Aleksandar Vuković: Transfer Obradovicia na razie jest rozczarowaniem

Maciej Ziółkowski

Źródło: Canal+

24-11-2019 / 22:35

(akt. 24-11-2019 / 22:39)

- Przed meczem z Lechem Poznań otrzymałem deklarację, że nie gram o życie. Jestem ambitny. Nie wyobrażam sobie prowadzenia Legii przy akceptacji porażek. Najważniejsze jest dla mnie to jak reagują piłkarze. W mojej krótkiej pracy przy Łazienkowskiej w roli pierwszego trenera, największą przyjemnością dla mnie jest to, że od początku aż do dnia dzisiejszego gracze są za mną, jesteśmy po tej samej stronie - powiedział w programie „Liga+ extra” trener Legii Warszawa, Aleksandar Vuković.

- Deklaracja ze strony piłkarzy? Jeżeli zawodnik deklaruje poparcie, to nie musi nic oznaczać. Piłkarz musi pokazać to na boisku, że jest skupiony na swojej pracy i chce dalej wykonywać pewne założenia. Nie zawsze będzie udawało się wygrywać. Mecz z Lechem? Był to moment sprawdzianu dla nas wszystkich, szczególnie dla osób znajdujących się na boisku. Straciliśmy gola, wcześniej przegraliśmy dwa spotkania. Zawodnicy mogli zareagować zupełnie inaczej niż miało to miejsce. Po porażce z Pogonią dalej jestem szczęśliwy z tego powodu, że mogę prowadzić zespół, w który mocno wierzę.

- Nie możemy się zmieniać w zależności od wyniku. Po starciu z Górnikiem mówiłem, że zabrzanie mieli sytuację przy bezbramkowym remisie oraz okazję, gdy wygrywaliśmy różnicą jednego trafienia. To spotkanie mogło wyglądać inaczej. Popadanie w skrajne emocje do niczego nie prowadzi. Chodzi o dążenie do tego, żeby z każdego meczu wyciągnąć maksimum. Nie zawsze się to uda, jednak wyrabiając nawyk takiego sposobu myślenia i funkcjonowania, wykorzystasz potencjał, który w tobie drzemie.

Po meczu z Pogonią

- Spotkanie z Pogonią utwierdziło mnie w przekonaniu, że to wszystko, o czym rozmawiamy na co dzień, jest faktem. Masz dwie sytuacje, których nie wykorzystałeś, na początku drugiej połowy kontrolujesz boiskowe wydarzenia, dominujesz... Piłka nożna uczy pokory. Jeżeli popełniasz błędy, które zazwyczaj się nie zdarzają, chodzi np. o złe obliczenie toru lotu futbolówki czy pechowe poślizgnięcie, może zmienić się całkowicie obraz meczu. Futbol wymaga czujności i maksymalnego skupienia. Zawodnicy doskonale wiedzą, że nikt nie jest od razu skreślany za błąd, nie skreśliłem więc Mateusza Wieteski. Chcieliśmy trochę wzmocnić nasze skrzydła. Michał Karbownik może napsuć krwi przeciwnikom, lecz chcieliśmy trochę dać mu odpocząć z tego względu, że miał spory udział w trzech meczach kadry Polski do lat 19. Uważałem, że sytuacja w pierwszej połowie mogła mieć wpływ na to, że ściągnięcie z placu gry Mateusza Wieteski, jako jednego z dwóch stoperów, będzie dobrą decyzją. Wracam jednak do tego, nie skreślam piłkarza za jedną pomyłkę, a tym bardziej „Wietesa”, z którego jestem bardzo zadowolony z przebiegu całych rozgrywek.

- Paweł Wszołek został zmieniony ze względu na kontuzję? Nie wiem skąd taka informacja. Paweł jest zdrowy.

- W meczu z Pogonią nie widziałem problemu fizycznego. Jeżeli kreujesz lepsze sytuacje niż szczecinianie, nie wykorzystujesz ich - przegrywasz. Nie ma to większego związku z tym, ile przebiegniesz w meczu. Wydaje mi się, że w pierwszej części gry miejscowi grali agresywnie, z kolei po zmianie stron, przez pierwsze 15-20 minut przebywaliśmy na ich połowie, do momentu straty drugiego gola.

O formie i pozycjach piłkarzy

- Arvydas Novikovas miał obiecujący początek w barwach Legii, potem doznał jednak kontuzji. Walczył o powrót na boisko po urazie, zagrał parę niezłych spotkań, a w kilku stać go było na więcej. To zawodnik, który może momentami irytować zagraniem czy łatwą stratą, lecz to jednocześnie jeden z nielicznych piłkarzy, który ma odwagę zrobić na boisku coś niebanalnego. Nie zraża się tym, co ciąży na zawodniku po gorszym meczu. Za to go pozytywnie oceniam i niezwykle cenię. Uważam, że będzie grał jeszcze lepiej niż do tej pory, aczkolwiek już w kilku meczach dał sporo jakości.

Szkoleniowiec odniósł się do wypowiedzi menedżera Michała Karbownika, Mariusza Piekarskiego, który stwierdził na Twitterze, że wystawianie „Karbo” na lewej obronie to trochę marnowanie jego potencjału. – Muszę uspokoić Mariusza. Za dobrego lewego obrońcę też można zarobić fajną prowizję. Nie ma co się martwić. Michał był dla nas tymczasowym rozwiązaniem. Sposób w jaki się jednak pokazał na tej pozycji, sprawia, że widzimy go jako opcję numer jeden na bok obrony. Nie wykluczam, że w przyszłości będzie grał w środku pola. Posiada cechy, które sprawiają, że „Karbo” świetnie się czuje na lewej obronie. Widziałem go na pozycji środkowego pomocnika i wiem, iż tam też daję sobie radę. W tym momencie sądzę, iż ustawienie na lewej defensywie jest dla niego najbardziej optymalne.  

- Ivan Obradović wciąż jest naszym zawodnikiem. Jeszcze z niego nie skorzystałem. Są transfery, o których od razu można powiedzieć, że są udane. Są też jednak takie, które po pewnym czasie budzą wątpliwość. W kontekście transferów działamy wspólnie. Nie jest tak, że przychodzi piłkarz, który nie jest w jakiś sposób ze mną konsultowany, w przypadku Ivana też tak było. Zawodnik z takim CV wydaje się, na nasze możliwości, idealny. Jak na razie nie wystąpił ani razu. Wiedzieliśmy, że trafił do Legii po pewnej przerwie w grze. Dwumiesięczna praca nad zawodnikiem nie jest dla mnie problem. Kłopot pojawia się wtedy kiedy pracuje się nad nim cztery i pół miesiąca, a on dalej nie jest gotowy. Od wtorku ma wznowić treningi z drużyną. Pojawia się moment, w którym musi pokazać, że w tej ekipie może zostać na dłużej. Został miesiąc treningów do końca 2019 roku. Na razie na pewno to rozczarowanie. Wiedząc jaki to jest piłkarz, ile w pewnym momencie znaczył dla kadry Serbii, w jakich klubach grał, w jakim jest wieku i że był dobrze przebadany wiemy, że stać go na parę lat gry. Do tego potrzebna jest jednak duża ambicja. Wysoka pensja? Pensja jest obciążeniem zawsze, gdy nie korzysta się z danego zawodnika.

Końcówka poprzedniego sezonu i letnie pożegnania

- Końcówka poprzedniego sezonu była efektem stanu tej drużyny, który był, przez dobry rok koloryzowany. Teraz widzę kolosalną różnicę i wielką zmianę pod każdym względem. Wówczas ekipa była źle zbilansowana, nienaturalnie ułożona pod wieloma względami. Chodzi np. o liczbę Polaków w składzie, wiek piłkarzy, aspekt finansowy. Poza tym pojawiła się sytuacja, w której kończyły się kontrakty wielu zawodnikom, w zasadzie było wiadomo o ich przyszłości. Nie budowało to wielkiej zawziętości w końcówce, której potrzebowaliśmy. Można przegrać mecz, ale trzeba go przegrać angażując wszystkie siły.

- Michała Kucharczyka cenię bardziej niż jego wielu zwolenników. Kiedy „Kuchy” został w drużynie tak ważną postacią, stało się to dla niego problemem i dla funkcjonowania drużyny. W pewnym momencie zaczął zajmować się wszystkim dookoła, a nie tym, w czym jest najlepszy. Chciałem prowadzić zespół pod określonymi warunkami. Wtedy, kiedy będę mógł budować ekipę według własnego pomysłu, z ludźmi, do których będę miał całkowite zaufanie.

- Napastnicy? Od początku każdy miał taką samą szansę. Stawianie na jednego bądź drugiego było spowodowane ich dyspozycją. Niezgoda czy Kante na starcie mieli swoje problemy. Jose wracał do klubu po Pucharze Narodów Afryki, Jarek – po kontuzji. W momencie gdy odpadliśmy z Rangers FC, pojawiły się dwie oferty za Sandro Kulenovicia oraz Carlitosa, opcja z dobrze dysponowanym Kante i odbudowanym Niezgodą była dla mnie całkiem w porządku. Zaakceptowałem ją pod tym względem. Nie było jednak tak, że zakładałem, iż ta dwójka będzie kończyła okienko transferowe jako wiodąca dwójka.

Kilkanaście pytań z pomidora:

Najważniejszy mecz na świecie? Derby Belgradu? – Tak

Moim marzeniem jest poprowadzenie w takim meczu Partizanu? - Nie

Biorąc pod uwagę moją historię, nie ma szans, żebym kiedykolwiek pracował w Crvenej zvezdzie Belgrad? - Sto razy tak

Prędzej zobaczycie mnie w klubowym dresie Lecha Poznań? – Tak

Boruc, Fabiański, Kowalewski a teraz Majecki – najlepszym trenerem bramkarzy bez podziału na kategorie jest Krzysztof Dowhań? - Tak

Jak dotąd najlepszym trenerem Legii w XXI wieku był Stanisław Czerczesow? - Tak

Dajcie mi kilka lat i ten tytuł przejmie Aleksandar Vuković? – Tak

Rozstanie z Miroslavem Radoviciem było dla mniej najtrudniejsza personalną decyzją w roli pierwszego trenera? - Nie

W szatni jest miejsce tylko dla jednego przywódcy - tym przywódcą jest trener? – Tak

Jeszcze w maju, w szatni byli ludzie, którzy hamowali rozwój drużyny? – Tak

Przydałby mi się jeszcze jeden skrzydłowy. Gdyby była teraz możliwość powrotu Michała Kucharczyka powiedziałbym? – Może nawet tak.

Spośród trenerów, z którym współpracowałem, najlepszy warsztat miał Ricardo Sa Pinto? – Nie

Portugalczyk miał opanowaną do perfekcji zdolność do zrażania do siebie ludzi? - Nie

Największą zaletą Romeo Jozaka – zdecydowanie świetny angielski? - Nie

Piłkarz Aleksandar Vuković grałby teraz regularnie w pierwszym składzie Legii prowadzonej prze Aleksandara Vukovicia? - Nie

Kulenović to lepszy napastnik niż Carlitos? - Może będzie, w tej chwili nie

Carlitos ma gorszy charakter do futbolu niż Kulenović? - Tak

Po każdym golu strzelonym przez Carlitosa dla Al-Wahdy, wysyłam mu sms-a z gratulacjami? - Nie

Jestem zdumiony, że Nenad Bjelica nie wystawia w Dinamie Zagrzeb Sandro Kulenovicia? - Nie

Złota era Legii Warszawa: zdecydowanie ta z prezesem Bogusławem Leśnodorskim za sterami? - Tak

Zwolnienie Jacka Magiery było błędem? - Tak

Wiem, że jak Legia nie zdobędzie mistrzostwa, to przestanę być jej trenerem? - Tak

Michał Karbownik będzie w przyszłości podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski? - Tak

W plebiscycie Złotej Piłki „France Football” na pierwszym miejscu umieściłbym Roberta Lewandowskiego? – Nie. Leo Messi, póki jest na boisku.

Precyzując jedną kwestię w „pomidorze” w kontekście Kucharczyka. Myślę, że „Kuchy” potrzebował odejścia z Legii, żeby zrozumiał pewne rzeczy.

Komentarze (129)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Starszy szeregowy
  • 1 / 1
Jeszcze może się okazać że również ten transfer się udał naszemu Prezesowi, tylko dajcie się pokazać Obrado a wszyscy którzy teraz szczekacie będziecie odszczekiwać. Prowadzę bazę danych z komentarzami i będę wam wypominał brak wiary w Vuko i naszego Prezesa.
Sierżant
  • 1 / 0
mam nadzieję, że ten komentarz to ironia
Major
  • 0 / 1
Co o Vukovicia to kolejny mecz z zespolem z górnej 8 co nie potrafi wygrać ba nawet zremisować. Remis w poprzednim sezonie z Piastem utrzymałby dalby nam lidera ale trzeba było umoczyć podobnie teraz przy remisie utrzymujemy pierwszą pozycję. Te wyniki poszczególnych meczów dają do myślenia. Mówienie, że to piłkarze zawalili nam mecz nie usprawiedliwia trenera bo przecież to trener wystawił tych zawodników. W drugiej połowie Gvilla wciąż nic nie dawał drużynie Vovikovas jak przegrywał pojedynki 1:1 tak dalej przegrywał i traciliśmy piłki. Oglądam mecze Legii i widzę jak Gvilla po prostu człapie. W meczu z Widzewem było identycznie po jego wejściu a wszedł na końcówkę meczu i powinien zasuwać jak zły. W meczu z Pogonią grał materiał nie dający jakości boiskowej. Wszolkowi mecz nie wyszedł ale to się może zdarzyć, że 1 mecz nie wyjdzie. Zamiast novikovasa trzeba było wstawić Vesovicia a na obronę dać Stolarskiego. Zamiast Gvilli wprowadzić Remeygo grywał na tej pozycji a był do dyspozycji trenera bo trenował. Wariantów bylo wiele można było spróbować grać jednym def pomocnikiem a grać na 3 ofensywnych. Można było wstawić jakiegoś młodego. Gvilla to nieporozumienie w naszych szeregach.
Nie wiem czy Veso na lewym skrzydle to dobry wariant, to jest prawonożny piłkarz który najlepiej czuje się na prawej stronie boiska. Zjazd formy Nagy'a i przesunięcie Luquinhasa na "10" sprawia że Novikovas nie ma konkurencji na lewym skrzydle.
Nicolas to pirazka Legii
Możesz trochę jaśniej?
Pułkownik
  • 1 / 2
Kolega chcial powiedziec:

Swiety Mikolaj to Pirania w Legii

Ha ha ha ha
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Mówisz?
Z tym co Novikovas pokazuje to nawet w Arce Gdynia nie miałby miejsca na boisku. Po drugie Karbownik nie zrobi kariery na lewej obronie, ale nowicjusz Vukovic wie swoje i będzie go tam uparcie stawiał zamiast posłuchać Piekarskiego czy bardziej doświadczonych trenerów. W żadnej poważnej lidze on nie będzie grał na tej pozycji bo nie ma dośrodkowania, jest przedewszystkim prawonożny i w każdej akcji szuka zejścia do środka. Idealny zawodnik na pozycję nr. 8 ma bardzo przyzwoity odbiór piłki, końskie zdrowie do biegania, dynamikę, technikę i podanie. Na tej pozycji może być zawodnikiem nawet klasy światowej przy regularnym rozwoju.
Porucznik
  • 1 / 0
Z tym Obradovicem to ciekawe, czy on udaje czy jest niezdolny do wyczynowego grania.
Zauważcie, Vuko się zastrzega " był dobrze badany"
Z drugiej strony nie podstaw prawnych aby rozwiązać kontrakt z jego winy.
Novikovas jest waleczny ale tak samo slaby technicznie, wszystko na siłę, zero sprytu, poszukania, cwaniactwa. Gral w słabych zespołach szkockich i taki ma styl.
ale w jadze Novikovas fajnie grał na tym skrzydełku robił fajne dryblingi ,robił 1vs1 albo 1vs3 ,nawet zagrał 2 fajne mecze przeciwko Rio Ave gdzie w pierwszym meczu grał na tafli wody i fajnie jechał portugalczyków
~PAW
  • 0 / 1
Wyszlo tragikomocznie, ale to nie problem jeśli idzie o grę Legii i to jak ona wygląda w tym sezonie. Czy Obradovic będzie gral czy nie to nie ma znaczenia. Na dziś Legia nie ma drużyny, która może być uznana za dobrą. Fakt w eklapie byliśmy liderem na półmetku, ale czym jest eklapa na tle drużyn grających w pucharach? Wstyd odpowiadać. Moim zdaniem Obradovic nawet w super formie nic wielkiego by nie dodał, jak i jego brak nie ujmuje. Jest on niefartem, kosztownym niewypałem, ale takie ryzyko i moim zdaniem warto raz ba jakiś czas zaryzykować, może trafi się znów Vadis, szkoda tylko tego szumu i pierdzielenia o nim. Naszym problemem jest Prezes co zjechał o 2 klasy w dół z drużyną i brak trenera z umiejętnościami oraz doświadczeniem, no i po drodze całego pionu sportowego, ale to efekt Prezes-Vuko z całym szacunkiem.
Generał brygady
  • 3 / 1
Pogonić w cholere tego całego Obradovicia.
Generał broni
  • 1 / 0
Tylko jak ,ma kontrakt .Wchodzi w grę chyba tylko wypłacenie jakichś pieniędzy za rozwiązanie umowy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Mówisz masz
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Choć trochę za późno
~rac
  • 3 / 1
Myślę, że Vuko w ocenie Novikowasa nie do końca jest szczery.Każdy inny trener za takie wyczyny co on wyprawia to by go potocznie "zjadł". Przypuszczam, że Vuko też by tak postąpił w przypadku każdego innego zawodnika.Tak nieodpowiedzialnie grać, to można jedynie na festynie odpustowym.
Generał dywizji
  • 2 / 4
Uważam ,że Obradović odpali po okresie przygotowawczym i da Legii dużo jakości ! Następnym plusem będzie powrót jędzy na środek a młody będzie miał rywalizację . oby tylko ktoś łykną Wietesa i Majeckiego , to kasa na transfery będzie i na prowadzenie klubu a sama drużyna za dużo nie straci ! Jeszcze paru odejdzie i przyjdzie .Oby to w końcu były dwa dobre transfery zamiast pięciu uda się lub nie !
Cobus
Czytając Twój wpis można by sądzić, że mamy bardzo jakościową i szeroką kadrę. Przy transferze Szymańskego też były identyczne wpisy na tym forum tzn zyskamy kasę i nie stracimy jakości. Nie minęło dużo czasu i Szymi stanowi wartość dla reprezentacji oraz jest czołowym graczem ( bez oszałamiających statystyk) w klubie z dużo lepszej ligi niż nasza. Może byśmy zaczęli wyciągać jakieś wnioski......
Generał broni
  • 6 / 6
" Może byśmy zaczęli wyciągać jakieś wnioski......"
Chyba zbyt wiele oczekujesz. Nawet mało zaawansowana sztuczna inteligencja, posługująca się prostą statystyką wypowiedzi tych gości, wygeneruje następujące wnioski: Szymańskiego sprzedali za tanio, bo prezes jest nieudacznikiem,
Pieniądze za Szymańskiego zmarnowali, bo trzeba było sprowadzić Vadisa z Nikolićem.
A więc wniosek ogólny, wszyscy won, bo tu jest Legia i kibice żądają.
Generał broni
  • 5 / 5
Przypomniałem sobie "żelazną" logikę tych gości powtarzaną przy każdej okazji a mianowicie taką: Sprzedajmy zawodnika (tu wpisz dowolne nazwisko naszego młodego), bo się do Legii nie nadaje, najlepiej za kilka baniek i za tą kasę kupmy ze 1-2 lepszych.
Ne będę analizował logiki tych recept, kto myśli to zrozumie a dla reszty nie ma po co się starać.
~Egon.
  • 1 / 1
Wolałbym raczej, żeby Legia odpaliła Obradovica w przerwie zimowej, uwolniła od niego budżet i zwolniła miejsce dla kogoś, kto będzie się nadawał do czegoś więcej poza podpisaniem wysokiego kontraktu.
Ostatnie okienko transferowe pokazuje, że panowie odpowiedzialni za te sprawy w Klubie powoli ogarniają temat i daje nadzieję na rozsądne ruchy in i out w tym obszarze podczas zomowego okienka. Nie można żyć marzeniami i nie uwzględniać realiów w jakich przyszło Legii funkcjonować, dlatego też, jak na mój gust to wystarczy powtórzyć i nie będzie źle. Hołdującym kocurom niech przykład Obradovićia posłuży za ostrzeżenie, że należy podchodzić bardzo rozsądnie do tematu. Zresztą Obradović nie jest jedynym wyleniałym kocurem, którym tjarano się tu ponad wszelką miarę i wystarczy przypomnieć ekstazę zwolenników Chukwu.
Major
  • 0 / 1
Po takim meczu jak z Pogonią to będziemy musieli dopłacić by Wieteski się pozbyć. Co mecz to jakiś babol. Co do Majeckiego to warto go przytrzymac mecz lub dwa na ławce rezerw. Powinien odpocząć. Gerrard miał rację, że jeszcze daleka droga do tego by Majecki grał jak Dudek.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No dał od uja jakości
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Cobus fachowiec
Zbylu bądź łaskaw nie wypowiadać się za innych uczestników tego forum. Mówisz, że wpisy Borasa są niedorzeczne, to jak nazwać Twoje.
No właśnie możesz ocenić swoje? Napisz jakie są : mądre, merytoryczne, głupie, celowo wprowadzające zamieszanie, hejtujące.
Nawiasem mówiąc mnie większość wpisów Borasa się podoba, bo widać w nich jakąś myśl. Nie stanowią wylewów emocjonalnych. Po zwycięstwach landrynki a po porażkach rzyganie na wszystko.
Twoich wpisów nie oceniam, bo musiałbym na podstawie historii Twoich wpisów ocenić intencje ich umieszczania. Jeśli to troling lub hejt no to robisz, co możesz. Jeśli jesteś kibicem Legii, to masz problem z emocjami, które ograniczają zdolność trzeźwego osądu lub, no cóż, nieraz ludzie nie są w stanie ocenić realnie otaczającą rzeczywistość. Zależne jest to od IQ, doświadczenia i pewnie innych czynników.
Generał broni
  • 2 / 3
L for ever
Nie odwołuj się do racjonalnego myślenia, bo w komentarzach tych gości nie chodzi o żadną racjonalność, tylko o wylewanie nadprodukcji wewnętrznego kwasu i skwaśniałych emocji.
A w najgorszym wypadku chęci robienia smrodu, jeśli są gośćmi z zewnątrz i w ten sposób realizują swój chytry plan.
Cały ich wkład umysłowy sprowadza się do 2-3 myśli powtarzanych na okrągło.
Legia na zawsze, Zbylu wczuwa się w cierpienia wielu Kibiców niczym Kaszpirowski to i wypowiada się w ich imieniu. On wie co komu w duszy gra, on tak ma.
Podporucznik
  • 0 / 4
Czyli to prawda, że patałach Kucharczyk będzie pierwszym zimowym "wzmocnieniem"
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tak to prawda, dobre info miales
Marszałek Polski
  • 7 / 7
Transfer Obradovicia pokazuje w jakiej kondycji jest pion sportowy. Nie ma klubu w Polsce który ma wpadki transferowe na taką skalę. Tu by raczej pomógł prokurator niż właściciel.
Generał broni
  • 4 / 5
Obecny pion sportowy, wliczając w to również LII "maczał palce" w następujących transferach: Lewczuk, Antolić, Martins, Kante, Vesović, Luquinhas, Noivikovas, Gvilia oraz młodzieżowcy Karbownik, Rosołek. Nie wszyscy oczywiście są jednakowo dobrzy, ale trudno to nazwać wpadkami.
Nieudane transfery to, Phillips i na razie Obradović. Czy to jest "kompromitacja"?
Myślę że żyjesz w jakimś ponurym matrixie.
Generał broni
  • 1 / 4
Zapomniałem o Agrze, którego również można uznać za transfer nieudany.
Generał broni
  • 2 / 4
No ale po bałkańskiej znajomości trener go wybroni a nawet wetknie do składu kosztem Karbownika. Kulenowicz też był chwalony i na siłę wciskany do składu a od września zagrał w Zagrzebiu całe 24 minuty co dobitnie wskazuje jakim był szmaciarzem.
Marszałek Polski
  • 2 / 5
Boras, wyczytałeś te mądrości w gazetce stadionowej? Czy wiesz to od magazyniera?
To spójrz na transfery amiki, która ogląda kopacza przez kilka miesięcy, a nawet przez kilka rund(tak chwalili się,gdy nie wzięli Niko), a zalicza wtopę za wtopą, czy Białorusini, którzy za choćby Mudrinskiego wyłożyli 600 tysi euro...
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Sulley, Chukwu, Necid,Salvador Agra, Luis Rocha, Iuri Medeiros, Hildeberto, Phillips,Obradovic, tu też MACZAŁ
Boras
Philips to był zdaje się transfer Kepciy ( pisownia nazwiska może być inna :) )
Generał
  • 3 / 1
jammm:
nie zapominajmy o Eduardo, Mauricio, Pasquato, Ilonskim czy jak mu tam :)
Generał broni
  • 2 / 3
jammm
Jesteś wyraźnie nie doinformowany, bo Sulley i Chukwu to był czas Żewłakowa.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Kacza
tych dwóch pierwszych myślałem o wpisaniu a tego nie zrobiłem, zapomniało mi się w trakcie;)
Marszałek Polski
  • 5 / 1
Boras
Jednak to ty jesteś niedoinformowany, doucz się.
" Bogusławem Leśnodorskim. „Potwierdzam, że Chukwu, Necida i Sulleya przyniósł Kucharski. Zaufałem mu. Więcej komentować nie chce”.
Generał broni
  • 1 / 3
L for ever
Biorąc pod uwagę sposób podejmowania decyzji transferowych, czyli kolektywne podejmowanie decyzji, to Phillips również jest decyzją pionu sportowego. Za pion sportowy uważam trenera z asystentami, oraz dyr. sportowego ze skautami. Prezes i dyr. finansowy decydują o budżecie dostępnym na transfery i w ten sposób mają na nie wpływ.
Porucznik
  • 5 / 3
Sorry, trzeba złej woli, żeby nie widzieć fali wznoszącej.
Pierwsze okno Mioduskiego (z Pasquato, Hildeberto, Sadiku itd) było katastrofalne.
Każde kolejne było nieco lepsze.
Ostatnie było całkiem dobre, z jednym niewypałem Obradovicem.

Ergo: wysuwanie transferów sprzed lat jako dowodu na określoną tezę jest nie fair.
Generał broni
  • 2 / 3
jammm
Ale dyr. sportowym w tamtym czasie był Żewłakow i to on był jedną z osób podejmujących decyzje. Kucharski był tylko szefem skautingu. Więc jednak to ty się doucz.
Podporucznik
  • 1 / 2
Nie ma klubu w Polsce który ma wpadki transferowe na taką skalę. Tu by raczej pomógł prokurator niż właściciel


Włodarze Amiki się z tego śmieją
Boras
Wiadomo, że w różnych procesach biorą udział różni ludzie i jest to niejako praca zespołowa, tutaj pełna zgoda. Koniec końców to dla mnie każdy taki proces ma swoją "twarz" i tak :
twarzą transferów jest dyrektor sportowy
twarzą gry drużyny jest pierwszy trener
twarzą rozwoju klubu w dłuższej perspektywie jest jego prezes
Generał broni
  • 2 / 5
To jest prawda, ale niepełna. Bo dopiero ich dobra współpraca daje efekt. Nie wiem ilu z komentatorów miał w swoim życiu pracę w dużej firmie, gdzie są różne wyspecjalizowane działy? Brak dobrej współpracy między nimi zawsze prowadzi do porażki, chociaz każdy z nich wykonał dobrą robotę w rozumieniu każdego odrębnego działu. Ale jeśli one się komunikują, to przestają realizować cel całej firmy. A więc komunikacja która pozwala rozumieć jaki cel realizujemy i co w danej chwili jest celem wiodącym jako etap do osiągnięcia celu strategicznego.
Np. jeśli celem strategicznym jest awans do LM, to celem taktycznym jest zdobycie MP. MP jest warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym a więc trzeba się zastanowić jak spożytkować dostępne środki (pieniądze, zawodnicy) żeby MP był tylko etapem i nie zużyć dostępnych środków tylko na ten cel. W planowaniu strategicznym potrzebna jest dobra współpraca, by każdy na swoim odcinku wiedział co robimy, dlaczego tak i jaki ma być kolejny krok.
To jest bardzo trudne, bo kontuzje, słupek, poprzeczka, kiks mogą wywrócić ten plan i zabawę zaczynamy od nowa.
Generał broni
  • 0 / 4
Może należało by uwypuklić transfer Ilowskiego, który kosztował Legię 200 tys Euro a w planach był jego brat również nie potrafiący grać w żaden rodzaj piłki nożnej. Do tego trochę tańszy ale nie za darmo Amos Tapiro-Johnson i wielu innych bałkańskich przyjaciół i ich bałkańskich przyjaciół np wielokrotnie wspominany Obradowicz.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Boras
To kto był dyr. wtedy to wie każdy więc się nie ma co douczać, ważne kto tych zawodników zaproponował i zaaprobował.
Zrobił to KUCHARSKI reszta jak twierdzi Leśniodorski ZAUFAŁA JEGO ZDOLNOŚCIOM:)
Gdyby to Żewłakow ich zaproponował to rozumiem, ale skoro KUCHARSKI, to chyba wiadomo na czyje barki to spada.
Generał broni
  • 1 / 1
Skauting zawsze proponuje co najmniej kilku zawodników na każdą pozycję która jest do obsadzenia a dalej decydują trener i dyr. sportowy kto najbardziej pasuje a jeszcze dalej decydują finanse klubu czy nas stać i sam zawodnik, czy chce.
Jeśli Leśny z Żewłakiem zaufali, to znaczy że im się też propozycje podobały. Przecież to nie szef skautingu podpisuje kontrakty.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
"Jeśli Leśny z Żewłakiem zaufali, to znaczy że im się też propozycje podobały"
Gdzie to wyczytałeś, że zaufanie = się z podobaniem? Widzę, że jak zwykle masz problem z rozumieniem " Bogusławem Leśnodorskim. „Potwierdzam, że Chukwu, Necida i Sulleya przyniósł Kucharski.
Zaufałem mu.Więcej komentować nie chce” ( nie byłem do nich przekonany, bądź nie do wszystkich, ale zaufałem w końcu to szef skautingu).
Jeśli ci mało to znajdę cytat Leśnodorskiego gdy mówi, że Kucharski jest za słaby na stanowisko szefa skautingu bądź dyrektora Legii teraz dokładnie nie pamiętam. A to słowa grubo po tym jak już nie był prezesem = zawiodłem się.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Dobra w sumie nie ma znaczenia przecież ty i tak wiesz wszystko lepiej i najlepiej, nie wiem w sumie po co z tobą rozmawiam od razu powinienem przytaknąć :) życie było by prostsze. Swoją drogą tak się zastanawiam jak ludzie funkcjonują wokół ciebie, muszą mieć bardzooo ciężko zwłaszcza ci których widujesz codziennie. PA:)
Zenek L3
Poszukiwaczu sensacji pragnę Cię poinformować, że Kulenovic przeszedł operację w pażdzierniku - złamanie kości.
Myślisz , że trener powinien i tak go wystawić? Pewnie tak, dali tyle grosza to powinni go wystawiać. Posadzić na ławie napastnika, którego realna wartość wynosi powyżej 10 mln euro i wystawić młodego, którego kupili jako inwestycję na przyszłość. Rozumiesz słowo inwestycja? Tak z ciekawości pytam.
Generał broni
  • 1 / 1
"Gdzie to wyczytałeś, że zaufanie = się z podobaniem? Widzę, że jak zwykle masz problem z rozumieniem "
Nie wiem kto ma kłopot ze zrozumieniem. W każdej firmie jest hierarchia która nie jest po to, żeby było ładniej, tylko żeby delegować określonym osobom zakres obowiązków i podejmowania decyzji.
Prezes ma dyrektorów, dyrektorzy mają menadżerów a menadżerowie mają asystentów. Każdy z nich ma określony pułap decyzyjny. Do dyrektora mogą przychodzić różni menadżerowie z różnymi pomysłami i to on decyduje który jest dobry i któremu zaufa. Potem idzie do prezesa i to on przed prezesem odpowiada za pomysł z którym przyszedł, bo on pełni funkcję która wymaga od niego KOMPETENCJI a nie powoływania się na "zaufanie" do pracownika. Jeśli zaufał niewłaściwemu, to ma problem.
Jeśli prezes mówi że spieprzono sprawę, bo jego dyr. zaufał pewnemu pracownikowi, to brzmi to jak farsa. Hierarchia w firmie jest po to żeby było sito kompetencyjne i żeby głupie pomysły miały małe szanse na przejście przez te sita.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Nie wysilaj się, bo dalej nie rozumiesz słów Leśnodorskiego i w du.pie mam jaka gdzie jest hierarchia, czytaj ze zrozumieniem co ci ten chłop napisał i nie snuj tych swoich pierdół. Jedno proste zdanie, a ty napisałeś 15 zupełnie z du.py nikomu nie potrzebnych. Komu ty tłumaczysz jak jest w danej firmie, nikt tu się nie urwał z choinki, przetłumacz sobie zdanie Leśnodorskiego o Kucharskim, a drugie jest na poczekaniu.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Źle napisałem, ty je musisz rozumieć, no nie można być takim debi.lem, jednakże jesteś bardzo prostym życiowo człowiekiem i będziesz brnąć i pisać swoje racje aż przeciwnikowi się znudzi. Jeszcze ci dopiszę, może i tu masz dodatkowy problem, że KLUB PIŁKARSKI TO NIE ZWYKŁA FIRMA jak to go ładnie wkomponowałeś i nijak ma się to twoje dyrektorowanie, te twoje sita itd. itd. Tu jakbyś nie wiedział ale chyba się nie da nie wiedzieć jest dyr. skautingu( jeśli jest), dyr. sportowy( jeśli jest) i prezes ten jest zawsze. To tyle tych sit, czasami trener ma coś więcej do powiedzenia( w Legii nie ma, o czym wielokrotnie mówił Mioduski)
Generał broni
  • 4 / 6
Przegraliśmy ten mecz w sferze mentalnej i nie dla tego że zabrakło zaangażowania, ale dla tego że zabrakło koncentracji. Wielu piłkarzy chciało rozegrać swój mecz, ostatnie mecze uśpiły ich czujność i wbiły w przekonanie że juz jesteśmy mega zespołem w naszej lidze a oni są wirtuozami. To jest to o czym przestrzegał Vuko, żeby nie wpadać w skrajności, co jest częstym zjawiskiem w naszej lidze. Chyba nie jest przypadkiem że co rok pojawia się zespół uznawany za przeciętny a jednak robiący dobre wyniki. Moim zdaniem bierze się to z tego, ze takie zespoły wierzą że tylko pracą na treningach i w meczach moga coś ugrać i nie tracą koncentracji. W następnym sezonie już na ogół tak nie punktują, bo na ogół osłabiają się personalnie i mentalnie, bo wchłaniają zawyżoną porcję zachwytów i tracą tą koncentrację i determinację dzięki której wygrywały. Najlepsze zespoły naszej ligi co rok są w czołówce a Legia jest w niej regularnie. A więc jeśli wpoić naszym zawodnikom to że trzeba być skoncentrowanym w każdym meczu, to byśmy nie przegrywali meczów w których dominujemy. Pewnie o to chodzi w zatrudnieniu psychologa zajmującego się współpracą w grupie. Sfera mentalna, rozumiana jako zdolność do utrzymania koncentracji i determinacji indywidualnej i zespołowej jest naszą piętą achillesową. Można to w uproszczeniu nazwać "niemiecką mentalnością" o której mówił Vuko.
Marszałek Polski
  • 5 / 3
Przegraliśmy mecz bo byliśmy gorszą drużyna, przegraliśmy bo Pogoń strzeliła 3 bramki a my jedną. To nie ma znaczenia czy po babolach czy nie. Nie ma co do tego dorabiać ideologii. Jesteśmy średniakiem w 30 lidze europejskiej i to jest smutne.
Generał broni
  • 6 / 5
" Jesteśmy średniakiem w 30 lidze europejskiej i to jest smutne."
A kto jest "dominatorem" w tej 30 lidze?
To że przegraliśmy mecz jest faktem, jak również to że straciliśmy 3 bramki. Ale trzeba się zastanowić z czego to wynikało? Suma umiejętności piłkarskich Legii jest moim zdaniem najwyższa w lidze, ale nie na tyle duża żeby wygrywać "lewą nogą". Dlaczego w jednym meczu piłka chodzi szybko i celnie a w innym nie? Przecież nie stracili nagle umiejętności. Moim zdaniem najszybciej można stracić koncentrację i nad tym czynnikiem jest najtrudniej zapanować trenerowi.
Marszałek Polski
  • 4 / 7
Boras44, wystąp do legia.net o status marszałka i oddzielną stronę do prezentowania złotych myśli. Uwolnij kibiców od swojej siermiężnej propagandy, wystarczy jej w TV.
Generał broni
  • 3 / 5
Mogę ci polecić podobne rozwiązanie żebyś wstąpił do zakonu skwaśniałych ponuraków, tylko będzie ci trudno o stopień marszałka, bo konkurencja jest mocna.
Myślę że w swoim gronie szybko dojdziecie do wniosku, że Legię trzeba zamknąć dopóki jakis szejk się nie znajdzie. Waszej "przenikliwości" starcza tylko na tyle.
W której tv? TfałszN.
Generał dywizji
  • 3 / 6
Nie dziwię się naszym zawodnikom ,że Vuko im opowiada .Trenują po 75 minut ,nie muszą harować jak woły , to co będą na trenera narzekać .Czy w obecnej Legii widzicie coś wypracowanego na treningach ? Ale się nie dziwię ,wystarczy posłuchać jak na sternik wypowiada się na temat pracy Klopa i trenera MC , przecież on ich zjada doświadczeniem na śniadanie , tyle lat był asystentem i wszystko wie !
Generał dywizji
  • 2 / 3
sory za literówki ,ale mnie to po prostu w....rwia niesamowicie co on odwala !
Marszałek Polski
  • 4 / 3
Trener, słabość trenera, to słabość pionu sportowego. Słabość pionu sportowego to decyzje właściciela. na dziś Śląsk bez "zapiętego" budżetu jest przed Legią i jest to żenujące w kontekście sportowym.
Generał dywizji
  • 3 / 3
I o tym ciągle mówię .Biedaki ligi są wyżej od nas i mają o klasę lepszego trenera a nie ucznia .Legia to nie podstawówka , tylko praca na etacie słono opłacana ! Gorsza sprawa ,że Darek zakochał się w obecnym sterniku drużyny !
Marszałek Polski
  • 3 / 0
cobus, ja myślę, że bierze z łapanki najtańsze rozwiązanie. Dopóki w Legii były indywidualności, wyglądało jako tako. Teraz się posypało i jest jak jest. W zimie kogoś z młodych sprzeda, oczywiście żeby zasypać dziurę budżetową, do której sam doprowadza i kółko się zamyka. Tam jachcik, gdzieś domek i jakoś się kręci. A pierwszy zespół, no jakiś musi być. W NC+ szaleją ze szczęścia, bo rywalizacja, niby emocje a na wiosnę jak ryby, biorą wodę w ustach po przegranych eliminacjach do rozgrywek europejskich i dalej się to kręci. Problem w tym, że trzeba wystawiać coraz więcej darmówek, no oczywiście żeby kibicowanie było z klasą!
Major
  • 4 / 1
o grze Obradovica nie możemy nic powiedzieć. widać za to grę innego wirtuoza futbolu, Nivikovasa. jakim cudem on łapie się w składzie ?
Major
  • 1 / 1
Novikovasa oczywiście.
Pułkownik
  • 1 / 2
Może dlatego, że nawet grając chaotycznie i niechlujnie zanotował 4 gole, 1 asystę i 2 kluczowe podania, a jego konkurent do składu Agra w całym okresie swojego pobytu w Legii zanotował o 4 gole, 1 asystę i 2 kluczowe podania mniej.
Major
  • 1 / 1
rzeczywiście sukces, szczególnie te dwa kluczowe podania.
Major
  • 1 / 1
i to w meczach z ogórkami. z lepszymi jakoś nie błyszczy.
Generał
  • 1 / 0
No tak 4 gole i asysta,a gdyby nie b ył takim paralitykiem to miałby już 8 goli i 5 asyst. Ale jak się UWAŻAJ seryjnie nie trafia z 2,3 i 5 metra to się nie ma dobrych statystyk.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Obradovic totalne nieporozumienie
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dobrze ze juz wywalony
Generał dywizji
  • 2 / 2
Dla mnie Vuko to taki trochę krętacz ! Mówi ,że musiał pogonić kuchego z Legii a teraz mógłby chcieć go ! Carlitos to super grajek ,ale do piłki się nie nadaje od i logika trenera .Coś czuje że po kątach ryją się z niego i to nieźle .Nagle do łask wraca Agra
Pułkownik
  • 4 / 1
Między wierszami czytam, że Kuchy w obecnej drużynie, z aktualnymi piłkarzami byłby bardziej sterowalny dla trenera niż w poprzednim układzie personalnym.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Kretacz?
Pięknie skleił taki hejterom w tym sezonie
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Co do Wieteski, to nie jest jeden poślizg w polu karnym, to są babole w każdym meczu, jedyne wytłumaczenie gry w pierwszej 11 to zimowy transfer. Koleś jest za słaby na Legię!
A przypadkiem nie było powszechnego zachwytu nad Wieteską i żądania jego powrotu? Gdy wkleiłem info, że gość był zamieszany w stratę bodajże 8 bramek( jego wina - info z Twittera) w Górniku, to zwolennicy piłkarza sypneli minusami, że hej. Dzisiaj obudził się wszyscy... pusty śmiech.
Generał dywizji
  • 1 / 2
On to pomylił dyscypliny i wybrał nie właściwą ! Co do Obradovicia ,mówi ,że to nie wypał za za chwilę wypala jaki to super grajek z kartą na ręku i grzech było go nie brać .Zrozumieć Vuko to tak jak grać w totka i trafić kumulację ! Gorsza sprawa ,że do Maja będziemy się z nim na stołku trenera bujać a od lipca budować ekipę na puchary !
Generał broni
  • 1 / 0
W Górniku przestawili Wieteskę na PO ,żeby zminimalizować konsekwencje jego błędów na ŚO.
Kapitan
  • 2 / 0
Witaj Kostia , nie specjalnie zgadzam się z Twoją opinią dotyczacą gry w Górniku na PO.Uwaźam,ze w tamtym czasie Brosz miał do dyspozycji trzech bardzo dobrych na warunki ligowe stoperów (Wieteska,Bochniewicz,Suarez)a brakowało mu solidnego prawego obrońcy.Poniewaź taktyka się sprawdzała to trener nie chcial odchodzic od ustawienia z dwoma stoperami i nie chciał też tracić walorow w/w (gra głową) przy stalych fragmentach gry, stąd przesuniecie na prawą stronę Mateusza który zwrotność i mobilność miał znacznie lepszą niź dwaj pozostali.Osobiście uwaźam ,źe ta nagonka na Wieteskę jest mocno przesadzona i pilkarzowi zdecydowanie nie sluźy.Mateusz najlepiej gra glową spośród 5 naszych stoperów ( Jedrzejczyk,Lewczuk,Remy,Astiz) zarówno w ofensywie jak i defensywie.Ma najlepsze wyprowadzenie pilki ze strefy obronnej,solidny pass i nieraz otwierajace podanie przez dwie linie ( w tych aspektach bije na glowę Lewczuka i Jedzę). Oczywiscie irytuje często miękkością wejść ,gubieniem krycia ,krotkotrwalymi zawieszeniami przy podejmowaniu decyzji niezdecydowaniem w ustawieniu oraz zajmowaniu pozycji obronnej.Przypisuję to aspektom mentalnym wynikajacym z przypisania mu roli drugiego stopera w parze oraz presji kibicow Legii czekajacych na kolejnego babola.Najlepiej prezentuje sie w parze z Remy gdzie pelni rolę lidera formacji.
Generał broni
  • 0 / 0
Cześć Josebry ,nie oglądałem meczy Górnika wtedy ,tylko skróty i bramki i nie będę się upierał przy swojej opinii ..Mateusz dużo korzystał z dośrodkowań Kurzawy, w Legii nie ma takiego specjalisty od stałych fragmentów to i bramek jest mniej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie nowiem.nie w.kazdym, bez przesady
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nie no nie w *
Generał dywizji
  • 7 / 3
Nie ma co winić Vuko za ten mecz. Uważam, że zrobił dobrą pracę z zespołem. To nie Vuko słabo rozegrał ten mecz, tylko zawodnicy. Karbownikowi należało się wolne. Antolić - kontuzja. Cafu też.
Słabo zagrali ci, którzy powinni się chcieć pokazać, czyli Veso i Gwilia. Do tego fatalne spotkanie rozegrał Wszołek i Novikovas. To oni pudłowali a nie Vuković. Bo Vuković gdy grał, to takich akcji nie marnował.

Skład był optymalny. I ten skład sobie nie poradził. Po prostu Pogoń nam ostatnio nie leży i tyle. Trzeba grać dalej i wrócić na zwycięską ścieżkę. Z Vuko, bo pokazał, że wie o co chodzi i potrafi. Więcej należy wymagać od zawodników, bo to oni zrypali doskonałe okazje strzeleckie. To oni schrzanili strzały z 3 - 5 metrów!
Marszałek Polski
  • 1 / 3
"Bo Vuković gdy grał, to takich akcji nie marnował."
Po co te bzdury?
Generał dywizji
  • 5 / 1
Na potęgę nie marnował. To co robi Novikovas to sabotaż. Z 5 metrów, który już raz nie trafia?!
Najbardziej spartolił Pan Wszołek. Ten mecz ewidentnie mu nie wyszedł i nie idzie tylko o wspomnianą sytuację.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Na 300 meczów strzelił 22 gole uważasz, że mimo swojej pozycji miał tylko 22 okazje na strzelenie gola? Na Uj to podkręcanie tematu jakby piłkarz Vukovic był nie wiadomo kim.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Novikovas w ekstraklasie na 11 meczów strzelił 4 gole to źle?
Generał dywizji
  • 1 / 2
Dalej żyj nadzieją razem z Darkiem że Vuko to taki nowoczesny Czerczesov to daleko zajedziesz ! Ten człowiek nic innego nie robi jak tylko mówi , jest super ,ja robię super robotę w Legii a tak na prawdę z tą kadrą powinien być daleko z przodu ! Tłumaczenia w sprawie napastników są tak śmieszne i zabawne ,że nie wiadomo czy to kabaret czy codzienność w Legii .Przegrywa wszystkie ważne mecze jak leci i jeszcze się tym nie przejmuje .Ludzie z internetu czy z mediów to tylko hejterzy .Nie czasem kibice ,którzy widzą ,że w klubie nic dobrego się nie dzieje a w drużynie jest po staremu,tylko dobrze przypudrowane ! Przyjdzie czas ,że puder opadnie i co po niektórzy razem z Darkiem będą ronić łzy ! Róbcie tak dalej to rozgrywki pucharowe będziecie oglądać na VHS co roku za czasów Miodka !
@jammm jeśli spojrzysz sucho na te statystykę, to wygląda dobrze, ale gdy uwzglednisz ilość i rodzaj sytuacji, których nie wykorzystał, to robi się nieco gorzej. Ta 5 metrowka to w jego przypadku nie jest odosobnionym przypadkiem. Vuko broni Novikovasa argumentując to jego nieszablonowoscia, ale nikt chyba nie ma wątpliwości, że gubi koncentrację za często. Stąd choćby ilość strat i nieudanych dryblingow. Jak na jego pozycje trochę za dużo.
Pułkownik
  • 2 / 0
Bodajże Guardiola powiedział, że trener może swoimi decyzjami taktycznymi wyprowadzić drużynę na 20 metrów od bramki przeciwnika. Cała reszta leży w gestii piłkarzy. W tym kontekście trudno jest winić Vuko za porażkę w Szczecinie.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
maciasss
Mi bardziej chodziło o to gloryfikowanie Vukovicia, kim on to nie był za piłkarza. Naśmiewanie się z piłkarza przy jednoczesnym podbiciem pałeczki, że TWÓJ trener to by tych sytuacje nie zmarnował, a suche statystyki są takie( odnośnie tego, że by nie marnował), że na 300 meczów ma 22 gole i ja dobrze wiem, że Vuko nie był od strzelania goli i nie wypominam mu to złośliwie, ale skoro koleś wyżej stawia go za wzór, a już tym bardziej wzór od niemarnowania strzeleckich sytuacji, to brzmi komicznie.
Novikovas oczywiście gra nonszalancko i każdy to widzi, ale jak spojrzysz wyżej ja przyczepiłem się tylko jednego stwierdzenia (jest zacytowane) i nie spieram o Novikovasa.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Panowie nie ma co analizować szczegółów, Legia gra badziew i nic nie wskazuje, że będzie lepiej.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
W kilku wcześniejszych meczach nie wyglądało to źle, nie przesadzaj.
Przynajmniej nie owija w bawełnę, tylko na takich zdrowych zasadach można coś zbudować.
Szkoda tego meczu z Pogonia, kolejny mecz który nie musiał być wygrany, remis nadal dawałby lidera.
Nie ma więcej miejsca na takie przegrane.
Generał dywizji
  • 1 / 3
bajanie bajanie i nic więcej . W lipcu go w Legii nie będzie i to ja ci gwarantuje , bo nie zdobędzie M.P .Jest tak prostym trenerem jak z B klasy ! Jak są problemy z wygraniem meczu " laga wrzutki z rogów ",walenie głową w mur ! Mecz w Szczecinie przegrał przez swoją zarozumiałość i nieomylność co potwierdził zmianą od razu po przerwie . karbo jak tylko zameldował się na boisku gra została zdynamizowana !
Generał broni
  • 3 / 2
" karbo jak tylko zameldował się na boisku gra została zdynamizowana !"
Na tyle że straciliśmy 2 bramki. Nie piszę tego dlatego że uważam wejście Karbo za nieudane, tylko twoje przemyślenia za bzdurne.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Dziaki pożyjecie tyle co ja to może zrozumiecie co to jest Legia .Wy nawet nie wiecie jak Legia grała w 95 roku i co to był za klub .Darek doprowadził Legię do minimalistycznego myślenia .Zamiast być na topie z roku rok pikujemy w dół ! Jak Cie bawi taka Legia przeciętna ,która w Europie dostaje kopniaka w d...pę to tylko pogratulować myślenia !
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No i buduje
Generał brygady
  • 3 / 2
Zupełnie nie zgadzam się z Vuko odnośnie do fizyczności piłkarzy Legii w meczu z Pogonią. Zespół przebiegł ogółem 109 km, a to poniżej średniej ligowej w każdym chyba spotkaniu i każdego chyba zespołu (powtórzę: średniej). Gdy się przegrywa, biega się jednak dużo więcej - zwłaszcza gdy się przygrywa, i to niezależnie od tego jak chodzi między zawodnikami piłka, bo między legionistami wcale nie chodziła nadzwyczajnie, skoro na naszą korzyść jej posiadanie było całościowo w stosunku 51:49.

Druga rzecz to fizyczności poszczególnych zawodników. Dam tylko jeden przykład - Novikovas. On nie piłkarsko był w Szczecinie słaby, lecz właśnie fizycznie - prawie zawsze o sekundę, dwie spóźniony. Start do piłki, decyzja, podanie... Szwankowało wszystko, co związane z czasem reakcji oraz wykonania, jakby chodziło o pokładowe zmęczenie.
Generał broni
  • 1 / 1
Adriano
Najwięcej km mozna przebiec grając dzidą. Dzida do przodu i bieg, tam strata i powrotna dzida przeciwnika, znowu bieg. Albo niecelne podania. Zawodnicy biegną do ofensywy i niecelne podanie a więc powrót, przejęcie, wyjście i znowu niecelne podanie. To jest bardzo częsty scenariusz budujący nasze ligowe statystyki biegowe a w mediach mierzą jakość gry liczbą przebiegniętych km.
Obserwowałem pod tym kątem Barcelonę, i najczęściej wykonywanym biegiem są przemieszczenia o 20-30m, które w ofensywie powodują pokazywanie się do gry a w defensywie zamykanie przestrzeni i linii podań.
W zasadzie wysokie wyniki przebiegniętych km świadczą raczej o słabej JAKOŚCI gry, zarówno technicznej, jak i taktycznej. W każdej dziedzinie o wysokim poziomie świadczy OPTYMALIZACJA angażowanych środków. Jeśli pisarza by się rozliczało z ilości napisanych słów, to książki miałyby objętość wielotomowej encyklopedii.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Mogłeś usłyszeć od naszego super trenera .Liczy się to co on widzi a że statystki są inne to go nie interesuje !
Generał brygady
  • 0 / 0
Boras,
trochę demagogii wprowadziłeś, bo wiadomo, że nigdy nie będzie tak w piłce, że jeden parametr pokazuje jakąś szalenie obiektywną prawdę. Natomiast średnia przebieganych przez Legię kilometrów w dotychczasowych meczach, także tych wysoko wygranych, była zdaje się większa. Ja zauważyłem w sobotę, że tym razem drużynie idzie pod tym względem słabiej i na tym aspekcie się skupiłem, zresztą z lekkim błędem, bo posiadanie piłki w meczu rozłożyło się jednak w stosunku 53:47 dla Pogoni.

Ale sam bieg to nie wszystko. Start do piłki, walka bark w bark, zmiana tempa gry... To wszystko przedwczoraj nie wyglądało najlepiej i wg mnie wynikało w ogromnym stopniu z fizyczności. Dlatego w tej sprawie z Vuko się nie zgadzam. Tyle.
Generał broni
  • 0 / 0
"nigdy nie będzie tak w piłce, że jeden parametr pokazuje jakąś szalenie obiektywną prawdę. "
Jestem podobnego zdania i dlatego jestem przeciwnikiem posługiwania się jednym parametrem, do tego mogącym fałszować prawdziwy obraz, co w sposób przewrotny starałem się pokazać.
Zresztą ta przewrotność nie jest zbyt duża, bo często przyczyną biegania w naszej lidze są niecelne podania albo złe przyjęcia a w konsekwencji gonienie źle przyjętej piłki i konieczność fizycznej walki o nią z przeciwnikiem.
Bieganie jest oczywiście ważne, ale trzeba je umieścić w kontekście. Stracone przez nas bramki nie były skutkiem braku biegania, tylko raczej braku koncentracji.
Major
  • 2 / 1
Odważnie Vuko, z Leśnym szpileczka, a z Magierą krytyka Mioduskiego.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A z Legia mistrzostwo Polski
Marszałek Polski
  • 0 / 0
I oby europuchary
Lubie te pytania z Pomidora bo zawsze jakos tak niby niebezposrednio, ale jednak poruszaja wszystkie sporne kwestie/konfikty/wydarzenia
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czy wszystkie to polemizowałbym
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ale fakt sporo