Analiza sprawozdania finansowego Legii Warszawa

Logo Legia.Net

Marcin Żuk

Źródło: Legia.Net

30-12-2020 / 19:16

(akt. 31-12-2020 / 20:21)

Legia Warszawa opublikowała sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 1 lipca 2019 - 30 czerwca 2020. Zapraszamy do lektury analizy klubowych finansów autorstwa Marcina Żuka.

Finanse Legii: do pięciu razy sztuka? 

Krótko po przejęciu Legii Dariusz Mioduski powiedział, że do pucharów można nie dostać się raz, ponieważ w przypadku powtórki pojawi się problem. Okazało się, że życie napisało ciekawszy scenariusz, w którym do pucharów nie awansował już cztery razy, a mimo to zdobył w tym czasie dwa tytuły mistrzowskie, kupił piłkarza z Polski za półtora miliona euro i jeszcze wybudował imponujący ośrodek szkoleniowy za 80 milionów złotych. Z tego punktu widzenia biedy w Legii nie widać. Mimo, że czterokrotna wywrotka w eliminacjach to minimum 150 milionów złotych gotówki, które do klubu nie trafiły, mimo że co najmniej trzy razy trafić powinny ze względu na korzystne losowania. Gdzie tkwi „haczyk”? W kredytach, obligacjach i pożyczkach, a także wpływach z transferów. Te dwa czynniki – dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania oraz dodatnie saldo transferowe – nie tylko utrzymują klub na powierzchni, ale pozwalają na coroczną ucieczkę do przodu z nadzieją, że pucharowa karta się odwróci. Bez tego każdej jesieni klub przystępuje do ekwilibrystyki finansowej, żeby związać koniec z końcem, bo właściciel jest zdeterminowany i wyraźnie nie dotarł jeszcze do miejsca, w którym trzeba uznać się za pokonanego. A jako że nic w przyrodzie nie ginie, to skutki naciągania struny widzimy między innymi w bilansie, który wykazuje wzrastające z roku na rok zadłużenie.

Przychody wzrosły, ale…  

Pomijając jednorazowy wyskok związany z Ligą Mistrzów w sezonie 2016/2017 trzeba z przykrością stwierdzić, że przychody Legii z działalności podstawowej (bez transferów) nie wykazują trendu rosnącego. W zależności od sezonu krążymy trochę poniżej lub trochę powyżej 100 milionów złotych. Na tle polskich konkurentów to dużo (Lech Poznań – 60 mln w ostatnim roku), ale do klubów zagranicznych, które powinniśmy gonić, brakuje przynajmniej drugich 100 milionów. Budżet mistrza Belgii, Club Brugge, na sezon 2020/2021 to 90 milionów euro, budżet Anderlechtu - 50 milionów, a budżet Gandawy z Vadisem Odjidja-Ofoe w składzie - 44 miliony. Plus jest taki, że mimo pandemii przychody Legii w stosunku do bardzo słabego poprzedniego roku wzrosły z 93 do 102 mln zł. Spadek wpływów z biletów, karnetów, najmu lóż i organizacji imprez został z nadwyżką pokryty przez zwiększone przychody z praw telewizyjnych i kontraktów reklamowych. W skomplikowanej rzeczywistości 2020 r. jest to osiągnięcie, aczkolwiek w związku z tym, że sprawozdanie obejmuje dane do czerwca, to skutki finansowe związane z COVID-19 w większym stopniu będą widoczne w zestawieniach za rok bieżący.

Zmiana w strukturze przychodów

Poniższa tabela przedstawia wartość i strukturę przychodów z działalności podstawowej (bez wpływów z transferów). Jeśli chodzi o rok 2019/2020, to największa zmiana polegała na wzroście udziału przychodów z praw telewizyjnych (z 21% do 32%) oraz reklam (z 21% do 27%) przy jednoczesnym spadku udziału przychodów ze sprzedaży biletów i karnetów (z 20% do 14%) oraz wynajmu lóż i innych powierzchni biznesowych (z 17% do 14%).

Przychody z biletów w cieniu pandemii

Szczególnie słabo wyglądają liczby obrazujące sprzedaż biletów i karnetów. W sezonie 2019/2020 Legia zanotowała spadek przychodów z tego tytułu z 19,8 do 14,5 mln zł, czyli o 27%. W warunkach pandemii to cecha takich klubów, jak Legia, Lech, czy Wisła, których kibice w największej liczbie przychodzą na mecze pełniąc w swojej masie rolę istotnego sponsora (dla porównania w Lechu przychody z tego tytułu spadły z 7,8 do 6 mln zł, czyli procentowo podobnie).  
 
Brakuje danych, żeby stwierdzić, czy wyłącznym powodem tego tąpnięcia było ograniczenie wstępu na stadion na 5 spośród 19 meczów domowych, czy też spadek – tyle, że mniejszy - nastąpiłby nawet bez sytuacji pandemicznej. Poważnym problemem Legii jest przecież spadkowy trend w sprzedaży karnetów całosezonowych – ok. 6,5 tys. na 2019/2020 w relacji do ok. 10,5 tys. na 2017/2018. Wydaje się, że w normalnym sezonie przychody z tego tytułu osiągnęłyby poziom z roku 2018/2019 biorąc pod uwagę udaną rywalizację o odzyskanie tytułu, ale nie przekroczyłyby wyniku roku 2017/2018.

Wzrost przychodów reklamowych

W sezonie 2019/2020 przychody reklamowe wróciły na poziom z lat poprzednich. Co więcej, w sierpniu 2020 r. Legia rozpoczęła współpracę z nowym sponsorem głównym – Plus500, który zajął miejsce na koszulce meczowej z przodu, natomiast dotychczasowy sponsor główny – Fortuna – przeniósł swoje logo na plecy. Czy to oznacza, że w obecnie trwającym sezonie przychody reklamowe będą najwyższe w historii klubu? Na to liczymy. Na tle innych dużych polskich klubów 27 milionów to bardzo dobry wynik. Według ostatnich opublikowanych sprawozdań roczne przychody Lecha Poznań z tego tytułu wyniosły 11 milionów, a Wisły Kraków 7,8 mln zł.

Opłacalne pierwsze miejsce

Następna pozytywna informacja to wzrost przychodów ze sprzedaży praw medialnych. Po pierwsze to efekt mistrzostwa Polski w sezonie 2019/2020 (rok wcześniej wyprzedził nas Piast Gliwice). Po drugie globalne wypłaty telewizyjne wzrosły począwszy od sezonu 2019/2020 do 225 milionów w podziale na wszystkie kluby ESA. Po trzecie, to między innymi dzięki skuteczności Legii na forum Ekstraklasy zespoły z najwyższych miejsc na koniec sezonu mogą liczyć na większy, niż do tej pory, udział w telewizyjnym „torcie”. Takie rozwiązanie wywołuje sprzeciw części klubów, ale dla Legii jest korzystne zważywszy, że w XXI wieku tylko dwa razy spadliśmy poniżej trzeciego miejsca na koniec sezonu.

Tym bardziej szkoda braku awansu do europejskich pucharów, ponieważ w takim przypadku ostatni słupek na poniższym rysunku prezentowałby się jeszcze bardziej okazale. Lech Poznań w sezonie 2019/2020 odebrał z krajowego kontraktu telewizyjnego 26,6 mln zł (drugie miejsce), a w bieżącym roku z samego tylko udziału w prawach z Ligi Europy otrzyma 5 mln euro i summa summarum prawdopodobnie wyprzedzi w tym obszarze Legię.

Najem lóż i powierzchni

Przychody z wynajmu lóż i powierzchni stadionowych na potrzeby organizacji wydarzeń spadły z 16,7 do 13,7 mln zł. Główną przyczyną aż tak dużego spadku jest oczywiście epidemia COVID-19.

Kryzys w sklepie?

I wreszcie segment najtrudniejszy do obrony, czyli „sklep”. Tak się bowiem składa, że po zmianie władzy przychody w tym segmencie z roku na rok spadają. Spada też procentowa i wartościowa marża na sprzedaży towarów. To temat sam w sobie, dla specjalistów w dość wąskiej dziedzinie.

Według jednych problemem może być niedobór środków obrotowych na zwiększanie skali działania na tym polu. Według innych brak środków wcale nie jest kluczowy. W roku 2019/2020 wartość sprzedanych towarów to 5,6 mln zł, podczas, gdy w rekordowym sezonie 2016/2017 to 8,1 mln zł. Zakładając konieczny 3-miesięczny zapas, daje to odpowiednio ok. 1,5 mln i ok. 2 mln zł zaangażowanego kapitału. Jako, że różnica nie jest znacząca, pojawia się podejrzenie, że powodem spadków może być brak pomysłu na prowadzenie tego segmentu.

Klub w swoim sprawozdaniu pisze, że Legia jest najbardziej popularną marką sportową w Polsce. „Na podstawie badania pracowni Kantar Millward Brown w skali całego kraju z klubem identyfikuje się ponad 6 mln kibiców, z czego 38% mieszka w województwie mazowieckim, a pozostali pochodzą z innych części Polski. Na podstawie tych samych badań, markę Legii rozpoznaje 91% respondentów, co czyni ją jedną z absolutnie najbardziej znanych marek nie tylko w świecie sportu, ale biorąc pod uwagę wszystkie branże w polskiej gospodarce”. Tym bardziej warto ten potencjał w większym stopniu „monetyzować”, a na dobry początek przynajmniej powstrzymać trend spadkowy.

O rezerwach w tym obszarze świadczy fakt, że o ile wpływy Lecha Poznań i Wisły Kraków ze sprzedaży biletów, czy też z reklam, są wyraźnie niższe, niż w Legii, o tyle w towarach aż tak nie odbiegają wynosząc 5-6 milionów rocznie. Gdyby klub chciał uzasadniać spadek sprzedaży w roku 2019/2020 wyłącznie pandemią, to warto zwrócić uwagę, że o ile w Legii spadek wyniósł 10%, to w Lechu był dwukrotnie mniejszy. To wskazuje, że nie wszystko można zrzucić na COVID.

Rekordowe transfery

Legia nie przetrwałaby bez wpływów z transferów. Nawet w czasach, kiedy występy w fazie grupowej wydawały się „normalnym dniem w pracy”, wyróżniający się piłkarze byli sprzedawani nie tylko dlatego, że był na nich popyt, ale również dlatego, że było to konieczne do pokrycia wydatków (zarówno bieżących, jak i inwestycji w nowych piłkarzy).

Żeby unaocznić znaczenie transferów, na poniższym wykresie do przychodów z działalności podstawowej w każdym roku dodano wykazywane w sprawozdaniach zyski ze zbycia niefinansowych aktywów trwałych (głównie są to zyski ze zbycia kart zawodniczych). Spójrzmy na słupek dla ostatniego roku: plasuje się poniżej sezonu z Ligą Mistrzów, natomiast góruje nad pozostałymi, ponieważ wspomniane zyski z transferów wyniosły aż 51 milionów (Majecki, a także Niezgoda, Carlitos, Kulenović, Cafu). W rekordowym dotychczas sezonie 2016/2017, kiedy sprzedawano Dudę, Nikolicia, Prijovicia, Borysiuka, czy Bereszyńskiego, Legia zrobiła  na tym 33 miliony.

Co z tego wynika? Otóż w sytuacji nadwyżki kosztów nad przychodami oraz ryzyka braku awansu do pucharów jednym z filarów bezpieczeństwa finansowego klubu jest permanentne posiadanie w kadrze kilku zawodników „na sprzedaż”, którzy w stosownej chwili mogą zostać wymienieni na gotówkę. Michał Karbownik został sprzedany do Anglii za rozczarowujące w stosunku do zapowiedzi pieniądze, ponieważ po odpadnięciu z Karabachem klub musiał interweniować natychmiast, żeby we względnym komforcie przeżyć do zimy.

To ogromne wyzwanie dla sztabu pierwszej drużyny, dyrektora sportowego, a może przede wszystkim dla władz akademii. Największe kwoty można przecież zarobić nie na sprzedaży cudzoziemców, którzy gdyby nie byli wadliwi, to by w Polsce nie grali, lecz młodych utalentowanych Polaków. Trener Czesław Michniewicz może hamletyzować nad ryzykiem stawiania na młodych zawodników i wpływem takich decyzji na wyniki, ale tak naprawdę nie ma wyjścia, jeśli chce, żeby w klubie w jakimś momencie nie zabrakło na masło i chleb. A jeśli zechce kiedyś zapytać właściciela „Młodzi, czy wyniki?”, to dostanie oczywistą odpowiedź: „I młodzi, i wyniki”.    

Spadek wydatków

Żeby uprościć analizę tradycyjnie wyłączyliśmy z kosztów amortyzację, który wydatkiem nie jest. Na poniższym wykresie zauważalna jest tendencja spadkowa, co wskazuje, że Legia próbuje dostosowywać budżet do przychodów. W sezonie 2019/2020 wydatki spadły do 115 mln zł, przy czym przyczyniło się do tego również ograniczenie aktywności biznesowej klubu po wprowadzeniu obostrzeń pandemicznych (skoro nie organizujemy imprez, to nie potrzebujemy usług cateringowych itd.).   

W tym samym okresie wynagrodzenia w Spółce spadły z 86 do 54 milionów, również z zastrzeżeniem, że jest to częściowo efekt zredukowania zarobków wszystkich ludzi w klubie w okresie zamknięcia ligi (w tym zawodników pierwszej drużyny, których zarobki pochłaniają lwią część budżetu płacowego). Niezależnie od tego pozytywnie należy ocenić fakt, że relacja wynagrodzeń do rocznych przychodów w ostatnich trzech latach spadła z 78% do 53% (nie wiemy przy tym, czy w ciągle wysokich usługach obcych nie ma elementów wynagrodzeniowych).  

Per saldo średnie miesięczne wydatki Legii wynosiły w ostatnim roku około 10 milionów, przy czym w trwającym obecnie sezonie będą bez wątpienia wyższe ze względu na oddanie do użytku obiektu w Książenicach i koszty z tym związane. Z kolei przychody, bez pucharów i w warunkach zarazy, nie będą pewnie wyższe, niż 9 milionów miesięcznie. Zrównoważenie przychodów i wydatków bieżących nie jest więc realne, a brakujące pieniądze jak co roku trzeba będzie znaleźć na zewnątrz albo uzyskać ze sprzedaży piłkarzy.

Nadal deficyt

Zestawienie przychodów i wydatków bieżących wskazuje, że w roku 2019/2020 ujemna różnica między przychodami i wydatkami operacyjnymi wyniosła 13 mln zł (przychody 102 mln zł versus wydatki 115 mln zł). Rok wcześniej deficyt wyniósł 38 mln zł, a dwa lata wcześniej 34 mln zł. Trend jest więc pozytywny, ale raczej nie do utrzymania w kontekście wydatków ponoszonych na eksploatację LTC począwszy od lipca 2020 roku. W efekcie nic się nie zmieni – klub będzie musiał wypracować dodatnie saldo na transferach, a jeśli to nie wystarczy, to zaciągnie kolejne długi „na poczet przyszłych sukcesów”.       

Zadłużenie wzrasta

Na koniec sezonu z Ligą Mistrzów wykazywany w bilansie dług z tytułu pożyczek i obligacji (nazwijmy go odsetkowym, bo trzeba go zwrócić z odsetkami) wynosił 19 mln zł, rok później wzrósł do 38 milionów (30.06.2018 r.), następnie do 64 milionów (30.06.2019 r.). Obecnie wynosi 78,5 mln zł:
- 13,4 mln zł (3 mln euro) pożyczki od osoby prywatnej - do zwrotu 31.12.2024 r.;
- 2,0 mln zł z tytułu emisji obligacji serii A - do wykupu 30.04.2021 r.;
- 2,0 mln zł z tytułu emisji obligacji serii B - do wykupu 18.05.2023 r.;
- 16,6 mln zł z tytułu emisji obligacji serii C - do wykupu 30.06.2022 r.;
- 41 mln zł (2 mln zł oraz 8,4 mln euro) pożyczki „od osoby wchodzącej w skład organów zarządzających” - do spłaty 31.07.2022 r. (termin spłaty był już aneksowany, w ciągu ostatniego roku obrotowego limit zwiększono z 6,9 do 8,4 mln euro);
- 3,5 mln zł wykazanej w zobowiązaniach długoterminowych subwencji od Polskiego Funduszu Rozwoju w związku z COVID-19 (kwota subwencji jest nieoprocentowana i może zostać umorzona w 75%).

Dużo, ale to nie wszystko.

W rachunku zysków i strat w pozycji „pozostałe przychody operacyjne” wzorem roku poprzedniego wykazano „dotację” z funduszu luksemburskiego, której nie sposób określić inaczej, jak długiem zabezpieczonym na wpływach telewizyjnych. W grudniu 2018 r. Legia zawarła umowę o współpracy z funduszem dotyczącą wsparcia finansowego pozwalającego na pokrycie wydatków związanych z prowadzoną działalnością. W sprawozdaniu czytamy: „Z treści umowy o współpracy wynika, że Spółka nie jest zobowiązana do zwrotu kwoty otrzymanego dofinansowania oraz nie jest zobowiązana do zapłaty żadnej stałej kwoty na rzecz Funduszu. Jednocześnie, zgodnie z postanowieniami umowy o współpracy, Spółka zobowiązała się do wypłacania w przyszłości na rzecz Funduszu kwot określonych harmonogramem i obliczonych na podstawie wskazanego procentowo udziału, każdorazowo w odniesieniu do uzyskanych przychodów netto Spółki z tytułu tzw. praw medialnych.” Pierwsza transza wpłynęła w grudniu 2018 r. w wysokości 6 mln euro, a druga transza w grudniu 2019 r. w wysokości 5 mln euro. Do lipca 2020 r. Legia spłaciła na rzecz funduszu 780 tys. euro. W efekcie saldo do spłaty można obecnie szacować na 45,6 mln zł.  

To jeszcze nie wszystko.

Legia jest właścicielem 100% udziałów w spółce celowej założonej w celu wybudowania ośrodka treningowego w Książenicach. Spółka nazywa się Akademia Piłkarska Legii Sp. z o.o. (APL) i w celu sfinansowania inwestycji w marcu 2019 r. podpisała umowy kredytowe z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK) na łączną kwotę 57,6 mln zł przy założeniu 16-letniego okresu spłaty. W październiku 2019 r. Spółka podpisała z BGK umowę pożyczki preferencyjnej w ramach programu Jessica2 wdrażanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020, która częściowo zastąpiła umowę kredytową z marca 2019 r. Według stanu na 30.06.2020 r. APL posiada zobowiązanie wobec BGK z tytułu umowy kredytowej i pożyczki Jessica2 w łącznej kwocie  47,2 mln zł. Legia jako spółka-matka poręcza spłatę zadłużenia zaciągniętego na budowę ośrodka, pokrywa koszty jego utrzymania i koszty obsługi zadłużenia.

Podsumowując, odsetkowe zadłużenie Legii na 30.06.2020 r. wynosi według naszych szacunków 171,3 mln zł, w tym:
- 24% tj. 41,0 mln zł – zadłużenie względem osoby wchodzącej w skład organów zarządzających;
- 28% tj. 47,2 mln zł – zadłużenie ALP wobec BGK, które Legia gwarantuje, przy czym potencjalna łączna kwota zadłużenia wynosi 57,6 mln zł (na rok 2020/2021 przewidziano jeszcze 13 mln inwestycji w LTC);
- 26% tj. 45,6 mln zł – „dotacje luksemburskie”;
- 22% tj. 37,5 mln zł – pozostałe.

A tak przedstawia się być może najważniejszy wykres dotyczący legijnych finansów – zadłużenie grupy versus przychody roczne Legii.

Zadłużenie klubu w relacji do przychodów jest coraz większe. Pocieszający jest fakt, że w ¼ jest to dług wobec właściciela, a ponadto harmonogram spłat rat jest rozłożony w czasie. Ustalone z podmiotami zewnętrznymi największe kwoty spłat pożyczek i obligacji przypadają na lata 2022 i 2024, a zadłużenie w BGK będzie spłacane przez 16 lat. Optymista uzna więc, że nie ma strachu, bo już za chwilę Legia zacznie grać w pucharach, a w Książenicach Jacek Zieliński rozpocznie masowe dostawy kandydatów do pierwszej drużyny.    

Na ten moment niepokoi jednak fakt, że dług (liczony nawet bez finansowania Legia Training Center) zamiast spadać, to z roku na rok wzrasta i przy utrzymaniu obecnego trendu wkrótce może stanowić dwukrotność rocznych przychodów klubu z działalności podstawowej. Można tę sytuację bagatelizować, patrzeć przez różowe okulary, ale nie są to zdrowe finanse. Im większy dług, tym wyższe odsetki, na których spłatę trzeba zarobić nie za 2, 4 czy 16 lat, ale w każdym kolejnym roku. Sposoby na wyrwanie się z tego cyklu są trzy: powrót do Europy, promowanie nowych „Majeckich” i „Karbowników” lub ewentualne dofinansowanie Spółki, za które nie trzeba będzie płacić odsetek.

Podsumowanie

Ten tekst to plątanina dobrych i złych informacji, często zawartych w jednym zdaniu: Przychody wzrosły, ale kilka lat temu były wyższe. Koszty spadają, ale za chwilę wzrosną, bo trzeba utrzymać ośrodek w Książenicach. Jest zysk netto, ale Majeckiego i Niezgodę można sprzedać tylko raz, a Karbownik to póki co ostatnie tak cenne aktywo. Zadłużenie wzrasta, ale jest rozłożone na lata i częściowo dotyczy właściciela, przy czym masa długu jest olbrzymia, a odsetki pogarszają wynik i drenują cash flow Spółki.

Z drugiej strony, po każdym roku bez europejskich pucharów zaglądamy w te wszystkie tabelki, piszemy, że sytuacja jest trudna, wskazujemy na zagrożenia, a potem szczęśliwie okazuje się, że klub działa, a właściciel chodzi uśmiechnięty. Może więc nie trzeba się denerwować, bo Dariusz Mioduski jest graczem, a nie hazardzistą, a jego niewątpliwej determinacji nie należy mylić z desperacją? Życie pokaże. Może za piątym razem wreszcie uda się z pucharami i potem wszystko pójdzie już gładko.

Póki co, obecny sezon 2020/2021 przyniesie kolejny finansowy slalom, ponieważ nie ma pucharów, z powodu pandemii jeszcze bardziej zmniejszą się wpływy z biletów, karnetów i najmu, a w kolumnie z wydatkami pojawi się LTC. W efekcie deficyt wzrośnie mimo spodziewanych większych wpływów reklamowych. Nie możemy wiedzieć, czy właściciel ma jeszcze dostęp do kapitału zewnętrznego. Widać natomiast, że po Szymańskim, Majeckim i Karbowniku powstała w kadrze luka, ponieważ nie ma obecnie piłkarza, którego można sprzedać za porównywalne pieniądze.  

W dokumentach złożonych przez Legię do sądu czytamy: „Plany finansowe sporządzone na najbliższych 12 miesięcy nie wskazują na wystąpienie ryzyka utraty płynności, natomiast zawierają szereg założeń odnośnie m.in. wyników sportowych. W przypadku braku ich realizacji może okazać się, że Spółka będzie wymagała dodatkowego finansowania.” To taka samospełniająca się przepowiednia, bo nawet bez dostępu do danych wewnętrznych można założyć, że szybka sprzedaż Karbownika nie wystarczy, żeby zrównoważyć w tym roku wpływy z wydatkami.

QUIZ Quiz. Rekordowe transfery z Legii

Komentarze (279)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zobaczymy jaki będzie ten nadchodzący 2021 rok. Z punktu widzenia kibica: po transferach poznamy strategię właścicielską. Z jednego możemy się cieszyć, z pewnością mamy trenera który nie musi podnosić kwalifikacji trenując Legię. Przydałby się stoper, skrzydłowy ale liczę też, że jakiś młody "zatrybi". Idzie zima, PZPN jakoś nie dostrzega tego faktu, bo arcyważne dla Legii mecze odbędą się w połowie lutego. Luty to najmroźniejszy miesiąc w Polsce, czy głąby z PZPN-u tego nie wiedzą? Czy piłkarze nie mogą grać do polowy stycznia? Tak czy siak liczę na MP i udział w europejskich rozgrywkach..
Powiem Wam,że czasem zaglądam na komentarze i szukam perełek... I dziś jest ten dzień..

Niejaki MKrzysiek zarzucił bajere cytuje: "Po 1 gdy tylko skończy się pandemia koronawirusa Legia będzie mogła podpisać umowę na tzw. naming rights do swojej bazy treningowej co pozwoli spłacić przynajmniej część zadłużenia (myślę, że możemy się spodziewać z tego tytułu umowy na kilkanaście lat o wartości mniej więcej 100 mln złotych."

A więc tak... Wg kolegi powyżej Legia może dostać ok 100 baniek polskich złotych za prawa do nazwy ośrodka... Tymczasem kluby w ciągu minionego sezonu od Esa dostały 220mln i większość z tytułu umowy z PKO :) Oczywiście koledze zapewne chodziło o łączną wartość umowy sięgających kilkunastu lat... Mimo wszystko jednak... Poważnie? Aż w setkę mierzysz? :)
MartinMix --gdy kryzys przeminie szanse na pozyskanie sponosra do tzw. naming rights bazy treningowej Legii przynajmniej moim zdaniem powinny być spore :)
A co do wychowanków i przykładu który ci podałem to nie zapominaj o1 rzeczy - baza treningowa oznacza postęp w rozwoju Akademii więc przynajmniej w teorii powinnniśmy szkolić i sprzedawać po dobrej cenie coraz więcej utalentowanych wychowanków (pytanie tylko za jaką kwotę??)
MartinMix - chcesz przykład klubó ktróe nie tak dawno sprzedały prawa do nazwy swoich ośrodków treningowych oto one - Manchester United sprzedał prawa dol nazwy swojego ośrodka treningowego i nazywa się on obecnie AON Training Center (szacuje się wartość umowy na około 180 mln funtó za kilkanaście lat) podobnie jak Liverpool który swój ośrodek w Kirklby i jego prawa do nazwy sprzedał i nazywa się on w tej chwili AXA Training Center (kwoty umowy nie znamy ale z pewnością mówi być dość duża bo ośrodek robi imponujące wrażenie i jest 1 z najlepszych w Europie i Anglii)
Natomiast jeżeli chodzi o 2 punkt który poruszyłem to przykład, że gdy Legia ma niezłą kadrę może sprzedawać swoich wychowanków a najlepszym przykładem niech będzie Radosław Majecki który został sprzedany za kwotę 7 mln euro do AS Monaco (jak na bramkarza to całkiem spora kwota a warto zaznaczyć, że od kolejnych transferów będziemy też otrzymywać kwotę 10% sumy za jaką zostanie sprzedany)
Czyli podałeś 2 kluby z Anglii, które mają sponsorów na ośrodki - pytanie jakie są szansę, że Legii uda się znaleźć takiego sponsora?
Ponadto podajesz przykład w postaci Majeckiego, który odszedł za rekordowe pieniądze. Fajnie, że się go udało tak korzystnie sprzedać ale tak jak napisałem poniżej nie wiadomo jak to będzie ze sprzedawaniem młodych w przyszłości. Poza tym nie bardzo rozumiem po co przytaczasz przykład Majeckiego, przecież pieniądze z tego transferu muszą trafiać na nowe transfery i ciągłe łatanie dziur w budżecie (czyli na wysokie pensje dla aktualnych w kadrze zawodników). Legia musi zacząć już teraz działać, aby zmniejszyć zadłużenie bo za chwilę możemy naprawdę stanąć na krawędzi bankructwa i wówczas może zabraknąć chętnych na ratowanie klubu (patrz przykład Wisły).
Pułkownik
  • 0 / 0
Sprzedaż wychowanków, fajna rzecz. Kluby z 30 ligi Europy mają sufit na poziomie jakichś powiedzmy niech będzie 7 mln, średnia pewnie bliżej 3-4 mln za transfer takiego wychowanka. Czyli 2 transfery rocznie pozwolą Legii przeżyć. Trzeci pójdzie na długi własciciela, czwarty na długi za budowę akademii.
Czyli wystarczy transferować co roku 4 wychowanków po 4 mln euro i będzie dobrze ;)).
MartinMix - wszystko się zgadza kolego ale nie uwzględniłeś w długoterminowej perspektywie finansowej Legii 2 faktów a mianowicie:
- Po 1 gdy tylko skończy się pandemia koronawirusa Legia będzie mogła podpisać umowę na tzw. naming rights do swojej bazy treningowej co pozwoli spłacić przynajmniej część zadłużenia (myślę, że możemy się spodziewać z tego tytułu umowy na kilkanaście lat o wartości mniej więcej 100 mln złotych.
- Po 2 kolego zapomniałeś o tym, że inwestycja w bazę treningowa Legii w dłuższej perspektywie powinna przynieść zyski ze sprzedaży po odpowiedniej cenie wychowanków naszej Akademii Piłkarskiej
Natomiast zgodzę się z tobą co do 1 rzeczy - coś co musi niepokoić to gwałtowny wzrost zadłużenia Legii i konieczność wzięcia kredytu na budowę bazy treningowej Legii (miejmy nadzieję, że z czasem dzięki powrotowi fanów na trybuny ten trend jeżeli chodzi o nasze przychody ulegnie zmianie)
Co do pierwszego Twojego punktu to chyba mało realne znalezienie sponsora tytularnego na ośrodek treningowy, bo skoro mamy problemy ze znalezieniem sponsora na nazwę stadionu - to skąd pomysł, że na ośrodek taki się trafi? Nie znam też jakiegokolwiek klubu ze światowej czołówki, który ma sponsora tytularnego ośrodka treningowego - jeśli znasz taki klub to podaj.
Co do drugiego punktu to sprzedaż wychowanków po odpowiedniej cenie będzie możliwa tylko jeśli klub będzie w dobrej sytuacji finansowej, a nie takiej jak teraz gdy musimy pilnie sprzedawać Karbownika za połowę ceny żeby ratować budżet. Poza tym nie mamy pewności czy Ci młodzi ze zbudowanej akademii, rzeczywiście przyniosą nam te kokosy, bo jak już tu nie raz było pisane Legia to klub grający o trofea w którym nie ma miejsca i czasu na wprowadzanie młodzieży.
A co do Mioduskiego to już poniżej napisałem - On bagatelizuje sytuację i to martwi najbardziej. Nie potrafi też spojrzeć krytycznie na swoje dotychczasowe działania na zasadzie "nie przyznam się do błędu".
Jeżeli chodzi o poziom zadłużenia to on już znacznie przewyższa roczne przychody (i dochodzi do wysokości 2-letnich przychodów). To bardzo zła sytuacja.
Dla porównania: Barcelona ma niecałe 500 mln euro długu przy rocznych przychodach 850 mln euro (już po uwzglednieniu skutków pandemii), czyli długi stanownią około 60% przychodów i oni już wprowadzają bardzo mocne procedury oszczędnościowe!
W Legii po kolejnym braku awansu do grupy LE kolejny sezon bedziemy na dużym minusie i długi się jeszcze powiększa - warto tu dodać, że długi są już na poziomie tych z czasów ITI.
Wielu kibiców (włącznie z Mioduskim) bagatelizują sobie tą sytuacje a ona jest naprawdę poważna i wymaga natychmiastowych działań. Niestety, ale rozwój kluby czy drużyny w takich warunkach nie jest możliwy - już w tym okienku transferowym Legia powinna sprzedać 2-3 najlepszych zawodników i do tego znacznie zmniejszyć koszty (głównie na pensjach zawodników) - bez tego nie zaczniemy wychodzić z tej trudnej sytuacji.
Na koniec - można się śmiać z Lecha (klubu, jego kibicow czu właścicieli), ale za jakiś czas role mogą się odmienić, bo tamci już dawno zainwestowali w akademię - mają mnóstwo młodych dobrych graczy na sprzedaż, budżet płacowy nie tak rozdmuchany i przede wszystkim są bez długów. Zachowawczy charakter działań w Poznaniu paradoksalnie może im przynieść korzyść w starciu z nami.
Ja osobiście od połowy lat 90 - nie wiedzę tu rozwoju w kierunku Europy - tylko sporadyczne wyskoki tak jak LM i kilka razy LE. Jedyny plus, że ligę udaje się dość często wygrywać (lecz należy tu dodać, że to bardziej słabość rywali niż nasza siła).
Podsumowując bez podjęcia radykalnych (i na początku bolesnych) zmian wielkiej Legii nie będzie.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Z tymi wieloma młodymi Lecha, to bym polemizował.Teraz mają do sprzedania Puchacza, Kamińskiego i promują Narchwinskiego.
Wzięli co lepszych z dwójki, która teraz szoruje po dnie tabeli.
Sam Żuraw mówił, że obecnie nie ma kogo włączyć do jedynki z dwójki.
Podobno mają talenty w u15 i u-16, ale to narazie melodia przyszłości.
Teraz pewnie są bez długów,ale przed sezonem nie spinał im się budżet.A już mówią , że spora część z tegorocznych zysków idzie na poduszkę bezpieczeństwa.
Owszem mają niższy budżet płacowy,ale to odbija się na ich jakości.
Gdyby młodzi nie odpalili, to ich nabytki nie dałyby zarówno vice mistrzostwa jak i pucharów.
Tak więc możemy iść ich drogą i stać się średniakiem z bezpiecznymi finansami,albo walczyć o trofea,ale sytuacja finansowa będzie gorsza.
Kwota zadłużenia Legii jest duża.
Pytanie jaki pomysł na to ma właściciel.
Ja mam wrażenie, że nie robi to na nim aż takiego wrażenia. Może widzi na to rozwiązanie w jakiej czasowej perspektywie.
Co do młodych Lecha to oprócz wymienionej przez Ciebie trójki mają Skórasia (który nawet w LE pokazał się z niezłej strony), Niewiadomskiego (reprezentant Polski w swojej kategorii wiekowej) czy ten ich napastnik Szymczak. Nie będę wymieniał innych bo póki co nie odegrali oni wielkiej roli w pierwszej drużynie.
Chciałbym też aby każdy zrozumiał mój przekaz - Legia teraz aby zdobywać mistrzostwa Polski (i nic więc!) zadłuża się i innwestuje kupę kasy w ogranych lecz trochę starych zawodników, którzy przynoszą efekty tu i teraz - oraz tylko na arenie krajowej.
Oboje się chyba zgodzimy, że z tym budżetem który Legia ma powinna już dawno temu dużo więcej sportowo osiągać. Jako, że mleko się już rozlało i to zadłużenie jest kolosalne to trzeba szukać wyjścia z tej sytuacji. Można zacząć wzorować się np. na Borussii Dortmund, która swego czasu też była w podobnej sytuacji. W pewnym momencie właściciele zdecydowali, że drużynę całkowicie przewidują pozbywając się najlepiej zarabiających graczy a zaczną ściągać młodych głodnych sukcesu graczy za małe (jak na Bundesligę) kwoty. I cała sytuacja się z miejsca odmieniła.
Powtórzę jeszcze raz: Jeśli Legia nie podejmie mega radykalnych działań to przez najbliższe lata (a może i dalsze) będzie egzystować z jedyny osiągnięciami czyli mistrzostwami kraju, a może i nawet bez nich.
A dodam jeszcze, że zmniejszenie budżetu płacowego wcale nie musi oznaczać stania się średniakiem tylko wymaga od władz klubu dużo większych starań, aby ściągnąć odpowiednio dobrych następców tak aby poziom sportowy nie ucierpiał a najlepiej aby się jeszcze podniósł.
Pułkownik
  • 0 / 0
Niestety niezrównoważony prezes swoimi chaotycznymi ruchami 'wywrócił wózek'. Pociąg z dobrymi rozwiązaniami odjechał i pozostały rozwiązania złe i bardzo złe. Można postawić na młodych, ale nie bardzo widze, jak miałoby nas to odróżnić od Lecha czy nawet innych ligowych średniaków - wtedy po prostu staniemy się jakąś Pogonią czy Zagłębiem. Legia musi mieć wyniki i musi mieć puchary, inaczej - tak jak mówił Mioduski - ten model biznesowy jest nie do utrzymania. On już nie działa. To, że zajęto część przyszłych przychodów na poczet obecnych kosztów, to nie znaczy, że działa.
Podpułkownik
  • 7 / 0
Za Leśnego zadłużenie malało aż całkkem je spłaciliśmy. Za Miodka systematycznie rośnie.
Za Leśnego były puchary, za Miodka brak.
Leśny się nawdawał na prezesa,Miodek się nie nadaje.
Za Leśnego kibice zadawali sobie tego typu pytania ,LM czy LE ,jakim perspektywicznym graczami się wzmocnimy.? .....A teraz ?Czy to my ,czy drużyna bez stadionu ,co jeszcze dwa lata temu grała na zapleczu ekstraklasy zdobędzie mistrzostwo ? Czy nasze V1 przy tak potężnym zadłużeniu w postaci akademii ,odpali i da nam piłkarzy ,których prezes będzie mógł przehandlować?... i jeszcze te nieśmiałe pragnienie na wyrost ,może choć LE 2 w tym roku panie prezesie ? plizzz
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Krótko i w punkt.
Pozdrawiam.
Cześć,
Po pierwsze to szczęśliwego nowego roku, a po kolejne, to :
1. Król jest nagi i z długami, wykształcony mistrz zarządzania z żydowskich szkół. Wszystko (wzrost) opiera się na kredycie.
2. Poprzedni król też był nagi u wy#$$ł Legię bna kasę wespół z frędzlem. Czy ktoś dałby Wam klub? Przecież Panowie prócz Miodka to golasy jak na standardy bogaczy. Teraz leśny milioner za krzywdę Legii.
3. Styl i sposób zarządzania Miodka przypomina Janusza z Konwiktorskiej. Dłużej trochę wytrzymuje ciśnienie, ale wynik ten sam.
4. Polityka transferowa to porażka, leśny radził sobie lepiej jeżeli chodzi o transfery do klubu.
5. Co nas czeka? Kluby zszedł z kosztów, niestety przychody wciąż niepewne, a wielu wartościowych ludzi ze sztabu i klubu już nie ma.
6. To co zostało z kadry może nie wystarczyć na mistrzostwo Polski, a o pucharach to można zapomnieć.

Także jak na wstępie szczęścia nam życzę bo ludzie na Titanicu go nie mieli, i nas też może opuścić i covid załatwi Legię - tak powie spin doctor miodek...
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Myślę, że za wcześnie mówić o braku MP.
Zgadzam się, że jest zagrożone.
Jednak zobaczymy jakie będą ruchy transferowe, jak CM przygotuje zespół i co z formą/ zdrowiem graczy, choćby Kapustka czy Kante.
Uważam, że przy MP LE2 powinna być, a może uda się i LE.
Niewiadomą dla mnie jest też warsztat CM.
Narazie dużo mówi,ale jakby zrealizował to co mówi, to jest szansa na lepszą grę.
Jesienią wyniki broniły trenera,ale styl bardzo slaby.Poza tym gra Legii bardzo czytelna.
Jestem umiarkowanym optymistą, a przyszłość wszystko zweryfikuje.
Tylko weź teraz sklec skład po tych odejściach. Czy myślisz że Kuchta sciagnie lepszych? Przecież to mrzonki. Jedyny plus to w koncu przepłacani stranieri poszli w pizdu, teraz w zamian Polaków choćby i mieli wielbłądy robić...trudno, niech wreszcie stranieri robią różnicę jak wolę naszych przeciętniaków i potykeuszy. Przynajmniej z Polski. Pozdrawiam
LEGIA MIODUSKIEGO i jego DNO. Czekam Darku czekam, aż będziesz w swojej Bydgoszczy daleko od Naszej Legii.
~stiepa
  • 0 / 5
ach te szalejace media. Nie martwcie sie, Legia finansowo stoi bardzo dobrze, a jak sie bedzie cos dziala to i tak jest tyle majetnych osob, ktore jej nie pozwola zwolnic.
Pilkarsko... musi kiedys osiagnac sukces. Troche optymizmu, pojedzcie zima do cieplych krajow zamiast 12 potraw na wigilie
Marszałek Polski
  • 0 / 3
O proszę, są i optymiści. Czyli jednak nie zbankrutujemy lada moment jak co roku
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Do bankructwa to jeszcze, jeszcze.
Jak będzie na minusie 509 mln to zaczniemy się martwić.
A tak za jakiś czas sprzedamy kilku Moderow i będzie dobrze.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zapomniałem dodać, że będą dotacje z Luksemburga.
A więc spokojnie.
Na 60te urodziny prezesa będzie LM.
Widzę dalej nie rozumiemy czym są "dotacje" z Luxemburga.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Krążą opinie, że forumowicze się nie znają i nie umieją czytać zestawień finansowych, a ci co umieją, to twierdzą, że to dotacje z Luksemburga.
Ja się nie znam,a więc opieram się na opini tychże fachowców.
( sarkazm)
Pułkownik
  • 0 / 0
"Sarkazm? Nie znam."
Forumowicze Legia.net...
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tak dobrze stoi, że loczek na gwałt sprzedawał Karbo i to dużo poniżej wartości...
Pułkownik
  • 4 / 1
I jeszcze. Pociąg odjechał w 2016.
Jest takie pojęcie jak "pułapka średniego rozwoju" i ono idealnie pasuje do Legii i zresztą innych klubów w Polsce. Bez poważnych pucharów skazujemy się na bycie 30 ligą w Europie i dostarczycielem półproduktów dla lig rozwiniętych. Oni mają produkt za 20-30-60 mln euro, my dostarczamy półprodukty za 1-2, max 6 mln euro. Koncepcja Mioduskiego, że akademie w Polsce będą pracować diostarczać półprodukt Legii, która potem sprzeda produkt za 10-20 mln, upadła bez pucharów. Po co różne Pogonie miałyby sprzedawać półprodukt Legii, skoro mogą go same sprzedać na zachód i dostać to samo, albo jeszcze więcej.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
A Mioduski stoi na peronie i czeka na ten właściwy.
Pułkownik
  • 6 / 1
Bilans pokazuje przede wszystkim nieudolność Mioduskiego jako prezesa i to, że pociąg po LM odjechał.
Mioduski nie docenił roli pucharów w kształtownaiu finansów klubu takiego jak Legia. Bez pucharów można sprzedawać młodych, OK, ale wtedy Legia nie ma przewagi nie tylko nad Lechem, ale nawet Pogonią, czy Zagłebiem. Koncepcja Mioduskiego, że z Legii młodych się sprzeda 2-3 x drożej niż z innego klubu okazała się fiaskiem. Bez pucharów mamy sufit sprzedaży na poziomie 5-6 mln. To po pierwsze. Po drugie, jak już wszyscy zauważyli, nie mamy już kogo sprzedać. Po trzecie, kasa ze sprzedaży będzie szła na spłatę akademii. I podobnie z prawami TV, część przyszłych przychodów już jest zajęta na poczet obecnych zobowiązań.
Pułkownik
  • 5 / 0
lub inaczej zakładał, że kasa z LM lub LE jest gwarantowana i się zdziwił ...
Człowiek ,który nie ma żadnego pojęcia o piłce, przypominam to jest fan NBA(pewnie też gówniany), nie ma szans na podniesienie całej ligi. TAK misja LEGII to jest przeniesienie tej przaśnej ligi na pozycje 12-15 lig europejskich. Tylko taka misję może przeprowadzić ktoś z bardzo otwartą głowa i LEGIA może to zrobić, tylko do tego potrzeba zespołu ludzi. Zespołu jaki umiał zbudować LESNY. Miodek nie ma takich umiejętności Mioduski jest właścicielem/prezesem na zupełnie inne czasy. Legia i liga potrzebuje zupełnie innego lidera. I tego wszystkim Legionistom życzę. NOWEGO Lidera za steraami LEGII.
Sprawozdanie finansowe niestety pokazuje, że w Legii nie dzieje się najlepiej. W wielu aspektach jest z roku na rok gorzej.
Zaczynając od drużyny, która jest w większości przestarzała (dużo zawodników tuż przed i po 30tce) i źle zbilansowana (na niektórych pozycjach jest kilku zawodników do gry a na innych po jednym). Poza tym jak na nakłady na zespół to wygląda to słabo (większość meczów w lidze meczymy się a o pucharach przez przyzwoitość nie wspomnę).
W części organizacyjnej też wiele jest do poprawienia - sprzedaż karnetów i biletów nawet bez pandemii spadała, dochody ze sprzedaży gadżetów coraz słabiej. Sytuację ratuje jedynie fakt, że udało się zyskać nowego sponsora i wyrwać trochę grosza od reszty ekstraklasy na podziale z praw tv.
Póki co nie widzę tego aby akademia się rozwija (poza postawieniem ośrodka), rezerwy też słabo.
Tak naprawdę to w każdym aspekcie powinna nastąpić poprawa, żeby można było myśleć o sukcesach w Europie. Ja osobiście jestem pesymistom, bo póki co nie widzę tu jakichś symptomów do tego, aby było lepiej.
Podpułkownik
  • 1 / 10
Krótko - Zalecam większości "komentatorów" większą wstrzemięźliwość.
Ilu z Was naprawdę potrafi czytać sprawozdanie finansowe? Zakładam, że nie więcej, niż jedna osoba na ... 50 (może jestem zbyt wielkim optymistą).

Więc większość Waszych komentarzy jest po prostu żałosna.
Do nauki ... zapraszam.
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Ale dowaliłeś większości "fachowców". Ty to jesteś gość, no naprawdę... i jeszcze umiesz czytać sprawozdania finansowe - szacun.
czytanie bilansu rachunku zysku i strat to elementarz zgadzam się z Tobą że Twój komentarz należy do zbioru żałosnych
romekt Witam .Nie trzeba być po studiach ekonomicznych by w raporcie wyczytać ,że klub jest totalnie zadłużony .Gdy obecny prezes przejmował klub był on też zadłużony, ale na piłkarzy z pierwszej drużyny i jej zaplecza byli chętni kupcy .Można śmiało powiedzieć że gra w Legii była marzeniem zdecydowanej większości piłkarzy grających w Polsce i to bez względu na ich wiek .Obecnie mamy tylko olbrzymie zadłużenie i niedługo wszyscy kibice będą dziękowali naszemu prezesowi, że tkwi w takim bagnie, bo nie będzie żadnego chętnego na ich przejęcie .Może Pogoń Szczecin nie jest wymarzonym dla Ciebie klubem ,ale jej Prezes w canal+ powiedział ,że klub przynosi dochody. Nadmienił że nie są one duże po wypłaceniu ich na akcjonariuszy ,,ale przyszłość rysuje się dla klubu bardzo optymistycznie. Myślę ,że jak by teraz chciał sprzedać klub ,ustawiła by się kolejka chętnych .Dla nas jedynie niedługo pozostanie tylko jako osoba która gwarantująca ,że będziemy tkwić w ekstraklasie, to osoba obecnego prezesa ,lub spadek i rozpoczynanie marszu jak uczyniła to kiedyś wspomniana Pogoń .Jeśli teraz nie zagramy choć LE2 to od przyszłego sezonu będziemy już na stałe zajmować miejsce w środku tabeli. Obecnie jedyną wartością jaką ma Legia są jej kibice .Wszystko co po za tym było wartościowe zostało rozsprzedane i zamienione na długi bez pokrycia ,Dobrze że kibiców Pan Mioduski nie może przehandlować ,ale niedługo oni sami ze smutkiem w oczach odejdą .Pozdrawiam wszystkich kibiców Legii
Podstawą rozwoju każdego poważnego biznesu są inwestycje. Wydaje się niestety że cały nasz budżet na inwestycje pochłonęła akademia. Gdyby oddelegowano 3 miliony euro na jednego ofensywnego zawodnika gwarantującego jakość byłyby puchary. Oczywiście znam dyskusje że można nie trafić z transferem bla bla bla ale po prostu czasami trzeba wybrać kogoś kto ta jakość zagwarantuje no i po prostu sięgnąć do kieszeni. Skoro na Slisza poszło 1,5 miliona...no ale zdecydowano się pójść inna drogą. Zmarnowano cały potencjał odzyskany w zeszłej dekadzie i sama budowa akademii tego nie rekompensuje.
Zawsze mnie śmieszą komentarze jak Twój. Czy Ty myślisz, że wyłożenie 3 mln euro na zawodnika zagwarantuje awans do pucharów? Nie dość że jeden zawodnik niczego na boisku sam nie zmieni (na Ronaldo, Messiego czy Mbappe nie patrzmy) to jeszcze taki zawodnik musiałby potwierdzić na boisku, że jest takich pieniędzy wart (no i uniknąć kontuzji lub koronawirusa).
Żeby budować solidną drużynę z szansami na osiąganie sukcesów to trzeba robić to stopniowo i z rozwagą. Legia powinna podejść do sprawy podobnie do Sevilli, czyli kupować młodych dobrze zapowiadających się piłkarzy, promować i sprzedawać dalej - stopniowo za coraz większe sumy. Jeżeli dobrze się zorganizuje to i wyniki dobre można odnosić.
Marszałek Polski
  • 4 / 6
"Nie dość że jeden zawodnik niczego na boisku sam nie zmieni "
Niby racja, a jednak nie zgodzę się:) kilku zmienialo:)
Darku , wyjdź do kibiców i wytłumacz im jak to się stało że w chwili gdy pozbywasz się słynnej huby w Legii rozpoczyna się jazda w dół.
Urzeczeni twoimi bogatym słowem i uraczenii wizjami tak bardzo chcielibyśmy wiedzieć jak to się stało że z chwilą zabrania nas w podróż za twoimi głoszonymi mądrościami mamy poczucie że pędzimy w nieznane , ciemne rejony piekła , odmęty rozczarowań i konwulsyjnie wizje upadku . Odkurzamy bilety z Legia w Europie żyjemy wspomnieniami o Nikolicach , Vadisach, Dudach , Guilhermach. Powiedz Darku i wytłumacz nam kibicom co w tej operacji wycięcia huby poszło nie tak , bo na razie mamy przekonanie że ty nie wyciołeś huby a przez pomyłkę usunąłem nogi , ręce a co najgorsze mózg Legii.
Marszałek Polski
  • 3 / 2
W wrześniu powiedział, że błędem było, że od początku samodzielnie nie prowadził Legiie.
Jednocześnie zasugerował, że to co teraz to jakby konsekwencje pobytu huby.
On tak to widzi.Nic nowego się nie dowiesz.
Marszałek Polski
  • 4 / 4
No niestety, operacja była nieudana - wszyscy to widzą, tylko loczek nie.
Pułkownik
  • 2 / 2
O rany, co tu gadać. Żeby był jakiekolwiek zastrzyk z samej piłki, to trzeba awansować do pucharów. Najlepiej do LM. Żeby to zrobić, trzeba kupić piłkarzy, obecny skład nie dźwignie tego zadania. Żeby kupić piłkarzy właściciel musi zwiększyć zadłużenie lub dołożyć z własnej kieszeni (co też jest pewnie pożyczką). Z wystawy wszystko sprzedane, reszta już po przecenie, produkty z akademii dopiero się produkują. I tyle.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
O LM możemy zapomnieć. LE wydaje się baaaaardzo odległa
Marszałek Polski
  • 0 / 3
To kiedy kocury dołączą?
Za kilka dni Dubaj, muszą się zgrać z drużyną.
Poznać niuanse taktyki CM oraz zapoznać się z catenaccio.
Jakie kocury? Widziales jakies? ;P
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Niuanse, dobre sobie :D
Najpierw musiały by być jakieś podstawy :DDD
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Panowie, sarkazm.
Jak narazie to Czesław dużo gada i tyle.
" Krowa, która dużo ryczy, daje mało mleka".
Marszałek Polski
  • 0 / 0
O ile w ogóle dołączą to standardowo pod koniec
Generał
  • 0 / 1
"ale nie są to zdrowe finanse", "Może za piątym razem wreszcie uda się z pucharami i potem wszystko pójdzie już gładko."
Niech wreszcie stanie się to, co stać się powinno i Legia na trwałe zagości w europejskich pucharach.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Może uda się wejść do LE2.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jak to mówią "do pięciu razy sztuka"
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Oby za rok nie mówili " do sześciu razy sztuka".
Mam nadzieję, że tak nie będzie i chociaż do tej LE2 wejdziemy.
Generał
  • 0 / 0
A ja do LE1 chcę
Przy zdobytym mistrzostwie Polski, sztuka by było nie wejść do ECL serio.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Powinniśmy zdobyć MP, jednak to sport.
I co jeśli nie będzie MP?
Generał
  • 0 / 0
Nie może nie być MP, bo LW MP
Pułkownik
  • 4 / 2
pod wodza DM, bez awansu do pucharów Legia stała wie spółką "zombi" pali kasę na potęgę. 170 mln !!!!!! długu w tym spora pajda obligacji, które przy takiej strukturze finansowania muszą być bardzo wysoko oprocentowane. Zbliża się rok prawdy oby to był dobry bo kolejne MP nic tu nie zmieni
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Prezes ma wizję.
Czyżbyś nie wierzył w rekina biznesu jakim jest Dariusz Mioduski?
Pułkownik
  • 1 / 2
zdecydowanie nie wizje finansowane tzw "dotacjami luksemburskimi" i emisjami wysoko oprocentowanych obligacji. Bez gry w pucharach ten biznes się nie spina
Marszałek Polski
  • 0 / 2
A czy LE2 da nam taki komfort?
Prezes już zapisy, że tam aspiruje.
Pułkownik
  • 0 / 2
pytanie co jest celem trwanie czy rozwój ? jak widać na załączonych obrazkach każda kasa jest potrzebna na gwałt. Dla mnie Legia bez udziału w rozgrywkach europejskich to trwanie. Nawet gra na niskim poziomie ale gra z zagranicznymi drużynam jest zawsze promocją
Marszałek Polski
  • 0 / 3
Tylko, że trwanie, to nie jako cofanie się.
Może w końcu się odbijamy nie będziemy szli w górę.
Choć już tracę nadzieję, ze z tym prezesa to możliwe.
Obym się pozytywnie zaskoczył.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
że będziemy szli w górę.
Generał broni
  • 2 / 9
TROCHĘ SIĘ ZACZYNAM DENERWOWAĆ BO MUSIMY PRZEPROWADZIĆ CO NAJMNIEJ 3 DOBRE TRANSFERY (NAPASTNIK, POMOCNIK, OBRONCA) A KASY JEST MAŁO !!!
============================================
WIERZĘ W NASZEGO PREZESA MIODUSKIEGO, ŻE DA RADĘ !!!
W KONCU KIEDYŚ TEN PECH SIĘ SKONCZY I AWANSUJEMY DO EUROPEJSKICH PUCHARÓW - HEHEHE !!!

TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Pułkownik
  • 1 / 2
Z napastnikami, których mamy sobie powinniśmy poradzić, raczej przyda się ktoś na skrzydło i obowiązkowo obrońca, który podniesie poziom naszego bloku defensywy, a nie tylko konkurencję.
Pech? 4 lata z rzędu? :) Od poprzednika,który ponoć był mniej oblatany już więcej oczekiwano..
Marszałek Polski
  • 0 / 2
To tylko 7 chudych lat.
Jeszcze 3 i będzie 7 tlusciutkich lat.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
AMLEGIA
Ty chyba ciągle się denerwujesz. Trzeba wrzucić trochę na luz. Z takim podejściem Legia Cię wykończy bo tu wieczne zarządzanie kryzysem i zawsze znajdzie się taki piłkarz jak w ostatnim meczu Jędza z Wieteską którzy zapewnią emocje do samego końca.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Kurcze, ledwo Nowy Rok nastał, a ty znów się denerwujesz? ;-)
Trochę więcej spokoju życzę, kolego :D
Główne plusy sprawozdania finansowego Legi za rok 2019 - 2020:
-Wzrost przychodów Legii Warszawa rok do roku o 9 mln zł (co daje łącznie kwotę przychodów 102 mln zł za ten rok, ale warto podkreślić że prawdziwy test na stabilność finansową przyjdzie w tym roku gdy nasz ukochany klub odczuje skutki pandemii i z dużym prawdopodobieństwem można określić, że przychody wtedy mogą być niższe ;/)
-Wzrost rok do roku przychodów z reklam i praw telewizyjnych (miejmy nadzieję, że w tym roku wraz z rozpowszechnieniem szczepionki na COVID z czasem na trybuny wrócą też i fani piłkarscy co powinno się przełożyć na wzrost przychodów z karnetów choć póki co jest to tylko myślenie życzeniowe)
- Mniejsza strata operacyjna rok do roku o -13 mln zł (co oznacza, że przychody i wydatki są lepiej zbilansowane niż w ostatnich latach pytanie tylko czy w następnym roku ta sytuacja się powtórzy i będziemy miejmy nadzieję notować już zyski a nie straty)
- Większe przychody rok do roku z transferów naszych wychowanków do klubu (dlaPrzykłądu na transferze Majeckiego do AS Monaco zarobiliśmyh około 7 mln euro a za Karbownika, który od przyszłego sezonu będzie grał w Premier League kwotę około 5-6 mln euro - tutaj przy okazji kolejnych transakcji warto by wprowadzić pewien trik a ,mianowicie, że za każdy kolejny transfer naszego wychowanka będziemy otrzymywać około 10% kwoty transferu)
Minusy sprawozdania finansowego za sezon 2019 - 2020:
-Wzrost zadłużenia Legii Warszawa i jej akademii rok do roku aż o 95 mln złotych (warto tutaj zauważyć, że powinien to być jednorazowy przypadek gdyż tak duży skok jest spowodowany zaciągnięciem kredytu w Banku Gospodarstwa Krajowego na budowę Legia Training Center - jest to inwestycja długofalowa i zadłużenie z tego tyułu będziemy spłacać poprzez transfery naszych wychowanków do klubów zagranicznych i w zależności od tego jak dużą kwotę uda nam się uzyskać z praw do nazwy naszego ośrodka treningowego w Książenicach)
-Spadek przychodów ze sprzedaży w naszym oficjalnym sklepie klubowym i ze sprzedaży biletów oraz karnetów
Podsumowując zważywszy na to, że 3 ostatnie miesiące (marzec aż do połowy czerwca mieliśmy wyjęte z życia z powodu pandemii koronawirusa) to nasza sytuacja finansowa nie prezentuje się źle. Jedyną rzeczą która musi szczególnie niepokoić to wzrost zadłużenia klubu do kwoty 171 mln złotych 9warto jednak zaznaczyć, że jest to 1 - razowy skok związany z zaciągnięciem kredytu na budowę na Legia Training Center). Inna sprawa to to, że Legia jeśli chce na stałe wejść do elity piłkarskiej klubów Europy Zachodniej potrzebuje poszukać na rynku jakiegoś amerykańskim jakiejś dużej polonijnej firmy, która byłaby skłonna zainwestować swoje pieniądze w rozwój klubu i innych sekcji. I tyle w temacie
Chłop co pisze o minusach sprawozdania totalnie pomijając ile Legia mogła podnieść z boiska a ile faktycznie podniosła,co realnie miało wpływ na budżet. Na koniec reasumuje,że nie jest źle choć Legia ma 170mln długu.

Ciekaw jestem ile Legia musiałaby być dłużna przez pożyczki,inwestycje, dotacje itp itd etc etc żeby ludzie świadomi skali problemu uznali,że jest faktycznie źle :) A może po prostu ludzie od czasów przyzwyczaili się do takich sytuacji i uznali,że to pewien standard w naszej lidze. Wszakże odrobić taką kasę,biorąc pod uwagę sukcesy w ciągu ostatnich 4 lat, to wręcz pryszcz dla takiego rekina biznesu jak Darek M. pseudonim Wizjoner.
Generał broni
  • 4 / 3
Pan Darek nie potrafił awansować do europejskich pucharów więc razem z kolegami z UEFA stworzył nowy puchar do którego będąc MP nie da się nie awansować, jedno co może martwić to fakt że Pan Darek potrafi dokonać rzeczy niemożliwych :)
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Dobrze że chociaż na tym polu mu dobrze idzie.
Generał broni
  • 0 / 1
Ludzie którzy piszą o tym że koszty powinny być jeszcze mniejsze i że w sezonie LM były za wysokie muszą wiedzieć że odpowiedni poziom sportowy musi kosztować i jeśli chcemy grać systematycznie w Europie i być średniakiem to musimy mieć budżet zbliżony do średniaków. Budżet z sezonu z LM był zbliżony do zespołów z Belgii. Mając niski budżet systematycznie będziemy odbijać się od Europy
Generał brygady
  • 1 / 0
Ach ten sezon z LM. Jakie liczby...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
I LM przyjdzie czas.......
Starszy sierżant
  • 11 / 6
Leśnodorski przez 4 lata wyciągnął Legie z bagna , zrobił 4 mistrzostwa, 3 puchary, grał w LM i regularnie w LE i zorganizował nam wspaniałe stulecie które nie śniło się najwierniejszym kibicom i jeszcze spłacił poprzednich nieudaczników czyli ITI. Obecny gamoń to wszystko rozwalił , zadłużył Legie i nawet nie potrafił wykorzystać pkt jakie nabił mu poprzednik w łatwiej ścieżce do pucharów. Kompromitacja to mało powiedziano , toż to kryminał
Marszałek Polski
  • 1 / 5
A u kogo zadłużył klub? U siebie :D
Normalnie jakaś paranoja...
Leśnodorski przede wszystkim obiecał żulecie nabycie akcji klubu.
Major
  • 2 / 0
@fairplay - zgadza się, do tego 5 koksu na łeb, tobie jednak zostawił mefedron i więc dlatego tak plujesz na forum.
Porucznik
  • 2 / 0
Żeby Legia zarabiała lub mniej traciła - trzeba grać w Europie. Innej drogi nie ma. To z pucharami wiążą się zwiększone wpływy i nie tylko z UEFA ale także, reklam, biletów, gadżetów i transferów. Bez sukcesu sportowego jest blada d. Z kolei osiągnięcie sukcesu wymaga inwestycji...a to rodzi ryzyko. Niestety ale taki ten biznes jest. Dla zamożnych. Dla ludzi/firm, których stać na podjęcie ryzyka albo ewentualne pokrycie strat. Mityczna akademia nie wystawi graczy w oknie wystawowym jakim są puchary, to nie zarobi na transferach...Lasowanie się w lidze na "high level" - daje wegetację i łomoty w Europie. Optymalnym rozwiązaniem byłoby oczywiście wpuszczenie inwestora. Ale tu z kolei mamy rosnące długi, covid i co by nie mówić ciężki okres przed sobą. Nie ma co liczyć na szejka z Kataru, bo poziom atrakcyjności naszych rozgrywek krajowych zbliża się do zera. Życzę Darkowi w Nowym Roku by przełamał własną niemoc i dostał się do pucharów. Inaczej i my i on popłyniemy bo innej drogi do wzrostu dochodów obecnie nie ma. Wszystkim życzę szczęśliwego Nowego Roku!!! Oby był mistrzowski i z awansem, przynajmniej do LE.
Pułkownik
  • 5 / 5
"Na koniec sezonu z Ligą Mistrzów wykazywany w bilansie dług z tytułu pożyczek i obligacji (nazwijmy go odsetkowym, bo trzeba go zwrócić z odsetkami) wynosił 19 mln zł,"
...
"Podsumowując, odsetkowe zadłużenie Legii na 30.06.2020 r. wynosi według naszych szacunków 171,3 mln zł"

Niech jeszcze raz jakaś łajza coś powie o Leśnodorskim.

I na koniec: "41 mln zł (2 mln zł oraz 8,4 mln euro) pożyczki „od osoby wchodzącej w skład organów zarządzających”".
Ta "osoba" prędzej czy później będzie chciała te pieniądze wyjąć...
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Ta "osoba" to loczek, podwójnie zarabiający na klubie.
Pytanie do Was którzy mają nieco pojęcia o wydatkach klubu. Osobiście uważam że wydatki w wysokości 115 mln to już spory progres choć nadal myślę że to jeszcze za dużo. Ale ciekawi mnie sezon przed Ligą Mistrzów gdzie wyniosły 129 mln, a rok później aż 174. Czy ktoś dysponuje materiałem na co szły te pieniądze lub w jaki sposób spłacano ITI?
Co udało mi się znaleźć to taki fragment z raportu finansowego:

1. W marcu i sierpniu 2015 roku klub pożyczył ponad 9 mln zł z funduszu "Skarbiec - Football" na finansowanie polityki transferowej. Termin spłaty pierwszej części minął w październiku 2018 roku. Legia spłaciła tę część pożyczki (7 mln zł). Spłata drugiej części mija 31 grudnia tego roku (4,2 mln zł).

2. W marcu i kwietniu 2016 roku Legia Finance sp. z o.o. (spółka powiązana z Legią Warszawa SA) zawarła umowę pożyczki ze Skarbcem. Legia Warszawa SA udzieliła gwarancji na rzecz "Skarbiec na 5 BIS" w zakresie spłaty zobowiązań Legia Finance w sumie na 20 mln zł.

3. W marcu 2016 roku Legia zawarła umowę pożyczki z Legia Finance na kwotę 10 mln zł, a termin spłaty tej pożyczki ustalony jest na 19 września 2019 roku. Aktualnie kwota zadłużenia wynosi 7,5 mln zł.

Już wtedy długi klubu wynosiły ok 39 mln zł, biorąc pod uwagę regularną grę w Pucharach.

Ktoś mądrzejszy zechciałby się wypowiedzieć na ten temat?
Tutaj kolejny fragment z raportu:

"
Dług długoterminowy Legii (przede wszystkim wobec grupy ITI) wynosił w szczytowym momencie 234 miliony złotych. W 2012 roku ta kwota zniknęła z zobowiązań klubu. Zadłużenie wobec poprzedniego właściciela zostało przeniesione do pozycji "pozostałe kapitały rezerwowe". Od 31 grudnia 2012 roku do 30 czerwca 2014 roku wartość pozostałych kapitałów rezerwowych zmniejszyła się z 210 do 170 milionów złotych. Na 30 czerwca 2015 roku w bilansie Spółki nic się w tej kwestii nie zmieniło. Przy okazji konfliktu między właścicielami pojawiła się informacja o całkowitym spłaceniu ITI"

Chciałbym doszukać się spłacania długów ITI z pieniędzy zarobionych na transferach i europejskich pucharach ale widzę że do czerwca 2015 spłacono "aż" 40 mln zł..
Generał
  • 5 / 6
Pietrek
Wzrost wydatków Legii w roku LM był ostateczną kością niezgody między Mioduskim i Leśnym z Wandzlem. Chodziło o to że Legia nie grając w LM nie miała szans na utrzymanie tego poziomu wydatków. Mioduski był przeciwny temu wzrostowi wydatków, ale nie miał na to wpływu, bo naiwnie uzgodnił z pozostałymi wspólnikami, że w zarządzie (a to on podejmuje decyzje bieżące) wszyscy mają tyle samo głosów, niezależnie od posiadanych udziałów i ponieważ Leśny był prezesem i miał za sobą Wandzla, to mogli robić co im się podobało.
Jedynym momentem gdzie Mioduski mógł postawić weto było coroczne sprawozdanie zarządu przed radą nadzorczą w której Mioduski miał przewagę głosów, bo tam liczyły się posiadane udziały a Mioduski miał ich więcej niż Lesny z Wandzlem razem.
Nie mam żadnych dowodów, ale wydaje mi się że panowie szli na wydrę i jak sobie przypomnieć dziwne i kosztowne transfery z prowizjami dla agentów, to mogło to wyglądać na wyprowadzanie kasy z klubu.
W latach kolejnych wysokie koszty nakręcone przez Leśnego i Wanadzla dobijały Legię.
Jeśli chodzi o ITI, to spółka szykowała była szykowana do sprzedaży a z Legią na karku byłoby ją ciężko sprzedać. Wobec czego dług do ITI zamieniono na kapitał zapasowy, likwidując w ten sposób dług do ITI a potem sprzedano Legię dużo poniżej wartości księgowej.
Podpułkownik
  • 4 / 2
Potrzebujesz mądrzejszego, żeby to zrozumieć? Co tutaj jest do rozumienia? Jak spłacasz na przestrzeni 3 lat kwotę 234 milionów złotych, a w rzeczywistości kwotę wyższą, bo 234 miliony złotych było na koniec 2011 roku, a ITI pożyczało Legii pieniądze do połowy 2013 roku, to brakuje ci na bieżące funkcjonowanie. Możesz pożyczyć lub grać byle czym i nastawić się na minimalizm. Słusznie wybrano rozwiązanie z pożyczeniem.

Chciałbyś się doszukać spłacania długów wobec ITI z pieniędzy zarobionych na transferach i europejskich pucharach? Może jeszcze chciałbyś potwierdzenia przelewów? Jakie to ma znaczenie, z jakich pieniędzy to robiono? Żadne. Istotne jest to, że robiono to i zrobiono.

https://i.imgur.com/f0XL5v3.jpg tutaj masz fragment sprawozdania niezależnego biegłego rewidenta z PwC za rok obrotowy 1.7.2016-30.6.2017, który może ci zasugerować, w jaki sposób to robiono i czy zrobiono. Może nie będziesz potrzebował nikogo mądrzejszego, żeby to zrozumieć.
Pjetras

Nie potrzebuje dowodów przelewów tylko coś co potwierdzi jaką kwotę rzeczywiście spłacono. Z tego co ja znalazłem wynika że od 2012 do 2015 roku spłacono 40 mln. Co przy świetnych wynikach w pucharach, przy transferach mniejszych lub większych których średnia wyniosła 4 mln co sezon uwazam że 40 mln to tyle co nic. Biorąc pod uwagę fakt że dodatkowo zaciagano kredyty na podobną sumę żeby wogóle funkcjonować. Przy rozstaniu właścicieli j spłacono ITI w całości, pytanie z czego? Bo raczej nie z wolnych środków. Mogę tylko się domyślać że ruszone zostały poprostu pieniądze z Ligi Mistrzów. Ale mogę tylko się domyślać. Stąd moje pytanie do tych którzy mają jakąkolwiek wiedzę na ten temat.
Boras

Nie szedłbym aż tak daleko z wyprowadzaniem pieniędzy ale koszty były dramatycznie wysokie, szczególnie w sezonie z LM. Co Leśnemu mogę śmiało zarzucić to, to że zadziałał na szkodę klubu zimą 2017, sprzedając kluczowych graczy a zatrudniając parodystów. W mojej ocenie było to celowe działanie zwiększające kwotę w klubowej kasie a co za tym idzie, wartość akcji ktore posiadał. Upiekł właściwie 2 pieczenie na jednym ogniu bo raz że zarobił więcej a dwa wykopał spory dół Mioduskiemu przed pucharami. Dziwi mnie tylko to, że są tu ludzie którzy wierzą że swoim zarządzaniem spłacił 234 mln złotych albo i jeszcze wiecej w 5 lat zostawiając przy tym kokosy w klubowej kasie za Ligę Mistrzów. Przy takich przychodach i kosztach funkcjonowania klubu to niemożliwe.
@pietrekLegia

Pisał również i o tym swego czasu autor:
"- 39 mln zł (45 mln zł kosztów minus 6 mln zł amortyzacji) to wspomniany wyżej wzrost wydatków na utrzymanie klubu w roku obrotowym 2016/2017 – do Państwa należy ocena, czy i w jakim stopniu można było ich uniknąć;
- 22 miliony przelano do ITI w celu zamknięcia transakcji ze stycznia 2014 roku;
- 15 milionów – na zobowiązania wynikające z umów transferowych podpisanych w poprzednich latach (płatności za transfery realizowane są najczęściej w ratach);
- 10 mln zł - zaległe premie dla drużyny i wynagrodzenia za poprzedni sezon;
- 8 mln – podatek dochodowy od osób prawnych.
Jakaś kwota została też na pewno przeznaczona na inwestycje w majątek, a w szczególności w przygotowanie do budowy ośrodka w Książenicach.
Zakładam, że koszty zakupu nowych piłkarzy zostały sfinansowane z wpływów z transferów.


Efekt? W klubie powinno zostać około 10 milionów płynnych aktywów."
Czarnuch

Dodam tylko fragment z artykułu Legia.net

"10 mln EUR przekazanych ITI w gotówce w chwili podpisania umowy to jedynie część rozliczeń między warszawskim klubem a ITI. Do końca 2018 r. Legia ma spłacać ITI kolejne raty pożyczek, zaciągniętych jeszcze przed 2014 r. Harmonogram zakłada wieloletnie spłaty po 0,9 mln EUR rocznie, łącznie jest to 14,35 mln EUR"

Była mowa o umożeniu zadłużeń więc z 234 mln ostatecznie stanęło na 110. To tyle.
Pietrek przecież od początku było wiadomo,że Darek nie spłaci całości długu wziętego za ITI. Jeszcze zanim Darek skusił się na deal mianowany za ITI Leśny co nieco zasypał... Potem wynikiem swojej pracy spłacił kolejnych parę rat przede wszystkim Darkowi jako większościowemu włodarzowi. Finalnie wróciliśmy do podobnej sytuacji jaka była za ITI. Zobowiązań,które prędzej czy później będzie trzeba uregulować. Teraz to już nie jest ryzyko,którym straszono za BL? :)
Czarnuch

Jeśli chodzi o stronę, pomysł na prowadzenie klubu staję po stronie Mioduskiego i tego nie kryje i nigdy nie kryłem. Gdyby Leśny miał taką filozofię byłbym za Leśnym. Chodzi mi o osoby które jadą po Mioduskim za każdą decyzje, czy dzialania nawet jeśli sa prawidłowe a wychwalają Lesnego pod niebiosa za wszystko nawet wierzac w bajke że Lesny swoimi działaniami splacil ITI w kwocie 234 mln. Wyszlo na to że w 5 lat splacil 60 mln co daje 12 mln rocznie gdzie przy regularnej grze w pucharach, transferach z klubu których średnia wynosiła 4 mln euro. Życie z tygodnia na tydzień i odlozone 12 mln zł na spłatę ITI uważam za fatalny wynik.
Jeśli teraz Legia grałaby w pucharach, sprzedawała za 4 mln euro i i byla do przodu tylko 12 mln złotych byłbym załamany.
"Wyszlo na to że w 5 lat splacil 60 mln co daje 12 mln rocznie gdzie przy regularnej grze w pucharach, transferach z klubu których średnia wynosiła 4 mln euro. Życie z tygodnia na tydzień i odlozone 12 mln zł na spłatę ITI uważam za fatalny wynik."

Ludzie odnoszą się do tzw prezesury. Układania klubu na zasadach wprowadzonych przez prezesa. I powtarzam - Leśny przyszedł za ITI,żeby poukładać klub. Zrobić z tego biznes dochodowy. Ty uznajesz,że samo spłacenie ITI (niezależnie czy 200 czy 60 czy też 20mln) to fatalny wynik. I ok. Każdy może głosić swoją subiektywną ocenę pracy prezesa.
Tylko jak później się spojrzy na suche tzw wyniki to wychodzi,że Leśny = fatalny wynik a Mioduski - Legia sobie poradzi. Co zakrawa o piramidalną bzdurę. Nie ze względu na subiektywną ocenę a fakty,excel itd.

Znów głosisz - "jeśli..". Parskłem.

#pomysł na prowadzenie klubu
I to jest ewenement. Wszyscy dostrzegają,że Mioduski nie ma pomysłu. Ty stawiasz pomysł Mioduskiego nad efekty pracy Leśnego. I jak tu nie odnieść wrażenia,że jesteś jedną z tych osób,które jadą Leśnego za wszystko..?

"Jeśli teraz Legia grałaby w pucharach, sprzedawała za 4 mln euro i i byla do przodu tylko 12 mln złotych byłbym załamany."
I to może być sendo sprawy.. Może Mioduski taką optyką się kieruje..? Może nie dostrzega,że europuchary to nie tylko kasa z UEFA ale także punkty w rankingu.. rozpoznawalność na rynku np w kontekście piłkarzy na rynku transferowym.. argument w marketingu jak np przy negocjacjach ze sponsorami.. magnes dla kibiców,co przekłada się na tzw 'mode'.. itp itd.
A kasa to jedno.. Istotne jest również to, jak się ją pożytkuje i jakie są tego efekty. W przypadku Jozaka,Pinto i Vuko efekty widać w rubryce "zobowiązania".
"Znów głosisz - "jeśli..". Parskłem"

Zanim parskniesz przeczytaj do czego odnosi się te "jeśli". To nie gdybanie że jeśli nie byłoby koronawirusa byłoby pięknie albo jeśli nie czerwona kartka Veso, Pazdana czy Astiza w eliminacjach to byłyby puchary. Te "jeśli" dotyczy zarobku klubu takiego jak Legia która ma ogromny potencjał jako marka i stolica prawie 40 mln kraju i przy tym dodatni wynik w wysokosci 12 mln zł przy sukcesach sportowych jak i transferowych poprostu uznaje jako bardzo slaby, ta kwota powinna być 3 razy wyższa. A czy wypominam Leśnemu wszystko co złe? Tak, robię to i mogę mu wypomnieć też Ostrowską i Celtic. A dlaczego? Dlatego że spora część kibiców m. in. Ty pamieacie go tylko z Pucharów, zapominając o tym że ta drużyna żyła z tygodnia na tydzień. Spłacał ITI? Ok coś tam spłacił, dług który był rozłożony na pierdylion lat. Teraz kibice śmieją się z takich transferów jak Kapustka, Wszołek czy nawet Luquinhas zapominając o tym że w Legii w pierwszym składzie grali tacy artyści jak Broź, Rzeźniczak czy Kopczyński.
Oceniając dwóch prezesów widzę i dobre i złe strony zarówno u Mioduskiego jak i Leśnego ale żadnego nie traktuje jak ideała. Jeśli kupiłbym klub i na stole pojawiły się kandydatury na prezesa z CV Leśnego i Mioduskiego obie wyrzuciłbym do kosza.
Podporucznik
  • 2 / 5
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Oby Legia byla znow nr 1, bo w tym roku niestety to byl Lech przez puchary. Ja swietuje NowyRok za 3 godz. Zycze wszystkim, by ten deletant wlasciciel wreszcie zatrudnil prezesa, dyr. Sportowego i trenera z prawdziwego zdarzenia. Ale patrzac na ten raport, to optymista nie jestem. Pozdrawiam!
Marszałek Polski
  • 3 / 0
W Pyrlandii zmienili czas?
Z tym nr 1 bym tak nie galopował bo co sezon zawsze za Legią, w poprzednim byliście nr 2 a w tym dalekim numerem 9 ;)

Ale wszystkiego dobrego w Nowym Roku Ropelku. I sprzedajcie Puchacza bo to dzban jakich mało;)
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Jaki Lech? Rypin?
No tak, galacticos z wronek istotnie podbili Europę i rządzą w e-klapie.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Galacticos kończą się aktywa.
Zmienili trenera w dwójce, bo zaraz spadną z hukiem, a i nie mają kogo do jedynki wsiąść.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Galacticos z Poznania uzbierali do mitycznego rankingu, uwaga, 5pkt. Legia po oczywistej kompromitacji 4pkt. Tak więc ten tego poza tym ze byliście dostarczycielem punktów dla innych w lidze w doopsko od wiekszości to na zdrowie wam to jie wyszło. Oczywiście jest kasa która jak każda zostanie dodana do bilansu Rutka i tyle z waszego napinania jak guma w gaciach. Byliście jesteście i będziecie przegrywami. Macie to w genach
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No tak lech był nr 1. Zdobył przecież wicemistrzostwo co od 5 lat było największym osiągnięciem. Słaba Legia tylko marne Mistrzostwo Polski.
No ale zakwalifikowali się do LE, no to teraz przez najbliższe 5 lat nikt im nie podskoczy. Odjechali wszystkim. Gablota jak co roku pełna
Marszałek Polski
  • 4 / 3
Bardzo dobrze podsumowany raport. Zresztą jak co roku.
Poza tym każdy sam może zinterpretować tabelki, z których akurat jasno wynika, że bez sukcesu w pucharach postępu nie zrobimy i będzie się trzeba ratować kolejnymi pożyczkami, choćby nie wiem jak jarząbki piały, że jest dobrze.
Do tego dochodzi, że już się wystrzelaliśmy z naszych młodych i następny duży zarobek to może być dopiero Miszta za 1,5-2 lata najwcześniej. Ale sam zarobek na transferach i tak nie równoważyłby braku pucharów.
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Dług wzrośnie, prezes powie, że musimy grać młodymi, aby przetrwać.
Co sezon kilku młodych po 4-5 mln euro, a może trafi się ktoś za więcej.
Będzie się kręcić, prezes sobie poradzi.
Marszałek Polski
  • 1 / 6
A może też przegramy kilka meczy z nisko notowanym przeciwnikiem z wysokim kursem u buka.
Wniosek może być tylko jeden. Zatrudnienie pana Dariusza Mioduskiego na stanowisku prezesa, człowieka bez żadnego doświadczenia i nie posiadającego kompetencji do pełnienia tej funkcji, jest działaniem na szkodę spółki Legia Warszawa S.A.
Podpułkownik
  • 2 / 3
Zaapeluj do właściciela o zmianę na tym stanowisku.
Jesli byłoby tak tragicznie jak niektórzy tutaj piszą to już mielibyśmy kilkadziesiąt artykułów w prasie, przegląd sportowy, weszlo i masa innych chwytliwych tytułów na internetowych stronach.

Narazie jest cisza jeśli tak pozostanie to będzie to miało większą wymowę niż niektóre komentarze później.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Niekoniecznie.Juz raz była burza, jak Stanowski wietrzył bankructwo Legii.
Teraz, długi Legii, to chleb powszedni.
Poza tym jak było kryzysowi( nadzór finansowy PZPN) to Mioduski szybko dosypał pieniądze i było po temacie.
Generał dywizji
  • 1 / 2
Darier
Zgadza się ale w tedy nie było jeszcze, chyba jego żony w zarządzie. Która po wejściu do zarządu, postanowiła kontrolować finanse meża. :-)
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Ultra
To ta sama, co zarządza fundacją?
Podpułkownik
  • 4 / 1
Niezły tok rozumowania. Nie może być tragicznie, bo nie napisali o tym w prasie. No nie, tragicznie jeszcze nie jest, bo wyprzedaliśmy prawie wszystkich wartościowych młodych zawodników, cięliśmy gdzie się da i jeszcze podratowaliśmy się kolejną pożyczką z Luksemburga. Jak myślisz, jak długo będziemy jeszcze ciągnąć na sprzedaży zawodników, cięciach kosztów (kontrakty, transfery) i pożyczkach? Kogo sprzedamy w przyszłym roku? Szymańskiego, Niezgody, Majeckiego i Karbownika sprzedać drugi raz, jak to żartobliwie zostało ujęte w tekście, już się przecież nie da. Na Sliszu wiele nie zarobimy. Można sprzedać Luquinhasa po kosztach bo ma 1,5 roku kontraktu, Juranovicia i Mladenovicia, ale na tym koniec. Sprzedamy 4 zawodników, nie zarobimy nawet tego, co na jednym Niezgodzie. Więcej pożyczymy? A co, jak Luksemburg nie będzie już chciał pożyczyć? Jesteś to sobie w stanie wyobrazić czy jest dobrze, bo jeszcze nie napisali o tym w mediach?

Teraz nie jest tragicznie, ale spójrz dalej, jakie Legia ma perspektywy przy takim funkcjonowaniu? Jak długo można tak ciągnąć? Myślisz że w nieskończoność, bo nie piszą o tym w Przeglądzie i na weszło?
Generał
  • 1 / 3
" Jak myślisz, jak długo będziemy jeszcze ciągnąć na sprzedaży zawodników?"
Mam nadzieję że długo. Po to zostało wybudowane LTC żeby było naszym zapleczem sportowym i finansowym.
Generał dywizji
  • 0 / 0
DarierL
Dokladnie, ta sama
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Jest parę kwestii które wynikają z powyższych tabelek. Pierwsza i najważniejsza to brak udziału w rozgrywkach europejskich! Pytanie, dlaczego właściciel nie robi nic w tym kierunku? To nie przypadek, że Legia wypadła z rozgrywek pucharowych. To wynik beznadziejnej polityki transferowej i byle jakiego poziomu sportowego. Drugi wniosek jest taki, skoro mamy bardzo wysokie przychody na poziomie 110-115 milionów złotych, to gdzie leży powód wzrostu zadłużenia?
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Możemy gdybać, szukając odpowiedzi na te pytania.A nikt, napewno prezesa nam tego nie powie.
Mnie zastanawia o co tak naprawdę chodzi Mioduskiemu?
Mówi o kolorowych wizjach, a działa jakby przejol firmę i miał ją doprowadzić do upadku.
Zastanawia mnie też dlaczego LTC to osobny podmiot.
Sprzedając Legię, może zatrzymać LTC.
Czy Mioduski ma jakiś ukryty cel?
Marszałek Polski
  • 0 / 3
Myślę, że nie ma tu zbyt wyrafinowanej strategii. LTC- to podmiot który jest samofinansującym się ośrodkiem (wpływy z KP Legia i od podmiotów lub osób prywatnych korzystających z tego ośrodka). Tu się zgadzamy, nawet w przypadku sprzedaży KP Legia LTC być może zostanie w rekach Mioduskiego. Natomiast LTC w sposób znaczący podnosi wartość klubu. Tak czy siak Mioduski zrobił znakomity interes przejmując Legie.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Pełna zgoda.LTC to duża wartość dodana.
Rozumiem, że inwestycje wymagają kredytowania i przez to zadłużania.Bywa, że tak trzeba.Przy okazji może to odbić się na jakości drużyny.Ok, inwestujemy, okres przejściowy,ale potem będziemy mieć korzyści.Ja to rozumiem i myślę, że wielu to zrozumie.
Jednak Mioduski przedstawia wielkie wizję, a działanie jest odwrotne.Jaki to ma cel?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Cele jak zwykle są biznesowe, czyli jak najwięcej zarobić. Budżet klubu obejmuje różne wydatki w tym też pobory prezesa klubu i rady nadzorczej.
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Jak mawia klasyk ujowo, choć stabilnie. Rok 2021 albo nastąpi zwrot na plus, albo DM będzie MUSIAŁ sprzedać w całości lub 50% udziały w Legii.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Albo dalej będzie "ujowo ale stabilnie"
~Mkl
  • 7 / 5
Klub jest bankrutem. Po LM wypompowano kilkadziesiąt milionów, które późnej łatano pożyczkami. Dziś to chwiejący się kolos, który jest kochany przez kibiców, a fatalnie zarządzany przez właściciela
Marszałek Polski
  • 3 / 2
Klub jest klubem, bankrutem może być jego właściciel. Zresztą słabo zarządzający, to fakt.
Generał
  • 7 / 14
Czasy są takie, że Edyta Górniak stała się "eksperem" od szczepionek a niejaki Żuk od sprawozdań. Nie chce mi się grzebać głęboko w tej magmie manipulacji, mającej wykazać, że Legia "w ruinie" ale takie najprostsze przykłady.
Cytat;
"W rachunku zysków i strat w pozycji „pozostałe przychody operacyjne” wzorem roku poprzedniego wykazano „dotację” z funduszu luksemburskiego, której nie sposób określić inaczej, jak długiem zabezpieczonym na wpływach telewizyjnych."
Od razu zderzają się w głowiek 2 pojęcia, dotacja i dług i do tego zabezpieczony (czyli mający być spłacany z tego źródła
No więc zacznijmy od tego czy dotacja może być długiem? Def. pojęcia dotacja.
"Dotacja – nieodpłatna i bezzwrotna pomoc finansowa udzielana najczęściej przez państwo podmiotom na realizację ich zadań."
No więc albo dotacja, albo pożyczka/dług.
Czytamy dalej;
W grudniu 2018 r. Legia zawarła umowę o współpracy z funduszem dotyczącą wsparcia finansowego pozwalającego na pokrycie wydatków związanych z prowadzoną działalnością. W sprawozdaniu czytamy: „Z treści umowy o współpracy wynika, że Spółka nie jest zobowiązana do zwrotu kwoty otrzymanego dofinansowania oraz nie jest zobowiązana do zapłaty żadnej stałej kwoty na rzecz Funduszu."
Czyli Legia ma dług, czy nie? Wydaje się że nie, bo nie jest zobowiązana do zwrotu.

Jednocześnie, zgodnie z postanowieniami umowy o współpracy, Spółka zobowiązała się do wypłacania w przyszłości na rzecz Funduszu kwot określonych harmonogramem i obliczonych na podstawie wskazanego procentowo udziału, każdorazowo w odniesieniu do uzyskanych przychodów netto Spółki z tytułu tzw. praw medialnych.”
To z kolei o "zabezpieczeniu" "długu" na wypłatach z TV. Wyraźnie jest napisane, że wypłaty z TV są tylko podstawą naliczania kwot do wypłaty powiązanych z udziałem procentowym praw medialnych do przychodów netto.

Tak więc w tym jednym fragmencie widać, że kolega Żuk jest biegły w zagadnieniach które opisuje, jak Edyta Górniak w medycynie.
Już pomijam fakt, że się gubi (albo celowo manipuluje) kwalifikowaniem długu Akademii. Jak sam napisał Akademia jest oddzielnym podmiotem prawnym ze 100% udziałem Legii, co oznacza że ma osobowość prawną i własne zobowiązania zabezpieczane głównie na majątku trwałym, bo przecież jest ziemia, są budynki a gwarancja Legii jest tylko dodatkowym zabezpieczeniem dla banku. Ale klega Żuk dopisuje to do zadłużenia Legii a zapomina wspomnieć, że kaszt Akademii był sporo wyższy niż zaciągnięte przez nią zobowiązania i ta drugą część dołożyła Legia (pewnie jakieś 30-40mln), ale jest to majątek trwały a nie wypierd.olenie kasy na kontrakty.
Jednym słowem, albo dyletanctwo, albo manipulacja i robota na zlecenie mącicieli.
A) obranie pojęcia w cytat poważnie zmusza Cię do interpretacji dosłownej?
B) Skoro Akademia jest oddzielnym podmiotem prawnym etc itp itd to dlaczego spłaca się zaczerpnięty na ośrodek dla niej kredyt z kasy Legii?
Marszałek Polski
  • 6 / 2
" Jednym słowem, albo dyletanctwo, albo manipulacja i robota na zlecenie mącicieli."
Bardzo dokładnie się określiłeś.
Porucznik
  • 8 / 1
Analiza jest rzetelna i spojna. Czepianie sie pojedynczych slow nie zmieni faktow. Jak nie podoba Ci sie analiza to sciagnij sobie sprawozdanie i sam poczytaj. W Legii odbywa sie od kilku lat "rolowanie dlugu", czasami to moze miec sens gdy za te pozyczone pieniadze budowany jest majatek, gdy sa inwestowane tak jak w przypadku LTC. Wiekszosc dlugow idzie jednak na biezace funkcjonowanie, a jak funkcjonuje Legia ? Widzimy po wynikach sportowych. Rolowanie dlugu, ktory idzie na biezaca dzialalnosc wczesniej czy pozniej prowadzi do upadlosci. Nalezaloby wiec zmienic strategie, drastycznie zatrzymac zadluzanie albo zainwestowac, w przypadku Legii oznaczaloby to kupno graczy dajacych realne szanse na gre w LE.
Boras wykonał kawał dobrej roboty. Łapka do góry ode mnie.Panażukowe mądrości omijam szerokim łukiem.Tym którzy mają inne zdanie polecam wcześniejsze analizy tego pana .Prosze samodzielnie pokusić się o ich konfrontację ze stanem faktycznym .
Generał
  • 6 / 5
Ja się nie czepiam słówek, tylko jak się mówi o pieniądzach, to każde słowo ma swoje konkretne znaczenie i wynikają z niego konkretne konsekwencje. Jakbyś tak sporządził umowę kupna/sprzedaż mieszkania, to byś miał się okazję przekonać jak trzeba się czepiać słówek. Tak na początek zadatek czy zaliczka. Dla wielu to, to samo a ma zupełnie inne konsekwencje. a więc warto rozumieć co się pisze. Kolega Żuk jest bardziej skoncentrowany na nadaniu odcienia sensacji, niż na zrozumieniu co się dzieje w rzeczywistości.
Zwróć uwagę na fakt kiedy wyrosły koszty. Za czasów prezesury Leśnego w roku LM wyrosły do 170 mln ale zostały pokryte jednorazowo!!!!! przychodami z LM, ale większa ich część została na lata kolejne, bo to były zobowiązania wieloletnie a dochody klubu pozostały na poprzednim poziomie. Czyli koszty wytworzone przez Leśnego 140 mln i w następnym roku 130mln a przychody bez pucharów 110 mln. Ale chcą to przykleić Mioduskiemu.
A co się stało z nadwyżką z sezonu LM? Ponad 50 mln. Nie chce mi się liczyć, ale coś się nie bije z bilansem. Gdzie ona się podziała.
No tak, psiarnia prezesa tysiąclecia w natarciu. Każdą porażkę obrócą w sukces. Jest super, jest super więc o co Wam chodzi ???
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Boras44, łapka w górę ode mnie. Mnie dziwi dlaczego Szanowna Redakcja w budżet Legii wplata ośrodek szkoleniowy w Książenicach. Przecież jest to samofinansująca się inwestycja w obiekt sportowy. Spłata kredytów zaciągniętych na budowę ośrodka będzie spłacać się z dochodów ośrodka.
Generał
  • 7 / 5
"B) Skoro Akademia jest oddzielnym podmiotem prawnym etc itp itd to dlaczego spłaca się zaczerpnięty na ośrodek dla niej kredyt z kasy Legii?"
Bo wszędzie jest kasa Legii. Legia jest 100% udziałowcem LTC. A kto będzie formalnie spłacał kredyt jeśli LTC wychowa np. takiego "Modera", który pójdzie za 11 mln EUR, czyli ponad 50 mln PLN? LTC przekaże go Legii nieodpłatnie, czyli nie zarobi a więc nie będzie miało własnej kasy. Całą kasę zgarnie Legia, która w zamian przekazuje na LTC własne pieniądze.
Nie zmienia to faktu, że pewnie dużą częścią zabezpieczenia kredytu są nieruchomości i ruchomości LTC a Legia jest gwarantem spłaty.
Przecież LTC zostało wybudowane po to, żeby zarabiać. Policzmy, Majecki, Karbownik razem 12 mln EUR/54mln PLN. Jeszcze 2-3 takie sezony sprzedaży i LTC się zwraca razem z kosztami utrzymania.
A poza tym , to zza tych analiz Żuka sterczą uszy Leśnego, który próbuje przysr.ywać gdzie tylko może.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Nie znam statusu LTC ale nie wykluczam, że LTC funkcjonuje w KP Legia na określonych zasadach. Być może taki "Moder" będzie powodował, że część pieniędzy ze sprzedaży zawodnika trafi do LTC.
Pułkownik
  • 6 / 1
Ciekawe ile z kasy klubowej pobiera Boras.
Marszałek Polski
  • 4 / 1
Yorick
Chyba dobrze, bo ambitnie odpowiada na jakąkolwiek krytykę prezesa czy jego teamu.
Jest wówczas bardzo aktywny.
W ostateczności napisze coś o drewnianych chatkach itd., nie zapominający obrzucić " mięsem" forumowiczów.
@boras a więc masz odpowiedź na swoją 'zaczepkę' odnośnie 'kwalifikowania długu Akademii'. Zawarte w sprawozdaniu a więc żadna manipulacja...
Kapitan
  • 7 / 0
"zza tych analiz Żuka wystają uszy Leśnego który próbuje przys.ywać Legii, gdzie tylko może"

Następny z obsesją Leśnego.
Gościa nie ma 4 lata w klubie, ale jest winny kolejnego złego sprawozdania Legii :)
Borat to taka nasza Edytka Górniak, pierdzieli głupoty i jest święcie przekonany, że gada z sensem :)
Podpułkownik
  • 5 / 1
Przykro mi, Boras, jako autorytet ekonomiczny padasz na pierwszej przeszkodzie. Nie znasz definicji pojęcia "dotacja". I z błędnej definicji wyciągasz cały łańcuch fałszywych wniosków. Nic osobistego. Nie bronię Żuka i jego analizy. Ale jest bardziej fachowa.
Boras matkę oszukasz.. przyjaciela oszukasz.. szefa oszukasz.. ale excela nie oszukasz. Takie są fakty. Nie mówmy tu o jakiejkolwiek manipulacji a spójrz wreszcie prawdzie w oczy.
Generał dywizji
  • 5 / 1
Jednym z ostatnich wywiadów Leśny porównywał finanse Legii i amici. Twierdził ze Legia ma lekko 200 mil długu i się nie pomylił. Jak jeden człowiek może zniszczyć przez parę lat, najlepszy klub w Polsce. To jest dramat i każdemu kibicowi powinna zapalić się czerwona lampka. Ze za Miodka nic dobrego nas nie czeka. Ja się obawiam co przyniesie nowy rok, odnośnie Legii. Mam nadzieję że jak nie daj Boże, nie awansujemy do pucharów nie usłyszymy od Loczka ze klub właśnie jedzie ta samą drogą co Wisła. A na to się zanosi. Nie mogę się doczekać dnia kiedy usłyszę ze, Legia będzie miał współwłaściciela. Albo zostanie sprzedana. I to jest właśnie moje życzenie na rok 2021. Aby ten największy szkodnik, chyba w historii Legii odszedł.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Leśny określił dług Legii na 200 mln złotych. Z publikacji sprawozdań finansowych wynika, że "tylko" 78,5 mln złotych a część tego długu to spłata inwestycji w Książenicach, czyli bezpośrednio nie będzie obciążała budżetu klubu. Można powiedzieć, że sytuacja finansowa nie jest dobra ale stabilna.
Pułkownik
  • 1 / 1
Z publikacji wynika właśnie, że blisko 200.
Do życzeń Ultra się przyłączam.
jedyna droga do wyjścia na prostą. Pozbyć się większości starych drogich w utrzymaniu zawodników postawić na młodzież z akademii po wcześniejszym przedłużeniu kontraktów. Co rok transferować młodych za granicę. Po prostu trzeba żyć za tyle ile się zarabia a nie z dotacji i pożyczek. Kibice powinni zapomnieć o spektakularnych transferach i hurtowo zdobywanych mistrzostwach polski. Za 5-6 lat konsekwentnej pracy solidne podstawy finansowe wrócą.
Porucznik
  • 4 / 0
Moim zdaniem to bardzo zly pomysl. Legia to nie klubik z prowincji. Mamy ogromny kapital marketingowy, rzesze kibicow, trzeba to wykirzystac. Legia moze sie obronic tylko osiagajac sukces sportowy i utrzymujac wysoki poziom sportowy. Do tego potrzebne sa dobre transfery. Granie juniorami i sprzedawanie ich zeby pokryc dlugi oznaczaloby dla Legii popadanie w przecietosc. To jest klub sportowy a nie akademia pilkarska, tylko wyniki sportowe moga dac stabilizacje finansowa. To o czym piszesz, czyli ciecie kosztow i sorzedaz graczy realizuje Mioduski od 5 lat. Jakie sa tego efekty ? Dlugi rosna a poziom sportowy spada.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Prezes w wrześniu mówił, że sytuacja finansowa Legii jest stabilna.
Ciekawe co on przez to rozumie, mając taki deficyt.
Albo inaczej, kiedy Mioduskiego zdaniem będzie nie stabilna? 500 mln długu?
W sumie to nie jego długi tylko Legii, więc o co on się ma martwić.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Jest właścicielem, a więc jak się nie martwi, to znaczy, że ma wszystko i wszystkich w d**ie?
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Tak to jest jak staję się właścicielem nie za swoje pieniądze.
Kredyt, spłata z pieniędzy Legii.
Sposób prowadzenia klubu, transfery i przede wszystkim jego wypowiedzi, gdzie zawsze twierdzi że wszystko jest super świadczą o tym, że wszytsko ma głęboko w du.pie! Ja już dawno przestałem mieć nadzieję, że z tym człowiekiem u sterów cokolwiek osiągniemy...
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Smutne, to co piszesz, ale niestety nasze rację.
Dobrze się bawi nie za swoje.
A nawet jak coś włoży, to na chwilę i odbierze z nawiązką.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zobaczymy czy w tym okiwnku kogoś kupią czy tylko darmowi zawodnicy
Szkoda, że zmarnowaliśmy tamten potencjał z czasów Ligi Mistrzów!
Ten czas pokazuje tylko jak słabym prezesem jest Miodek i co gorsza nie ma co się łudzić na poprawę jakości... Czwarty rok równi pochyłej i totalnego zjazdu zarówno w aspekcie sportowym jak i finansowym. Obecnie cała Legia jest na kredyt i ciekawe co się wydarzy jak dojdziemy do kresu swoich możliwości... Prezes sprzeda klub i stwierdzi, że wszystkie nasze problemy to wina Lesnego, którego w klubie nie ma już od baaardzo dawna!
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Myślę, że szybciej będzie gra młodymi i ich hurtowa sprzedaż.
Porucznik
  • 3 / 1
Kolejne sprawozdanie, w ktorym widac jak dlugi rosna, pomimo dodatkowych przychodow ze srzedazy najlepszych mlodych graczy. Ale pewnie dalej znajda sie niereformowalni twierdzacy, ze to Lesny ryzykowal i narobil dlugow. Jak teraz wyglada te 19mln pln dlugu Lesnego przy 191mln dlugow Miodka ?
Tragicznie to wygląda niestety
Porucznik
  • 1 / 1
Niestety. Najgorsze jest to, ze sorzedaz najwiekszych talentow nic nam nie daje. To tylko latanie dziury w budzecie. W normalnym klubie jak uda sie dobrze sprzedac nlidego gracza to jest to przychod "extra" i kupuje sie za to lepszego gracza + moze jeszcze jakis talent i klub sie rozwija. My natomiast sie zwijamy. Jedynie LTC ma sens, reszta dlugow to droga do bankructwa bo za pozyczone pieniadze nie buduje sie zadnej wartosci.
Generał dywizji
  • 7 / 1
Właśnie się przestałem łudzić, że klub zrobi jakieś dobre transfery. Pewnie sprowadzimy jakiś Cholewiakow do odbudowy. Zadłużony aż tak klub w Polsce, to jest dramat. Ktoś porównuję ta sytuację do MCiti lub PSG. Czy wy jesteście poważni. Tam są szejkowie , którzy mają nie ograniczone środki. A przede wszystkim, mają coś czego my nie mamy. Mają wartościowych zawodników, których mogą sprzedać za olbrzymie pieniądze. A my, kogo sprzedamy. Może Luquinhasa za 2 mili euro i się kończy. Przecież to jest dramat, do czego doprowadził ten nie udacznik Loczek. Przecież jeżeli nie awansujemy do grupy w LE lub LE2 to będziemy wczarnej dupie i na tej samej drodze destrukcji co Wisła. Miodek spierdalaj z tego klubu
Podpułkownik
  • 5 / 1
Z miejsca dość blikiego Legii na początku 2020 słyszałem że dług wrócił na poziom ok 100/110. I Vuko niemalże uratował Legie tymi wyprzedażami. A teraz blisko 170? Przecież to juz titanic.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tym bardziej dziwne że nie ogrywają MosóraMosór, Włodarczyka, Warchoła i reszty
Starszy sierżant
  • 3 / 1
Na początku zyczenia -jako zę z racji miejsca gdzie mieszkam będe świetować nadejscie 2021 z 8 h wyprzedzeniem -w stosunku do Warszawy -Panowie i Panie Legionisci zyczę wam w 2021 duzo zdrowia ,szczescia i wszelkiej radości (tej związanej z Legia Wawa i tych własnych prywatnych).Klubowi Legia Wawa zdobycia kolejnego tytulu Mistrza Polski .Pucharu Polski-wejscia do Europy Frontowymi drzwiami (Liga mistrzow ) lub kuchennym oknem (Liga Europy )ale wejscia na Europejskie salony -jego obecnym i przyszłym zawodnikom duzo zdrowia ,wytrwałosci oraz sportowej ambicji a kibicom -patrz wyzej ,,,Najlepszego
Prywatnie wielkie dzieki dla Marcina Zuka .Swietna robota -rzetelna i czytelna .Szkoda ze klub Legia nie stac na taką transparentnosc i przejzystosć finansową ale ..wazne ze jeszcze są kibice pokroju Marcina .Zauważyłem w komentarzach pod tym artykulem sporo zalu ,zlosci a nawet lęku o przyszłosc klubu Legia .Ksiądz Chmielowski wypowiedział kiedyś mądre zdanie "Koń jaki jest kazdy widzi "I taka jest ta Legia Warszawa ad 2020 -ani taka słaba jak o niej mówią ale daleko jej do Legii naszych marzeń .Biorąc pod uwage ilość gxxna jakie Chinski wirus wylał na swiat -cieszmy sie z tego co mamy i patrzmy w przyszłosć z optymizmem .Innej drogi nie ma .Tym ktorzy twierdza ze wraz z Karbownikiem znika ostatni dobry mlodzian na Legii przypominam gdzie poltora roku temu był Karbownik i tym ze jest kilka nazwisk ktore mogą wielu z nas mocno zaskoczyć ,Tym ktorzy wieszcza bankructwo Legii przypominam ze -Legia to najwiekszy klub piłkarski w Polsce ktoremu kibicuje 6 mln ludzi - i jezeli bedzie potrzebna zrzuta na ratownie klubu to -kwesta milicjantów z Krakowa przy Legijnej bedzie małym procentem po przecinku tego co zbierze Legia .A tym ktorzy narzekaja na druzynę i jej jakosc przypominam ze był nie tak dawno sezon w Legii gdzie Legia miałą 13 zawodnikow z pola i odprawiła cwiercfinaliste LM (Panatinaikos ) a dzis w swoim skladzie ma kilkunastu reprezentantów kraju -legendarnego bramkarza z Glazgow i jest liderem tabeli 30 ligi Europy -pomimo tego ze zaczynałą rok z trenerem ktory trenerem nie był - z pol amatorem w roli jego asystenta i sporą grupą piłkarzy ktorym wydawalo się ze Legia to nie jest klub pilkarski a miejsce gdzie sie odbiera solidną wypłatę za balety w dyskotekach lub na domówkach ..
Wiecej optymizmu koledzy i kolezanki Legionisci ..wiecej wiary w pierwszego od 4 lat trenera w Legii Warszawa -wiecej wiary w siebie samych i tego jak mocnym i znanym klubem jestesmy .Znają nas w Tokio znają nas w Szanghaju -i tego sie trzymamy ..Legia Legia wszedzie ,,,,w 2021 ,,Ave
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zdrówka :) No i naj(L)epszego :D
Zrzuta to już powinna być dawno. Tylko Mioduski zapowiedział, że żadnych zbiórek nie będzie. On woli unieść się honorem i brać kolejne pożyczki, niż oficjalnie pokazać kibicom, że sobie nie radzi.
171 mln długu brzmi fatalnie, nawet gorzej niż fatalnie biorąc pod uwagę polskie warunki i roczne przychody. Duża część tego długu stanowi LTC (47 mln). Dług jest długiem ale zupełnie inaczej wygląda dług zaciągnięty przez złe decyzje a inaczej zaciągnięty kredyt jako inwestycja która ma przynieść korzyści w przyszłości... w dodatku rozłożone na 16 lat. 41 milionów zapożyczone od Mioduskiego, pytanie skąd on ma te pieniądze i i kiedy mija termin spłaty i to co mnie najbardziej zastanawia to te fundusze luksemburskie i na jakich zasadach udzielone są pożyczki. Te 3 pożyczki to łącznie 134 mln ze spłatą których raczej nikt nie stoi pod ścianą. Więc zostaje 37,5 mln w miarę pilnego długu który trzeba spłacić w ciągu 1,5-2 lat. Ale długi długami i tylko Mioduski wie na czym stoi.

Pandemia narozrabiała szczególnie w przychodach za karnety, dni meczowe i wynajem lóż ale przychody za reklamy w tym okresie jest na poziomie sezonu Ligi Mistrzów, to cieszy. Prawa tv i zmniejszenie kosztów funkcjonowania klubu to też kolejne pozytywy. Klubowy sklep zdecydowanie do poprawy.

Także nadworni onaniści, spokojnie... Legia sobie poradzi ;)
Dodam tylko że 7 mln euro za Majeckiego nie zostało uwzględnione w raporcie.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Kibic jest optymistą z natury, ale warto zauważyć jedna rzecz a właściwie jedna proporcje. Sam dlug nie jest problemem. Problem jest jego wysokośc, która niebezpiecznie zaczyna zbliżać się do wartości wszystkich aktywów klubowych (karty zawodnicze, gotówką, majątek trwały typu akademia, klub jako marka itd.). Jego dalsze narastanie doprowadzi w bliższej lub dalszej perspektywie, ale raczej bliższej do utraty płynności finansowej. Legia jak wody potrzebuje wpływów, żeby go spłacać i kasy na bieżąco dzialalnosc (wszyscy chcą nowych Vadisow). A nie za bardzo jest za co tych nowych Vadisow pozyskać. No chyba że dalej powiększamy dług i jedziemy na ścianę.
Mój błąd, Majecki jest uwzględniony. Choć to mało czytelne, zbyt malo danych bo razem z transferami Legia kończy rok z 39 mln na plusie a dług zwiększa się o 14 mln.
PietrekLegia "Legia sobie poradzi" - i to jest sukces? Poradzić sobie w lidze polskiej? :)
Powyższa analiza podkreśla,że dług z roku na rok rośnie. Ty mówisz o 47mln rozłożonych na 16 lat - sprawdziłeś ile średnio przybywa rok w rok długu? Pomnóż to razy 16. Niemożliwe, prawda? Tak jak 4 lata bez europucharów. A jednak!

"Na koniec sezonu z Ligą Mistrzów wykazywany w bilansie dług z tytułu pożyczek i obligacji (nazwijmy go odsetkowym, bo trzeba go zwrócić z odsetkami) wynosił 19 mln zł, rok później wzrósł do 38 milionów (30.06.2018 r.), następnie do 64 milionów (30.06.2019 r.). Obecnie wynosi 78,5 mln zł" - taki standard,prawda? Wszakże leci z nami pilot :)

do zwrotu 31.12.2024 r.
do wykupu 30.04.2021 r.
do wykupu 18.05.2023 r.
do wykupu 30.06.2022 r.
do spłaty 31.07.2022 r.

Legia sobie poradzi.. Tak jak teraz? Czy może Darek przez ostatnie lata ukrywał asa w rękawie i teraz to on wszystkim już pokaże,bo przecież są ku temu merytoryczne argumenty jak np strategia, plan, kapitał ludzki? Bo na razie to tu widać wyłącznie harmonogram spłaty długu,który nadal rośnie.
Autor wskazuje,że jedynie transfery nas obecnie utrzymują i pożyczki. I podkreślę,bo może nie doczytałeś stanowiska klubu (!!!)...

„Plany finansowe sporządzone na najbliższych 12 miesięcy nie wskazują na wystąpienie ryzyka utraty płynności, natomiast zawierają szereg założeń odnośnie m.in. wyników sportowych. W przypadku braku ich realizacji może okazać się, że Spółka będzie wymagała dodatkowego finansowania.” - I oczywiście,że "Legia sobie poradzi".. Tak jak Darek napisał - choćby kolejnymi pożyczkami. Sukces, prawda?
Tak, Legia sobie poradzi. To ci sami onaniści przepowiadają kataklizm którzy jeszcze niedawno łapali sie za głowę widzac procent wynagrodzen w stosunku do przychodów klubu twierdzac ze w Legii graja przeplaceni piłkarze. Podajac przy tym przyklady amiki czy Jagiellonii które mają o połowę mniejsze wydatki.

Legia kończy rok rozliczeniowy z 13 mln na minusie w czasie COVIDu, bez wliczonych transferów z klubu i bez gry w pucharach. To podobny wynik do czasów sprzed LM gdzie Legia grała regularnie w LE. Tam jedynym wyjsciem z ujemmego bilansu bylo wejscie do LM bo sama LE już nie wystarczała. Ani sprzedaż młodych bo skad ich wziąć(?). Teraz awans do LE zmienia potwornie dużo, a jest tez akademia która w kazdej chwili może duzo zmienić.
A wracajac do raportu... jakimś dziwnym trafem autorowi tekstu zniknęło prawie 40 mln złotych zarobionych w ostatnim roku;)
Porucznik
  • 3 / 0
Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka. Nic nie zginelo, przychody z transferow sa uwzglednione w sorawozdaniu i sa omowione w analizie. Sytuacja nie jest taka jak przed gra w LM bo wtedy nie bylo duzych transferow z klubu, kadra byla duzo silniejsza ale i drozsza w utrzymaniu a pomimo tego budzet sie bilansowal. Nie byly potrzebne kredyty i kreatywna ksiegowosc. Teraz funkcjonujemy tylko dzieki transferom i nowym pozyczkom. Zrozum, ze nawet jakby na koniec roku Legia byla w rozrachunku na zero to tylko dzieki 40mln przychodu ze sprzedazy graczy i kolejnych kilkudziesieciu mln pozyczek, ktore ladnie wygladaja w rocznych kosztach bo to zadluzenie jest rozlozone na lata. Ale ono jest i stale sie powieksza a poziom sportowy Legii stale sie pogarsza. Gdzie tu jakis sukces ?
"przepowiadają kataklizm którzy jeszcze niedawno łapali sie za głowę widzac procent wynagrodzen w stosunku do przychodów klubu" - przepraszam,bo kolega zapomniał - a kto inwestował miliony w Legie Jozaka? Kto wydał krocie na Pinto? Kto zadłuża klub? Geniusz byznesu potrafi wyłącznie ciąć koszta adekwatnie do osiąganych rezultatów na polu sportowym..? To ten sukces,o który prezes z Vuko walczył?

"Legia kończy rok rozliczeniowy z 13 mln na minusie w czasie COVIDu" - i obecnie znów bez europucharów i nadal z COVIDem...

"To podobny wynik do czasów sprzed LM gdzie Legia grała regularnie w LE. Tam jedynym wyjsciem z ujemmego bilansu bylo wejscie do LM bo sama LE już nie wystarczała. Ani sprzedaż młodych bo skad ich wziąć(?). Teraz awans do LE zmienia potwornie dużo, a jest tez akademia która w kazdej chwili może duzo zmienić." - Co ty sobie chłopie narysowałeś..? :) Legia za Leśnego najpierw wychodziła z dołka zwanego ITI - pod względem sportowym i administracyjnym. Reorganizacja pełną gębą. Potem wynikiem sportowym spłaciła deal Darka z Aldoną. Na końcu tak jak zapowiedzieli - weszli po latach do LM. Rozwojem.
Obecnie jak pokazują sprawozdania KLUBU Legia rok w rok powiększa swój dług i nadal marzy o powtórzeniu wyniku za czasów poprzedniego prezesa.

Wg Ciebie wystarczy obecnie awans do LE i akademia do spokojnej wegetacji na obecnym poziomie :) Jakiej LE? Jaka akademia? Ile zajmuje czasu przebicie się młodego do jedynki? Ilu z niej ostatnio uciekło lub nosi się z takim zamiarem? Nie dlatego,że stąd tak łatwo zostać sprzedanym za parę mln euroszekli dzięki zaprzyjaźnionym agentom a dlatego,że wciąż ktoś liczy na Astiza czy Lewczuka jednocześnie wierząc,że np Valencia cokolwiek pozytywnego wniesie.

I tak.. Masz rację. Legia sobie poradzi tak jak zgodziłem się z tym we wcześniejszym komentarzu - bo są pożyczki i zawodnicy,na których można zarobić. Do czasu,bo historia niestety już zna takie przypadki.
Czarnuch

Ja nie mam zamiaru tu bronić Mioduskiego. Naważył piwo i niech je pije. Pierwsze 2 lata rządów to porażka pod każdym względem. Tak to oceniam. Ale teraz skupiam sie na raporcie z tego roku i wynikach. I to juz wyglada o niebo lepiej w porownaniu choćby z pierwszym rokiem. Nie chce mi się już oceniać zarządzania poprzedniego Prezesa bo robiłem to wielokrotnie, jedni mogą się ze mną zgadzać, inni nie ale uważam że zdrowo funkcjonujący klub z takimi mozliwosciami jak Legia musi wychodzić na zero po zakończeniu sezonu nie uwzględniając transferów ani przychodow z pucharów. Teraz klub zalicza 13 milionowa stratę, gdyby nie COVID ta strata byłaby mniejsza i jak to teraz wygląda choćby w porównaniu z poprzednim rokiem gdzie przychody były na poziomie 92 mln a koszty utrzymania 131. Czyli na dzień dobry prawie 40 mln w plecy. To jest chore. Dlatego uwazam ze najgorsze jest juz za Legią i jeśli dług bedzie rósł to nie w takim tempie jak na początku rządów Mioduskiego. Nie uważam też że jeden sezon w LE i jeden transfer załatwi sprawę ale widzę że fundament pod to jest budowany, to o czym pisałem wcześniej . Każdy awans do pucharów czy każdy transfer ma być zastrzykiem gotówki na rozwój a nie na zakrycie dziury po kolejnym roku na minus.
Pablo

Wzmianka jest więc teraz wytłumacz mi czytajac ze zrozumieniem analize gdzie jest te 39 mln. Czy poszło jako udział własny przy LTC czy jest na koncie klubu czy w kieszeni prezesa. Czytając analizę chciałbym wiedzieć bo to duże pieniądze które niby były, rok na plus ale dług się powiększa.
Załóżmy że mam 100 tyś zł kredytu. Strasznie dużo ale mam 80 tyś zł na koncie na bieżące funkcjonowanie, inwestycje itd... Więc jak to wygląda na tle kredytu? Mam nadal bezwzględnie 100 tyś kredytu? Czy np 20 tyś bo mam środki które mogę w każdej chwili użyć do spłaty?
"teraz skupiam sie na raporcie z tego roku i wynikach" - przed chwilą odwoływałeś się do czasów,w których graliśmy regularnie w europucharach.
"Teraz klub zalicza 13 milionowa stratę" - Jak to fajnie działa w twoim przypadku :) Zamiast napisać jasno - Czwarty rok z rzędu Darek generuje zadłużenie, wystarczy zapomnieć o poprzednich latach, skupić się na wyłącznie świeżym sprawozdaniu i tak malować swój świat :) Niesłychane.

" gdyby" - jak ja uwielbiam takie teoretyzowanie :) Autor skupia się na twardych liczbach, faktach, merytorycznych argumentach a Ty odnosisz się do "gdyby...". Mocny argument.
"Dlatego uwazam ze najgorsze jest juz za Legią i jeśli dług bedzie rósł to nie w takim tempie jak na początku rządów Mioduskiego." - a no jak przedstawiłeś tak mocne argumenty to masz rację.. Nie pozostaje nic innego jak tak uznać :) Wszakże JEŚLI ale to JEŚLI wielce prawdopodobne jest,że dług będzie w ogóle rósł (bo przecież jakie miałyby być przesłanki,że będzie rósł, prawda?) to NIE w takim tempie jak na początku za Darka,bo przecież przez ostatnie 4 lata było tyle cięć,że teraz już kieszeń bez europucharów nie boli,bo to TYLKO "13" a cała reszta to WCALE nie dług a taki standard kontrolowany dzięki napływowi kolejnych Majeckich i Karbowników oraz funduszu luxemburskiemu :)
Czarnuch

Chciałbym Cię zrozumieć ale kompletnie nie rozumiem. Cytujesz tylko moje wypowiedzi nie wprowadzając do rozmowy kompletnie nic. Zastanawiam sie w tym momencie co musiałoby się stać żeby sytuacja Legii w tym roku się zmieniła. Tylko Liga Mistrzów chociaż też nie do końca bo awans do LM to około 20 mln euro, a dług wynosi 171 mln złotych więc jak widać dalej katastrofa. 2 razy pod rząd LM ale to też nie wiem czy starczy żeby wyjść na zero. Więc można tak pierdzielić głupoty do usranej śmierci wrzucając wszystkie lata do jednego worka i płakać jaka jest katastrofa. A na prostą można wyjść jedynie takimi oszczędnościami które są widoczne w tym roku, zbalansować przychody i wydatki. Można też rzucić sie na awans do LE za wszelką cenę ale co z tego jak wydatki znowu pójdą w góre na 140 czy 170 mln (tylko gdzie tu wtedy zarobek i możliwość spłaty długów) ale bedzie LE, albo i nie bedzie bo to też nic pewnego a pieniądze do spłaty zostają.
@PietrekLegia - A co wnosi "Legia sobie poradzi"..? Bo jak na razie mówisz o 170mln długu jak o 'nic się nie stało'.. I ta recepta " A na prostą można wyjść jedynie takimi oszczędnościami które są widoczne w tym roku, zbalansować przychody i wydatki." - a co jest robione przez ostatnie 4 lata..? Ja rozumiem,że starasz się usilnie odciąć przeszłość ale właśnie tu jest pies pogrzebany - w zarządzaniu,które się nie zmienia. A jak ma się zmienić to pytam o logiczne przesłanki, merytoryczne podstawy... Wtedy pojawiają się Twoje "gdyby", "jeśli".. I co to wnosi? :)

Mnie śmieszą komentarze pt "Legia sobie poradzi".. One wyłącznie podkreślają jak bardzo niektórzy przywykli do zjazdu,że widzą w nim pewien standard, normę.
Wiele osób po przeczytaniu raportu nałożyła brązową zbroję i przepowiada kataklizm i bankructwo. Ja nie udaje że 170 mln długów to nic tylko uważam że to są takie kredyty, tak rozłożone w czasie że zbroje można śmiało zdjąć. A czy w zarządzaniu nic się nie zmieniło.... zjazd z kosztów ze 174 mln na 115 mln to nic, to żadna zmiana tylko zauważ że ta różnica to prawie 60 mln złotych, to więcej niż pieniądze za awans do LE. Żeby nie było nieporozumień. Nie cieszę się z tego ze Legii nie ma w Pucharach, nie uważam też że należy olać puchary ale uważam że to ogromny zjazd z kosztów który był niezbędny. Do tych pucharów w końcu uda się awansować tylko przypływ gotówki z UEFA w połączeniu z wprowadzonymi oszczędnościami będzie znacznie bardziej odczuwalny. Moim zdaniem zjazd z kosztów był absolutnym priorytetem żeby klub zaczął normalnie funkcjonować na zdrowych zasadach. To że Mioduski zrobił to nieporadnie zadłużając klub na taka kwotę to już inna sprawa i nie zamierzam tego pochwalać.
I fragment wywiadu z Mioduskim sprzed 4 lat:

"Rzeczywiście z pieniędzy z Champions League spłaciliśmy 20 milionów ITI. Ale wcześniej 30 milionów długu wobec ITI zostało zamienione na rynkowe pożyczki. Dług wobec ITI nie był oprocentowany, a pożyczka dzięki której nastąpiła spłata, jest."

"To zupełnie inna sytuacja. Gdy przejmowaliśmy Legię, miała ona olbrzmi dług wobec ITI wynoszący 200 milionów złotych. Udało mi się wynegocjować taką umowę, że bierzemy klub za określoną kwotę gotówki, a zobowiązanie zostaje zmniejszone do 50 milionów, więc ta transakcja była dla klubu bardzo korzystna. "

Więc te 110 milionów zamiast 234 wydaje się coraz bardziej realne.
Pietrek ale ja nie należę do tych,co nakładają jakąkolwiek zbroję a jedynie uzmysławiam dokąd my idziemy na podstawie sprawozdań Legii z ostatnich 4 lat.. Nie wspominam o jakimkolwiek kataklizmie a o granicy,którą każdy ma. Czy to portfel Darka, Legii czy funduszu luxemburskiego.
#Zjazd z kosztów
Kolejny sukces. Stary.. Zejście z kosztów może być brane jako coś pozytywnego WYŁĄCZNIE w przypadku,gdy nie traci się na jakości itp. Darek chciał przede wszystkim zainwestować w ośrodek - OK, to każdy zrozumie i pochwali. Tylko za tym musi iść plan a nie miotanie się między Jozakiem a Pinto, między Vuko a Michniewiczem.. Potem wychodzi,że w zobowiązaniach wisi 170mln zł, przychody (bez transferów) na poziomie ~100mln a na boisku jakość niewystarczająca do choćby LE.
I żeby nie było.. Ów zjazd efektami nie sięgał wyłącznie boiska.. Bo i nawet marketingu,co też widać w excelu.
Ładnie obszernie napisaliście o dochodach ale mało wiemy o kosztach. Proszę więcej szczegółów. Co do Darka to z transferów wyciąga z klubu na swoje konto a jak trzeba dać do klubu to rośnie dług. Mądrze. Dalej go chwalcie.
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
No nie uwierzę ze Kolega myślał iż Darek jest filantropem i że Legia to misja i projekt spoleczny itd. Tak robiło ITI, tak robi Darek i większość którzy bawią się w ten biznes na swiecie. Dług wewnętrzny czyli właścicielski jest tak jak Kolega pisze rolowany, czyli niejako splacany zadłużeniem zewnętrznym. W przypadku wtopy (czytaj brak środków na prowadzenie dalszej działalności) Prezes musi co najmniej wyjąć na zero. Dług zostaje na klubie i to klub tonie a nie Prezes.
Dług do osoby z zarządu został przedłużony z 2020 do 2022 roku. Natomiast identyczny dług wobec Miodka zniknął. Wynika z tego, że kasą z transferów Miodek spłacił siebie, natomiast dług zewnętrzny dalej pozostał. Czy się mylę?
Młodszy chorąży
  • 0 / 1
Tego nie wiemy na pewno, ale ważniejszy jest inny aspekt. Jesteśmy niejako skazani na Mioduskiego, jako właściciela. Powiedzmy, że Mioduski wystawia klub za przysłowiową złotówkę. Nowy właściciel musi zapłacić tylko bagatela około 200 mln złotych, bo tyle pewnie już teraz może być długu, po kolejnej jesieni bez znaczących wpływów do budżetu. To jest cena jak na polskie warunki astronomiczna przy biznesie typu prowadzenie klubu piłkarskiego i na 99% kupiec się nie znajdzie . Mioduski albo ten klub wprowadzi na salony, albo doprowadzi do jego upadku. A upadek jeśli dłużnicy upomną się o swoje, będzie to np. relegacja o kilka klas rozgrywkowych niżej.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Za bardzo nie znam się na tym , więc nie chcę autorytatywnie zabierać głosu.
Ale czytając informację o deficytach mam wrażenie, że Legia próbuje wybudować dom zaczynając od dachu...
Generał dywizji
  • 0 / 2
W skali europejskiej jest to raczej standard. Przykład galaktycznej Barcelony stąpającej po kruchym lodzie.
Generał dywizji
  • 2 / 3
Podsumuję rymowanką: "Gdyby było tak źle, prezes nie budowałby LTC." Chyba że... widzi jakieś światełko w tunelu (czyt. pozyska inwestora). Raczej do Dubaju nie jedzie się tylko poprzyglądać treningom przygotowawczym?
Czytam wasze komentarze i nie wiem, czy się śmiać, czy płakać?! Takie zadłużenie, to nie zadłużenie. Wszystko jest rozłożone na kilka, kilkanaście lat. Spokojnie ludzie. Nikt nie zbankrutuje i nie upadnie. Popatrzcie w takie sprawozdania Realu, Juventusu, a nawet PSG i City (zapożyczenii na miliardy dolarów w firmach swoich właścicieli. Też kiedyś trzeba będzie to spacic). Ja tam idę śpać spokojnie.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
To zadłużenie jak na polskie warunki klubowe jest w tej chwili dramatycznie wysokie. I rzecz najaważniejsza - dług praktycznie blokuje w tej chwili przejęcie Legii przez innego inwestora. Naprawdę wyobrażacie sobie, że przychodzi ktoś z kasą i wykłada kasę na dług i za klub jako całość ze wszystkimi jego aktywami typu akademia. Przecież tu trzeba wyłożyć ze 300-350 mln złotych, bo Mioduski też coś będzie chciał zarobić. Nie ma takiej opcji, żeby ktoś wyłożył taką kasę za klub z 30 ligi Europy.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Z roku na rok. Co raz gorzej to wygląda
Spokojnie... Jak Boguś budował drużynę na LM to Darek z ECA załatwił nam puchar pocieszenia w Europie i dzięki temu wpływy wkrótce wzrosną. Do tego Radek pogoni paru młodych,zdolnych poza tymi,którzy odejdą za darmo i będzie na parę rat.
Młodszy chorąży
  • 1 / 3
Jaki puchar pocieszenia? Po tegorocznej reformie LM i LE, ten ECL to dla polskich klubów będzie sufitem przez najbliższe kilka sezonów. Przecież tam w kwalifikacjach będzie pełno ekip do których nawet nie mamy startu typu: FC Kopenhaga, Partizan, Levski. MOL Sekesvehervar, Qarabach, Astana itd.. Już nawet nie chcę pisać o zespołach, które spadną z eliminacji z LE (zespoły z lig z miejsc 1-15 w rankingu) lub ekipach, które z miejca grają w eliminacjach ECL w przedostatniej i ostatniej rundzie - na chwilę obecną jest to np. Juventus, Marsylia, czy zwycięzca angielskiego Pucharu Ligi.
Seb1916 pocieszenia pod względem wszystkich aspektów. Łatwiej o awans, o mniejsze pieniądze (jakiekolwiek),zawsze to jakaś reklama,punkt w cv Darka itp itd.. A co do poziomu trudności... Obiektywnie chyba musisz przyznać,że trzeci puchar jest dostrzegalnie mniej wymagający niż LM czy LE. I podobnie rzecz ma się z tzw szeroko rozumianą marką pucharu.
PS. poprzednia moja odpowiedź na komentarz brata po szalu to była czystej maści ironia..
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Krótko mówiąc jesteśmy w dryfie. Kierunki są dwa - albo to będzie ściana i nie będzie co zbierać, albo się z tego jakoś wygrzebiemy. Jedno jest pocieszające, że ten dryf już zbyt długo nie potrwa i dość szybko raczej się wyklaruje w którą stronę zmierzamy.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zobaczymy co prezes wymyśli
"Ten tekst to plątanina dobrych i złych informacji"

Trafne podsumowanie.
Koszty obsługi długu są względnie niskie przy aktualnej stopie referencyjnej. Jeśli kredyty są przy stałej stopie to można dług bez problemu rolować inflacją. Natomiast nie można dziury budżetowej wiecznie powiększać, zajebiście potrzeba zastrzyku gotówki z UEFA albo transferów.
Pułkownik
  • 1 / 1
Jasne, że łatwo obsługiwać zadłużenie poprzez rolowanie nowym, bo pieniądz jest tani. Nasze kolejne rządy właściwie od czasu Balcerowicza mogą iść po nagrodę z tego obszaru, a przecież są i lepsi od nas w tej kwestii:)
Jednak ten spadek siły nabywczej - dodając zwłaszcza słabość polskiego złotego do walut transferowych - to jest dla Legii broń obusieczna. Piszesz o pucharach - bez poziomu sportowego ciężko, a kupić grajków gwarantujących pucharowy poziom trudno. Dlatego ja uważam, że trzeba podjąć ryzyko transferowe i krótkotrwale zwiększyć zadłużenie, licząc na puchary, bo przychody z LTC to jednak melodia przyszłości.
~Eruk
  • 0 / 0
Masakra, Zegrze i Mac, przestańcie zaśmiecać stronę.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wyluzuj, kolego ;)
Porucznik
  • 0 / 4
Legia moze by sprobowala sprzedac nazwe do stadionu.
Wywalilbym tez Kucharskiego za te wszystkie Obraniaki, Chuckwu, Williany, Cholewiaki, przeplacenie Slisza,
Eduardo, itd.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Może w Dubaju się jakiś pokusi
swirekwampirek kibic60 i inne eksperty dalej będą powtarzać,że Legia nie jest zadłużona a Darek w stosunku do Bogusia to geniusz byznesu? Czy czekają na lepsze czasy,aby raz jeszcze witać cudotwórcę na białym koniu budującego drugi FC Basel z doktorem?
Starszy sierżant
  • 0 / 7
Legia miala 35 milinow zysku po odliczeniu kosztow. Czy nie wydaje sie wam ze ten artykuk to manipulacja?
Długi trzeba spłacić, wystarczy popatrzeć sobie na zadłużenie takich firm jak Real Madryt itd.

Najważniejsze że schodzimy pensji dla pilkarzy, schodzimy z ilosci zawodników, długi są rozłożone na raty i na lata.

Legia Traning Centre jest już wybudowane wiec w następnych roku o tej porze będziemy widzieć pierwsze efekty - już teraz młodzi jadą na zgrupowanie z pierwszą drużyną.

Z długu operacyjnego wydatki bieżące prowadzenie drużyny itd. Z minus 38 mln zeszliśmy na dług minus 13 mln
Czyli praktycznie w ciągu roku wypracowany został zysk 25mln, jeśli mimo Covida uda się utrzymać minus 13 mln albo coś jeszcze wypracować- schodzimy z kontraktów pilkarzy plus premia za mistrzostwo i może jakieś pieniądze z pucharów- to za rok możemy być kompletnie w innych nastrojach.

Pamiętać należy że wszytkie koszty spłacane są w terminie wiec nasz koszt operacyjny ( wydatki ) także pokrywają koszty długów.

Wiec pomimo dużej ilości pilkarzy na kontraktach i kosztów z prowadzeniem drużyny udało się "zarobic" 25mln bo o tyle spadły koszty w ciągu roku.
Podporucznik
  • 0 / 0
Legia zarobiła 21 mln euro na transferach z klubu, a czy za rok o tej samej porze zarobi choćby zbliżoną kwotę? Raczej jest to nieralne. Nawet gdyby w rundzie wiosennej Legia wprowadziła kilku młodych do podstawowego składu, to latem ich nie sprzeda za wysokie kwoty.
Są na tym świecie alchemicy co piasek w złoto zamienią. Niestety są też tacy nieudacznicy co złoto w piasek zamienią i jeszcze mają swoich wyznawców . Nawet gdyby Dariuszowi dać taka piaskownice do zarządzania to po roku nie zostałoby w niej grama piasku.
Pułkownik
  • 0 / 1
Nie ma już odwrotu, mimo zadłużenia, które jest naprawdę duże. Trzeba rozwijać klub sportowo i zadłużać się nadal, nie czas na financial recovery, bo odjadą nam na zawsze nawet Karabachy.
No i liczyć na stadną produkcję narybku i hurt po 2 mln euro za sztukę, plus 1-2 młodych zdatnych do pierwszej drużyny i sprzedaż po 5 za sztukę.
Za Mioduskiego Legia pikuje w dół nie tylko sportowo finansowo również ale przecież zaraz obrońcy prezesa napisza ze wybudował LTC itp
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Tym bardziej dziwne że ogrywamy Valencie czy Wieteske zamiast np Mosóra itp
~Ksiądz
  • 1 / 0
Jak możln zadłużać swoje dziecko? Od co wie(L) ka miłość. W Polsce znane długi wewnętrze
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A po polsku?
Legia Mioduskiego od dawna nie dostarcza żadnych pozytywnych emocji. Mam już tego dość, że latem cała Polska drwi z Legii po kolejnym blamażu w Europie z jakimiś kelnerami. Europejskie puchary pozostają w sferze marzeń. Dziura w budżecie, która ciągle się rozrasta. Niby powstało to LTC, ale młode talenty i tak uciekają. Nie ma żadnego planu. Pierwsza drużyna jest fatalnie zbilansowana. Kadra stara i wypalona, a młodzi jak Mosór spychani na margines. To LTC miało poprawić jakość treningów pierwszej drużyny, ale w żaden sposób nie przekłada się to na boisko. Potwierdza się, że nie gra infrastruktura, tylko piłkarze. Legia mając do dyspozycji jedno stare boisko potrafiła grać w LE i LM. Oglądałem dzisiaj mecz ligowy Celtiku i to była przyjemność. Potrafią na połowie rywala bawić się piłką, widać że każdy tam ma bardzo dobrą technike. Legia nigdy tak nie gra nawet w PP z drużynami z niższych lig. A przecież Celtic to drużyna, która nic nie znaczy nawet w Lidze Europy.
Jeszcze jedna sprawa - Prezesowi skończyły się już talenty do sprzedaży. .. Kogo on opchnie? Czy jest duża szansa, że się szybko pojawi kolejny Karbownik czy Szymański? Raczej nie - a jak celnie zauważyłeś mamy prawie najstarszą pierwszą 11 w kiepskiej lidze...
Marszałek Polski
  • 0 / 7
Legia.net

Nareszcie, lepiej późno niż wcale - ale gimbaza będzie zadowolona :D
Generał dywizji
  • 0 / 0
Mać

Dlaczego tylko gimnazja?

W analizie nie ma manipulacji, choć być może w bilansie są elementy kreatywnej rachunkowości.

Pewne tezy wydają się jasne i moga zainteresować kibiców mających styczność z biznesem. Młodych i starych.

Pzdr
~De Rastin
  • 0 / 0
Trochę schowano w tekście to co jest istotne i pozytywne przychód pods. + sprzedaż śr. trwalych (transfery z klubu) daje nadwyżkę nad kosztami.
Porucznik
  • 0 / 1
Tylko w magicznej kreatywnej ksiegowosci. Bo jak wpiszesz 40 mln pln pozyczku jako przychod a jej obluga na rok to 10mln to masz 30 mln nadwyzki w bilansie i mozesz naxwac to zyskiem. Tyljo co z tego jak madz dlug do splaty, ktorego obsluga dodatkowo kisztuje.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Jak na klub jakim jest Legia, to wygląda to naprawdę słabo. To co jest w tych wykresach, to dla laików nic nie powie. Ale to co się bardzo rzuca w oczy, to jakość drużyny. Z sezonu, na sezon spada. A to się przekłada na wyniki, w tych magicznych tabelkach.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
To akurat żadna nowość że rok w rok tracimy na jakości
Generał broni
  • 1 / 1
Mimo wszystko trzeba się wzmacniać bo Europa ucieka.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Patrząc na.analizę to nie ma.za.co się wzmacniać
Co do wpływów z biletów - wszyscy widzą, że od odejścia Leśnego frekwencja spada. Jednym z powodów jest kombinowanie. Znam kilkunastu już wiekowych kibiców, którzy odpuścili przechodzenie na mecze i karnety (a przychodzili z partnerami i dziećmi - łącznie co najmniej z 70 osób) dlatego, że klub w ciągu 3 sezonów m.in. kilkukrotnie nakazał im zmianę miejsca albo znacząco zmienił ceny. To się ludzie wkurzyli i oglądają w C+. Do tego takie problemy jak zamykanie bez powodu punktów cateringowych i punktów Królewskiego.
Co do sklepu - wielu kibiców od dawna jest ubranych w ciuchy klubowe od skarpetek po czapki. Ja przykładowo mam 7 szalików, z czego najważniejszy od gowniarza - czyli przeszło ponad 30 lat ... To ile tych koszulek czy innych gadżetow można dodatkowo kupić? A ceny niektórych nie są na kieszenie np. młodych ludzi - zarabia Bosman i sklep żylety, którzy często w podobnych cenach mają fajniejsze projekty.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Koszulki to się kupuje jak są transfery kogoś kto zasługują na to żeby nosić jego nazwisko i numer na plecach. W obecnej Legii nie ma nikogo takiego. Nikogo.
Największym problemem spadającej frekwencji jest ciągle spadająca jakość pierwszej drużyny.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Wzrost zadłużenia od LM z roku na rok to 100%. Albo zaczniemy grać w pucharach albo prezes mimo gadania że nie zamierza sprzedać Legii będzie musiał oddać ją za długi
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Albo tak zadłuży klub u siebie, że ten ogłosi upadłość :/
Mioduski będzie się trzymał okrętu do samego końca, bo chora ambicja mu nie pozwoli zrezygnować. Ale już od jakiegoś czasu widać, że robi dobrą minę do złej gry. Pod dupskiem zaczyna już się palić.
Marszałek Polski
  • 2 / 5
Chora ambicja oraz przepotężna chciwość.
Słowem dreptanie w miejscu i trochę taka codzienna walka o życie.Jedynie ten ośrodek jest jakąś iskierka nadziei na lepsze jutro ale poza tym klub się nie rozwija a raczej zwija biorąc pod uwagę brak gry w pucharach i rosnące zadłużenie.
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Dreptanie w miejscu? Bardzo optymistyczne, życzeniowe stwierdzenie ;)
Cóż, chciałoby się, żeby wyglądało to o wiele lepiej. Mam nadzieję, że jeszcze się doczekamy.
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Nadzieją nadzieją, ale rozsądek podpowiada, że nie za tego właściciela.
Contra spem spero?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dum spiro, spero.
Podporucznik
  • 7 / 10
Te sprawozdania pokazują jaka jest brutalna rzeczywistość. Mioduski opowiada o tym, że Legia ma największy budżet w kraju. No i ma. Tylko wpisywane są pieniądze, których nie ma (od Uefy, ze sprzedaży piłkarzy itd.) i dziura z roku na rok rośnie. Legia po zarobieniu ponad 20 mln euro na transferach musi celować w takich ananasów jak Valencia (bez opcji wykupu) , Pyrdoł, Cholewiak, Lopes czy Pekhart, który został wyrzucony z klubu i był do wzięcia za free. Ostatnio redaktor Szymczyk z zachwytem oznajmił, że W KONCU MISTRZ POLSKI będzie miał skromny budżet na transfery. W dzisiejszych realiach Mistrz byle jakiego kraju ma przygotowane w budżecie od 1 mln euro w górę NA JEDNEGO PIŁKARZA. Oczywiście po 4 latach kompromitacji w Europie dalej jest grono osób, które żyje w swojej bańce. Pożyteczni idioci, którzy ku uciesze Mioduskiego robią mu dobry PR.
Mistrz byle jakiego kraju ma przygotowane w budżecie od 1 mln euro w górę NA JEDNEGO PIŁKARZA.

IKSDE
APOEL Nikozja, AIK Solna, BATE Borysów, Maribor. Na wzmocnienia wydają po kilkaset tysięcy euro.

Więcej jak chcesz poszukaj sam. https://www.transfermarkt.pl/nk-maribor/transfers/verein/790
Marszałek Polski
  • 1 / 7
Julek - goń się, i tak Amika majstrem Wielkopolski :DDD
Juliuszku,

Boli Cię ten Pekhart, co? Który na półmetku rozgrywek strzelił prawie 2 razy więcej goli niż ten wasz Ishak ;)
Generał brygady
  • 1 / 4
Zaraz wam napisze, że jesteście lopezami :)
~Aster
  • 3 / 0
Czyli zestawiennie właczahac ten rok mamy ponad 200 mln zadłużenia,wyglada to dramatycznie
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Wygląda dramatycznie? To jest tylko obraz zarządzania przez obecnego właściciela...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wieczne zarządzanie kryzysem
Generał broni
  • 2 / 0
Jak się to czyta to ogarnie mnie lekka panika.Bledne koło.Bez pucharów bieda.Brak transferów wpływa na brak pucharów.Do tego że względu na covid brak wpływów itd.
I znowu Żuk który co roku w tych swoich przydługich wypocinach wieszczy rychłe bankructwo Legii, trzeba przyznać że jest konsekwentny w tej swojej głupocie. No ale jak widać trolle przygłupy z LN znowu w 7 niebie i znowu spłodzą setki kretyńskich komentarzy.
Marszałek Polski
  • 9 / 13
Ile prezes płaci?
Podpułkownik
  • 13 / 11
Świrek, bez obaw, specjalnie dla ciebie będzie tekst w formie kolorowanki i mini-książeczki ze zwierzątkami żebyś zrozumiał.

Jesteś jedyny w swoim rodzaju. Żuk przygłupem, rychłe bankructwo Legii. Ani Żuk nie jest przygłupem, ani nigdy nie wieszczył, ani tym razem też nie wieszczy rychłego bankructwa Legii.

Człowieku, ja p*****lę, jak w tym wieku można się tak bezwstydnie ośmieszać na forum publicznym?
Na legionisci com od miesiąca wisi sprawozdanie a forumowi księgowi chyba przysnęli.
Pewnie szykują się na sylwka u Ksysia S. na youtube
Marszałek Polski
  • 5 / 10
El
Co kogo obchodzi co gdzy lezy czy stoi?
Komentujemy na legia.net.
Ile prezes płaci?
Widocznie słabo interesujesz się klubem trolliku
Marszałek Polski
  • 2 / 3
El
Triliku?
Używasz mózgu do myślenia czy Ci piszą?
Jak nie ma tu artykułu to jak mamy tu dyskutować?
Podporucznik
  • 2 / 2
elkamocno, :)))) kolejne kilkukrotnie zweryfikowane konto multikonciarza Lopesika IQ 21
I ty błaźnie masz czelności nazywać kogoś trollem? No, ale zaraz zminusuje wszystkie merytoryczne wpisy i będzie mógł wrócić uradowany pod stół prezesa. A, że oprócz kolan będą boleć palce od ciągłego klikania w czerwone, to nie problem dla takiej ścierki.
Czasami się zastanawiam, czy niektórzy ślepo broniący człowieka, który się mianował prezesem dobrze życzą Legii, czy są opłacani przez klub, czy są po prostu niepełno-sprytni. Chciałbym wierzyć, że to tylko to ostatnie.
Kapitan
  • 4 / 1
Ty naprawdę masz obsesję i jesteś konsekwentny w swojej głupocie :)
Koleś rzeczowo opisał sprawozdanie, a ty jak zwykle bełt.
Jest i kodziarz :) Oczywiście komentarz widocznie wypływający z natury typowego komucha :)
~LeonZawodowiec
  • 7 / 9
Nie chce krakać, ale generalnie za 2-3 lata bankructwo i wtedy pewnie Leśnodorski znowu wjedzie na białym koniu ratować klub i odbudować go od podstaw.
~N0r3k
  • 1 / 1
Chyba, że nagle zaczniemy regularnie grać w europejskich pucharach hah
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Nie będzie, zagramy sezon młodymi i będzie wyprzedaż jak obecnie w amicee.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Jak.co roku
Leon, ale wiesz że ten biały koń wraz z siodłem i uprzężą na którym przyjeżdża Boguś, należy do kogoś innego?
Leśny najpierw jeździł na koniu ITI, potem na Miodkowym. Nie widzę jakoś chętnych do wsadzenia Leśnego w siodło. A Leśny na deskorolce to trochę za cienko na Legię
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Lepiej szybciej pogonić loczka.
Leśnodorski to wjedzie na białym koniu nie tam gdzie ratuje się klub, ale tam skad moze duza wyprowadzić kase.
~DDFF
  • 5 / 5
Nie rozumiem negatywnych komentarzy czase, trzeba docenin ze wlasciciel jest otwarty na wspomaganie klubu takimi pieniedzmi. Fakt faktem ze czesto popelnia bledy personalne, ale uczy sie na bledach i stara sie korygowac. Za sam LTC naleza sie mega gratulacje, oby udalo sie dostac do pucharow i splacic troche tego zadluzenia.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
To weź se tego właściciela do sypialni, piwnicy czy gdzie Ci tam pasuje.
Chorąży
  • 4 / 3
Widać natomiast, że po Szymańskim, Majeckim i Karbowniku powstała w kadrze luka, ponieważ nie ma obecnie piłkarza, którego można sprzedać za porównywalne pieniądze.

W dokumentach złożonych przez Legię do sądu czytamy: „Plany finansowe sporządzone na najbliższych 12 miesięcy nie wskazują na wystąpienie ryzyka utraty płynności, natomiast zawierają szereg założeń odnośnie m.in. wyników sportowych. W przypadku braku ich realizacji może okazać się, że Spółka będzie wymagała dodatkowego finansowania.” To taka samospełniająca się przepowiednia, bo nawet bez dostępu do danych wewnętrznych można założyć, że szybka sprzedaż Karbownika nie wystarczy, żeby zrównoważyć w tym roku wpływy z wydatkami.


To mówi wszystko. Mioduski i ten śmieszny dyrektor sportowy dalej ściągają podstarzałych dziadów. Średnia wieku podstawowej 11 znowu drastycznie wzrosła, a zawodników na sprzedaż za dobry cash po prostu nie ma.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Przecież to celowe działanie.
Marszałek Polski
  • 3 / 5
Bravo Mioduski.
Fajne te Twoje słupki w exelu.
W przeciwieństwie do Leśnodorskiego, pije za swoje...
Podpułkownik
  • 5 / 4
W przeciwieństwie do Mioduskiego, Leśnodorski nigdy nie doprowadził do sytuacji, w której po pieniądze musiałby sięgać do własnej kieszeni, by pożyczyć je Legii. Wtedy Legia pożyczała je po to, żeby funkcjonować przy spłacaniu ITI na jakimś poziomie. Mioduski pożycza po to, żeby Legia funkcjonowała w ogóle. To jest delikatna różnica. Różnicą jest też to, że za Leśnodorskiego Legia spłaciła ponad 200 milionów złotych długu ITI a sezon 2016/17 z Ligą Mistrzów skończyła tylko z 19 milionami zadłużenia zewnętrznego. Dziś ma wielokrotność tego, która z roku na rok rośnie.

No, ale spoko, bo Mioduski za swoje, ahahhaha,
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Brawo Pjetras:)
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Jakis Taki

Miodek, to ty (celowo małą literą)?