+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Kilka uwag i spostrzeżeń po meczu z Górnikiem - z każdym meczem lepiej

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

21-11-2017 / 10:04

(akt. 21-12-2018 / 15:36)

Piłkarze Legii wygrali z Górnikiem Zabrze 1:0 i patrząc na statystyki, był to najmniejszy z możliwych wymiarów kary. Legioniści zagrali najlepszy mecz w tym sezonie. Zapraszamy do lektury pomeczowych uwag i spostrzeżeń.

Zmiana widoczna – Kiedy zmieniała się osoba trenera z Jacka Magiery na Romeo Jozaka wydawało mi się, że do końca roku styl gry i jakość i tak nie ulegnie poprawie. Raczej uznawałem, że Chorwat dostał czas, aby poznać drużynę, a zimą ją przebudować. Początek zdawał się to potwierdzać. Najpierw było wymęczone zwycięstwo z Cracovią, a później porażki z Jagiellonią i Lechem. Po przerwie na kadrę coś jednak coś drgnęło – Jozak wykonał ryzykowny ruch – najpierw mocno skrytykował publicznie drużynę, ale później za to przeprosił. W ten sposób pokazał, że potrafi się przyznać do błędu, co spodobało się w szatni. Potem przyszła skromna wygrana z Lechią i gra zaczęła się zazębiać. W każdym kolejnym spotkaniu widać było drobny postęp, mały krok do przodu. Drużyna przestała tracić bramki, za to w każdym starciu coś strzela. Legioniści coraz więcej są przy piłce, potrafią narzucić swój styl gry. Mecz z Górnikiem był najlepszym w wykonaniu legionistów w tym sezonie. Mistrzowie Polski zdominowali rywali w każdej statystyce. To już piąte zwycięstwo z rzędu. Brawo.


Pech Guilherme – To, że Legia zaczęła się lepiej prezentować w ofensywie to fakt. Ogromna w tym zasługa Guilherme, który wrócił do zdrowia po kontuzji i stał się boiskowym liderem zespołu. W meczu z Arką był najlepszy na boisku, choć występ zakończył bez gola i asysty. Z Górnikiem też należał do najlepszych, ale jego znakomitych podań nie wykorzystali koledzy – Kucharczyk, Niezgoda i Hamalainen, zaś jego uderzenie w świetnym stylu wybronił Loska. Znów wiec Brazylijczyk mimo świetnej postawy, nie poprawił sobie statystyk. Miał najwięcej kluczowych podań i udanych dryblingów na boisku. Nie ulega jednak wątpliwości, że przedłużenie wygasającej za nieco ponad miesiąc umowy powinno być priorytetem dla władz klubu. A jeśli wiosną dołączy do niego zdrowy Miroslav Radović, to naprawdę na grę ofensywną powinno się patrzeć z przyjemnością. Obaj są kreatywni, lubią grę kombinacyjną i potrafią wziąć ciężar gry na swoje barki. Odejście Gui zimą z Legii byłoby dużym osłabieniem zespołu.


Dąbek dał radę! – Przed meczem kibice Legii zamartwiali się faktem, że w spotkaniu z liderem nie zagra Michał Pazdan, który w ostatnich spotkaniach grał na wysokim poziomie. Zastąpił go Maciej Dąbrowski i przypomniał, że nie tak dawno był wybrany przez graczy innych drużyn najlepszym obrońcą ligi. Spisywał się bez zarzutu, grał pewnie, dobrze się ustawiał, był agresywny, ale nie przekraczał przepisów. Skuteczność podań na poziomie 81 procent i aż 69 procent wygranych pojedynków – trzeci wynik według InStat Index. Wygrał wszystkie pojedynki na ziemi, trochę gorzej było w powietrzu. Nie widać było po nim przerwy w grze. „Dąbek” pokazał, że ewentualne odejście „Pazdka” w zimowym okienku transferowym, nie musi być wielkim osłabieniem zespołu.


Na kłopoty Hamalainen – Pisałem już o tym, że piłkarzem, który zyskał najwięcej na zmianie trenera jest Kasper Hamalainen. Fin ma pewne miejsce w podstawowej jedenastce, zaś takiej serii gier w wyjściowym ustawieniu nie miał, odkąd trafił na Łazienkowską. Jego boiskowa inteligencja jest bezcenna dla zespołu. W niedzielę kolejny raz dawał zespołowi jakość i w końcówce zapewnił zwycięstwo – co staje się jego znakiem firmowym -  w ubiegłym sezonie jego trafienia zapewniały zwycięstwa z Lechem. W niedzielę zaczął mecz na lewym skrzydle, ale później coraz częściej schodził do środka. Oddał pięć strzałów, w tym trzy celne. Ten ostatni był na wagę złota – najpierw uderzył po podaniu Moulina, ale piłkę zdołał odbić bramkarz, ale wobec dobitki był już bezradny. Najlepszy piłkarz Legii według InStat Index. Jeszcze nie tak dawno dni Hamy w Warszawie wydawały się policzone, a teraz jest pewnym punktem zespołu i pięknie odwdzięcza się Romeo Jozakowi za zaufanie.


Szczelna defensywa – Gra defensywna całego zespołu wyglądała w niedzielę naprawdę dobrze. - Co się zmieniło w naszej grze? Przede wszystkim gramy na zero z tyłu, zaczynamy od tego by gola nie stracić. Zaczęliśmy też być drużyną, jeden za drugiego walczy, jeden drugiemu pomaga. Pomagamy sobie na boisku, asekurujemy się, nie ma żadnego wymachiwania rękami. Tracisz piłkę – trudno, ale masz od razu ruszyć, aby ją odebrać i odbudować akcje – mówił po meczu Krzysztof Mączyński. I tak rzeczywiście było, legioniści nie pozwolili rywalom na wiele. Najlepszy strzelec gości – Angulo, został odcięty od podań, nie oddał celnego strzału na bramkę (jedyny celne był z pozycji spalonej). – Górnik miał kilka sytuacji, ale żadna nie była szczególnie groźna. Widzę, że drużyna robi postęp – ocenił po ostatnim gwizdku Romeo Jozak.

Komentarze (33)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Wwl
  • 0 / 0
Astiz bardzo konkretny transfer !
~,
  • 0 / 0
ktoś tam niżej napisał, że Alfa Romeo Jozak poprawił (lub fachowcy, których ma w sztabie) przygotowanie fizyczne

nawet laik może dostrzec różnicę w szybkości i wytrzymałości, a to się przekłada od razu na wyniki bo piłkarsko i w ograniu z silnymi drużynami nie mamy sobie w Polsce równych

każdy dzień zwlekania z wypier,doleniem tej zeszytowej niedoj,dy opóźnił nasz powrót na fotel lidera i pozbawił grania do zimy w europie

Legii może nie być stać na drogich piłkarzy, każdy to zrozumie ale zawsze powinno być stać na trenera z doświadczeniem lub tak jak teraz przynajmniej z profesjonalnym sztabem (Jozak jeszcze może bardziej zaplusować zimą jak potwierdzi, że jest asiorem od szukania piłkarskich diamentów i ze 2 nam takich modriczo-mandżukiczów sprowadzi
dla mnie najsłabszy był Niezgoda, jak był przy piłce wyglądało to tak, jak by cały trząsł się ze strachu. z resztą zawsze tak wygląda. on chyba nie ma układu nerwowego napastnika niestety. ma wyczucie pozycji, wyjście, sprint ale wg mnie psychicznie nie ogarnia. mam nadzieję że Jozak to zmieni.
W pierwszej połowie Niezgoda idealnie podał do Hamalinena, ten zamiast strzelić w długi róg, zamknął oczy i walnął z całej siły w obrońcę. W drugiej połowie Niezgoda idealnie podał do Guilherme, który znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale Loska obronił. Niezgoda powinien mić dwie asysty, a że koledzy nie trafili z idealnych pozycji - to naprawdę nie jego wina.
Musze obejrzeć powtórkę bo wygladalo mi to na 1 rzut oka na nic szczególnego i raczej efekt tego ze chłopak potrafi taktyki słuchać i wie gdzie powinien byc tylko gorzej jak juz ta pilke dostanie. Z regoly jego strzaly sa nerwowe kilka razy efekt wbicis bramki czymkolwiek zamiast precyzyjne dostawienie nogi. Dla mnie gosc to w polu karnym kłębek nerwów ale dobry trener moze wyciągnie z niego to co trzeba bo przeciez niewielu jest pilkarzy ktorzy wiedza gdzie sie ustawic zeby pilka do nich w okolicy bramki przeciwnika regularnie trafiala.
W ogóle go o czym mowie to jest moim zdaniem sytuacja wymagająca przyslowiowego odpalenia napastnika ilu juz takich bylo co z wiecznych nerwusow z dnia na dzien przeradzali sie w napadziorow. Pewnie chodzi o pewność siebie.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 9
Dobrze , że mamy w Legii Kuchego przynajmniej jest się z koko pośmiać. Już dawno pisałem , że ten chłop nie ma nic z piłkarza. Czasem coś mu się uda strzelić ale to czasem a poziom przez niego prezentowany daje nam kibicom niezły ubaw.
~L
  • 3 / 0
Ciekawe czy z Ciebie też byłaby polewka. Kuchy jaki jest to jest ale przynajmniej daje coś z serca Legii asystował i strzelał i jakoś wtedy nic głupiego nie pisałeś
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 2 / 0
Przede wszystkim Jozak kolejny raz udowodnił, że jest znakomitym fachowcem i wie co robi. po pierwsze poprawił przygotowanie fizyczne i nareszcie jesteśmy w stanie grać przez 90 minut. Po drugie, zaczął od obrony i konsekwentnie poprawia organizację gry w kolejnych formacjach. Z przyjemnością patrzyłem na wychodzenie spod wysokiego pressingu (świetna robota Moulin'a i Mąki). Nasze ataki nie zatrzymują się już na 30 metrze przed bramka przeciwnika. Po prostu widać organizacje gry. Zawodnicy wiedzą gdzie mają być i co robić. A żeby nie było tak słodko to nadal jest jeszcze wiele do zrobienia: wykończenia akcji, strzały z dystansu, celność dośrodkowań i stałe fragmenty. Ale nie mam wątpliwości, że wiosna będzie tylko nasza.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Czy jesteśmy w stanie grac 90 minut na pełnych obrotach to się okaże w meczu z Koroną.W meczu z Górnikiem były przerwy wiec nie za bardzo wiadomo jak z kondychą
~bb
  • 1 / 0
Maczynskiemu zalecam obejrzenie sytuacji z nieuznana bramka dla gornika. Jego powrot pod wlasne pole karne wygladal jak przebiezka po plazy.

A co do komentarzy na temat Brozia to zgadzam sie z krytyka. Ten gosc nie ma jaj na gre w Legii.
Generał dywizji
  • 1 / 0
A moim zdaniem Broź bardziej nadaje się do Legii, niż przepłacony Jędza, który wyraźnie obniżył loty.
Broź robi dobrą robotę w drużynie, ma siedzeć na ławie, to nie kwęka, nie sieje fermentu, tylko trenuje i siedzi na tej ławie. Jak ma wejść, to wchodzi i nie odstaje od reszty towarzystwa, ba z każdym meczem jest coraz lepszy.
Trzeba podejść do karnego, to podchodzi i strzela bramkę, trzeba dać coś z siebie w ataku, to idzie na obieg i dośrodkowuje, w ofensywie daje więcej, niż Jędza, w defensywie też, czego przykładem ostatnie kilka meczów czy chociażby sytuacja z Górnikiem, gdzie inteligentnie zrobił krok do przodu i pozostawił napastnika na spalonym w tej akcji z przebieżką Mączyńskiego.
Cala drużyna na duży plus, jedynie do Brozia można by się przyczepić, no i Arek w bramce za dużo pilek wypluwal, zamiast lapać. Ale mamy LIDERA i oby tak do końca. LEGIA MISTRZ
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 6 / 0
a o co konkretnie można się czepiać Łukasza?
i do Arka też nie można mieć pretensji, bo nie podejmował zbędnego ryzyka.
Arek Malarz to prawdziwy kapitan, legionista i lider tej drużyny.Nigdy nie pęka.Na początku byłem sceptycznie nastawiony do jego transferu,ale od ubiegłego sezonu mnie do siebie przekonał.Powinien mimo wszystko dostać nową umowe on trzyma szatnie.
Broz gra bardzo poprawnie napewno lepiej od Artura 800tys euro Jędrzejczyka .Guilherme rozegrał najlepszy mecz w Legii od bardzo dawna.Pytanie tylko czy nie spina się żeby dostać te 0,5mln euro za sezon a potem znów troszke obniżyć loty.Oby nie.
Hamalainena już chwaliłem kilkukrotnie,ale naprawde przyjemnie się na jego gre patrzy od przyjścia Jozaka.W Ofensywie to razem z Guilherme w tej chwili zdecydowanie najlepsi piłkarze Legii
Nie mam nic do Łukasza, ale w tym meczu moim zdaniem, miał za dużo strat i niecelnych podań !!!
Miał dwie straty po jednej w każdej połowie po których robiło się niebezpieczne pod naszą bramką.
~sen o
  • 0 / 1
Widać poprawę ale trzeba bić na alarm że nie mamy napastników. Cały mecz graliśmy w 10. Sytuacje strzeleckie mieli pomocnicy!!!!
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
O to fajnie wiedziec ze ktos ogladal mecz. Po ocenach na sport.pl pomyslalem ze przez te race to ze stadionu niewiele co widziiano.