Analiza sytuacji finansowej Legii po sezonie 2021/22

Logo Legia.Net

Marcin Żuk

Źródło: Legia.Net

22-01-2023 / 14:10

(akt. 25-01-2023 / 09:32)

W tym roku zarząd Legii Warszawa wraz z publikacją rocznego sprawozdania finansowego pokusił się o komentarz dotyczący sytuacji finansowej i planów na przyszłość.

Według niego „w długim terminie przyjęta strategia klubu jest kierunkiem słusznym – mocne fundamenty klubu w postaci nowoczesnej akademii, silnej drużyny grającej z powodzeniem w europejskich pucharach z naszymi wychowankami w składzie oraz rozwinięta działalność komercyjna pozwolą uzyskiwać trwale pozytywne wyniki finansowe oraz umacniać pozycję klubu na arenie polskiej i międzynarodowej”.

Z jednej strony trudno z tym polemizować, bo rzeczywiście potrzebujemy trofeów w kraju, jesiennych kampanii w europejskich pucharach, związanych z tym zysków z komercji, a także wychowanków sprzedawanych za poważne kwoty. Z drugiej strony wiadomo, że za kadencji prezesa Dariusza Mioduskiego Legia tylko raz awansowała do fazy grupowej europejskich pucharów. Mimo ponoszenia ogromnych kosztów utrzymania bazy, nie wypracowała systemu promującego wychowanków. Z roku na rok spada w rankingu klubów europejskich oraz ma małe szanse na nawiązanie walki o tytuł w sezonie 2022/23 z klubem, na którego jeszcze kilka lat temu nikt z nas nie zwracał uwagi. Dotychczasowa realizacja tej „słusznej strategii” na jednym obrazku wygląda tak:

Skrajny rozdźwięk pomiędzy deklaracjami, a życiem to cecha charakterystyczna Legii w ostatnich latach, a jednym ze skutków tego zjawiska są rozczarowujące wyniki finansowe w roku 2021/22 oraz jeszcze słabsze w roku 2022/23, co zarząd zapowiedział we wspomnianym komunikacie. Wyniki rozczarowują przede wszystkim dlatego, że jeśli w sezonie z europejskimi pucharami, z najwyższymi od czasów Ligi Mistrzów przychodami, wylądowaliśmy ze stratą netto 10 milionów i wzrostem zadłużenia w okolice 200 milionów, to sezon 2022/23 jawi się na Legii jako finansowe igrzyska śmierci.  

Przychody, czyli siła pucharów

W sezonie 2021/22 łączne przychody Legii z działalności podstawowej wyniosły 155 mln zł. Wzrost nastąpił w każdym aspekcie działalności, przy czym największy pozytywny wpływ na finanse wywarły dwa czynniki:

- awans do Ligi Europy;
- odchodzenie od obostrzeń związanych z pandemią

Poniższa tabela przedstawia dokładną strukturę przychodów na tle poprzednich lat:

Przychody z biletów i karnetów

Przychody z biletów i karnetów w roku 2021/22 wyniosły 26 mln zł. Dla porównania przychody Lecha Poznań to 17 mln zł w tym samym okresie.

O ile w sezonie 2020/21 zaledwie 3 z 15 meczów ligowych przy Ł3 było otwartych dla publiczności, o tyle w sezonie 2021/22 kibice pojawili się na każdy spotkaniu. Średnia frekwencja w lidze nie była imponująca (13 318 widzów według danych 90minut.pl), ale też wyniki drużyny nie zachęcały do przychodzenia na stadion. Co innego mecze w europejskich pucharach, na których obecnych było średnio 22 289 osób. Łączna frekwencja na 7 meczach pucharowych była tylko o 20% niższa, niż na 15 meczach ligowych.

W trwającym sezonie nie ma meczów pucharowych, co oznacza, że przychody w tym segmencie znacząco spadną. Żeby ograniczyć straty klub zachęca do przychodzenia na mecze, a że w tym samym kierunku działają też grupy kibicowskie, to średnia frekwencja w rundzie jesiennej wzrosła do 20 174 osób, a w rundzie wiosennej wzrośnie jeszcze bardziej ze względu na mecze z zespołami z górnej części tabeli.

Wzrost przychodów reklamowych

Przychody ze sponsoringu wzrosły w sezonie 2021/22 z 32 mln zł do 36 mln zł i to mimo braku mistrzostwa Polski, za które przewidziane są bonusy. Dla porównania, przychody reklamowe Lecha Poznań w tym samym okresie wyniosły 13 mln zł.

Legia dąży do dalszego wzrostu wpływów od partnerów biznesowych wykorzystując status największej marki w polskim futbolu. Wiceprezes Marcin Herra wspomniał między innymi o rozmowach nt. pozyskania sponsora tytularnego dla stadionu, a w sprawozdaniu rocznym spółki Legia Training Center napisano o szukaniu sponsorów również dla tego obiektu. W komentarzu zarządu zapowiadany jest „stabilny wzrost przychodów ze sponsoringu w kolejnych okresach”. Niewątpliwie im większe sukcesy będzie klub osiągał, tym łatwiej będzie to założenie spełnić.

Rekordowe przychody z praw medialnych

Mimo dalekiego miejsca w lidze przychody Legii z praw medialnych były najwyższe od czasów Ligi Mistrzów i wyniosły 60 mln zł. Dla porównania przychody Lecha Poznań z tego tytułu wyniosły 29 mln zł, bo Lech choć zdobył tytuł, to nie grał w Europie. Z krajowego tortu medialnego Legii przypadło tym razem 15,2 mln zł, a gdyby nie ranking historyczny i wygrana w Pro Junior System, to przypadłoby jeszcze mniej.

W tym sezonie Lech wyprzedzi Legię, ponieważ w Poznaniu jest Liga Konferencji, a w Warszawie wyłącznie Ekstraklasa. Jeśli w rundzie wiosennej udałoby się utrzymać drugie miejsce, to Legia mogłaby liczyć na przychody z praw krajowych na poziomie niemal dwukrotnie wyższym, niż rok wcześniej, co oczywiście i tak nie zrekompensuje strat wynikających z braku europejskich pucharów. Poza tym jest jeszcze szansa na Puchar Polski, gdzie nagroda dla zwycięzcy wynosi 5 mln zł.

Najem lóż i powierzchni

Przychody z wynajmu lóż i powierzchni stadionowych na potrzeby organizacji wydarzeń wyraźnie wzrosły po zniesieniu ograniczeń pandemicznych, co obrazuje poniższy wykres. Z komentarza zarządu wynika, że potencjał przychodowy jest wyższy, ale „branża eventowa po wznowieniu możliwości organizowania wydarzeń potrzebowała czasu, aby wrócić do poziomu sprzed pandemii”. Jeśli więc dywagujemy nad źródłami wzrostu przychodów klubu w przyszłości, to jest to jedno z nich.

Wzrost w handlu

Przychody Legii w tym segmencie zwiększyły się do 8 mln zł (w Lechu 10 mln). Oferta merchandisingowa jest często krytykowana, ale zarząd w swoim komentarzu bagatelizuje rolę sklepu, a kibicom narzekającym na wąską ofertę, krótkie serie, czy braki w rozmiarówce zdaje się odpowiadać: optymalizujemy strukturę magazynową, żeby unikać odpisów na towary nierotujące, a poza tym koszty stałe sklepu powodują, że i tak wpływ tej działalności na wynik klubu jest znikomy (cytat: „roczny wynik kontrybucji EBITDA sklepu (…) nie przekracza 1% przychodów klubu”).

Transfery

Wpływy z transferów nie są wykazywane w przychodach z działalności podstawowej, tylko w pozostałych przychodach operacyjnych. W sytuacji Legii wysoki dodatni bilans transferowy jest niezbędny, żeby myśleć o pokryciu wydatków bieżących i kosztów finansowych. Legia musi sprzedawać, a o determinacji klubu na tym polu świadczy fakt, że w roku 2021/22 zarówno Josipa Juranovicia, jak i Luquinhasa sprzedawano w bardzo wrażliwych dla drużyny momentach (odpowiednio przed rewanżem ze Slavią Praga o awans do Ligi Europy oraz na początku rundy rewanżowej w lidze, kiedy Legia była na miejscu spadkowym).

Mimo to zarząd liczył na jeszcze więcej: „W sezonie 2021/2022 klub nie zrealizował swoich celów transferowych na co wpływ miała w dużej mierze słabsza postawa drużyny w rozgrywkach krajowych. (…) W przyszłości na działalności transferowej klub oczekuje wpływów pozwalających co najmniej sfinansować funkcjonowanie akademii i LTC”. Z fragmentu o spodziewanym wyniku netto w wysokości 10-20 mln zł (str. 4 komentarza zarządu) wynika, że saldo transferowe musiałoby w tym okresie wynieść nie 17, ale w granicach 40 mln zł. Ocenę realności takiego założenia pozostawiam Czytelnikom.  

Wzrost wydatków

W roku obrotowym 2021/22 wydatki (koszty operacyjne bez amortyzacji) wzrosły do 157 mln zł, czyli o 26 mln. więcej niż sezon wcześniej.

Przyczyny:

- wzrost kosztów organizacji meczów (europejskie puchary, otwarcie stadionu, inflacja);
- wzrost kosztów utrzymania obiektów;
- wzrost kosztów pierwszej drużyny w związku z występami w europejskich pucharach.

Zdecydowanie najwięcej Legia wydaje na wynagrodzenia. W tym kontekście zarząd wykazał się transparentnością informując, że łączna kwota wynagrodzeń niezależnie od formy zatrudnienia wyniosła w roku 2021/22 aż 86 mln zł. Stanowi to 55% całości wydatków. Większa część tej kwoty to z pewnością wynagrodzenia piłkarzy.  

W bieżącym sezonie wydatki spadną z powodu braku europejskich pucharów, ale klub musi i tak szukać oszczędności, co nie jest łatwe, skoro szuka ich właściwie co roku, a otoczenie gospodarcze wyjątkowo temu nie sprzyja. Ze względu na skalę największe rezerwy występują w budżecie wynagrodzeń pierwszej drużyny, ale zmniejszenie tak zwanego payrollu to proces powiązany z harmonogramem wygasania kontraktów. Wcześniejsze decyzje wymagają zgody zawodnika, więc jeśli na przykład Igor Charatin nie chce odejść, bo bardzo podoba mu się w Warszawie, gdzie ma dobry kontrakt, to Jacek Zieliński go do tego nie zmusi.

Podsumowując, możliwości szybkiej redukcji wydatków wydają się w tym momencie ograniczone.

Niższy deficyt, ale…

W roku obrotowym 2021/22 ujemna różnica między przychodami i wydatkami operacyjnymi wyniosła 2 mln zł (przychody 155 mln zł versus wydatki 157 mln zł), co jest najlepszym wynikiem od sezonu z Ligą Mistrzów. To pozytywna informacja, ale kłopot w tym, że trzeba jeszcze zarobić na koszty finansowe, spłatę rat zadłużenia, inwestycje. To pokazuje, powrót do Europy nastąpił odrobinę za późno.

Wzrost zadłużenia

Rok temu łączne zadłużenie Legii i LTC z tytułu pożyczek, obligacji i innych instrumentów finansowych wyniosło co najmniej 191 mln zł. Według stanu na 30.06.2022 r. suma ta wzrosła do minimum 198 mln zł, z czego 151 mln zł to dług zewnętrzny.

Kredyty, pożyczki i obligacje Legii

Według stanu na 30.06.2022 r. wykazywany w bilansie dług wzrósł do 81 mln zł. Na tę kwotę składają się następujące pozycje:

- 46,8 mln zł (2 mln zł oraz 9,75 mln euro) pożyczki właścicielskiej – aktualnie do spłaty do końca 2024 r.; w maju 2022 r. zadłużenie z tego tytułu wzrosło o 1,2 mln euro;
- 14,0 mln zł (3 mln euro) pożyczki od osoby prywatnej - do zwrotu 31.12.2024 r.;
- 8,4 mln zł z tytułu emisji obligacji serii C – w lutym 2022 r. spłacono 4,3 mln zł, a termin wykupu reszty przesunięto z 30.06.2022 r. na 30.06.2023 r.;  
- 2,0 mln zł z tytułu emisji obligacji serii B - do wykupu 18.05.2023 r.;
- 8,0 mln zł – zobowiązanie z tytułu kredytu w rachunku bieżącym zaciągniętego w mBanku; umowa obowiązywała do 30.05.2022 r. i została przedłużona do 29.05.2024 r.;
- 0,5 mln zł – zobowiązania wobec Polskiego Funduszu Rozwoju z tytułu subwencji w związku z COVID-19;
- 1,3 mln zł – pozostałe zobowiązania, w tym leasingi.

Dotacja luksemburska

Kolejny punkt na liście to dotacja od funduszu z Luksemburga, a de facto dług zabezpieczony, niczym w Barcelonie, na „przyszłym strumieniu przychodów z praw medialnych”.

Pierwsza transza wpłynęła do Legii w grudniu 2018 r. w wysokości 6 mln euro, druga w grudniu 2019 r. (5 mln euro), trzecia w marcu 2021 r. (1 mln euro), a czwarta w czerwcu 2021 r. (3 mln euro). Łącznie daje to 15 mln euro. W lipcu 2019 r. Legia „dokonała częściowej spłaty środków” w wysokości 0,2 mln euro, w lipcu 2020 r. 0,6 mln euro, natomiast w lipcu 2021 r. 0,8 mln euro. W lipcu 2022 r. nic nie spłacono, bo podpisano aneks przesuwający spłatę na lipiec 2023. Łączna spłata wyniosła więc 1,6 mln euro.

Na tej podstawie zobowiązania z tytułu „dotacji” można szacować na co najmniej 63 mln zł. Co najmniej, ponieważ bardzo możliwe, że  dotychczasowe spłaty to odsetki, a nie kapitał, a wtedy dług jest większy o 7 mln zł. Legia z kolei podaje kwotę 59,4 mln zł opisując, że jest to rezerwa oszacowana na podstawie prognozowanych zdyskontowanych przepływów pieniężnych.

Kredyt Legia Training Center  

Żeby wypełnić obraz należy spojrzeć na zadłużenie spółki, która w 100% należy do Legii, tj. Legia Training Center Sp. z o.o. (do marca 2022 r. Akademia Piłkarska Legii Sp. z o.o.) zarządzającej ośrodkiem w Książenicach. Ciężar utrzymania tego podmiotu, w tym obsługi zadłużenia zaciągniętego na budowę, spoczywa na spółce-matce. LTC jest całkowicie zależna od Legii. W roku obrotowym 2021/22 z 10,2 mln zł przychodów praktycznie całość stanowiły wpływy od spółki-matki. Legia wynajmuje ośrodek płacąc czynsz, ale też udzieliła pożyczki, której saldo według stanu na 30.06.2022 r. wynosi 3,2 mln zł.  W celu sfinansowania inwestycji w LTC w marcu 2019 r. APL podpisała umowy kredytowe z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Według stanu na 30.06.2022 r. dług LTC wobec BGK wynosi 53,9 mln zł.   

Podsumowując, łączne odsetkowe zadłużenie Legii na 30.06.2022 r. przedstawia się następująco:

- 32% tj. 63,0 mln zł – „dotacje luksemburskie”;
- 27% tj. 53,9 mln zł – zadłużenie LTC wobec BGK;
- 24% tj. 46,8 mln zł – pożyczka właścicielska;
- 17% tj. 34,3 mln zł – pozostałe.

Relację zadłużenia Legii i LTC do przychodów klubu z działalności podstawowej obrazuje poniższy wykres. Należy dodać, że ujemny wynik na działalności finansowej wyniósł w roku obrotowym 2021/22 17 mln zł, a razem z kosztami finansowymi LTC 19,1 mln zł. Według raportu firmy Deloitte w tym okresie trzy polskie kluby ekstraklasowe (Warta, Stal Mielec i Górnik Łęczna) miały przychody niższe od tej kwoty. Dla porównania, koszty finansowe Lecha Poznań wyniosły w roku 2021/22 1,7 mln zł.

Sezon 2021/22 – podsumowanie

W tekście sprzed roku napisałem, że „przychody w roku 2021/22 nie powinny być niższe, niż 150 milionów. Jednocześnie wzrosną wydatki (na przykład na premie za puchary, koszty wyjazdów i organizacji meczów). Relacja między przychodami i wydatkami operacyjnymi na pewno poprawi się, ale czy na tyle, żeby zlikwidować deficyt? Jako, że są jeszcze koszty odsetkowe (wzrosną ze względu na wzrost stóp procentowych) oraz konieczność spłaty zadłużenia w pierwszym półroczu 2022, to wydaje się, że oprócz sprzedaży Josipa Juranovicia przydałoby się jeszcze co najmniej kilka milionów euro, żeby mieć nadzieję na spadek wartości długu nie wspominając o wzmocnieniu drużyny (wiadomo na razie, że klub zamierza wykupić Maika Nawrockiego za bardzo wysoką, jak na obecne możliwości, kwotę ok. 1 mln euro).”

To się z grubsza sprawdziło, aczkolwiek mimo zimowej sprzedaży Luquinhasa za ok. 3 mln euro Legia i tak nie była w stanie w pierwszym półroczu 2022 r. wykupić całości obligacji serii C, dodatkowo zwiększyła zadłużenie wobec mBanku, a także pożyczyła pieniądze od właściciela prawdopodobnie po to, żeby móc wykupić wspomnianego Nawrockiego.

Napisałem też, że rok 2021/22 „dzięki przygodzie w Europie przyniesie poprawę wskaźników finansowych”. W świetle ujawnionych wyników tę poprawę można nazwać w najlepszym razie delikatną. Owszem, poprawiły się wskaźniki rentowności (w przypadku niektórych z nich postęp polegał na tym, że stały się mniej ujemne), za to spadły wskaźniki płynności, wzrosła wartość zobowiązań, a kapitał własny pozostał dodatni dzięki operacjom księgowym (aktualizacja wartości godziwej). W sprawozdaniu skonsolidowanym kapitał własny jest już zresztą ujemny na poziomie 104 mln zł.

Poza tym jest to poprawa chwilowa, a o pozytywnym przełomie nie ma mowy. Klub wykazał zysk operacyjny, ale duszą go koszty obsługi zadłużenia. Jeśli ktoś chce bagatelizować znaczenie zadłużenia tłumacząc, że jego spłata rozkłada się na wiele lat, to niech przyjmie do wiadomości, że w sezonie 2021/22 dodatni wynik na sprzedaży zawodników wyniósł 17 mln zł i dokładnie taki był ujemny wynik na działalności finansowej. Ta zbitka dosadnie obrazuje warunki, w jakich funkcjonuje Legia – dwóch liderów zostało sprzedanych „na odsetki”.

Zimą i latem kibic tradycyjnie domaga się nowych piłkarzy, ale dla ludzi w klubie priorytetem jest sprzedaż, a nie zakupy, bo trzeba finansować wydatki operacyjne oraz obsługiwać zadłużenie. Niestety coraz słabsza kadra czyni ten schemat trudnym do zrealizowania. Dla zarządu Legii wpływy z transferów okazały się w roku 2021/22 zbyt niskie, powiązano to z nieudanym sezonem ligowym, ale przecież zespół z dobrej strony pokazał się w Europie. Mimo to rynek z jakiegoś powodu nie wygenerował satysfakcjonujących ofert (dopiero później sprzedano Mateusza Wieteskę).

W tym kontekście uważam, że wiele złego zdarzyło się latem 2021 roku. Wraz z awansem do Ligi Europy pojawiła się szansa na skokową poprawę jakości kadry, co nawet w przypadku kraksy w sezonie 2021/22 dałoby trenerom lepsze narzędzia do pracy w następnych latach. I co? Sprowadzono piłkarzy w większości wadliwych, przeciętnych i niepotrzebnych, za to obciążających budżet wynagrodzeń. „Momentum” zostało zmarnowane.   

Sezon 2022/23 - prognoza

Rok 2022/23 będzie – jak mówi Marcin Herra – wyzwaniem.  

Przychody operacyjne znacząco spadną, ponieważ nie będzie europejskich pucharów. W komunikacie klubu czytamy, że przychody „powinny ponownie znacznie przekroczyć poziom 100 mln zł” przy założeniu, że „cele sportowe nakreślone na bieżący sezon zostaną zrealizowane”. Jakie to cele? „Chcemy (…) w ligowej tabeli zająć miejsce premiowane awansem do rund eliminacyjnych UEFA w kolejnym sezonie”. Miejsce 1-3 oznaczałoby wzrost przychodów z krajowych praw telewizyjnych, ale nie zrekompensowałoby braku wpływów europejskich. Biorąc pod uwagę przychody z umów z Szachtarem Donieck oraz z tytułu udziału zawodników w mistrzostwach świata oraz szansę na dalszy wzrost wpływów komercyjnych przyjmijmy, że przychody wyniosą w granicach 120 mln zł.  

Koszty operacyjne bez amortyzacji wyniosły w sezonie 2021/22 157 mln zł. Teraz spadną z powodu braku europejskich pucharów, co przełoży się między innymi na spadek kosztów organizacji meczów, wyjazdów zagranicznych, premii dla zespołu. Klub wdroży jakieś oszczędności, ale czasy są takie, że „Spółka w swoim budżecie kosztowym będzie musiała zmierzyć się w wielu obszarach ze wzrostami wynikającymi z sytuacji makroekonomicznej i pośrednio geopolitycznej”. Zakładając optymistycznie, że wzrost wywołany czynnikami niezależnymi od Legii zostanie zrekompensowany oszczędnościami, to łączne koszty bez amortyzacji mogłyby spaść do ok. 145 mln zł.

Do tego trzeba doliczyć koszty finansowe, a jako że zadłużenie wzrosło i wzrosły też stopy procentowe, to załóżmy je na co najmniej 20 mln zł. Kalkulacja jest o tyle trudna, że część zadłużenia ma ustalone stałe oprocentowanie, a część zmienne, jedne zobowiązania są w euro, a inne w złotych, ciągle nie wiemy, jak jest rozliczany fundusz luksemburski ani też, jaki jest limit i jakie będzie wykorzystanie kredytu obrotowego w mBanku, gdzie oprocentowanie jest powiązane z WIBOR.

Summa summarum daje to deficyt wynikający z nadwyżki wydatków operacyjnych i finansowych nad przychodami na poziomie 45 mln zł, przy czym bardziej prawdopodobne jest, że jest to kwota niedoszacowana, niż przeszacowana. Podkreślam, że w tym ćwiczeniu chodzi o określenie skali problemu na podstawie publicznie dostępnych danych, a nie detaliczną kalkulację. Dodatkowo w pamięci trzeba mieć między innymi spłatę 10,4 mln zł obligacji w maju i czerwcu 2023 r. ... Skąd wziąć na to pieniądze? Wiadomo: „W sezonie 2022/23 bardzo pozytywnym aspektem jest rozwój młodych piłkarzy jak wspomniany już Kacper Tobiasz, jak również Maciej Rosołek, Maik Nawrocki, Bartosz Slisz czy Ernest Muci, których wartość rynkowa rośnie wraz ze wzrostem ich wpływu na grę Legii.”

Podsumowując, strategia Legii na rok bieżący jest następująca:

- dalsze szukanie możliwości wzrostu przychodów komercyjnych, mobilizowanie kibiców, żeby przychodzili na mecze;
- redukowanie kosztów bieżących;
- minimalizacja inwestycji w piłkarzy i majątek trwały;
- utrzymanie płynności dzięki sprzedaży zawodników (przy okazji mile widziane zmniejszenie budżetu wynagrodzeń);
- zajęcie czołowego miejsca w lidze;
- zdobycie Pucharu Polski, co gwarantuje nie tylko miejsce w pucharach, ale i zastrzyk finansowy.

A w połowie 2023 roku „się zobaczy”, jak przetrwać kolejny rok.

Komentarz

Przytoczona na wstępie wizja zarządu Legii, że klub stanie się rentowny, ponieważ będzie zdobywał tytuły, grał w Europie oraz zarabiał na transferach brzmi jak bajka. Można oczywiście wmawiać ludziom, że drenowana co roku z najlepszych zawodników kadra będzie regularnie dowoziła wyniki, ale prawda jest taka, że do szybkiego wdrożenia tej koncepcji potrzeba jednego z dwóch scenariuszy:

- cudu w postaci: zapaści konkurentów, eksplozji talentów z akademii, genialnej przebudowy kadry przez Jacka Zielińskiego na zasadzie „więcej za mniej”, awansów do grupy europejskich pucharów w sytuacji braku rozstawienia w decydującej rundzie;

albo:

- natychmiastowego poważnego dofinansowania, które pozwoliłoby na zmniejszenie ciężaru zadłużenia oraz wzmocnienie kadry w celu uprawdopodobnienia przyszłych sukcesów.

Z tych dwóch scenariuszy właściciel Legii stawia moim zdaniem na cud.

Obecnie Legia podejmuje działania zmierzające do wzrostu przychodów komercyjnych, zachęca kibiców do przychodzenia na mecze, szuka oszczędności w procesach, ale w kontekście potrzeb przypomina to próbę rozpędzenia statku przez załogę dmuchaniem w żagiel. To się nie wydarzy, bo w tym systemie brakuje w trybie pilnym znacznie większych pieniędzy.

Dotychczas brakowało też kompetencji, ale pojawienie się Marcina Herry, Jacka Zielińskiego i Marka Śledzia daje nadzieję, że organizacja zmądrzeje. To bardzo ważne, żeby zmądrzała. Zarząd Legii w swoim komentarzu dokładnie oszacował negatywny wpływ pandemii na przychody (pomijając fakt, że pandemia ścięła też koszty), ale następnym razem mógłby pokusić się o wycenę skutków zatrudniania groteskowych trenerów, absurdalnych transferów, czy też utraconych korzyści z tytułu odejścia wychowanków, którzy nie widzieli tu miejsca dla siebie.

Wracając do wspomnianych scenariuszy, to nie wierzę ani w cuda ani w możliwość dofinansowania Legii przez właściciela Legii adekwatnie do potrzeb. Wydaje się, że sternika klubu nie stać już na Legię, ale można też zadać odwrócone pytanie - czy Legię nie stać jeszcze na takiego właściciela. Z obecnym właścicielem i prezesem, bez znalezienia inwestora, czeka nas trwanie zamiast rozwoju, wyczekiwanie na sprzedaż piłkarzy, żeby zdobyć pieniądze na wypłaty, kupowanie każdego kolejnego roku ze złudną nadzieją, że karta się odwróci.

W najlepszym razie skutkiem kontynuowania tego eksperymentu będzie trwała utrata konkurencyjności, bo nawet na nędznym rynku krajowym skończyły się czasy, kiedy można było mieć 10 punktów straty do Piasta i zdobyć mistrzostwo. To naprawdę nie ma sensu. Załóżmy, że w 2023 r. da się sprzedać Tobiasza, Rosołka, Nawrockiego, czy Slisza, zarobimy te brakujące 50-60 milionów, tylko co dalej? „Się zobaczy?” Kosta Runjaić latem zbuduje nowy zespół i „na drzwiach stodoły” wleci do pucharów? To jest naprawdę świetny plan.  

Legia przez lata nie wygrywała ligi między innymi dlatego, że miała słabych dowódców (dosłownie) i sprzedajnych piłkarzy, Wisła Kraków właściwie własnymi rękami wyrzuciła się z Ekstraklasy, a w Belgii o utrzymanie walczy obecnie Anderlecht. Nie ma organizacji odpornej na błędy i niekompetencję, a Legia z tym swoim spacerowaniem po linie w obszarze finansów jest zagrożona szczególnie.

Komentarze (243)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Hej Mioduski co zrobiłeś
Legie nam r............ś!!
Kupiłeś bilet?
Źle to wygląda
Naprawdę żadnego merytorycznego komentarza, który byłby polemiczny w stosunku do tez zawartych w "dziele" powyżej ? Koledzy nie poznaję Was. Uważam, że to jest najważniejszy dokument dla Klubu w pierwszej połowie tego roku i naprawdę nikt nie chce wypowiedzieć się merytorycznie na temat przedstawionych wskaźników ekonomicznych ? Zawsze byli tutaj obecni spin doktorzy, którzy zawsze wiedzieli lepiej i wszystko by lepiej i szybciej zrobili, a teraz co ? Jestem rozczarowany.
Generał broni
  • 2 / 1
Bynajmniej nie czuję się wywołany do tablicy, ale spróbuję Ci odpowiedzieć.

1. Zawsze byłem przeciwny inwestycjom w LTC, że względu na ich skalę i brak gwarancji sukcesu. Jest tak choćby ze względu na poczynania menedżerów, którzy decydują, kiedy młody chłopak odejdzie, a tym samym, czy będzie oczekiwany zwrot z inwestycji.

2. Jesteśmy w spirali. Na rynku nie ma pieniędzy na inwestycję w Legię. Właściciel nie daje rady ani finansowo ani merytorycznie. Dług ma swój harmonogram spłat. Pogłębia się ponieważ nie jesteśmy w stanie systematycznie wypracowywać nadwyżki. Nie jest to możliwe, że względu na poziom inwestycji w zespół.
Zawodnicy nie są w stanie odnieść sukcesów w Europie, a tym samym ich wartość jest niska.

Błędne koło.

Pzdr
Carlitos znowu jakiś uraz?
Zatrudnić Wojciecha Kowalczyka.
Na jakie stanowisko?
Podpułkownik
  • 1 / 0
Redakcjo, kiedy typer?

Restart ligi juz za 2 dni
Właśnie;) MS już za nami a w zakładce wciąż widnieje "mundialowy typer"?
Pułkownik
  • 3 / 4
Wyraźnie widać że LTC jest gwoździem do trumny. Leśny miał rację że to nie ma sensu.
Podpułkownik
  • 2 / 0
Szkolą ludzie, poziom podnosi rywalizacja, otoczenie, a nie piękne fasady i uśmiechy do kamer.
Rakow 1/3 naszego budżetu czyli koszty utrzymania druzyny ok30 mln , Pogoń połowa budżetu, amicolech koszty utrzymania drużyny 47 mln. Legia koszty utrzymania 86 mln. Amicolech i Rakow oferuje w tym momencie lepsze kontrakty niż Legia. Odpowiedzi gdzie szukać uciekających pieniędzy trzeba szukać u kudlatego. Poprostu ogromne przychody wyprowadza z klubu.
Generał
  • 13 / 0
Dariusz Wizjoner Mioduski
Projekt życia
"Bogusław zarządzał Legią w sposób intuicyjny, wręcz ręczny. Ale tak można zarządzać małą firmą, a Legia nie jest małą firmą. Jeśli chcemy dalej się rozwijać, wskoczyć na międzynarodowy poziom, musimy stworzyć odpowiednie mechanizmy zarządzania, aby klub zaczął funkcjonować jak sprawna maszyna składająca się z różnych części i trybów. Proste, ręczne sposoby już nie wystarczą. I w tym miejscu są potrzebne moje kompetencje strategiczne."

To teraz drodzy kibice przeanalizujcie ten jakże widoczny zjazd...
Europuchary znów loterią a LM marzeniem... Walka jak o życie z... Rakowem (bez obrazy). "Moce" negocjacyjne - brak. Jakość sportowa? Wręcz cień z nie tak dawnej przeszłości. Jakby życiowym projektem Darka było cofnięcie sytuacji Legii do czasów wynalezienia Leśnego i ewakuacji ITI. Nawet MOCARNY argument wszystkich PRowców Darka pt LTC (na kredyt) finalnie daje nam tyle, że coraz częściej słyszymy o ewakuacji młodych z racji 'szukania' środków na Pekharta w wieku 33 lat czy podpisywania jak nie Portugalczyka to chłopa z fiordów... Sytuacji finansowej to ani nie poprawia ani nie buduje kolejnych, wymaganych do ciułania punktów liderów.
Kosta czy Zieliński pomogliby w sytuacji dobrobytu. W sytuacji kryzysowej się nie odnajdą wg mnie.
Porucznik
  • 7 / 0
Bo Mioduski po prostu na pilce się nie zna, nie ma wyczucia, które mial Lesny. Miodek chciał zarządzać wszystkim przez "excel" i nie rozumiał, że to nie jest zwykle przedsiębiorstwo tylko klub sportowy. Tutaj nie da się ciąć kosztów, kupować maszyn i tworzyć ten sam produkt mając nizsze koszty. Od początku mial zle zaloczenia, które czesc trzeźwo myślących kibicow od razu widziało, bo on od początku zle robil i nie słuchał innych tylko brnął w te zle decyzje. Jeżeli nawet juz to zrozumiał to jest za późno. Może klub nie zbankrutuje ale długi będą mocno ciążyły i trudno będzie konkurować nawet z Lechem czy Rakowem a co dopiero mówić o podbijaniu Europy bo przecież to chciał robić Mioduski. Kosta i Zieliński to odpowiedni ludzie na czas kryzysu bo są realistami. Ale zyby zrobić krok do przodu musimy wzmocnic się sportowo a na to potrzebujemy kasy, ta albo da znowu Mioduski albo powinien wejść inwestor. Innej opcji niestety nie ma. Tzn. jest, przeciętność, która w przypadku tak dużego klubu jak Legia oznacza bankructwo w dłuższej perspektywie bo nie da się prowadzić wielkiego klubu, z dużymi kosztami mając równocześnie slaba druzyne pod względem sportowym.
Pułkownik
  • 4 / 0
Mioduski nie da kasy bo po pierwsze nie ma jej już tak dużo, po drugie najpierw to by musiał pokryć zadłużenie, po trzebie nawet jak by dał to przy jego kompetencjach by ją znowu stracił.
Na tym etapie również nikt z zewnątrz nie wejdzie, bo Legia w takim stanie nie ma możliwości generowania dochodu. Warunkiem generowania dochodu jest gra w pucharach, czyli po pierwsze współczynnik UEFA a po drugie jakość sportowa. Bez pucharów wszystkie wpływy, od transferów do telewizji, dnia meczowego itd. są kilka razy niższe. A jak zauwazył kolega wyżej, takiego klubu jak Legia nie da się prowadzić za czapkę gruszek. Wydatki zawsze będą duże, a przychody w najbliższym czasie będą małe. Żaden chętny się na to nie znajdzie.
@Yorick

Dokładnie tak jest ale gwoli ścisłości Pan Darek nie dosypuje, Pan Darek udziela "pożyczek właścicielskich" ale to klub jest mu winny pieniądze. I tych pożyczek chyba nie ma już z czego. Sytuacja zresztą trochę się zmieniła dla nas wszystkich i dla L też, teraz procent od pożyczki jest dwucyfrowy, czy pożyczka jest od właściciela, czy z mBanku, czy z Luksemburga...
Na zaprzyjaźnionym forum ktoś napisał, że L ma do lata do wykupienia obligacje za 4,5 mln zł. To pewnie też jeden z powodów, że murawa na pewno się nie ukorzeni ani jesienią, ani zimą i czekamy do lata.
Mnie najbardziej martwi, że sprawozdanie wygląda tak jak wygląda mimo kasy z Ligi Europy. To zwiastuje, że przyszłoroczne może nam wypalić oczy.
Porucznik
  • 1 / 0
Moim zdaniem Legia stoi teraz przed kluczowa kwestia: być albo nie być Legia. Żeby dalej funkcjonować jak wielki klub musimy bić się o mistrza i równolegle grac w pucharach. Ale do pucharow trzeba najpierw awansować, to kluczowa kwestia dla finansów. A jak mamy to zrobić po odejściu 2 kluczowych graczy czyli Josue i Mladena i braku kasy na ich zastąpienie. Miodek powinien jeszcze raz dołożyć do Legii (pożyczyć bo przecież on nic nie dokłada) kilka mln euro, Legia musi wydać te pieniądze po prostu lepiej żeby zwiększyć swoje szanse na puchary. Nie oszukujmy się, jak ktoś nie dolozy kasy to sami się prosimy o tragedię. Nie jest tak, że Miodek nie ma albo nie ma skąd pożyczyć, on się boi bo wcześniej kasa została roztrwoniona. Musi jednak zrozumieć, że popełniono błędy, trzeba wyciagnac wnioski i teraz wydać tą kasę lepiej, na lepszych graczy. Ja innego wyjścia nie widzę.
Pułkownik
  • 0 / 0
Legia może i może wyddać te pieniądze lepiej, ale taki klub jak Legia bardzo szybko dochodzi do ściany jeśli chodzi o redukcję kosztów. Raków może funkcjonować za jakieś grosze. W Warszawie wszystko jest 3x droższe, a już w Legii 10x. I to jest OK, jeśli Legia ma 20x wyższe przychodzy. Jeśli nie ma, to idzie na dno.
Mioduski czy dosypie czy pożyczy to to samo, tylko z nazwą pożyczka będzie spał lepiej. Różnica jest taka, że nawza 'pożyczka' da mu czas, żeby psychologicznie zaakceptował tę stratę i przyjął ją do świadomości (ja mam np. zasądzoną spłatę od 'osoby', której jedym dochodem jest 500+, nie ma sensu tracić pieniędzy nawet na komornika...). Jak przestanie mówić, że 'to wszystko Leśnodorski', to wtedy będzie sygnał, że zaczyna ogarniać nową sytuację.
Porucznik
  • 0 / 0
Yorick
Zgadzam się. To było pierwsze bledne założenie Miodka zeby ciąć koszty i u niego w Excelu to się zgadzała ale realia były zupełnie inne. Legia powinna zwiększać przychody a nie na siłę szukać oszczędności bo tak się po prostu nie da w przypadku tak duzego klubu. Żenujące jest to jakim budzetem dysponujemy teraz a jakim w ostatnim sezonie Lesnego. To jest przepaść, nie tylko nominalnie ale takze jeżeli chodzi o realna siłę nabywcza bo inflacja zrobiła swoje.
Panowie.. to, że Darek chciał sobie układać po swojemu to już pal licho. Sęk w tym, że układając klocki po swojemu robił to nie jak geniusz a jak zaślepiony zwycięstwem w konflikcie właścicielskim rozpieszczone dziecko biznesu, któremu tata dał, mama karmiła.
Pozbył się ludzi, którzy często za średnie pieniądze robiły robotę od środka. Przemeblował praktycznie każdy gabinet. Podam przykład skautingu - widzicie efekty? A żeby było jeszcze bardziej ekhm 'logicznie' - to nawet jeśli jakimś cudem coś gdzieś znajdziemy, rozegramy, wypromujemy to nie możemy liczyć na więcej niż 3mln euroszekli, bo nóż na gardle, dług, raty do spłaty i pozycja w europejskiej piłce.
Potem mamy gabinety marketingu... Ileż tam było potężnych strzałów w kolano? Czujecie, żeby wykorzystywali potencjał na choćby 70%?

Dopiero jakiś czas temu.. Jak licznik zaczął zbliżać się do 200 Darek posłuchał milionów głosów rozsądku i zaczął budować coś, co kiedyś PRowo brzmiało DNA legijne. Niestety.. Darek jak to Darek psychoromantyk z korpo nie przekazał decyzyjności osobom w pełni zbudowanym tymże 'DNA'.. No po prostu nie mógł i stąd mimo cięć, tarcz, pożyczek, dofinansowań, sprzedaży, reorganizacji wciąż trudno o... kasę na bieżące raty. Jak to wygląda przy marzeniach o "międzynarodowym poziomie"? :)

Tymczasem kogo 'zbudują' obecne czasy? Trenera? Zachwalanego Kostę? A może Zielińskiego - debiutanta w tak istotnej dla sytuacji klubu roli? Czy może prezesa? Chociaż warto byłoby też spytać od innej strony - kto najwięcej ma do stracenia lub/i straci?
Za chwile start rundy rewanżowej. Wielkich nadziei nie mam ale przecież to moja Legia i będę dopingował z całych sił.
Emocje wokół Legii coraz większe więc pewnie przed startem rundy pojawi się jakiś wizjonersko-filantropijny wywiad z Loko.
On "wychodzi z nory" tylko po jakimś sukcesie.Jak uda się zdobyć puchar to będzie brylował w mediach.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Raczej nie. Wywiadów powinien udzielać już ktoś inny.
Generał
  • 4 / 4
Z powyższych wykresów i tabelek wynika że Legia loko ma niewątpliwie góry tylko na końcu jest przepaść:::)))
W przyszłym roku to zestawienie powinno wyglądać dużo lepiej bo udało się zejść z mocno obciążających kosztów w LTC. Młodzi adepci sztuki piłkarskiej od stycznia płacą po 500 PLN za obiady w stołówce także będzie tylko lepiej.
Porucznik
  • 10 / 0
Zgadza się. Do tego sprzataczka przeszła z pełnego etatu na pół etatu co daje kolejne oszczędności:)
Jestem zaskoczony że jakoś wszyscy zapomieli w komentarzach o Leśnym i jego koledze z Lecha jakimś Wędzlu czy Pędzlu ... przecież oni we dwóch też grube miliony sobie wzięli które doliczone są do tego długu.
Porucznik
  • 7 / 0
Nie są doliczone. Miodek musiał wyłożyć na to swoją kase. Ale patrząc na inżynierię finansowa jaka stosuje sie w Legii to pewności skąd te pieniądze były nie mamy. W każdym razie Legia po splacie Lesnego i Wedzla była praktycznie bez dlugow. Z pieniędzy za LM spłacono ITI i był to idealny czas do dalszego rozwoju klubu. Miodek miał jednak swoje wyobrażenie o prowadzeniu klubu i efektem tego jest obecna sytuacja finansowa i sportowa Legii.
ArthurLondyn
Jestem wielkim fanem Leśnego .Gdy kudłaty przejmował Legię ,w mym sercu była żałoba,ale nie wierzyłem ,że przyjdzie ktoś ,kto zniszczy nasz klub .Idziemy na dno i tylko wielkość klubu powoduje ,że toniemy powoli .Tylko zmaian właściciela może uratować naszą sytuację .Pozdrawiam wszystkich fanów poprzedniego Prezesa oraz sympatyków Legii .
Pułkownik
  • 0 / 1
@Pablo
Są doliczone. Są częścią pożyczki luksemburskiej
Major
  • 9 / 0
Świetna analiza. Mioduski won!!!
Kapitan
  • 15 / 5
Lachociągi Pudla wyłazić z nor i spłacać długi (-:
Sierżant
  • 1 / 1
Nie niszcz systemu xD
Marszałek Polski
  • 15 / 2
NIEKOMPETENCJA, co się stało Szanowna Redakcjo, że nagle się obudziliście i dostrzegliście ten bałagan? Marazm, niekompetencja i arogancja to wizytówka Pana Mioduskiego. Stawiacie tezę, że 86 milionów to płace (pion sportowy), no proszę jak mogło dojść do sytuacji w której klub wydaje 86 milionów na piłkarskie lebiegi? Co tam się dzieje, że Włodarczyk i Mosur za darmo odchodzą i powodują zyski dla innych klubów? Przypomnę, budżet Lecha 117 mln, Rakowa 43 mln zł., jak oni to robią? Złamasy kutane, odejdźcie stąd, róbcie biznesy gdzie indziej! Ja mam już dość tego beznadziejnego Pudla z jego wiecznymi problemami. Nie potrafisz, nie pchaj się na afisz bo za kadencji Mioduskiego nic dobrego w Legii się nie wydarzy!
Generał broni
  • 6 / 3
Sie mi przypomniało, jak to w latach siedemdziesiątych zwalczano modę na długie włosy:

Długie włosy - krótki rozum.

Co i fanom, ku przestrodze, że będzie lepiej - dedykuję.

Pzdr
wlodarczyk i mosor odeszli na wlasne zyczenie. odeszlo tez wielu innych, o ktorych nie wspomniales, ale tak wygodnie wypominac bledy. nie kazdemu jest Legia pisana, nie kazdy sie tu wybije. co do zarzadzania: trzeba bylo troche po koraliku posprzatac. czasami byly tez jakies wtopy transferowe. czasami pilkarski pech. zobacz jednak ile mistrzostw zdobylismy. mamy tak czy siak najlepsze ostatnie 10 lat w historii klubu. wypominasz budzet lecha czy kogos innego? jako klub mamy strate finansowa. myslisz ze wlascicielowi sie to podoba? raczej nie, wiec wierze w to ze on wie co robi i z akademia i z innymi rzeczami. ten czlowiek w swoim zyciu zarobil duzo pieniedzy, wie jak to sie robi, a na horyzoncie nie ma innego sensownego wlasciciela, wiec nie pluj na tego bo moglbys dostac takiego filipiaka, czy innego wojciechowskiego. gdzie sa oni i ich kluby a gdzie my? a bajki o tym ze jestesmy wielkim klubem i bez problemow znajdziemy nowego wlasciciela mozesz opowiadac kolegom z klasy. wisla tez byla na fali i tez jest wielkim klubem (w skali polski) z duzego miasta ze stadionem. kogo dostali po cupiale? jednego malolata figuranta, potem prawie jakiegos vanna ly hochsztaplera, potem miska z sharksow a teraz fajne trio, co ich zaprowadzilo do pierwszej ligi i na chwile obecna sa w dolnej jej czesci. taka przyszlosc lepsza?
Sierżant
  • 6 / 1
Przez porównanie patologii piłkarskiej do mioduskiego, masz + xD co do młodych piłkarzy którzy odeszli na własne życzenie, dlaczego? Bo nie widzieli perspektyw? Bo wiedzieli jak działa klubu? Bo wiedzieli, że tutaj wolą dać szansę komuś kto da zarobić pod stołem z prowizji, a potem nawet może leczyć się miesiącami?
acze gdzie moj plus? na chwile obecna mam ich 0: tyle ile wynosi poziom inteligencji tych co dali mi minusy :D
Ciekawe czy w następnym sezonie najdalej, co starsi z nas nie przypomną sobie walki do końca o utrzymanie, przy totalnej biedzie pod trenerem Etmanowiczem, z początku lat dziewięćdziesiątych…
Ja nigdy nie zapomnę poczucia ulgi po wiktorii 3:0 w Lublinie, która zagwarantowała utrzymanie… Solnica, Salamon, Albert Świetlik itd… tam zmierzamy.
Wtedy była porównywalna bryndza.
Chyba jednak nie.
Pułkownik
  • 0 / 0
Że niby teraz jest gorzej?????
Chętnie poznam strategię budowy kadry Legii nakreśloną przez dyrektora sportowego!
No przecież ma być wertykalnie i już nawet znalazł jednego z wykonawców (Pekhart) nasz dzielny dyrektor sportowy.
Generał broni
  • 2 / 1
Krótkoterminowa - Pekhart
Średnioterminowa - Niezgoda
Długoterminowa - Kowalczyk

Pzdr
Generał
  • 7 / 0
A tacy mądrzy pracują w klubie.
Generał
  • 7 / 0
Coraz większe długi.
Wykres zatytułowany "Legia - współczynnik UEFA" jest bardzo smutny. Trzy razy polski klub wchodził do LM (2 razy Legia, 1 raz Widzew) i ANI RAZU tego awansu nie przekuto w sukces. Przypomina mi się pierwszy awans Legii do LM. Wówczas graliśmy w jednej grupie z Rosenborgiem. Wtedy jeszcze zajęliśmy miejsce przed nimi, ale w następnych sezonach to Rosenborg zdobywał seryjnie tytuły mistrzowskie w swojej lidze i co jakiś czas pojawiał się w LM.
Legia skończyła w grupie przed Rosenborgiem i awansowała dalej. Rosenborg pomimo korzystnego dwumeczu z nami, finiszował jako trzeci w grupie, co wtedy oznaczało odpadniecie z pucharów.
Sorry, pospiesznie przeczytałem. Napisałeś to
@s_staszewski
Tomáš Pekhart może wrócić do @LegiaWarszawa
Podpułkownik
  • 1 / 4
Rzeczywiście
"Tomáš Pekhart może wrócić do @LegiaWarszawa❗ Czeski napastnik od kilku dni jest w kontakcie z Jackiem Zielińskim i powrót 33-latka jest bardzo prawdopodobny. Według moich informacji na stole są: transfer definitywny z @GaziantepFK i umowa do końca sezonu 23/24. @SportINTERIA"

Ta saga z powrotem Pekharta staje się już męcząca, niech już wróci i będzie po temacie. Lepszy stary Pekhart niż młodszy ale wiecznie niedyspozycyjny Kramer
Generał dywizji
  • 5 / 2
To jest jakość scoutingu w tym klubie

Wpadnie perę groszy za Juranovicia, to nie szukajmy kogoś nowego - weźmiemy starego, ale znanego - naszego...

Nie lepiej zaoszczędzić choćby na Guala z Jagi i wyciągnąć go po sezonie?!
Lego

Nie chcieliśmy Pekharta aby wzmocnić się Kramerem...teraz wychodzi że możemy mieć jednego i drugiego
To na uj bralismy Kramera obciążając budżet jak można było od razu dogadać sie z Tomasem aby został...
Nie rozumiem takiej polityki??
Podpułkownik
  • 1 / 3
Pekhart wtedy miał większe wymagania finansowe, teraz rozwiązał kontrakt w Turcji i ma mniejsze pole manewru. Można go podpisać na lepszych warunkach
Bo oni nie mają zielonego pojęcia, jak znaleźć nowego, ciekawego zawodnika. Właśnie takich "speców" zatrudnia Mioduski, a potem liczy straty w setkach milionów.
Najlepsze jest to, ze od kiedy tylko pamietam, w każdym programie telewizyjnym, tzw fachowcy mówią o Mioduskim, ze taki inteligentny…???
Czy ktoś inteligentny może popełniać tyle błędów, w kilka lat i wciąż się generalnie na nich nie uczyć…?
Generał broni
  • 2 / 1
Siedziala malpa na plocie i jadla bulke z masłem.

To powszechny, w Polsce, test na inteligencję.

Pzdr
Generał dywizji
  • 3 / 0
Bo oni mierzą miarą swojej inteligencji...

Na ich tle wypada jak prezes Mensy...
Kapitan
  • 1 / 0
Kolton przysięga, że i Bento i Petkovic są dogadani na 100%, co między wierszami pachnie troszkę skandalem, że dwóch na raz, a wylądował Santos :)
Generał broni
  • 4 / 0
Kołlton to dureń i kłamie na potęgą.

Pzdr
Pułkownik
  • 0 / 4
Jednak Fernando Santos....
Z jednej strony gość ma blisko 70 lat, wypalony, syty.
Z drugiej strony 8 lat był selekcjonerem jednej z najlepszych reprezentacji świata. Wygrał z nią Mistrzostwo Europy i Ligę Narodów....
Podpułkownik
  • 2 / 0
A już było niemal pewne, że Bento. Kulesza znowu wszystkich wyrolował
Starszy kapral
  • 0 / 2
Albo wyrolowano Kuleszę (tj. Kulesza chciał Bento, ale ten pomyślał i się nie zgodził).
Podpułkownik
  • 0 / 0
Patrząc na całą tę sagę z selekcjonerem i na to jak bawił się z dziennikarzami przez cały ten czas to ten Bento był kontrolowanym przeciekiem, ale nigdy nie wiadomo
Generał broni
  • 0 / 1
I bardzo dobrze. Posadził na ławie CR7, posadzi także RL_pudlo. Tego nam trzeba.

Pzdr
Lego

Cezary wszystkich wykuleszował ;)
Ciekawa sytuacja... jak można było tłuc "newsy" o Michniewiczu i aferze premiowej to "dziennikarze" tłukli na potęgę bo i tak nikt nie był w stanie tego zweryfikować a jak jutro Kulesza przedstawia nowego selekcjonera to żaden nie wie kto nim będzie;)
Kapitan
  • 6 / 2
Czyli jedyną nadzieją na przetrwanie klubu, żeby nie skończyć jak Wisła, jest odejście kudłatego szkodnika i nowy właściel/inwestor. Zero zdziwienia, to było wiadome od lat.
Pułkownik
  • 2 / 4
Chętni na przejęcie Legii walą drzwiami i oknami...
Tobie się wydaje, że jak zmieni się właściciel, to dług zniknie?
Pułkownik
  • 2 / 3
24 godziny do prezentacji nowego selekcjonera reprezentacji Polski, a dziennikarze nie mają pojęcia kto nim będzie.
Pierwsza taka sytuacja w historii.
Znając kuleszę to może być to Gieniek z podlasia.
Generał
  • 7 / 1
No to możemy zapomnieć o transferach,wymianie ,płyty ciekawych zawodnikach a pewnie i o grze w pucharach.Minelo tylko sześć lat.Tragedia.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Jak to - przecież wraca Pekhart!

Jacek Zieliński powinien zostać oficjalnie ksywkę "Powrót"

Jacek "Powrót" Zieliński...
~JfK
  • 3 / 0
Tak to jest jak się budżet planowało na ewentualnych, przyszłych dochodach z gry w europie.
Major
  • 3 / 1
Cały czas się zastanawiam, na czym i w jaki sposób DM dorobił się majątku, bo nawet gdyby te wszystkie pieniądze sprzedał Elektrociepłowniom w Warszawie na wagę jako ekogroszek, to by więcej zarobił.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Był menadzerem w spółkach Kulczyka. I sam Kulczyk nie był z niego zadowolony -wtopił w Kanadzie.
Generał
  • 3 / 1
Jedn słowem dno dna.
W niedalekiej przyszłości podzielimy los Wisły. Kudłaty pożycza pieniądze, Legia spłaca mu odsetki a kapitał dalej stoi. Mioduski dorabia się na naszym klubie. Gdzie jest ten wielki zarząd kibiców Legii, dlaczego nic nie robicie. Mecze nie mogą się odbyć dopóki ten kudłaty złodziej nie odejdzie.
Podporucznik
  • 10 / 2
Idziemy droga Wisły, tylko w mniej spektakularny sposób. Jeżeli nie pomogła nam LE, to nie pomoże nam nic. Rok po roku będziemy coraz słabsi, granie dziećmi to w przypadku takiego klubu jak Legia droga donikąd, a fundamentem składu nie mogą być piłkarze 30+. Mioduski, jesteś po prostu fatalny pod każdym względem. Zaraz wraca Ekstraklasa, a człowiek zamiast się cieszyć, to ręce mu opadają,
Kapitan
  • 4 / 0
Naprawdę nie rozumiem jak taki polski klub jak Legia ktory nikogo za wartosciowe pieniądze nie kupuje a czesciej sprzedaje za grube miliony jest na minusie?
Kapitan
  • 2 / 0
Wpływy z reklam czy biletów tez nie małe
Kapitan
  • 1 / 4
Wogóle tak na marginesie. Podliczył ktoś wszystkie kary dla klubu z winy pseudokibiców z ostatnich 10 lat? Chodzi mi o kary z uefa czy zamkniecie stadionu jak np z Realem. Mowimy juz o milionach?
Adi napisałeś że Legia przez " pseudokibiców" straciła miliony.?!
To w takim razie Legia przez mioduskiego straciła miliardy .
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Adi
• 0 / 2
I co legia mistrzem? Wina sędziów teraz? Tak wczoraj kozaczyłeś
[03-10-2021 18:56]

Adi
• 0 / 0
Jak pisalem ze Lech nie do ogrania w tym roku to j***liscie mnie w komentarzach.To kiedy go bedziemy gonic znafcy????
[03-10-2021 18:12]

Adi
• 6 / 2
I co legia mistrzem optymiści?
[03-10-2021 18:05]
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Legia z małej, słowiki z dużej. Przypadek? Nie sądzę.

Naprawdę nie rozumiem, jak słowiki mogą wchodzić na naszą stronę i podszywać się pod kibiców :D:D:D
Generał
  • 1 / 0
Naturalnie,że o mln.
Kapitan
  • 0 / 0
Spadlem z krzesla ze śmiechu.Dobre.A napiszesz coś w czym sie mylilem czy tylko do literowki sie przypiepszysz?
Kapitan
  • 0 / 0
Powerplay czy jakos tak. widziales kiedyś miliard zlotych? Wez sie...
Księgowi mnie zawiedli więcej komentarzy pod artykulem o wosp niz tu.
Dzięki Miodek
Mioduskiego projekt pękł jak bańka mydlana.
Już za 6-8 miesięcy pan Dariusz pokaże na co go stać. Pozbędziemy się kluczowych zawodników w ich miejsce nikt nie przyjdzie albo przyjdzie tanie próchno. Jeśli wpłyną pieniążki z jakiegoś transferu to pójdą na spłatę długów Dyzmy. Przyszły sezon to będzie walka o nic, ewentualnie o utrzymanie. Może wtedy ostatni zwolennicy "cudotwórcy" przejrzą na oczy?
Podpułkownik
  • 2 / 0
Też się tego obawiam. Grę z przodu robią nam głównie Mladen z Josue i ciężko będzie ich zastąpić. Cieszmy się walką o podium w tym sezonie, bo bez kasy w dłuższej perspektywie tego nie zobaczymy
życie nie znosi próżni i nie ma osób niezastąpionych.
Jeżeli w takiej Premier League, w zastępstwie kontuzjowanych gwiazd mogą grać nastolatkowie, to tym bardziej w tej buraczanej lidze. Tylko trzeba im dać więcej zaufania.
Pułkownik
  • 5 / 1
Najważniejszy wykres jest ten ostatni. W takiej sytuacji właściwie upadłość i budowa od nowa. Żadne strategie nic tu nie pomogą, ponieważ taki klub jak Legia - o takiej strukturze przychodów i wydatków - może uciekać tylko do przodu. Wszystko stoi na sukcesie sportowym - Legia musi grać w Europie, żeby poprawić współczynnik, spinać budżet i móc sensownie sprzedawać młodzież. Pierwszy sezon, a góra dwa, kiedy "Mioduski się uczył i popełniał błedy" był newralgicznym momentem. Sam Mioduski miał tego pełną świadomość i sam mówił, że taki klub jak Legia może wytrzymać góra jeden sezon bez pucharów i tak właśnie było. Pożyczki trzymają głowę nad powierzchnią, ale reszta pacjenta siedzi w bagnie.

Mioduski jedyne, co może zrobić, to zaakceptować stratę na poziomie 200 mln zł, czyli ponad połowy swojego majątku i pogodzić się z faktem, że jeśli się nie umie czegoś robić, to właśnie tak duża wyrazona w złotówkach jest cena własnej głupoty.
Generał brygady
  • 0 / 0
W punkt.
Pułkownik
  • 0 / 0
Tyle, że nawet zaakceptowanie przez Mioduskiego straty nie zapewni, niestety, inwestora z wystarczającą kasą (tj. entuzjasty kopanej, który byłby w stanie i byłby gotów utopić kwotę wystarczającą do zapewnienia Legii długoterminowego rozwoju.
86 mln wynagrodzenia?Kłamstwo.
Starszy kapral
  • 0 / 1
Tutaj ujęto także:
- wynagrodzenia pracowników - tj. prezesa, dyrektorów, ale także sprzątaczki.
- wynagrodzenia pośredników - czyli prowizje od przedłużonych kontraktów czy nowych zawodników, czy kwoty transferowe (bo gdzie indziej widać ten 1-2mln euro za Nawrockiego?
- wcale się nie zdziwię, jak premie za awans do pucharów, poszczególne wygrane - także.
Z tego co czytam, przyszłość nie jawi się kolorowo. Niestety ale to efekt kilkuletnich zaniedbań. Złych wyborów przy transfetach . Buty właściciela (każdy zawodnik powinien trafic do Legii przd transferem.zagranicznym). A teraz śmieją się inni bo sprzedają swoich piłkarzy samodzielnie i za większe kwoty niź Legia. Mało tego, zarabiają też na naszych wychowankach. Teraz to nawet trudno powiedzieć, co powinno się zrobić. Bo potencjał sprzedażowy z roku na rok będzie spadał. Konkurencyjność drużyny, też pewnie poleci w dół (brak środków na rozwój). Chyba tylko zmiana właścicielska może coś naprawdę zmienić.
Wniosek 1 : dopóki jest Miodek , nie ma co liczyć ,ze będzie lepiej finansowo i piłkarsko, wniosek 2: Miodek ,,sprzeda,, klub namaszonemu przez siebie,,kupcowi,, a ten będzie kontynuował drenaż aktywów, o ile jest jeszcze co wyciagnac , wniosek 3: zdarzy się cud , znajdzie się nabywca , zapłaci za klub ,długi i zysk Miodkowi i uczyni z Legii maszynę do wygrywania w Polsce i wprowadzi na stałe do rozgrywek europejskich...czego życzę!
Starszy sierżant
  • 5 / 1
Do tej pory myslalem ze Król jest cwany, ale po powyzszej analizie mozna dojsc do wniosku ze jest jedna nagi i glupi. Zgadzam sie ze lato 2021 to byk gwozdz do trumny, ale jako kibic ciagle wierze ze jest szansa i jakims cudem wyjdziwmy na prosta....
Generał broni
  • 6 / 2
Analiza jak za komuny. Jest dobrze nie martwcie sie, sekretarz generalny partii Mioduski już o to odpowiednio zadba. Tak jak zadbał w tym fantastycznym okienku transferowym.
W którym okienku? Bo letnie nie było złe a zimowe jeszcze się nie otworzyło.
Pietrek, nie zakłamuj rzeczywistości. Z powyższego teksty wynika, że właściciel o wielu sprawach zapomniał. I o wiele spraw nie zadbał. A najmjieszy problem w tym wszystkim to ostatnie okienko transferowe. Wszyscy domagamy się teraz transferów. A tu w klubie walczą o jak najmniejszy budżet płać. Nie mamy praktycznie żadnego ruchu. I nie oszukujmy się, szybko mieć nie będziemy. Dlatego komin płacowy dla Josue to gwóźdź do trumny. Nikomu się to nie spodoba ale taki mamy klimat.
Pielgrzym

Gdzie tu zakłamywanie rzeczywistości? Okienko otwiera sie 29 stycznia. Czy bedzie fantastyczne czy nie ocenimy 28 lutego czyli w dzień zamknięcia okienka.
Porucznik
  • 4 / 2
Z drugiej strony w obecnej sytuacji Mioduski mając nawet najlepsze intencje niewiele może zrobić. Swoją nieudolnością i brakiem pokory doprowadził klub do tragicznego stanu i na chwilę obecną nikt normalny Legii nie kupi a i on ma coraz mniej możliwości by z klubu jakąś kasę trzepać. Wartość kadry i potencjał sprzedażowy jest z roku na rok coraz mniejszy a światełko w tunelu się oddala coraz bardziej.
Kapitan
  • 1 / 0
W punkt.
Pułkownik
  • 0 / 0
Podkreślmy: NIKT NORMALNY LEGII (w obecnym stanie) NIE KUPI.

Chyba, że jakiś oszust, który wyprzeda zawodników i ucieknie z resztą kasy. Wtedy, po upadłości, zaczynamy od początku. Jak np. Widzew, a w pewnym sensie także Raków.
I tu jest odpowiedź dla tych wszystkich zwolenników Loczka co ten nieudacznik zrobił przez kilka lat z naszą Legią
Generał broni
  • 10 / 1
Dokładnie. Ale ślepych imbecyli i tak nie przekonasz.
Może do lata Miodek skruszeje i obniży swoje rządania za klub. Trzeba mieć marzenia A cała ta gatka o przyszłości. To tylko marketingowy bełkot i pobożne życzenia.
Światełko w tunelu? raczej czerwone!
Światełko w tunelu...nadjezdzajacego pociągu.
Tylko my na przekór wszystkim , idziemy w stronę światła.
Generał brygady
  • 7 / 2
Bez nowego inwestora właściciela, nie widzę światełka w tunelu. Przykre to.
Generał
  • 6 / 15
Myślę że dobrym rozwiązaniem byłoby spotkanie Herry z tym Żukiem w podkaście "Kilka słó o Legii" i niech się skonfrontują. Wtedy będzie okazja do wyjaśnienia tych pytań, które tak elektryzują niektórych .
Ale z drugiej strony, nie wiadomo czy to w czymś pomoże, bo większości płaczków chodzi o stękanie a nie poznanie faktów.
Więc zapoznaj mnie z faktami. Ciekawią mnie 2 kwestie.
1. Jak to jest, że grając w LE i sprzedając zawodników za 6 mln euro Legia kończy rok z ujemnym bilansem.

2. 198 mln długu. Odjąć kredyt na LTC który jest inwestycją w przyszłość ( choć na razie jest tylko obciażeniem budżetu bo LTC nie pracuje na siebie) nadal zostaje 144 mln. To dużo czy mało? Co mówią fakty?
Ciekawe te wydatki 4 mln. IT ? Czy to jest takze oplacanie internetowych trolli typu boras44 czy bieszczady ? Jesli tak to jeszcze bym ich zrozumial ale moze sa tylko pozytecznymi i.d.i.o.t.a.m.i czas pokaze. Pojawili sie z kudlatym i pewnie znikna jak juz kudlaty odejdzie.
castlevale

To o czym piszesz podchodzi raczej pod wydatki działu marketingu lub PR. A 4 miliony złotych rocznie na dział IT to wcale nie jest dużo w takim przedsiębiorstwie jak Legia.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Dziwnym trafem, bez LTC przez ostatnie 10 lat mieluśmy spooro wychowanków (Kosecki, Furman, Łukasik,Szczepański, Szymański, Karbownik, Majecki, Żyro,) plus kilku młodych kupionych za grosze (Niezgoda, Wieteska) którzy grali dobrze w Legii/lidze.
Od kilku lat vo zdolniejsi uciekają ( Łakomny, Cielemęcki, Mosór, Ojrzyński, Włodarczyk)
Generujemy tylko długi...
Problem tkwi w zarzadzaniu - Zieliński nie wiem jakby się nie starał, kijem Wisły nie zawróci.
My w tej chwili nie mamy żadnych wyróżniających się chłopaków w mlodzieżowych kadrach (z wyjątkiem bramkarzy- ale tu od 20 lat mamy dobre oko).
Od lat sportowo i organizacyjnie zwijamy się...
Winny zawsxectrener albo BL i jego rozrzutna polityka...
Kolejny punkt to dotacja od funduszu z Luksemburga...
Pierwsza transza wpłynęła do Legii w grudniu 2018 r. w wysokości 6 mln euro, druga w grudniu 2019 r. (5 mln euro), trzecia w marcu 2021 r. (1 mln euro), a czwarta w czerwcu 2021 r. (3 mln euro). Łącznie daje to 15 mln euro. W lipcu 2019 r. Legia „dokonała częściowej spłaty środków” w wysokości 0,2 mln euro, w lipcu 2020 r. 0,6 mln euro, natomiast w lipcu 2021 r. 0,8 mln euro. W lipcu 2022 r. nic nie spłacono, bo podpisano aneks przesuwający spłatę na lipiec 2023. Łączna spłata wyniosła więc 1,6 mln euro...
Wydaje mi sie ze slowo dotacja oznacza bezwrotna pomoc finansowa (no chyba ze sie mylę) więc dlaczego trzeba ja spłacać?
Darku nie ładnie kto daje i zabiera ten się w piekle poniewiera
Bo słowo dotacja brzmi lepiej niż kolejna pożyczka. A to jest pożyczka tylko się nie dostaje się do garści planu spłat :-)
Gdyby podchodzić do tego czysto finansowo to na przykład wyobraźmy sobie, ze fundusz z Luksemburga to kompletne jełopy i nie umieją z pieniędzmi zrobić nic innego niż włożyć do banku.Każdy, kto da im choć ciut więcej niż bank wydaje im sie atrakcyjnym klientem.
I z drugiej strony dla Pana Darka, każdy kto chcę mniej niż bank jest atrakcyjnym pożyczkodawcą. Tyle że pewnie pożyczającym wydawało się, że tych "dochodów medialnych" będzie więcej, bo przecież powrót do LM to miała być tylko kwestia czasu...
Na moje oko jednak to po prostu jest ktoś, kogo Pan Darek zna i wie, że nie nastąpi katastrofalne wydarzenie pod tytułem "Pan odda bo chyba nic z tego wszystkiego nie będzie". Bo IMHO te spłacone 1,6 mln to nawet nie pokrywa odsetek za okres.
Ale nie sądzę żeby jakiemuś chętnemu na zakup klubu istnienie tej dotacji przypadło do gustu.
A mi się wydaje ze Loko sam wyprowadził pieniądze z Legii i te pożyczki w transzach to poprostu pożyczanie samemu sobie...
Generał brygady
  • 6 / 3
Panie Mioduski,co nas kibiców obchodzą te wasze słupki, tabelki. Pokazujecie, że jesteście nieudacznikami. Śmieje się z was nawet Częstochowa.
Porucznik
  • 8 / 1
Czy wy myślicie że gdyby Legia nie miała czteroletniej przerwy w pucharach tylko od razu awansowała pod wodzą kudłatego do grupy LM czy LE i grała tam rokrocznie to byłoby lepiej? Nic podobnego. Ten pajac by tylko zwiększał niebotycznie wydatki i koszty w większości bezproduktywne. Dodatkowo w jego otoczeniu pojawiło by się sporo pijawek które by go wkręcały bo jest po prostu głupi i nie wyciąga wniosków. Ten człowiek może się zna na jakichś funduszach itp ale profesjonalny klub sportowy to miejsce którego powinien unikać jak diabeł święconej wody.
Wiara, to jedyne co pozostaje.
To oznacza, ze trzeba sie modlic o cud.
Z tym zarzadem nie ma co liczyc na wymierne efekty z dzialalnosci sportowej
Reasumuja.
Panie Prezesie, wykonuje Pan kawal dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty.
Porucznik
  • 11 / 2
Widzę że Boras44 znów walczy z całym światem!! W jakimś sensie Ciebie podziwiam bo trzeba naprawdę mocnego charakteru by wytrwać przy Kudłatym po 5 latach takich rządów i wielu informacjach jak np. ta powyżej. Nawet jak Legię zlicytują to nie pozbędziesz się bezkrytycznej obrony tego szkodnika który topi największy klub w Polsce. Który z krajowego hegemona już zrobił średniaka a wszystko wskazuje że to nie koniec.
Ps.I co? Znów będziesz chciał jakichś dowodów na podejrzane ruchy na kontach itd.
Mioduski powinien mieć ksywę "Długi"
Generał broni
  • 4 / 0
Chyba jednak "Krótki" lub " Cienki", jeżeli rozważamy przymiotniki.

Pzdr
Taaak, krotki i cienki jest w sam raz. A do tego zadyfany w sobie arogant.
Długi to ksywka zarezerwowana dla kabaretu, a pan Mioduski ma już tu tyle pejoratywnych ksywek na tym forum, że nie warto się dalej znęcać bo to zahacza o mobbing.
Porucznik
  • 1 / 3
Dziękuję za świetną analizę! Także Panie i Panowie, w wielkim skrócie z realnym spojrzeniem - albo wbija mega sponsor z grubą kasą albo budowanie „wielkiej Legii” będzie trwało wiele lat, będzie spokojne, stopniowe i mozolne. Poza Ligą Mistrzów i czasem przy dobrych wiatrach jakieś puchary. Czas młodym dać szanse w pierwszym zespole, bo to też może być duże wsparcie w utrzymaniu drużyny na obecnym poziomie i jednocześnie spłacanie niemałych długów.
Czyli podsumowujac Twoje slowa, obecnie budujemy fundamenty.
Naprawde chcialbys za jakis czas zamieszkac w takim domu?
Porucznik
  • 2 / 0
A kto powiedział, że to kwestia chęci czy niechęci? Takie są fakty, nie pokoloryzujesz tego. Wierzę, że będzie lepiej, ale na dziś tak to w Legii wyglada.
Nie wierze w dobra przyszlosc pod rzadami obecnego prezesa.
Udowodnil swoja bylejakosc. Jesli ktos mysli, ze cos sie zmieni, to jest w bledzie. Oczywiscie moze zdarzyc sie cud. Ale ile cudow wydarzylo sie na Twoich oczach.
Wiara w cud tez jest naiwna.
Zgadzam się z Pablo, niestety ale takie są fakty. Z Mioduskim przy dobrych wiatrach czeka nas kilkuletnia mozolna walka o powrót do normalności. Jedyną drogą na skróty, to nowy inwestor/właściciel. Przy takiej polityce i możliwościach finansowych Rakowa, czekam nas kilka chudych lat. Oni nagle nie dostaną zapaści a my bez zmian nie zyskamy konkurencyjnych możliwości.
Kapitan
  • 7 / 0
Bardzo dobra analiza. Może niech pan Mioduski się do tego odniesie i powie nam jak klub zamierza wyjść z tej sytuacji.
Miodek się nie odniesie. On w panice czaka na dobrą ofertę i desant z klubu.
Generał brygady
  • 0 / 0
Oby, oby. Obawiam sie jednak, ze jest na to zbyt uparty, oderwany od rzeczywistosci, i nie potrafi przyznac sie do bledu.
~Wstyd
  • 0 / 0
Jeden temat od lat to samo sponsor tytularny stadionu "Nie ma go"
Generał brygady
  • 7 / 0
genialny układ i wehikuł inwestycyjny. Właściciel pożycza pieniądze swojej spółce, spółce w której kontroluje przepływy. Może warto zamienić część długu na akcje i sprawa będzie wygladała lepiej. Zapomnijmy tak nie będzie, zastanówcie się dlaczego...
Podporucznik
  • 2 / 3
Cały czas są próby sprzedaży, nie ma inwestora. problem chory układ miastem. Nie piszę, lecz Wiem, bowiem znam pewne fakty. Paradoksalnie K6 jest na lepszej drodze.
Starszy kapral
  • 1 / 0
Jaki chory układ? To, że radni czepili się wyprowadzeniu kortów z majątku Legii to źle? Czy może to, że miasto poniosło koszt wybudowania stadionu dla Legii - gdzie koszt czynszu i podatków nawet nie pokrywałby oprocentowania kredytu wziętego na taką budowę?
Napisz co jest chorego - bo z tego co ja widzę to chora jest Legia - a miasto pomaga jak może. No, chyba że jesteś jednym z tych idiotów, co twierdzą, że miasto powinno dotować zawodowych kopaczy - tylko dlatego, że ci łaskawie kopią piłkę?
Podporucznik
  • 2 / 6
WISŁA płynie przez Kraków i przez Warszawę. Niedługo derby.
Generał
  • 6 / 4
Najbardziej interesujące są pożyczki właścicielskie.
~Ważka
  • 0 / 0
Dzięki Miodek
Kapitan
  • 8 / 2
Mioduski musi sprzedać klub. Inaczej nic z tego nie będzie.
Marszałek Polski
  • 6 / 13
napisz komu, a jutro to pchniemy...
Leswnodorski z checia go kupi za zlotowke
Podpułkownik
  • 5 / 3
Nie kupi, bo nie jest idiotą. Teraz jesteśmy na takim etapie, że wszyscy potencjalni kupcy poczekają sobie, aż Mioduski z Herrą obniżą koszty utrzymania klubu i wyprzedadzą najbardziej wartościowych młodych zawodników. Naturalnie odbije się to na poziomie sportowym drużyny. Legia nie będzie się liczyć w walce o krajowe trofea w najbliższych latach, to na nich spadnie wodospad gówna zawiedzionych i sfrustrowanych kibiców, przyzwyczajonych do regularnego zdobywania tytułów. Jednocześnie, tym sposobem zadłużenie spadnie i sytuacja finansowa klubu poprawi się. Mioduski po tych kilku latach będzie miał dość, bo atmosfera wokół Legii zrobi się kiepska. Ona już taka jest, ale to nic w porównaniu do tego, jaka zrobi się po 3-4 sezonach bez trofeów. Po tych kilku latach będzie miał dość i wtedy zdecyduje się na sprzedaż klubu.
Generał broni
  • 6 / 0
Pjetras Legia może wyjść z kłopotów jedynie odnosząc sukcesy i grając w pucharach.
Legia średniak ligi będzie miał mniejsze przychody co nie pozwoli na obsługę długu i utrzymanie klubu, cięcie kosztów i bycie średniakiem ligowym oznacza bankructwo i Darek zdaje sobie z tego sprawę
To bajki, że od sprzedaży młodych zawodników zadłużenie spadnie. Mioduski już nie wyjdzie z tych długów. Jeżeli zadłużenie wynosi 200 mln i rośnie, to ilu młodych musiałby sprzedać? No ile się do tej pory czeka, aż pojawi się choć jeden taki następny Karbownik, za którego zapłacą 5 mln euro? To już prawie 2,5 roku odkąd poszedł do Brighton. Dlaczego do tej pory zadłużenie nie spadało w miarę wyprzedawania najwartościowszych zawodników, młodych i niemłodych? W sezonie 2019/20 Mioduski sprzedał zawodników za nieco ponad 20 mln euro. To był wyjątkowo zyskowny sezon, i nic z tego nie wynikło pod względem stanu finansów klubu, co pokazują dzisiaj liczby. Skala błędów i głupich decyzji jest na Ł3 tak wielka, że tylko zmiana właściciela na zasobnego uratuje klub. Jest na to szansa tylko wtedy, gdy Mioduski w końcu pogodzi się z tym, że na Legii nic albo mało zarobi.
Generał dywizji
  • 5 / 2
Nawet na siłę dać grać 1-2 młodym graczom. Kilka razy prosto kopną piłkę i będzie kilka baniek za każdego. Spadek jakości zespołu będzie niewielki, bo to tylko 1-2 graczy z jedenastki. I tak powtarzać co pół roku, innej drogi do stopniowego pozbywania się długu nie ma. Wiosną na pewno Strzałek mógłby być takim aktywem.
Starszy szeregowy
  • 2 / 2
Szacowany na bieżący sezon brak 50-60 mln zł bez ewentualnych transferów, przy szacowanych 120 mln zł przychodów, pokazuje skalę wyzwań przed jakimi stoi klub. Najważniejszy będzie profesjonalizm i determinacja kadry kluczowej w Legii oraz zrozumienie nieuchronności podejmowanych w większości trudnych i niepopularnych przez pozostałych. Nalęży życzyć powodzenia.
Porucznik
  • 6 / 1
Mioduski powinien sprzedać klub albo przynajmniej część udziałów inwestorowi lub inwestorom, którzy dołożą kilkadziesiąt milionów do jego funkcjonowania. Niestety, naszemu prezesowi bardzo imponuje pozowanie na polskiego Abramowicza, tyle że w porównaniu z tym kacapem ma płótno w kieszeni. Dlatego Legia finansowo dalej będzie tańczyć na linie. Zwłaszcza że sytuacja gospodarcza nie tylko w Polsce wygląda coraz gorzej i nawet ci, którzy mają pieniądze, wydają je bardzo ostrożnie i na pewniejsze biznesy niż futbol.
Nie wiem co trzeba zrobić żeby po awansie do Ligi Europy i sprzedaży zawodników za 6 mln euro zamknąć rok z ujemnym bilansem. Z tego powinien być conajmniej 20 milionowy zysk.
20 mln zysku to właściwie najgorszy scenariusz przy bardzo nieudolnym zarządzaniu.
Nadal nie za bardzo panujemy na kosztami w Legii.
Niekorzystne zmiany kursowe i wysoko kosztowe transfery, ale nie tylko. Tak na marginesie, to bardziej ciekawi mnie ten sezon i poziom wydatków klubu.
Parsifal

Wydatki zapewne będą na podobnym poziomie ale już bez przychodów z LE...
Podpułkownik
  • 3 / 1
Trzeba być Dariuszem Mioduskim i Radosławem Kucharskim
No i jak to zwykle bywa w takich zestawieniach finansowych wszystko się zgadza prócz kasy.
"Kompetencje strategiczne" Mioduskiego w pigułce.
Generał broni
  • 12 / 0
Ten szkodnik Loczek powinien odejść z klubu i zrezygnować z tych pieniędzy które teoretycznie pożyczył Legii. Jeżeli on nadal będzie właścicielem to max za dwa lata Legia skończy jak wisła.
Marszałek Polski
  • 12 / 2
46,8 mln zł – pożyczka właścicielska;
czy to nie kwota jaka prezes zapłacił pozostałym dwóm żeby być sam
Przecież to miało nie być nigdy obciążeniem dla Legii
Te Luksemburskie dotacje to tez jakiś biznes robiony na boku, Ktoś zainwestował to procent kasę i doi na maxa co roku profity z tego
Generał broni
  • 7 / 0
pieniądze którymi Darek spłacił wspólników pochodziły z wpływów z LM a 46,8 mln zł pożyczki właścicielskiej to zaległe premie które należały się prezesowi a Legia mu ich nie wypłaciła, na szczęście Prezes jest wielkoduszny i zgodził się poczekać i nawet nie nalicza wysokich odsetek , złoty człowiek.

Nie wstyd ci rzucać fałszywe oskarżenia pod adresem naszego dobroczyńcy
Podpułkownik
  • 0 / 5
Pierwszy raz Mioduski pożyczył Legii pieniądze w marcu 2018 roku (Jozakowo-Kepcijowe szaleństwa). Drugi raz w sierpniu 2018 zaraz po odpadnięciu z Dudelange (rezultaty szaleństw Jozakowo-Klafuriciowo-Kepcijowo-Bezhaniowych) - to wtedy wszystko się zaczęło. Także nie.

Luksemburg: Legia zobowiązała się do wypłacania w przyszłości na rzecz funduszu kwot określonych harmonogramem i obliczonych na podstawie wskazanego procentowo udziału, każdorazowo w odniesieniu do uzyskanych przychodów netto z tytułu tzw. praw medialnych.

Luksemburg to nie jest żaden biznes na boku. Pożyczyli Legii pieniądze wiele lat temu i trzeba je spłacać razem z odsetkami.
No właśnie, a zarzekał się, że pieniędzy z LM nie można przeznaczyć na zakup Legii. Jego strategia jest prosta, dalej mamić lud, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, że się staramy, tylko co my możemy i wydoić ile się jeszcze da z tego. Potem niestety nie udało się i adios amigos
Pułkownik
  • 2 / 6
Pier dol enie. Barcelona tonie w długach i idzie po Mistrzostwo Hiszpanii.
Marszałek Polski
  • 7 / 1
z całym szacunkiem do naszego klubu nie porównuj czegoś co zna garstka ludzi w skali świata z globalna marką znaną wszędzie
Barceloną jest zbyt duża i ważna, by zbankrutowała. Ale to nie zmienia faktu, że jest bankrutem i powinna byc postawiona w stan upadłości. Proszę zobaczyć co się dzieje z Juventusem.
Glasgow Rangers też było wielkie.
Kapitan
  • 0 / 0
Inny poziom,inny świat.
Podstawowa opłata za Juranovicia ma wynieść 6 mln euro, więc jakieś 300 tysięcy dla Legii. Przy naszej sytuacji to zawsze coś, ale jednak mało..
Sierżant
  • 1 / 0
Możliwe, że dla Szopena tak jak mówił jest to projekt życia, możliwe, że infantylnie myślał iż to wszystko inaczej się potoczy, albo też robi to z premedytacją. Tak czy siak dzięki jego decyzjom jesteśmy w czarnej d***e.. i takie są fakty.
Major
  • 10 / 1
Mioduski przehulał kasę z LM w dwa sezony co dokładnie widać na wykresach (17/18 i 18/19) sezony 19/20 i 20/21 były tymi, gdzie postawił wszystko na jedną kartę zadłużając klub po uszy. W tej chwili dusimy się spłatami i odsetkami, a jak wiadomo bez "cudu" czyli zastrzyku dużej gotówki bankructwo jest pewne.
Runda wiosenna będzie kluczowa dla naszej przyszłości, bo jeżeli zajmiemy miejsce 1-3 i zdobędziemy PP oraz sprzedamy za dobre pieniądze młodych (Tobiasz i Maik) to powinniśmy złapać lekki oddech finansowy jednak pytanie na jak długo. Dlatego rozumiem czemu Zieliński trzyma piłkarzy jak Josue, Mladen czy Szwed, bo mimo iż nie podpiszą nowych kontraktów mogą pomóc w osiągnięciu tych celi (jakby teraz odeszli to zaoszczędzimy na ich pensjach do czerwca ale stracimy zawodników gwarantujących punktowanie w Ekstraklasie).
Marszałek Polski
  • 15 / 8
Zieliński jest jeszcze gorszym dyrektorem sportowym od Kucharskiego, m.in. dlatego, że boi się podejmować kadrowe decyzje. On w ogóle nie zna rynku, nie ma kontaktów, nie ma wyczucia, pewności siebie, a do tego przez długi skauting Legii od pewnego czasu nie istnieje. Sprowadzili Baku, za którego Mioduski zapłacił 350 tys. euro i już widać, że to znowu pieniądze wyrzucone w błoto. Carlitos też kosztował swoje, a jak do tej pory gra? No bo oni tak myślą, że po co skauting, jak i tak nie ma i długo nie będzie żadnej kasy na transfery? Oni tam wszyscy chcą tylko dojechać do następnego sezonu, rolując te rosnące długi i rolując. Tylko, że to droga donikąd.
Kapitan
  • 0 / 0
Dokładnie tak jest.Idealnie to podsumowałeś.
Widać że idzie to w lepszym kierunku ale trochę za późno.
Marszałek Polski
  • 14 / 4
Nie, nie idzie, twarde liczby pokazują, że z sezonu na sezon jest coraz gorzej.
Ostatni wpłaciłem 25zł na caritas
Major
  • 5 / 7
Zmień sobie nicka na Kocham Karzełka lub oglądam tylko TVPiss...
Won z polityką ze sportu...
Żuk grabarz, jak co roku, wylazł. W ręce ma młotek i próbuje wbić gwóźdź do trumny. Mam nadzieję, że może walniesz się tym młotkiem w łeb i uwolnisz nas od swoich kasandrycznych wizji. O kiepskiej sytuacji finansowej, co i rusz, informuje nas szanowna Redakcja. Zeby Twoje wizje w gówno się zamieniły...
Major
  • 6 / 2
Autokorektor zmienił ci nazwisko.
Powinno być Mioduski grabarz..
I jeszcze coś, co jest oczywiste przy tym, do jakiego stanu Mioduski doprowadził Legię: będzie sprzedawał Tobiasza i Nawrockiego pod przymusem finansowym, więc pójdą za mnie, bo cały świat wie, że Legia desperacko szuka kasy na swoje wielkie długi. "Znakomita" pozycja negocjacyjna dla Mioduskiego!
"Według stanu na 30.06.2022 r. suma ta wzrosła do minimum 198 mln zł, z czego 151 mln zł to dług zewnętrzny."

I to zdanie podsumowuje obecny stan Legii: Mioduski uj***ł ten klub organizacyjnie oraz finansowo i bez zmiany właściciela Legii grozi w pewnym momencie utrata płynności.
Paradoks w tym że przy zmianie właściciela niestety też grozi, bo duża część długu to pożyczka m.in. od właściciela.
Doprowadzić do ruiny klub w tak krótkim czasie to jednak jest sztuka.
Generał brygady
  • 12 / 0
Czyli jesteśmy pudrowanym trupem jak Wisła czy Ruch. Tyle że trup jest o wiele większy, więc jak w końcu wypadnie na dobre z szafy to huk będzie o wiele głośniejszy. I obudzimy się w 4 lidze. Pytanie czy za rok, dwa lata, 3 lata?
Jest dobrze. Te 200 milionów to bezpieczny dług. Kto się zna ten wie.
Marszałek Polski
  • 5 / 3
Dobrze to było przed erą kudłatego.
Zajęcie miejsc 2-3 gwarantuje dodatkowe 20 mln. zł. a zdobycie PP 25 mln. zł. Przy sprzyjających wiatrach Legia może zarobić 45 mln. dodatkowych środków. Od tego sezonu są dodatkowe bonusy od rządu dla pierwszych 3 zespołów na koniec sezonu plus dla zdobycwcy PP.
Przeczytaj sobie jeszcze raz, a potem znowu i znowu, to może w końcu zrozumiesz. Jeśli nadal nie, to tutaj masz podpowiedź:
"Można oczywiście wmawiać ludziom, że drenowana co roku z najlepszych zawodników kadra będzie regularnie dowoziła wyniki, ale prawda jest taka, że do szybkiego wdrożenia tej koncepcji potrzeba jednego z dwóch scenariuszy:
- cudu w postaci: zapaści konkurentów, eksplozji talentów z akademii, genialnej przebudowy kadry przez Jacka Zielińskiego na zasadzie „więcej za mniej”, awansów do grupy europejskich pucharów w sytuacji braku rozstawienia w decydującej rundzie,"
Chyba to jednak Ty nie rozumiesz co napisałem.
Człowieku, w tym roku są wybory a ty piszesz o "bonusach od rządu". W życiu jest taka złota zasada: umiesz liczyć - licz na siebie!
Proszę się zapoznać z rządowym Programem Wsparcia Mistrzów w latach 2022 - 2025,który jest elementem Polskiego Ładu
Starszy kapral
  • 1 / 1
To ty zapoznaj się z realizacją obietnic morawieckiego o wspieraniu mistrzów. Możesz też zapytać Lecha Poznań ile milionów (hehe) dostali za granie z reklamą Polski w pucharach... albo poszukaj, np na weszło było opisane z 3 miesiące temu. Ten program w obietnicach to było 20-50 mln dla mistrza ... a w efekcie wyszło, że to setki tysięcy (mniej niż 1 mln) plus być może (co nie jest pewne, przepisów brak, więc to tylko obietnice) jakieś 1-2 mln w przyszłości, dodatku na młodzież :D

Nikt ci tyle nie da, co morawiecki ci obieca :D
Parsifal
"Miejsce 1-3 oznaczałoby wzrost przychodów z krajowych praw telewizyjnych, ale nie zrekompensowałoby braku wpływów europejskich. Biorąc pod uwagę przychody z umów z Szachtarem Donieck oraz z tytułu udziału zawodników w mistrzostwach świata oraz szansę na dalszy wzrost wpływów komercyjnych przyjmijmy, że przychody wyniosą w granicach 120 mln zł."
To już zostało uwzględnione w analizie. Czego świeża historia powinna nas uczyć, to tego, żeby nie dzielić zysków z przyszłych wyników sportowych. No i nagroda za zdobycie PP wynosi 5 a nie 25 mln zł.
Generał broni
  • 5 / 3
Może i były europejskie puchary
Może dominowaliśmy ligę
Może sportowo to były najlepsze czasy w historii Legii
ale taka polityka jest nieodpowiedzialna i dla tego muszę wkroczyć bo inaczej Legia może wpaść w tarapaty finansowe
mogę obiecać że będzie taniej i lepiej
Darek, Darek!!!
mniej więcej tak odbywała się "kampania wyborcza" Darka gdy przejmował klub, na tym forum zyskał wielu zwolenników którzy łykali brednie które opowiadał

a wystarczyło porównać budżet Legii z sezonu 16/17 z resztą uczestników LM z tamtego okresu by stwierdzić że nie da się taniej i lepiej a Pan Darek robi skok na kasę. Darek faktycznie był przekonany że da radę zarządzać Legią dorywczo nie poświęcając klubowi wielu godzin dziennie , że po wybudowaniu LTC sprzeda kompletny klub w dobrej sytuacji finansowej za górę kasy.
Dobre i to że dzisiejsze kłopoty go otrzeźwiły i pozostawił zarzadzanie działem sportowym Legii osobą związanymi z klubem i poświęcających cała energię na prace w klubie. niestety jak uda się Legie wyciągnąć z kłopotów to Darek wróci i wszystko spie....
Major
  • 5 / 3
Dariusz ma parcie na szkło jak laski z "Wyspy miłości" wymyślił sobie ze Legia będzie lewarem do kariery i szerszego rozpoznawania jego fałszywej gęby frustrata - porażka Total.
Wymyślił sobie, że jak w korpo, zrobi cięcia i optymalizację to wszystkim spadną gacie-porażka.
Gołod***ec z płonącymi jajcami chce sprzedać gotowy , ale jednocześnie generuje dług właścicielski... w razie czego?
Czyżby ta gra była od początku na zarobienie siana na upadku Legii?
Projekt życia wg. Darka...
Na pochybel c**jowi...
Co by nie było przychody zaczęły rosnąć ale ciągle mamy zbyt duże koszty. Cięcie wynagrodzeń pierwszej drużyny wydaje się najlepszym kierunkiem oraz transfery z klubu. Płacimy za efekty polityki kadrowej ubiegłych lat ale 2-3 okienka i wszystko może się zmienić. Jeśli na koniec przyszłego sezonu nie będzie zauważalnej poprawy to chyba czas oddać klub w inne ręce panie Darku...
Generał brygady
  • 13 / 2
A to wszystko przez jednego wariata,który postanowił pokazać,że "umie lepiej" w prowadzenie klubu,niż poprzednik.
Generał broni
  • 6 / 1
Szorujemy d**ą po dnie.

Pzdr
Aby się odbić trzeba dotknąć dna...
Pzdr
Generał broni
  • 2 / 0
Byle nie głową, bo to może zaszkodzić.

Pzdr
Generał brygady
  • 4 / 4
Chciałbym zobaczyć jak Mioduski sprzedaje Slisza i na nim zarabia. Według mnie jest to niemożliwe. Zarobić to można ty6lko na maiku i Tobiaszu.
To żaden zarobek, bo wszystko albo prawie wszystko natychmiast pójdzie na obsługę rosnącego zadłużenia.
Szeregowy
  • 4 / 1
Brzmi jak podążanie ścieżką Wisły. Po wielkich sukcesach i zmarnowaniu potencjału na dalszy rozwój, regularną grę w europejskich pucharach równia pochyła. Coroczne duże zadłużenie, sportowo coraz gorzej, sprzedaż perspektywicznych graczy - budżetu nie ratuje i dalej obniża poziom sportowy. Rezultat - albo upadek klubu w ciągu 2-3 lat, albo dofinansowanie właściciela obecnego lub nowego, albo znaczna poprawa organizacyjna w budowaniu klubu plus sukces sportowy plus mądra polityka transferowa.
Generał broni
  • 2 / 3
od Wisły jesteśmy w dużo lepszej sytuacji, mamy dużo lepsze fundamenty
Wisła to był klub najemników, bez szkolenia, bazy treningowej i z olbrzymia patologią na trybunach.
Potencjał Wisły jest też znacząco mniejszy niż Legii
Cupiał popełnił podstawowy błąd polegający na kompletnym olaniu budowania fundamentów pod ekonomiczną samowystarczalność Wisły - brak nowoczesnego stadionu, który zbudowano pod koniec jego bytności, gdy los Wisły był przesądzony a postawienie wszystkiego na jedną kartę( niebotycznie drogi zaciąg do gry o awans do LM za Maaskanta) był gwoździem do trumny.