Tenis: Świątek odpadła w I rundzie

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

18-06-2019 / 15:33

(akt. 18-06-2019 / 15:51)

Iga Świątek w dwóch setach uległa Jelenie Ostapenko w pierwszej rundzie turnieju WTA w Birmingham rozgrywanego na nawierzchni trawiastej.

iga Świątek (65 WTA) do głównej drabinki zawodów rozgrywanych w Birmingham musiała się przebijać poprzez kwalifikacje. Polka wygrała w Anglii trzy mecze, co pozwoliło jej rywalizować z Jeleną Ostapenko (37 WTA). Łotyszka ma za sobą bardzo słaby sezon i ujemny bilans zwycięstw do porażek. W pierwszym secie była półfinalistka Wimbledonu nie okazywała jednak słabości. Rywalka starsza od warszawianki pewnie dążyła do zdobycia przewagi. Ostatecznie Ostapenko ograła Świątek 6:0 w ledwie 21 minut.

W drugim secie tenisistka Legii nawiązała nieco większą walkę z Łotyszką, lecz ta nadal prowadziła grę. Polka zdołała urwać rywalce ledwie dwa gemy. Nie minęła godzina, a warszawianka musiała zejść z kortu pokonana po porażce 2:6 w drugim secie. 

Świątek powinna utrzymać się w rankingu WTA w okolicach aktualnej pozycji. Polka będzie nadal przygotowywać się do Wimbledonu na kortach trawiastych. W poprzednim sezonie warszawianka została mistrzynią zawodów, lecz wśród juniorek. 

I runda: Iga Świątek - Jelena Ostapenko 0:2 (0:6, 2:6)

Komentarze (59)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Ehh te mecze eliminacyjne wykańczają ją, ale cóż taki los pierwszorocznego. Fajnie że dali jej dziką kartę na Wimbledon bo ostatnio ze zdrowiem u niej nie jest tip top, a w tak młodym wieku łatwo jest się zajechać.
Nie od razu Kraków zbudowano.
Nie przejmuj się Iga, porażki też uczą.
Powodzenia w następnym turnieju :-)
Generał dywizji
  • 3 / 0
A wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. :-)
Koloseum, wymarłe trybuny, Iga kontra nr 1 WTA, scena jak w walce Bruce Lee z Chuckiem Norrisem.
Generał brygady
  • 2 / 0
King Bruce Lee, karate mistrz !
Porucznik
  • 1 / 0
Panowie - dobrze, że jesteście na tym forum :)
Ja zaraz wracam, znasz kawał o janosiku?
Generał dywizji
  • 1 / 0
Poezja
Droga smoka?
Generał dywizji
  • 1 / 0
Swego czasu (lata osiemdziesiąte) Niedźwiedź prowadząc LP3 zacnie rozszyfrował ten tytuł. :-)
Nie, inny, a idzie tak: ja no siku tylko skoczę... "Idę na taras i wracam zaraz".
A konkretnie jak rozszyfrował?
Generał dywizji
  • 1 / 0
PICCO
Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie?
Generał dywizji
  • 1 / 0
W takim razie to nie dowcip, to bajka; jak o romantyku, romantyzmie itd.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Bardzo prosto — stwierdził, że główna bohaterka filmu ma zapewne na imię Smoka i bohater filmu mówi do niej: Droga Smoka :-)
Generał brygady
  • 2 / 0
Manekin

"Ja jestem "King Bruce Lee Karate Mistrz"

Poezja L.

Jest jeszcze dowcip z Maryną

Maryna na jednym szczycie. Janosik na drugim.
Janosik: Maryna a puć do mnie!!
Maryna: A moz bym i poszłą, ale jak przejde?!!
Janosik: No po moim!!
Maryna: A jak wróce?!!
Generał dywizji
  • 1 / 0
Droga smoka — to było à propos Kolosealnego pojedynku.
Picco,
I tu wchodzi Kwiczoł cały na biało... ;)
Manekin,
Droga Smoka to była góra Erebor ;) ale bez wzajemności, bo samotna :-)
Generał dywizji
  • 1 / 0
(Najdłuższa bajka tego typu, która w całości zawiera się w tytule, to chyba ta o morzu, panterze i mieliźnie)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Podły wieczór draństwu?
Mówi Smoka do bohatera filmu: a może pan tera mie liźnie? :-)
To skoro tak budujemy napięcie to czy znasz ten o napięciu?
Generał brygady
  • 1 / 0
"Puć tu do mnie dziecko puć"
;)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Czy o wysokim?
Można powiedzieć że chodzi o uziemienie, bo leci tak: na pięciu napadło dziesięciu :-)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Aha. To ja nie znam.
Generał brygady
  • 1 / 0
"W hiszpańskim mieście Boavista,
mieszka elektryk masochista,
który od wdzięków żony,
woli być wciąż pieszczony,
prądem co volt ma ponad trzysta."
Generał dywizji
  • 1 / 0
— Jak się nazywa miasto nad Wisłą? Dla ułatwienia dodajemy, że jest to imię króla, który zostawił Polskę murowana.
— Ale jakie miasto?
— To ja się pana pytam, jakie miasto.
— Aha. To ja nie wiem. :-)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Ktokolwiek stworzył ten limeryk, powinien poprawić na: Buenavista...
Generał brygady
  • 1 / 0
- Jakiś obcy język zna pan?
- Jaki?
- Wszystko jedno jaki. Jakiś obcy.
- Nie. To nie znam.
- Nie znam. A słabo?
- Słabo to ten... Jak się nazywa... Francuski. O!
Generał dywizji
  • 0 / 0
Było już wczoraj, ale niech będzie jeszcze raz. :-)
Generał dywizji
  • 0 / 0
W odpowiedzi na elektryka pozostaje bajka o żabie.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Panowie: jeśli przypadkiem jesteście na Azorach, to już minęła północ...
Na Azorach to ja byłem przed chwilą, właśnie wróciłem z psami że spaceru ;)
Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie, a lekarz pyta: - co się stało? A żaba: - a coś mi się do d..y przykleiło...
Punkt widzenia wiele zmienia :-)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Żabierz pan te łapy!
Generał dywizji
  • 0 / 0
W zasadzie to byłeś na Kanarach; chyba nie muszę wyjaśniać, dlaczego... :-)
Generał brygady
  • 0 / 0
Ja byłem Panowie na Uralu i coś mi zerwało zasięg.
Potem padło pytanie, czy jest na sali/w terenie lekarz ?
Może nie na Kanary, ale wczoraj szybko odpłynąłem. Nie ma to jak spacerek ze zwierzyną i zdrowy łyk tlenu na noc.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Poezja
Zerknij na etymologię.
A tak, pod tym względem byłem na Kanarach ;)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Chyba, że rzeczywiście wołasz je Azor Prim, Azor Bis, Azor Ter etc.
Jest tu Siwy Czokos i Czarna Florka, więc daleko do Azorka. Tak w przenośni, że o psach ;)
Porucznik
  • 1 / 0
Iga w głównym turnieju w Wimbledonie bez eliminacji!

weszlo.com/2019/06/18/juz-pewne-iga-swiatek-glownej-drabince-wimbledonu/
Młodszy chorąży
  • 0 / 2
Toż to oczywiste jak Iga ma rank 65 dajmy a w Londynie główna drabinka to 128 miejsc
Porucznik
  • 1 / 0
Bardzo oczywiste. Dostała dziką kartę, więc nie z rankingu. Najpierw sprawdź, później bądź "mądry".
Generał brygady
  • 1 / 0
Dokładnie jest tak jak Kodym mówi.
Generał broni
  • 0 / 0
Mokotow:
zgłoszenia do Wimbledonu były zanim osiągnęła ten ranking.
Generał broni
  • 2 / 0
Występ w turnieju należy ocenić pozytywnie.
Iga przeszła 3- meczowe eliminacje, w tym 2 bardzo ciężkie mecze, które mogła przegrać i odpadła ze zwyciężczynią turnieju Wielkiego Szlema i ćwierćfinalistką Wimbledonu.
Na trawie gra się specyficznie i nie jest to ulubiona nawierzchnia Igi mimo wygranej na juniorskim Wimbledonie, a z kolei Ostapenko dobrze się na niej czuje mimo, że największy sukces odniosła na cegle.
Na tej nawierzchni zwiększają się różnice między tymi, którzy czują się na niej dobrze i wiedzą jak grać a resztą.
Dobrym przykładem jest Hurkacz, który ogrywał w tym roku Nishikoriego i innych dobrych rywali, a na trawie w ogóle sobie nie radzi.
Jeśli za rok Iga nie będzie musiała na tych turniejach przebijać się przez eliminacje, to będzie tylko lepiej.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Jak pewno wiesz już w tym turnieju zabrakło ciut ciut do głównej drabinki a dokładnie była pierwszą rozstawioną w kwalach.
Generał brygady
  • 2 / 0
Kacza

To prawda. Mimo wszystko mam wrażenie, że ten mecz tak jak z Halep, był trochę na siłę. W tym sensie, że Iga za bardzo chciała i jakby do tego za szybko chciała wszystko kończyć.
Musi popracować nad cierpliwością w grze. Bez tego, może być ciężej.
Generalnie na plus turniej, więc tutaj się zgadzam.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Mało brakowało, a Ostapenko puściłaby Igę na kółku...
Na kółkach :-)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zdaniem Ignacego Tłoczyńskiego — na kółku...
Porucznik
  • 0 / 0
Przyjmijmy, że jednak poruszamy się w świecie tenisa, a nie kolarstwa i zostanie wspaniałą córką jednej rakiety, a nie "cudownym dzieckiem dwóch pedałów". Mimo, że sukces, którego Jej życzymy - zawsze ma wielu ojców ;) ;) ;)
Sukcesem w tym przypadku byłoby trzymanie się z dala od tzw. ojców sukcesu ;)
A swoją drogą piłka nożna - częste wyniki to bezbramkowe remisy, a ludzie walą na mecze. A taki tenis? Co chwila 60:40, albo 60:15, albo lepiej na przewagi, a sport taki masowy inaczej...
Porucznik
  • 0 / 0
Doceniłbym również estetykę. 2 krótkie spódniczki zawsze lepsze, niż od 25 do 31 spoconych samców. Ale jak widać tłumy widzą to inaczej.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Bo tenis to tradycyjnie gra wyższych sfer. Może nie aż tak bardzo, jak siatkówka albo koszykówka, ale mimo wszystko... ;-P
O tak, koszykówka!
Wielka szkoda:(