Rafael Lopes: Nikt nie zlekceważył Flory

Maciej Ziółkowski

Źródło: legia.com

22-07-2021 / 00:33

(akt. 22-07-2021 / 12:32)

- To moja praca jako napastnika. Strzeliłem ważnego gola, jestem szczęśliwy. Wiele razy już mówiłem, że to jednak zwycięstwo jest najważniejsze. Musimy skoncentrować się na rewanżu i wygrać drugie spotkanie - powiedział Rafael Lopes, strzelec zwycięskiego gola w meczu z Florą Tallinn (2:1).

- Mam nadzieję, że będę strzelał nie tylko ważne gole, ale po prostu gole. Drużyna potrzebuje zawodników, którzy potrafią zdobyć bramkę i cieszy mnie, że trafiam do siatki w ważnych momentach 

- Strzeliliśmy wcześnie gola i nieco przysnęliśmy. Mieliśmy przewagę i czasem brakowało nam szczęścia. Gdy Flora zdobyła bramkę, znów kreowaliśmy sytuacje i dopięliśmy swego. Musimy spojrzeć na ten mecz jeszcze raz, przyjrzeć się, co robiliśmy źle. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale od czwartku koncentrujemy się na początku ligi i przygotowujemy się do spotkania z Wisłą Płock. 

- Nikt nie zlekceważył Flory Tallinn. Wiedzieliśmy, że to solidna drużyna z doświadczonymi piłkarzami, którzy grają w reprezentacji. Wszyscy byli skoncentrowani i odpowiednio przygotowani. Od jutra przygotowujemy się do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po meczu z Wisłą Płock będziemy już myślami przy rewanżu. Jesteśmy krok bliżej awansu, ale teraz w naszych głowach jest mecz ligowy - zakończył Rafael Lopes.

Komentarze (15)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kapitan
  • 0 / 0
Brawo za bramkę aby tak dalej.
Nie mam przekonania do Lopesa gdy gra od początku. Natomiast kolejny raz udowodnił, że sprawdza się w roli rezerwowego.
Lopes nie chwal się strzelasz raz na jakiś czas bramkie a to i kulawemu to się zdarzy ale zawsze kiedy grasz to jesteś niewidoczny na boisku nie pasujesz do tej drużyny a zajmujesz miesce lepszym od ciebie nie wiem co w tobie widzi ten nędzny trenerzyna
Przesądził o losach meczu w odróżnieniu od kompletnie niewidocznego Pekharta.
Major
  • 8 / 1
Jeśli Legia wydałaby kiedyś swoją talię kart z wizerunkami piłkarzy, to Lopes ewidentnie być Jokerem :)
Generał brygady
  • 5 / 0
Joker w talii może być tylko jeden - moim zdaniem Lopes musiał by stoczyć pojedynek z Hamą...
Major
  • 5 / 0
Jeden czarny, drugi czerwony :). Chociaż Hama ma chyba tylko 2 jokerskie gole (oba z Lechem), a Lopes już 4 typowo Jokerskie (Lech, Lechia, Piast, Flora)
Sierżant
  • 5 / 1
Co cieszy po urazie Kapustki ze Rafa jest w formie i się mu chce.Byl wczoraj wszędzie.
"Strzeliliśmy wcześnie gola i nieco przysnęliśmy."

I to jest naprawdę dramat, że tak podchodzicie do swoich obowiązków. Nie pierwszy to raz i niestety nie ostatni. Może dożyję trenera, który z tym olewactwem skończy.
Znowu pierdooolisz glupoty, lubisz to ?
Ty naprawdę jesteś aż tak tępy, że nie możesz zrozumieć, że jesteś dla mnie powietrzem na tym forum? Czego się non stop przypierrrrdalasz, upierdliwy człowieku? Co chcesz wskórać, swoimi nieustannymi prowokacjami? Nie umiesz się opanować przez agresją w internecie? Rodzina cię opuściła i nie wiesz, jak wyładować swoje frustracje? Ile razy mam ci wykładać, żebyś się odpierddddolił ode mnie na stałe??? Chcesz dostać bana na stałe? To naświetlę ten twój problem Redakcji, bo wszystko ma swoje granice.
Dzięki Rafa, mozesz takie zwycięskie bramki strzelać co tydzień, nikt nie ma nic przeciwko (może oprócz przeciwników) :)
~kibic
  • 0 / 0
Jestem jeszcze zbyt zdenerwowany, żeby się wypowiadać. Więc krótko - dziękuję za przytomnie zdobytą bramkę. O przyszłości nie chcę teraz myśleć.
Nikt nie zlekcewazyl... a jednak ta Flora okazala sie bardzo konkretna, taka z opowieści Michniewicza.
Dzieki za gola... Kolejny wazny jak potrzebny, za tydzieǹ bedzie latwiej.
Generał broni
  • 0 / 0
Gol tego piłkarza niezmiernie mnie cieszy, prawdziwy Joker.
Inna sprawa to podejście piłkarzy, ich nastawienie wczoraj. Myśleli, że sobie spacerkiem przejdą chyba i będzie lekko. Byli wolni, niedokładni, zaliczali wiele strat...
Z taki zaangażowaniem w Pucharach nie pogramy długo.
Mam nadzieje, że się otrząsną i w rewanżu będzie 0-3!
Inaczej będzie druga Lavedia...