Kasper Hamalainen: Powinniśmy zabić ten mecz

Łukasz Pazuła

Źródło: Legia.Net

02-12-2016 / 23:38

(akt. 07-12-2018 / 11:26)

- Nie możemy być szczęśliwi, skoro u siebie prowadzimy 2:0, a finalnie remisujemy 2:2. Powinniśmy zabić ten mecz. W niewytłumaczalny sposób jednak nie zwyciężyliśmy. Na boisku stworzyliśmy sobie wiele sytuacji, ale wiedziałem, że jak stracimy bramkę rywale nabiorą wiary, że mogą wywieźć stąd punkt. Tak też się stało. Trzeba przyznać, Wisła strzeliła fantastycznego gola. Wiemy, że mamy dużą stratę do Lechii to prawda. Przed nami jednak jeszcze kilka spotkań do rozegrania. Zobaczymy na jakim miejscu w tabeli będziemy po rundzie zasadniczej – powiedział po spotkaniu Kasper Hamalainen.

- Miałem bardzo dobrą sytuację w pierwszej połowie. Dostałem świetne podanie od „Niko”, ale piłka poleciała mi trochę za plecy. Możliwe, że wbiegłem w pole karne trochę za szybko. Nie wiem. Wiedziałem, że Nikolić do mnie zagra. Obrońca pobiegł do Vadisa, a ja znalazłem się na czystej pozycji.


- Wiemy, że „Bereś” jest ofensywnym zawodnikiem. Bardzo lubi włączyć się do ataku. Prawie w każdym spotkaniu notuje asystę. Kiedy zagrał piłkę w pole karne, nasz napastnik zbiegł na krótki słupek, a ja mogłem wykończyć akcję.


- Nie grałem dużo. Jest to dla mnie trudne. W spotkaniu z Wisłą czułem się już troszkę zmęczony, brakuje mi rytmu meczowego. Mam nadzieję, że dostanę więcej szans w przyszłości. Chciałbym zaprezentować swoje umiejętności. Marzy mi się występ w Lidze Mistrzów. Wierzę, iż w ostatnim spotkaniu zamelduję się na boisku.

Komentarze (14)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~bobo
  • 0 / 1
Tak, Hama to nasz człowiek w Legii
Pułkownik
  • 0 / 1
Straszna łamaga!
Gosciu co chwile sie potyka.Jest gorszy od kucharczyka
~Lubiepiwo
  • 0 / 1
Czym szybciej Legia zakończy z nim współpracę tym lepiej dla obu stron...
Młodszy chorąży
  • 0 / 1
Wygralibyśmy gdybyś się nie przewracał o własne nogi.
~andreas
  • 0 / 0
Zacznijmy od obrony dziś obie bramki Malarza. Robił za ręcznik Jodła dno. Pierwsza bramka złe wyprowadzenie Pazdana. Ostatnia akcja meczu Kubuś nie nadążył za rywalem.
~Picasso
  • 0 / 0
Czy malarz wie co to kurva legia ?
I jeszcze jedno, niech bezczelnie nie klamie, podanie bylo dobre a on wcale nie wbiegl za wczesnie tylko ofiara losu potknal sie o wlasne nogi 50cm przed pusta bramka (nie wierze ze to pisze). WON!!!
Major
  • 2 / 0
To obejrzyj jeszcze raz... i bądź obiektywny...
~Ello
  • 0 / 0
On jest obiektywny tym bardziej ze to co napisał jest prawda
Kapral
  • 0 / 0
W tej sytuacji obydwaj popełnili błąd,bo podanie Nikolica było kompletnie nie w tempo.
Wystarczy mi juz popisow tego kolesia, gosc ma jeden z najwyzszych kontraktow w CALEJ LIDZE a gra (o ile gra) totalna padake, nie widze zadenj roznicy kiedy jest na boisku, a nie zaraz widzie - IN MINUS!!! Nie wspomne juz ze moj jamnik ma bardziej rozbudowane nogi niz on, niestety amicarz wcisnal nam konia trojanskiego. Najwyzsza pora powiedziec mu paszol won.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Amikorz nie wciskal sami braliśmy , zapomniales o dumie prezesa z zakontraktowania Hamy .Casus Ojamy się klania , na zlosc amikarza odmroze sobie uszy .
Idz stad białostocki trollu
Serio, obraziles moje uczucia, cieciu.