Raphael Augusto: Jesienią zasługiwałem na szansę gry
29.01.2014 08:43
Nie próbowałeś rozmawiać z Janem Urbanem o swojej sytuacji?
- Nie chcę się teraz żalić. Z trenerem nie rozmawiałem na ten temat, bo nie jestem typem człowieka, który próbuje na kimś coś wymuszać. Jan Urban widział mnie codziennie na treningach, na których zawsze ciężko pracowałem. Mimo to nie stawiał na mnie i musiałem to uszanować. Poza tym w drużynie było więcej zawodników, którzy tych szans nie dostawali. Ale takie prawo trenera.
A to nie było tak, że Urban nie stawiał na ciebie, bo na początku miałeś spore zaległości fizyczne?
- Rzeczywiście, to prawda. Zanim pojawiłem się w Legii, to w USA przez dwa miesiące nie grałem i nie trenowałem. Ale już po przylocie do Polski mocno wziąłem się do pracy. Regularnie ćwiczyłem z pierwszym zespołem, zacząłem grywać w rezerwach i uważam, że na tę szansę zasługiwałem wcześniej. Tak naprawdę to dostałem ją dopiero w ostatnim, pucharowym meczu z Górnikiem. Wcześniej ze Śląskiem piłkę przy nodze miałem może ze trzy razy. Ale już przez te pół godziny w Zabrzu pokazałem chyba wszystkim, że potrafię grać w piłkę i mogę dać coś dobrego tej drużynie.
W Turcji Henning Berg sprawdzał cię na lewej pomocy. Dobrze czujesz się na tej pozycji?
- Największe doświadczenie mam jako defensywny pomocnik. Moim atutem jest siła i dobre wyszkolenie techniczne. Ale nie jestem w stanie powiedzieć, że to jest moja ulubiona pozycja. Będę grał tam, gdzie mnie wystawi trener. Teraz Berg sprawdzał mnie na lewej stronie i mimo że nie należę do najszybszych zawodników, to uważam, że zaprezentowałem się nieźle.
Zapis całej rozmowy z Raphaelem Augusto znajduje się na Warszawa.sport.pl
Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.