Reklama HEG

Ricardo Sa Pinto: Wszystko, poza brakiem szacunku, jest dozwolone

Piotr Kamieniecki

Źródło: Canal+, Legia.Net

18-02-2019 / 20:53

(akt. 21-02-2019 / 12:03)

- Ekstraklasa jest wyrównana, wiele zespołów jest na podobnym poziomie. Legia nie jest zespołem, który wybitnie się wyróżnia, choć mamy bardzo dobrych zawodników, niekiedy lepszych niż u innych. Porównując się z Lechem, Lechią czy Jagiellonią, jesteśmy na podobnym szczeblu. Jest kilka detali, które zadecydują o końcowym wyniku i nad nimi pracujemy. Dla przykładu, gdańszczanie nie kreują wielu akcji, ale są skuteczni - powiedział Ricardo Sa Pinto w rozmowie z "Canal+'.

- Nie ma czegoś takiego, jak styl Sa Pinto. Nie mogę zamknąć zawodników w pudle i sterować nimi, jak na PlayStation. Cieszę się jednak, że gracze rozumieją, co chcemy im przekazać razem z asystentami. Dajemy piłkarzom pole do indywidualnych popisów w ofensywie, choć inaczej wygląda to w defensywie. Mamy tam określone zasady, w których nie ma miejsca na nic innego. Obrona jest najważniejsza dla każdego zespołu. Jeśli nie jesteś dobrze zorganizowany i nie masz wielkiego serca do walki, nie wygrasz. Nawet będąc Legią. Sama gra w ofensywie nie wystarczy, kiedy defensywa jest słaba. Bardzo ważna jest dla mnie równowaga pomiędzy atakiem i obroną. Jestem zadowolony z naszej gry, to dobra droga, ale możemy poprawić grę z przodu. Stwarzamy sobie wiele akcji, ale nie dobijamy przeciwników w odpowiednim momencie - stwierdził Portugalczyk. 

Szkoleniowiec został także zapytany o relacje z mediami - Nie mam żadnego problemu z dziennikarzami. Szanuję każdego z nich i wiem, że czasami mają inny punkt widzenia. Rozumiem tych, którzy są częścią naszej gry, powinniśmy pracować razem, być partnerami. Można mieć inny punkt widzenia, wydawać różne opinie, ale powinniśmy się szanować. Są jednak także dziennikarze, których na tym poziomie nie mogę zrozumieć - podobni do tych z prasy brukowej, a tego nie mogę zaakceptować. Lubię rozmawiać o piłce, nie mam problemu, gdy przepytuje się mnie z wiadomości dotyczących mojego zespołu, ale pytania muszą być konstruktywne. Akceptuję opinie na temat wykańczania naszych akcji czy gry naszej defensywy, to część pracy. Takie słowa są dla mnie zrozumiałe. Nie mam problemu, by usłyszeć, że zrobiłem złą zmianę lub obrałem złą strategię, bo nie jestem perfekcyjny. Ludzie mogą wyrażać swoją opinię, wszystko jest dozwolone, poza brakiem szacunku. Na to pozwolić nie mogę - tłumaczył.

- Czasami, gdy jestem skupiony na pracy, wyglądam bardzo poważnie. Mamy cel, którym jest wygrana i musimy go zrealizować. Nie jesteśmy tu, by zawierać nowe przyjaźnie, przeprowadzać miłe konwersacje czy fajnie spędzać czas. Żyję ze zwycięstw i chciałbym je celebrować, ale w piłce nie ma na to czasu. Nie można zbyt długo upajać się chwilą, bo lada moment jest kolejny mecz. Po pracy lubię otaczać się pozytywnymi i szczęśliwymi ludźmi. Kocham się śmiać! Uwielbiam spędzać czas przy stole z otwartymi osobami. Jestem bardzo pozytywny i łatwo mnie zrozumieć. Myślę, że trener i człowiek Sa Pinto to nieco inne osoby - tłumaczy.

- Odpowiedzialność za obowiązki definiuje mnie jako osobę prywatną i pracującą. Inaczej zachowuję się udzielając wywiadu, inaczej w trakcie konferencji prasowej, a jeszcze inaczej w trakcie meczów. Mam różne zachowania w zależności od sytuacji. Droga, jaką prowadzę zespół, jest bliska, przyjazna i otwarta. Mam dobre relacje, ale jest cienka granica, której nie można przekroczyć, a jest o to łatwo. Jak to w rodzinie, w której jest 25 zawodników, muszą być jakieś tarcia. Nawet mając dobre relacje i tak każdy chce grać, bo myśli o swojej karierze. Nie chodzi o to, kto jest zły i jak się zachowuje. Jestem w stanie zrozumieć smutek, ale w pewnych granicach. Jestem otwarty na zawodników: mają mój numer telefonu, mogą do mnie dzwonić 24 godziny na dobę i zawsze przyjść do mojego gabinetu. Nie mogą robić jednak czegoś, co nie jest akceptowalne. Mam pewną część mocnej osobowości. Czasem trzeba posłuchać innych, a mój sztab szkoleniowy w wielu sytuacjach pozwala mi znaleźć balans. Słucham również swojego dyrektora sportowego, prezesa i kapitana drużyny, który doskonale wie, co dzieje się w szatni. Nie mogę robić tylko tego, co chcę. Najważniejsza jest dla nas w tym roku podwójna korona - opowiadał szkoleniowiec Legii. 

- Lechia, Lech i Jagiellonia to nasi najgroźniejsi rywale w kontekście walki o mistrzostwo Polski. Wisła i Cracovia w formie również potrafią zagrozić, ale wskazałbym na wspomniane trzy kluby. Legia najgroźniejsza sama dla siebie? Mój zespół jest w porządku. Nie da się wygrać każdego meczu, ale trudno nas pokonać, gdy jesteśmy w normalnej dyspozycji. Zawsze może się jednak zdarzyć słabszy dzień - stwierdził.

Wielkimi krokami zbliża się mecz Lecha z Legią w 23. kolejce Ekstraklasy. - Słyszałem o Adamie Nawałce, że był selekcjonerem kadry, choć nie znam dokładnie stylu jego pracy. To doświadczony trener, który zna ligę i jest szanowany w środowisku. Każdy oczekuje od niego, że Lech z meczu na mecz będzie lepszy. Zmierzymy się z nimi na wyjeździe i będzie to zupełnie inne spotkanie niż poprzednio. Mamy kilka punktów przewagi, co działa na naszą korzyść, ale nie będziemy patrzeć w tabelę wychodząc na boisko. W Portugalii, gdy Sporting mierzy się z Benfiką, może paść każdy wynik niezależnie od sytuacji w lidze. Podobnie jest w Polsce z meczami Legii z Lechem. Będziemy musieli być skupieni przez pełne 90 minut i dbać o detale oraz nie rozdawać prezentów - powiedział Sa Pinto. 

- Nie lubię rozmawiać o zawodnikach z pozostałych drużyn, bo skupiam się na swoich graczach. W każdym klubie znalazłbym jednak jednego, dwóch, a może trzech graczy, którymi mógłbym być zainteresowany. Wolę nie mówić o nazwiskach, ale wiem kto prezentuje dużą jakość. Rozmawiam z dyrektorem sportowym i prezesem - dobrze wiemy, kto zasługuje na naszą uwagę zwłaszcza z Ekstraklasy, bo nie chcemy sprowadzać piłkarzy tylko zza granicy. Jeśli Polacy będą do wzięcia, to się na to zdecydujemy. Tak może się stać już przed kolejnym sezonem. Może jedna-dwie dodatkowe opcje wciąż byłyby wskazane, ale jestem zadowolony z aktualnej kadry i nie chcę, by ona się zmieniła - dodał.

- Jestem bardzo szczęśliwy w Polsce. Ja, moja rodzina, członkowie sztabu oraz portugalscy zawodnicy - podoba im się tutaj, bo czują się jak w domu. Poprzez dobre wyniki, czują, że są we właściwym miejscu - przekonywał Sa Pinto.

Komentarze (141)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Sceptyk
  • 0 / 3
proszę przypomnieć Panu trenerowi Sa Pinto, że jeszcze NIC z Legią nie ugrał ani nic wielkiego na boisku nie pokazał. Sugerowałbym więcej pokory do siebie, a tym samym więcej szacunku dla kibiców. Krowa co dużo muczy mało mleka daje.
A kogo interesuje Twoja opinia przybłędo?
~xaxa1212
  • 0 / 4
Amator i frajer ciebie Sa Pinto. Najpierw dajesz się wciągać w gierki Probierza, on cię ogrywa jak amatora i na koniec zachowujesz się jak zwykly burak. Nie tędy droga. Przegraj z Lechem to możesz się pakować do swojego Sportingu..
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
a kim ty jesteś pisząc jako anonim takie opinie na forum?
~A
  • 0 / 4
Co ty czlowieku z tym Sportingiem i Sportingiem. Tu jest Polska i tu jest Legia. A ten niby wielko Sporting to wywalilismy z LM. Ty sie lepiej martw o Legię bo narazie to wygląda równie fatalnie co twoje ruchy kadrowe. I nawet fatalniej od Kulenovicia
Generał
  • 2 / 0
I tu też Misiek już po Łyszce (chyba) a przed snikersem:
https://ww w.youtube.com/watch?v=lxosbeji9ew
Generał
  • 2 / 0
I jeszcze jedna mi się przypomniała kwestia z zakresu tzw szeroko pojmowanej kultury.
Pamiętacie jak całkiem niedawno Misiek Łyszka Probierz rzucił się z piąchami na Koruna?
Co wtedy robiły media? Dostały "szału kulturowego" tak jak teraz czy raczej były dwa pierdy i jedna wzmianka?
jak na razie dużo syfu mało stylu i punktów
Pinto zjedz snicersa
~jb
  • 0 / 4
Czy to nowy styl Legii, gra w poprzek boiska i jeden błąkający się w polu karnym/?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 7 / 2
Jeśli chodzi o zachowania Sa Pinto, to mnie najbardziej interesuje jako są jego relacje z zespołem. Jest wyraźnym samcem alfa i to ma swoje zalety i wady. Zastanawiam się jakbym się zachował na jego miejscu w relacjach z dziennikarzami. Myślę że skuteczniejsza była metoda Staszka, czyli wykpiwanie niekompetentnych dziennikarzy, którzy szukali taniej sensacji i wydumanych sporów. Ale Pinto widocznie nie ma takiego poczucia humoru ani zdolności do ironii i sarkazmu. Wobec tego wybrał taktykę nierozmawiania z niektórymi dziennikarzami. Tyle że dziennikarska solidarność może spowodować grupową dintojrę. Wtedy trenerowi pozostaje jedyna odpowiedź a mianowicie dublet i awans do fazy grupowej.
Ważne jest czy trener będzie potrafił zespolić zespół wokół tego celu. To może być ciekawa i ważna "bitwa", ale pod warunkiem że ją wygra, bo jak przegra to będzie triumfalne wycieranie nóg o niego i o Legię.
Domyślny awatar Generał broni
  • 2 / 2
No i co z tego, że będzie. Pismaki na pewno nie zwolnią trenera.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
Jesteś pewny?
Generał
  • 5 / 1
Więc tak - wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. To raz.
Dwa - Rysiek prowadzi klub, który w mediach zawsze podnosi ciśnienie - najmniejsza nawet o nim wzmianka, a jak jest negatywna, to ćwikła z Polski wc leci się "dowiedzieć" niczym prosiaki do pełnego koryta. No i od razu ćwikła podnosi sobie samoocenę bo jej "światopogląd" dostaje kolejny dowód na to że z nimi wszystko ok - "Warszawa to buraki, a oni to galante chłopaki".
Po trzecie - media uwielbiają zmyślać (tu odnoszę się do opisu "sytuacji z sałatką" - którą opisał ktoś poniżej - nie pamiętam kto, sorry i pozdrawiam) lub dokładać swoje mocno naciągane interpretacje. Znowu - chodzi o klikbajty, zwiększanie nakładu, popularność- cokolwiek, co wysuwa cie choćby na chwilkę na pierwszy plan, przed wszystkich.
No i na koniec Probierz - ten typ na punkcie legii i Warszawy ma megaświra i my to wiemy. Ten świr objawiał się na różne sposoby w róznym czasie. człowiek mający duże ego i równie duże ambicje, a notorycznie moczący tyłek w momencie, kiedy w końcu wygra ze znienawidzonym wrogiem zawsze ogłasza nastanie nowej ery, wymierzenie słusznej sprawiedliwości ciemięzcy, a w najgorszym razie koniec świata. To zjawisko jest akurat obecne nie tylko w piłce.
Panowie nie wiem czy się zgodzicie ale myślę że sporo bredni wychodzi od Malarzy i zaprzyjaznionych dziennikarzy z nimi ( Darii) Oglądałem tydzień temu taki nędzny program piłka z góry , omawiano prawie wszystkie zespoły z czołówki i dołu tabeli naszej ligi piszę prawie bo ani słowem nie wspomniano o Legii , czujecie to !!! a było to po meczu w Płocku . Oczywiście Arka nie ma w tej chwili w zespole ale brednie o p. Sa Pinto będzie opowiadał które miały miejsce jak był przy zespole a hieny dziennikarskie w to mi graj i zacierają ręce .
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 0
Program jest na żywo rano w niedzielę, był przed meczem z Wisłą Płock. Oglądałeś jakąś powtórkę.

Wiec cała twoja teoria spiskowa poszła się walić.
Domyślny awatar Kapitan
  • 4 / 12
Jego zachowanie jest po prostu słabe i jestem pewny, że w klubie będzie święto jak kiedyś odejdzie. Najbardziej martwią mnie jednak wyniki i kiepski styl. Dobrych meczy Legii pod wodzą Sa Pinto nie było wiele...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 6 / 2
Niedługo masz Wielkanoc co sobie po świętujesz a od trenera wara !!
Generał broni
  • 1 / 6
Trener podlega krytyce tak samo jak piłkarze, na których tu notabene szczujesz, a wara to sobie mów pod biurkiem.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 0
no tak normalne treningi i odrzucanie najsłabszych ogniw to słabe zachowanie trenera
Domyślny awatar Generał brygady
  • 7 / 1
Przesadzacie z tym syndromem oblężonej twierdzy. Legia ma 6 mln sympatyków w całej Polsce z czego zaledwie połowę w Mazowieckim. Czyli jest najbardziej lubianym klubem w Polsce. Media piszą o Legii, bo budzi największe emocje a że piszą głupio to jest w dużej mierze wina gustów czytelników. Jeśli najlepiej się sprzedaje jazda po kimś, to dziennikarze handlują jazdą.
Co do samego zdarzenia, to zobaczymy jakie są fakty. Rozmawiałem z kolegą na ten temat i on twierdził że Romańczuk niepotrzebnie nagłośnił sprawę, bo powinien fizycznie zwrócić uwagę Furmanowi w bardziej prywatnej atmosferze. Ale prywatności nie ma nigdzie i niezależnie jak by się skończyła konfrontacja, to wyszłaby z tego jeszcze większa chryja z konsekwencjami nie do przewidzenia. No bo jesli Furman skarciłby Romańczuka, to w świat poszłaby informacja że Polak najpierw wyzwał Ukraińca od banderowców a potem pobił, albo jeśli Romańczuk spuścił by łomot Furmanowi to że Ukrainiec za nazwanie go banderowcem pobił Polaka. Zaraz by to zaktywizowało skrajne środowiska a Polsce i Ukrainie i akcje wzajemnego karcenia się mogłyby się rozpełznąć po obydwu krajach. Co nie jest nikomu potrzebne.
To jest niezwykle delikatna materia we współczesnym świecie. Miliony ludzi przemieszczają się po świecie i mieszkają w etnicznie obcych im miejscach i jeśli tolerować albo przemilczać zachowania rasistowskie i ksenofobiczne, to można sobie załatwić niezły bajzel.
Za kilka dni dowiemy się kto mówił prawdę i jeden z uczestników powinien ponieść konsekwencje. Furman jeśli jest prawdą że tak powiedział a Romańczuk jeśli zmyślił i tym samym mógł wywołać falę wrogości. Piłka jest zbyt dużym forum i nośnikiem emocji żeby tolerować zachowania groźne społecznie.
Generał
  • 2 / 1
"Za kilka dni dowiemy się kto mówił prawdę " - Boras - tu jest klasyczna sytuacja słowo przeciwko słowu. Jeden i drugi przysięgną swoje wersje. No chyba że ktoś ich nagrał i wtedy okaże się kto ma "srebrne usta".
Natomiast i śmieszne i straszne jest to, że w tej sprawie natychmiast pojawiają się jacyś ludkowie, którzy z góry zakładają prawdziwość którejś wersji bez żadnych wątpliwości. Pierwszy w rankingu jest pan dziennikarz z Białegostoku, którego nazwiska nie pamiętam, a który za Romańczuka świętość już położył łeb na pieńku.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
No nie całkiem. Są nagrania na których widać Furmana i Romańczuka i są specjaliści którzy potrafią odczytać z ruchu ust co było powiedziane.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Nikt nie przesądza o winie, ale większość osób z różnych redakcji, na podstawie znajomości z obydwoma piłkarzami, raczej nie wierzy w to że Romańczuk kłamał, ale nie przesądzają o sprawie i czekają na jej rozwój.
Generał
  • 1 / 0
Jeśli z tych nagrań coś wyniknie, to faktycznie mamy smaczek.
Ale wiesz jak to jest? "on mnie na pewno tak nazwał, tylko na tych nagraniach tego niema, to jest wtedy jak stoi plecami do kamery" itd.
Generał
  • 2 / 0
natomiast powiem uczciwie - nazwać akurat TEGO gościa banderowcem to trzeba miec narobione na rzadko pod kopułą.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 1
Z banderowcami to w ogóle jest kłopot, bo z jednej strony to dla Ukraińców patrioci którzy walczyli o niepodległość Ukrainy a z drugiej dopuszczali się zbrodni. Do tego w obydwu naszych krajach prymitywizuje się dyskusję na ten temat z powodów emocjonalnych i politycznych.
My u siebie nie potrafimy się uporać ż tematem szmalcowników i też miotamy się w dylematach.
Ja nie rozumiem dlaczego tak ciężko jest oddzielić ziarno od plew? W każdym społeczeństwie jest grupa złoczyńców i patoli, która może zrobić coś strasznego. Wydawało by się, że najprościej jest to ocenić na podstawie dostępnych faktów, policzyć ilu ich było i osądzić. Jeśli w rodzinie jest morderca, to trudno twierdzić że to jest "dobre dziecko" a tylko nieżyczliwi go szkalują. Ale przecież nie znaczy to że reszta rodziny też jest mordercami. Natomiast jeśli wypiera winę swojego bliskiego, to można przypuszczać że go nie potępia i tym samym budzić podejrzenia że też mają zbrodnicze skłonności.
To jest z jednej strony takie proste a z drugiej takie skomplikowane.
Generał
  • 0 / 0
z tym twoim ostatnim wpisem to się zgadzam w stu
także ten
jednak finał pyskówek dwóch panów może być ciekawy
i komuś powinno być wstyd - bo jeden z nich kłamie
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Boras44 problem jest głębszy banderyzm jest już oficjalną "religią państwową ".Podręcznik w podstawówce ma tytuł "Bandera i ja "tak są wychowywane młode pokolenia ukraińców .Powinniśmy być ostatni jako adwokaci tego państwa .
towarzystwo wzajemnej adoracji...dziennikarze, działacze ,trenerzy i około towarzyszacy światek piłkarski..bagienko otaczajace wokół, gdzie każdy sądzi ,że jest tam wspaniale ,bo jemu jest dobrze. Układ zamknięty finansowy przez rzeszę wygłodniałych kibiców i fanów łaknących sukcesu Gdy ktoś chce wyjśc poza to bagno jak ciągnięty z powrotem lub ,,odstrzelony,,. Polskie bagno z którego nie wyjdziemy długo ,póki nie chcemy.
no i wizerunek "totalnego zamordysty" już ocieplony ? Nie , ale też nie ma takiej potrzeby. Trenera należy rozliczać w pierwszej kolejności ze skutecznej gry jego zespołu oraz osiągniętych/ lub nie celów. To całe pieprzenie że musi być "poukładany" wobec dziennikarzy to jakaś totalna bzdura. Tak się w Polsce niestety przyjęło ,że jak się Pana dziennikarza nie dopieści to d**ę obsmaruje. A dziś o to łatwiej niż kiedykolwiek (zwłaszcza poprzez media społecznościowe - bo gazeta papierowa jest już trochę muzealna , zwłaszcza sportowa) przykład pseudodzinnikarzyny Wołosika i historia Furmana są na to dowodem. To trochę tak jak w jakiejś malutkiej miejscowości wpdają policjanci i wyprowadzają ojca rodziny skutego, a mimochodem jeden z policjantów szepcze że to dlatego po pedofil. I co z tego że go wypuszczają po 1 godzinie z komisariatu "bo się pomylili". Kto będzie na to zważał w tej miejscowości ….nikt. Pedofil i już.
Tak teraz jest z Furmim…..skazany przez wpis Wołosika. A jak się nie potwierdzi (bo dowodów zdaje się żadnych nie ma) to co ….to nic. A pseudodziennikarz co najwyżej na cywilkę się załapie i kara sprostowania.....takie czasy.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 0
Dlatego w tych małych miejscowościach pedofile, czy stosujący przemoc domową mogą byc bezkarni latami, bo nie wypada o tym mówić. Najważniejsze w przypadku Furmana jest czy oskarżenie jest prawdziwe. Jeśli nie to Romańczuk będzie potępiony publicznie.
Zwalanie winy na dziennikarza jest głupie, bo dosłownie przed chwilą takie same słowa padały pod adresem Jadczaka który zrobił reportaż o Wiśle. Też mu zarzucano "pochodzenie" z TVN i tendencyjność z tym związaną. Okazało się że niesłusznie, bo wszystko okazało się prawdą i to o wiele dotkliwszą niż to pokazywał Jadczak.
Wyroki powinno się ferować po zapoznaniu się z faktami a nie przed.
Odnośnie Furmana to jedno jest dziwne.
Normalny człowiek nie idzie do mediów i nie opowiada historii swojej rodziny i jakiś tam złych rzeczy które go dotknęły.
Oczywiście można powiedzieć rodzinie czy przyjaciołom jak się chce z siebie to wyrzucić, ale mediom?
To jest chore.
Białostocka medialna nagonka na wszystko związane z Legia i tyle. Będą chwytać się każdego dozwolonego sposobu by zadać jakiś cios.
Generał
  • 14 / 3
Ricardo Sa Pinto jest jak Legia Warszawa.
Znienawidzony w całej Polsce po za Warszawą ale najlepszy i walczący sam z całą hordą przeciwników.
Rysiek jednak przetrwa jak Legia, z tytułami, które sobie wywalczy w nierównej walce.
Za dużo oceniamy go za zachowania pozaboiskowe a za mało za wyniki. I znowu krytyka za ten 1 mecz jest za duża podłóg innych wyników.
Na pewno powinien się trochę zmienić zachowanie
Tą retorykę narzuciły nieprzychylne nam media. Zależy kto łapie ten haczyk. Ważne by jak najmniej naszych choć oni mają nas za niezbyt ogarniętych i łatwych do manipulacji.
Rysiek jest jak Legia i jak ja. Też znienawidzony (może troszkę za duże słowo) ale nazwijmy to mniej lubiany w pracy, na ulicy gdzie mieszkam kiedyś w szkole:) ale też przetrwam. :)
OstrowwLkp

To tak jak i ja ;)
W pracy z samymi Probierzami na początku było ciężko ale teraz jest ok nie licząc rozmów o Legii dopiero gdy przegrywa jak przedwczoraj ;)
Przetrwasz bo jesteś Legionistą pozdrawiam :)
Również cię pozdrawiam.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 3 / 0
Po sezonie go oceniamy i tyle. Jak dla mnie facet to mega profesjonalista i dobrze że trafił do Legii
Domyślny awatar Pułkownik
  • 2 / 1
TLW81TLW media są jakie są inne nie będą ,news jest wpisany w ich istnienie i niestety trzeba nauczyć się z tym żyć .Tworzenie tzw "oblężonej twierdzy "jest drogą donikąd , można tylko pisać we własnym gronie jacy jesteśmy nieszczęśliwi i krzywdzeni .Klub taki jak Legia zawsze będzie budził zainteresowanie i tu będzie szukanie newsu negatywnego bo tylko taki będzie zauważony i mielony tygodniami .Radziłbym Pinto z jego temperamentem jak najmniejsze kontakty i dyskusje z mediami .Klub ma dział prasowy i tu jest rola do odegrania .Czy po artykule Koprowiak było oficjalne stanowisko Legii , pytam bo nie wiem czy coś przeoczyłem .
Generał
  • 3 / 1
Panowie (TLW i Ostrów) mnie wzruszyli. Serio, żeby mi ktoś tu głupiomądry sarkazmu nie zarzucał. mam tylko do TLW pytanie - gdzie urzędujesz? I do obu - co was skłoniło żeby akurat kibicować Legii?
~o0o
  • 0 / 0
dla mnie wazne zebysmy wygrywali, zdobyli 4 tytul z rzedu, koljeny PP i awansowali do LE. Pinto? no zobaczymy te jego transfery co dadzą, Mederios moze byc niezły, Rocha po meczu z pasami, dramat.
A taki zimny prysznic z pasami moze sie przydac.
Pinto niech tylko przestanie cudowac ze skladem, dziwne przychuchy z Carlitosem, nagle Kucharczyk znika, ok nie ma mnie w szatni i nie wiem wszystkiego ale,,,,,, zeby on nie rozwalil atmosfery w szatni, bo wtedy moze byc mocny kryzys.
Szacunek szacunkiem, ale gdyby ktoś wziął się za pilnowanie prawa to 3/4 światka polskiego dziennikarstwa sportowego by poszło siedzieć za "zagraniczny szrot" "xxxx kolonia" itd.

„Art. 257 Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
Na Nawałkę szamba nie wylewają , bo ma je.....bitną parasolkę i pewnego pana za sobą ,który też uważa się za alfę i omegę w polskiej piłce .Nawet jak "Adaś " wypadnie poza ósemkę to analocy i wszelakiej maści pismaki ,że on buduje zespól na następny sezon !! .Jak wyciekają news w stylu "Sa Pito wysłał swoje go asystenta z autokaru po sałatkę i ten asystent to zrobił a trener powiedział ,że nie taka miała być .Kto oprócz zawodników o i sztabu o tym wiedział ? Nikt ,ale i tak ktoś poleciał do prasy brukowej !!
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 1
Mają rygor w pracy i tak powinno być .Po pracy niech robią co chcą , wiadomo bez przesady .Po Staśku zluzowali gwiazdeczkom a te pokazały co potrafią w pucharach !! Wczoraj oglądałem mecz Wisła z kiepskimi i nie mogłem zrozumieć jak taki ktoś jak mąka trafił do Legii .On nawet tak gra piach , na który nie da się patrzeć !!
No ale przyznaj. Rozegranie wolnego z Broziem w 93 minucie było piękne ;)
A Broź przecież też się do nas kiedyś przybłąkał...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
fakt ładnie .Brozia bardzo lubię .On słaby nie jest na jakiego wygląda !!
~CVADSVSDFBGD
  • 1 / 0
a moze Probierz powiedzial mu w trakcie meczu co Furmi z kolegami Romanczukowi"po co tu przyjechales" bo juz kiedys Michalek dziwil sie ze zatrudniamy obcokrajowcow zamiast mysl polska szkoleniowa
Pułkownik
  • 4 / 0
Dlaczego przyjmujemy obraz RSP jaki tworzy prasa? Przecież wszyscy wiemy, że dziennikarze lubią wyolbrzymiać sprawy, które podnoszą nakład. Niestety, nie zawsze liczy się wartość merytoryczna "wywiadu". Wydaje się, że większość odbiorców bardziej pasjonuje się różnymi sensacjami niż piłką, stąd taki trend w mediach. A jeszcze jak komuś chce się dołożyć, to...
Zachowajmy spokój. Wiem, że nie zawsze jest łatwo, ale poczekajmy do końca sezonu, a potem na wyniki w pucharach, bo nie wątpię, że idziemy do LM. Będzie dobrze.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 2
Ok, ale z drugiej strony czemu mamy wierzyć, że to wszystko brednie? Nawet jeśli 20-30% prasowych rewelacji na temat Sa Pinto jest prawdą to źle to wróży przyszłości Legii.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
U nas najgorsze jest to ,że jak trener wygrywa , to by mu oszczędności życia od dali by został .Jak mu jeden mecz nie wyjdzie to kibice, wywożą go na taczce ! trzy mecze wygramy i znowu będą laurki . Nie idźmy w retorykę dziennikarskiej nagonki , trzeba trzymać kciuki za Legię .Wczoraj Jacuś Magiera powiedział jedną mądrą rzecz "Legia za chwilę odpali i wyrwie do przodu a inni zostaną w blokach" Po tak ciężkich treningach świeżości od razu nie od zyskają /Nie powiem kilka kamyków do działań trzeba wrzucić :Veso , nie obrona a skrzydło , trzymanie na ławce Mederiosa i Carlitosa !! Ten pierwszy od razu po wejściu był wszędzie , Hiszpan widać nie od uczył się bycia samolubem na boisku .Chłopie zmienisz to to będziesz super grał , a tak z drugiej strony to się trenerowi co do niego nie dziwię ,że chciał go sprzedać .Kulo wiele, wiele musi się jeszcze uczyć .Można powiedzieć ,że przez niego graliśmy tak jakby w dziesięciu , nic kompletnie nic nie dał zespołowi !!
cobus

Ale tu spokojnie wjeżdżają na stronę Białorusini, Poznaniacy czy inne maści hejterów Legii i s.rają ile wlezie. Do tego trzeba dodać że kilku z naszych nie w smak jest by trener obcokrajowiec w dodatku pod Mioduskim miał coś osiągnąć. Ci wszyscy do kupy zrobią wszystko by sukces nie odbył się przy współudziale RSP.
Kapitan
  • 2 / 0
LW_MP,
masz rację, że należy zachować spokój i dystans do dziennikarskich(?) rewelacji, czy raczej "sensacji", które kreują w bardziej lub mniej przemyślany sposób. Szkoleniowcom zagranicznym, wyrazistym, z charakterem w polskich realiach prasowych nigdy zresztą nie było łatwo i nawet Czerczesow - trener z wynikami, z charyzmą - tego doświadczył. Co dopiero Sa Pinto, wdzięczy "obiekt" do medialnych ataków - furiat, który prowadząc różne kluby nigdzie nie zagrzał miejsca, zamyka już nie tylko treningi, lecz nawet mecze sparingowe, i z pewną wyższością odnosi się do polskiego środowiska futbolowego en block.

Jak zawsze, o ocenach trenera decyduje jednak wynik drużyny. Mourinho może bywać chamski, Gattuso bezczelny, a uhonorowana przez królową tytułem szlacheckim legenda pewnego angielskiego miasta robotniczego - ciskać butem w uznanego zawodnika swojej ekipy, ale to wszystko jednak, kiedy zgadzają się rezultaty zespołu. Kluczowe jest więc zdobycie tytułu przez Sa Pinto, bo jak wiemy z najnowszej historii Legii, nawet jeżeli mistrzostwo wygrywa dla Warszawy szkoleniowiec kobiet, wszelka krytyka medialna milknie - w obliczu sukcesu.

Podsumowując, wg mnie nie powinniśmy skupiać się teraz na osobowości Portugalczyka, lecz na jego wyborach w odniesieniu do piłkarzy, do taktyki i wszystkich innych zagadnień sportowych. Tutaj jest pole do popisu, bo Sa Pinto popełnia błędy, a ich margines w tym sezonie jest bardzo wąski. Na nie interesuje drugie miejsce, a liderująca Lechia robi wyniki, których dawno już w Ekstraklasie nie notował żaden klub; mam na myśli średnio 2,1 punktu na mecz.
Przytoczony sir Alex Ferguson pierwszy sukces w Manchesterze United osiągnął 4 lata po przyjściu do klubu. W 1990 zdobył Puchar Anglii. Dopiero w sezonie 1992/1993 zdobył pierwszy tytuł mistrzowski czyli 7 lat zajęło mu to. Jednak on miał czas na budowę drużyny po swojemu. Na polskie warunki wydaje się mieć takie teraz Michał Probierz, którego roślinka, którą przyniósł kiedyś na konferencję zaczyna rosnąć.
Kapitan
  • 2 / 0
TLW,
owszem, ale Beckham butem oberwał od sir Alexa dopiero wtedy, gdy ten już miał parę trofeów na koncie. Jeżeli w Legii Portugalczyk nie zdobędzie tytułu i nie awansuje choćby do fazy grupowej Ligi Europy, co na pewno pociągnie do tego czasu za sobą jeszcze nie jeden wygenerowany przez niego konflikt, Mioduski stwierdzi, że to kłóci się z wartościami Legii i go zwolni. I znów, jak od paru lat, jesienią zacznie się budowa nowego zespołu...

Hipotetycznie - Sa Pinto zdobywa mistrzostwo Polski, wchodzi do fazy grupowej LE, ale jednocześnie do rozdętych rozmiarów rośnie jego ego, w ogóle przestaje rozmawiać z dziennikarzami redakcji spoza środowiska Legii, a innych trenerów Ekstraklasy ma za nic. Drużyna jednak jest coraz silniejsza... Gwarantuję, że wtedy Mioduski powie tylko parę słów o temperamencie południowców i skonkluduje, że wizerunek klubu budują przede wszystkim rezultaty.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 1
Ale oni nie szkodzą D.M czy RSP tylko naszej kochanej Legii .Jak można być takim dzbanem. Grać w klubie , brać kasę i to nie małą a po za klubę śra...ć na Legię !!
Mają tu wszystko czego potrzebują do wykonywania swojej pracy jak na leży Nie będę znowu sypał nazwiskami ,każdy kto się interesuje klubem wie kto mu może szkodzić po mimo ,że jest w tej samej szatni !!
Adriano

Może tak być. Jednak nie powinniśmy przejmować się opiniami co komu pasuje po za Warszawą a konkretniej po za środowiskiem nie związanym z Legią. Nie możemy się dostosowywać do potrzeb tego środowiska bo ono nie potrzebuje sukcesów Legii. Wolą tam sukcesy Wisły, Widzewa, Lecha a nawet Jagiellonii. My mamy swoje cele, swój styl i jak ktoś chce z nami rozmawiać to powinien uszanować takich jakimi jesteśmy a jesteśmy tymi, którzy podnoszą rangę, oglądalność i poziom tej przeciętnej ligi.
Na miejscu Mioduskiego dałbym RSP tyle czasu ile potrzebuje faktycznie trener na budowę drużyny bo to jednak sprawdzony trener na zachodzie. Probierz w tym sezonie zaczął tak że byli w strefie spadkowej mimo zapowiedzi walki o MP. Teraz mają 6 zwycięstw z rzędu bo Filipiak nie stracił głowy.
Generał broni
  • 2 / 2
"Podsumowując, wg mnie nie powinniśmy skupiać się teraz na osobowości Portugalczyka, lecz na jego wyborach w odniesieniu do piłkarzy, do taktyki i wszystkich innych zagadnień sportowych."

Adriano:
dokładnie!!
I sam się na tym koncentruję i o tym chciałbym czytać.
Tymczasem tu jest prowadzona jakaś dziwna narracja, że trzeba żyć tym, co napisała jakaś Iza czy inny dziennikarz PS i się do tego odnosić.
Nie wiem czemu tym się interesują ludzie uważający się za kibiców Legii, przecież to tylko dodaje splendoru tym dziennikarzom, a sprawia, że nie koncentrujemy się na tm, w jakim kierunku idzie Legia tylko na plotkach i jakiejś zabawie co kto powiedział.
Jak wczoraj spotkałem się ze znajomymi, którzy nie interesują się piłką na co dzień to wiedzieli tylko, że Legia przegrała i że grała słabo, a nie to, co piszą media sportowe o niej i trenerze.
~castiel
  • 0 / 0
proponuję zamknąc więcej treningów czy sparingów na pewno będzie lepiej, craxa nie zamykała ani treningów ani sparingów i nas rozjechała jak walec
Kapitan
  • 4 / 0
Żadne okrągłe zdania, które padają w wywiadach nie zastąpią rozsądnego poukładania piłkarzy na boisku - wg ich sportowej jakości, formy, predyspozycji oraz na właściwych dla nich pozycjach. Przedwczorajszy mecz obfitował w zbyt wiele personalnych pomyłek, nie trzeba ich nawet wymieniać, bo niemal każdy z nas wie, o jakie nazwiska chodzi. Jeżeli Sa Pinto nie przestanie natychmiast popełniać w tym aspekcie błędów, Legia odda mistrzostwo niemal na własne życzenie, bo skład - mimo wszystko - jest w Warszawie na tyle silny w polskich warunkach, by tytuł obronić.
~Borsalino
  • 0 / 0
Powiem tak, nie przekonuje mnie jego podejście do prowadzenia drużyny.
Jako piłkarz był chaotyczny i raczej górę brały emocje...obecnie jest tak samo.
Nie wiem jaki miał pomysł na sprowadzenie Agry...lecz był to zły pomysł. Poziom jego gry i 1 skład powodują zniechęcenie Kucharczyka i zmieszanie Nagya. Widać gołym okiem że ten Medeiros potrafi wskórać więcej w 20 minut niż Agra w 70 . Gra Vesovićem w obronie jest sabotażem i może ktoś z klubu by mu o tym wspomniał ? Rotacje w ataku są pewnie efektem jakiejś gry w klubie i mówiąc szczerze to chyba Kucharz byłby pożyteczniejszy jako 9 niż ten Kulenowić czy odbijający się od stoperów Carlos. Brak dyrygenta nie pozwala na prowadzenie gry Panie Pinto...czy to trzeba tłumaczyć człowiekowi który grał w kadrze Portugalii ?
Lech będzie zdeterminowany , remis nam raczej nic nie daje ...czyżby
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 2
Moje zdanie jest takie, że Pinto na dłużej w Legii miejsca nie zagrzeje. Jest zbyt nieobliczalny pod każdym względem. Gdyby jeszcze na murawie był opanowany a jego zespół solidny to na konferencjach może nawet tańczyć na stole.
Ale jego temperament przekłada się na wybory w zespole oraz na sam zespół. Nie rozumiem jakim prawem do pierwszego składu wszedł Agra?! Plus dla trenera, że podjął decyzję żeby go zdjąć. Szkoda, że po dwóch błędach i dwóch bramkach.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 1
On nigdzie długo nie będzie pracował charakter na to nie pozwoli.Klub który dba o wizerunek nawet nie spojrzy w jego stronę .Ciekawe kto forsował tak długi kontrakt z Pinto , trzy lata pracy to czas nieosiągalny w praktyce .
Tak w ogóle - szykuje się pokazówka na Furmanie za ksenofobię (i wzajemne wyzywanie z Romańczukiem) - grożą mu nawet odsiatką za boiskową kłótnię.
Co jak co, ale teksty o "portugalskiej kolonii" również są ksenofobiczne i dyskryminują narodowościowo graczy. Może by tak zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa przez dziennikarzy PSu?
~Egon.
  • 0 / 0
Jak się wymaga szacunku od innych, to najpierw samemu trzeba go okazać, na przykład podając rękę trenerowi drużyny przeciwnej po zakończonym meczu.
Facet jest przewrażliwiony na swoim punkcie i nie potrafi utrzymać ciśnienia.
Ciężko o optymizm w dłuższej perspektywie, jeżeli tak to ma wyglądać.
Domyślny awatar Major
  • 1 / 1
przestań się pultać Trenerze i wykorzystaj energię do przemyślenia składu i taktyki na Poznań, bo to co ustawiłeś w Warszawie woła o pomstę. RSP ma gigantyczny kredyt zaufania w Warszawie ale łatwo go straci robiąc tak kardynalne błędy.
~Antek86
  • 0 / 0
Witam,
Niezbyt często pisze komentarze na legia.net. moderatorzy już 3 rok potwierdzają mojego maila ;)
RSP zrobił to, co innym się nie udało. Zjednoczył nas, stworzył własną odrębność.
Zawsze było tak, że wszyscy spinają się na Legię.
Pinto poprzez swoje gierki uświadomił to większości i skonsolidował wobec zewnętrznego "zagrożenia". Jesteśmy teraz "my" i "oni". Naciskana, podszczypywana Legia kontra reszta ligowej otoczki na czele z dziennikarzynami. Jako społeczność tworząca się wokół naszego klubu czujemy większość to samo. Nagonke. Nie mnie oceniać czy słusznie czy nie, pewnie prawda leży po środku.
Im więcej szczekają tym będziemy silniejsi. Nic tak nie łączy jak wspólny "wróg".
Pozdrawiam
Generał broni
  • 3 / 3
Za duża swoboda trenera nie przekłada się na jakość sprowadzanych piłkarzy. Trzeba reaktywować pion sportowy w Legii. To Legia ma wyszukiwać piłkarzy i ich sprowadzać a nie dobrodziej trener. Potem pretensje, że Agra to cienias a Rocha za cienki na e-klapę. Właściciel płaci i musi wymagać określonych umiejętności od zawodnika. Trener niech podpowiada, szkoli, podnosi jakość. Najpierw był zaciąg Chorwacki, kto z niego został? Teraz idzie Portugalski co z tego będzie?
ten chorwacki skończył się w obecnej Legii na Cafu, Remy Veso, Antolic. wg mnie nie był wcale taki słaby jak chciałbyś sugerować.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 1
Na tle zimowego portugalskiego (Agra, Rocha, Medeiros) rzeczywiście ten chorwacki zaciąg jawi się przyzwoicie, chociaż pamiętajmy również takie nazwiska jak Eduardo, Mauricio, Phillips.

Generalnie od 5 okienek transferowych jest straszna bryndza, żadnych udanych ruchów. Najpierw Chukwu z Necidem, potem Sadiku z Pasquato, później Eduardo, następnie Kante z Carlitosem (tu akurat przyzwoicie, ale znacznie gorzej od oczekiwań), a teraz Agra i Rocha.
~CVADSVSDFBGD
  • 0 / 0
Panie trenerze bajke ma pan niezla tylko niestety trzeba to powiedziec,ze pana zespol jest nijaki!!!!!zero stylu zero pomyslu
Przypominam ze "dziennikarze" ostrzyli sobie szpony na Pinto zanim jeszcze wyladowal w Warszawie. Fala szamba jest niesamowita jaka sie leje. To maja byc dziwnnikarze ktorzy sraja madrosciami po porazkach ? Nie wiem czy na Nawalke napisano z 2% tyle paszkwili co na RSP, podejzewam ze gdyby faken byl teraz trenerem Legii to mialby podobny hejt, no moze nie az taki bo mr Stanowski nie odwazyl by sie kolegi Zbysia tak jechac. A kibice teraz zachowuja sie tak samo jak te hieny. Porazka i juz do zwolnienia ???? Wtf byl Jozak chujowwo Klaf tez teraz Pinto po porazce zmieszany z gownem i nagle sie audytorzy zebrali jakie to ma chujowe metody. Tu i Kloppa by zwolnili po jednej porazce. Tez bylem wkurwiony strasznie w niedziele, trener popelnil bledy, trzeba patrzec czy wyciagnie z nich wnioski i jak to bedzie wygladalo. Cala Legia zawsze razem.
Jakby Czesia Michniewicza zatrudnili byśmy to dopiero weszlo miało by problem. Wszak Czesia uwielbia. Nawalka to wybór Bonka. A Boniek zatrudnil Nawalke więc Nawalka nie może być złym trenerem.
Taka maja logikę. A z Legii nikt do weszlo nie chodzi. Sami byli piłkarze i trenerzy to na nich nawalaja.
Wystarczy ze Sa Pinto zacząłby chodzić do weszlo i zaraz inaczej by pisali
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
nie przesadzaj z tymi zwolnieniami nikt Trenera nie zwalnia. Przegrał to przegrał, zobaczymy jak skończy liga będzie jeszcze trochę trwała. Każda drużyna ma dołek w trakcie sezonu i tyle. Prawda jest taka, że podejmuje bardzo dziwne decyzje i brakuje nam konkretnego ustawienia. W niedzielę jakość gry i pomysł na ten mecz słabiutki. Zrobiliśmy prezent Lechii i to jest prawda.
spokojnie, hejt jest ogromny niezależnie od trenera, a trofea z polskiego podwórka wpadają. i git.
~Max B.
  • 0 / 0
Z tym kartofliskiem w Pyrlandii to trzeba uwazac. Drugi raz ta sama wymowka nie to juz przestanie byc smieszne.

Czy Probierz mu jakis numer wywinol przed meczem? Nie rozumiem o co chodzi RSP z tym brakiem szacunku? Moze dostal rozmowki polsko-portugalskie?
Pułkownik
  • 1 / 3
https:// www.youtube.com/watch?v=yfm8lilEYA4
W przerwie letniej, koniecznie trzeba spróbować go pozyskać. Zaproponować ponad bańke euro plus bonusy i może sie skusi. Trzeba próbować, a nóż, widelec się uda.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Daje dużo swobody w ofensywie - no to mamy powód braku dobrej gry ofensywnej. Nie mamy z przodu Ronaldo aby mógł cos wyczarować. Zła wiadomość dla Pinto - w następnym okkenku też go nie kupimy!

Panie Pinto - schematy są potrzebne i w defensywie i w ofensywie!
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 0
nie ma czegoś takiego jak schematy ofensywne, mówił o tym Błaszczykowski albo Lewandowski już nie pamiętam, na pytanie o treningi u Klopa powiedział jeden z nich, że ćwiczą schematy defensywne, ale atak to już kreatywnosć zawodników
Pułkownik
  • 0 / 0
Lesiu, porownujesz Bayern czy BVB z naszymi wyrobnikami.
Naszym kopaczom brakuje na ogol techniki i kreatywnosci, i dlatego pare szybkich zagran wycwiczonych na pamiec, pare prostych sekwencji na jeden kontakt zakonczonych dosrodkowaniem czy jak sie da strzalem by sie przydalo.
Co wy z tym Ronaldo to nie jest Messi co pociągnie drużyne i zrobi różnice.Jakby on grał w Polskiej lidze to stałby tylko pod bramką rywala cały mecz.
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Nie porównuje, ale jeśli z zawodnikami na poziomie bvd nie da się ćwiczyć takich schematów to tym bardziej z piłkarzami na poziomie ekstraklasy jest to nie możliwe
W Poznaniu tylko zwycięstwo
~Sobieryba
  • 0 / 0
przykład naszego dziennikarstwa niedawno w tv sport
Goście sugerują że RSp kłamie mowiąc o prowokacji probierza bo przed meczem przecież podał mu ręke a dopiero jak przegrał to nie umiał się zachować,
tylko że Rsp zarzucił probierzowi zachowanie w trakcie meczu a nie przed meczem - to wtedy probierz miał traktować knajacko Rsp jak chłoptasia do podawania piłek i rzucać jakieś chamskie uwagi ....
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
Bardzo ciekawy tekst o mediach w sporcie napisał Przemysław Rudzki w PS. Polecam przeczytanie całości. Dla zachęty wkleję fragment.
"Balotelli miał sporo racji. Angielska prasa to w olbrzymiej mierze „futbol i cycki”. Bazowanie na prymitywnych instynktach. Wyrywanie słów z kontekstu. Podawanie fałszywych informacji, newsów, które nigdy się nie sprawdzą. Często wielkie udawanie, że coś się wie. „Ze źródeł zbliżonych do klubu” – jeśli przeczytacie coś takiego w angielskiej gazecie, wiedzcie od razu, że to kit. Szkalowanie ludzi, jak Raheema Sterlinga.

Szukanie tam pereł oznacza przekopanie się przez hektolitry szamba, odpadów, bezwartościowych linijek. Wewnątrz tego świata trwają nieustające wojny. To wielki, niekończący się front. Menedżerowie, maszerujący zazwyczaj w pierwszej linii ognia, ścierają się z dziennikarzami z pobudek bardziej i mniej oczywistych. Melodia jest stara jak świat. Sir Alex Ferguson wykrzyknął kiedyś do mediów: – Wieziecie się na plecach tego klubu, by sprzedawać swoje pier…ne gazety i radiowe show!"
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 2
Tu jest link
https://www.przegladsportowy.pl/felietony/przemyslaw-rudzki/futbol-hip-hop-i-cycki-felieton-przemyslawa-rudzkiego/fhpfsbp
Wszystko byłoby spoko gdyby nie fakt że ostatnio Rudzki pisał artykuł o konflikcie Sa Pinto- Koprowiak i niestety ale to był artykuł mający oczernić jedną osobę a jednocześnie wybielić drugą nie sięgając do początku całego zaistniałego konfliktu. Łatwiej było mu to napisać bo jest mocny w grupie. W tej chwili jest medialna nagonka na Legię ale najpierw strzelają w naszą skałę(Pinto) licząc że się skruszy.
Porucznik
  • 0 / 2
TLW81TLW
A co mógł napisać jako szef PS? Strzelić sobie w stopę tekstem „Zatrudniam słabych dziennikarzy, Pani Iza jest do bani. Nie kupujcie mojej gazety”?
Zyzol

Mógł nic nie pisać ;)
Generał broni
  • 3 / 0
Boras44, niech Rudzki pisze co chce, póki co rywalizuje z "Pudelkiem" o czytelnika. PS stała się gazetką śmieciową którą niedługo będą rozdawali za darmo w promocji. Parę dni temu Rudzki pouczał RSP jak ma się zachowywać, śmieszny facet który nie bardzo wie co ze sobą zrobić. Ja uważam, że bardziej od tego jaka jest dziewczyna piłkarza, jego kochanka czy co piłkarz lub na śniadanie, bardziej jest potrzebna analiza jego gry czy zachowań boiskowych. Niby statystyka jest nudna ale wielu kibiców wie np. ile przebiegli piłkarze, ile było sprintów i kto wypadł najlepiej. Chyba pan Rudzki o tym nie wie a co gorsze, tego nie rozumie.
dla mnie przegląd skończył się, jak go kupił Axel Springel, czy jak się te niemieckie ścierwo nazywa.
Wydawnictwo nie mające nic wspólnego z dziennikarstwem w moim tego słowa znaczeniu.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 15 / 1
Jest bardzo niewielu polskich dziennikarzy sportowych, którzy potrafią rozmawiać o sporcie. Myślę że sie na nim nie znają a więc żyją z innych tematów, czyli wiecznego gadania czy zawodnik powinien strzelić więcej bramek, liczenia mu minut bez gola, czy trener jest zbyt łagodny, czy zbyt surowy, czy zajechał zawodników, czy niedotrenował?
To wszystko oparte tylko na wewnętrznym przekonaniu że się znają, a tak na prawdę bardzo rzadko poparte wiedzą. Są też kumaci dziennikarze ale ci też wolą "dojechać" komuś, bo się lepiej sprzedaje. To wszystko sprawia że to środowisko jest odpychające a atmosfera duszna.
Kiedy pracowałem w Moskwie oglądałem czasem ichnią Ligę+ i byłem zaskoczony poziomem rozmów. Dziennikarze znali się na piłce, zadawali trenerom ciekawe pytania dotyczące gry. Czegoś się można było dowiedzieć z tych programów.
U nas robią z tego bulwarówkę. Polscy dziennikarze urządzają sobie polowania z nagonką na wybrane osoby. Wielu polskich trenerów udało im się skutecznie zastraszyć i mogą po nich jeździć a ci im będą podawać rękę i się uśmiechać. Sa Pinto nie musi, jak z Legią odniesie sukces to pewnie zaraz wyjedzie, jak nie to też wyjedzie i dpie ma polskich dziennikarzy i nie będzie przeżuwać gilów, tylko wali prosto z mostu. Można dyskutować czy to skuteczna strategia, ale jeśli ma tego świadomość i to robi, to znaczy że czuje się mocny wewnętrznie i pewny swoich wyborów.
Super komentarz, bardzo rzeczowy.

Polskie środowisko jest specyficzne i nie lubi osoby niezależne, wprost mówiące co im leży na sercu jak Sa Pinto. Jest dla nich problemem i albo to Pinto przetrzyma będąc konsekwentnym albo polegnie jak każdy spoza układu.
U nas w Polsce jest jakas masakra a najbardziej na weszlo. Tam nie ma żadnej analizy tylko gadanie o niczym. Czasami ktoś coś powie mądrego, ale generalnie gadają o niczym.
Generał dywizji
  • 4 / 1
Boras44

Zgadzam się z tym co napisałeś. U nas prawdziwego dziennikarstwa sportowego prawie nie ma, a poziom ekspertów zapraszanych do stacji telewizyjnych to w większości przypadków jest poziom bruku i kolesiostwo. Litościwie pominę nazwiska, zresztą sam doskonale wiesz kto, co i jak, to są zakompleksione mielizny intelektualne wpuszczone na salony.
weszło wyrosło jako brukowiec na hejcie i szyderce. ostatnio do tego, dzięki nabranej z czasem sile, doszło celowe modelowanie opinii publicznej pod określone, podparte prywatnymi interesikami, tezy. weszło nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem, nigdy nie masz pewności, czy to, co czytasz, jest wynikiem analizy albo przemyśleń autora, czy to tylko element gierki prowadzonej w imię jakiegoś niejasnego interesu.
to oczywiście tylko moja opinia, mogę się mylić. ba, mam nadzieję, że się mylę :D
~YelonkoBoys
  • 10 / 1
Probiez to prowokator i menda..... nie dziwie sie ze Pinto puscily nerwy...
Pułkownik
  • 0 / 0
Dokładnie, masz 100 % racji.
~Le Śny
  • 4 / 1
Rysiek cały czas ma u mnie duży kredyt zaufania ale drużyna musi powoli podnosić formę bo jak zaskoczy za późno to nie będzie szans na dogonienie

słaba forma martwi ale szczerze martwiłaby też zbyt wysoka w pierwszych meczach bo wiadomo, że ciężko byłoby ją utrzymać

tak źle i tak nie dobrze - chyba najlepsze byłoby czołganie się po 1:0 i kilka kolejek przed końcem MP


nie ma co płakać i martwić się na zapas - jak nie przegiął z obciążeniami to powinno i musi być lepiej
Generał
  • 11 / 2
Wczoraj na naszej stronie naszego ukochanego klubu było sporo białoruskiego zapachu tej treści:

"Piotr Wołosik


@PiotrWolosik
17 lut

Pinto po portugalsku, to burak?"

Przypominam że to pseudodziennikarz z Przekrętu Sportowego, kibic Jagiellonii, ukryta opcja antylegijna(choć słabo się kryje), na twitterze znany jako osoba radośnie szczerząca kły w czapce Armii Czerwonej.

Takich wpisów było trochę tu wczoraj i dzisiaj, niektórzy im wtórowali a inni mimo że wściekli i rozczarowani grą i wynikiem(jak ja) jednak zachowujący swoją legijność i rozsądek. Po jednym takim meczu to trochę dziwne wskakiwać w ciuchy białoruskie i ujadać na trenera a przy okazji podcinać naszą i tak już zachwianą po słabym meczu pewność siebie. Nie mówię o tych, którzy konstruktywnie krytykowali bo było za co. Jednak przed meczem w Poznaniu musimy się podnieść, także tutaj. Musimy być bardziej zjednoczeni bo mamy swoje cele do zrealizowania, które nie w smak są prawie całemu środowisku piłkarskiemu w Polsce.
A jak na Furmana się rzucili.Normalnie na policję poleciał Romanczuk. Masakra
Niestety jesteśmy skazani na ciągłe ataki z różnych stron. Musimy być silni i zjednoczeni bo nikt nad nami się nie zlituje jak np nad Wisłą.
Co do Furmana:

"Przemek Langier


@plangier
2 godz.2 godziny temu

Zbigniew Boniek w "Magazynie Ekstraklasy" w Onecie: istnieje materiał wideo, na którym widać wyraźnie, co Furman mówi Romanczukowi. Nie będę tu tego zdradzał, ale znam obu i nie sądzę, by Romanczuk poszedł z takim tematem do dziennikarzy, gdyby tego tematu nie było.

Chyba jasne, "

Jak tylko będą mieli cokolwiek na niego to go uduupią. Nie ma co liczyć na obiektywną ocenę niestety.
"Kuba


@Kubaa1916
2 godz.2 godziny temu

- nazwałeś Dominika "rudym chu.jem"
- nie wykluczam - odpowiedział Taras Romanczyk.

Wyję!!! #weszlofm"
Wot, poprawność polityczna. Rudym ch*jem nazwać można, ale już za "ban*^%owca" się idzie do sztumu.
Kwestia interpretacji, która niestety będzie zależała od niezbyt przychylnych nam osób. Bo jak wszyscy wiemy to nie jest atak na Dominika Furmana, piłkarza Wisły Płock a Dominika Furmana, zadeklarowanego Legionistę, który poprzedni mecz z Jagiellonią okrasił słowami „i tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem”. Białystok jak wiadomo jest bardzo pamiętliwy i szuka okazji do rewanżu używając różnych nieczystych sztuczek(podobnie jak związany z Jagą Probierz).
Domyślny awatar Pułkownik
  • 3 / 0
Furman będzie miał niestety duże kłopoty ,podciągną to pod tzw "mowę nienawiści "i koniec jest przegrany . Zamieszkali w Polsce ukraińcy już bardzo często z tego korzystają zachęcani przez swoje liczne fundacje .Praktycznie Polak w kraju gdy niema świadków jest przegrany z każdym cudzoziemcem , smutna prawda .
sprawy by pewnie nie było, gdyby akurat Romanczukowi nie wybili rodziny banderowcy. Go to po prostu musiało mocno urazić. To tak, jak by któryś z Was któremu rosyjscy komuniści zatłukli babcie i dziadków został przez jakiegoś amerykańca j****ym ruskim komuchem.
A że z założenia to co na murawie nie wychodzi do mediów, to ten romanczuk chyba nie wiedzial, ale z pewnością stracił szacunek u WSZYSTKICH rywali. bo tego sie po prostu nie robi.
A Furman tez bezmyslnie obraża, no ale zakładam, że on po prostu nie znał historii Romanczuka. swoją drogą ten Ukrainiec mógł po prostu mu odpowiedzieć, że bandera zamordował jego rodzinę i żeby zszedł z tematu. skończyło by się pewnie na opadzie szczęki furmana i po temacie.
Wniosek z tego dla mnie jest jeden - Furman nie musiał znać historii tego Ukraińca i obraził go tak, jak się obrażaja prości ludzie w takich sytuacjach. ot, takie zycie. Romanczuk natomiast okazał się pi**czką nad pi**czki, w męskim świecie piłki nożnej facet utracił wizerunkowe jaja. jest ci**ą i tyle.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
Zobaczymy jaki sklad bedzie na Lecha
Wspominanie o zaciągu Portugalczyków a Medeiros nie do wykupienia, Cafu niewykupiony a Martinsowi kończy się kontrakt z możliwością przedłużenia.
Najwyżej zostaniemy z Agrą i Rochą a to tylko dwuch to nie kolonia.
dwóch
Facet mądrze się wypowiada. Nie wiem w co on gra z dziennikarzami i całym środowiskiem piłkarskim. Na pewno nie jest taki jednowymiarowy jak kreują go media...
Jedno mu się udało. Cała uwaga jest skupiona tylko na nim. Może właśnie o to chodzi?
Oby to było z korzyścią dla niego i przede wszystkim dla Legii.
~krajzega
  • 1 / 0
skoro jesteśmy na podobnym poziomie, to dlaczego Legia pochłania co roku taki ogrom pieniędzy? ze słów trenera wynika, że inni mogą to samo znacznie taniej
~Grzegorz
  • 0 / 0
Zerknij na ilość trofeów oraz trenerów w ostatnich latach i sam sobie odpowiedź na to pytanie .
Kolego Kamieniecki, jak łączysz wątki, w tym wypadku dwa wywiady z Sa Pinto, to podepnij komentarze z pierwszego wątku.
Po każdej lekkiej medialnej zawierusze są organizowane wywiady na uspokojenie, dział PR klubu działa bez zarzutu. Jednak najlepiej nas uspokoi wygrana w Poznaniu, a potem tak ze 3-4 kolejne z rzędu :-)
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 12
Sa Pinto odmienia słowo "szacunek" przez wszystkie przypadki, ale gdy nadchodzi czas próby zapomina o tym z niezwykła łatwością (np. Dowhań, Malarz, dziennikarze, Probierz, Kucharczyk). Jednak oczywiście nikogo to nie będzie interesowało, jeżeli pozbiera drużynę i przejedzie się po Lechu. Warto jakby sam słuchał swoich słów i zastanowił się jak się ma odpowiedzialność w grze defensywnej do wystawiania Agry.
Porucznik
  • 1 / 4
Być może w Portugalii słowo szacunek znaczy zupełnie coś innego ;)
Szacunek nie oznacza, że miejsce w podstawowej "11" należy się za zasługi.
Agra został szybko zmieniony i wątpię, by po takim występie Sa Pinto w najbliższym czasie go wystawił raz jeszcze. Być może na treningach wyglądał jak profesor rehabilitowany, a w meczu się po prostu "spalił" psychicznie? Już nie wspominam o tym, że to nie tylko Agra zawalił te bramki. No bo 3 naszych graczy w polu karnym pozwala osamotnionemu rywalowi oddać strzał.
Piast tydzień wcześniej też przegrał z Cracovią a po lechu się przejechał wierze,że my postąpimy podobnie
Szeregowy
  • 4 / 3
dobry kolo lubie go
w końcu swoja morda,,,HEHE,,
Oglądałem mecz Piasta z Lechem .Tam powinno być 6,7-0 dla gospodarzy.Lech na ten moment to najsłabsza drużyna w lidze całkowicie posypana mentalnie (nie mają żadnych atutów a w tydzień ich nie wyczarują) to idealny przeciwnik na teraz.Jeśli tam nie wygramy to będzie można już żegnać się z Mistrzostwem,ale wierze,że nie jesteśmy,aż tak słabi Pinto wyciągnie wnioski dotyczące przedewszystkim składu i wygramy w dobrym stylu. Carlitos to zawodnik do pierwszej jedenastki.Vesovic jest teraz w najlepszej formie,więc powinien grać na skrzydle a nie dusić się w defensywie.Stolarski zagrał bardzo dobrze z Lechem jesienią ja bym na niego postawił. Dałbym też zagrać Medeirosowi od początku przez 60-70min .Nagy jest pod formą i ławka dobrze mu zrobi.
Futbolowy - w wywiadzie po meczu Jevtić im mówił, że na mecz z Legią sam by nie poszedł (pytanie o zachęcanie kibiców do przyjścia). Do tego nie byli w stanie nawet sparingu wewnętrznego z rezerwami wygrać.
Szambo tam jest głębokie.
Mecz Piasta to była deklasacja.
U nas - typowa ekstraklasa - przed meczem rzuć monetą by zobaczyć kto wygra.
@Futbolowy
Chłopie, poczytaj o zasadach stosowania znaków interpunkcyjnych, bo aż oczy krwawią jak się czyta Twoje wypowiedzi. I ta wisienka na torcie "pod formą". Można być bez formy, ale "pod" to można pod stół się schować (ze wstydu, gdy się używa tej nowomowy).
~xaxa1221
  • 1 / 6
Chłopie żygać się chce o tym twoim szacunku w kazdym doslownie wywiadzie jakiego łąskawie udzielasz. Wez się za robotę, espol ma grac i wygrywać. Przegrasz w Poznaniu to szykuj się do urlopu. Srednia jego w prowadzeniu druzyn to 20 meczow ligowych.
No i proszę. Jak dziennikarz nie pisze paszkwili to Sa Pinto go nie zabije. Ba, nawet rękę poda :)
Starszy sierżant
  • 5 / 1
Carlitos, Mederios oraz Kuchy do składy na mecz z ziemniakami. Hama jako joker jak zwykle dobije stulejorza.
Rysiek wierzę w Ciebie,i myślę także że Legia z cracovią to był słabszy dzień legionistów do tego presja i gorące głowy aby zbliżyć się jeszcze bardziej do Lechii.No cóż nie wyszło,zdarza się najlepszym.
Trzymam kciuki i wierzę,że wygramy z amicą,na wyjazdach idzie nam lepiej.
No i gites, lubię go