News: Finał akcji Legiony rodakom z Kresów

Finał akcji Legiony rodakom z Kresów

Redakcja

Źródło: Legia.Net

18.05.2016 08:08

(akt. 13.12.2018 05:07)

Jeszcze w zeszłym roku, kilku kibiców - uczestników programu Legiony, wpadło na pomysł zamiany przysługujących z tego tytułu fanom Legii nagród, na przyjazd do Warszawy uczniów z polskich szkół na Wileńszczyżnie, którym od kilku lat legioniści pomagają. Wymagało to oczywiście akceptacji władz klubu, ale te bez wahania zgodziły się na taki transfer. Warunkiem było zrzeczenie się na ten cel minimum 500 nagród ale jak to na naszej Legii - z pomocą legijnych portali, forum kibiców i drogi mailowej w przeciągu dwóch tygodni zebrano do "kapelusza" 1224 nagród.

Ogromna w tym zasługa chłopaków z ekipy "Wawerscy Legioniści", którzy podjęli się zebrania i skatalogowania potrzebnych danych i co trzeba jasno powiedzieć, było benedyktyńską, mrówczą pracą. W akcję włączyło się także Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa oraz ekipa spod znaku "Legia Pamiętamy" mająca bezpośredni kontakt z beneficjentami tej inicjatywy. Ostatecznie wspólnie z SKLW wybrano na przyjazd gości weekend, w którym Legia będzie grała, jak się okazało, decydujący mecz. Chodziło też o wiosenną i ciepłą aurę, która pozwoli na swobodne zwiedzanie stolicy przez młodych gości.


Do Warszawy przyjechało 51 dzieci i 6 opiekunów. Pierwszy przystanek - Zambrów, gdzie miejscowi legioniści zorganizowali posiłek i integrację z tamtejszą młodzieżą. W Gimnazjum nr 1 serdecznie powitano gości, a potem zaproszono na wspólny obiad oraz zabawy z miejscowymi rówieśnikami ze słodkim poczęstunkiem w tle. Młodzi kresowiacy w niewiarygodnie szybkim czasie nawiązali kontakt ze swoimi rówieśnikami z Polski. Po dosłownie 10 minutach postronny obserwator stwierdziłby, że te dzieciaki mieszkające po dwóch stronach granic różnych państw znają się od wielu lat. Po pożegnaniu gościnnego Zambrowa - kierunek Serock, gdzie dzięki SKLW i sklepowi Żyleta w bardzo dobrych warunkach zakwaterowaliśmy naszych gości w miejscowym ośrodku szkoleniowym. Basen, sala kinowa, wi-fi, boisko do piłki i kilka hektarów parku i lasu, po którym młodzież mogła hasać do woli. Po przyjeździe kolacja i opiekunowie zaganiają stadko do pokoi na wypoczynek po długiej drodze, choć telewizory w pokojach i tak huczały do późnej nocy.


Sobotni poranek to wycieczka do warszawskiego ZOO a następnie zwiedzanie stadionu Legii, gdzie nasz stadionowy spiker i doskonały przewodnik Darek Urbanowicz, zapoznał gości z historią mistrza Polski oraz odsłonił wszelkie zakamarki klubowych pomieszczeń i oprowadził grupę po muzeum Legii. W zamian otrzymał podarunki wprost z wileńszczyzny i serdeczne podziękowania od opiekunów i dzieci, podobnie jak prezes SKLW, który towarzyszył wycieczce. Sklep Żyleta całą grupę wyposażył w szaliki, a klub z kolei każdemu z gości ufundował zestaw upominków i koszulkę piłkarską w zestawie ze spodenkami i getrami piłkarskimi. Obiad w tym jak i w następnym dniu w "Sports Barze", który także był jednym z mecenasów wycieczki i dodatkowo wyposażał gości w suchy prowiant. Po południu seans w kinie IMAX 3D, a dzień zakończyło spotkanie z partyzancką grupą rekonstrukcyjną, która przybliżyła dzieciom historię Armii Krajowej z obszarów Wileńszczyzny oraz zorganizowana na terenie ośrodka dyskoteka.


Niedziela to spacer po Starówce, lody, wizyta w Łazienkach i wreszcie stadion. Sektor rodzinny i zapewniony przez klub pierwszy rząd, tuż przy murawie. Powitanie grupy przed meczem przez Darka Urbanowicza. Oklaski od wypełnionego stadionu budzą uśmiechy rodaków i na pewno poczucie, że są mile widzianymi gośćmi w Warszawie. Na przeciwko na Żylecie wisi powieszona przez ultrasów biało czerwona flaga Wilno-Lwów, a powodu jej obecności chyba nie trzeba tłumaczyć. Dzieciaki pokazują ją sobie palcami i widać, że i ten element ich uhonorowania jest także dla nich miły. Żyleta rozpoczyna swój festiwal, a wraz z nią cały stadion. Nasza młodzież błyskawicznie podchwytuje teksty piosenek, zwyczaje stadionu i praktycznie cały mecz dopinguje, klaszcze i macha szalikami. W przerwie obrotny i żywy jak srebro mały Alek łapie koszulkę wystrzeliwaną z wyrzutni w trybuny. Pani dyrektor z innymi nauczycielkami tańczą walczyka Labada - jest dobrze, zabawa na całego:) Po końcowym gwizdku wileńska młodzież wyskoczyła na murawę jeszcze przed swoimi opiekunami ze strony kibiców (!!!) a co bardziej obrotni przynieśli na trybuny pamiątkowe fragmenty siatki z bramek. Pani dyrektor zapewniła, że jeden z nich zawiśnie u niej w gabinecie.


Obszerna relacja i galeria zdjęć z pobytu młodych Wilniuków.


Jak relacjonują organizatorzy:


Po meczu jedziemy do ośrodka na krótkie pożegnalne spotkanie z gronem pedagogicznym. Dzieciaki biegały po hotelu z legijnymi pieśniami na ustach, a amoku dostały gdy zobaczyły siebie w transmisji telewizyjnej z celebrowania mistrzostwa. Gdy na zegarze wybiła godzina 01:00 w nocy, z uwagi na wczesny poniedziałkowy powrót dzieciaków na Litwę, a nasz za biurka naszych fabryk, pożegnaliśmy się z opiekunami i zmierzaliśmy ku wyjściu z hotelu. Na jego korytarzach panowała już błoga cisza, a nauczycielki zapewniały nas już chwilę wcześniej, że robiły obchód i wszystkie dzieciaki wymęczone emocjonującym dniem śpią jak zabite. Skoro śpią, to tak trochę dla żartu jeden z nas otwiera pierwsze losowo wybrane drzwi - i półgłosem woła w ciemność - mistrz, mistrz...a z ciemności z łóżek odpowiada nam już rykiem 3 osobowy skład pokoju: Legia Mistrz! W półmroku widać też wyciągnięte ręce i elki z palców. Taaa, śpią :)


Jeszcze przed meczem prezes Bogusław Leśnodorski przyjął delegację gości, która wręczyła drobne upominki i podziękowała za wsparcie i częściowy mecenat akcji. Jak dla nas mega sympatyczne, dzięki Panie Prezesie!



Z kolei w drodze powrotnej gościnny Zambrów znów zatrzymał autokar i zaprosił na półgodzinny odpoczynek połączony z poczęstunkiem i prowiantem na drogę. Ten punkt nie mieścił się w naszym planie, ale chłopaki wzięli sprawy w swoje ręce.


Chcielibyśmy podziękować wszystkim zaangażowanym w pobyt młodych Polaków w Polsce:


-  przede wszystkim uczestnikom programu Legiony, którzy zrzekli się swych nagród na rzecz młodzieży wileńskiej - to Wy jesteście głównymi animatorami tej akcji!
- KP Legia Warszawa
- Stowarzyszeniu Kibiców Legii Warszawa
- Sklepowi "Żyleta"
- Grupom Zambrowskich i Wawerskich Legionistów
- Restauracji "Sports Bar" przy Ł3
- Dyrekcji, Nauczycielom oraz Samorządowi Uczniowskiemu Miejskiego Gimnazjum nr 1 w Zambrowie
- Cukierni "Anna" w Zambrowie
- wszystkim tym, którzy dołożyli swoją, czasem niemałą cegiełkę a pragną pozostać anonimowi

Polecamy

Komentarze (7)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.