Logo Legia.Net

Rozrzutna Ekstraklasa

Mariusz Ostrowski

Źródło: Gazeta Wyborcza

20-07-2010 / 08:31

(akt. 15-12-2018 / 20:56)

Polskie kluby stale zwiększają przychody,ale by mogły finansowo konkurować z europejską klasą średnią, muszą regularnie grać w pucharach i mniej płacić piłkarzom. Na razie ligowcy zarabiają szokująco dużo. Telewizje za prawa do transmisji płacą Ekstraklasie więcej niż w Rumunii, Szkocji, Austrii czy Belgii, choć tamtejsze ligi są - co widać w europejskich pucharach - zdecydowanie mocniejsze. Rosną też wpływy ze sprzedaży pamiątek i klubowych gadżetów. A będzie jeszcze lepiej, bo w ostatnich sezonach ligowcy cierpieli przez przebudowy stadionów, które ograniczyły zyski z tzw. dni meczowych.

Wartość Ekstraklasy rośnie dynamicznie, o kilkanaście procent rocznie. Wciąż jednak przychody ligi są 38 razy mniejsze od angielskiej Premier League, ponad trzy razy mniejsze od belgijskiej i dwa razy od ligi austriackiej - mówi Grzegorz Sencio z firmy Deloitte, która wczoraj opublikowała raport o finansach polskich klubów piłkarskich. Dużo uboższym krewnym, by nie powiedzieć nędzarzem, są za to nasze kluby pod względem sportowym. Od trzynastu sezonów nie umieją awansować do Ligi Mistrzów. W tym czasie do elity dopchnęli się Białorusini i Węgrzy, Cypryjczycy w grupie 32 najlepszych zespołów kontynentu grają od dwóch lat. Polską jest ogromną czarną dziurą na piłkarskiej mapie Europy - dłużej na grę w LM czekają tylko przedstawiciele lig na poziomie albańskiej, litewskiej czy estońskiej lub jeszcze słabszych.

Z Estończyków drwiono do zeszłego lata, gdy Levadia Tallin pobiła w II rudzie eliminacji Wisłę. Niewiele lepiej Polacy radzili sobie w Pucharze UEFA i jego następcy - Lidze Europejskiej. Odkąd sześć sezonów temu wprowadzono w tych rozgrywkach fazę grupową, dotarły do niej zaledwie trzy polskie drużyny. - Kluby muszą grać w Europie. Innej drogi nie ma, to sytuacja: maszeruj albo giń. Lada chwila lokalni potentaci będą musieli poradzić sobie z zapełnieniem nowych, dużych stadionów i zapłaceniem wysokich czynszów za ich wynajem. Kto gra tylko w rozgrywkach krajowych, nie może oczekiwać kompletu na stadionie - mówi Jacek Bochenek z firmy Deloitte.

Za awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA płaci 7,1 mln euro. Roczny budżet Lecha w ostatnim sezonie wynosił 11,2 mln euro. Nawet gdyby mistrz Polski przegrał w fazie grupowej LM wszystkie sześć meczów i nie zdobył bramki, wzbogaci się o równowartość 63 procent swojego budżetu. - Wielce prawdopodobne, że polska drużyna, która awansuje do fazy grupowej LM, stanie się hegemonem, na kilka lat zdominuje Ekstraklasę. Oczywiście jeśli właściciel nie wyprzeda na pniu piłkarzy i nie zacznie wydawać pieniędzy od UEFA na cele pozasportowe - mówi Bochenek.

Na razie Ekstraklasa wyróżnia się głównie rozrzutnością. Tylko źle zarządzane kluby włoskiej Serie A przeznaczają w Europie więcej na płace piłkarzy. W Italii stosunek płac piłkarzy do przychodów wynosi aż 73 procent, w Polsce ledwie jeden procent mniej. Wzorowo kierowane kluby Bundesligi ograniczyły ten wskaźnik do 51 procent. Polskim rekordzistą została w ostatnim sezonie Korona Kielce (173 procent). Poniżej 60 procent, które specjaliści uważają za pułap zdroworozsądkowy, udało się zejść tylko Cracovii, Ruchowi Chorzów, Polonii Bytom i Jagiellonii Białystok, bezwzględnie najwięcej wydała Legia Warszawa (ponad 25 mln zł), która zajęła czwarte, najgorsze od dwunastu lat miejsce w lidze.

- Biorąc pod uwagę, jak słabo grają w pucharach polskie drużyny, trenerskim i piłkarskim miernotom płacimy za dużo. To oczywiste, że w polskiej piłce jest za mało pieniędzy, ale poważnym problemem jest też to, jak one są wydawane - kończy Bochenek. Ligowy sezon rusza 6 sierpnia. Najwięcej - 350 tys. euro rocznie - zarobi w nim kontuzjowany od wielu miesięcy Łukasz Garguła z Wisły Kraków, a wiosną wyrówna ten rekord kupiony do Polonii Warszawa Dawid Nowak, równie często kontuzjowany. Z nowych piłkarzy w ekstraklasie największą pensję dostanie sprowadzony przez Legię za 1 mln euro z Dinama Zagrzeb Ivica Vrdoljak - 300 tys. euro.

Komentarze (11)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Bracia wypelnijcie ankietke do pracy magisterskiej na temat LEGII:

moje-ankiety.pl/respond-736/sec-0FtNXlEx.html

z gory dzieki (L)
~Error
  • 0 / 0
Niestety firma Deloitte próbuje odpowiedzieć na pytanie co powinno być pierwsze jajko czy kura.... czyli czy najpierw zainwestować a potem zarabiać czy najpierw zarabiać żeby potem te pieniadze inwestować. Z takiego postawienia sprawy musiały wyjśc głupoty i wyszły. Klub piłkarski to nie fabryka słoików i takie proste recepty tu nie działają !
Nie da się zarabiać mając kiepskich piłkarzy, a lepszym trzeba płacić, a że polscy grajkowie są przepłacani? Dlatego coraz więcej obcokrajowców u nas proste;)
~zbiq
  • 0 / 0
Z ta Rumunia to nie przesadzajmy, mieli 2 dobre sezony w pucharach i teraz korzystaja z rankingu krajowego i dobrego rozstawienia w eliminacjach. W zeszlym roku mieli 4 druzyny w fazie grupowej i tam zarty sie skonczyly, o ile pamietam wszystkie skonczyly na ostatnich miejscach w swoich grupach. Po tym sezonie odpada im 11 punktow do rankingu krajowego ,ktore zdobyli 4 lata temu, i juz na poczatku przyszlego sezonu liga rumunska najprawdopodobniej spadnie z 12 na okolo 19 miejsce. Link dla zainteresowanych:
xs4all.nl/~kassiesa/bert/uefa/data/method4/crank2012.html
Bardzo dobra strona ze wszystkimi rozstawieniami, rankingami UEFA(druzynowy i krajowy), historia itd
"Biorąc pod uwagę, jak słabo grają w pucharach polskie drużyny, trenerskim i piłkarskim miernotom płacimy za dużo. "

normalnie to zdanie mnei rozłożyło:d
profesjonalna rzeczowa opinia pracownika renomowanej firmy zajmującej się oceną rynków:d
..choć tak naprawdę bardzo prosta i celna:))
~prosty
  • 0 / 0
prosty przepis, pensje na poziomie, niech im będzie, 10 tysięcy złotych miesięcznie, plus za zagranie w meczu kilka tysięcy, za gola np. 20 tysięcy zł, etc. taki Grzelak:
rok w Legii, 5 czy 6 goli
jak zarabiał 50 tysięcy na miesiąc, to wyciągnął w sumie 600 tysi za nic
w mojej metodzie:
20 zagranych spotkań = 100 tysi
12 miesięcy podstawy = 120 tysi
6 goli = 120 tysi
w sumie 340 tysięcy, i tak o 339 tysięcy za dużo, ale już prawie o połowę mniej
oczywiście jakieś modyfikacje, dla obrony za niepuszczenie gola, dla pomocników za asysty. bo obecnie to Legia przypomina PRL, "czy się stoi czy się leży, 50 tysięcy miesięcznie się należy"
~halabardnik
  • 0 / 0
dobre...
ale i tak powinna yc minimalna pensja (rzedu 10 tysi jak piszesz) - chociaz 10 to i tak za duzo na niektorych ;p
i do tego MEGA premia za wygranie Ligi,
I powiedzmy za kazdy mecz zwysieski, to mobilizuje. A nie kurde, czy sie stoi czy sie lezy...
~krzysztof k.
  • 0 / 0
Może i polski klub awansujący do LM stałby się hegemonem na najbliższe lata w polskiej lidze, ale przypominam, że jak do tej pory 2 polskie drużyny zagrały w fazie grupowej LM i w obydwu przypadkach awans do LM oznaczał początek rozpadu tych druzyn.
Choć byc może nie ma już tylu szarlatanów w poslkiej lidze co kiedyś.
po pierwsze awans Legii i zarobki w niej w sporej części trafiły do piłkarzy, Romanowskiego i na pokrycie pewnych długów (nie mylić z itiowskim zaksięgowaniem "pożyczki, która pożyczką nie jest")...w Widzewie była taka biedota, że kasa poszła własnie na opłacenie również długów jak i trójkę pijawek w postaci Grajewskiego, Pawelca i jakiegoś Turka (ale nie tego ze słynnego cytatu "Panie Turek kończ" )bodajże....poza tym za tymi sukcesami sportowymi nic nie szło...wyprzedawano zawodników, z tego kasa szła na to co powyżej ...Obecnie to nam nei grozi...zarówno Lech jak i Legia mają coraz mocniejsze podtsawy by stać się klasową druzyna nieuzależnioną od "niebezpieczeństwa" sukcesu sportowego...
~Radek
  • 0 / 0
To, że kluby godzą się na płacenie 70 000 zł miesięcznie takiemu zawodnikowi jak Grzelak, albo 100 000 zł za miesiąc gry Dawidowi Nowakowi, to problem klubów.

W Polsce pieniądze z murawy piłkarz powinien podnieść, przynajmniej się po nie schylając a nie. Ładnie podane, na wysokości dłoni, w kopercie, przy szampanie.

Nie odmawiam prawa do zarobku polskiemu piłkarzowi, bo każdy chce żyć. Jednakże, niech te kwoty nie manierują zawodników. 50, 70, 90 tys złotych za to, że nie potrafi jeden z drugim celnie podać, przyjąć, strzelić a co najgorsze, nie zarobi na tą kwotę nawet swoją mrówczą pracą na boisku.

Głównym winowajcą w tej sytuacji są kluby, bo to one decydują się na takie płace. Piłkarzom w to graj. Bo w to grać potrafią.
~legiifan
  • 0 / 0
jeśli chodzi o wysokość pensji to uważam, że uefa powinna ustalić górny limit, tak jak np. w nba i było by po problemie.
~FN
  • 0 / 0
To by się zaczęły inne bonusy, jak nie przymierzając parę lat temu w służbie zdrowia...