali dobrymi piłkarzami, ale też ludźmi.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A zesłanie do CLJ-ki (jak Pietrek raczył wspomnieć) było pokazaniem młodemu miejsca w szeregu - głowa się chłopakowi po debiucie w eklapie zagotowała, trzeba było ją nieco schłodzić.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pietrek

Czyli skoro nie jedynka, to wypożyczenie lub dwójka - a tego chłopak pewnie nie chciał, tak jak inni zresztą.
Może chciał, może nie chciał. Czego napewno nie chciał to takiej degradacji z pierwszego zespołu do CLJ. Myślę że nie pogardziłby wypozyczeniem do 1 ligi a nawet nie pojechał na zimowy obóz co wcześniej było normalnością a teraz klub nagle się budzi i oferuje kontrakt.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Haha, uśmiałem się. Chłopak po debiucie przygwiazdorzył. Według Ciebie zesłanie do CLJ (przy jednoczesnej duużej obniżce formy) nie było dobrym rozwiązaniem. Dziękuję, nie mam więcej pytań.
Acha "przygwiazdorzył"... to go do CLJ niech się rozwija, a gość nie dość że się zwinął to jeszcze się zawinął...

Nie masz już pytań? To dobrze bo nie są zbyt mądre.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Fajnie, że Twoje są mądre. Gratuluję podejścia i pozdrawiam.
~Brunnno
  • 4 / 1
Kto oglądał mecze Legii II to widział że gość jest surowy niestety. Jak większość tych grajkow.to nie przedszkole potrzeba sukcesów a nie promowania dzieciaków którzy nic nie potrafia
"Jestem profesjonalnym trenerem, przestańmy rozmawiać o przedszkolu"
Stanisław Czerczesow - złote Myśli tom I rozdział I
No cóż, Legia nie jest dla każdego. 19 lat i zero osiągnięć w klubie. Radomiaki, Nieciecze, Łęczne tylko czekają - zero presji, spokój.
Generał
  • 3 / 0
Jeszcze dwa lata temu o tej porze roku Koźmiński informował na Twitterze, że Cielemęckim interesują się kluby z Włoch, a przede wszystkim Manchester City. Cóż...
~Reee
  • 5 / 4
XD
Walukiewicz, Praszelik, Mosór, teraz Cielemęcki no świetni jesteśmy ostatnio w załatwianiu całej lidze młodzieżowców do grania
Marszałek Polski
  • 2 / 4
Zapomniałeś o Łakomym i petryliardzie innych grajków. Tak to już jest w każdym klubie, że piłkarze nie tylko przychodzą, ale i odchodzą.
Kapitan
  • 2 / 1
I poza walukiewiczem który odszedł tylko dlatego , że chciał pewny plac to reszta jest i będzie tylko ligową masą.zadalem sobie trud i kilka razy obejrzałem Śląsk zeby zobaczyć jaki talent wypuściliśmy (praszelik) I powiem Ci ze odetchnąłem bo nic nie straciliśmy.u nas ławka by była szczytem możliwości z tą grą a w takim Śląsku czy innym Płocku coś tam sobie pokopie.po prostu oni się o nic nie biją I mogą sobie pozwolić na eksperymenty a u nas cały sezon walka o mistrza, puchary itp
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pio

Praszelika Vuko sprawdził, okazało się, że to nie ten rozmiar kapelusza. Fakt, że pewnie liczyli, że się jeszcze rozwinie, bo chcieli z nim przedłużyć, ale skoro miał inne plany...
Pamiętam jak po zdobyciu Mistrzostwa Vuković ogrywał w ostatnich meczach Mosóra, Cielemęckiego i Pyrdoła, wszyscy się już zawinęli
Dostali szansę i tylko od nich zależało jak ją wykorzystają.Pozostaje mieć nadzieję, że następni wykażą więcej determinacji,by ją wykorzystać.