Reklama HEG

Dariusz Mioduski: Za pięć lat zmiany w europejskiej piłce, musimy być gotowi

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

27-03-2019 / 16:57

(akt. 01-04-2019 / 16:53)

Legia ogłosiła rozpoczęcie budowy ośrodka treningowego. Porozmawialiśmy z właścicielem i prezesem klubu, Dariuszem Mioduskim, nie tylko na ten temat, ale także o sprawach bieżących: ligowym finiszu, kontrakcie Ricardo Sa Pinto, kształcie rozgrywek europejskich w kolejnych latach, możliwości pozyskania zewnętrznego inwestora. Zapraszamy.

- Przy naszym potencjale w 40-milionowym kraju nie mamy powodów, by mieć gorsze wyniki niż inne kraje w tej części Europy. Trzeba tylko ludziom stworzyć odpowiednie warunki do rozwoju. Na tym się koncentrujemy i pewnie za kilka lat będzie widać skutki tych działań. Natomiast jak dobrze by nie działała akademia, centrum treningowe, to i tak każdy będzie nas oceniał przez pryzmat wyników pierwszego zespołu - mówi Dariusz Mioduski.

A nie jest tak, że na efekty tych działań trzeba będzie poczekać nie kilka, a kilkanaście lat?

- Nie, nie sądzę by tyle trzeba było czekać. W końcu wykonujemy szereg działań, nie tylko infrastrukturalnych. To choćby przygotowanie systemu szkolenia trenerów, te prace się już toczą. Chcemy by wszystkie nasze prace w sferze ludzkiej były gotowe, gdy ośrodek zostanie oddany do użytku. By od razu tam wejść i z marszu pracować dalej. Dlatego duży wysiłek przy selekcji i szkoleniu trenerów, w opracowaniu modelu szkolenia. Efekty tego będziemy widzieć stosunkowo szybko.

Ile osób trzeba zatrudnić by ośrodek funkcjonował, jak należy?

- Około setki osób. Trzeba będzie cały ośrodek utrzymać, prowadzić szkołę, bursę, muszą być wychowawcy, kucharze, trenerzy. To będzie duża część Legii Warszawa. Ale to krok, który musimy zrobić. Dziś nie możemy sobie pozwolić na to by stać w miejscu. Musimy się rozwijać i to szybciej niż inni, bo jesteśmy zacofani i mamy sporo do nadrobienia. I nie mówię o krajach Top-5 ale o tych z następnej piątki. Ale najważniejsze, że mamy możliwości, by szybko skrócić ten dystans. Jest przecież w Polsce pula talentów wynikająca z naszej populacji, charakteru czy determinacji. Możemy więc dołączyć do stawki, która nam uciekła, ale potrzebne są działania na szerszą skalę, potrzebne są pieniądze. Koszt ośrodka to 80-90 mln zł. A to tylko nasz ośrodek. To kwoty duże, ale jeśli chcemy doskoczyć do najlepszych to te kwoty muszą być o wiele większe.

Na kiedy planowane są pierwsze treningi w nowym ośrodku?

- W lipcu 2020 roku. W maju będziemy wkopywać kamień węgielny, będziecie zaproszeni.

Ośrodek będzie miał oddzielne finansowanie czy będzie to część budżetu klubu?

- Już dziś sama akademia piłkarska to poważna część budżetu klubu – około 10-11 mln zł. Teraz będzie ładnych kilka milionów więcej, gdy powstanie ośrodek. Mam nadzieję, że damy sobie radę, że nasze przychody będą rosły. Ale szacunkowo na akademie i ośrodek mamy przeznaczać 15-20 procent naszego budżetu.

W umowie są zawarte ewentualne kary dla wykonawcy za niedotrzymanie terminu?

- Zawsze!

Projekt zakłada, że mogą pojawiać się tam dodatkowe boiska czy budynki?

- Tak. Na razie zrezygnowaliśmy z budowy dwóch dodatkowych boisk. W przyszłości powstanie też mały stadion, gdzie będą grały rezerwy i drużyna z CLJ. To będą kolejne etapy. Z punktu widzenia funkcjonalności, wszystko będzie gotowe w czerwcu 2020 roku.

Trudno było uzyskać finansowanie kredytowe?

- Tak. Cały projekt jest trudny, bo jesteśmy pionierami. Nikt w Polsce nie zrobił do tej pory czegoś takiego. Gdyby ktoś miał wydać takie pieniądze, to zapewne ktoś by zrezygnował i wolał kupić kilku piłkarzy. Dla nas to fundament, bo droga na skróty nie zadziała na długo. Potrzebujemy myślenia o przyszłości. Poza dofinansowaniem i dotacjami z ministerstw, reszta kwoty spoczywa na moich barkach oraz banku, który kredytuje przedsięwzięcie. Dzięki bogu, finansowanie z BGK jest dobre, długoterminowe, 15-letnie. Z punktu widzenia struktury, fajnie udało nam się to poskładać.

Jaki to procent?

- Nie mogę powiedzieć. Łatwo sobie wyliczyć odejmując dotację itd. Zwykle podział pomiędzy kredytem, a własnym finansowaniem jest standardowy.

To ostatni moment, by poprzez ośrodek gonić Europę?

- Tak, choć i tak dzieje się to trochę późno. Gdybyśmy przeprowadzali się tam teraz, to byłoby lepiej. Mielibyśmy większe szanse na skorzystanie pod względem finansów, jak i jakości zawodników. Szkoda, ale nie można patrzeć w przeszłość. Jestem zadowolony, że to robimy i mamy pięć lat, bo w 2024 roku dojdzie do jeszcze większych zmian w europejskiej piłce. Musimy być wtedy gotowi na bycie częścią elity.

Ośrodek w jakimś stopniu wpływa na budżet pierwszego zespołu?

- Mamy określone budżety. Oczywiście, można było podjąć decyzję, by na pierwszy zespół trafiły większe środki - może wyjść lub nie. Budujemy jednak coś trwałego, co będzie miało przełożenie na cały klub. Nie było w mojej głowie choćby chwili zastanowienia. Nie patrzę tylko na dziś, ale również na to, co chcę widzieć za dziesięć lat. To będzie inna Legia. To kwestia struktury, funkcjonowania i stworzenia mentalności, która wyniesie nas do topowej czołówki 50 klubów.

Czołówka nie będzie zamknięta?

- Mówimy o globalnych spółkach. Real czy Barcelona mają miliard przychodu. To kluby, które myślą jak wielkie przedsiębiorstwa rozrywkowe. Trochę chcemy się z nimi ścigać, wierzę, że musimy do nich równać, bo jesteśmy klubem z dużego kraju i miasta. Musimy mierzyć wysoko, a jak skończymy odrobinkę niżej, to i tak będzie dobrze.

A do równania nie będzie potrzebny inwestor?

- Pierwszy zespół, piłka, którą widzą kibice, wymaga pieniędzy. Inwestycje są drogie. Ośrodkiem poniekąd niwelujemy koszty, bo chcielibyśmy, by pośrednio poprzez to, więcej piłkarzy trafiało na najwyższy poziom. W pewnym momencie dojdziemy jednak do ściany i by wejść na najwyższy poziom, niezbędne będzie pomyślenie o zewnętrznym kapitale. Nie mam z tym problemu, ale trzeba to zrobić z głową.

Ośrodek to ułatwi?

- Na pewno. To pokazuje, że jest jakiś pomysł na klub, odpowiednie zarządzanie i droga do wyższych celów. Na pewno będziemy bardziej atrakcyjni.

Zbliża się mecz z Wisłą Kraków – jest kilka kontuzji, stadion będzie wypełniony. Są jakieś obawy?

- Obawy zawsze jakieś są. To, że stadion się zapełni to super, życzyłbym sobie, aby to stawało się normą. Mamy swoje problemy, dwóch podstawowych skrzydłowych odniosło kontuzje i ta głębia jaką mieliśmy na bokach nie będzie funkcjonowała. Dzięki Bogu te kontuzje nie są tak poważne, jak się początkowo wydawało. Mam więc nadzieję, że to nie potrwa zbyt długo. Ale trzeba się z tym liczyć, że przez najbliższe dwa-trzy mecze na Nagya i Vesovicia liczyć nie będziemy mogli. Ale mimo osłabień mamy dobrych zawodników i musimy robić swoje, a nie oglądać się na innych.

- Jedzie pan do Krakowa? Choćby po to by spotkać Bogusława Leśnodorskiego?

(śmiech) Nie wiem, czy on będzie, ja prędzej będę siedział obok prezesa Wisły Kraków.

Wygrana z Wisłą, po tym, co działo się zimą, miałaby dla pana dodatkowy smak?

- Wisła to ważna marka dla Ekstraklasy i oby udało wyprowadzić się klub na prostą trwale. Mam nadzieję, że w meczu z nami, przegrają. Spotkają się dwa wielkie polskie kluby, będzie pełny stadion i pierwszy mecz od zawarcia kontraktu w polskiej telewizji. Liczę, że to wszystko zacznie odwracać trend, że zaczniecie pisać pozytywnie o lidze. Potrzebujemy tego, niczym tlenu. Jeśli jesteśmy patriotami, za jakich się uważamy, to nie piszmy peanów o tym, co we Włoszech, Anglii i Hiszpanii.

Co pozytywnego napisałby pan o Legii? Pomińmy ośrodek, bo to jasne.

- Rozumiem, że patrzenie jest takie: „jak gra w danym momencie pierwszy zespół?”. Patrzmy ile klubów inwestuje, ile chce tworzyć coś nowego. Gdzie krytykować, tam trzeba to robić. Przygotowania, treningi, murawa… Tu akurat krytyka zadziałała, bo w Gdyni miasto zdecydowało się wymienić murawę. Też bym chciał, żeby stało się tak u nas.

A wymienicie murawę po sezonie?

- Może nie od razu po nim, ale bliżej jesieni na pewno.

Jaki scenariusz przewiduje pan na najbliższe tygodnie?

- Przyzwyczaiłem się, że kiedy idzie dobrze, to następuje „łup” i nagle robi się głośno. Spodziewam się walki do końca, ale mamy doświadczenie i piłkarzy, którzy wiedzą, jak sobie z tym radzić.

A jak się panu podoba gra Legii, styl gry w lidze?

- Zawsze mogłoby być lepiej. Po pierwsze musimy wygrywać, a ostatnio różnie z tym bywało. Mamy jednak tylko dwa punkty straty do lidera i wchodzimy w okres, w którym zawsze Legia gra lepiej. Wiemy, jak sobie radzić z presją i jak w tych kluczowych meczach wygrywać. Jestem optymistą. Natomiast chciałbym, aby gra Legii, zwłaszcza z przodu, była lżejsza. Mamy bardzo dobrych zawodników ofensywnych, kreatywnych, mogą grać lepiej i mam nadzieję, że tak będzie.

Jest pan po ponad pół roku współpracy z trenerem Sa Pinto. Jak pan je ocenia i czy są dalsze plany współpracy z Portugalczykiem?

- Wszyscy znamy i kochamy trenera Sa Pinto (śmiech). Są elementy trudniejsze, są i bardzo dobre. Mieliśmy siedem punktów straty do Lechii, dziś są dwa. Idziemy chyba we właściwym kierunku. Piłkarze są dobrze przygotowani fizycznie, mieliśmy mało kontuzji.

Po odpadnięciu z Pucharu Polski Ricardo Sa Pinto musi zdobyć mistrzostwo Polski by zachować posadę?

- Nie mamy zapisów warunkujących, że coś się wydarzy, jeśli do czegoś dojdzie. Ale to jest Legia, tutaj liczą się trofea i zdobywanie mistrzostw. Presja jest zawsze i na każdym trenerze. Nie mamy takiego luksusu, że weźmiemy sobie trenera na projekt, który potrwa trzy lata i po tym czasie będzie lepiej. My co sezon mamy walczyć i zdobywać trofea. I trenerzy, którzy ich nie zdobywają, muszą się liczyć z presją, z konsekwencjami. To samo dotyczy Ricardo.

Ricardo Sa Pinto wcześniej czy później straci pracę. Nie ma strachu, że rozsypie się wtedy projekt portugalskiej Legii?

- Zacznijmy od tego, że jak przychodzi trener z innego kraju to jest zupełnie normalne, że sięga po zawodników, których zna. Jeśli mamy do wyboru dwóch graczy – jednego trener zna, a drugiego nie, to nie znam nikogo, kto by powiedział, że bierzemy tego, którego trener nie zna. Oczywiście zakładając, że to piłkarze podobnej klasy. Tak było z Besnikiem Hasim, tak było ze Stanisławem Czerczesowem. Niektórzy polecani przez nich piłkarze wypalili, a niektórzy nie. To normalne. Dla mnie ważne jest to, że Portugalczycy od strony osobowościowej, są pozytywnym dodatkiem w szatni. To fajni ludzie, których pozostali w szatni lubią i akceptują. Tam nie ma podziałów, to widać, gdy się do tej szatni wchodzi. Nie jest to więc żaden problem.

Macie możliwość wcześniejszego pożegnania?

- To dość sztywny kontrakt, ale… zobaczymy. W ogóle nie myślę w takich kategoriach. Chcę pomóc w osiągnięciu celów.

Można jeszcze bardziej pomóc? Dostaje wszystko…

- Wydaje mi się, że wywiązałem się ze swojej strony. Mogliśmy kupić czwartego czy piątego napastnika, ale sztuka polega na tym, by wycisnąć maksimum z najlepszej kadry w Polsce. Dostaje wsparcie i… widzę, że jest już spokojniejszy.

A co się stanie, jeśli nie zdobędziecie mistrzostwa?

- Będziemy musieli ocenić, dlaczego do tego doszło. Mamy na tyle silną drużynę, że powinniśmy obronić tytuł mistrza kraju. Oczywiście nie ma tak, że brak mistrzostwa oznacza rozstanie z trenerem. Po prostu będziemy musieli zanalizować czemu tak się stało.

Ale obawia się pan takiego scenariusza?

- Zawsze są jakieś obawy. Lechia gra bardzo pragmatycznie i punktuje. Nie będzie łatwo ich doścignąć, ale jestem optymistą.

To ostatnie miesiące w klubie Arkadiusza Malarza?

- Jeśli chodzi o kwestię przedłużenia kontraktu piłkarskiego to tak. Arek jest na końcu swojej kariery i jest to normalne. Jeśli po wygaśnięciu umowy z Legią dalej będzie chciał grać w piłkę, to podejmie taką decyzję. Jeśli nie to usiądziemy i porozmawiamy o tym co dalej z samym Arkiem.

A jaka jest perspektywa, by w tym ośrodku treningowym pracowali tacy piłkarze jak Malarz czy Radović?

- To jest oczywiste, że tam gdzie możemy opierać się o naszych ludzi, piłkarzy, szczególnie tych bardzo zasłużonych, których walory są obiecujące pod kątem potencjalnych trenerów, to będziemy po takich ludzi sięgać. To ma być w końcu DNA Legii, a młodzi mają zrozumieć, a jakim klubie grają.

W ostatnich dwóch latach Legii zabrakło w fazie grupowej europejskich pucharów. Czy w tym roku Legia może sobie na to pozwolić?

- Nie, nie możemy sobie na to pozwolić – ani teraz, ani nigdy, przynajmniej tak to widzę. To jest nasze miejsce, tam powinniśmy być. Te dwa lata określam wypadkiem przy pracy, który był spowodowany wieloma czynnikami. Ale życie pokaże, co będzie.

Co będzie decydować na finiszu o triumfie? Szeroka kadra, której Legia nie ma czy doświadczenie, które Legia ma?

- Na pewno doświadczenie, jest naszym dużym atutem. Mamy w szatni piłkarzy, którzy już to przeżywali, którzy wiedzą, jak to mistrzostwo wygrać. Oni z pewnością będą kluczowi. Ważna będzie umiejętność radzenia sobie z presją, a my to potrafimy. W trudnych meczach jak trzeba, to potrafimy zagrać dobrze. Ale Lechia gra pragmatycznie i te ż ma dobrych graczy, więc walka będzie pewnie do samego końca.

Portugalski dziennik "Abola" poinformował, że Legia jest zainteresowana uruchomieniem klauzuli wykupu za Iuriego Medeirosa w wysokości 6 mln. euro. Jakby pan to skomentował?

- (śmiech) – Jak Medeiros strzeli ze dwa lub trzy gole w niedzielę, to będziemy musieli o tym poważnie pomyśleć.

A gdyby marzył pan o jakimś piłkarzu, tak jak Wisła o Błaszczykowskim, to kto by to był?

- Jest tylko jedna osoba, która powinna zagrać ponownie w Legii na koniec kariery.

Artur Boruc?

- Artur też, ale jeszcze jeden taki piłkarz - Robert Lewandowski. Marzę o tym. Ale będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy Robert stwierdzi, że czas wracać do Polski. To model, który w przyszłości byłby bardzo pożądany. Najlepsi polscy piłkarze wracając do kraju powinni dodać coś od siebie w Legii.

Dużo mówimy o przyszłości, a jak przyszłość Legii ma wyglądać w kontekście zmian jakie mają zajść w europejskich pucharach? Gdzie jest miejsce Legii za 5 lat?

- To szerszy temat. Miejsce Legii powinno być przynajmniej na drugim poziomie. Fajnie by było wejść do pierwszego poziomu, ale to nie będzie proste. Ale jeśli za pięć lat będziemy gotowi dzięki projektom, które teraz wdrażamy, to tam jest nasze miejsce. Nie jest to tylko moje zdanie, ale też wielu osób ze środowiska piłkarskiego. Ale by tak się stało, musimy jako Polska mieć silne trzy, cztery kluby. Bez tego, może się nie udać. Bez silnych klubów grających regularnie w europejskich pucharach, spadniemy w rankingu jeszcze niżej, nasza droga do pucharów ulegnie pogorszeniu. A wtedy znajdziemy się na peryferiach.

Ten drugi poziom to dzisiejsza Liga Europy?

- Będzie wyższy, tam będą 32 kluby. Oczywiście gdybym mógł sam decydować, to bym powiedział, zostawmy tak, jak było. I to nie teraz, ale gdy były pełna reforma Michela Platiniego, gdy było łatwiej. Niestety świat idzie tam, gdzie idzie. Ja walczę o to, by było nam jak najlepiej. Niestety polaryzacja jest coraz większa. Najlepsze kluby stają się globalnymi markami – nie sportowymi, ale też mediowymi, rozrywki. Musimy wytyczyć własną drogę i spojrzeć, gdzie jesteśmy.

A nie jest tak, że to idzie w stronę NBA?

- Właśnie to zagrożenie na razie wyeliminowaliśmy. Przez najbliższe dziesięć lat nie będzie koncepcji stworzenia Superligi. To ma być system lig europejskich, które będą podzielone, ale będzie możliwość awansu i wejścia o szczebel wyżej.

Słyszmy o tym, że europejskie puchary mają grać w weekendy, a ligi krajowe w środku tygodnia. To nie oznacza marginalizacji rodzimych rozgrywek?

- To propaganda lig i niektórych ludzi. Nikt nie mówi o tym, by rozgrywki krajowe miały grać w środku tygodnia. Może za 20 lat do tego dojdzie, bo coraz więcej klubów chce grać w Europie. A niestety w wielu krajach wewnętrzne rozgrywki są kiepskiej jakości. Ale to melodia przyszłości i na razie nie ma co o tym myśleć. My powinniśmy być w dziesiątce najlepszych lig w Europie. Tylko nasze głowy nam przeszkadzają w tym, by to stało się faktem. Mamy przecież ósmą gospodarkę w Europie. My możemy być czołową ligą, może nie globalną ze względu na język i inne składowe, ale możemy być wysoko. To powinien być nasz cel.

Mogliśmy przeczytać o sytuacji z kortami tenisowymi, o komorniku. Co tutaj nowego?

- Tutaj sprawa wydaje się jasna – skończyła się umowa najemcy, który ją miał do tej pory. Nie chce się wyprowadzić i miasto musi zareagować – z tego co wiem, już zareagowało. Miasto musi doprowadzić do sytuacji, w której ten teren stanie się dostępny. Jako Legia chcemy zająć się kortami, kontynuować tradycję sekcji tenisowej Legii. Moją ambicją jest to, by był to najlepszy tenisowy ośrodek w Polsce – nie tylko dla juniorów, ale też seniorów. Tam powinien być poważny turniej tenisowy na poziomie międzynarodowym. Trzeba zrobić projekt godny Legii i godny Warszawy.

A co z sekcją strzelecką?

- Powinni się wynieść, na jakiś rok. Przez ten okres powstanie nowa strzelnica, obok nowoczesnego stadionu i jednej z głównych arterii w Warszawie. Nie wiem czemu to się nie dzieje…

Może sekcji na to nie stać?

- Ale sekcja ma model komercyjny, ma 6 tys. członków, którzy płacą składki i to niemałe. Zresztą my proponowaliśmy, że im pomożemy. Wybudować strzelnicę i przeprowadzić przez cały proces, poskładać finansowanie. Nie wiem wiec w czym tkwi problem. Jak rozmawiamy z prezesem Matrackim wszystko wydaje się być jasne i klarowne. Później jednak to o czym rozmawialiśmy się nie dzieje – tak jest od miesięcy. Trzeba przestać grać w kotka i myszkę, wziąć się do roboty i po prostu zrobić to.

Notowali: Marcin Szymczyk i Piotr Kamieniecki

Komentarze (264)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Pułkownik
  • 2 / 0
Świetnie się czyta o planach prezesa. Życzę udanej realizacji zamierzeń.
Podpułkownik
  • 5 / 0
Bartkovy
@bartkovy_01
Andre Martins niedługo przedłuży kontrakt z Legią. Nowa umowa 29-latka będzie obowiązywała przynajmniej do 30 czerwca 2020 roku, ale toczone są rozmowy o dłuższej współpracy (2021/2022).
I to jest bardzo dobra wiadomość.
Zamiast tradycyjne "odbuduje się i tyle go widzieli".
Nie ma co marzyć o Vadisie.On w Gent zarabia 1,2mln euro i kibice tego klubu uważają go za najlepszego zawodnika.On jest wychowankiem Gent.Z ligi Belgijskiej ma większe szanse na powołanie do reprezentacji.Po co on miałby wracać do Legii i polskiej ligi jak nie chciał tu już grać za żadne pieniądze.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 1
O reprezentacji on może już tylko pomarzyć. W Legii tak szczerze to też bym go osobiście nie widział. Nikt nie wie jak by grał po powrocie.
Domyślny awatar Chorąży
  • 2 / 0
Niestety dla VOO jego szansa na topowy transfer już przemineła, facet ma 30 lat i podejrzewam że nie ma już nawet szans na drużynę z top3 w Belgii. Jednak dla nas mógłby być motorem napędowym na jeszcze kilka lat! Gdyby chciał do nas przyjść i zgodził y się na powiedzmy 3 letni transfer na rozsądnych warunkach to jeszcze można by było wokół niego zbudować drużynę. Ja bym jeszcze chętnie popatrzył na jego grę przy Ł3!
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
ja tez ale to nierealne
Dzidzia tęskni za Warszawą, twierdzi że odejście z Legii było błędem :D
szczegóły na stronie przeglądu
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
"Ekstraklasa. Peszko miał oferty od Legii. Wiadomo, czemu ich nie przyjął"
Żródło WP

Potrzebuję reanimacji...

:)))
Porucznik
  • 0 / 0
Oplulem telefon z wrażenia... :D
Pułkownik
  • 0 / 0
Zamieścili zdjęcie Peszki?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Chyba nawet trzeźwego, bo na murawie z piłką blisko nogi.
Pułkownik
  • 0 / 0
Photoshop.
Generał dywizji
  • 1 / 2
Skoro VOO przyznał, ze tu mu było najlepiej to może warto do niego zadzwonić i obadać sytuację. Ma jeszcze rok kontraktu to nie jest za wiele, a i sam VOO w Gent nie jest topem.
Podporucznik
  • 2 / 2
Warto pamietać, że baza to tylko budynek.
Liczą sie ludzie, którzy będą tam pracować
warto też pamiętać, że łatwiej nauczyć kogoś prosto kopać piłkę na równej murawie niż kartoflisku ;)
Pułkownik
  • 0 / 0
Ale jak nauczy się kopać na kartoflisku, to na równym będzie asem. ;-)
Domyślny awatar Podporucznik
  • 3 / 1
Panie Prezesie.....ode mnie pelne poparcie i podoba mi sie master plan
oby wyszedl....
Vadis to zawodnik idealnie skrojony pod RSP. Waleczny, ambitny, kochający wygrywać i z odpowiednimi umiejętnościami piłkarskimi. Za nimi też przeszłość/teraźniejszość w Belgii. Dobrym zawodnikiem do układanki Ricardo byłby też Orlando Sa. Gdyby ta dwójka trafiła do nas w lecie to... :)
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 0
Tematu Sa raczej nie ma,ale Vadis realny tylko wtedy jak ktoś wyłoży 10mln euro za Szymańskiego.
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
Od Sa wolalbym Prijo ale on teraz tyle zarabia, ze rownie dobrze moge wolec Messiego ;)
Vadis niestety kontrakt do 06/2020.
Więc realnie dopiero do wyciągnięcia w zimie.
Do tego będzie miał już 31 lat :(
Domyślny awatar Generał broni
  • 5 / 4
Nie sądzę, by Dariusz Mioduski chciał jeszcze raz wchodzić do tej samej rzeki. Długo namawiał zawodnika na pozostanie w Legii i oferował bardzo dobre warunki finansowe, ale VOO chciał z Warszawy uciekać. Teraz ma już 30 lat, jego wartość rynkowa o połowę mniejsza, a piłkarz nie dostanie już takiej oferty od Legii, którą odrzucił, czego teraz żałuje. Musiałby tu chcieć przyjść za mniejsze pieniądze niż poprzednio i dostałby pewnie kontrakt tylko na rok.
Na pewno jeśli by wrócił to za mniejsze pieniądze niż był poprzednio (chociażby z powodu peselu)
Gorzej że jakby przyszedł mogłoby się okazać że się brzydko zestarzeje :(
Porucznik
  • 2 / 2
Dokładnie, jeden już taka drogę przeszedł i siedzi na kontrakcie u Nas do dziś..
Młodszy chorąży
  • 8 / 0
Odijdja w wywiadzie powiedzial, ze Nasza Legia byla jego najlepszym klubem w historii i ze zrobil blad odchodzac do Grecji. Mile:) Wielka szkoda, ze odszedl od Nas ale moze kiedys bedzie szansa aby wrocil ;)
Teraz jest u siebie więc może być ciężko ale fajnie pomarzyć :) Ale warto marzyć bo kiedyś nie mieliśmy nowoczesnego stadionu czy ośrodka treningowego z prawdziwego zdarzenia(jaki będzie już niedługo) a na naszych oczach powstają i dodają jakości i wzmacniają markę Legii ;)
Generał
  • 0 / 0
gdzie ten wywiad? jakiś link, cokolwiek
Generał
  • 0 / 5
Dwa razy się nie wchodzi się do tej samej rzeki, no chyba że mówimy o Panu Janku. W tym wypadku można wejść 3, a nawet 4 razy.
Coś czuje że jeszcze w tym sezonie Pan Janek wjedzie na Ł3 na białym koniu w lśniącej zbroi. I to wcale nie będzie zdumiewające.
Przepraszam eL ale to przysłowie znaczy coś zupełnie innego:)
~a(L)ek1916
  • 0 / 1
eL1916 masz rację dwa razy się nie wchodzi do tej samej rzeki, bo rzeka nigdy nie jest taka sama. Legia też jest inna i nie koniecznie jakby Vadis do nas wrócił teraz to był grał tak samo dobrze. Z drugiej strony patrząc na jego umijętności i naszych graczy coś pozytywnego mogłoby by z tego wyjść. Tylko, musiałby się chcieć Vadisowi.
Panie Mioduski, jest sygnał od dobrego piłkarza. Myślę, że cena nie jest poza naszym zasięgiem, więc do dzieła!

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/813114/vadis-odjidja-ofoe-zaluje-odejscia-z-legii-warszawa-to-byl-najlepszy-klub-w-kari
Młodszy chorąży
  • 4 / 1
sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/813114/vadis-odjidja-ofoe-zaluje-odejscia-z-legii-warszawa-to-byl-najlepszy-klub-w-kari
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
TLW masz racje pomarzyc piekna sprawa ;)
Generał
  • 2 / 0
Kurde, faktycznie. Chyba to częsty błąd. żadne to wytłumaczenie ale zawsze :)
Ale wiesz można trochę pokombinować, rzeczywiście to już inna Legia a więc...;)
Czyżby ocieplanie wizerunku Janka Urbana przez kibica50 dawało efekty?
Generał broni
  • 1 / 0
Zdumiewające jest to, jak pan Janek spadał z kolejnego konia, i to na tzw. ryło. Zdumiewające jest też to, Ze żaden polski klub nie wypatrzył twojego idola i go nie zatrudnił a może nikt poza kolegą nie poznał się na jego talentach? W e-klapie jest jest jeszcze król tzw. polskiej myśli szkoleniowej i wierze w to, że wywalenie tego pana zakończy etap totalnego psucia polskiej piłki klubowej!
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
To było oczywiste, że popełnił straszny błąd.
Prijović tak samo. Ta liga jest przereklamowana, do tego często mająca problemy z $.
Spierniczyli by się przekonać, że w Legii było jednak lepiej.
Pozostaje im życzyć powodzenia, chociaż Ofoe w Legii zawsze mile widziany.
Porucznik
  • 0 / 2
Bardziej zdumiewające jest to, że Legia trenowana przez pana Janka na tzw. ryło biła jakością i atrakcyjnością swojej gry podczas jego drugiego pobytu (ale i nie tylko) Legię trenowaną przez wspaniałego przedstawiciela zachodniej myśli szkoleniowej Pintusia, który tutaj doczekał się już stadka swoich wyznawców leżących przed nim krzyżem mimo paskudnie prymitywnego stylu gry. Tego Pintusia regularnie zbierającego oklepy od polskiej myśli szkoleniowej, ale wcale nie tak często, średnio dwa razy w miesiącu, może ostatnio troszkę częściej, oprócz Probierza i Nawałki po "ryłu" zdzielił go jeszcze drugoligowiec Papszun. Na szczęście walne zgromadzenie jarząbków uznało, że to nie jego wina, nie ma się więc do czego przypierdzielać, jest w porząsiu.
Porucznik
  • 1 / 0
Widzę że Ci co wierzą w RSP i chcą dać mu czas na pracę już nie klecza a leżą krzyżem przed nim? Ty te wszystkie teksty to bierzesz z autopsji czy jak ?
Porucznik
  • 0 / 3
Spejson, oddzielmy grupę wierzących w Sa Pinto - do której sam (TAK!) się zaliczam, bo wciąż w niego wierzę, ale patrzę na grę Legii i narastają we mnie coraz większe wątpliwości - od ślepych wyznawców. To wyłącznie z nich robię sobie jaja i prowokuję tekstami o leżeniu krzyżem i klęczeniu, a nie normalnych, wierzących, trzeźwo myślących kibiców. Podejście niektórych osób do taktyki i stylu gry Legii pod Sa Pinto to sekciarstwo. Dodatkowo, przez postępowanie jarząbkoidów, krytyka stylu gry Legii i co za tym idzie Sa Pinto odbierana jest jak atak na Legię, Mioduskiego. To nienormalne. Wierzę w Sa Pinto, ale widzę też jak gramy i nie mam zamiaru łykać jarząbkowych tłumaczeń i będę sobie od czasu do czasu narzekał jeśli nic się nie zmieni, ale jak przyjdzie co do czego, czego sobie życzę, wszystkim też, zachwycę się i pochwalę.
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 0
Akademia zaklepana to już mozna spokojnie zadzwonić w końcu do Vadisa i zatroszczyć się o teraźniejszość ;-)
Domyślny awatar Podporucznik
  • 2 / 0
Jak opchniesz Szymanskiego za grube miliony.
Po pięknej bramce na angielskiej ziemi na pewno jest wart tyle by stać nas było na Vadisa :)
Domyślny awatar Podporucznik
  • 3 / 0
Co ciekawe latem był temat powrotu Vadisa przed przyjściem Carlitosa ,ale zabrakło pieniędzy .W celach humorystycznych dodam,że Amica po przegranej walce o Carlitosa też go chciała pisał o tym nawet Stanowski.Temat latem może powrócić,ale na pewno jest zależny od sprzedaży Szymiego.
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 0
najchętniej gdyby Szymi pograł przy Vadisie - można by było więcej wynegocjować później - ale uważam ze Vadis to zawodnik ostatnich lat u nas i jeżeli by chciał to trzeba zrobić wszystko żeby wrocil - ale to tylko moje zdanie
rafi

Uwierz mi, że nie tylko Twoje ;)
Młodszy chorąży
  • 3 / 1
Dokladnie Panowie kazdy prawdziwy kibic Legii marzy o takim MOCARZU jak na Nasze warunki jak Vadis!
Porucznik
  • 0 / 0
Pytanie tylko czy Vadis obecnie Jest w stanie dać nam tyle co wcześniej... ?
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 4 / 0
Z innej beczki...ponoc jak lech nie awansuje do 8ki to mogą bezkosztowo rozwiązać kontrakt z Nawałka i jego sztabem...ciekawe pod co graja/zagrają...
Dobrze by było gdyby tam został. Tam nie widać żadnego pomysłu w ich grze, tyle tam zaskoczenia co mecze kadry bez Lewego gdy prowadził ją Nawałka.
Domyślny awatar Kapitan
  • 4 / 4
W naszej widac....)))
Młody Śliż jest do kupienia za smieszne 600 tysiecy ojro tyle ma wpisane w kontrakcie ponoć Legia mocno sie nim interesuje ........za rok gry można go spokojnie sprzedać za 3-4 banki
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
Jeśli myślimy o tym samym, to on nazywa się Slisz. A oprócz tego interesują się nim Niemcy chyba z Hamburga a więc bedzie trudno przebić ofertę. To kolejny dowód na to, że talenty należy wyłapywać wcześniej a nie jak się już przebijają do podstawowych składów w naszej lidze. Wtedy są trudni do wyjęcia.
Domyślny awatar Generał broni
  • 6 / 1
A jednak VOO naprawdę zakochał się w Warszawie :)

www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa/legia-warszawa/vadis-odjidja-ofoe-zaluje-odejscia-z-legii-warszawa/111hrh2
Szkoda że po kontrakcie z Gent będzie już emerytem :(
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 1
No Legia na pewno stawia na młodszych.
Jakieś plotki, że Carlitos za 4mln europejskiej waluty do Lokomotiwu. Ale spokojnie, narazie tylko ploteczki :)
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Okienko już dawno zamknięte,więc co to za bajki...
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
uczciwa cena
To nie plotki tylko zwykłe kłamstwo trolla, więc nawet tego tutaj nie powinieneś pisać.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 0
Marzy mi się żeby Mioduski zatrudnił trenerów z Hiszpanii,którzy odpowiadaliby za ofensywnych zawodników.Tam od najmłodszych lat dzieci wykonują mnóstwo ćwiczeń doskonalących technike.Chciałbym żeby z akademii Legii zaczeli wychodzić techniczni zawodnicy jak z Portugalii,Hiszpanii czy Chorwacji przecież genetycznie nie jesteśmy gorsi.Dosyć mam patrzenia na polskich drwali wyszkolonych przez polską myślą trenerską .Przecież Carlitos,który grał tylko w rezerwach Villarealu jest lepiej wyszkolony technicznie od wszystkich polskich napastników.
Szybki,
nie narzekaj tak na polską myśl szkoleniową. Czy Brychczego, Deynę czy Gadochę szkolili zagraniczni trenerzy z Hiszpanii, czy Portugalii ? Bez przesady, myślę, że to tylko kwestia szlifowania diamentów. Mając fajny ośrodek ze szkołą będzie można ściągnąć największe talenty z Polski. Przecież Akdamia nie będzie szkoliła Hiszpanów, Chorwatów czy Brazylijczyków, ale polskie dzieciaki. Mioduskiemu życzę powodzenia chociaż nie jestem jego fanem.
Marzy mi się, żeby nasi trenerzy jeździli na staże do Portugalii, Hiszpanii, Francji, Niemiec albo niech pracują wspólnie.
Nie narzekaj na polską myśl szkoleniową - przecież jej nie ma.
Nasza myśl szkoleniowa to "kopnij-biegnij-sfauluj-graj na czas". Jak chcemy równać do najlepszych, to poznajmy ich metody pracy.
Domyślny awatar Major
  • 3 / 0
a mnie się marzy żeby Legia na stałe zagościła w LE a trenerem może być nawet Eskimos
Szybki
Też bym chciał, żeby Miodulski zatrudnił trenerów z Hiszpanii, Holandii czy Belgii. Najlepiej byłoby, żeby ci współpracowali z polskimi trenerami, a ci uczyliby się jak powinno szkolić się młodzież, a nie według systemu "kopnij, biegnij".
Jak się Boniek dowie że chcemy zatrudnić trenerów zagraniczny to razem z jego kliką medialną zrobią hejt na Legię bo nie szanuje polskiej myśli szkoleniowej :D
Domyślny awatar Major
  • 1 / 0
w kontekście szkolenia polskiej młodzieży i przyszłości. Za chwile padnie sakramentalne sprawdzam MS U20 i zobaczymy jak będzie. Jesteśmy gospodarzem mieliśmy czas na przygotowania, przeciwnicy godni
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Temat na szkolną rozprawkę: "Mioduski: romantyk czy pozytywista?"
Pozytywny romantyk albo romantyczny pozytywista...
Podporucznik
  • 0 / 0
"De Toekomst" - tak nazywa się szkoła piłkarska Ajaxu, na którym się wzorujemy. Po niderlandzku to - "Przyszłość". Więc może jednak można nazwać polski ośrodek treningowy po polsku?
Generał broni
  • 3 / 7
Nikt nie zagwarantuje nam, że po wybudowaniu ośrodka będziemy lepiej szkolić. Jak widzę u młodych piłkarzy w CLJ czy w II ten kompletny brak umiejętności przyjęcia piłki albo celnego podania na krótki dystans to wątpię, że nawet 8 boisk i internat z sauną są w stanie to poprawić. Czytam, że trwają pracę nad systemem szkolenia i programami - Kto je tworzy? Zieliński? Zahorski? - bez jaj. Natomiast z pewnością podskoczy mocno wartość klubu i to jest plus, dzięki któremu dużo łatwiej o inwestora a może nawet nowego, bogatszego właściciela.
Jeśli w 8razy mniejszej Chorwacji Dinamo potrafi szkolić tyle talentów... Tylko potrzebni są kompetentni ludzie.
WielkikibicWielkiejL
Dokładnie moim zdaniem Legia juz teraz powinna zadbać o trenerow i wysłać ich na staż do najlepszych szkółek w Europie i też zatrudnić fachowcow w tej dziedzinie
W Dinamie system treningowy w młodzieżowych rocznikach układał Jozak.U nas też coś od niego na ten temat lizneli.W 30 akademiach (w tym Ajaxau,Barcelony czy Bayernu)przedstawiciele Legii wizytowali i od każdego mogli coś zaczerpnąć.Teraz tylko trzeba wszystkie informacje przetrawić i ułożyć odpowiednio sesje treningowe.Oczywiście kompetenty trener młodzieży z zagranicy przydałby się i mam nadzieje,że ktoś taki zostanie zatrudniony.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Jak napisałem trochę niżej pod tematem 3-4 fachurów z Holandii na start na okres 2-3 lat mile widziany.
Ja dla odmiany chciałbym życzyć żeby wszystko to co zapowiada DM się spełniło. Bo musimy równać do najlepszych. Pamiętam takie powiedzenie jakiegoś sportowca: "Chcesz wygrać złoto? Mierz w platynę". Tak właśnie musimy działać. Pracować ciężej niż inni.
My kibice mamy podobnie: "Walczyć, trenować, Warszawa musi panować!". To dokładnie to samo, ale mimo to widzę że wiele osób przesiąkniętych jest polskością "po co mam coś robić skoro i tak mi się nie uda", a ja Wam mówię że jeśli nie spróbujemy to nigdy nie będziemy wiedzieć. Bardzo cieszy mnie to że DM próbuje, że tworzy fundament, bez tego mogliśmy skończyć jak Wisła.
I wielu z Was mnie pewnie pojedzie, ale co by nie mówić amica ma lepszy model szkolenia niż my, przyznał to ostatnio Bereszyński w lidze+ ekstra, w związku z tym powinniśmy się cieszyć że staramy się ich przegonić w tym aspekcie, bo jakby nie patrzeć to oni sprzedają piłkarzy za 5-6mln euro, a my tylko o takich kwotach mówimy.
Oni mieli łatwiej bo dostali w spadku ośrodek treningowy we Wronkach...Ale Legia ma dużo większą marke w Polsce jak ten ośrodek powstanie to nie będą w stanie z Legią konkurować w rywalizacji o młodych spoza regionu.
No dostali, wszyscy to wiemy. Mam nadzieję że będzie jak mówisz.
Brawo prezesie Legia już dawno powinna mieć taki ośrodek lepiej pozno niz wcale!chodzi oto ze Europa juz nam dawno odjechała a za 5 lat to my będziemy juz 100 lat za murzynami juz traz o głowę przed nami sa tuzy z Kazachstanu Mołdawii Słowacji i Luksemburga my chcąc grac w pucharach musimy poprawić wszystko i jeszcze do nich awansować a z taka gra to my nawet do półfinału pp nie awansowalismy widać ze piłkarze za Pinto umierac nie chcą
Legia słynie ze szkolenia bramkarzy.Teraz czas zacząć szkolić dobrych obrońców,pomocników i napastników.
Domyślny awatar Kapitan
  • 3 / 11
Wywiady z Mioduskim przypominają wywiady z dowolonym politykiem. Popi*rdoli, naobiecuje, a życie swoje...
Domyślny awatar Generał brygady
  • 8 / 0
Różnica polega na tym, że Mioduski obiecuje za swoje pieniądze a politycy za nasze. Różnica w poziomie odpowiedzialności jest chyba oczywista.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 6 / 0
Co do wyśmiewanej przez wielu tezy że musimy naśladować i gonić Real czy Barcelonę, to śmiechy są nieuprawnione.
Być może wielu nie zdaje sobie sprawy w którą stronę idzie piłkarski biznes. Tak, właśnie biznes!!! Dzisiaj walka toczy się o rynek globalny obsługiwany przez streaming na urządzenia mobilne. To jest finansowa przyszłość sportu. Legia, żeby nie pogrążyć się w piłkarskiej nicości, musi wsiąść do tego wagonu choćby na jego stopień, choćby jedną nogą, bo ci którzy zostaną na peronie już nigdy tego wagonu nie dogonią. Legia musi się znaleźć w miejscu do którego docierają resztki z pańskiego stołu (LM), bo inaczej wyląduje na marginesie gdzie nie docierają znaczące pieniądze.
Boję się że będzie trudno, bo jest mało czasu. Jeśli zmiany nastąpią w 2024r, to możemy nie zdążyć zbudować swojej pozycji ani sportowej, ani finansowej.
Ale dla takich klubów jak Legia nie ma innej drogi niż szkolenie. Jeśli zachodnie ligi dają piłkarzom większy prestiż i większe pieniądze, to nie wyciągniemy stamtąd zawodników dających poziom. Takich zawodników możemy tylko wyszkolić u siebie i kupić ich kiedy jeszcze nie kosztują milionów.
Jednym słowem budujemy sobie wędkę która może nam dać możliwość utrzymania się na oczekiwanym poziomie sportowym (II-III liga europejska) a jesli się nie uda, to pozwoli nie umrzeć z głodu, czyli zbankrutować albo popaść w przewlekłą przeciętność. Dopóki bedziemy szkolić, dopóty będziemy mieli szansę na zbudowanie dobrego zespołu.
Ale pomyśl. Za tą kasę mogliśmy kupić i utrzymać przez 2 sezony solidnych zawodników i za 2 lata być w punkcie wyjścia :D
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Boras44

Dopóki Legia nie zacznie grać regularnie choćby w LE, tak kasy, BIZNESU, nawet odpowiedniego szkolenia nie będzie.
Ponieważ aby był BIZNES, muszą być przede wszystkim sukcesy sportowe, a same na krajowym podwórku, to trochę za MAŁO.
Nie daj losie kolejne podejścia jak w ostatnich 2 podejściach do europejskich pucharów i będzie zamiast wędki w ręku, to będziemy jak robaczek na żyłce zjeżdżać coraz niżej i niżej aż do wody.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 10 / 0
Ech ta nasza Polska mentalność. Mamy prezesa który stawia na rozwój i zaczyna budować coś czego tak naprawdę nie ma w Polskiej piłce klubowej a większość z nas narzeka, że trenerów nie będzie, że nie będziemy lepsi niż teraz, wogóle lipa z tym ośrodkiem bo nazwa z d**y. Co z nami jest nie tak?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 5 / 1
Ja cieszę się bardziej niż z awansu do L.M :) Dlatego ,że nawet przy transferze ciekawego zawodnika do nas będzie łatwiej przekonać go do gry w Legii. Młodzi zawodnicy z Polski również będą sami pchać się w nasze ręce .Brawo Panie prezesie .W przyszłości pewnie pojawi się sponsor strategiczny, który pomorze przy transferach bardzo dobrych zawodników do klubu.W tym roku ważny jest awans do pucharów ,nawet nie same M.P .
Domyślny awatar Generał brygady
  • 4 / 0
To jest nasz tradycyjny brak myślenia realnego. My się od realizmu odklejamy odlatując w chmury, albo spadając do piekła. Najczęściej kursujemy między jednym i drugim, przelatując ze świstem przez strefę realizmu. Dlatego nie możemy niczego zbudować. Nie mamy do tego głowy, bo albo jesteśmy w mistycznym uniesieniu i "panujemy nad światem", albo jesteśmy pogrążeni w beznadziei i nic nie ma sensu.
Ja mam nadzieję że dzięki takim ludziom jak Mioduski, ta amplituda będzie się zmniejszać i jako naród odkryjemy nową dla siebie prawdę, że jak się zatrzymamy i zaczniemy konsekwentnie realizować przyjęty plan, to będziemy się zbliżać do "chmur", ale w sposób realny a nie w uniesieniu mistycznym.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
cobus
Przed nami jeszcze długa droga. Bo nie wystarczy skoszarować 100-200 chłopaków w wieku 14-18 lat żeby osiągać sukcesy. Ci mający 14 lat, którzy trafią do akademii Legii muszą być w tym momencie dobrze przygotowani, czyli bardzo dobrze ukształtowani fizycznie i technicznie. A skąd takich brać jeśli w szkołach WF-y są na dramatycznym poziomie, jeśli większość szkółek selekcjonuje dzieciaki pod kątem zamożności rodziców, bo szkółki są komercyjne. W ten sposób do sportu nie trafiają najlepsi, tylko ci których rodzice mogą płacić, a zajęcia nie mogą mieć najwyższego poziomu bo ten dyktują "klienci" szkółek a nie najlepsi zawodnicy.
Budowa akademii jest oczywiście dobrym ruchem, ale tak naprawdę Legia będzie musiała zorganizować szkolenie od podstaw w Warszawie i okolicach.
Budowa akademii jest jak budowa przetwórni owoców w miejscu gdzie nie ma plantatorów. Teraz musimy zakładać "plantacje" żeby uzyskać "materiał" wysokiej jakości do dalszego uszlachetniania.
Tego jest tak wiele, że można by pisać i pisać.
Najważniejsze, że ośrodek wreszcie powstaje. Zgadzam się z Mioduskim, że nie ma innej drogi. Zawsze taniej i lepiej wyszkolić wychowanka, niż kupować za grubą kasę z zagranicy. Jakbyśmy finalnie mieli 4-5 takich Sebastianów Szymańskich w kadrze co rok, to finansowo bylibyśmy ustawieni na lata. 3 sprzedajemy, 2 zostaje i ciągnie Legię do przodu. Model Ajaxu mi się marzy :)
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
Pomysł jedyny z dających szansę na awans Legii w hierarchii europejskich klubów ale ten wzrost sportowy jest bardzo trudny do zrealizowania. Ajax ma trudność z ustabilizowaniem pozycji na miarę swoich oczekiwań, bo ciagle go rozkupują. A przecież ma wiele przewag nad Legią. Gra w lepszej i bardziej medialnej lidze, ma reputację klubu który najlepiej szkoli i promuje młodych zawodników. Kwoty które uzyskuje za swoich najlepszych zawodników powodują że Ajax sprzedaje ich w piłkarskich ekskluzywnych "butikach" a budżet płacowy daje możliwość zatrzymania tych trochę gorszych zawodników, ale dających poziom. Nie pojadą do średniaka którejś ze srednich lig europejskich, bo na tym stracą.
Legia nie ma tego wszystkiego, ale ma plan i zapał. Nie oczekujmy sukcesów od razu. Jeśli nawet Ajax odpada w eliminacjach do pucharów, to my tym bardziej możemy. A puchary są oknem wystawowym gdzie weryfikuje się wartość rynkowa zawodników i miejscem gdzie buduje się ranking klubu. Jeśli nasz młody zawodnik daje radę przeciwko silniejszym zawodnikom w fazie grupowej, to jego wartość rośnie z 2-4 mln EUR do wartości 10-15 mln. A tylko sprzedaż za takie kwoty będzie Legię przybliżać finansowo do średniaków europejskich.
Wie ktoś może, czy w Legia Training Center będą mogły trenować oraz uczęszczać do szkoły, wszystkie zdolne dzieci, czy tylko te bananowe? Z czego to będzie finansowane? Kto będzie to utrzymywał? Na czym będzie polegać rekrutacja itd.....jest wiele pytań.
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 2
Zdolne? To za mało, muszą być jeszcze pracowite i zdeterminowane oraz wynieść z domu dobre wychowanie, najlepiej bez uprzedzeń i niechęci wobec innych, którym się powiodło, którą ty w sobie nosisz.
no zgadzam sie z wszystkim. chce jedynie wiedziec czy trzeba mieć gruby portfel jako rodzic czy moze jednak bedzie to inaczej finansowane. To chyba w miare normalne pytanie
Domyślny awatar Generał broni
  • 1 / 0
Życie pokazuje, że dla zdolnych, a mniej usytuowanych zawsze znajdują się stypendia. Uważam, że Legia będzie fundować najzdolniejszym stypendia naukowo-sportowe.
Podporucznik
  • 3 / 0
Ciężko będzie eksmitować uzbrojoną sekcję strzelecką.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 1 / 0
TB 95 wysłać, raz coś pożytecznego zrobią...
Podobno nie mają ostrej amunicji, tylko ślepaki.
Ale pewności nie mam ;-(
Generał dywizji
  • 5 / 1
Panowie redaktorzy wy słuchacie co się do was mówi??? W 1 tendencyjnym pytanie o RSP rozwiał sprawę a wy dalej i dalej. RSP zostaje w Legii na co najmniej jeszcze jeden sezon i MUSICIE z tym żyć.
Pan DM często wspomina Axaj i model Holenderski może więc do nowo powstałej akademii warto zatrudnić z 3-4 fachowców stamtąd,a po RSP zatrudnić trenera z Holandii.
Domyślny awatar Generał broni
  • 4 / 1
Zgadza się, niektóre pytania w tym wywiadzie były słabe. Musicie być neutralni w zadawaniu pytań, bo Legia się zmienia i będzie zmieniać, więc budowanie jej marki oznacza nowych kibiców, sponsorów, inwestorów. Sugerowanie w pytaniach zwolnienia trenera jest beznadziejne i świadczy o bezmyślnym powielaniu niechęci do naszego trenera w środowisku dziennikarskim. Pokażcie, że jesteście niezależni od tego pseudodziennikarskiego gówna.
Podporucznik
  • 0 / 0
Chyba nie do końca: "... Mamy na tyle silną drużynę, że powinniśmy obronić tytuł mistrza kraju. Oczywiście nie ma tak, że brak mistrzostwa oznacza rozstanie z trenerem. Po prostu będziemy musieli zanalizować czemu tak się stało." To oznacza mniej więcej tyle, że zostanie jak zdobędzie mistrza i być może zostanie jak tak się nie stanie;-) Mając na uwadze wcześniejsze decyzje Pana Darka nie mam wątpliwości, że po przegraniu tytułu i pucharu - nie zostanie. Żeby było jasne - lepiej żeby wygrał i został:-) Czy ktoś jest fanem Sa Pinto czy nie - wygramy z nim i przegramy z nim. Więc lepiej wygrajmy!
Generał dywizji
  • 3 / 0
Ja nie jestem fanem RSP ale jestem za tym aby w końcu w Legii trener miał czas na pracę, a nie zmieniamy trenerów jak rękawiczki co kilka miesięcy to jest dopiero bzdura. Rzetelnie trenera można ocenić po minimum 2 latach pracy, a RSP ma podwójnie trudno bo to na jego czas przypadł okres zmiany warty wśród zawodników co jak wiemy nie wszystkim się podoba.
Lubię ludzi z optymistycznym nastawieniem do życia. Ale Pan Mioduski albo zaklina rzeczywistość, albo trochę traci z nią kontakt. Ambitne, fajne plany - oby jak najwięcej udało się zrealizować. Jednak realna ocena sytuacji średnia - choćby względem obecnej gry Legii. W tej chwili nie mamy żadnych szans żeby chociaż zbliżyć się do fazy grupowej europejskich pucharów. Już nic mówiąc o wzmiance z Lewandowskim, który ewidentnie żywi urazę do Legii i nie ma żadnych szans na taki temat jak z Błaszczykowskim(nie mówiąc już o tym, że tej klasy piłkarz zakończy karierę w jakimś topowym klubie, a nie w polskiej ekstraklasie..).
Domyślny awatar Szeregowy
  • 2 / 2
Pamiętam jak właściciele i prezesi lecha opowiadali że będą w top 50, no i są w top 150 :) Nasza liga jest na 25 miejscu w rankingu UEFA i jest to sprawiedliwe miejsce. Z lig przed nami chyba tylko Serbia i Białoruś mają gorsze bazy sportowe od naszych. Fajnie że Pan Dariusz myśli o przyszłości.
Domyślny awatar Generał broni
  • 3 / 2
Białoruś? Chyba musisz jeszcze doczytać.
Na Białorusi BATE to właściwie piłkarski monopol, przyciągający do swojej akademii największe krajowe talenty, sponsorowany przez inny monopol: Biełgostrach, giganta ubezpieczeniowego. Krótko mówiąc, BATE ma wszystko, czego trzeba, żeby być dyżurnym wyrzutem sumienia dla polskich klubów. O ile oczywiście przyjmuje się na wiarę, że ten raj został zbudowany tylko cierpliwością, pracą i w warunkach które mają cokolwiek wspólnego z polską rzeczywistością: w kraju rządzonym przez dyktatora, gdzie szara strefa jest normą a nie marginesem, a państwo inwestuje w sport gigantyczne pieniądze, budując hale, korty, i supernowoczesne ośrodki treningowe [cyt. za rp.pl].
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
jz
Bate nigdy nie wydało na transfery wiecej niż uzyskało ze sprzedaży zawodników. Najdroższy transfer przychodzący to chyba około 650 tys EUR a najdroższy wychodzacy około 1 mln.
Za to mają dużą stabilizację jesli chodzi o trenerów i z reguły zatrudniają swoich Magierów i Vukovićów. Może tutaj jest problem, że w Polsce ciagle chcemy mieszać i oczekujemy zmian których być nie może.
Domyślny awatar Generał broni
  • 2 / 1
Boras, nie powielaj dawnej dyskusji. Moja odpowiedź dotyczy stwierdzenia, że na Białorusi jest gorzej z bazą sportową niż w Polsce, a to bzdura.
Tylko Bate ma problem bo w Białorusi nie ma talentów.Ich reprezentacja jest jedną z najgorszych w europie
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 1
jz
Nie powtarzaj błędnych stereotypów, bo to psuje dyskusję kierując ją na fałszywe tory.
BATE nie jest zabawką w rękach oligarchy. Owszem jest uprzywilejowane na Białorusi, ale w porównaniu do klubów z którymi udanie konkuruje w pucharach, jest biednym klubem.
Przejrzałem skład Bate i tam młodych jak na lekarstwo.Większość białorusinów przed albo po 30-tce.Na tej akademii też nie zarabiają.Jak Legia ma się na takim kimś wzorować to ja dziękuje.
tymczasem według superaka Amica zamierza ściągnąć "za milion" Floriana Durmishaja, defensywnego środkowego napastnika z Grecji (5-7 goli na sezon) :)
Już w tym sezonie ściągnęli kozaków co prawda z Portugalii za miliony którzy mieli pozamiatać ekstraklasę, nawet tu był taki jeden co piał z zachwytu a więc polecam zachować spokój:)
swirek, chyba nie doczytałeś: "defensywnego środkowego napastnika" :)
Moja culpa:) I zdziwiło mnie że właśnie Ty zachwalasz pyry i zaćmiło mnie:)
Podporucznik
  • 1 / 0
;-) to już będą mieli dwóch z Łukaszem Pałką-Trałką...
Domyślny awatar Generał broni
  • 1 / 0
Przecież Trałka na oucie już.
Młody Rutkowski puszcza te bajki bo grozi im wypadnięcie za pierwszą ósemke.Jak Gumny miał odchodzić do niemiec to osobiście pojechali do Warszawy żeby w gazetach płacić za pisanie o tym wielkim transferze,któryostatecznie się wysypał na testach medycznych.Zeby przeprowadzić jakąkolwiek rewolucje muszą sprzedać Gumnego za 8mln euro a teraz każdy już wie,że mają nóż na gardle i nikt im tyle nie da (patrząc na jego kartoteke zdrowotną)A żeby kupić nowych zawodników musieliby go sprzedać przed początkiem obozu letniego.Do tego mają dużo mniejszy przychód z biletów i z praw tv bo w najgorszym scenariuszu zakładli 4miejsce :)
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 3 / 1
"To choćby przygotowanie systemu szkolenia trenerów, te prace się już toczą" - cieszę się, że to się odbywa. Jeszcze przydałoby się wyszkolić skautów.
Dobrzy trenerzy Młodzieży to podstawa Akademii (L)
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 1 / 1
– To nie jest mowa-trawa?
– Pokaże nam murawa.
Domyślny awatar Generał dywizji
  • 0 / 2
Jednak tylko boisko
zweryfikuje wszystko.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
Powodzenia oby wszystko poszlo po Panskiej i Naszej mysli!!! W koncu...
Kapitan
  • 3 / 1
Sensowny wywiad, jednak prezes się uczy piłkarskiego biznesu.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 7
Czas Panie Prezesie w końcu słowa przekuć w czyny ,bo na razie to tylko ładnie się czyta.
Plany ambitne. Zobaczymy jak z realizacją.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 2 / 0
Po co nam Lewandowski, przecież mamy Arrubarenę - zacytuję klasyka Mirka Trzeciaka. A tak poważnie: plany prezesa Mioduskiego są bardzo ambitne - chce się "trochę" ścigać z Realem - ale rzeczywistość skrzeczy. Jeśli uda się z tego choć 50 procent, będzie nieźle. Oby Legia faktycznie co sezon grała w pucharach europejskich. Bez tego czeka nas wegetacja i frustracja.
Ambitnie. I rozsądnie. Oraz przyszłościowo. Trzymamy zatem kciuki, aby plany się spełniły!!!
Nie wiem czy tyłka ja tak mam ale.. Lewandowski? Tylko Borubar
~maku
  • 0 / 3
A dlaczego Miodka nie spytaliście o herb Legii, który coraz bardziej zastępuje (L)..?
~Yorick
  • 3 / 4
I tym się powinien zajmować Mioduski.
A od pierwszej drużyny trzymać się jak najdalej.
Cały wywiad fajny, ma sens, tylko z tym Lewym to pana prezesa fantazja poniosła.
Młodszy chorąży
  • 2 / 1
Lewy do Nas nie przyjdzie bo ma zal do Legii... a nie wiem czy do konca powinien go miec. Fakt Legia zachowala sie w stosunku do niego (oczywiscie z punktu widzenia Lewandowskiego) nie fair ale gdyby wtedy zostal lub wrocil z Pruszkowa zamiast isc do amici to tyle szans by nie dostal, nie mialby takiej motywacji, zeby wszystkim cos udowodnic i nie wiadomo czy dzis bylby w tym miejscu, w ktorym sie znajduje.
~CVADSVSDFBGD
  • 0 / 8
Bozeee jaka popelina prawie jak to,ze wykupimy Medeirosa hehehehehehe
Popelina?Gość chce coś zrobić dobrego dla sportu,polskiej piłki,dla Legii przede wszystkim.Inwestuje swoje pieniądze,czas i siły,a tu zawsze znajdzie się jakiś(nie będę używał tutaj żadnego słowa, bo nie chcę nikogo obrażać)niezadowolony.Brawo panie Mioduski,oby ten projekt wypalił i abyśmy byli drugim Ajaxem pod względem wychowywania młodych piłkarzy
~Optym
  • 0 / 0
Jestem ciekawy czy bedzie kryte boisko?
Na filmiku jest boisko pod balonem, ale jest też 8 boisk - a na razie ma powstać chyba 6 (jest nadzieja na jedno kryte)
~Optymist
  • 1 / 0
Wreszcie cos sie ruszylo
Mam nadzieje ze wszystko wypali i bedziemy mieli za....sta akademie pilkarska.
Pozostaje życzyć realizacji wszystkich dobrych przedsięwzięć. Niech te plany wypalą!
I to jest prawdziwy kibic.Brawo Ledarg
mientowy76,
dziękuję, ale to chyba nic niezwykłego, że kibic, który kocha swój klub, dobrze mu życzy:-) A ja kocham Legię, toteż życzę jej, by wszystko układało się w taki sposób, jak należy. Te plany są inwestycją, a na dłuższą metę bez dalekosiężnych planów nigdzie się nie zajedzie. Zatem koncepcja jest słuszna:-) i trzeba jej kibicować:-)
Pozdrawiam
Patrząc tutaj na wiele komentarzy to nie odnoszę takiego wrażenia.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 4 / 1
Prezes ma rację. Nie buduje się domu od dachu. Ośrodek to fundamenty przyszłego rozwoju na wielu płaszczyznach i dość prowizorki. Jak klub będzie skupiał najzdolniejszych z Polski plus takich krajów jak Białoruś Słowacja Ukraina Węgry Estonia Litwa to prawdopodobieństwo wdrażania 2-3 najzdolniejszych do jedynki rocznie jest całkiem realne. Przy takiej jakości już polska nie będzie krajem gdzie najzdolniejszych kupuje się za frytki tylko żeby mieć trzeba będzie zabulic. Słowem kasa z młodzieży w jakimś stopniu pozwoli na kupowanie dobrych piłkarzy a nie szrotu od szemranych manago i polska przestanie być traktowana jak wsiowa kanciapa. Jeden kamyk mam do wrzucenia mianowicie pseudo kibice z tym też trzeba zrobić porządek bo jak dalej dozoranci i sebki będą bawić się ogniem nikt poważny tu nie zainwestuje. Do pracy a chwała przyjdzie.
Domyślny awatar Generał broni
  • 1 / 7
Hm, a dlaczego najzdolniejsza młodzież z Białorusimiałaby się znaleźć w Polsce, w Legii a nie BATE czy Dynamie?
Bo Polska a zwłaszcza Warszawa to dużo lepsze miejsce do życia i rozwoju niż Białoruś czy Ukraina.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 5 / 2
A dlatego że będą to młodzi ludzie którzy poza piłką będą się jeszcze uczyć w szkole. Na Ukrainie bałagan więc warszawa jest jak najbardziej atrakcyjna dla rodziców takiego dziecka gdyż daje wiele perspektyw co do Białorusi podobnie.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 1
No niestety to tak nie działa. Tu tylko krótki cytat dla przypomnienia:

Sukcesy na arenie krajowej znalazły potwierdzenie również w Europie, gdzie BATE zdołało czterokrotnie awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów i trzykrotnie Ligi Europy. Architektem takich sukcesów był m.in. prezes Anatol Kapski, który realizował bardzo mądra politykę prowadzenia klubu. Niebiesko-żółci słyną ze szkolenia młodzieży, z ich akademii wyszedł choćby Aleksandar Hleb, późniejszy piłkarz Arsenalu i Barcelony.
Podporucznik
  • 1 / 9
Mnie martwi fakt, żenie mamy żadnej polityki transferwoej klubu i każdy trener sprowadza sobie swoich zawodników.
Trudno być poważnym klubem z takim nastawieniem i bez żadnej siatki skautów.
Do tej pory nie mamy zaplecza treningowego a ty masz fanaberie dot scoutingu...
Przecież patrząc na infrastrukturę to nic dziwnego że jesteśmy tam gdzie jesteśmy.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 2
Ale dla Miodka to normalne i profesjonalne. Gdyby Pinto kazał im uczyć się portugalskiego też lewnie byłoby ok
Podporucznik
  • 1 / 8
Z tą strzelnicą to nie było tak, że jej prezes zarabiał sobie na parkingu obok?
Dziwne, że Mioduski tego nie wie.
Ale to poazuje tylko jak bardzo jest oderwany od rzeczywistości.
Bez przesady. Pewnie wie, tylko pewnych rzeczy nie mówi publicznie.
Podporucznik
  • 0 / 6
"Nie wiem czemu to się nie dzieje…"
"Nie wiem wiec w czym tkwi problem"
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Zarabiał i zarabia
Generał broni
  • 5 / 0
Najważniejsze, że Legia ma na przyszłość plan. Pożyjemy zobaczymy, ja jestem na tak!
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 16 / 25
Czytając pytania to widać,że dziennikarze będący blisko klubu marzą o odejściu portugalskiego klauna.
Weź już człowieku przestań obrażać. To znajdź mi lepszego trenera. Może zamiast półfinału LE chce by nowy trener miał zwycięstwo w LE albo LM.
Daj robson spokój, to już tradycja, że non stop pojawiają się tu i znikają tacy hejterzy, zawsze jedna cecha wspólna- świeże, nieskalane innymi wypowiedziami konto.
Futbolowy - ciekawe w jakim tonie piszesz na forum drużyny której kibicujesz.
Protip: pisz tam więcej, a tu mniej.
Przecież to Futbolfrajer pod nowym nickiem.
Futbolowy błaźnie

Widziałeś jak niemiecki trener ośmieszył Magierę we wczorajszym meczu Polski U20? A podobno Jacek taki dobry...
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Prowadzący wywiad nawet specjalnie się z tym nie kryje...
Niemiecki trener ośmieszył Magierę. Jakaś śmieszna reprezentacja Niemiec wygrała z potężną Polską prowadzoną przez amatora. Gdyby nie Magiera wygraliby z 5-0.
Mogłeś to też rozegrać w taki sposób:

Widziałeś jak polski trener Papszun ośmieszył dwa tygodnie temu Legię w meczu PP? A podobno Ricardo taki dobry...

Ring otwarty, zapraszam do kolejnej bitwy na temat Jacka, których jestem fanem.
Tyle się naczytałem i nasłuchałem jaki to RSP słaby a Magiera świetny z olbrzymim warsztatem i mówię sobie, ok, obejrzę mecz Polska-Niemcy...I nie mogłem uwierzyć, Niemcy grali kombinacyjnie, z pomysłem a drużyna Magiery lagę do nikogo. Bez pomysłu, bez pasji, bez czegokolwiek pozytywnego. I myślę sobie wtedy, może jednak miałem rację że JM jest przereklamowany podobnie jak ciepły Adam...
No jestem w szoku. Niemcy zagrali kombinacyjnie, z pomysłem, a Polska nie. Żodyn się tego nie mógł spodziewać.
Ja się nie spodziewałem bo mówiło się Magiera to świetny trener i wyciąga wnioski po każdym meczu. Sądziłem, że to prawda a nie tylko PR. Jednak wnioski można było wyciągnąć swoje, niezależne od Jacka, chyba bardziej pesymistyczne niż mówią jego słowa, że postęp jego drużyny jest widoczny...
Ja się nie spodziewałem, bo widzę jak od lat grają z takimi (i nie tylko) rywalami polskie reprezentacje młodzieżowe. Mówiono o Magierze, naczytałeś się, że to świetny trener? Coś mi się zdaje, że jak to masz w zwyczaju, większość z tego wymyśliłeś sam. Nigdy nie widziałem ani nie czytałem, żeby ktokolwiek robił z Magiery świetnego trenera. Masz na jego punkcie poważną obsesję, coś jak metaxa i kibic50 na punkcie Urbana, tylko w drugą stronę. Nie przepuścisz okazji, żeby mu nie d********ić, choćby nie wiadomo jak głęboko z d**y wyjęte były ku temu powody. No ale już tak masz, nie tylko z Magierą, ale i z resztą grupki twoich ulubieńców. Gdyby nazywał się Jack Magic to inaczej byśmy rozmawiali.
Podoba mi się kierunek tej rozmowy. Nie myśleliście może o nagraniu podcastu czy jakiegoś patostreama, na którym żerlibyście się na tematy, na które na ogół się żrecie? Może FameMMA?Jack Magic, haha. Coś w tym jest. Jak graliśmy fatalnie za Berga to starałem się go wtedy bronić i sam siebie oszukiwać, że za chwilę będzie lepiej. Do polskiego trenera nigdy nie miałbym tyle cierpliwości i zamiast go bronić krzyczałbym [nazwisko] WON.
Nie miałem zamiaru schodzić aż tak z tematu, ale już bardzo dawno o tym pisałem, że zagraniczniemu trenerowi wolno u nas więcej, że tolerancja na jego odpały i fanaberie i okresy słabej gry jest zdecydowanie bardziej wydłużona niż w przypadku polskich trenerów. Mało powiedzieć, rok temu była tutaj pokaźna grupka osób, która utrzymywała, że Pan Jozak musi zostać bez względu na wszystko i budować, układać drużynę po swojemu. Obaj jesteście tego przykładami, tylko nie każdy ma odwagę się przyznać. Podobnie mają się sprawy z zagranicznymi piłkarzami, np. takim Antoliciem, który w niczym nie jest lepszy od Kopczyńskiego i wiele razy grał od niego gorzej, ale do dzisiaj prezentowana przez niego boiskowa c**jowizna jest tolerowana i nawet w 1 % nie dostało mu się za nią tak, jak za taką samą czy nawet lepszą grę okładany był Kopczyński.

Gdybyśmy teraz mieli polskiego trenera z PMS i grali jak gramy, przez TLW81 i masę innych osób byłby tłuczony równo 24/7 i żądano by jego głowy. Zaprzeczą, ale tak właśnie by było. Zamiast tego mamy jednak koncert wymówek i usprawiedliwień, z których wiele brzmi komicznie. Ja w żadnym razie nie wskakuje do pociągu z napisem Sa Pinto OUT, tylko podaje to jako przykład. Jestem na tyle rozsądny i zdaje sobie sprawę z jakości piłkarskiej tej drużyny, że moje wymagania nie są duże. Jak dla mnie to możemy do końca sezonu wygrywać w takim stylu jak ze Śląskiem, byle zdobyć mistrza a potem konkretnie się przebudować w lecie.
Pozostanę przy swoim. Magiera jest tak samo przereklamowany w mediach jak ciepły Adam. Słowa Wichniarka, Bońka, Kołtonia, Kowalczyka czy Hajty tego nie zmienią.
To akurat mnie nie dziwi, jeszcze nie widziałem, żebyś kiedykolwiek nie pozostał przy swoim, niezależnie od argumentów, rozsądku i faktów.
TLW81TLW 1 / 0
Z not Kucharczyka za kadencji Hasiego jeszcze jeden wniosek się nasuwa. Walnie przyczynił się do strat wielu punktów w lidze będąc w tym czasie najsłabszym piłkarzem obok Rzeźniczaka, który na ten moment wygląda ok.

Mam nadzieję, że Magiera nie da mu zbyt dużo możliwości na rozwalenie tego co dokonał obecny trener swoimi decyzjami. Bo póki co wygląda to na mocny progres drużyny pod względem efektowności i efektywności. W zasadzie ta mała jakość widziana jest obecnie tylko u Kuchego, Brozia i Jodłowca(który słusznie odpoczywa od boiska) i na szczęście nie odgrywają oni kluczowych ról a Rado, Odjidja, Moulin, Bereszyński, Guilherme i Prijović lub Nikolić.



TLW81TLW 1 / 0
Liczę że drużyna wykreuje Magica na wielkiego trenera. Drużyna, którą buduje stopniowo i mądrze.
[16-12-2016 17:36]


TLW81TLW 0 / 0
Magiera jest nie tylko utalentowanym trenerem ale przede wszystkim WIELKIM CZŁOWIEKIEM.

"Historia Jana Stolarskiego, którego występ w zwykłym meczu sparingowym jako zawodnik testowany mógł skończyć się amputacją nogi, lekarze ratowali go przed kalectwem.
Mimo przeciwności losu zawodnik nie poddał się, był rehabilitowany dzięki uprzejmości Jacka Magiery w rezerwach Legii Warszawa, a gdy wrócił do sprawności dostał szansę gry w 3 Lidze Łódzko-Mazowieckiej w barwach Startu Otwock.

Janek przed kontuzją był zawodnikiem Naprzodu Brwinów występującego w rozgrywkach Ligi Okręgowej. Po heroicznej walce o powrót do zdrowia wrócił do sprawności i zagrał na 4 szczeblu piłkarskim w Polsce między innymi z takimi zespołami jak Legia II Warszawa, Polonia Warszawa, Sokół Aleksandrów Łódzki, Warta Sieradz."

Filmik motywacyjny "Walcz o marzenia":

www.youtube.com/watch?v=_pNlobFZG_c





Później zmieniłem pogląd na jego warsztat i decyzyjność. Więc mylisz się Poldi.
Żałosne są te wasze słowne przepychanki.
Warsztat-srarsztat.

W ciągu kilku miesięcy młodemu, niedoświadczonemu trenerowi wyprzedano z drużyny czołowych ofensywnych piłkarzy, których zastąpiono tanimi półproduktami i każdy mógł się na tym wyłożyć. O wiele bardziej doświadczony Berg wyłożył się jak sprzedali mu tylko jednego, ale tutaj Magiera przereklamowany i amator, bo nie potrafił z Chukwu, Necida, Pasquato i Hildeberto zrobić Nikolicia, Prijovicia, Odjidji i Radovicia.

Pamiętam te teksty, szybko się w nim odkochałeś. Jacek nie miał szans na miesiące wymówek i usprawiedliwień jakie teraz towarzyszą Sa Pinto, który nawet jak przegrywa z Rakowem w stylu żenującym, gdy drużyna jest piłkarsko ośmieszana przez zawodników I ligi, jest rozgrzeszany i głaskany. Jemu wolno więcej.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 3 / 11
Trzeba przyznać, że nasz prezes gadane to ma, szkoda jednak, że z tego gadania niewiele wychodzi...a już z Lewandowskim to odleciał kompletnie!!! Piłkarz, którego pozbyliśmy się, zamiast okazać mu pomoc w dalszej karierze ma nas teraz ratować??? Kpina... Pomijając fakt, że na pewno 100razy bliżej mu do Lecha na koniec kariery...
Darek obudź się wreszcie i zacznij więcej działać, a mniej gadać, bo jak na razie to Twoimi największymi "sukcesami" w Legii są porażki w Europie z outsiderami z Luksemburga czy Słowacji...
Serio odpadniecie z elimicjacji z jakims ogórkiem uważasz za bardziej istotne dla klubu niż to co się właśnie dzieje, czyli rozpoczęcie budowy ośrodka? Serio serio?
Dokładnie tak uważam! Tamte wydarzenia miały miejsce! A to co gada Darek nijak się ma do rzeczywistości...dziwię się, że są jeszcze ludzie którzy wierzą w jego słowa...
Generał broni
  • 4 / 1
kierownik:
mówisz o dwóch różnych sprawach i niepotrzebnie mieszasz dwa różne systemy walutowe.
Są działania bieżące i długofalowe tak jak banki działają w oparciu o zobowiązania krótko i długoterminowe.
Te drugie są chwalebne, dają potencjalne bezpieczeństwo jak się ma dobry portfel klientów i dobre zobowiązania, w przypadku piłki czytaj dobrą bazę, szkółki, zaplecze itd.
Ale jak działalność bieżąca nie pozwala na generowanie przychodu i powoduje straty, to dobre zaplecze i baza nie wystarczą do rozwoju, bo utrzymanie ich też generuje koszty. Dlatego wtedy trzeba ciąć koszty mimo bezpiecznej długofalowej polityki finansowej.
Bez awansów do pucharów i dobrych wyników w nich oraz w kraju nie starczy na utrzymanie pierwszego zespołu, o czym mówił ostatnio Mioduski i nie pozwoli nam to na rozwój, a przyszłościowe korzyści z ośrodka w Książenicach mogą nie zrekompensować strat wynikających z braków sukcesów sportowych.
Generał
  • 4 / 2
Kolego, ty też masz gadane i z twojego jeszcze mniej wynika. każde gadane ma swoją cenę.
El diablo,a ty przestań to świństwo palić bo ci mózg lasuje
Kapitan
  • 5 / 2
Wg mnie Liga Europy 2 będzie kompletnie ignorowana przez kibiców. Można mówić, że to rozgrywki, które skupią całkiem niezłe drużyny, że zagra tam parę rozpoznawalnych klubów, ale jednak trzeci poziom - sam przez się - odpycha. Rację ma Mioduski wyprowadzając aspiracje Legii na miarę Polski - jako jednego z większych państw współczesnej Europy, na miarę Warszawy i na miarę pewnych ambicji, które powinien mieć klub taki, jak Legia, tzn. najbardziej utytułowany i obecnie najlepszy w swojej lidze. Problemem jest jednak ta liga - bez jakości i przyszłości.
Jeśli chodzi o ligę to problem jest bardziej złożony.
Począwszy od szkolenia młodzieży i polskiej myśli szkoleniowej - "laga na napastnika", przez za duże pieniądze wydawane na kontrakt słabych piłkarzy, aż po sam fakt, że zawodnicy, którzy kilka razy kopnęli piłkę zamiast iść do jakiejś Legii,Lecha, Jagi czy Lechii od razu wyjeżdżają za granicę i tam znikają.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 4 / 7
Miejmy nadzieję że z tej akademii nie wyjdą takie drewniaki i beztalencia jak kucharczyk czy Michał dwie gorsze nogi Żyro..
A ja mam nadzieję, że wzrost popularności Legii nie przysporzy nam więcej takich kibiców jak Ty, a trochę bardziej ogarnietych :-)
Kapitan
  • 0 / 1
Czy te zmiany w europejskiej piłce, to jest jakaś tajemnica? Wszyscy o tym gadają, a konkretów zero
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 1
Żadna tajemnica. Już na stałe szczytem naszym możliwości będzie Liga Europy 2, a piłkarskim świętem nke będzie mecz choćby z drużyną z Portugalii czy Grecji, a Kazachstanu
Wszystko ładnie brzmi, ale jak będzie się okaże. W tym roku najważniejsze to zdobyć mistrzostwo i nawet cudem dostać się do LE. To pozwoli nam odetchnąć finansowo i trochę spokojniej budować zespół.
Trochę prezes odpłynął z tym Lewandowskim, ale na pewno byłby to wielki hit, a on sam swoim profesjonalizmem mógłby dawać przykład młodym. Jednak to za X lat, kiedy on nie będzie już na wysokim poziomie.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 3
Sam fakt że używasz "jakimś cudem" w kontekście LE pokazuje, do czego doprowadził przegryw Mioduski. Teraz widać że wcześniejsze sukcesy były nie dzięki Mioduskiemu, a pomimo
Bartłomiej Kubiak: Jaki zimą Legia miała budżet na transfery?

Radosław Kucharski: Kreatywny.

Więcej niż milion euro?


- Mniej.

Zmieściliście się w tym budżecie?

- Tak.

Kreatywny to znaczy?

- To znaczy, że mieliśmy ograniczone środki finansowe na wzmocnienia i uzupełnienia zespołu. W związku z tym musieliśmy szukać różnych rozwiązań. Słowem: uważniej rozglądać się na rynku transferowym. Ostatecznie trafiło do nas dwóch młodych Polaków i trzech Portugalczyków, na których de facto wydaliśmy mniej, niż na naszych rodaków.

No to rzeczywiście Sa Pinto dostał wsparcie ze hej. Na pewno dostał wszystko co chciał
Jak za taką kwotę to i tak udało nam się zrobić w miarę dobre transfery.
Kapitan
  • 6 / 2
No nie dostał. Teraz pewnie czeka, aż mu Ronaldo sprowadzą, bo jakoś do pucharów awansować trzeba...
No i co w tym dziwnego?Przecież Legia też dzięki temu klaunowi nie awansowała nawet do Ligi Europy.Skompromitował się w Luksemburgu.Skąd miały być pieniądze to i tak cud,że nie było wyprzedaży a jeszcze dostał takiego zawodnika jak Medeiros.Lidera Lechii nie stać nawet na darmowe transfery a portugalski Mourinho jest za nimi i tylko głupio się tłumaczy.Dostał na transfery i tak więcej niż wszystkie kluby z którymi rywalizuje razem wzięte.Jagiellonia miała jedynie porównywalne pieniądze bo zarobiła ponad 3mln euro,ale przy tym poważnie osłabiła ofensywe.
No i co w tym dziwnego?Przecież Legia też dzięki temu klaunowi nie awansowała nawet do Ligi Europy.Skompromitował się w Luksemburgu.Skąd miały być pieniądze to i tak cud,że nie było wyprzedaży a jeszcze dostał takiego zawodnika jak Medeiros.Lidera Lechii nie stać nawet na darmowe transfery a portugalski Mourinho jest za nimi i tylko głupio się tłumaczy.Dostał na transfery i tak więcej niż wszystkie kluby z którymi rywalizuje razem wzięte.Jagiellonia miała jedynie porównywalne pieniądze bo zarobiła ponad 3mln euro,ale przy tym poważnie osłabiła ofensywe.
Czyli Sa Pinto jest odpowiedzialny za Dudelange. Chłop objął drużynę po 1 przegranym meczu i miał od razu odmienić zespół, który został źle przygotowany do sezonu?
Masakra.
Za tą kwotę nie jest źle, ale mając takie środki nie powinno się pisać że dostał wszystko.
Moze chciał innych piłkarzy, ale ten za drogi, tamten tez itd i zostali mega tani piłkarze.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 11 / 10
Oczywiście odpadnięcie z Rakowem to też nie wina portugalskiego Mourinho.Tak samo jak lanie od Probierza i Nawałki .W Luksemburgu dopiero po 70min.zorientował się,że to Legia przegrała pierwszy mecz i trzeba zdjąć pampersa,ale przecież to niego wina to zli ludzi z klubu z Mioduskim na czele kazali mu ustawić całą drużyne na własnej połowi i bronić się przeciwko bardzo mocnym amatorom z Burdelange.
~Egon.
  • 3 / 0
Najpierw niech Sa Pinto pokaże co potrafi, bo na razie wciąż nie widać szczególnych powodów do tego, żeby nadmiernie dawać mu wolną rękę.
8 plusów dla antylegijnych treści Futbolowego klauna z Posen to nic innego jak uruchomione konta NaszaL:D
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
10_10
80 mln na topowy ośrodek treningowy....
Jeden stadion na euro2012 mniej i cała ekstraklasą miałaby dobrej/wysokiej jakości bazy szkoleniowe 8 lat temu...
I pomyśleć gdzie wtedy moglibyśmy stać...

Ale cóż przy budowie domu, po co komu fundamenty, przecież wtedy nie starczy na złote klamki...
Można jeszcze bardziej pomóc? Dostaje wszystko…

- Wydaje mi się, że wywiązałem się ze swojej strony.

No tak jakby dostał z 2 mln euro na transfery w zimie. Bieda az piszczy ściągają tanich Portugalczykow, bo na nikogo innego nas nie stac.
Ci Portugalczycy są tansi od tych młodych z 1 ligi. Tak twierdzi Kucharski. I to jest to wszystko?
No i nikogo z podstawowego składu nie stracił .Mimo odpadnięcia z Luksemburczykami druzyna została w miare wzmocniona.Wcześniej jeszcze na swoje życzenie dostał Martinsa.
Piszesz jakby Martins kosztował 1 mln euro. Wskazał piłkarza bez transferu gotówkowego. 1 piłkarza to nie są jakieś niesamowite życzenia.
Legia po prostu wykorzystała dobrą okazje gdyby chciała go kupić pół roku wcześniej musiałaby dać 2-3mln euro.
Ok ale chodzi o to że Sa Pinto dostaje piłkarzy wolnych albo mega tanich. On może i zna lepszych piłkarzy wartych 0,5 mln czy 1 mln, ale co z tego jak dziura w budżecie...
Dlatego pisanie że dostał wszystko jest trochę na wyrost.
To i tak dobrze ze ma jakieś znajomości, bo bez Martinsa czy Medeirosa dopiero by było.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 1
Typowe korpo zrzucanie odpowiedzialności na wypadek porażki. Cały Miodousty.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 4 / 8
D. Mioduski to słoń w składzie porcelany. On papla na lewo i prawo co mu ślina na język przyniesie. Nawet ewentualny powrót Lewandowskiego potrafił spieprzyć w dwóch zdaniach... Takie sprawy - zważywszy na to jak Legia potraktowała Lewandowskiego - przygotowuje się dłuższy czas, robi PR. A ten palnął z głupia frant... Ech.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 4 / 7
Chyba tylko po to żeby mieć tani lans na onecie i w Wyborczej.
Panowie wiem, że to kompletnie inne sprawy, ale fakty są takie: burmistrz Śródmieścia rezygnuje ze stanowiska po oskarżeniach korupcyjnych prokuratury. W ciągu tygodnia miasto stawia się za Legią w sprawie kortów, a Mioduski wreszcie może z dumą ogłosić rozpoczęcie prac nad swoim oczkiem w głowie, opus magnum, swoim największym zobowiązaniem, czyli Legia Training Center z mocnym finansowaniem państwa. Przypadeg?
Porucznik
  • 2 / 6
Będziemy równać do barcy albo realu... On trzeźwy ?
Tak ciężko zrozumieć, że nie mówił on o poziomie sportowym?
Chodzi o to by od nich czerpać wzorce, powielać co lepsze pomysły itp.
"Mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił"
A do kogo mamy rownac Spejson? Chocby i 10% podskoczyli do gory w strone Realu czy Barcy to juz bedzie nasz ogromny sukces.
Porucznik
  • 1 / 0
Zacznijmy równać choćby do Pragi, zacznijmy wygrywać z takimi tuzami Jak Luksemburczycy, zacznijmy na stałe grać chocby w LE z sukcesami, dopiero mówmy że będziemy do barcy realu czy ajaxu...to że kupię sobie bolid F1 nie sprawi że zostanę kierowcą F1..
Najpierw wskoczmy na poziom Salzburga, Shahtara czy PSV a dopiero myśmy o Barcy czy Realu. Zagrajmy na wiosnę 2-3 rundy w pucharach i myśmy co dalej bo na razie to nawet fazy grupowej nie ma.