Koszykówka: Legioniści odrabiają ligowe zaległości

Maciej Ziółkowski

Źródło: legiakosz.com

11-01-2021 / 11:55

(akt. 11-01-2021 / 12:10)

We wtorek, 12 stycznia o godz. 19:30 w Bydgoszczy legioniści zagrają zaległe spotkanie z Enea Astorią, które pierwotnie było planowane na 30 grudnia. Astoria po wygranej w derbach z Polskim Cukrem, nadal liczy się w walce o play-off, a ponadto przed spotkaniem z Legią zespół wzmocni podkoszowy Zane Waterman.

Bydgoszczanie w ostatnim czasie mieli sporą lukę w strefie podkoszowej, spowodowaną kontuzjami Markusa Loncara (problem z plecami), a ostatnio również Łukasza Frąckiewicza. Aby częściowo ją załatać, sprowadzono Adriana Boguckiego, który po ostatnich transferach Anwilu, nie był potrzebny we Włocławku. Bogucki w Astorii gra średnio o cztery minuty więcej w meczu (15,5 min.) i zdobywa 7,6 punktu na mecz oraz notuje 5,8 zbiórki. Z kolei mierzący 206 cm Waterman, regularnie występował w obecnym sezonie w czeskiej ekstraklasie w barwach NH Ostrawa. Rozegrał tam 16 meczów, zdobywając średnio 18,5 punktu i 8,7 zbiórki na mecz.

Enea Astoria plasuje się obecnie na 12. miejscu w ligowej tabeli z bilansem 8 zwycięstw i 12 porażek. Na własnym parkiecie zespół może pochwalić się bilansem 4-4. W połowie grudnia "Asta" zwyciężyła u siebie zespół Śląska Wrocław, po czym zanotowała trzy kolejne porażki - z GTK Gliwice, Kingiem Szczecin oraz z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Dopiero wygrana w ostatni piątek z Polskim Cukrem Toruń  przerwała tę serię.

Kluczowym zawodnikiem bydgoskiej drużyny jest amerykański rozgrywający, Corey Sanders, który notuje 19,3 punktów na mecz oraz 7,5 asysty. Bardzo ważnym ogniwem jest litewski rzucający Paulius Dambrauskas, a wśród graczy zdobywających powyżej 10 punktów są również skrzydłowy Tomislav Gabrić (13,6 pkt. na mecz), Michał Chyliński (11,6) oraz dobrze znany z występów w Legii, Jakub Nizioł (10,5 pkt. i 5,8 zbiórki). W kadrze trenera Artura Gronka jest również inny były legionista, Michał Aleksandrowicz, który na parkiecie (średnio 16:17 min.) ma głównie zadania obronne.

Astoria gra bardzo szybką koszykówkę. Mają najwięcej posiadań w lidze. Bardzo ważny w meczu z nimi będzie szybki powrót do obrony - mówi Dariusz Wyka. - Uważam, że nasz najbliższy rywal jest bardzo niebezpieczną drużyną. Grają szybko, sprawnie przechodzą z obrony do ataku, szybko oddają rzuty. Często od razu po zbiórce uruchamiają swój atak. Zawsze trudno jest grać w obcej hali, oni są groźni na własnym parkiecie. Spodziewamy się sporej liczby rzutów ze strony rywala i szybkiej gry - powiedział przed meczem w Bydgoszczy Nickolas Neal, obwodowy Legii.

Legia z trzech ostatnich meczów, wygrała dwa - po bardzo dobrym występie w Toruniu, przegrała po dwóch dogrywkach z Zastalem Zielona Góra, a w ostatni czwartek zwyciężyła w Stargardzie ze Spójnią. W tym meczu legioniści przez trzy kwarty prezentowali się bardzo dobrze, grając skutecznie z dystansu, ale również w sposób bardzo zróżnicowany, wiele akcji kończąc ze strefy podkoszowej, czego brakowało w rywalizacji z klubem z Zielonej Góry.

W pierwszym meczu obu drużyn obecnego sezonu Legia pewnie wygrała 98:81. Z kolei przed rokiem oba mecze zakończyły się wygranymi Astorii. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego mają na swoim koncie pięć wyjazdowych zwycięstw, a we wtorek powalczą z pewnością o piętnastą wygraną w obecnych rozgrywkach. Biorąc pod uwagę ostatnią dyspozycję poszczególnych zawodników, jak i całej drużyny, wydaje się, że to właśnie stołeczny zespół przystępować będzie do meczu w roli faworyta.

Mecz Enea Astoria Bydgoszcz – Legia Warszawa rozpocznie się we wtorek, 12 stycznia o godzinie 19:30. Bezpośrednią transmisję będzie można obejrzeć w serwisie Emocje.TV.

QUIZ Quiz. Rekordowe transfery z Legii

Komentarze (1)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał
  • 0 / 0
Rzut oka na tabelę i widać, jak szkoda porażki w Radomiu.
Walki i zwycięstwa życzę, panowie :)