Za nami tydzień przygotowań do sezonu. Czas na pierwsze wnioski

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

22-06-2022 / 14:40

(akt. 22-06-2022 / 15:29)

Piłkarze Legii Warszawa rozpoczynają zgrupowanie w Austrii – w malowniczym Fieberbrunn. Jednak legioniści mają za sobą już tydzień treningów z trenerem Kostą Runjaiciem i nowym sztabem szkoleniowym. Co wiemy po tym czasie?

Urozmaicone treningi

Trener Kosta Runjaić prowadzi zajęcia w stylu brytyjskim – ćwiczenia na treningu prowadzą jego asystenci, członkowie sztabu, a on sam zwykle przygląda się uważnie, wychwytuje najdrobniejsze szczegóły, które później analizuje razem z zawodnikami. Rozgrzewki – tak te na siłowni, jak i na boisku - prowadzą trenerzy od przygotowania fizycznego – Bartosz Bibrowicz, Stergios Fotopoulos i Dawid Goliński. Przy czym Bibrowicz jest szefem tej trójki, decyduje o charakterze pracy. Zajęcia taktyczne, gierki to już domena Aleksandara Rogicia – trenera zachwalał ostatnio były piłkarz Legii Miroslav Radović i wypowiadał się o nim w samych superlatywach – zwłaszcza o wiedzy taktycznej i sposobie jej przekazywania. Inaki Astiz i Przemysław Małecki również biorą czynny udział w zajęciach – pomagają w tłumaczeniach, pracują mocniej z młodszymi zawodnikami.

Legioniści trenowali w Książenicach zwykle dwa razy dziennie. Trzeba przyznać, że ćwiczenia były bardzo urozmaicone – w zasadzie żadne się nie powtórzyło, nikt nie mógł narzekać na monotonność zajęć, nikt się nie nudził. Od samego początku większość pracy nad motoryką wykonywana jest w trakcie gier z piłkami. Siła i wytrzymałość jest wypracowywana na siłowni.

Coraz lepsza atmosfera

Na pierwszych zajęciach można było wyczuć, że do idealnej atmosfery trochę jeszcze brakuje. Nic dziwnego – wszyscy dopiero się poznawali. Sztab szkoleniowy musiał spędzić ze sobą trochę czasu, poznać się, ustalić podział obowiązków. A piłkarze musieli poznać trenerów, wiedzieć na jakie zachowania mogą sobie pozwolić, a co tolerowane nie będzie. Z każdym treningiem, z każdym dniem atmosfera się poprawiała. Trener Runjaić szybko znalazł wspólny język z piłkarzami, często rozmawiał z Bartoszem Kapustką czy Arturem Jędrzejczykiem, żartuje razem z Josue. Cieszy zwłaszcza fakt, że Runjaić dobrze dogaduje się z Portugalczykiem – z tej współpracy mogą wyjść bardzo dobre efekty. Widać to było już wiosną gdy wspólny język z Josue znalazł Aleksandar Vuković.

System gry

Oprócz pracy nad taktyką podczas treningów, legioniści rozegrali też już jeden mecz kontrolny z Chojniczanką Chojnice. Zarówno po zajęciach jak i po sparingu można pokusić się o pierwsze wnioski. Zespół Runjaicia będzie zwykle występował ustawiony czterema obrońcami. Zmianie ulegnie środek pola – do tej pory trenerzy Czesław Michniewicz, Marek Gołębiewski czy Aleksandar Vuković preferowali grę z dwójką defensywnych pomocników. Teraz na boisku ma być miejsce dla jednej typowej "szóstki". Ten gracz czyli Patryk Sokołowski, Bartosz Slisz lub Jurgen Celhaka będzie miał za zadanie podłączać się do akcji ofensywnych, uderzać na bramkę gdy tylko będzie ku temu okazja. Natomiast w rozegraniu piłki od tyłu ma pomagać dwójka bardziej ofensywnie ustawionych graczy. W spotkaniu z Chojniczanką zarówno Bartosz Kapustka jak i Josue cofali się głęboko by pomóc w wyprowadzeniu piłki i rozegraniu jej od tyłu.

Kadra szeroka liczebnie, ale wąska jakościowo

Patrząc na kadrę zespołu ta jest dość liczna, ale wąska jakościowo i z pewnymi brakami. Te widoczne są przede wszystkim na skrzydłach i w ataku. Dyrektor sportowy Legii Warszawa nie dysponuje jednak dużym budżetem i musi skupić się na priorytetach. Z tego powodu nie podjęto próby sprowadzenia na Łazienkowską Martina Konczkowskiego. Prawy obrońca był do wzięcia bez sumy odstępnego i mógłby być alternatywą dla Mattiasa Johanssona. Ale pensja dla prawego obrońcy ograniczyłaby możliwości pozyskania skrzydłowego czy napastnika. Dlatego do pewnych ruchów nie dochodzi, choć dla wielu obserwatorów jest to niezrozumiałe. O wszystkim decydują pieniądze. Pozycję Szweda w kadrze będą zabezpieczać Lindsay Rose i Artur Jędrzejczyk.

Jeśli ktoś z trójki Lirim Kastrati, Ihor Charartin i Jasurbek Yaxschiboyev znajdzie sobie nowego pracodawcę, to władze Legii nie tylko nie będą im robiły problemów w zmianie klubu, ale nawet bardzo się z tego powodu ucieszą. Cała trójka zarabia konkretne pieniądze, a nie odgrywa większej roli w zespole. Gdyby udało się ich sprzedać i zejść z kosztów utrzymania, to otworzyłyby się nowe możliwości zakontraktowania innych zawodników.

To z pewnością nie koniec ruchów transferowych do klubu, ale na kolejne wzmocnienia trzeba będzie chwilę poczekać, być może nawet do ostatnich dni okienka transferowego.

ZOBACZ TAKŻE: Przyjazd piłkarzy Legii do Fieberbrunn

Komentarze (85)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podpułkownik
  • 1 / 0
A komentarze dyskutantów na temat atmosfery brzmią, jakby autorzy codziennie obserwowali zajęcia i jeszcze mieli uzdolnienia i wiedzę psychologiczną. Chłopcy, proszę, nie wyrywajcie się. Optymizm jest cenny, ale chciejstwo nie. Oceńmy atmosferę po pierwszych występach, proszę.
Podpułkownik
  • 0 / 0
No, ciekawe sformułowanie: Piłkarze musieli się zorientować, "na jakie zachowania mogą sobie pozwolić". Jako szef z pracownika, który by czynił na początku pracy takie rozpoznanie, zrezygnowałbym natychmiast. Pracownik powinien bowiem wiedzieć, że przede wszystkim może sobie pozwolić na sumienne wykonywanie poleceń przełożonych i wypełnianie obowiązków zapisanych w jego kontrakcie. Ewentualnie dopiero po spełnieniu tych warunków może się rozglądać, ile dostanie swobody w pozostałych sferach życia, o ile w ogóle dostanie. Bo jeżeli szef nie będzie miał na przykład poczucia humoru i nie będzie można z nim pożartować, to bynajmniej nie zwalnia z powinności podstawowych. I tyle. Dla porządku zaznaczę, że byłem w życiu szefem, a nie teoretyzuję amatorsko.
Generał brygady
  • 0 / 0
Zaczyna to się wszystko zazębiać
Generał brygady
  • 0 / 0
Jak wrócisz Wszołek to znaczy że idzie w dobrym kierunku.
Cześć) Mam na imię Paula, mam 24 lata) Budding SEX model 18+) Uwielbiam być fotografowany nago) Proszę ocenić moje zdjęcia na - https://ja.cat/id376890
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ładnie kucharski załatwił
A może ta kadra szeroka ilościowo jest za szeroka. Po co 3 przeciętnych na 1 pozycję? Na wielu frontach nie gramy. Poza tym piłkarze to ludzie a nie raz na zawsze ustalone wartości liczbowe. Skoro mladen był dobry a zaliczył zjazd to możliwa jest jazda w drugą stronę. Charatin był dobry może być dobry. Pamiętacie odzidzię? Grubawy i bez liczb a jak zaskoczył. I kogo takiego super mają inne drużyny? Ot kopacze średniej klasy. A u nas jęki i narzekania. Jest takie przysłowie w sztukach walki. On jest człowiekiem i ty nim jesteś. Możesz zwyciężyć. Ale nie poddawaj się i nie myśl o sobie jak o przegranym
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Milion euro rocznie na pensje dla trzech rezerwowych. A tu niektórzy dalej pod niebiosa wychwalają Kucharskiego...
Generał brygady
  • 0 / 2
Atmosfera w zespole wygląda na dobrą a to podstawa..
Generał brygady
  • 1 / 5
Co z tego, że atmosfera coraz lepsza, jak zawodnicy ch...wi jak nieszczęscie. Oczywiście z malymi wyjątkami. Do czego to doszło, że ludzie z Legii, nie potrafią ściągnąć, nawet mocno średnich zawodników, na pozycje, które wymagają wzmocnień już od 2-3 okienek transferowych. Śmerdzi to amatorką totalną.
Nie narzekaj trzeba się cieszyć z tych piłkarzy jakich mamy
Przyjdzie Wszołek Baku nie jest źle a.moze i Zielu kogoś pożytecznego sprowadzi
Poczekajmy zobaczymy a oceniać będziemy mogli po rundzie jesiennej
Coraz lepsza atmosfera w druzynie i to mnie cieszy!
Bo w zeszłym sezonie mental niektórych piłkarzy nie.byl za dobry ...
Generał brygady
  • 1 / 10
Wniosek jest jeden kadra Legii jest dziurawa jak ser szwajcarski..
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Szczególnie ofensywa
"ale na kolejne wzmocnienia trzeba będzie chwilę poczekać, być może nawet do ostatnich dni okienka transferowego."

No ale chyba dyrektor sportowy nie będzie siedział z założonymi rękami i czekał na mannę z nieba na koniec okna transferowego?
Przede wszystkim czyta forum Legii i czerpie wiedzę całymi garściami...
Nikt tego nie oczekuje, że będzie nas czytał. Tutaj są opinie a nie fakty, po to jest forum, by dyskutować, formułować oceny. Bo sprawozdania z tego, co się dzieje w Legii, nie napawają niestety optymizmem. Jak słusznie zauważył Stefan Szczepłek: "Jeżeli w Legii uważają, że receptą na bolączki będzie Kosta Runjaić, to też mogą się rozczarować. Trener musi funkcjonować w sprawnie działającym organizmie, a jak trafi na cwaniaczków lub ignorantów, to sobie tylko ręce urobi."

https://www.rp.pl/pilka-nozna/art36306851-lech-wstal-po-ciosie-legii-ze-zlotego-rogu-zostal-tylko-sznur
Generał dywizji
  • 2 / 0
Będzie czekał aż poszczególni zawodnicy nie znajda sobie klubów. Wtedy dzielny Dyrektor Sportowy ruszy na łowy po nowy szrot.
Dziwi mnie to wszystko naprawdę, bo przecież sprowadzili z powrotem tego Mozyrkę do skautingu, który wydaje się sensownym gościem. No coś jest nie tak, że większość negocjacji upada, a jakiś Radomiak potrafi ściągnąć ciekawego gościa z beniaminka ligi szwajcarskiej z ciekawymi liczbami.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Wychodzi na to że ta mityczna kwota, o której mówi Zieliński na pensje dla nowych zawodników. Jest tak wielka że taki Radom to może mieć dla jednego gracza. Kabaret i cyrk w jednym
Fairplay

"Trener musi działać w Sprawnie działającym organizmie" tylko że ten organizm zatruł Mioduski i dopóki ten szkodnik będzie w Legii to żebyśmy tu sprowadzili niewiadomo jakich piłkarzy on poprostu ciągnie nas na dno
"Czesław Michniewicz, Marek Gołębiewski czy Aleksandar Vuković preferowali grę z dwójką defensywnych pomocników. Teraz na boisku ma być miejsce dla jednej typowej "szóstki". "

Alleluja Alleluja.
Kapral
  • 2 / 3
Cala trojka o której mowa na końcu artykuł mogła by wnieść dużo do gry, tylko trzeba im dać szansę. Charatin nie był taki najgorszy w ostatnich meczach, a Yaxschiboyev to świetny technicznie zawodnik z dobrym dryblingiem i strzałem wiec mógłby coś pokazać. Kastrati też jeśli przepracuje dobrze ten okres to może coś wniesie swoją szybkością do drużyny. Znając naszych januszy biznesu to zapłacili grube banki i oddadzą za darmo..
tylko że równie prawdopodobną alternatywą jest dalsze płacenie im kontraktów w sytuacji gdzie nie grają lub grają bardzo słabo.
Zostawiając ich i liczenie że odpalą też jest "Januszostwem biznesu".
Kapitan
  • 8 / 4
Podobno kudłaty piszę książkę "Jak z najbogatszego klubu w lidze zrobić najbiedniejszy"
Generał
  • 5 / 7
Z pewnością większość przemyśleń skopiuje z forów kibicowskich i wiele z historii Wisły, którą zarządzali kibole.
Generał dywizji
  • 3 / 2
Myślę że po tym sezonie będzie już kończył ostatni rozdział
Kiedyś w ZSRR a potem w Rosji, popularne było powiedzenie odnoszące się do stanu zdrowia Breżniewa a potem Jelcyna w kontekście ich rychłego pożegnania się ze światem.
"Jeszcze się przeziębi na waszym pogrzebie"
Po co książkę? za takie haniebne czyny to powinni o Kudlatym dokument nakrecic
Generał brygady
  • 0 / 2
Jakiś taki, zobacz, czy cię w kuchni pod stołem nie ma.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Chyba jest na ostatnich rozdziałach już
Podporucznik
  • 11 / 2
Czas na pierwsze wnioski: lepiej to już było.
Generał
  • 5 / 10
To prawda. Najlepiej było w drugiej połowie 70-ych, w 80-ych, 90-ych aż do samego ITI. A potem przyszli ci gołodupce i wszystko popsuli.
A potem europejski futbol odjechał polskim klubom finansowo bezpowrotnie. A jeszcze potem złota rączka menedżerska Dariusz sprawił, że nawet kluby Ekstraklapy odjechały Legii finansowo.
Generał
  • 6 / 9
Forumowi stękacze rywalizują o to, kto mocniej odjechał. Zobaczymy jak będą się lizać z ran finansowych po pucharach, ci którzy rzekomo odjechali finansowo. Na razie to mała ucieczka po kraksie Legii. Wydadzą na kocurów i wrócą do peletonu.
Pokaż mi te odjazdy? Bo jakoś nie widzę żeby którykolwiek z tych klubów, kupował zawodników z „biednej” Legii. Powielacie takie bzdury i takie bajki że masakra.
To nie jest miara przewagi finansowej, wystarczy, że stać ich na transfery gotówkowe a nas nie stać. I to jest finansowa katastrofa. Który klub w Ekstraklasie ma największe długi?
fairplay
Jaką to sztuką jest robić transfery gotówkowe? :)
A poważnie. To czy jakiś klub kogoś kupił czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia. Należy pozyskać piłkarza który będzie potrzebny w zespole i podniesie jego jakość sportową.
Transfery gotówkowe mają bardzo duże znaczenie, bo gdy jest budżet transferowy - klub nie musi przebierać w ograniczonej liczbie zawodników, którym skończyły się kontrakty i którzy mają z reguły sporo ofert, bo są za darmo i nie trzeba czekać z transferami do ostatniej chwili z nadzieją, że trafią się jakieś niespodziewane okazje, które mogą być ryzykowne, bo trzeba się często błyskawicznie decydować. My ani nie jesteśmy w stanie przebijać klubów zarobkami, ani odstępnym. W minionym sezonie Mioduski doprowadził Legię do dużego zubożenia. Teraz jest blokada transferowa, widać, że upadają kolejne negocjacje, mówi się o czekaniu na koniec okna transferowego. Przebudowa kadry przez nowego trenera stoi niemal w miejscu, a zaraz startuje kolejny sezon. Nie zagramy w pucharach a i tak ta budowa wiele na to dziś wskazuje, rozciągnie się mocno w czasie.
Właśnie tak na końcu okienka sprowadziliśmy sobie wielkie i drogie kłopoty na głowę w postaci Kastratiego i Charatina.
Fairplay
Legia już robiła transfery gotówkowe. Kilka razy się udało a 3 razy więcej było wtop. Problem w tym że polskie transfery nie przebijają miliona euro a zachodnie kluby kupują koty w worku po 2-4 miliony a jak im się taki kapustka karbownik Wolski jach majecki nie sprawdzą to trudno i oddają
Generał
  • 12 / 10
Forumowa "inteligiencja" wie najlepiej. Miodek to gołod***ec z wężem w kieszeni i rujnuje wielki klub. Transferów nie umie robić.
No to mamy przykład miliardera z czołówki najbogatszych w Polsce. Kupił klub, który przez lata błąkał się po niższych ligach, Zbigniew Jakubas kupił Motor Lublin. Zaprosił do współpracy gwiazdy Legii za którymi wzdychają na forach, Leśnego i Żewłaka, Żewłak jako wybitny dyr. sportowy zaprosił Sagana jako bardzo obiecującego trenera. Cóż prostszego z takim gwiazdozbiorem fachowców i portfelem Jakubasa awansować do I ligi? A jednak. Właściciel nie oszalał i nie sypie kasą. Okazało się, że wybitni fachowcy bez cudzej kasy niczego nie wymyślą.
Leśny pierwszy się wyłamał, bo on bez cudzej kasy nie umie zarządzać, albo mu się nie chce. Żewłak miał kłopoty z dojazdami do Lublina a Saganowski z presją kibiców.
No właśnie, kibice. Ci już poczuli krew, już się widzieli w elicie kikolskiej, gdzie będą mogli rywalizować, kto zrobił większy chlew a potem się napinać w tubie.
A tu miliarder nie sypie kasą, tylko chce budować klub rozsądnie i racjonalnie. Tego jest za wiele. Jaśnie państwo kibolskie nie może tego znieść i daje do zrozumienia, że jak te patałachy przyszły do klubu, to mają spełniać zachcianki zgodnie z menu sporządzonym przez kibolstwo. A ci wiadomo, rozpieszczeni poziomem oglądanym przez poprzednie lata, byle czego nie zaakceptują.
Toksyczne środowisko
Zbigniew Jakubas nie lubi, gdy kibice jego klubu drą się niewybrednie – „Motor grać, k***a mać”., więc najchętniej wypleniłby ten paskudny zwyczaj z kanonu polskiego dopingu. Kibice Motoru są jednak silną, zorganizowaną i skonsolidowaną grupą, która ma swoje zwyczaje i oczekiwania. Są głośni, są wulgarni, są ordynarni, bywają rynsztokowi, bywają dosadni, bywają grubiańscy, nie w mniejszym stopniu niż na innych żywych obiektach w kraju, czy to się Jakubasowi podoba, czy to się Jakubasowi nie podoba.
. Jesienią wybuchł konflikt między fanatykami Motoru a prezes klubu Martą Daniewską, która po jednym z meczów skierowała w stronę trybun środkowy palec. „Krzyczeli do mnie niezwykle agresywnie i wulgarnie. Zostałam obrażona jako kobieta, a w emocjach pojawił się gest”, tłumaczyła się Daniewska, ale nie zakopała topora wojennego. Trzeba docenić wrażliwość publiki, zostali obrażeni. Wiosną część grup kibicowskich zarzucała drużynie Saganowskiego za małe zaangażowanie w walce o awans.
A więc znany schemat, kibole to klub a reszta to przybłędy, które powinny im nadskakiwać i kłaniać się w pas a do tego sypać kasą.
Taki scenariusz powtarzający się właściwie w każdym klubie, z pewnością zachęca kapitał do wejsćia do klubów. Bogaty człowiek, spędzający czas na robieniu biznesów z kulturalnymi ludźmi, wypoczywający w luksusowych warunkach, inwestuje swoje pieniądze i czas, żeby jakaś tłuszcza wyzywała go i lżyła. Według mnie trzeba być masochistą.
To się stało w Polsce zasadą, że taki właściciel to jest jakiś ch.j z górki, który łaski nie robi, bo przecież ma zaszczyt z bardzo wybrednymi koneserami sportu.
Nie wiem czy facetom z kasą będzie się chciało wiecznie wycierać się z plwocin gości w dresikach?
Generał brygady
  • 0 / 7
Ty prostych spraw nie rozumiesz, a chcesz inteligenta zgrywać. Jesteśmy jako klub w czarnej d..ie, przez człowieka, którego tak zaciekle starasz sie bronić. W dodatku orównujesz Motor do Legii. Gosciu, to tak jakbyś porównywal Fiata T
Generał brygady
  • 0 / 6
cd Fiata Tipo do Mercedesa. No i jeszcze opowieści o właścicielu Motoru. Z czym do ludzi? W futbolu muszą być tzw perspektywy na przyszłość. W Warszawie jakieś są, a w Lublinie ich brak.
Boras idealnie w punkt !
Niestety masz rację. Wszędzie są ultrasi ale właśnie to okreslenie sugeruje margines. Wisła pod**adla bo margines rządził. Motor o mało nie awansował. Zadecydował jeden mecz. Więc Saganowski jakąś robotę wykonał. A samo sypanie kasą nigdy nie wychodzi. Musi być pomysł na druzynę. Tak jak w klubach red bulla czy w Liverpool. Man city ma kasy jak lodu ale dopiero przyjście guardioli scementowalo zespół. No dobra pojechałem za daleko :)
Generał
  • 0 / 0
Chodzi o to, że w każdym klubie kibolstwo stawia się w opozycji do władz. Powstaje permanentny konflikt, w którym kibole uważają się za jedynych, którym "dobro klubu leży na sercu". A jednocześnie robią bydło, które te kluby kosztuje sporo kasy a właściciele czują się jak frajerzy, którzy ryzykują własną kasę, żeby być obrzucani obelgami. To po ..uj być właścicielem, skoro tej tłuszczy nigdy się nie zadowoli?
Lepiej żyć spokojnie i czerpać przyjemność ze swojego majątku, niż wysłuchiwać wycia tej małpiarni.
Tyle że polska piłka na tym straci, bo będziemy mieli organizacyjnie "Górniki Zabrze" a w najlepszym wypadku Piasty.
~Ja
  • 0 / 5
Dobrze, że nie wzięli tego Niemca! Oni tam nie wiedzą, że Martin to po polsku Marcin?
Imion się nie tłumaczy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Urodzony w rudzie Śląskiej, reprezentant Polski U-20. Jaki z niego Niemiec???
Ja

Że co ??
Najważniejsze że praktycznie został cały skład. Z istotnych graczy odeszli tylko Pekhart i Wszołek (liczę że zaraz wróci)
Bez rewolucji, z kilkoma wzmocnieniami, po dobrze przepracowanym zgrupowaniu, powinniśmy wejść mocno w sezon. A potem bardzo długa przerwa zimowa. Będzie wiadomo o co walczymy, czego brakuje. Będzie czas na wyprowadzenie nowych zawodników.
Hahahaahahahah, przeczytajcie sobie to:

Jacek Zieliński: "Z payrollem, możliwościami, jakie możemy oferować co do wysokości pensji zawodników, to na pewno jesteśmy konkurencyjni dla wielu lig. Jesteśmy 30. ligą w Europie, ale możemy rywalizować z większością drużyn z 10-15 lig, które są od nas wyżej."

https://legia.net/news/jacek-zielinski-w-najblizszych-dniach-oglosimy-dwa-transfery/84519

"Dyrektor sportowy Legii Warszawa nie dysponuje jednak dużym budżetem i musi skupić się na priorytetach. Z tego powodu nie podjęto próby sprowadzenia na Łazienkowską Martina Konczkowskiego. Prawy obrońca był do wzięcia bez sumy odstępnego i mógłby być alternatywą dla Mattiasa Johanssona. Ale pensja dla prawego obrońcy ograniczyłaby możliwości pozyskania skrzydłowego czy napastnika."
Wytłumaczyć?
Legii Konczkowski nie jest aż tak potrzebny żeby mu płacić tyle ile by on chciał.
Powielasz propagandę sukcesu, którego nie ma.
Jaką propagandę?
Znamy Konczkowskiego od lat. Owszem, przydałby się, zwiększyłby rywalizację, ale to nie jest piłkarz dla którego warto tworzyć komin płacowy. Nawet gdyby dużo nie chciał, to bym się mocno zastanowił, bo jakakolwiek była by to kwota, to lepiej ją przeznaczyć na zawodnika który realnie podniesie poziom zespołu.
Martin takim zawodnikiem nie jest i nie będzie.
Generał dywizji
  • 4 / 1
Przecież to było do przewidzenia ze Zieliński gada głupoty a raczej nie wie co gada. To było do przewidzenia zę będziemy zbierać odpady piłkarkie. My nawet nie jesteśmy wstanie konkurowac na ta chwile z takim Radomiakiem czy innym Śląskiem. Miodek ze swoimi przyd**asami zrobił z potentata ligi ubogi przeciętny klub.
No jak to jaką? Taką, że publicznie zapowiada, że Legia ma kasę na kontrakty i jest w stanie konkurować z klubami europejskimi, po czym się okazuje, że ma za mało kasy, by zakontraktować Konczkowskiego z polskiej ligi.
No to po co Legia chciała sprowadzić Konczkowskiego, skoro nie podnosi poziomu zespołu???
Albo nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć. Kasa na kontrakty jest, ale nie dla Konczkowskiego. Podejrzewam że gdyby to był np. Świerczok, jak już jesteśmy przy naszej lidze (wiem że chwilowo nie) to byłaby inna rozmowa.
Człowieku, przeczytaj sobie powyżej, że "pensja dla prawego obrońcy ograniczyłaby możliwości pozyskania skrzydłowego czy napastnika." Wcześniej Jacek Zieliński się chwalił, że kasa na konkurencyjne kontrakty jest. Teraz jest gadka, że nie ma bo, nie starczyłoby na inne kontrakty dla skrzydłowego czy napastnika. Czego dalej nie rozumiesz?
Generał dywizji
  • 2 / 1
Ten wywiad pokazuję ze nadal Miodek wszystkim rządzi i steruje Zieliński co ma gadać . Jak Miodkowi brakuje kasy to niech sprzeda dom w Konstancinie i w Szwajcarii. Może starczy na jakiego gracza. Było w Polsce już paru takich ameb Jak Wojciechowski Król. Miodek elegancko pasuje do tych panów swoją pomysłowością
fairplay
tak samo jak pensja dodatkowego szatniarza czy sprzątaczki. Budżet nie jest nieograniczony i tak jest w każdym klubie.
Konczkowskiego jest dobrym graczem, wartym dla Legii kwotę X. Martin chciał kwotę X razy coś tam. A tyle dla Legii nie jest wart, bo musieli by uszczknąć z puli Y przeznaczonej dla innych piłkarzy.
To tak jakby to PSG przyszedł np. Gereth Bale. Czy gdyby go nie zatrudnili, bo chciałby więcej niż przewidują na trzeciego rezerwowego, też byś głosił że są biedakami?
Niech Miodek ma jaja i powie nam wszystkim otwarcie ze kasy nie ma i zebysmy sie nie łudzili na jakieś transfery itp.
Powinien nas kibiców przeprosić a nie mydlic oczy i z Zielińskiego robić kozła ofiarnego
Tak napisano ale może zbyt pochopnie. Ileż to bralby ten konczkowski? A może wcale nie jest potrzebny
Podpułkownik
  • 0 / 0
Moimi faworytami do pozbycia się nieodmiennie są Charatin i Kastrati.
Jakszibojew ciągle jeszcze może nas zaskoczyć. Choć obawiam się, że jego najłatwiej będzie się pozbyć z tej trójki. Jak można było przepuścić tyle kasy na taki szrot?
Niektórzy tutaj traktują Transfermarkt jak Biblię, więc się tym posłużę. Ktoś ich na te miliony wyceniał, ktoś zatrudniał w wyżej notowanych klubach i ktoś do kadry powoływał. Raczej nie był to antylegijny spisek, więc zapewne wszyscy wymienieni w piłkę grać potrafią. Nie prezentują tego w Legii bo...
Mam nadzieję że trener zdiagnozuje to "bo" i zaczną grać.
Charatin może coś jeszcze tam potrafi ale Kastrati pokazał jedynie to czego nie potrafi.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Charatun, kastrati, abu hanna. Czyli plejada gwiazd kucharskiego
Myślę że w tym systemie Slisz w końcu odnajdzie swoje miejsce na boisku i w przyszłym sezonie pokaże że jest jedną z najlepszych "6" w lidze.
Major
  • 0 / 1
Pewnie będzie lepiej wyglądał niż dotychczas, fakt. Problem w tym, że na tę pozycję jest 3 graczy, z Charatinem aż 4. Z kolei na '8', gdzie gra dwóch na raz, jest tylko Josue, Kapustka i Pich. Pięknie zbudowana kadra
Akurat budowy środka pola szczególnie bym się nie czepiał bo jest jeszcze Patryk Sokołowski ktory moze grać na 8. Najbardziej przerażają mnie skrzydła i to już od dłuższego czasu. Jak nie przyjdzie Wszołek to będzie katastrofa. A tak naprawdę potrzebujemy jeszcze 3 skrzydłowych.
Major
  • 1 / 0
Niby może Sokołowski grać na '8', też go tam widziałem, ale z tekstu wynika, że jednak głównie będzie szóstką. Pewnie w razie potrzeby będzie latał dziury grając wyżej.
A na skrzydłach rzeczywiście jest bieda, myślałem że po to właśnie sprowadzają Picha, ale Zieliński go bardziej widzi jako '10' lub '8'. Potrzeba najlepiej takiego Wszołka + jeszcze jednego dodatkowego. No i odbudować Jasura, to też można traktować jako transfer, ale najpierw on sam musi chcieć się ogarnąć
Moim zdaniem potrzebujemy Wszołka i jeszcze dwóch skrzydłowych. Bo Wszołek też ma prawo mieć słabszy dzień i wtedy nie mamy nawet kogo wpuścić w jego miejsce bo Kastrati i Skibicki to nawet nie pół zawodnika. Mimo tego że chyba 90% internetu bo nie tylko Legia.net ale też Twitter płacze bo przyszedł Pich. Ja jestem zadowolony z tego transferu dlatego że przychodzi do nas solidny zawodnik. To nie Vadis, wiadomo. Ale może zagrać na kilku pozycjach czyli skrzydła, "8" i "10". Do tego posiada cechy których Legia potrzebuje czyli kreatywność, technika i doświadczenie. Jego wadą jest wiek bo nie sprzedamy go z zyskiem jak Muciego czy Celhakę i nke zbudujemy na nim przyszłości ale ściągamy gotowego zawodnika na tu i teraz a nie takiego który ma uczyć się seniorskiej piłki i polskiej ligi. Ewentualnie jeszcze można lepiej przyjrzeć się Skwierczyńskiemu. Ale młody jak to młody albo odpali albo się spali.
A ja powiem tak jeżeli Josue by nie daj Bóg odszedł a Wszołek nie przyszedł do Legii
to naszym motorem napędowym został by tylko Kapustka .
Chyba że Kosta wykrzesa ze wszystkich piłkarzy Max i nagle zaczną grać jak natchnieni
Młodszy chorąży
  • 2 / 3
Martin Konczkowski "zjadłby" wszystkie pieniądze dostępne na wypłaty nowych zawodników? Albo mega dużo zarabia albo...
Major
  • 5 / 2
Może nie tyle co zjadłby wszystko, co po prostu są pilniejsze pozycje do wzmocnienia. A skoro Legia nie gra w pucharach, a na PO może grać Rose i Jedzą, to nie jest to priorytet
Major
  • 0 / 0
Jędza*
LaKachi
Lech kupuje zawodnika za milion euro,a nasz budżet wystarcza ledwo na pensje dla zawodników .Do tego doprowadziły rządy pana Mioduskiego .
No i co z tego że kupuje?
Mają potrzebę a nie potrafią zakontraktować za darmo to kupują. My rok temu za darmo (wiem, spłycam temat) zakontraktowaliśmy Josue I Emreliego. Podejrzewam że bardzo by chcieli takich zawodników.
Zapomniałeś tylko dodać, że jeden już u nas nie gra, a drugiego chętnie sprzedamy, "bo to ostatnia szansa, aby na nim zarobić"...
Czyli jednak nie mamy dobrego payrolla, jak zapewniał nas niedawno Jacek Zieliński?
Kapral
  • 0 / 0
Dokładnie. Jak jest kasa to łatwo jest kupić kogokolwiek patrz Kastrat. Przypomnijcie ile on kosztował???
Proszę bardzo:

"Z informacji WP SportoweFakty wynika, że Legia zapłaci za Kastratiego 1,3 miliona euro. To spora kwota, druga w historii stołecznego klubu."

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/958167/tyle-legia-zaplaci-za-kastratiego-duze-pieniadze-to-drugi-transfer-w-historii
fairplay
I sam widzisz. Czy gdyby nie wydano tych pieniędzy to Legia byłaby słabsza?