Aleksandar Vuković: Jestem dumny, że Legia została uratowana

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

21-05-2022 / 21:45

(akt. 22-05-2022 / 00:26)

– Miłym akcentem kończymy niemiły sezon dla wszystkich związanych z Legią. Zwycięstwo okazałe, zasłużone, choć chyba za wysokie. Momentami mieliśmy trochę szczęścia, którego brakowało wcześniej. Najważniejsze, że wygraliśmy. Daliśmy nieco optymizmu, jeśli chodzi o to, co przed klubem. Kolejne rozgrywki będą zupełnie inne – mówił po rywalizacji z Cracovią (3:0) Aleksandar Vuković, dla którego był to ostatni mecz w roli trenera "Wojskowych".

– Otrzymałem od fanów transparent z napisem "Dziękujemy, Vuko". To ja jestem wdzięczny takim kibicom za to, że nas wspierali. Wiem, że te osoby, do których się skierowałem, zawsze były moimi wielkimi fanami, a co najważniejsze – fanami tego klubu.

O Wiktorze Bołbie

– Osoba, którą mam na koszulce, jest wszystkim bardzo dobrze znana. To Wiktor Bołba, wielki człowiek, mój przyjaciel. Chciałem uczcić, przypomnieć wszystkim o nim, bo odszedł za wcześnie, jeszcze przed tą rundą. Mieliśmy wiele rozmów, ostatnią przed rozpoczęciem rozgrywek od nowa. Obiecaliśmy sobie, że w tym dniu będziemy razem i że będziemy mogli uczcić koniec tej sagi. On też mnie o to prosił. To wszystko, nie tylko dzisiejsze zwycięstwo, dedykuję mu. Będę o nim pamiętał, klub też. Miejsce tej koszulki jest w muzeum, które powstało dzięki Wiktorowi. To dla mnie wzór kibicowski, nieważne jaki zespół wspierasz. Cześć jego pamięci. Cieszę się, że mogłem założyć tę koszulkę – i to w wygranym meczu, bo on na to zasługuje.

O wdzięczności dla drużyny i statystykach, które są jak... bikini

– Gwizdy w kierunku niektórych zawodników? Nie chcę się do tego odnosić. Wiadomo, jaki był to sezon dla klubu, kibiców, piłkarzy. Ze swojej strony mówiłem od początku jedno i to samo. Można być złym, niezadowolonym, natomiast rozwiązaniem jest dla mnie zapracowanie na to, żeby było lepiej. Mogłem zapracować na to m.in. z grupą ludzi, która była dziś na murawie. Jestem wdzięczny za to, że podołała, bo łatwo się mówi, że to jest proste. Ja wiem, że w sporcie nigdy nie jest łatwo wyjść z takiej sytuacji, w takim klubie, przy tak niesprzyjających okolicznościach. Szanuję za to tę grupę, która wyciągnęła Legię z tej sytuacji.

– Łatwo jest być z drużyną, gdy wygrywa, a trochę trudniej, kiedy nie wygrywa. Dziś zdobyliśmy 28. "oczko" w 16. ligowym meczu, bardzo mi na tym zależało. Jak to się mówi w Serbii – ze statystyką jest jak z bikini, czyli wszystko pokazuje, ale nic nie widać. Podobnie jest z tymi 28 punktami. Jednak gdy sięgaliśmy po mistrzostwo, to wywalczyliśmy 29 "oczek" w 15 meczach – w pierwszym półroczu, kiedy zespół się budował i kształtował. Teraz poniekąd też zaczęliśmy budować coś od nowa. Wiem, że w tych okolicznościach to rezultat naprawdę przyzwoity. Rzutowało na nas to, co wcześniej, dlatego ocena jest różna. Natomiast 28 punktów w 16 spotkaniach, wyjazdy z Rakowem, Lechem, Pogonią, tematy związane z nowym i starym trenerem, kontuzje Jędrzejczyka, Kapustki, Ribeiro, w pewnym momencie Rose, Johanssona… To wszystko powoduje, że "oczek" mogło być jeszcze kilka więcej, wtedy wynik byłby znakomity.

– Patrzę na ten czas z zadowoleniem, niedosytem. Przypominam, że 32. punkt zdobyliśmy de facto z Rakowem w Częstochowie, przed przerwą reprezentacyjną. Poniekąd już wtedy można było mówić, że jest utrzymanie, a była to dopiero połowa drogi. Od tamtej pory chciałem więcej, kilku "oczek" będzie mi z tego względu brakowało, bo początek okazał się znakomity.

O doświadczeniu, dużej wartości, wypowiedzi Lamparda

– Walka o utrzymanie to coś zupełnie nowego, szczególnie w roli trenera, nigdy tego nie doświadczyłem. Przeżycie czegoś takiego to duża wartość, przydatna na przyszłość. Powiedziałem wcześniej, że wygrana z Górnikiem okazała się najważniejsza w tym kontekście, że zapewniliśmy sobie – tak istotny dla klubu – byt w ekstraklasie. Te słowa zostały różnie odebrane, nie było zrozumienia. Parę dni temu czytałem wypowiedź Franka Lamparda, który mówił, że uczucie utrzymania z Evertonem nie może się mierzyć z żadną Ligą Mistrzów, którą zdobywał, czy z kilkoma mistrzostwami choćby w Chelsea. Miałem takie same wrażenie, czyli że to coś wyjątkowego.

O wyciszeniu i scaleniu grupy

– W trakcie rundy tworzyliśmy coś zupełnie innego. Specjalnie wyciszyłem drużynę, uważam, że tego potrzebowała. Nie było nawet możliwości, by – tak, jak bywało zazwyczaj wcześniej – kamery Legia.com nagrywały to, co się dzieje w szatni. Z drugiej strony – wiem, że szkoda, iż nie udało się zobaczyć kilku ujęć, może wtedy byłaby u wszystkich inna świadomość, co tu się zmienia i jak to wygląda. Jestem zadowolony, że powoli szło to w tym kierunku, który obiecałem zespołowi na początku. Mówiłem, że nie wiem jak dużo będziemy wygrywać, ale mogę obiecać, że będziemy zupełnie inną ekipą pod kątem atmosfery, wzajemnego szacunku. Myślę, że to się na pewno udało. Każda osobowość w tej drużynie czuła się ważna i potrzebna. Choćby z tego powodu to znacznie inna szatnia niż wtedy, gdy ją na nowo spotkałem.  

– Scalenie tej grupy nie było łatwe, wymagało czasu. Nie da się tego zrobić w ciągu tygodnia, trzeba przejść przez różne momenty. Nie mieliśmy zbytnio czasu, żeby przeżywać gorsze chwile. Dużo dał nam obóz w Dubaju, gdzie uświadomiliśmy zespół o sytuacji, w jakiej jesteśmy. Mówiliśmy sobie, że nie ma tak, że samo się zrobi – tutaj musi wrócić dyscyplina, praca, poświęcenie. Pamiętam, że wówczas powiedziałem, że mając w tabeli koło siebie Wartę, Termalikę i Górnika Łęczna, to minimum jedna z tych trzech ekip się nie utrzyma. Mówiłem to po to, by piłkarze byli świadomi, że nie gonimy jedynie tej trójki, tylko kluby, które miały wtedy 6-8 punktów więcej, bo jeżeli tego nie dokonamy, to będziemy mieli duży problem.

– Praca nad świadomością, dyscypliną, to był pierwszy krok. Ten proces wymagał potem reakcji, gdy coś się zatnie. Przegraliśmy z Wartą, później mówiłem zespołowi, że remis w Niecieczy jest dobry. Nie jest to łatwo wytłumaczyć, kiedy zawodnicy dostają bodźce, że to katastrofa. Tak, w pewnych sytuacjach można tak to ująć, lecz wtedy chciałem pokazać, że dalej wierzę w tę drużynę, że musimy być wytrwali, pokazać charakter. Powiedziałem, że to punkt historyczny, bo wcześniej Legia grała tam trzy razy – i trzykrotnie przegrała. Trzeba było przekonać zespół do tego, żeby nie spuszczał głów. Z Wisłą Kraków, Śląskiem, Górnikiem Łęczna, raz jeszcze z Termaliką zdobyliśmy 12 punktów i odmieniliśmy sytuację. A gdybyśmy wtedy wykazali się jakąkolwiek słabością charakteru, to dziś bylibyśmy w obecnej sytuacji Wisły Kraków, jestem o tym w 100-procentach przekonany.

– To proces, który wymaga wytrwałości, przetworzenia porażki w coś, co jest przydatne, nie traktować jej jako tragedii, która prowadzi do następnych. To cały czas było problemem Legii, nawet gdy graliśmy o tytuł, by wytłumaczyć, że mimo potknięcia trzeba jechać dalej. To nie okazało się łatwe, ale myślę, że wielu chłopaków to zrozumiało, dlatego udało się mieć choćby taką serię.

O szatni, hymnie

– Szatnia jest teraz, moim zdaniem, zupełnie inna. Wiem, co trzeba zrobić, by była jeszcze lepsza. Jestem przekonany, że tak też się stanie. W klubie również mają wiedzę na ten temat, więc będzie to znacznie inna drużyna, niż była. Wówczas normalnym odruchem człowieka będącego częścią zespołu mogły być myśli o ucieczce stąd. Przed pierwszym i – wydaje mi się – jedynym meczem, który wygraliśmy motywacją (z Zagłębiem Lubin, 4:0 – red.), powiedziałem, że w hymnie Polski są słowa: "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy". On nie został napisany dla ludzi bez charakteru, nie został napisany przez osoby, które w trudnych chwilach się poddawały i uciekały z tonącego statku. Napisano go na cześć ludzi, którzy o coś walczyli. W każdym kraju są osoby, które pokazywały charakter, siłę – i podołały problemowi. Zaznaczyłem, że chcę takich ludzi, czyli gotowych, stawiających czoła trudnym wyzwaniom, walczących, mających świadomość następnych niepowodzeń, ale grających do końca. Takich też zostawiliśmy w klubie. Wiadomo, że tej drużynie cały czas brakuje troszeczkę jakości na niektórych pozycjach, by osiągała więcej. Bo – koniec końców – liczy się także jakość, nie tylko siła woli. To coś, co było ważne, nad tym pracowaliśmy. Miejsce w tabeli – czy jest ono 10., 9. czy 8. – ma znaczenie. Na pewno nie jest to coś, co zapisałbym jako powód do dumy. Jestem dumny z tego, że klub, drużyna została uratowana, utrzymała się. Jestem święcie przekonany, że za 10 lat będzie to bardziej doceniane niż obecnie.

O przyszłości

– Moje plany? Cieszę się, że następuje moment odcięcia pępowiny. Odchodzę z Legii, która mnie, również jako trenera, wypromowała, dała szansę, za co jestem wdzięczny. To klub, dzięki któremu zaistniałem też jako szkoleniowiec. Jestem gotowy podjąć się następnego wyzwania. Mam nadzieję, że taką szansę dostanę. I wtedy będziemy mieli więcej odpowiedzi, jak sobie radzę.

O pochwałach dla zawodników

– Kluczowy zawodnik? Josue był dla mnie najważniejszy, bo był też najtrudniejszy. Kiedy obejmowałem klub, to każdy mecz wyglądał tak, że zaraz może wylecieć z boiska. Odkąd pracujemy, to myślę, że dostał dwie żółte kartki. Pauzował od razu, nota bene z Wartą, z którą przegraliśmy. To też o czymś świadczy. Wtedy nie wystąpił także Mateusz Wieteska, który przez pierwszą część rundy był absolutnym liderem, potem miał problem ze zdrowiem i trochę gorszych chwil. Ale był niekwestionowanym liderem w najtrudniejszych momentach, gdy nie mieliśmy choćby kontuzjowanego Jędrzejczyka. Odczuliśmy nieobecność "Wietesa" w rywalizacji z Wartą. Paweł Wszołek to demon liczb i tego wszystkiego, czego potrzebuje zespół. Jego brak w meczu o Puchar Polski czy w niektórych spotkaniach ligowych okazał się dla nas za dużym ciosem. Slisz, Rosołek czy Pekhart – nie zawiodłem się na nich już podczas poprzedniej kadencji. Znałem ich, oni mnie, "Jędza" również nam pomógł po powrocie z kontuzji. Chcę wymienić praktycznie wszystkich. Przypomnę, że Johansson czy Rose, to piłkarze, którzy byli wyganiani z klubu, jak tutaj przychodziłem – albo chwilę wcześniej, bo grali u Marka Gołębiewskiego. Gdybyśmy nie mieli Rose i Johanssona, odstawili ich i grali innymi – przy kontuzji Nawrockiego, Jędzy, Ribeiro – to nie wiem czy byśmy się utrzymali w lidze. Kogoś mogę pominąć, lecz zostanie mi to wybaczone. Jestem bardzo zadowolony z tych ludzi.  

O kibicach

– Czy nie jest mi żal, że "Żyleta" nawet przez chwilę nie skandowała mojego nazwiska? Widziałem na Legii różne protesty. Był protest, który ma pewnie jakiś swój cel, sens, bo trudno przetrawić kibicom taki sezon. Jeśli chodzi o "Żyletę", to miałem z nią różne momenty, może dlatego, że mówię to, co myślę, czasami się powstrzymuję. Tym razem też się powstrzymam. Oceni mnie historia, czas, który jest przed nami, to, co zostało zrobione. Z drugiej strony, cieszę się, że nie zostałem przynajmniej wygwizdany. Tego też mogłem się spodziewać. Dlatego jest okej.

O telefonach z innych klubów

– Wiedziałem, że w Legii wiecznie pracować nie będę. Jestem gotów podjąć walkę gdzieś indziej. W każdym klubie będę walczył tak, jak w Warszawie, bo inaczej nie potrafię. Czy ktoś już do mnie dzwonił? Tak, miałem telefony z niejednego polskiego zespołu, bardziej informacyjne. Jest też szansa na powrót na Bałkany. Zobaczymy. Jestem podekscytowany dalszą możliwością pracy w zawodzie. Cieszę się, że – jakby to nie zabrzmiało – odchodzę z Łazienkowskiej i będę mógł pracować w innym miejscu.

ZOBACZ TAKŻE:

– Zapis relacji tekstowej na żywo

Wypowiedź trenera Cracovii

Komentarz Tomasa Pekharta

Komentarze (133)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Młodszy chorąży
  • 3 / 8
zero szacunku dla tego amatora i parodysty - jak taki nieduacznik i przyglup mogl byc trenerem takiego klubu jak Legia???!!!
Gdybyś był kibicem Legii to byś wiedział ile Vuko dla Legii znaczy...
A może dobrze wiesz i dlatego tak mocno on ciebie drażni ;)
Jedynie Amikowy zakompleksiony dópek może wyrzygiwiać takie komentarze jak ty.
Bieszczady
Po co wchodzisz z nim w dyskusję?
Przecież to książkowy przykład trolla w dodatku niezbyt mądrego. Im więcej komentarzy, plusów czy minusów tym debil ma większą radochę.
Olej go. Jak nie będziemy zwracać uwagi to się stąd wyniesie.
do budy trolu
Sam jesteś parodia człowieka.
Vuko powinien zostać takie jest moje zdanie. Vuko w przyszłym sezonie pewne puchary a z nowym trenerem nie pewne jutro. Uważam że zawodnicy stanowiący trzon zespołu powinni mieć kontrakty na 3 lata a nie na rok. Jeśli zaczniemy dobrze grać a zaczniemy jestem o tym przekonany dobrzy zawodnicy będą odchodzić za free i słabo wiadomo odejdą i odnowa rewolucja tu nic się nie zmieni
"Vuko powinien zostać (...) azawodnicy stanowiący trzon zespołu powinni mieć kontrakty na 3 lata"

Dokladnie - przedluzyc trzonowi zespolu Pekhartowi konkrakt o 3 lata i zostawic Vuko.

Ja bym jeszcze sciagnal Cholewiska i Kulenovuca. Na 3letnie konrskty
Mam nadzieje, ze dzis klub oglosi, ze jednak Vuko zostaje.

1. Czlowiek, ktory juz na dwie kolejki przed koncem ligi utrzymal Mistrza Polski w lidze, po drodze po zacietych bojach pokonujac Leczną i Niecieczę.

2. Czlowiek ktory zdobyl PP (prawie, byl rzut beretem) .

3. Czlowiek, ktory konsekwentnie stawial na Pekharta, czujac w nim potencjal niepotykania sie o wlasne nogi i sie oplacilo, bo jednak Tomas strzelil bramke.

CHcialbym, zeby Vuko zostal... wtedy mozna byloby w skladzie utrzymsc Pekharta i sciagnac z powrotem dtugiego ulubienca Vuko: Kulenovica.

Czujecie czacze, jaka bylaby Mega,Paka? W ataku ulubiency Vuko - Pekhart i Kule, na lawce Strateg Vukovic, a na trybunach demiurg tego przedsiewziecia: Mioduski

Drzyjcie Narody....
Dzięki Vuko!

"Szymon Włodarczyk miał klauzulę, która przy wypełnieniu odpowiedniej liczby minut przedłużałaby mu kontrakt nawet o dwa lata."
Liczysz że przez te dwa lata nauczyłby się grać?
Przez dwa lata, to Pekhart by sie pewnie juz unieruchomil poprzez bezustanne kopanie sie w czolo, to Strzalki i Wlodarczyki dostali by szanse
Podporucznik
  • 0 / 1
W koszykówkę do tyłu,w rugby do tyłu.O piłce nożnej to lepiej zapomnieć. Rok 2022 nie jest dobry dla nas,może 2023 będzie bardziej łaskawy
Generał broni
  • 0 / 0
W koszykówkę do tyłu??? Nie masz czasem gorączki, albo małpiej ospy? Gra w finale po z górą 30 latach jest do tyłu??? Zacznij kibicować Barcelonie albo Realowi. Tam jest do przodu!
Młodszy chorąży
  • 6 / 6
Bohater. Cudotworca. Magik. przrjal zespol z najgorsza kadra w lidze i dokonal niemozliwego. Wszyscy musleli ze przegra kazdy mecz i zdobedzie zero punktow a on potrafil wygrac killa meczow. I przestancie pier... ze glownie z druzynami ktore walczyly o utrzymanie, ze dzieki furze szczescia a na gre nie dalo sie patrzec. Mogl przegrac wszystko. Teraz pewnie jakis czolowy klub Europy albo topowa reprezentacja)))
Trollu...

nie przegrał z Lechem (1) i Rakowem (2) na wyjeździe, przegrał z Pogonią (4)
Pokonał Lechię (4)
Bredzisz jak zwykle. widocznie nie potrafisz inaczej
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
lap sie serbskiej parowy i znikaj z Lazienkowskiej razem z nim)))
Widać że mocno cię prali i coś ci uszkodzili... niewiele tego było ale nic nie zostało i teraz jesteś tępą dzidą
Kosta VS Banasik
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Czy to konkurs z nagrodami, czy może loteria?
Człowiek który nie jest Polakiem ma więcej miłości i serca dla Legii o tych którzy nazywają siebie Legionistami z krwi i kości.
To pokazuje ile dobrego zroil
zrobił* dla tego klubu.
Dzięki Vuko! Powodzenia w nowej rzeczywistości!
Marszałek Polski
  • 5 / 3
Za serce i zdrowie oddane Legii, za uratowanie części twarzy klubowi w tych rozgrywkach - szczere podziękowania. Ucz się, pracuj, rozwijaj - i powodzenia.
Generał broni
  • 3 / 2
Dzięki i powodzenia!!!
Generał brygady
  • 10 / 11
A ja jestem dumny że w końcu nie będę musiał oglądać twojego partactwa. Mimo wszystko dzięki.
Młodszy chorąży
  • 8 / 12
Panowie, najwazniejsze ze amator pogoniony. Legia zasluguje na trenera a nie amatora i nieudacznika jakim byl serbski Dyzma. Zobaczymy jaki klub go teraz zatrudni)))
wylazł troll z nory...
Marszałek Polski
  • 4 / 6
Dziękuję i życzę powodzenia w nowym klubie.
Ludzie niezbyt przychylni... Dobrym słowem dla innych pogardzamy. Szkoda... Przyłączam się do życzeń.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ledarg,
niezbadane są ścieżki neuronowe pewnych przedstawicieli gatunku homo — nomen omen — sapiens.
Młodszy chorąży
  • 6 / 15
Vuko! Co? Go... parowo!!
~nw
  • 9 / 6
A tak w ogóle,to ile masz latek,chłopczyku?
Jezeli 76 to jego rocznik....
To mając 46 lat i być tak durnym w tym wieku to aż niemożliwe
~nw
  • 6 / 3
Dzieciuch jakiś z nudów nap*****la bezmyślnie w klawiaturę.
Te jego wpisy są tak ograniczone w słownictwie,treści i formie,że gdyby miał mieć 46 lat,to byłby przypadek kliniczny.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Ciekawe, czy matka wie, co ten przygłup wypisuje. Chyba nie, bo powinna zaprowadzić go na terapię.
Zwykły troll, nabazgra bluzgów i nawet nie wdaje się w konwersacje.
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Mieliśmy być teraz na miejscu Wisły, powinniśmy być na miejscu Amiki. Jakby nie patrzeć dzięki Vuko jest nadzieja na lepsze jutro :)
Starszy szeregowy
  • 4 / 2
Dziękuję Vuko i powodzenia w dalszej pracy trenerskiej.
Podpułkownik
  • 6 / 2
Vuko, szczere podziękowania i szacunek. Za to co zrobiłeś dla Legii i za klasę, jaką przy tym pokazałeś.
Do zobaczenia na Łazienkowskiej!
Generał dywizji
  • 2 / 1
Super konferencja o 14. Brawo JZ
Vuko powodzenia i dobrze, że powiedziałeś tym zadufanym w sobie bufonom Mioduskiego, z nim na czele, że to oni są problemem Legii.
Vuko dziękuję Ci bardzo że utrzymałeś moja LEGIĘ i uratowałeś przed upadkiem i wstydem przynajmniej na rok. Doceniam to bardzo i nigdy Ci tego nie zapomnę. Wcale nie jestem tego pewny czy z innym trenerem byśmy tego dokonali. Mam nadzieję że przyszły sezon będzie mistrzowski a klub wyciągnie wnioski i wrócimy na właściwe tory. Może taki sezon był potrzebny aby się otrząsnąć z tej niegospodarności i złych decyzji. Vuko zrobił bardzo wiele o należy mu się szacunek jednak w mojej opinii potrzebujemy tu innego trenera 8 chyba wszyscy o tym wiemy. Ja najchętniej widziałbym tu Berga ale jak będzie dowiemy się jutro na 100%. Aco dzięki jeszcze raz, gratulacje i powodzenia w Nowym klubie. A może znowu kiedyś, za kilka lat w przyjemniejszych okolicznościach..... kto wie.
Młodszy chorąży
  • 7 / 16
Won amatorze i parodysto. Zero szacunku za to ze własne ego bylo dla cidbie ważniejsze od dobra klubu. Kolejny raz udowodniles ze zaden z ciebie trdner tylko zwykly nieudacznik ktordgo kazdy nakrywa czapka
Czy zdajesz sobie sprawę że ubogie słownictwo jakim operujesz skutkuje że Twoje posty brzmią tak samo?
A umieszczanie po wielokroć tego samego tekstu, skierowanego zresztą do osoby której de facto już nie ma w klubie, a już na pewno nie która czyta twoich wypocin, świadczy o poważnych zaburzeniach psychicznych. Może skontaktuj się ze specjalistą zamiast wypisywać swoje mądrości?
Vuko jeszcze raz dziękuję za wszystko co zrobiłeś dla Legii a w szczególności za utrzymanie nas w ekstraklasie
Niektórzy nazywają Cię amatorem....nie wiem dla czego chyba z nienawisci....Zdobycie MP i przejecie Legii w tak trudnym momencie i utrzymanie jej w ekstraklasie to raczej nie amatorstwo a profesjonalizm
DLa przykładu Brzęczek w Wiśle niby doświadczony trener prowadzący kadrę narodową a poniósł w niej porażkę życia
Jeszcze żeby Loczek za Tobą nie zatesknil bo to głównie ten szkodnik prowadzi Legie nad przepaść
Młodszy chorąży
  • 5 / 12
Normalnie bohater bo nie przegral wszystkich meczow. Napisz jeszcze ze mial najslabsza kadre w lidze z ktora dzialal cuda. Teraz pewnie czolowe kluby Europy albo topowe reprezentacje beda sie bily o tego geniusza))
Trzeba byc slepym albo nie ogladac meczow Legii zeby nie zauwazyc ze to kompletny nieudacznik i trenerski Dyzma. Stracilem wszelki szacunek dla tego serbskiego pajaca z kretynizmem wypisanym na ryju
adwi76

Ideologia twojej mentalności nie obliguje mnie do prowadzenia z Tobą merytorycznej konwersacji gdyż tkwisz w brodziku intelektualnym który koliduje z moją egzystencja
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Ile jeszcze Redakcja będzie tolerowała wykwity tego gnoja, który w każdym wpisie obraża trenera Legii?
macmon

Niestety admin tu nie zagląda. Ten oszołom będzie tu pisał i czasem udawał normalnego
Porucznik
  • 5 / 3
Dzięki Vuko zrobiłeś to że Legia pozostaje w grze w ekstraklasie. Zrobiłeś to co można było zrobić tymi zawodnikami. Czesław namieszał i odszedł. Moim zdaniem to samo stanie się z reprezentacją. Cisza jest tylko bo PZPN jest za nim i go popiera. Zobaczymy co przyniesie mundial. Wielką klapę i nic więcej.
Pułkownik
  • 1 / 4
Nie Czesław nie Czesław... Ryba psuje się od głowy. Czesiek i tak wykręcił blisko maksa z tego co miał. Problem był ze strony Mioduskiego i Kucharskiego.
Dziękuję Vuko, jesteś wie(L)ki!
Vuko jesteś ofiarą złej polityki klubu, nie powinni Cię zatrudniać jako trenera na samym początku Twojej kariery. Wróć do słabszych klubów, bez wielkich ambicji i oczekiwań, wypracuj tam warsztat, pnij się w górę tak żeby kiedyś objąć klub pokroju Legii bo tu już chyba coś się dla Ciebie wyczerpało, powodzenia!
Powodzenia Aleksander !
Dzięki Vuko za wypełnienie zadania, walić tych wszystkich bezmózgich dresów. Powodzenia!
Podporucznik
  • 1 / 0
Ktoś wie jaka średnią punktów na mecz ma Runjaic w Pogoni? Średnia Vuko w 92 meczach to 1,76. Ciekaw jestem porównania.
W tym sezonie to 1,91 ale całościowo może mieć gorszą od Vuko.
Znalazłem dane z ub. roku, wtedy miał 1,51
Generał brygady
  • 7 / 4
Juri86
p*****lnij ty się chłopie w ten durny łeb.
Za dużo mefedronu xDDD uśmierca swojego idola...hahhaha.
Podpułkownik
  • 4 / 13
Odejdź.
Marszałek Polski
  • 7 / 2
Historia Vucovicia pokazuje jak bardzo nieprzyjazny dla klubu jest jej właściciel. Nachapać się, obłowić, zarobić wiele milionów to priorytety Mioduskiego. Jak by nie patrzyć, żeby nie debilne decyzje, nawet ta dzisiejsza Legia mogła spokojnie grac o puchary w tym roku. Niestety, klub idzie w stronę przepaści a właściciel wkroczył na szlak którym wcześniej podążyła Wisła.
Podpułkownik
  • 18 / 1
Dziękuję Vuko...Dziękuję Legionisto , Dziękuję Trenerze. Powodzenia
Marszałek Polski
  • 9 / 2
W pełni przyłączam się do tych życzeń, niech mu się wiedzie jak najlepiej w trenerskim fachu!
Też przyłączam się do tych życzeń i życzę samych wygranych meczow i sukcesów w dalszej karierze trenerskiej ....
No to jest Nas trzech.
Przepraszam, czterech.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pięciu
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Sześciu.
Rozmawiałem wczoraj z kolegą z Krakowa. Oczywiście zeszło na tematy piłkarskie. Powiedział coś, dla wielu na forum szokującego. Że zazdrości nam Vukovicia.
Gdy Brzęczek przejmował Wisłę była ona kilka oczek nad Legią. Od samego początku mówił o poprawie gry, schematach, jaką to jego Wisła będzie efektowna. Vuko, zdawał sobie sprawę jak poranioną drużynę przejmuje. Skupił się na pragmatycznym zdobywaniu punktów.
Wisła Brzęczka faktycznie, zaczęła ładniej grać. I przegrywała mecz za meczem. Czy trener będący świadomy problemów wewnątrz zespołu, dopasowujący taktykę i wybory personalne tylko i wyłącznie pod kątem wyniku, to amator? Patrząc na pracę Vuko z daleka, bez emocji, można docenić profesjonalizm jego pracy.
Dla Legii wiosną liczyły się tylko punkty i te punkty były zdobywane. Tutaj co chwilę słychać że grali brzydko, że nie wpuszczał młodych itp. Tylko że to wszystko mogło być kosztem wyniku, a radosna twórczość Michniewicza oraz Gołębiewskiego nie pozostawiła Voko marginesu błędu.
Marszałek Polski
  • 8 / 0
Niestety dla wielu ludzi kręcących się wokół polskiej piłki, kasa, kumoterstwo, układy są najważniejsze. Spuszczą klub do pierwszej ligi (Wisła), żeby krewny albo koleś mogli dobrze zarobić. Zaangażowanie umiejętności, kogo to obchodzi, pieniądze otumaniają i uzależniają.
Zbylu
Może więc te "korporacyjne" zapędy Mioduskiego mają sens?
Błędów robi dużo, nie trafia z personaliami, ale nie można mu zarzucić kierowania się kumoterstwem jak to ma miejsce w Wiśle.
Moim zdaniem w Polsce nie dochowaliśmy się menadżerów piłkarskich z prawdziwego zdarzenia, więc właścicielom zostaje albo wspomniane kumoterstwo albo liczenie na szczęście w doborze pracowników.
Podpułkownik
  • 1 / 1
Bez przesady z obwinianiem za cokolwiek Gołębiewskiego. Nie zdążył zrobić ani niczego dobrego, ani niczego złego. Dobrego pewnie i tak by nie dał rady, bo nie ma jeszcze odpowiednich umiejętności i doświadczenia, ale to nie on się obsadzał w za dużych butach. Tak czy inaczej był meteorem, który nie zadecydował o niczym.
siepacz
Gołębiewskiego nie obwiniam. Raczej Kucharskiego. To on zatrudnił osobę pozbawioną podstawowych kompetencji o czym świadczą choćby wyniki rezerw i brak rozwoju zawodników.
Jestem przekonany że zostawienie CM do końca rundy zaowocowało by przynajmniej 5-7 punktami więcej.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
CM stracił szatnię przed meczem w Gliwicach i właściwie równie dobrze można by powiedzieć, że Legia z nim na ławce przegrałaby każdy następny mecz aż do jego odejścia.
Chorąży
  • 20 / 4
Vuko, to co osiągnąłeś z tą rozbita drużyna, która mentalnie była na dnie to majstersztyk. To ja Legia grała z Rengersami (będącymi w formie) nie było w niczym gorsze niż szczęśliwe zwycięstwo ze Slavia gdzie czerwona kartka ustawiła nam mecz od samego początku.?wielu zarzuca Ci odsunięcie machającego łapkami, ale jeśli ktoś oceni jego liczby przez pryzmat stałego grania na niego i ilości zmarnowanych akcji to okaże się że te liczby nie są takie dobre.
Wstyd mi za „kibiców”, którzy wczoraj nie skandowali Twojego nazwiska i na koniec nie urządzili Ci owacji na stojąco. Za dziękuje i życzę Ci żebyś dostał szanse kilkuletniej pracy z jakimś klubem, gdzie okaże się ze atmosfera, która tworzysz z drużyna jest gwarantem sukcesu. Mam nadzieje, ze dojdzie do sytuacji w której wrócił na Ł3 jako trener którego tu pragną a nie opcja „może się uda” lub ratunkowa jak w tym sezonie.
Powodzenia!!!
Podporucznik
  • 11 / 5
Zawsze byłem za trenerem Vuczkiem i będę jeszcze długo.Pamietam jak przyszedł do nas jako młody pilkarz, a walkę miał zawsze we krwi.Za Legia oddałby życie. Trenerem jest dobrym i napewno krwi by upuścił żeby nasza Legia była w pierwszej trójce, bo na mistrza nie mamy składu i ludzi którzy zarządzają naszym klubem. Miduski powinien szybko spakować walizki i wyjechać z Warszawy.Potrzebujemy prawdziwego prezesa,takiego z jajami,a nie z lokami.Swierczewski z Rakowa byłby odpowiedni,młody,zdolny , charakterem..Amy największy budżet ligi,a trofeów zero.Horror że aż coś
Generał broni
  • 9 / 1
Powodzenia Vuko!
Młodszy chorąży
  • 17 / 2
Vuko, dziękujemy i powodzenia w dalszej drodze! Niech wiedzie Ci się najlepiej! Zostawiasz za sobą dobre imię.
Kapitan
  • 14 / 4
Szacun Vuko. Wielki szacun. Poskładałeś bandę przypadkowych, niedobranych ani pod względem charakteru ani czysto piłkarskim zbieraninę piłkarzy w dobrze funkcjonującą drużynę. Ta beczka prochu mogła wylecieć w powietrze w każdej chwili, a jednak utrzymaliśmy się, grając wiosną całkiem zacny futbol. Gdyby Michniewicz wyleciał wcześniej i nie byłoby kretyńskich ruchów z Gołębiewskim, to jestem przekonany, że pod Vuko nawet z tak fatalnie dobraną przez Kucharskiego ekipą gralibyśmy o mistrza, a nie o utrzymanie. W Polsce żaden trener nie ma łatwo. Skorża właśnie przyklepał swoje 4 mistrzostwo a dla sporej cześci kibiców i tak pozostaje zwykłym durniem, bo przecież 4 mistrzostwa, 3 puchary w wieku 50 lat to czysty przypadek. Powodzenia Panie Trenerze.
Generał brygady
  • 10 / 0
Dziękuję trenerze! W sumie fakt, że Vuković faktycznie wypełnił swój kontrakt (nawet z roczną przerwą) to już jest ewenement jak na ten klub i na realia tej ligi. Jestem ciekawy jak poradzi sobie w innym (pewnie mniejszym) klubie niż Legia. Ta praca go zweryfikuje; czy uda mu się coś istotnego zbudować ze słabszych piłkarzy.
Bilans 9-4-5, 31 punktów w 18 meczach mówi sam za siebie. Obecny selekcjoner tego nie potrafił, tylko stękał że brakuje mu tego czy owego, a Vuko szył z skład z tego co było, wiecznie kutkuzjowanych, rosołka, pekharta itd. Dzięki vuko!
Dodam że obecny selekcjoner miał do dyspozycji mocniejszą kadrę z Luqim i Emrelim
Porucznik
  • 4 / 1
Dzieki Vuko i powodzenia.

Na całe szczęście ten zje….. sezon już się skończył
Generał broni
  • 7 / 3
Dziękuję Vuko
ti było nie łatwe zadanie i gigantyczna odpowiedzialność na twoim miejscu mało kto by się podjął a ty dałeś radę

Jestem spokojny że Vuko da sobie radę i jeszcze wróci do Legii
Podporucznik
  • 4 / 3
Dzięki Vuko, CDN
Podporucznik
  • 17 / 5
Mogliśmy skończyć jak Wisła, mogliśmy Brzęczka mieć... Wielki szacunek Vuko i do zobaczenia na ł3
Właśnie, Brzęczek i Magiera zawsze będą mi się kojarzyć z takimi trenerami teoretykami. Do tego zawodu potrzebne są jaja.
Podporucznik
  • 11 / 7
Należy mu się szacunek i kropka. Bardzo jestem ciekaw jak sobie poradzi w innym klubie, dla niego pewnie fajnie by było spróbować innej ligi niż nasza, a jestem przekonany ze sobie poradzi. Teraz pora na Runjaicia - akurat on uważam, że sobie nie poradzi. Ktoś tu niżej pisał, aby Vuko nie zmieniał numeru telefonu bo za rok Miodek będzie dzwonił - nie za rok tylko pod koniec tego roku.
Podporucznik
  • 13 / 4
Dzięki Vuko za wszystko zawsze będziesz Legionistą
Generał dywizji
  • 16 / 7
Dzięki Vuko trenerze! Jako człowiek inteligentny i szczery z charakterem. Powodzenia i trzymam kciuki
Ci, którzy minusują mają nie po kolei w głowie.
Marszałek Polski
  • 11 / 11
Vuko należą się podziękowania za w miarę spokojne utrzymanie i wygrywanie z dołem tabeli, bo akurat do tej roli nadaje się najlepiej.
Choć uważam, że utrzymalibyśmy się innymi trenerami mającymi jakiekolwiek doświadczenie (czyli nie z Gołębiowskim), to w roli motywatora się sprawdza i spełnił swoje zadanie.
PP to był dla niego i tej drużyny za wysokie progi.
Od końcówki sezonu 18/19 i konferencji po sezonie uważam, że nie nadaje się na trenera Legii, a w innej roli pewnie nie chciałby być ani zbytnio nie pasuje, więc należy życzyć powodzenia z dala od Legii.
Swoje zrobił.
Bilans z drużynami które są wyżej od Legii 3-2-3 z czego remisy z mistrzem i wicemistrzem Polski. No nie potrafi w mecze z silniejszymi rywalami...
Marszałek Polski
  • 4 / 9
No nie potrafi...11 pkt w 8 meczach z pierwszą 9 czyli poniżej 1,5 pkt na mecz i 1-2-2 z czołową 5 oraz odpadnięcie z PP nie zagrażając rywalowi. Trener dla walki o utrzymanie, dobry dla takiej Stali Mielec, choć nie wiem czy dorównałby Adamowi Majewskiemu.
Tylko on nie gral z tymi druzynami jako lider tabeli tylko kandydat do spadku.
Marszałek Polski
  • 3 / 6
Ale kadrę zespołu nie miał jak kandydat do spadku...te 3 zespoły, z którymi wygrał mają słabsze kadry, dlatego 2 z 3 z nich są tuż przed Legią w tabeli i bezpiecznie daleko od czołowej 5.
Niestety miał kadrę na spadek. Może nie tyle piłkarsko co mentalnie. A mental/szatnia znaczą wiele co pokazała Stal Mielec jesienią albo Warta Poznań w poprzednim sezonie.
Marszałek Polski
  • 5 / 5
Kadrę na spadek? :D
Z królem strzelców eklapy, z doświadczonym reprezentantem kadry i dopiero co powołanym wcześniej regularnym obrońcą młodzieżówek, z jednym najlepszych lewych obrońców ligi poprzednich lat, z reprezentantem Szwecji, z zabranym Cracovii napastnikiem, z zabranym Piastowi środowym pomocnikiem + Wszołek i Josue? :)
To z Mbappe, Lewym i Benzemą miałby pewnie kadrę na środek tabeli :)
Wykonał swoje zadanie, które zrobiłby każdy trener z doświadczeniem ligowym i to tyle.
Kadrę na spadek to miała Wisła.
Hahaha nagle król strzelców ekstraklasy, reprezentant Polski, reprezentant Szwecji. Słyszałem o nich inne opinie. Czeskie drewno, babolarz i Ikea wiecznie kontuzjowany. Widziałeś jak oni grali? Oprócz Josue każdy jeden bał się dotknąć piłki żeby nie być zamieszanym w utratę bramki.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Kacza, etykietki nie grają. Ważne, w jakiej dyspozycji byli ci piłkarze na bieżąco. Zdobyte tytuły, zaszczyty... to może trzeba było wziąć Lubańskiego, Szarmacha i Andrzeja Szewczenkę? Kadra była po prostu słabiutka. Sam się dziwiłem, jak to możliwe, że ci sami piłkarze wygrywali ze Slavią, Spartakiem i Leicesterem. Okazało się, że to nic nie znaczy.
"Piłka nożna to w 30 procentach taktyka, a w 70 procentach psychologia"- Julian Nagelsmann

I Vuko o tym wie.
Jeśli Vuko to kompletny kretyn to jak nazwać ciebie?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
pi3deusz z kompleksem edypa
Podporucznik
  • 10 / 3
Vuko jeszcze raz Dzięki i do zobaczenia bo to jest pewne masz swoje wady jak każdy ale dużo zalet Szacunek za to czego się podjąłeś i Powodzenia
Starszy sierżant
  • 10 / 3
Dzięki Vuko i powodzenia, może za kilka lat znowu tu zawitasz. Pozdrawiam
Porucznik
  • 10 / 3
Dzięki Vuko - nie tylko za ten sezon. I do zobaczenia za jakiś czas, bo jestem przekonany, że to nie koniec burzliwego związku Legii i Vuko.
Generał broni
  • 15 / 4
Vuko nie jest do końca z mojej bajki ale ma u mnie duży szacunek za to, że ułożył drużynę i co najważniejsze nie spadliśmy z e-klapy, bo to nie tak dawno temu nie było takie oczywiste.
Cóż, życzę mu powodzenie w nowym klubie i mam przeświadczenie, że sobie poradzi. Jeszcze raz dzięki Vuko, za uratowanie Legii przed największą kompromitacją w jej historii.
VUKO, dziękuję za utrzymanie Legii w ekstraklasie. Ode mnie szacunek na zawsze. Powodzenia!
Vuko,nie zmieniaj numeru telefonu. Za rok Mioduski zadzwoni z niezręczną prośbą.
Kapitan
  • 6 / 1
Oby nie było takiej potrzeby.
Podporucznik
  • 10 / 3
Vuko gdyby został to Legia by w przyszłym sezonie walczyłaby o top 4.
A tak z Runjaiciem, sztabem dobieranym mu na siłę przez klub i tą całą przebudową kolejnych najemników nie ma się co łudzić, że będzie coś więcej niż środek tabeli.
Pułkownik
  • 11 / 1
Vuko zasługuje na duży szacunek. Może trenerem nie jest wybitnym, może aż nadto uparty w swych postanowieniach. Ale gość oddany sprawie w 100%, no i przede wszystkim, w tym z******m sezonie nie dopuścił do spadku.
Jano Mucha stwierdził że w grudniu 80% piłkarzy chciało odejść. To pokazuje skalę trudności z jaką zmierzył się Vuko i jego sztab.
Kapitan
  • 10 / 3
Zmotywował i za to szacun.