Domyślne zdjęcie Legia.Net

Rafał Ulatowski: Poniosło mnie

Marcin Szymczyk

Źródło: cracovia.pl

18.08.2010 00:31

(akt. 15.12.2018 17:33)

<span class="tekst">- Jesteśmy ludźmi. Ja podchodzę emocjonalnie do wszystkich spraw, w które wkładam serce. Kiedy w moim odczuciu i w odczuciu wszystkich piłkarzy oraz kibiców Cracovii stała się krzywda i ktoś przeszkodził nam w zdobyciu nawet jednego punktu, to zareagowałem w taki, a nie inny sposób. Poniosło mnie. To nie były normalne słowa, ale zostały one wypowiedziane pod wpływem pewnych rzeczy, które zaszły na boisku w samej końcówce tego spotkania.</span>

- Rzeczy bardzo istotnych dla końcowego wyniku. Sędzia podyktował rzut wolny pośredni dla Legii, który następnie został zamieniony na zwycięską bramkę…

- Nie zgadzam się z tą decyzją. Mogę się z nią nie zgadzać. to jest moja prywatna opinia. Zdaję sobie sprawę z tego, że słowa, które wypowiedziałem pod adresem pana Daniela Stefańskiego i tego, w jaki sposób byłby potraktowany w Krakowie były wypowiedziane zbyt gwałtownie. Powtórzę jeszcze raz: moje słowa na pewno nie były logiczne, ale wypowiedziane pod wpływem olbrzymich emocji.

- Czy dziś – po ochłonięciu – pana stwierdzenia byłyby delikatniejsze?

- Ja już do tego nie wrócę. Zadzwoniłem dziś do pana Stefańskiego, rozmawialiśmy i przeprosiłem za słowa o Wieży Mariackiej. One nie były na miejscu. Myślę jednak, że wszyscy mnie rozumieją i wszyscy rozumieją to, co stało się na boisku. Bo nigdy wcześniej w historii futbolu żaden sędzia nie podyktował rzutu wolnego pośredniego za takie przewinienie w doliczonym czasie gry. To był ewenement i nim pozostanie do końca futbolowych dni. Przepis przepisem – być może Marcin (Cabaj – przyp.) trzymał piłkę dwie, czy trzy sekundy dłużej, ale nie można tego odgwizdywać w takim momencie, gdy żaden z piłkarzy Legii nie zgłaszał o to pretensji. To książka z przepisami, a nie duch sportu zadecydowała o tym, że sędzia podjął właśnie taką decyzję.

- Telefoniczna rozmowa z sędzią była spokojna?

- Oczywiście. Dzień minął, emocje opadły. Pan Stefański to inteligentny człowiek i rozmawiało się z nim bardzo miło. Ja przedstawiłem swoje racje, sędzia swoje i pozostaliśmy przy swoich opiniach. Takie jest prawo demokracji. Przeprosiłem też za swoje słowa.

Polecamy

Komentarze (30)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.