Kuopion rozłożony na czynniki pierwsze. Czy warto obawiać się Finów?

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

24-07-2019 / 04:00

(akt. 07-08-2019 / 04:36)

Finlandia kojarzy się z popularną wódką, ze sportami zimowymi, przyrodą i pięknymi krajobrazami. Chyba wszyscy znają Mattiego Nykaenena czy Janne Ahonena, którzy latali daleko i ze skoku na skok zwiększali swoje grono kibiców. Wśród piłkarzy na pierwszy plan zawsze wysuwał się natomiast Jari Litmanen. Futbol znajduje się jednak na dalekim biegunie w kwestii zainteresowania fanów w tym kraju.

Kiedyś cała piłkarska Finlandia zachwycała się popisami Jariego Litmanena. Były napastnik, 137-krotny reprezentant kraju, występował m.in. w Ajaksie Amsterdam, Liverpoolu czy FC Barcelonie. Popularnością ustępowali mu Mikael Forsell czy Sami Hyypia, kolega Jerzego Dudka z Liverpoolu. Jeszcze do niedawna mówiło się o Romanie Eremence. Kilka sezonów temu ofensywny pomocnik prowadził CSKA Moskwa do tytułu mistrzowskiego, gdzie wzniósł się na wyżyny umiejętności. Wkrótce jednak został zawieszony przez UEFA na dwa lata za zażywanie kokainy, a teraz wraca do piłki - związał się z FK Rostów po okresie karencji. Obecnie, kadra prowadzona przez Markku Kanervę opiera się na Teemu Pukkim, zawodniku Norwich City, który na poziomie Championship zdobył już 29 bramek i miał dziesięć asyst. W tej chwili to najbardziej znany fiński gracz. W Polsce najwięcej mówiło się o żegnanym ostatnio Kasperze Hamalainenie, który święcił sukcesy z Legią i Lechem Poznań. W zespole z Wielkopolski występował też inny Fin, Paulus Ajaruuri.

W II rundzie eliminacji Ligi Europy Legii Warszawa przyjdzie się mierzyć z zespołem z Finalandii. W coraz bardziej zamierzchłej przeszłości, Kuopion Palloseura, klub z siedzibą w Kuopio, reprezentowało dwóch polskich piłkarzy – Wojciech Rudy oraz Jerzy Kraska. Pierwszy zdobył z kadrą srebrny medal Igrzysk Olimpijskich w Montrealu w 1976 roku. Drugi sięgnął po złoto w Monachium w 1972 roku. Przez Jacka Gmocha został okrzyknięty „defensywnym ekranem”, a karierę rozpoczynał w A-klasowej Mazovii Płock. Później przez wiele lat występował w stołecznej Gwardii. Co więcej, Kraska na początku XXI wieku trenował… rezerwy Legii, gdzie szkolił Roberta Lewandowskiego. W trakcie swoich karier, na większe albo mniejsze przystanki w Finlandii przystawali chociażby Krzysztof Gawara, Kazimierz BudaJózef Robakiewicz, Bogusław Kaczmarek czy Piotr Zajączkowski, szkoleniowiec Stomilu Olsztyn. Najwięcej meczów w tym kraju rozegrał natomiast Tomasz Arceusz (172 spotkania w Vaasan Palloseura).

Liga wiosenno-jesienna

Veikkausliiga została założona w 1990 roku jako następca ligi Mestaruussarja. System? Typowo skandynawski, gdzie rozgrywki rozpoczynają się wiosną, a kończą wczesną jesienią. Liga fińska plasuje się aktualnie na 43. pozycji w rankingu UEFA, z kolei PKO Ekstraklasa – na 27. miejscu. Dwadzieścia dziewięć razy z tytułu mistrzowskiego na koniec sezonu mogli cieszyć się piłkarze HJK Helsinki, obecnego mistrza, który będzie walczyć w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Crveną zvezdą Belgrad. Warto podkreślić, iż 30% graczy występujących na co dzień w Veikkausliiga, to obcokrajowcy. Średnia wieku graczy wynosi tam 25 lat - praktycznie tyle samo, co w Polsce (24,5).

KuPS i kapitan-rodzynek z Ekstraklasy

Drużyna Janiego Honkavaary zajęła w poprzednich rozgrywkach trzecią lokatę w tabeli z dorobkiem 58 punktów. Wówczas zwyciężyło HJK Helsinki, a na drugim stopniu podium stanęli zawodnicy RoPS. Klub z Kuopio bazuje w znacznej większości na rodakach (70%), ale sprowadził kilku obcokrajowców mogących podnieść poziom.

Na półrocznym wypożyczeniu – od stycznia do lipca 2017 roku – w Miedzi Legnica występował Petteri Pennanen. 28-latek grał wówczas na zapleczu Ekstraklasy, gdzie miał jedną asystę w czternastu meczach. Po powrocie do Kuopionu niemalże od razu znalazł miejsce w wyjściowym składzie. Minęło kilka miesięcy i pomocnik stał się kapitanem i do tej pory ma spory wpływ na grę zespołu. W minionym sezonie strzelił dwanaście goli, w bieżącym – trzy. Obecnie żółto-czarni są sklasyfikowani na trzecim miejscu ze stratą dwóch „oczek” do lidera, Ilves Tampere. Ostatnio bezbramkowo zremisowali na własnym terenie z IFK Mariehamn, które „Wojskowi” znają dosyć dobrze. W sezonie 2017/18 legioniści pokonali ekipę z Wysp Alandzkich 9:0 w dwumeczu w ramach drugiej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów.

Stadion, ostatnie zakupy i huczne śpiewanie w szatni

Savon Sanomat Areena, na którym swoje spotkania rozgrywa ekipa z Kuopio, została otwarta w 1939 roku. Stadion służył wcześniej jako miejsce do odbywania treningów oraz przeprowadzania zawodów związanych z futbolem, lekkoatletyką oraz baseballem. Przez czterdzieści lat obiekt był przeznaczony również do wyścigów konnych, które nasiliły się pod koniec lat 50. oraz 60. Koszt późniejszej przebudowy wyniósł 5,9 miliona euro. Oprócz rywala Legii, na tym boisku gra Pallokissat, czyli żeńska ekipa. Po renowacji stadion może pomieścić 4 700 widzów, w tym około dwa tysiące osób musi oglądać spotkania na stojąco. Wkrótce ma dojść do kolejnej przebudowy, która ma sprawić, że na trybunie będzie mogło zasiadać osiem tysięcy kibiców.

KuPS w połowie lipca sprowadziło do siebie Ariela Nguekama. Napastnik przyszedł do żółto-czarnych z izraelskiego Hapoelu Raanana, dla którego przez 780 minut zdobył jedną bramkę w szesnastu występach. Kameruńczyk zdołał już zagrać cały mecz w nowych barwach. Poza tym, z wypożyczeń wróciło trzech Finów: golkiper Mikkel Troyas, defensywny pomocnik Viljami Aittokoski oraz snajper, Albert Vauhkonen. Tylko ten pierwszy znalazł się w kadrze drużyny na dwumecz z wicemistrzami Polski. Finowie pożegnali się natomiast z Rasmusem Karjalainenem. 23-letni snajper był jedną z czołowych postaci w drużynie. Walczył, zastawiał się, miał ciąg na bramkę oraz niezłe, soczyste uderzenie. Reprezentant kraju od lipca występuje w Fortunie Sittard z holenderskiej Eredivisie.

Obrazki z filmu powyżej zostały uwiecznione chwilę po drugim spotkaniu Kuopionu Palloseura z białoruskim FK Witebsk. W pierwszym meczu żółto-czarni zwyciężyli 2:0, a w drugim padł remis 1:1. Wydawało się, że wschodni sąsiedzi Polaków będą w stanie napsuć rywalowi nieco więcej krwi po objęciu prowadzenia w rewanżu, ale tak się nie stało. Wówczas sprawy w swoje ręce wziął senegalski obrońca, Babacar Diallo, który głową trafił do siatki. Po końcowym gwizdku 30-latek został zaproszony na środek kółka stworzonego przez drużynę, a następnie dał sygnał do świętowania. W jego trakcie było słychać, w dużej mierze, jedno słowo: Warszawa!

Asy w talii rywali

Gdy mowa o asach rywali, nie sposób nie spojrzeć na Rangela. Brazylijczyk jest stworzony do przepychania się z obrońcami, przestawiania ich i tworzenia sobie miejsca do oddania strzału czy zagrania do kolegi. 24-latek imponuje pazernością na gole, futbolówka go szuka, a on stara się stworzyć, jak na fińskie możliwości, cuda. Ma również swobodę w dryblingu. Gdy dotyka piłki, powoduje niepokój u przeciwników. Napastnik korzysta z swoich warunków fizycznych, które pomagają mu w bezpośrednich starciach. W jedenastu ligowych meczach ośmiokrotnie trafił do siatki. Poniżej próbka umiejętności wiodącej postaci w drużynie Honkavaary (od 2:04).

Mózgiem Kuopionu jest wspomniany wcześniej Pennanen. Wszędobylski 28-latek słynie z wydolności, trudno go zmęczyć. Piłkarz wyróżnia się walecznością oraz solidnym przeglądem pola. Finowie oddają sporo uderzeń z dystansu, po zejściach do środka. Przeważnie ich pomysłodawcą jest właśnie gracz, który przez sześć miesięcy grał dla Miedzi. Kapitan jest też wykonawcą stałych fragmentów gry. Nie ma dla niego różnicy czy trener wystawia go na skrzydle, czy na „dziesiątce”. Na każdej pozycji okazuje się niezwykle przydatny dla klubu.

Legioniści muszą pamiętać o atomowych strzałach Ville Saxmana. 29-latek z przeszłością w RoPS strzelił w tym sezonie już pięć goli, co na jego pozycji (środkowy pomocnik) wydaje się świetnym wynikiem. Warto uważnie go pilnować przy stałych fragmentach dla żółto-czarnych. Gdy dopada do bezpańskiej futbolówki, może w mgnieniu oka zaskoczyć wszystkich i cieszyć się z trafienia. W bocznych sektorach będzie szalał ekspres, czyli Ilmari Niskanen. Poza szybkością przydatną w pojedynkach biegowych, skrzydłowy szuka kombinacyjnej gry oraz prostopadłych podań mających na celu otwieranie korytarza dla wbiegającego partnera. Rzadko przydaje się za to w grze defensywnej. Przy stałych fragmentach warszawiacy powinni monitorować Diallo. Wysoki obrońca już nie raz karcił przeciwników. Co więcej, oddalał zagrożenie, poprzez wybijanie piłek z własnej „szesnastki” i jej okolic. To lider formacji defensywnej najbliższych rywali warszawiaków.

Fińska analiza

Drużyna Honkavaary zdobyła w bieżących rozgrywkach 27 punktów, co pozwala jej na zajmowanie trzeciego miejsca w ligowej tabeli. Żółto-czarni wygrali do tej pory siedem spotkań, sześć zremisowali i trzy przegrali. Ich golkiper czterokrotnie zachował czyste konto (dwa zwycięstwa w tym czasie). 

KuPS lubi rozrzucać grę na skrzydła, aby szukać wolnych przestrzeni i wykorzystywać zwłaszcza Niskanena. Jego szybkość przydaje się w dużym stopniu podczas wyprowadzanych kontrataków, które drużyna tworzy po nieefektywnych rzutach rożnych dla drużyny przeciwnej. Zespół opiera się ponadto na płaskich centrach, w których piłka jest wycofywana przed pole karne. Uwagę zwracają też wrzuty z autu wykonywane przez Kalle Taimiego. Boczny obrońca jest w stanie znaleźć w polu karnym jednego z wyższych partnerów albo chociaż nieźle namieszać wśród przeciwników. Po jego dwóch wrzutach w ciągu jednego meczu, Kuopion umieszczał futbolówkę w siatce. Tak było w jednym z meczów z IFK Mariehamn (4:35 i 6:17).

Legia musi uważać na kontry, po których Finowie się rozpędzają. Jak ryby w wodzie czują się wtedy Rangel wespół z Niskanenem. Warszawiacy muszą uważać na wyprowadzenie futbolówki przez Finów oraz sporadyczne, dłuższe zagrania do przodu.

Boczni pomocnicy systematycznie decydują się na posyłanie dośrodkowań wprost na głowę wbiegających graczy, gdy widzą w polu karnym wyższych partnerów. Przy rzutach rożnych niebezpieczeństwo jest gotów zafundować rosły Diallo. Stoper zbytnio nie musi wyskakiwać, wystarczy, że znajdzie się w pobliżu futbolówki. W niektórych sytuacjach sprostał wyzwaniu i umieszczał piłkę w bramce. Przeciwnicy jednak dawali radę odpowiadać Kuopionowi dokładnie tą samą bronią, czyli głębokimi centrami z linii końcowej.

Rzuty wolne na skraju „szesnastki”. Piłki dochodzące do bramki, z lewej nogi, potrafi dobrze dośrodkowywać Reuben Ayarna. To jego dwie skuteczne centry przybliżyły zespół do zwycięstwa z FC Lahti. (6:05 i 6:40). W obu przypadkach żółto-czarni dzięki sprytowi pokonali golkipera rywali.

Gdzie szukać swoich szans?

Rywale mają koszmarne problemy, gdy znajdują się pod presją bądź wracają do obrony po przeprowadzeniu wcześniejszej, nieudanej akcji angażującej większość piłkarzy do wyjścia z własnych stref. W poszczególnych przypadkach blok defensywny wariuje i nie wie, jak się poruszać po placu. Być może warszawiacy będą starali się bazować właśnie na szybkich rajdach Carlitosa, Dominika Nagya czy Arvydasa Novikovasa, którzy wykorzystają luki oraz dezorientację.

Defensywie przytrafiają się pomyłki wynikające ze złego ustawienia oraz komunikacji. Zdarzało się, iż Kuopion rozdawał prezenty w środku pola czy nieco bliżej „szesnastki”. Dochodziło do sytuacji, w których po zagraniach prostopadłych za linię obrony robiło się bardzo gorąco. Wiąże się to z tym, iż defensywa z Kuopio miewa trudności z kontrolowaniem boiskowych poczynań zawodników grających na pograniczu spalonego. Wówczas ci mniej zwrotni, spóźnieni o jedno tempo, przeżywają prawdziwe piekło i liczą, że futbolówka po prostu nie ugrzęźnie w siatce. Historia pokazywała, że raz wychodzili z opresji, ale w pewnych chwilach spuszczali głowę w dół.

Żółto-czarni mają kłopoty z kryciem przy stałych fragmentach, niektórzy gracze nie są w stanie skutecznie upilnować przeciwników. Co jeszcze należy do mankamentów Finów? Tykające bomby w postaci Taimiego, Juho Pirttijokiego i Tabi Mangi. Wspomnianą trójkę, występującą w pierwszej linii, przy nieco lepszej technice oraz „szybszej nodze” da się łatwo minąć i stworzyć dogodną okazję strzelecką. Tamtejsi defensorzy zmagają się z gorszą koordynacją i koncentracją.

Wydaje się, iż „Wojskowi” powinni regularniej ruszać lewą flanką i grać na Taimiego, którego nie omijają gafy w postaci nieudanych powrotów do obrony. Na prawej stronie będą musieli najprawdopodobniej walczyć z Luisem Murillo. Kolumbijczyk co prawda miewa braki przy stałych fragmentach dla przeciwników, lecz dosyć żwawo ściga się z zawodnikami rywali i stanowi jedną z desek ratunku dla Otso Virtanena stojącego między słupkami. Dobrze podłącza się również do akcji ofensywnych.

Kiedy KuPS strzela gole?:

1 - 15 min.: 0
16 - 30 min.: 4
31 - 45+ min.: 4
46 - 60 min.: 4
61- 75 min.: 6
76 - 90+ min.: 7

Kiedy KuPS traci gole?:

1 - 15 min.: 4
16 - 30 min.: 2
31 - 45+ min.: 3
46 - 60 min.: 5
61- 75 min.: 1
76 - 90+ min.: 4

Gole strzelone w lidze: 25

  • Gole z akcji: 17
  • Gole z „szesnastki”: 15
  • Gole spoza „szesnastki”: 2
  • Gole prawą nogą: 11
  • Gole lewą nogą: 3
  • Gole po uderzeniach głową: 3

 

  • Gole z rzutów wolnych: 4
  • Gole z rzutów rożnych: 1
  • Gole z rzutów karnych: 0
  • Gole z autów: 3
  • Gole ze stałych fragmentów gry (suma): 8

Gole stracone w lidze: 19

  • Gole z akcji: 11
  • Gole z „szesnastki”: 7
  • Gole spoza „szesnastki”: 4
  • Gole po uderzeniach głową: 2

 

  • Gole z rzutów wolnych: 3
  • Gole z rzutów rożnych: 2
  • Gole z rzutów karnych: 3
  • Gole ze stałych fragmentów gry (suma): 8

Nieprzewidywalność kadry

Finowie są nieobliczani. Gracze Honkavaary prowadząc 3:0 z FC Lahti na inaugurację ligi byli przekonani, że nic złego nie może im się już przydarzyć. Rzeczywistość okazała się brutalna. Efekt? Gospodarze tamtego spotkania doprowadzili do remisu i zdobyli jeden punkt. KuPS potrafił notować słabe początki meczów. Dobitnym przykładem jest mecz z IFK Mariehamn, gdzie czwartkowy rywal Legii przegrywał różnicą trzech trafień, a ostatecznie zwyciężył 4:3. Żółto-czarni mają umiejętności oraz doświadczenie w odmienianiu pojedynczych losów meczu. Taki stan rzeczy zawdzięczają wzmożonemu zaangażowaniu całej „jedenastki”. - To nieco lepszy rywal od Mariehamn, ale nadal nie przekraczający pewnego poziomu - słyszymy przy Łazienkowskiej, gdy pytamy o poziom Kuopionu.

Kuopion ogłosił kadrę na drugą rundę eliminacyjną do eliminacji Ligi Europy. W gronie wyróżnionych znalazło się 30 zawodników. Pierwszy mecz z Legią odbędzie się 25 lipca w Warszawie o godzinie 21:00. Rewanż będzie miał miejsce tydzień później, 1 sierpnia, na stadionie przeciwników. Relacje z obu spotkań przeprowadzi tradycyjnie serwis Legia.Net..

Przewidywany skład KuPS: Virtanen - Taimi, Diallo, Soldo, Murillo - Saxman, Ayarna, Thiaw – Niskanen, Rangel, Pennanen

Komentarze (159)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
Mam cichą nadzieję, że rywalizacja zasadniczo rozstrzygnie się dzisiaj. To znaczy Legia uzyska bezpieczną zaliczkę. Niestety nie zobaczę rewanżu bo będę w drodze na urlop, więc dziś 3:0 i mogę spokojnie jechać.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Oby!
(Choć w dzisiejszych czasach pojęcie bezpiecznej zaliczki nieco się zdewaluowało...)
Generał dywizji
  • 0 / 0
No i d...pa z moich nadziei. W czwartek na telefonie będę szukał informacji. Srał to pies!
Generał dywizji
  • 0 / 0
Finow to raczej nie. Ale ich jest tylko pieciu.
Natomiast tych wielkich mudzinow z wielkimi zebami, to juz mozna. Wygladaja jak sam diabel. Moze nawet ludzi jedza...

A do redakcji mam pytanie. Czy ta jakze szczegolowa analiza podzieliliscie sie z naszymi asami ze sztabu? Wszystko tu jest ladnie podane. Slabo by bylo, gdyby oni doszli np. do innych wnioskow, albo nie doszli w ogole i poszli na zywiol.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z Saxmanem chyba nawet sześciu...
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Czy warto się obawiać? Pewnie ze nie warto…ale…czy ktoś obawiał się Pogoni?
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Lać dziadów, bo jak dziadów lać nie będziemy to kogo?
Podpułkownik
  • 0 / 0
Zawsze można "lać dziadów", czyli 1- lub 2-ligowców w PP, chociaż i z tym bym polemizował.
~L L L
  • 0 / 0
jak narazie to wszystkie kluby Legię rozkładają na czynniki pierwsze
Generał dywizji
  • 1 / 0
Engela po po tym programie 4-4-2 to walnąć w czapkę ,niech na temat Naszej Legii nie śmie siwy dziadek nawet burknąć .Niech idzie na Konwiktorską i kibicuje ciapciakom co ledwo żyję !
W tym środowisku, że tak powiem, każdy ma "czystą kartę", co by zrobił i czego by nie zrobił.
~lob
  • 1 / 1
My od paru lat gramy bez trenera tylko grają tzw. samograje.
A, że samograje z roku na rok są coraz gorszej jakości, to taki zespół fiński może być dla nas przeszkodą trudną do przejścia.
Trzeba ściągnąć wpierw trenera i dopiero budować drużynę.........
Kuopion rozpracowany na czynniki pierwsze a Legia Vuko leży na łopatkach . Taki powinien być tytuł . Czas zakupić relanium panowie kibice Legii to mamy jak w banku ! to nie jest złośliwe to są fakty od finiszu ligi dołujemy na maksa . P Mioduski wpisuje się idealnie w nieudolność rządzenia klubem . Który już to trener z zerowym dorobkiem czwarty , piąty a Ci co byli trenerami szybko się z Legią rozstawali , czy to przypadek ? My jesteśmy tylko kibicami okej ale jak dziennikarze widzą że tu coś nie tak , byli piłkarze , ludzie którym Legia leży na sercu to coś chyba jednak jest nie tak . W myśli powiedzenia jak ci mówi jedna osoba że jesteś pijany możesz ją zignorować ale jak już mówi druga to się trzeba zastanowić czy aby tak jest , a jak cala rzesza to lepiej się połóż bo może sobie zrobić krzywdę .
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Najlepsza a Finlandii jest Koskenkorva. Fajna nazwa a i napitek zauważalnie liderujący jakością i smakiem nad resztą skandynawskich produktów.
Marszałek Polski
  • 1 / 3
PROSZĘ
alaryk
"Dlatego że ja mam tę cierpliwość. O trenerach i ich warsztacie prowadzący w nicość pisałem tu chyba dwa razy, za każdym razem kilka dni przed ich wykopcowaniem w kosmos. Generalnie mam tendencje do robienia podsumowań na zakończenie sezonu a nie po kilku kolejkach

Mamy ci przypomnieć post z tygodnia wstecz? Chyba wiesz co tam pisałeś?
To jak WAS, czy NAS?
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Generał alaryk

0 / 0

Przypomnij. Bardzo proszę. Was - czyli nerwusów i histeryków. Ja się do nich nie zaliczam. mam też świadomość że nie jestemn jedynym. Przypomnij. Prosze bardzo.
[24-07-2019 00:36]
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Więc przypominam:):)
Generał alaryk

14 / 0

Vuko, ja jestem niesłychanie spokojny człowiek. Poczekam do przyszłego czwartku, bo liczę że ci twoi mistrzowie od łabędziego jeziora zmażą plamę z dzisiaj. Dyzurne trzy koło to w ogóle minimum przyzwoitości. A jak nie - to dołączę do tych męczybuł co ci piszą "komplementy" na twój temat od dawna
[12-07-2019 00:02]

Podkreślam zdanie" A jak nie - to dołączę do tych meczybuł co ci piszą "komplementy" na twój temat od dawana" to WAS, CZY NAS? Ja tu widzę ewidentnie, że w pierwszej chwili kryzysu zespołu tj. remis z FC EUROPA już postraszyłeś VUKO, że jeśli nie będzie 3 koła do przodu to "szybko twój stoicki spokój się zmieni i dołączysz da NICH :) Nas :) jak tam sobie tych ludzi zdefiniujesz:)
Marszałek Polski
  • 1 / 2
No i o co chodzi? Vuko wykonał zadanie co świadczy że ma zadatki, więc sie pdpieporzasyłem. mało ci? Tp jest własnie drugi z tych tekstów.
Pierwszy tekst o trenerze popełniłem za kadencji hasiego - zanim został zwolniony napisałem że facet nie ma kwalifikacji do prowadzenia żadnego zespołu ludzkiego w tym również druzyny piłkarskiej.
Wystarczy?
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Tak jesteś spokojny i tak my wszyscy nerwusy i histerycy na niego Napie.dalamy, że wystarczył "1-JEDEN"nie udany mecz, a sam zacząłeś mu grozić "takim samym napie.dalaniem"
Wystarczy?
Ja tam nie mam nic do tego, po prostu stwierdziłem fakt, że niczym się od NAS od NICH nie różnisz i nie ma tu tego co tłumaczyć Hasim itd. mi chodzi o to jedno konkretne zdanie i MOMENT W KTÓRYM GO NAPISAŁEŚ:) i tyle nie ma co ciągnąć tematu, chciałeś to ci podesłałem.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
" a sam zacząłeś mu grozić "takim samym napie.dalaniem" - OSZALAŁEŚ?????????????? Jakie grozić?
Po prostu dac się wystukać w dwumeczu ekipie z gibraltaru uznałem za kompletną przesadę bez względu na wszystko. Dałem temu wyraz. Jeden wyraz, raz, co cxzyni w mojej historii wypowiedzi jeden z dwóch wyjątkowych przypadków wśród tysięcy komentarzy, jakie umieściłem na tych stronach.
Piłkarze wzięli sie w garść, rozjechali Europę - przeszkoda wzięta, odbicie od dna zaliczone i temat jest ZAKOŃCZONY
Tak trudno to zrozumieć? Może czasami piszę nieskładnie, nie jestem doskjonały ale intencje są chyba jasne. Będzisz sie dalej upierał? To poczytaj wpisy histeryków i oszołomów którzy po każdej kolejce jada po trenerze i piarzach, szydzą z nich i zwalniają. Poczytaj sobie poana zenka L3 - to pierwszy przykład jaki mi przychodzi do głowy spośród mało kulturalnych i rozedrganych emocjonalnie makaków.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Nie śledzę każdego twojego posta, więc nie wiem, czy zrobiłeś to raz, czy 300 razy nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Przeczytałem natomiast tamten gdzie "grozisz" ( uczepiłeś się wyrazu więc zastąp sobie go każdym innym w podobnym tonie, w takim jaki tamten post napisałeś DO VUKOVICIA).
Następnie po jakimś czasie uderzasz w NAS, że my to tylko na forum napier.dalamy w Vuko, myyyyy nie możemy, gdyż za dużo o tym piszemy, TY natomiast możesz, bo akurat cię wku.wiła sytuacja remisu z FC Europa i napisałeś to "chyba" raz, ale jakie to ma znaczenia w tym momencie. 1, czy 20 razy, jak mi się coś NIE SPODOBA JAK TOBIE, to o tym piszę, tak jak ty to napisałeś "RAZ".
I wystarczy już, bo należysz do gdzie ich racja jest tylko racją:) nie odpisuje już na tego posta bo szkoda zachodu:) więc życzę miłego wieczorka:
Marszałek Polski
  • 0 / 2
ludzi
Marszałek Polski
  • 1 / 1
"grozisz"?
weź się popukaj i nie zawracaj mi więcej głowy
Marszałek Polski
  • 1 / 2
masz fundamentalny problem z rozumieniem treści, a złożenie dwóch w jeden ciąg logiczny to dla ciebnie jakaś wieża babel
proszę cię raz jeszcze - nie zawracaj mi głowy bo trace czas na łupanie komus kto i tak nic nie kuma
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Koskenkorva tak, ale w wersji Salmiakki (likier powstały z wódzi pomieszanej ze słoną lukrecją) — napitek prawdziwych twardzieli jak Ilmarinen, Lemminkäinen czy Väinämöinen...
Marszałek Polski
  • 1 / 2
tej wersji z "salmiakiem" nie próbowałem
za to w Szwecji zakanszałem absoluta surstrommingiem
- interesujące przeżycie
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Natomiast ciekawym słodkim (w zasadzie słodko-cierpkim) napitkiem jest Lapponia Lakka — likier owocowy z maliny moroszki (Rubus chamaemorus).
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z likierów najwyżej cenię sobie Rigas Balzam, ale to Łotwa. natomiast po fińsku spożywałem taką ciekawostkę jaką jest sahti. W zasadzie jest to piwo, jednak dość oryginalnie tworzone. Jak dla mnie - typowy przykład produktu spożywczego z krainy, która pewne rzeczy rodzi z trudem i trzeba, w związku z tym, wszystkiego po trochu podbierać, głównie z resztek nie spożytych w tzw głównym daniu. zasadzie piwo - bo podobno nie gotują słodu. Do tego używają jagód i jałowca(!). A najfajniejsze jest to że napitek przygotowany do spożycia tym sposobem nazywany jest "kuurna" - dla mnie czad. Kurna, napijmy się - tak ze znajomymi delektowaliśmy ten wynalazek.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
P.S. W ogóle w Polsce Pinta wyprodukowała piffo na bazie receptur sahti i nazwała to "Koniec Świata" - ale jakoś ostatnio (2-3 lata) nie widziałem na półkach tego wynalazku, mimo że szukam w specjalistycznych lub firmowych punktach a nie w wielkopowierzchniowych jednostkach sprzedaży detalicznej znanej zagranicznej sieci. I to niejednej.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Racja jest tylko jedna TWOJA :):):) buahah
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Sahti? Kuurna ;-).
W Estonii występuje pod nazwą Koduõlu, czyli piwo domowe.
Butelkowego nie próbowałem; wytworzone domowym sumptem było zacne.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ryski Czarny Balsam może być (jak i Vana Tallinn — dobry na długie zimowe wieczory).
Byle tylko w wersji kanonicznej; bez jakichś wymyślnych dodatków.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A zamiast Koskenkorvy proponuję Moe Viin 1886 lub Mahe Viin 1886.
Ewentualnie jeszcze bardziej apteczne w stylu gorzały z serii Moe J.J. Kurberg.
(Popularniejsze marki jak Saaremaa czy Viru Valge nadają się jedynie do czyszczenia głowic.)
PS. Tylko nie kupować w Estonii, gdyż akcyza zabije skutecznie chęć konsumpcji.
Alkohol estoński tudzież fiński najkorzystniej nabywać na Łotwie (przy granicy z Estonią), gdzie pierwotne akcyzy tracą swoją moc.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czarny balsam w zasadzie widziałem tylko w dwóch "udziwnieniach": czarna porzeczka (dobre) i wiśnia (nie piłem).
Z sahti pierwszy raz zetknąłem się na Saremie, w Kuressare, w 2009. Rzeczywiście nazywało się to tam inaczej (być może właśnie tak jak piszesz ale nie pamiętam), a facio, który nas obsługiwał (knajpa w starym młynie) udzielił nam szybkiej lekcji poglądowej co to takiego. Potem przyniósł miejscowe piwko (twierdził że to miejscowy ale, chyba nawet browar "młynowy") z takim cidrowym posmakiem, miejscowej produkcji i wymiękliśmy -GENIALNE. Zapomnieliśmy wtedy o całej reszcie i do końca ciągnęliśmy ten wynalazek. Niestety - nie pamiętam nazwy - zresztą ten browarek niejako nakrył czapką "problemat" sahti i na jakiś czas zapomniałem o istnieniu tego czegoś. Przypomniałem sobie właśnie dzięki Pincie i jednoczesnym wyjeździe do Suomi z grupą znajomych, bodaj w 2013 lub 14.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Na Łotwie przy granicy są takie sklepy wyspecjalizowane w procentowym handlu detal i półhurt:), kojarzę taki sklep w Ainaźi na Łotwie, przy granicy z Estonią - nie sposób nie zauważyć przy trasie - spory parking i multum tablic informacyjnych, tylko nazwy sklepu zapomniałem (sieciówka chyba nawet) alkocośtam...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Mogło się też nazywać Taluõlu, czyli gospodarskie.
Z miejscowych mogę polecić wyrób browaru z Sillamäe – München Vaskne (czyli miedziane). Dostępne tylko z beczki – zazwyczaj nalewane do butelek PET.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tak, to właśnie jedno z tych miejsc, które mnożą się jak króliki i rosną jak grzyby po deszczu. W Ainaži zwykle jakieś 70% samochodów na parkingu ma rejestracje estońskie, pozostałe – fińskie.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Ciekawa dyskusja... Wybieram się do Carlskrony. Ja wiem, że to Szwecja, ale może znacie coś zacnego i lokalnego. Mam na myśli piwa, bo swoją porcję mocnych alkoholi już w życiu wypiłem i raczej stronię...
Swoją drogą polecam sklep Piwosz na Płowieckiej. Mają fajny wybór piw, np. litewskich, lanych do PET-ów. Ja u nich kupuję Rohożca 12. Najlepszy "Czech" jaki ostatnio pijam.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Powinieneś zdążyć więc na Karlskrona Skärgårdsfest;
przypuszczalnie będzie tam serwowane coś więcej niż zwykłe trunki dla mas.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wracając na chwilę do piw czeskich, to polecam Parohač, najwyżej ponoć położony browar w tej części Europy (na wysokości 1410 m. n.p.m.)
Plus: trzeba się pofatygować tam osobiście. Dobre powietrze, piękne widoki.
Minus: piwo na wynos jest rozlewane wyłącznie do tamtejszych brązowych butelek PET, których cena jest iście wysokogórska.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Masi - dzięki za ten adres. Płowiecka jeżdżę kilka razy w tygodniu w te i nazad a w tym sklepiku jeszcze nie byłem. Spenetruję z ciekawością i opowiem com widział i wybrał:)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Masi - jeszcze jedno - w Szwecji na milion procent są krafciarze, wystarczy tylko poszukać, głónie jednak chyba w knajpach - jeden minus - relatywnie drogo. Nie wiem jak jest teraz w Szwecji - kiedyś alko sprzedawali wyłącznie w sieci sklepów Systembolaget. Może poluzowali teraz ale kiedyś był reżim - czynne tylko od poniedziałku do piątku w określonych godzinach. Potem szlus.
Było nawet zabawne obserwować swenków szturmujących w piatek po robocie Systemy i wracających ze szczęściem na ryju w towarzystwie pobrzdękujących tobołkoów:):)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Systembolaget ma nadal wyłączność na sprzedaż (niekonsumpcyjną) napojów alkoholowych powyżej 3,5%. I nabywca musi mieć ukończone 20 lat.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Miejscowi twierdzili, że kto żyw i ma ku temu możliwość (zwłaszcza mieszkając poza miastem), ten pędzi...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
W Finlandii na podobnej zasadzie działa Alko (próg jest nieco wyższy, bo 5,5%).
Zaś miejscowi często parają się szmuglem.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
i chlaniem w ościennych krajach...
Generał dywizji
  • 0 / 0
Chlanie w ościennych krajach... Najpiękniejsze obrazki widziałem na Bahrajnie. W nocy z czwartku na piątek miasto usłane jest zapitymi Saudyjczykami, którzy przez most przyjeżdżają tylko po to, żeby się uchlać. Wracają w piątek po południu. Na Bahrzjnie alko jest częściowo dostępny, w Saudii pełna prohibicja.
Starszy kapral
  • 4 / 1
Na chwilę obecną to każdy przeciwnik dla Legii jest wielkim wyzwaniem
Sierżant
  • 0 / 0
Zgadzam się.... Z tym co prezentują to trzeba naprawdę trzymać kciuki
Sierżant
  • 0 / 1
Zgadzam się.... Z tym co prezentują to trzeba naprawdę trzymać kciuki
Z jednej strony jestem spokojny o wynik, w końcu gramy z fińska drużyna o której tak szczerze mówiąc nigdy nie słyszałem. Natomiast obawiam się o poziom jaki zaprezentujemy oraz ewentualnego bramkowego remisu
Podpułkownik
  • 1 / 1
Czekam spokojnie na mecz nie żebym lekceważył Finów ale myślę że spokojnie wygramy.Pewnie będzie męczarnia w pierwszej polowie bo pewnie u Finów będzie autobus postawiony.W drugiej osłabną i strzelimy.Oby tyle by rewanż był spokojny.
Młodszy chorąży
  • 2 / 2
Krótko mówiąc Legia jest faworytem i brak zwycięstwa byłby niespodzianką. A to, że na początku sezonu na Ł3 od razu pojawia się ta nadzwyczajna presja to na własne życzenie, można powiedzieć.
~Urban
  • 0 / 0
3 rok z rzedu to juz nie niespodzianka. 2 rok bez trenera tez nie pozwala na optymizm
Czy warto się obawiać Finów?Takie trochę głupie pytanie......A kogo my nie możemy się obawiać?Przecież drużyna z Giblartaru grała z nami prawie jak równy z równym
Rywal wcale nie taki słaby, a ostatnie mecze pokazały że nie ma praktycznie żadnej zmiany w porównaniu z końcówką poprzedniego sezonu. Skład wcale taki słaby nie jest, transfery wyglądają na solidne, tylko cóż z tego jak sztab trenerski jest do niczego. Nawet najlepszy skład musi być mądrze prowadzony aby osiągać sukcesy, my za to dalej nie możemy ogarnąć sensownego trenera.

Jakoś mi się wydaje, że z dobrym szkoleniowcem ten skład może bez problemu powalczyć o wejście do LE.
Kapral
  • 3 / 1
Będzie mecz w tv? Wspieram ze Śląska, więc trochę daleko mam na stadion ;) Powodzenia!
Generał dywizji
  • 0 / 0
Tak będzie :)
Starszy kapral
  • 7 / 0
Mam małe pytanie. Czy redakcja moglaby rozłożyć na czynniki pierwsze nasz zespół łącznie ze sztabem szkoleniowym? Myślę, że byłaby to ciekawa lektura...
Zdaniem dziennikarza Piotra Żelaznego w klubie zaczęło się, jak to ujął, zmiękczanie pozycji Vukovica. W programie Szpakowskiego 4-4-2 mowa była o głosach z Legii, że traktowany jest tak jakby nadal był trenerem tymczasowym do chwili przyjścia następcy.
Cóż, czyli znowu czekamy na desperata chętnego pracować w tak zarządzanym klubie. Czy aż tak trudno znaleźć doświadczonego trenera nie będącego furiatem?
Generał brygady
  • 0 / 1
Wydaje mi się, że jakąkolwiek decyzję podejmą, powinni wreszcie wziąć jakąś odpowiedzialność za nią. Nie wiem już co jest słabsze, zatrudnianie trenerów bez doświadczenia, czy zmiany szkoleniowców średnio co 4 miesiące.
odnoszę wrażenie, że warto już skończyć z miotaniem się. Albo postawić mocniej na Vukovicia, chociażby w rocznej perspektywie. Ewentualnie i owszem rozglądając się ewentualnie za następcą, ale dając zespołowi jakąś stabilność i sygnał, że żadne numery na zwalnianie trenera nie przejdą.
Albo już teraz zatrudniajmy upatrzonego i wytypowanego ROZSĄDNIE trenera zapewniając mu też jakąś stabilność pracy.
Niestety nie da się przymusić piłkarzy, by grali lepiej.
Generał brygady
  • 0 / 1
Ciężko powiedzieć. Moim zdaniem Gwilia w II połowie meczu z Pogonią to inny piłkarz niż ten sprzed przerwy. Może więc się dało?
Nie wiem też dlaczego piłkarze w jednym meczu grają dobrze, a w następnym, wchodząc z ławki nagle są niewidoczni.
To moim zdaniem są jakieś podstawowe sprawy dla piłkarzy, którzy zarabiają tak duże pieniądze.
Chodzi mi o cały zespół, bo to gra zespołowa.
Generał dywizji
  • 1 / 1
A ja wam pisałem ,że po zejściu z kontraktu Pinto Miodek zaczyna poszukiwania to mnie zje....jiście minusikami !
A powiedział coś konkretniejszego czy poprostu "głosy z Legii"? A w Legii nikt nic o tym nie wie...
Pułkownik
  • 3 / 0
Teraz to tylko głosy z Legii dochodzą nic wiecej :)
Sierżant
  • 1 / 0
Jeszcze większy będzie krzyk jak Vuko pr....li LE . I wtedy już głosy będą wyraźne....
Generał brygady
  • 0 / 0
fairplay

Oczywiście, masz rację, że zespołowa. Dlatego warto, żeby każde ogniwo tego zespołu grało na miarę swoich możliwości i dla zespołu. Niestety z tym jest różnie. A jeśli dany piłkarz pod okiem takiego Vuko jest zagrać dobrze 15 minut, to może i całą połowę?
Jeśli jest w stanie zagrać dobrze przez 90 minut, to może i 20 minut w następnym meczu? Tego bym oczekiwał od naszych piłkarzy.
Generał brygady
  • 0 / 0
Ps
...jest w stanie zagrać...
Jeżeli chodzi o konkrety, dziennikarze raczej nie podają skąd mają informacje. Nie wiem, co znaczy zmiękczanie Vuko w Legii, dziennikarz u Szpakowskiego też tego nie wyjaśnił.
Według mnie za dużo jest szumu wokół Legii w ostatnim czasie i jeśli informacja nie jest podpisana przez Piotra Koźmińskiego to nie wierze. Ewentualnie Adam Dawidziuk lub Bartkovy. Reszta strzela na pałe i liczą że trafią.
Generał brygady
  • 1 / 2
Fajny lead, ale to nawet nie tyle cała Finlandia, ile sam śp. Matti Nykaenen kojarzył się z wódką, choć on akurat pił głównie smirnova.

A teraz poważniej:
Nikogo nie warto lekceważyć, ale jeśli Legia zaprezentuje przynajmniej 80% swojego sportowego potencjału, powinna gładko przejść Rovaniemen, tak jak jakiś czas temu przeszła bez większych kłopotów IFK Mariehamn.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Gwoli przypomnienia: gramy z KuPSem, a nie RoPSem.
Z obecna forma Legii i biorac pod uwage poprzednie 2 lata, obawiac sie nalezy kazdego. To ze ich gracz odbil sie od 1 ligowej Miedzi, tez niczego nie gwarantuje, bo my przegralismy mecz z 1 ligowcem w Pucharze Polski po dogrywce. Oczywiscie to dwumecz, wiec wierze w zwyciestwo, a analiza sugeruje, ze mocny pressing ktory pokazalismy chocby przez 20 minut z Europa moze wystarczyc do tego zeby rywale sie pogubili i zeby strzelic pare bramek ktore pozwola spokojnie myslec o rewanzu. Niestety umiarkowany sceptycyzm to juz nieodlaczny atrybut kibica Legii, ktory nie chce sie zawiesc tym co zobaczy. No bo jak tu pisac, golimy ogorow... po Sheriffie, Trnawie czy Dudelange. Nie wypada. Mimo wszystko stawiam na 3:0 :-)
~C
  • 0 / 0
Kurde, wy tak na serio?
Generał broni
  • 4 / 1
Czy warto obawiać się Finów ? Trudno być 100 procentowym optymistą patrząc dzisiaj jak gra zespół .
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Obawiać się? Niekoniecznie. Nie lekceważyć? Z całą pewnością.
Obecnie to Legia powinna się obawiać każdego :(
Oto Prawdziwy kibic który zawsze wie jak podnosić na duchu
Pułkownik
  • 3 / 3
Dzidzius
A może poprostu realista. My ciągle żyjemy tym co było trzy i cztery lata temu. Jak graliśmy w LM i regularnie awansowaliśmy do LE. Teraz prawda jest taka że nasza jakość sportowa spadla o dwie połki i z każdym rywalem z którym sie mierzymy,w roli faworyta to nie jesteśmy pewni wycięstwa. Ja mam wielki obawy przed meczem z Finami,czy przypadkiem nasi kopacze znowu nie sprawia kompromitacji.
ja nie jestem od podnoszenia na duchu - od tego jest psycholog sportu. Ja oceniam rzeczywistość. A jeżeli ktoś twierdzi, że w meczu z Finami Legia jest faworytem, to gratuluję optymizmu. Ja oceniam szanse na 50/50. Tyle. Aby być kibicem, nie trzeba być idiotą abstrah*jącym od rzeczywistości.
Chorąży
  • 1 / 1
Obecnie może i tak,ale ostatni mecz z Pogonią to akurat nie jest żadnym wyznacznikiem bo tam grał skład rezerwowy i eksperymentalny.Przed jutrzejszym meczem jestem spokojny o zwycięstwo każdy mecz będzie działał na korzyść nowych,będą się lepiej rozumieć z resztą zepołu.Spodziewam się pdobnego wyniku jak z Europa FC u siebie.
~Nie znasz się
  • 0 / 0
To jeśli ty oceaniasz 50% na 50% to widocznie nim jesteś. 70% do 30%. Jak finom uda się chociaż jeden mecz zremisować, to się zdziwię.
Oj, drogi Panie Redaktorze - mało rzetelnie Pan się przygotował - należy wiedzieć, że w fińskich klubach przez długie lata grali tacy piłkarze Legii jak Tomasz Arceusz, który zresztą mieszka tam do dziś (rozegrał w Vaasan Palloseura 172 mecze i zdobył 69 bramek). Jego można by Panu wybaczyć ale pominięcie piłkarza z Galerii Sław Legii Kazimierza Budy już Panu nie wybaczę. W Vaasanie grał z krótką przerwa blisko 6 lat. Dodam jeszcze tylko do kolekcji reprezentanta kraju Jana Karasia i już Pana nie będę dręczył. Albo niech Pan pisze rzetelnie albo wcale.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Już dopisał. Jednakowoż odredakcyjnych podziękowań za wkład merytoryczny nie widzę.
Chorąży
  • 4 / 1
Broendby grało w poprzedniej rundzie z fińskim Turku u siebie wygrali 4-1 na wyjezdzie przegrali 2-0 i o mały włos nie odpadli.Trzeba zagrać jutro na 100% wygrać jak najwyżej bo rewanż na sztucznej murawie będzie ciężki.
To Broendby jest do walnięcia, patrząc po ich historii pucharowej to oni straszą tylko nazwą. Niestety nie wiem czy to oni zagrali w rewanżu tak słabo czy Inter Turku tak dobrze.
Chorąży
  • 1 / 5
Uważam,że Lechia będzie minimalnym faworytem w meczu z nimi.
Chorąży
  • 1 / 1
januszeria już minusuje jeśli Lechia odpadnie z Broendby to tylko przez swoją głupote jak Piast z Bate.
Nic nie wnosząca ciekawostka:
KuPS jest niżej klasyfikowany w rankingu klubowym niż Europa FC.
Co prawda nie z tego powodu, ale sadze ze ten mecz moze byc troszke latwiejszy niz z Europa. KuPS pewnie ma ogolnie lepszych pilkarzy, ale nie koniecznie taktycznie musz byc tak poukladanani by sie dobrze ustawic pod silniejszego przeciwnika. Wyniki typu 3:3 czy 3:4 to troche sugeruja, ze zdarza im sie radosnie podchodzic do obowiazkow defensynych. W tym upatrywalbym szansy, ale potrzebna jest skutecznosc i dobrze zalozony pressing.
Generał dywizji
  • 1 / 7
https://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2019-07-23/kolton-vukovic-jest-w-chaosie-tworczosci/?ref=kafle&fbclid=IwAR0m3vrhRf41t7K-q8Z6ev6VV6VhyzfR64lo4Y1MMkctQzJ8m9NGMasxWNA
Często z nim się nie zgadzam , ale tu trafia w sedno i to własnie będzie powodem zwolnienia naszego trenera !
"Jego zdaniem trener Legii Warszawa wciąż nie zakończył budowania składu i nie znalazł odpowiedniego ustawienia swojej drużyny."

No właśnie, a tu już mamy lipiec i pierwszą kolejkę za sobą. Trzeba pomału zwalniać. Uwielbiam ten ekstraklasy zwyczaj: albo jesteśmy na etapie rewolucji albo tuż przed wywaleniem trenera. Rotacja jest taka, że Remy czy Antolić będąc niespełna półtora roku w klubie mieli CZTERECH trenerów. CZTERECH!!! Kto tu popracował dwa sezony? To jest w poważnych klubach standard. Cykl wynosi dwa sezony.

Wyobraźcie sobie, że Wam się przełożony zmienia co cztery miesiące. To jest niepoważne. Jeśli trener ciągle siedzi na gorącym krześle, to jego autorytet jest żaden.
Dla mnie taka gadka nic nie wnosi, każdy widzi co gra a co nie gra, a dorabianie do tego ideologii sluży dziennikarzom tylko temu, aby mieć na rano gotowy artykuł dla szefa, albo żeby można było nakręcić film na youtube by się klikał. Tu naprawdę nie ma się co rozwodzić, Vuković pewnie ma jakąś koncepcję gry, tylko nie ma doświadczenia i nie wie na tę chwilę jak ją zastosować do drużyny, szkielet drużyny na pewno mamy personalnie.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Ale co myślisz ,że w czwartek zagramy 45 bardo dobrej gry .Zagramy 15-20 minut dobrze i jak nam mecz się odpowiednio ułoży to będzie okey .W innym wypadku to rywal nas pyknie ,wyczeka na odpowiednią chwile i za atakuje ! Może być tak ,że to oni a nie my siądą na nas od początku .Zabawnie to brzmi , ale trawa może być naszym dwunastym zawodnikiem i tu upatruje nasze szansy ! My za często mamy przestoje i wtedy wkrada się chaos .Dla mnie bombą z czasowym zapalnikiem jest postawa środka obrony i tam muszą nastąpić zmiany jak i w środku pola .Za dużo jest holowania piłki , brak zagrań i wyjścia od razu na pozycję .Tylko Karbowiak z nowym coś w tym stylu próbowali zagrać .Może jak będzie Carlitos grał to uda się im po klepać
~L
  • 2 / 0
Po wylosowaniu Finów udało mi się wyszperać ich 2 mecze i jakiś dłuższy skrót trzeciego. Wniosek? To nie są ogórki absolutnie! Jakbym miał porównywać do tego Manehaim czy jak tam z którymi już graliśmy to wydają się co najmniej o klasę lepsi. Zwracają uwagę zwłaszcza obcokrajowcy, widać że nie sprowadzano ich wyłącznie dla kolorytu. Wyeliminowanie Białorusinów też o czymś świadczy. Radzę uważać.
Jak wyszerpałeś skoro obszerny skrót wszystkich meczów jest na ich oficjalnym yt :P
Podporucznik
  • 2 / 0
Potencjał raczej mamy sporo większy. Jak każdy zagra tak, jak potrafi - wygramy na spoko. Jeśli będzie gra taka jak ostatnio, to może być nieciekawie.
Generał dywizji
  • 0 / 3
Czwartkowy mecz to prawdziwy egzamin dla naszego sternika .Mamy kadrę ze dwa razy lepszą od tego Kłopio i tylko od trenera będzie zależało jak ustawi drużynę . Pewnie wyjdzie w środku Martins i Jodłowiec , choć patrząc na niego , wole Antka .Ten to chociaż broni i potrafi rozegrać jak ma dobry dzień .Skrzydła Novikovsas i nowy nabytek lub Karbowiak .Gorzej z ofensywnym pomocnikiem przed napastnikami .Gdyby Jarek zagrał to można Carlitosa tam ustawić
Na koniec obrona Veso ,jędza ,Lewczuk Stolarski
W ubiegłym roku podchodził bym z obawą do meczu.Legia była w rozsypce ale teraz sytuacja jest już inna. Nasza gra nie porywa ale mamy drużynę, która wie o co gra. Piłkarze to nie ubiegłoroczne tłuste koty, które za byle myszą czterech liter nie ruszą. Nie będzie łatwo lekko i przyjemnie ale damy radę.
Powinno być: podchodziłbym - piszemy to razem.
Podpułkownik
  • 2 / 2
Nie podchodzisz teraz z obawa? gratuluje Ci odwagi - bez sarkazmu - obys miał racje - ja jedna po tym co widziałem z Europa i Pogonia obawiam się każdego przeciwnika
Rafi, jakieś tam obawy są - to tylko piłka nożna i nie jedno już widzieliśmy i nie idzie mi tylko o historię Legii. Kluczowy będzie pierwszy mecz u nas - musimy wypracować bramkową przewagę przed rewanżem na sztucznej nawierzchni boiska. rywala. Stać nas na wynik: 2,3 - 0, to powinno swobodnie wystarczyć. Jeżeli zagramy piłka po ziemi, szybko i kombinacyjnie, to rywale nie będą mogli odpowiedzieć - nie mają odpowiednich umiejętności technicznych, a i taktycznie są na niższym poziomie.
Dobra uwaga - chociaż wszyscy mają pewnie w głowach więcej czarnych myśli i te "niuanse" umykają, bo Legia gra znacznie poniżej oczekiwać. Moim zdaniem do natychmiastowego wyeliminowania są podstawowe, juniorskie błedy w przyjęciu i rozegraniu piłki. To, co robił Remy w meczu z Pogonią, i to jak ustawiał się do gry Jodłowiec - wprost nie ma słów. Gdybym tego na własne oczy, na żywo, na stadionei nie widział - chyba bym nie uwierzył. Przy takich błedach akcje skrzydłami z szybką zmianą strony boiska (wide druga bramka Pogoni) nas rozwalą - czas stracony na złym ustawieniu się do odbioru i do krycia przy takiej, nawet dośc wolnej akcji jka zagrała Pogoń, są nie do odrobienia. Zobaczymy - idę na mecz i popatrzymy na spokojnie :)
jeśli będzie następował progres w grze tak jak do tej pory od meczu na Gibraltarze, to o wynik raczej nie powinniśmy się martwić. Chyba, że znowu na środku obrony zagra Remmy, to każdy jego kontakt z piłką będzie niebezpieczny
Tu sie zgodzę. Gramy momentami dziadostwo i robimy masę błędów, ale progresu z meczu na mecz odmówić nie można.
"Gdy dotyka piłki, powoduje niepokój u przeciwników" - oby ten Brazylijczyk jak najmniej dotykał,bo w przeciwnym razie to będzie ciężki mecz...
Marszałek Polski
  • 6 / 0
A gdy spogląda na piłkę, to rywalom – niczym Rzeckiemu na ton głosu Wokulskiego – przechodzi mróz po kościach.
Pułkownik
  • 4 / 0
e tam odpowiem jak na tym forum się pisze gdy przychodzi jakiś zawodnik. Jakby był taki dobry nie gral by w Kuopion ;)
Major
  • 0 / 2
Jeszcze ciekawostka :-)
Ja płaciłem za bilet na Kups 14zł syn na wakacjach bo miałby za 8 dla żony kierowcy kosztował 25
Natomiast na rewanz na stronie rywali normalny kosztuje od 20 do 40 jurkow i miejsc siedzących mają 2700
Major
  • 1 / 1
Czytam generalnie większość komentarzy od wielu lat i są osoby z którymi się zgadzam ale są też które mnie odrzucają..... Ale minusowanie takiego komentarza przez jakieś biurwy to ręce opadają
Porucznik
  • 3 / 0
Kurcze warto w końcu wygrać pewnie. Zapewnić sobie awans już jutro. Na ligę wystawić najsilniejszy skład a na rewanż zrobić rotację. Może by to wszystko ruszyło w odpowiednim kierunku.
~madd
  • 1 / 0
Do czego to doszło nawet Real nie był tak analizowany.
Major
  • 2 / 2
Po perturbacjach bilety kupione wiec mecz oglądam na swoich miejscach :-)
Ech w pok mają wywalone i błędy systemu kwituja.... zgłoszone do operatora
Patrzę sobie na wykupione bilety i przyznam że lipa bo może być mniej kibiców niż na Europie
Artykuł fajnie się czyta...... ale...... Brzmi jak wytłumaczenie przed ciężkim meczem a powinniśmy im dowalic jak w sparingu z Pogonią Siedlce
Cóż zachęcam do dopingu na stadionie..... jestem dobrej myśli
~bubba
  • 0 / 0
O matko jedyna po przeczytaniu tej analizy i mając w głowie nasze ostatnie wyczyny to remis to będzie nasz sukces na miarę awansu do LM
Marszałek Polski
  • 7 / 0
Ciekawe, że autorowi Finlandia nie skojarzyła się wcale z sauną, tylko z wódką (i to na pierwszym miejscu).
Bliższa koszula ciału niż sukmana?:-)
Pozdrawiam
No bo w Saunie gorące kamienie polewa się wódką. Lepiej dla wątroby.
Pułkownik
  • 3 / 0
Mi zawsze kojarzy się z hokeistami i kierwcami rajdowymi.
A mi z Nokia, pewnie prawie kazdy mial telefon tej marki przynajmniej raz.
Pułkownik
  • 1 / 0
a mi Nokia z pięcio sekundówkami ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A z Muminkami?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
HB
Skoro z telefonami Nokia, to i z oponami Nokian.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ledarg
Dawno nie słyszałem tego powiedzenia w pełnej postaci. :-)
Podporucznik
  • 2 / 1
Gra defensywna w Finlandii jest na poziomie okręgówki. Bramkarze słabi. Wszystkie bramki po ewidentnych błędach. Jeśli znowu nie zawiodą koncentracja i skuteczność, to nie powinno być problemu. No własnie, jeśli....
W teorii to można sobie rozpracować każdą, naprawdę każdą drużynę. Cóż to jednak da, gdy zawodnicy nie poradzą sobie na boisku...? Także poczekam do meczu, wówczas okaże się, jaką pracę wykonał cały sztab...
Generał
  • 2 / 0
Taki tytuł to chciałbym zobaczyć po meczu.
O! Dokładnie! Na tę chwilę to tylko teoretyczna analiza, ich trzeba rozmontować na boisku.
Pozdrawiam
Pułkownik
  • 2 / 0
Dam tutul jest niebezpieczny, czy moze prowokacyjny.
'Czy warto obawiac sie Finow', zapewne nie warto, ale Astany, Scheriffa, Trnavy i Dudelange tez nie 'bylo warto', i nikt przy zdrowych zmyslach nie myslal inaczej. Jednak tymczasem... Wlasnie.
Wszystko zalezy jak nasz swiezo upieczony kandydat na trenera pouklada druzyne, co do skladu i pomyslu na gre, a nie tylko do skrzydla i wrzutka, ewentualnie podobno cwiczona znow ostatnio na treningach dluzsza laga 'na Kule' od obroncow.
Bo jesli nie pouklada, wtedy najczarniejszy schemat znow moze sie ziscic. No bo tez coz to za przeciwnik, wiec wychodzimy zblazowani, ewentualnie troche jeszcze o cokolwiek na trenera sfochowani. Brameczka, dwie, trzy (na forum oczywiscie odbedzie sie tradycyjnie dyskusja ile to ich nie powieziemy) i do domciu, na gre mamy wywalone.
Tymczasem zdziwko, bo przeciwnik grajac dla siebie mecz zycia zapyer.dala jak po dopalaczach, wiedza jak biegac, co grac, wychodza na pozycje, zgarniaja drugie pilki.
Nam po niecelnych wrzutkach czy lagach na obroncow, ewentualnie paru anemicznych wybronionych czy niecelnych strzalach nie wpadlo nic. Wkrada sie nerwowosc, wiec latwo o faul na czewona, wzajemne pretensje, wzuszanie ramionami, rozkladanie rak, nic sie nie klei...
Brzmi znajomo ? No wlasnie.
Trzeba zap.ier.dalac, juz od pierwszego gwizdka. Nie mamy marginesu bledu.
A przedtem w szatni - o ile sie uda - poustawiac, zmotywowac. Zeby nikt nie pomyslal beztrosko, ze porazka to nie koniec swiata (po co wtedy w ogole zawracac glowe i grac w pilke ??) i ze nic sie nie stalo.

Tak ku przestrodze.
Przecież Astany wszyscy się tu obawiali bo była faworytem.
Pułkownik
  • 1 / 4
Astany wszyscy sie obawiali ? Byla faworytem ?
Nie kolego, nie dwa lata temu, w rok po LM.
Obawiac to sie moglismy tylko sztucznej trawy, ale i tak dominowala pewnosc ze powieziemy 'pastuchow z Kazachstanu'.
Blatok 0 / 1 Myślę, że Legia załatwi sprawę z pastuchami już w pierwszym meczu. Sztuczna nawierzchnia sluzy piłkarzom technicznym. Kwartet Radović, Nagy, Pasquato, Sadiku wspierany Moulinem i Mączyńskim zrobi im dziecko. Do tego dobiją z kontry Chukwu, Kucharczyk czy Michalak. Są bez szans
[18-07-2017 18:11]

To musiało chodzić o tę dominującą pewność, ale jak to często bywa na legia.net, nie miała ona wiele wspólnego z rzeczywistością.
Generał brygady
  • 1 / 0
Zgadzam się zupełnie.
Wydaje mi się też, że trener to jedno, a drugą sprawą jest mentalność piłkarzy(na którą poniekąd trener też powinien mieć wpływ). Jeżeli piłkarze swoją dyspozycję uzależniają od tego czy będą grać od 1 czy od 60 minuty, to rzeczywiście możemy się bać każdego.
To jest duża praca dla Vukovicia, oprócz kwestii taktyki.
przy tej formie Legii warto sie obawiać każdego
Kapitan
  • 1 / 1
Zdaje się że to drużyna podobna poziomem do Mariehamn, z którymi wygraliśmy dwa lata temu 4:0 i 5:0.
Obawiam się jednak że przez te dwa lata zjechaliśmy poziomem w dół.
Nie no, od Mariehamn mocniejsza jednak.

PS: było 3-0 i 6-0
Ładnie pograli w poprzedniej rundzie, ale Vitebsk ma słabszy czas teraz, 1-0 musimy chociaż ugrać.
~Egon.
  • 0 / 0
Oby, chociaż przy grze obronnej jaką zaprezentowaliśmy w meczu z Pogonią, może nam być ciężko utrzymać czyste konto.
Generał dywizji
  • 1 / 0
W obecnej sytuacji i formie, My się niestety możemy obawiać każdego rywala. W końcu jednak musi przyjść forma.
Kapitan
  • 0 / 0
Tylko wygrana
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Lepiej: położony na łopatki.
Major
  • 3 / 2
Oczekuję w tym meczu wyraźnej poprawy gry Legii i zwycięstwa.
Starszy sierżant
  • 2 / 0
Jedno jest pewne komentatorów mają dużo lepszych od naszych smętków :)
Marszałek Polski
  • 1 / 0
W soboty i niedziele Finowie stają się ekstrawertyczni niczym za dotknięciem magicznej różdżki...
Pułkownik
  • 2 / 0
czyi koszmarne błędy robią w tym samym momencie, w którym robi je Legia
Marszałek Polski
  • 5 / 0
Nie RoPS Palloseura*, lecz po prostu RoPS lub RoPS Rovaniemi. RoPS to Rovaniemen Palloseura.
__________________________________________________________________________________________
*ma to równie wiele sensu, co ŁKS Klub Sportowy...
Wczoraj w nocy latałem dronem nad Tbilisi.
Chorąży
  • 2 / 1
Nie zwalniasz tempa..
Generał broni
  • 1 / 0
Co brałeś?
~Zatkało kakao?
  • 1 / 0
Tak? A ja latawcem nad Honolulu
Generał brygady
  • 1 / 1
Słaba drużyna, mam wrażenie że będzie nam łatwiej niż z Europa FC
myślę, że będzie odwrotnie i ledwo się przeciśniemy w dzisiejszej formie. Jak by nie było, przeszli klub z Białorusi, a to znaczy, że to nie są aż takie ogóry. Jutro trzeba rozstrzygnąć ten 2-mecz, nie ma innej opcji.
Bardzo dobra rozkminka naszego rywala, Vuko ma tu prawie wszystko :)
Recepta na sukces jest prosta, to Oni maja biegać za piłką. Szybko strzelić gola i od początku pokazać im, że nie mają żadnych szans.
Chcę zobaczyć Kante w pierwszym składzie, no i strzelamy z daleka, a nie chcemy wejść z piłka do bramki, jak to było z Pogonią, celowniki też lepiej ustawić, powtórzyć wynik z meczu z Europą i będzie ok.
Major
  • 0 / 9
Od początku to mówię. Biorąc pod uwagę formę, cechy wolicjonalne i fakt że gramy od pierwszej rundy (żaden przypadek), nie będziemy faworytem w żadnym dwumeczu.

Z Gibraltarem nie byliśmy.
Z Europą byliśmy faworytem i tak samo jesteśmy przed kolejnym dwumeczem. Już bez niepotrzebnej paniki.
"z Giblartarem nie byliśmy faworytem" :D

skąd takie płaczki się biorą to ja nie wiem :-)
Napisałem jednemu z bukmacherów, żeby zmienił kursy i wkleiłem Twój komentarz jako źródło.
Odpisali mi, że jestem poyebany na łeb.