Dominik Furman: Legia to klasowy zespół

Ania Szmelak

Źródło: Legia.Net

31-07-2016 / 00:18

(akt. 07-12-2018 / 13:56)

- Opowiadałem chłopakom z Wisły, na co mają zwracać uwagę. O północy chciałem obudzić Arka Malarza. Dzwoniłem, ale spał jak zabity, nie odebrał. Legia to klasowy zespół, wykorzystuje najmniejszy błąd. Źle, że daliśmy sobie strzelić kontaktową bramkę tak szybko. Gdybyśmy utrzymali dwubramkowe prowadzenie do przerwy, to byłoby nam łatwiej wygrać. Czuliśmy ich oddech, Legia w siebie uwierzyła i wygrała - mówił po meczu były pomocnik naszego zespołu, obecnie gracz Wisły Płock, Dominik Furman.

- Nie możemy się załamywać, bo efekty naszej pracy widać z tygodnia na tydzień. Mamy potencjał, musimy złapać jeszcze trochę doświadczenia - uważa pomocnik. - Wygrana z Legią dałaby nam większą pewność. Szkoda - dodaje. - Indywidualnie jestem z siebie zadowolony. Chciałem tak wejść do drużyny,
ligi, ale liczy się drużyna. Po trzech meczach mamy tylko trzy punkty.

Komentarze (21)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~MARIOLA
  • 0 / 0
Furman doskonale zdaje sobie sprawę że gra w zdecydowanie słabszej drużynie. Legia wypunktowała Wisłę tak jak w Europie lepsze ekipy przeważnie punktują Legię dzięki doświadczeniu. Co do Furmiego to kariery nie może zrobić bo potrafi dobrze podać na lewo i na prawo oraz niestety do tyłu a także z rzutu rożnego lub wolnego. Na zachodzie potrzeba wartości dodanej czyli strzelenie bramki oraz GRA DO PRZODU ! Furman niestety w Legi uwielbiał grać po przejęciu do tylu i to go gubi na zachodzie. W Wiśle nadal nic się nie nauczy i tak będzie się tułał. Szacunek jedynie za zostawione zdrowie jak zawsze.
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Gdyby mecze trwały 45 minut Furman grał by dzisiaj w klasowym europejskim klubie. Wczoraj świetna pierwsza połowa w drugiej już niewidocznym. W Legii zdecydowanie za mało grał do przodu, głównie do boku i do tyłu.
Powodzenia Dominik
~Cantona
  • 1 / 0
Fntastyczne dośrodkowania Dominik. Nadal uważam że głupotą było pozbycie się takiego piłkarza.
~Jan
  • 1 / 0
Heh. Ludzka pamięć jest krotka
Nieźle się wczoraj pokazał, życzę mu naprawdę wszystkiego najlepszego.
Może jeszcze (znów) kiedyś do nas wróci, lubimy takie powrotu, bo później dobrze na tym zarabiamy;-)
Generał dywizji
  • 0 / 0
Dobry występ Furmiego.
A pomysł na kawał z malarzem - przedni :)
" O północy chciałem obudzić Arka Malarza "...
Mecze wygrywa się na boisku, kasztanie...
~q
  • 0 / 0
widać nie skumałeś żartu
Pułkownik
  • 0 / 0
najgorsi są ci bez poczucia humoru,

jak można brać na poważnie taką wypowiedź?!
Invictus777,
zawsze jesteś takim smutnym człowiekiem...?
No właśnie nie zawsze ;)
Mam jednak wrażenie, że nasi byli piłkarze wznoszą się na wyżyny swoich umiejętności grając przeciwko Legii. Jakby za wszelką cenę chcieli udiwodnić, że Legia popełniła ogromny błąd rozstając się znimi. Właśnie dlatego wziąłem to na poważnie. Słabe by to było, ale pewnie macie rację i zabrakło mi poczucia humoru. Oby...
~mbr
  • 0 / 0
Życzę jak najlepiej Furmiemu w WP. Wczoraj pokazał, że ma te umiejętności, że potrafi grać dobrze, miał podobne błyski u nas. Czasem trzeba zrobić te dwa kroki w tył, niech uporządkuje sprawy w głowie i się skupi na szlifie umiejętności. Osobiście nie żałuję, że już go nie ma w Legii bo to, moim zdaniem, nie ten poziom, ale niech mi udowodni, że się mylę. Ma dużo czasu na to, trzymam kciuki.
Myślę, że Furman by się nam przydał w tym sezonie... Dużo osób lamentowało nad jego grą a według mnie chłopak jest sporo lepszy od Kopy, którego będą wszyscy na siłę zachwalać bo i tak nie ma komu grać na def pom:) Jak dla mnie duży błąd, że już go w Legii nie ma.
Kapitan
  • 0 / 1
Furmi byłby dobrym zmiennikiem, tak na 30 minut gry w sam raz ;) Szczególnie teraz by się przydał, gdy Jodła jest zmęczony i zostajemy z Moulinem, Kopczyńskim, Makowskim i Vranjesem na środku. No ale cóż- nie wiem jak u niego w głowie, jakie były relacje między nim a rządzącymi w klubie i mogę jedynie żałować, że nie gra u nas, a dlaczego to sam już nie wiem. Kopa to nie wirtuoz, choć ostatnio gra przyzwoicie. Makowski jest za słaby, ale Vranjes nie dość, że lepszy nie jest od niego (w sumie to dziad jest), to jeszcze starszy. Tak na dobrą sprawę po Arielu załataliśmy dziurę Moulinem, ale przez formę Jodły musimy łatać nową dziurę Kopczyńskim, który jednak Jodle w formie może wymieniać wkręty w korkach i to jak Tomek mu pozwoli ;) Zawsze coś... Nie mamy zmienników i tak średnio to wygląda, ale mam nadzieję, że w końcu ruszy to do przodu, powalczymy o LM i w razie awansu będzie kasa na wydłużenie i wzmocnienie ławki rezerwowych. Sorry, ale w obecnym najmocniejszym składzie na ławce zostają nam takie tuzy jak Brzytwa, Rzeźnik, Vranjes, Kosa, Makowski, Aleksandrow... Oni to do takiego Płocka się nadają, nie na Legię :)
Kapitan
  • 0 / 1
Zgadzam się z kolegą i zastanawiam się jaki Vranjes musi być cienki skoro nie wchodzi nawet na 10 minut i tak trochę z innej beczki, Wisła bardzo mnie zaskoczyła na plus w szczególności ten ich gruzin, ciekawy skrzydłowy jeszcze sporo namiesza w lidze, szkoda że my takiego nie mamy co jest tylko dodatkowym zarzutem dla Żewłak Travel Team
~josenk
  • 1 / 0
Pamiętaj, ze Furman byl juz Legii i ja pamiętam,ze u nas miał takie dogrania z rogów 2 na rundę max a reszta to byla padaka...jaka jest twoim zdaniem przyczyna tego stanu?
~B-52
  • 3 / 0
A tak dokładniej to do czego miałby się przydać? Żeby wybić dwa rzuty rożne? Kondycji wystarczyło mu na 30 minut, " demonem szybkości" to on nigdy nie był. Jak sam stwierdził, jego organizm wolno się regeneruje, więc ma problem z graniem co 3 dni. Zgoda, Jest lepszy od Vraniesa ale to nie jesz szczególna sztuka. Kopczyński popełnił błąd przy pierwszej bramce ale poza tym grał zupełnie przyzwoicie. Po transferze Dąbrowskiego można spróbować Rzeźniczaka w roli DP. W końcu Jodła też był nieudanym stoperem.
BATII - my mamy Kucharczyka.
Ja wiem ,że jego styl gry rzadko porywa tłumy, ale najważniejsze są statystyki, które odpowiadają czy dany zawodnik jest pożyteczny dla drużyny.
Kuchy od wielu lat broni się właśnie indywidualnymi wynikami.
Ktoś powie przecież on wykorzystuje szanse w proporcji raz na 10. To prawda, ale trzeba mieć świadomość , że gdyby był lepszy - to już od dawna nie byłby w Legii.
I jeszcze jedna uwaga, dużo się pisalo o Kopczyńskim MŁODYM talencie. Tymaczasem ten ciągle młody piłkarz ma 24 lata i jest TYLKO o rok młodszy od Kuchego.
Na Kuchego czasami nie na się patrzeć ale raz na jakiś czas ma ten przebłysk.. Może znowu się potwierdzi, że jemu jest potrzebny rywal na pozycję ;) Wracając do Furmiego to zawsze się dziwiłem jak ludzie nie widzą ile on robi, wszyscy raptownie zauważyli, że Kopczyński w jednym meczu grał jak Makelele (mocno na wyrost) ale, że Furman odgrywał ogromną rolę w przerywaniu akcji to już mało kto widział.. + dobre podanie + waleczny i raz na jakiś czas wolny mu wyszedł a co więcej potrafił z wolnego strzelić bramkę:) Aaaaaleee coo tam! Kopa super talent! Życzę mu jak najlepiej bo to z korzyścią dla Legii ale jego poziom to masz Gliwice ;) Chyba, że pod okiem Hasiego ludzie niedoceniani nabiorą wiatru w żagle :)
~skurminator
  • 0 / 0
Ale Furman to 8, a Kopczyński to nowoczesna 6. Problem Furmana polegał na tym, że Stachu nie grał taktyką, w której Furman się dobrze czuł. Pamiętam jego problemy w grze defensywnej i nie, Kopczyński to zupełnie inny zawodnik. Natomiast Vranjes to bardzo podobny piłkarz do Dominika, a został wtedy w Legii tylko dlatego, że nikt go nie chciał i nie było trzeba za niego płacić. Dla mnie Vranjes w Legii to zagadka.
Kapitan
  • 0 / 0
Wchodząc na 20-30 minut dałby radę ;) Na więcej siły nie ma, ale przez ten czas, tym bardziej na podmęczonym przeciwniku dałby radę jako zmiennik. Może nie nadaje się za bardzo na "6", ale już na "8" jak najbardziej. U nas taki Vranjes, to nawet na 30 minut nie jest wpuszczany, więc można sobie już powiedzieć co to za zawodnik ;) Tylko Furman chce grać, nie wiem czy byłby pogodzony z rolą zmiennika. Swoją drogą patrząc na Jodłę który człapie, bo jest bez formy, to Dominik grałby regularnie jako zmiennik, odciążając przy tym Tomka. 30 minut to max, jaki Furman może grać co 3 dni, a i to mogłoby go przeciążać- pytanie teraz, dlaczego z nim tak jest? Tryb życia czy genetyka?